Zobacz pełną wersję : Paproch pomiędzy filtrem D a matrycą
krispike
08-06-2008, 16:10
Jakiś czas temu zauważyłem mała plamkę na zdjęciu w prawym dolnym rogu. Z początku byłem przekonany że to zabrudzony obiektyw, gdyż akurat przeglądałem zdjęcia z pleneru. Po przeczyszczeniu obiektywu w dalszym ciągu plamka na zdjęciach była widoczna. Przejrzałem wnikliwie na forum tematy związane z czyszczeniem matrycy i spróbowałem sam zajrzeć do środka. Za pomocą lupy zauważyłem mały paproszek, którego próbowałem zdmuchnąć gruszką. Niestety tak się trzymał jej że kilkakrotne dmuchnięcie nie przyniosły zamierzonych rezultatów.
Sprawę oddałem w ręce fachowca, który stwierdził iż „coś” dostało się między matrycę a filtr dolnoprzepustowy. Dlatego też jemu również nie udało się pozbyć ów paprocha. Czy jest to możliwe aby się tam coś dostało?
Trochę to dla nie dziwne, gdyż odkąd mam aparat tylko dwa razy zdejmowałem obiektyw. Na razie nie posiadam innych obiektywów więc nie istniała konieczność zdejmowania jego z korpusu. Więc skąd mi się wziął tan paproch.
Nie bardzo sobie wyobrażam obrabiać dodatkowo wszystkie zdjęcia w Photoshopie na dłuższa metę, tym bardziej że fotografuję śluby i inne tego typu uroczystości. Póki co „stempluje”.:(
Proszę poradźcie co w takiej sytuacji można zrobić. Czy tylko NP może mi pomóc i ile taki serwis sobie życzy za taką usługę i czy w ogóle jest to do zrobienia. :???:
Pozdrawiam
fotojacek
08-06-2008, 16:44
Generalnie kurz jest wszędzie a obietkyw podczas pracy pompuje powietrze. Dostanie się paprocha między filtr a matrycę jest mało możliwe co nie oznacza że zupełnie nieprawdopodobne. Jeśli on tam jest to tylko NP.
Jest jeszcze jedna możliwość : paproch mógł się przykleić do matrycy jakaś wilgotniejsza drobinka kurzu przyschła i w takim wypadku dmuchanie nie pomorze - tylko czyszczenie na mokro a tu chyba lepiej dać do serwisu.
Z tego co wiem Nikon bierze coś koło 80zeta za czyszczenie matrycy nie wiem ile zawołają jeśli bedą musieli dodatkowo rozkręcać i dokopać się pod filtr.
Skoro zadko odkrecasz ob. wnioskuję że aparat masz na gwarancji, może idz w zaparte ze taki kupiłeś i zobaczyleś to dopiero teraz przy f......, niech serwis sprawdzi/wyczysci za darmo
Jeśli paproch widać przy tylko duzych przysłonach i jest nieostry to znaczy ze na filtrze go masz .
Generalnie wrzuć kilka fotek strzelonych w niebo z maksymalnie otwartym obiektywem i po domknięciu f8,f11, f16 bo bez obrazka cieżko coś powiedzieć
krispike
08-06-2008, 19:27
Dziękuję na wstępie za zainteresowanie moim problemem i za te kilka cennych rad.
Właśnie zrobiłem kilka zdjęć i sam się przeraziłem. Zresztą ocenicie sami.
Co do gwarancji, to raczej nie wchodzi w rachubę, gdyż aparat mam już prawie 3 lata. Od niedawna zaczął na siebie zarabiać i dzięki temu odłożę na jakieś dodatkowe szkoło na które wcześniej trudno mi się było zdecydować.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img396.imageshack.us/img396/6638/foto1f35sx9.jpg)
F 3,5
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img395.imageshack.us/img395/6/foto2f8nl7.jpg)
F 8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img247.imageshack.us/img247/8184/foto3f11qj9.jpg)
F 11
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img247.imageshack.us/img247/4510/foto4f16pa0.jpg)
F 16
dominikmiz
08-06-2008, 19:53
Przy F 16 paprochów to jest z 10 a ten duży to wygląda na jakiegoś kleczsza;)
krispike
08-06-2008, 20:03
Tak to jest jak się wraz ze swoim sprzętem szlaja w trudnym terenie. Zrobiłem jeszcze na F22 i tam jeszcze dokładniej widać tego gada ale już nie było mi dane zamieścić tego ostatniego zdjęcia. Nie sadziłem ze nawet jak się nie zmienia obiektywu można doprowadzić do takiego stanu matryce. Coś mi się wydaje ze ten sezon będzie pod znakiem PSa +S, póki zdecyduję się oddać do NP.
pioter m
08-06-2008, 21:32
A na przyszlosc bedziesz wiedzial, ze przynajmniej na brzegi matrycy sie nie dmucha. Nie jestes pierwszym pechowcem, o ktorego klopotach czytalem. Zdecydowanie lepiej uzyc prozni.
Paproch nie jest gleboko, moze daloby sie go odessac? Masz dostep do jakiejs pompy prozniowej? To moze byc oddkurzacz z dosztukowanym wezykiem i waska koncowka (np. ta od gruszki-winowajczyni). Ewentualnie, jesli masz mozliwosc, mozesz sie podlaczyc do dojarki, bo one dzialaja na proznie. Ja uzywam polietylenowej (bardzo miekkiej) pipety i mam o tyle dobrze, ze pompa prozniowa jest moim narzedziem w labie.
KrzysztofS
09-06-2008, 08:30
normalnie jakis robak wlazl Ci pod filtr albo sie przykleil do niego :-)
dlatego od czasu do czasu warto tez odkurzyc wnetrze plecaka/torby w ktorym nosi sie szpej
krispike
09-06-2008, 08:53
[QUOTE=pioter m;740440]A na przyszlosc bedziesz wiedzial, ze przynajmniej na brzegi matrycy sie nie dmucha.
Dmuchałem tylko i wyłącznie w to miejsce gdzie widoczny był "paproch". Opisałem to w pierwszym poście mojego problemu. Paproch - "kleszcz", widoczny był gołym okiem nie mówiąc już jak sięgnąłem po szkło powiększające. Poza tym wspominałem że ów insekt wpełzł między matryce a filtr, więc dmuchanko raczej nic nie da. Tak bynajmniej stwierdził ktoś kto ze sprzętem fotograficznym ma o wiele większe obeznanie i doświadczenie niż ja.
Swoją droga to ciekaw jestem czy komuś na forum przydarzyło się coś takiego jak mi. Chodzi mi przede wszystkim o w/w insekta i miejsce jego nietypowego bytowania.
Wszystkim dziękuję za cenne rady i uwagi, ale raczej się nie podejmę samemu tego usuwać. Wole nie ryzykować. Jakoś się jeszcze przemęczę jakiś czas a NP mam nadzieje ze sobie poradzi z tym. Gdyby serwis był nieco bliżej i nie trzeba było tyle czekać (tak jak niektórzy na forum narzekali), aparat z pewnością oddałbym już dziś. Myślę ze zwłoka nie zaszkodzi mej matrycy, która ma "towarzysza" od kilku tygodni.
Pozdrawiam
JanuszWaw
09-06-2008, 11:03
...Swoją droga to ciekaw jestem czy komuś na forum przydarzyło się coś takiego jak mi. Chodzi mi przede wszystkim o w/w insekta i miejsce jego nietypowego bytowania...
Cześć,
tak sobie myślę, że pobiłeś rekord świata na ...zbliżenie w makrofotografii i to realizowanej przy pomocy pojedyńczych pikseli matrycy. :mrgreen: To oczywiście żart, ale czy mógłbyś mi na PW wrzucić wycinek obrazu zawierający tylko tego "wędrowniczka". Swoją drogą może to nano-spy, nasłany przez konkurencję, analizujący budowę matrycy Twego ulubieńca. Padł, bo mu chyba powietrze z gruchy zaszkodziło. Pozdrawiam -
Proszę wybaczyć jak to k.... możliwe żeby robal wlazł pomiędzy filtr a matrycę?
To filtr nie przylega szczelnie do matrycy? A jeżeli nie to jaka tam jest szczelina? Dziesiątych części mm?? Rozumiem jakiś drobny syfek. Ale robal?? Przecież on nie jest nieskończenie cienki. Dziwne jak dla mnie.
Zapakuj puszkę do kartonika wyślij do serwisu i zapytaj ich jakim cudem robal mógł się wcisnąć pod filtr?
Może jest on niewłaściwie nałożony na matrycę?
(a może robal jednak jest na filtrze?)
Proszę wybaczyć jak to k.... możliwe żeby robal wlazł pomiędzy filtr a matrycę?
Też się nad tym zastanawiam... bardzo dziwne.
krispike
09-06-2008, 11:42
Proszę wybaczyć jak to k.... możliwe żeby robal wlazł pomiędzy filtr a matrycę?
To filtr nie przylega szczelnie do matrycy? A jeżeli nie to jaka tam jest szczelina? Dziesiątych części mm?? Rozumiem jakiś drobny syfek. Ale robal?? Przecież on nie jest nieskończenie cienki. Dziwne jak dla mnie.
Zapakuj puszkę do kartonika wyślij do serwisu i zapytaj ich jakim cudem robal mógł się wcisnąć pod filtr?
Może jest on niewłaściwie nałożony na matrycę?
(a może robal jednak jest na filtrze?)
Wicie co, ja też się mocno zdziwiłem jak sobie go powiększyłem. Wcześniej byłem przekonany ze to paproch pod wpływem szeregu szkieł w obiektywie powiększa się do takich widocznych rozmiarów. Ale jak zrobiłem zdjęcie na F22 i powiększyłem to coś to rzeczywiście robal jak nic -odnóża, czułki i te sprawy. Szok.
Owszem łaziłem z tym aparatem po lasach, bezdrożach ale najczęściej w torbie bagnetowej Lowepro aparat zawsze lądował po wykonaniu zdjęcia i dodatkowo wszystko w plecaku. Co do jego lokalizacji to też mi się nie chce wierzyć że się wcisnął między filtr a matryce. Jakaś wersja kleszczopłaszczki czy co cho...y. Ale skoro w/ wspomniany fachowiec stwierdził ze to coś nie jest bezpośrednio na filtrze tylko pod... Musze chyba raz jeszcze z nim porozmawiać i zapytam czy do postawienia diagnozy używał jeszcze dodatkowej optyki czy tak gołym okiem.
Co do wysłania aparatu to jak wspominałem teraz nie dam rady. Aparat jest mi potrzebny. Wesela i te sprawy - sezon w palni. Będę z robalem focił, nic nie poradzi. Ciekaw jestem ile musiałbym czekać na aparat po jego wysłaniu do NP. Z pewnością nie jeden z Was wysyłał do nich. Ile czekaliście na swój sprzęt? Bo wiecie. Czas to pieniądz.
Hej
A czy możliwe, żeby robal siedział gdzieś w słoiku? Bo to by chyba było najbardziej racjonalne wytłumaczenie...
Proszę wybaczyć jak to k.... możliwe żeby robal wlazł pomiędzy filtr a matrycę?
To filtr nie przylega szczelnie do matrycy? A jeżeli nie to jaka tam jest szczelina? Dziesiątych części mm?? Rozumiem jakiś drobny syfek. Ale robal?? Przecież on nie jest nieskończenie cienki. Dziwne jak dla mnie.
Zdziwiłbyś się jakie potrafią być robale, mi siedzi jeden między warstwami LCD w laptopie, na początku kilka h chodził sobie wewnątrz a potem zdechł. I niby matryca LCD powinna być szczelna, a jednak.
Proponowałbym przyjrzenie się i stwierdzenie gdzie jest robak, albo do serwisu.
tomekF80
09-06-2008, 21:30
Przy F 16 paprochów to jest z 10 a ten duży to wygląda na jakiegoś kleczsza;)
To nie jest kleszcz. Kleszcze należą do pajęczaków, rząd: roztocze. I posiadają 4 pary odnóży krocznych.
Na fotografii - kiepsko, ale widać trzy pary odnóży krocznych. Więc można podejrzewać, że to owad. Bardzo powszechne i małe, ale za to k....wsko uciążliwe są meszki (małe latające muszki i gryzą nas) - sugestia. Albo to inny owad.
A to dziwne, że owad by wszedł między filtr i matrycę....
pozdro
TeamHANS
10-06-2008, 12:34
"Maciuś" tyle razy mówiłem. Nie wchodź do cudzego aparatu. Niedobry ty.....:mrgreen: Jak kiedyś byłem nad wodą na kocyku. Aparat leżał ot, tak sobie. Patrze na górny LCD, a tu mróweczka popiernicza mi od wewnątrz. Pomyślałem - nowa ikonka macro fotografii. Nie będę trzepał aparatem bo zostanie w środku. Po kilku minutach sama wyszła szczelinką od kółka trybów. Niekoniecznie syfki i brudy muszą dostawać się od strony obiektywu.
krispike
10-03-2009, 22:55
Minęło trochę czasu odkąd założyłem temat związany z zanieczyszczoną matrycą.
I tu ciekawostka dla wszystkich którzy znają temat. Otóż insekt zimą się wyniósł z mego aparatu.
Właściwie to trudno mi powiedzieć kiedy to nastąpiło i co wpłynęło. Musiałbym przejrzeć wcześniejsze zdjęcia. Najważniejsze, że już nie jest widoczny na fotkach. Mam nadzieje ze już nie wróci. Jednak czyszczenie matrycy jest nieuniknione. O czym świadczą widoczne paprochy na zamieszczonym zdjęciu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/03/481754560d836c66m-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=481754560d836c66)
Z tego co zdążyłem się zorientować na forum, to lepiej się za to nie brać samemu. Chociaż jak już wcześniej wspomniałem odważyłem się kiedyś dmuchać gruchą.
Ciekaw jestem jak tam niezawodny serwis NP. Czy nadal czyszczenie matrycy traktują jako naprawę aparatu i przetrzymują go tygodniami tak jak to niektórzy opisują na forum….?
Sorry, kurcze, ale nie mogę się powstrzymać, normalnie leżę i kwiczę ze śmiechu, pozdrawiam.
krispike
10-03-2009, 23:07
Sorry, kurcze, ale nie mogę się powstrzymać, normalnie leżę i kwiczę ze śmiechu, pozdrawiam.
No mi nie było do śmiechu. Zwłaszcza jak ów słynnego już robala zobaczyłem po sesji jak fotografowałem komunistów w białych komżach.
koniec sesji foto robaczka-modela, do domu do rodziny wrócił :-)
maver_79
11-03-2009, 10:07
najważniejsze, że robal się wyniósł :)
ale nasrał Ci tam niemiłosiernie :)
pozdr
Najprostrza odpowiedź to: robal zmarł z głodu, wysechł ze starości i odpadł. Teraz czeka Cię wydobywanie ZWŁOK.
krispike
11-03-2009, 11:19
Najprostrza odpowiedź to: robal zmarł z głodu, wysechł ze starości i odpadł. Teraz czeka Cię wydobywanie ZWŁOK.
Orientujecie się ile takie wydobycie i czyszczenie kosztuje w NP? Czy może bezpośrednio z nimi kontaktować się w w/w sprawie...
maver_79
11-03-2009, 11:22
najlepiej byłoby zadzwonić i wypytać ich.
żeby później nie było niespodzianek
okoterroru
11-03-2009, 12:17
W serwis Nikon Polska nic ci nie powiedzą, powiedzą, że musi to obejrzeć serwisant, a ty będziesz musiał zapłacić za wycenę kosztów usługi, no chyba że zdecydujesz się na usługę to wtedy nie płacisz kosztów wyceny. Jednakże tak czy tak będzie absurdalnie drogo, więc jakbyś się nie obrócił, dupa zawsze z tyłu.
A jeszcze jedno, poczekasz kilka miesięcy, bo to za pewne bardzo skomplikowana sprawa i będą musieli ściągnąć speca z Japonii.
krispike
11-03-2009, 12:30
A jeszcze jedno, poczekasz kilka miesięcy, bo to za pewne bardzo skomplikowana sprawa i będą musieli ściągnąć speca z Japonii.
Jeszcze nie miałem styczności z serwisem a już jestem tak do nich uprzedzony przez to co można o nich przeczytać. No cóż, to nie tylko tyczy się serwisu Nikona. Właśnie kompa mam w serwisie z flagową płytą Asusa. Ale to inna bajka. Wracając do sprawy robala. Wychodzi na to ze aparat tak czy inaczej muszę im wysłać do czyszczenia matrycy. A o robalu nic nie będę wspominał. Może się już do tej pory rozłożył... bo tak jakoś dziwnie z puchy jedzie. :???: Może przy okazji czyszczenia też zostanie wyssany....
Dzięki wszystkim za sugestie i spostrzeżenia w tej jakże zakręconej sprawie. Pozdrawiam
velaskez
11-03-2009, 17:34
A tak z ciekawości zapytam jak często robicie zdjęcia na przesłonie mniejszej niż 13-14? U mnie do f10 czyściutko a potem...cóż:mrgreen: Jak zacznę coś widzieć od f9-10 to się zacznę martwić;)
krispike
11-03-2009, 18:20
A tak z ciekawości zapytam jak często robicie zdjęcia na przesłonie mniejszej niż 13-14? U mnie do f10 czyściutko a potem...cóż:mrgreen: Jak zacznę coś widzieć od f9-10 to się zacznę martwić;)
Ostatnio to focę przede wszystkim stałką przeważnie na F2,2 - 3,5. Ale to dotyczy wyłącznie portretów. Natomiast w plenerze jest już inaczej. I czasami dla uzyskania dobrej ostrości trzeba zmniejszyć dziurę do minimum. No i wtedy wychodzi to co pokazałem wcześniej.
velaskez
11-03-2009, 18:38
To powiem Ci tak. Najlepszą ostrość obiektywu uzyskujesz właśnie koło f8-9. Potem jest gorzej do f22 i więcej. Kiedyś na forum czytałem o tym. Można przyjaćm, że wykres ostrości do przesłony przyjmie wygląd takiej krzywej gaussa. No na pewno na f22 nie będzie tak źle jak na f1.8, ale nie tak dobrze jak w okolicy wartości pośredniej czyli f8,9,10.
okoterroru
11-03-2009, 19:06
velaskez - zgadza się, obiektywy na przysłonach 8, 9 uzyskują najlepszą ostrość (jakość obrazu), ale nie największą głębię ostrości. A jak gość chce mieć ostro od trawy przed nim po szczyty Tatr to f/8 może nie wystarczyć.
kronos28
11-03-2009, 19:23
W serwis Nikon Polska nic ci nie powiedzą, powiedzą, że musi to obejrzeć serwisant, a ty będziesz musiał zapłacić za wycenę kosztów usługi, no chyba że zdecydujesz się na usługę to wtedy nie płacisz kosztów wyceny. Jednakże tak czy tak będzie absurdalnie drogo, więc jakbyś się nie obrócił, dupa zawsze z tyłu.
A jeszcze jedno, poczekasz kilka miesięcy, bo to za pewne bardzo skomplikowana sprawa i będą musieli ściągnąć speca z Japonii.
czyszczenie robią od reki jak się im osobiście odda sprzęt... kosztuje bodajże 80zł
A jak gość chce mieć ostro od trawy przed nim po szczyty Tatr to f/8 może nie wystarczyć.
to też zależy od ogniskowej...
okoterroru
11-03-2009, 20:09
kronos28 - żartowałem oczywiście, serwis Nikon Polska jest ok. Większość rzeczy robią od ręki* i całkiem tanio. Nie wiadomo czy od ręki zdemontują filtr dolnoprzepustowy.
*od ręki - czytaj od 3 miesięcy do 10 lat
krispike
11-03-2009, 20:49
czyszczenie robią od reki jak się im osobiście odda sprzęt... kosztuje bodajże 80zł
Jeśli tak będzie z pewnością się pochwalę. Jeśli nie to pożalę. A czy od reki to się okaże, gdyż do stolicy to ja mam kawał drogi.
Napisał okoterroru Zobacz post
A jak gość chce mieć ostro od trawy przed nim po szczyty Tatr to f/8 może nie wystarczyć.
to też zależy od ogniskowej...
to też zależy od ogniskowej...
Raczej nie stosuje ścisłych reguł dotyczących ustawień parametrów ekspozycji. Najczęściej M, ale i P zdarza sie b. rzadko. A co do przesłony to oczywiście w zależności od sytuacji. U mnie mała głębia ostrości bywa wielce pożądana przy zdjęciach portretowych i artystycznych, ponieważ wyodrębnia fotografowany obiekt na tle otoczenia.
No coś mi sie wydaje ze ktoś zrobi zaraz porządek z tym tematem, gdyż pojawił sie kolejny watek raczej nie związany z sednem sprawy.
Historia owada jest bardzo ciekawa i dziwna. Mam jednak wątpliwości czy faktycznie wlazł on pod filtr. Jego odwzorowanie na zdjęciach z otwartą przysłoną było przecież całkiem nieostre, więc raczej nie łaził bezpośrednio po samym przetworniku.
SlaWasII
12-03-2009, 21:43
Jego odwzorowanie na zdjęciach z otwartą przysłoną było przecież całkiem nieostre, więc raczej nie łaził bezpośrednio po samym przetworniku.
Właśnie! Bardzo to dziwne... a może fotomontaż? ;)
Ale musiał być dość blisko matrycy. Na pewno nie siedział w obiektywie, jak to ktoś sugerował.
krispike
12-03-2009, 23:50
Właśnie! Bardzo to dziwne... a może fotomontaż? ;)
Ale musiał być dość blisko matrycy. Na pewno nie siedział w obiektywie, jak to ktoś sugerował.
Pisałem na początku wątku, ze oddawany już był aparat w fachowe ręce. I to fachowca była opinia, że to coś jest bezpośrednio na matrycy. Zresztą sam próbowałem dmuchać kilka razy gruchą i nic nie wskórałem. A obiektywy były zmieniane, aby sie upewnić. Poza tym jak sam wtedy zajrzałem do puszki przy podniesionym lustrze to gołym okiem było widać że coś w prawym dolnym rogu siedzi na matrycy.
No ale nie ma co już wspominać tego co było. Robala już nie ma!:). Są tylko jego zeschnięte mikroskopijne resztki pancerza, które gdzieś tam się pewnie rozproszyły po całej puszce i mam nadzieje ze nie będą miały negatywnego wpływu na dalsze użytkowanie.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie moim nietypowym problemem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.