PDA

Zobacz pełną wersję : D40X i czyszczenie matrycy



dpzcwa
08-06-2008, 22:06
Witam
ostatnio zauważyłem syfki na matrycy... zakupiłem zestaw 5 in 1 hama w fotojoker.... poczytałem trochę na forum...
i zabrałem się na czyszcenie... kiedy już matryce wyczyściłem skoczyłem zrobić foto prosto w niebo w celu wychwycenia niedociągnięć ..... 1 foto czyściutki 2 foto 1 kropa.... kolejne foto pojawia się kolejna kropka na matrycy ... skąd ???

skoro matryca jest czysta ??

normalnie oszaleć można... tak za każdym razem jest.... a to nie są paprochy tylko jakieś dziwne tłuste palmy.... od zakupu może tylko raz na samym początku zdjąłem obiektyw.... ponieważ nie mam takiej potrzeby jak na razie rozważam zakup jakieś obiektywu :)

i co ja mam zrobić żeby było ok ??...

dpzcwa
09-06-2008, 22:47
Udało mi się doczyścić matrycę i jest ok
Ale jaki jest powód pojawiania się tych plam to nie mam zielonego pojęcia...
Trzeba żyć dalej :)

żółto-czarny
09-06-2008, 23:42
Ale jaki jest powód pojawiania się tych plam to nie mam zielonego pojęcia...
Mam to samo. Ostatnio pierwszy raz od dawna musiałem użyć dużych przysłon i co? Małe, ale wyraźnie okrągłe kropki, a prawie na środku coś wyraźnego i ostrego, jakby kawałek nitki :evil: A wydawać by się mogło, że wymieniam obiektywy jak Pan Bóg przykazał, dziurą do dołu i w ogóle... W dodatku w ostatnim czasie te wymiany nie były takie częste. Pewnie będzie kolejna wizyta w serwisie, parę miesięcy po poprzedniej. Cholera mnie bierze, bo po paru latach nadal nie jestem pewien, jak postępować z DSLR :oops:

dpzcwa
10-06-2008, 01:12
Ja to akurat nie wymieniam szkla bo nie posiadam innego a tu zonk syfki na matrycy.... a moze to norma po 5 miesiacach syfki sie pokazuja...

andrzej500
10-06-2008, 01:56
Będziecie się męczyć do upadłego aż wreszcie łapniecie,
że jeśli coś jest na matrycy to widać to zawsze bez względu na odległość, przysłonę itp., Jeśli cos jest na obiektywie to im mocniej domknięty tym lepiej widać zabrudzenia.
Z czasem zaczniecie odróżniać czy coś siedzi na matrycy czy plamki na obiektywie, „bo ktoś miał katar”.

age1869
10-06-2008, 07:25
andrzej ma całkowitą racje :)

andrew01
10-06-2008, 07:48
Będziecie się męczyć do upadłego aż wreszcie łapniecie,
że jeśli coś jest na matrycy to widać to zawsze bez względu na odległość, przysłonę itp., Jeśli cos jest na obiektywie to im mocniej domknięty tym lepiej widać zabrudzenia.
Z czasem zaczniecie odróżniać czy coś siedzi na matrycy czy plamki na obiektywie, „bo ktoś miał katar”.

Obiektyw obiektywem - ale jak wytłumaczyć takie bardzo malutkie kropelki jakiejś bliżej nieokreślonej substancji rodzaju oleistego (zaznaczam, iż nie miałem kataru i nie kichałem do body :) ) pojawiające się czasem na matrycy?

Dx2
10-06-2008, 09:06
Obiektyw obiektywem - ale jak wytłumaczyć takie bardzo malutkie kropelki jakiejś bliżej nieokreślonej substancji rodzaju oleistego (zaznaczam, iż nie miałem kataru i nie kichałem do body :) ) pojawiające się czasem na matrycy?

Może smar z mechanizmu lustra?

dpzcwa
10-06-2008, 10:59
a moze moj nikonek zachorowal i katar ma ?? mmm dziwne nie chce go wysylac do lekarza... czaj z miodem musi pomoc...

TeamHANS
10-06-2008, 12:03
Obiektyw obiektywem - ale jak wytłumaczyć takie bardzo malutkie kropelki jakiejś bliżej nieokreślonej substancji rodzaju oleistego (zaznaczam, iż nie miałem kataru i nie kichałem do body :) ) pojawiające się czasem na matrycy?
To nie oleiste kropelki. Tylko kurz na matrycy. Przy np. f/22-36 będą bardzo dobrze widoczne. A przy mniejszej np. f/11 przerodzą się w plamki na zdjęciu (zrobione jak przez jakąś ciecz). A kurz na matrycy będzie zawsze. I nic z tym nie zrobisz. W jeden dzień wydmuchasz. Na drugi będzie znowu tyle samo. Lub o jeden więcej. Taki urok lustra. Ja już przestałem się tym przejmować. Czasem dmuchnę gruchą i tyle. Bardziej drażnią mnie paprochy na matówce. Dokładnie trzy upierdliwe kropeczki, których nie da się zdmuchnąć, ani wymieść pędzelkiem (Henio, Jadwiga i Gwidon).

andrew01
10-06-2008, 12:51
To nie oleiste kropelki. Tylko kurz na matrycy. Przy np. f/22-36 będą bardzo dobrze widoczne. A przy mniejszej np. f/11 przerodzą się w plamki na zdjęciu (zrobione jak przez jakąś ciecz). A kurz na matrycy będzie zawsze. I nic z tym nie zrobisz. W jeden dzień wydmuchasz. Na drugi będzie znowu tyle samo. Lub o jeden więcej. Taki urok lustra. Ja już przestałem się tym przejmować. Czasem dmuchnę gruchą i tyle. Bardziej drażnią mnie paprochy na matówce. Dokładnie trzy upierdliwe kropeczki, których nie da się zdmuchnąć, ani wymieść pędzelkiem (Henio, Jadwiga i Gwidon).

Jeśli kurz przy przetarciu patyczkiem powoduje mokrą smugę, którą następnie trzeba bardzo deliakatnie wytrzeć do sucha to tak - ale w przeciwnym wypadku to na 1000% nie był to kurz, ani na obiektywie ani na matrycy. Może w nikon'ie coś jednak nie tak przemyśleli - zwłaszcza, że jak kupowałem (fotojoker) to sprzedawca sam mówił, że sprawdza fabrycznie, nigdy nie wyciągane z pudełka body, gdyż zazwyczaj jest jakiś syfek na matrycy. Poza tymi syfkami to jak dla mnie aparacik bomba.

Pozdrawiam
Andrzej

charll
10-06-2008, 13:59
jeśli coś jest na matrycy to widać to zawsze bez względu na odległość, przysłonę itp.,
Zgadzam się z tym, ale zauważ, że w przypadku cyfrówki bardziej prawdopodobne jest iż zanieczyszczenia osiądą na filtrze znajdującym się nieco przed matrycą. A widoczoność takich pyłków również związana jest z przesłoną. Co nie zmienia faktu, że zanim zaczniemy czyścić filtr przed matrycą, sto razy upewnijmy się czy to nie brud na obiektywie.

żółto-czarny
10-06-2008, 15:22
Gorzej, że mogą się znaleźć również pod filtrem. Mam takie dwa, na szczęście malutkie i blisko brzegu. Sam boję się za to zabrać, a oddać do serwisu mi się nie opłaca.

dpzcwa
10-06-2008, 16:33
tak wygladaja fotki po wyczysczeniu matrycy
pierwsze zdjecie zrobiona po czyszczeniu
dpz.com.pl/d40x/DSC_1236.JPG

drugie zdjecie
dpz.com.pl/d40x/DSC_1237.JPG

trzecie zdjecie
dpz.com.pl/d40x/DSC_1238.JPG

pytanie skad wziely sie syfki na 2 i 3 zdjeciu skoro na 1 jest ok

horn3t
10-06-2008, 20:06
tak wygladaja fotki po wyczysczeniu matrycy
pierwsze zdjecie zrobiona po czyszczeniu

Powodów może być wiele, body nie posiada uszczelnień, obiektyw kitowy też nieszczelny, paproszki mogą leżeć we wnętrzu długo i w pewnych warunkach mogą dostać się na filtr itd....

TeamHANS
11-06-2008, 11:46
pytanie skad wziely sie syfki na 2 i 3 zdjeciu skoro na 1 jest ok Jak były by to drobinki kurzu. To mogły by się przemieszczać po matrycy. Pod wpływem zawirowania powietrza wywołanego przez unoszenie i opadanie lustra. Ale jeżeli kolega pisze, że to jest ciecz. Hmm. . . Już kiedyś czytałem o plamkach zrobionych przez zbytnio nasmarowany mechanizm tulejek lustra. Ale takich plam nie wytrze się samą suchą szmatką.

TeamHANS
11-06-2008, 11:47
Jeśli kurz przy przetarciu patyczkiem powoduje mokrą smugę, którą następnie trzeba bardzo deliakatnie wytrzeć do sucha to tak........ To czym szanowny kolega wycierał tą matrycę?

TeamHANS
11-06-2008, 11:54
Ale i tak stawiam, że to jest kurz u szanownego kolegi. Proszę spojrzeć na moją matrycę. Kontury syfków takie same. Nawet ten wygięty w banana jest taki sam.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b373509a6f13a7d3)

andrew01
11-06-2008, 12:45
To czym szanowny kolega wycierał tą matrycę?

Matrycę wyczyściłem patyczkami higienicznymi (było ich kilka przy komplecie do czyszczenia) ale tylko dlatego, iż na forum wyczytałem, że filtr na matrycy jest dość twardy i tak szybko się go nie uszkodzi (pomijam dotykanie twardymi i ostrymi krawędziami). Nie mniej jednak i tak miałem duszę na ramieniu i pełne gacie jak czyściłem...

Pomijając już kropelki cieczy to czy faktycznie kurz lub powiedzmy większe kawałeczki paproszków leżące na filtrze dadzą na zdjęciu efekt w postaci ciemniejszych plam czy raczej będą to konkretnie zmienione obszary zdjęcia? Zmierzam do tego, że te paproszki w zasadzie leżą na materiale światłoczułym i nie za bardzo rozumiem jak zmiana ogniskowej obiektywu może mieć na to wpływ. Matryca jest zawsze taka sama tylko inne "światło" na nią pada.

PS.

czyściłem także matówkę :) ale wolałbym tego nie powtarzać...

dpzcwa
11-06-2008, 14:38
najwidoczniej trzeba sie pogodzic z zaistaniala sytuacja....
cale szczescie nie posiadam zadnych robaczkow :) tak jak szanowny kolega z forum :)

a wczoraj obadalem jescze obiektwy byl czysciutki jak pupcia niemowlecia ale go przeczyscilem tak na wszelki wypadek
i doszlem do wniosku ze ten suepr ply do czyszczenia optyki z zestawu 5:1 hama z jokera to jest jedno wielkie.. ****....
jakies takie tluste i problem z wyczyszczeniem byl.... powinni to zabrac z polek sklepowych...

TeamHANS
11-06-2008, 20:13
a wczoraj obadalem jescze obiektwy byl czysciutki jak pupcia niemowlecia ale go przeczyscilem tak na wszelki wypadek
i doszlem do wniosku ze ten suepr ply do czyszczenia optyki z zestawu 5:1 hama z jokera to jest jedno wielkie.. ****....
jakies takie tluste i problem z wyczyszczeniem byl.... powinni to zabrac z polek sklepowych... He he. Dobre i trafne stwierdzenie. Ja miałem taki do powłok hmc i też nie był najlepszy. Potem kupiłem "Lens Cleaning Fluid" i też dupa. Zrobiony z destylowanej wody i nie-toksycznego detergentu, nie niszczącego szkła. Niby sama mgiełka odparowywała. Jednak zostawały smugi. Które trzeba było dopieścić papierkiem do optyki. Z obiektywami i filtrami to raczej już się nie pieszczę. HUH i jazda mankietem koszuli, czy co mam tam pod ręką. Ale za matrycę i matówkę to nie mam odwagi się jakoś zabrać. Podobno jest dobry izopropanol. Sam jednak nie miałem styczności.

Vodafone
11-06-2008, 21:59
Z obiektywami i filtrami to raczej już się nie pieszczę. HUH i jazda mankietem koszuli, czy co mam tam pod ręką.

To się nazywa profesionalne podejście do tematu :mrgreen:;-)