PDA

Zobacz pełną wersję : SB800 - a odbijanie w niebo?



lalinea
04-06-2008, 11:21
Albo ja jestem głupi, albo czegoś nie wiem?! Spotkałem się ostatnio z fotografem, który w ostrym słońcu i cieniach fotografował z lampą SB800 uniesioną pionowo do góry.Mocno się zdziwiłmem.Po krótkiej rozmowie dowiedziałem się że w ten sposób rozjaśnia cienie - nie ingerując w światło zastane.Przypomnę że zdj. robione na polu i w plenerze bez rzadnych dyfuzorów i kartek odbijających.

R
04-06-2008, 11:27
takich smialkow jest 95%... :)

wlasiukk
04-06-2008, 11:28
Wiara czyni cuda ;)

Albert44
04-06-2008, 11:29
Takie rzeczy (w niebo) to tylko w erze...

Krzysiek82
04-06-2008, 11:39
Ja tam się w sumie też nie znam na lampach błyskowych, ale nie jest czasem tak, że zmiękczał to ostre światło słoneczne? Przecież jak się robi pod słońce to też czasami wali się błysk właśnie w stronę ostrego słońca. Ale jak mówię, ja się nie znam, taka tylko moja pytająca sugestia.

Pozdrawiam

lalinea
04-06-2008, 11:42
Na wprost i owszem pod światło - ale pionowo do góry?

GSK
04-06-2008, 11:49
Było to na zasadzie: Ty okropne słońce tak mi tu świecisz? Ja ci pokaże kto tu potrafi jasno zaświecić!!!!


Widziałem też podobny przypadek, tylko akurat wtedy było ciemno (noc) i do tego padał deszcz. Może chmurki deszczowe się płoszą jak się na nie pobłyska?


GSK

konrat
04-06-2008, 12:23
A nie miał nic do tej lampy przypiętego tudzież wysuniętego ?

pebees
04-06-2008, 12:29
No przecież to proste. Świeci w górę, a światło słoneczne pada z góry na modela, pod pewnym kątem. W momencie przecięcia wiązki światła z lampy te rózne fotony i inne elektrony zapieprzające od słońca mają już bardzo dużą prędkość, więc wybijają te z lampy i popychają je w kierunku modela zmieniając im kierunek lotu. Wiadomo tez od dawna, że ciemna/czarna powierzchnia pochłania więcej światła/ciepła/energii niż jasna (bo przecież mniej odbija, czyli pochłaniać musi), więc te wszystkie cząsteczki światła, te od słońca i te z lampy przez nie pchnięte ciągną do ciemnych miejsc, zakrzywiając swój lot i lądując w cieniach pod oczami, brodą itp. Reszta energii rozkłada się równomiernie na modelu. Tym samym mamy ładnie doświetlone cienie i oświetlonego prawidłowo modela...
;-)

mimikm
04-06-2008, 12:53
No przecież to proste. Świeci w górę, a światło słoneczne pada z góry na modela, pod pewnym kątem. W momencie przecięcia wiązki światła z lampy te rózne fotony i inne elektrony zapieprzające od słońca mają już bardzo dużą prędkość, więc wybijają te z lampy i popychają je w kierunku modela zmieniając im kierunek lotu. Wiadomo tez od dawna, że ciemna/czarna powierzchnia pochłania więcej światła/ciepła/energii niż jasna (bo przecież mniej odbija, czyli pochłaniać musi), więc te wszystkie cząsteczki światła, te od słońca i te z lampy przez nie pchnięte ciągną do ciemnych miejsc, zakrzywiając swój lot i lądując w cieniach pod oczami, brodą itp. Reszta energii rozkłada się równomiernie na modelu. Tym samym mamy ładnie doświetlone cienie i oświetlonego prawidłowo modela...
;-)

teoria niezła i całkiem prawdopodobna, mamy tu jakiegoś fizyka??

wlasiukk
04-06-2008, 12:56
Jakby się fotony tak odbijały to przy 2 latarkach, przy skrzyżowaniu ich snopów światła było by jasno dookoła jak od otwartej żarówki. A tak nie jest :)

Sleepwalker
04-06-2008, 14:34
Mamy. Mi to wygkada na próbę manipulacji balansem bieli. Waląc lampą w poprzek padających promieni słonecznych wobec dużego natężenia światła z lampy owo bezpośrednie światło słoneczne jest rozpraszane. Wycinana jest wobec tego składowa "żółta" widma i pozostaje dominanta niebieska z atmosfery. Może być pomocne gdy mamy zafarby z puszek ;-)

jacek.gold
04-06-2008, 14:38
Nie wiem co krąży ostatnio w powietrzu ale ten wątek i wątek z dekielkami do góry są jakieś paranoidalne :) Czas zażyć coś na ukojenie nerwów :)

lalinea
04-06-2008, 14:40
cytat z meila "używanie w plenerze lampy błyskowj skierowanej do góry w
żadenn sposób nie ingeruje w światło zastane.. bo po prosu doświetla i
eliminuje cienie... a nie oświetla... zreszta jak ma się SB800 i umie ja
wykorzystać to nie mam możliwości "oswietlania" w plenerz... podkreślam
"doświetlamy" i eliminujemy cienie.. ale cóż to już trzeba cokolwiek się
znać a nie trzaskać rutynę" - no po Waszych komentarzach chyba tak do końca nie jestem głupi, pani fotograf jednak się pomieszało.Dzięki za budującą dyskusje

mswilk
04-06-2008, 14:41
"(...) percepcja mojej mentalności nie obliguje mnie do konwersacji na ten temat, który egzystuje na dnie brodzika intelektualnego, co kłóci się z moimi imperatywami (...)"

!AGresT
04-06-2008, 15:26
"(...) percepcja mojej mentalności nie obliguje mnie do konwersacji na ten temat, który egzystuje na dnie brodzika intelektualnego, co kłóci się z moimi imperatywami (...)"

ten.. eee.. tego, no.... że właśnie... eee...
To jedyne, co mi przychodzi do głowy, kiedy myślę o zabraniu głosu w tej dyskusji...

ozzy
04-06-2008, 16:07
No przecież to proste. Świeci w górę, a światło słoneczne pada z góry na modela, pod pewnym kątem. W momencie przecięcia wiązki światła z lampy te rózne fotony i inne elektrony zapieprzające od słońca mają już bardzo dużą prędkość, więc wybijają te z lampy i popychają je w kierunku modela zmieniając im kierunek lotu. Wiadomo tez od dawna, że ciemna/czarna powierzchnia pochłania więcej światła/ciepła/energii niż jasna (bo przecież mniej odbija, czyli pochłaniać musi), więc te wszystkie cząsteczki światła, te od słońca i te z lampy przez nie pchnięte ciągną do ciemnych miejsc, zakrzywiając swój lot i lądując w cieniach pod oczami, brodą itp. Reszta energii rozkłada się równomiernie na modelu. Tym samym mamy ładnie doświetlone cienie i oświetlonego prawidłowo modela...
;-)

jesteś okrutny :mrgreen:

Krzysiek82
04-06-2008, 16:10
Szkoda tylko, że z tej całej grupy osób wypowiadających się nikt jednoznacznie nie napisał "bzdura, bo..." / "prawda, bo...". Można się tylko domyślać, ale odpowiedź poparta argumentami byłaby na pewno lepsza.

jacek.gold
04-06-2008, 16:14
są trzy prawdy a ten oto wątek zalicza się do trzeciej kategorii prawd czyli "g***o prawda"

Krzysiek82 (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=15881) czy o to chodziło?
aczkolwiek argumenty są tu mocne :)

Krzysiek82
04-06-2008, 16:17
są trzy prawdy a ten oto wątek zalicza się do trzeciej kategorii prawd czyli "g***o prawda"

O, oto mi właśnie chodziło. Dzięki tak jednoznacznej odpowiedzi czegoś się chociaż nauczyłem, nie mając wiedzy w tym zakresie.

jacek.gold - tak o to chodziło - jednoznacznie napisać prawda czy nie. Ja nie znam się na lampach, bo nie miałem okazji się nauczyć, a tak chociaż już wiem, że widząc lub czytając o czymś takim nie brać tego poważnie.

Xathloc
04-06-2008, 16:18
peebes, co ty bierzesz? ja też chcę trochę :p

R
04-06-2008, 16:18
a jakich argumentow oczekujesz jesli ktos swieci lampa pionowo w gore w plenerze? co ciekawe - widzieliscie kogos kto tak fotografuje by zmienil kat glowicy przy zdjeciach pionowych? najczesciej nic nie zmieniaja i zamiast w niebo to tluka w blizej nieokreslona przestrzen... nadal oczekujesz argumentu?

BolWal
04-06-2008, 16:19
kurcze, nie wiem jak jest, ale przecież sprawę można rozwiązać w pieć minut. Kto ma lampę niech wyjdzie na powietrze i pstryknie fotkę bez lampy i fotkę z lampą w niebo. No i zobaczymy czy jest jakakolwiek różnica, czy cienie się doświetlają, czy fotony się odbijają, czy słońce się oślepia itd. Nie mam lampy więc nie pomogę.

BolWal
04-06-2008, 16:20
na mój chłopski rozum to bzdura, no ale może nie zdaję sobie sprawy z jakichś szcegółów...

jacek.gold
04-06-2008, 16:23
kurcze, nie wiem jak jest, ale przecież sprawę można rozwiązać w pieć minut. Kto ma lampę niech wyjdzie na powietrze i pstryknie fotkę bez lampy i fotkę z lampą w niebo. No i zobaczymy czy jest jakakolwiek różnica, czy cienie się doświetlają, czy fotony się odbijają, czy słońce się oślepia itd. Nie mam lampy więc nie pomogę.

osłabiasz mnie

Krzysiek82
04-06-2008, 16:23
a jakich argumentow oczekujesz jesli ktos swieci lampa pionowo w gore w plenerze? co ciekawe - widzieliscie kogos kto tak fotografuje by zmienil kat glowicy przy zdjeciach pionowych? najczesciej nic nie zmieniaja i zamiast w niebo to tluka w blizej nieokreslona przestrzen... nadal oczekujesz argumentu?

No przepraszam, że spytałem. Najmocniej przepraszam. Ciekawe tylko gdzie mogłem się dowiedzieć czy to jest prawdziwe skoro nie mam lampy? Napisałem na początku, że coś nie coś tam czytałem o świeceniu pod słońce, itd. i po prostu chciałem się upewnić / czegoś dowiedzieć czy to jest prawda czy nie.

lalinea
04-06-2008, 16:47
sorry że wywołałem taką burzę, ale jest to fakt autentyczny - nie żadna podpucha, po prostu zgłupiałem widząc tą sytuację i czytając meila, który dostałem.Myślałem może że ja jestem tak do tyłu w technice fotografii .Pani fotograf napisała że szkończyła szkołę fotograficzną, z wyróżnieniem w fotografii klasycznej...

Xathloc
04-06-2008, 17:01
[...]Pani fotograf napisała że szkończyła szkołę fotograficzną, z wyróżnieniem w fotografii klasycznej...
Cóż, odpisz jej, że to nie Twoja wina. :mrgreen:

BolWal
04-06-2008, 22:27
osłabiasz mnie

Nie, ja po prostu wolę zawsze podeprzeć się twardym, rozwiewającym wszelkie wątpliwości dowodem, a nie tylko moim zdrowym rozsądkiem. Tak jak napisałem, wg mnie ta zabawa z lampą to totalna bzdura. Prawda jest jednak taka, że dopóki nie pokaże się tego na konkretnych zdjęciach to zawsze znajdzie się ktoś kto w to uwierzy. A co szkodzi pstryknąć dwie fotki?

life
05-06-2008, 08:57
przecież to oczywiste że ta Pani/Pan fotograf odbija światło z lampy błyskowej od słońca by zmiekszyć światło (powszechnie wiadomo, że światło odbite jest bardziej miękkie)!! uczą tego na IV semestrze Wyższej Szkoły Fotografii Klasycznej :D :D

Yacek
05-06-2008, 09:17
Szkoda tylko, że z tej całej grupy osób wypowiadających się nikt jednoznacznie nie napisał "bzdura, bo..." / "prawda, bo...". Można się tylko domyślać, ale odpowiedź poparta argumentami byłaby na pewno lepsza.


Bzdura, bo: w naszym przypadku można założyć, że światło zachowuje się jak fala. Dwie różne fale, które przechodzą przez tą samą przestrzeń, zachowują się tak, jakby tej drugiej fali nie było - tzn. jeżeli mamy dwa przecinające się strumienie światła, to, oprócz miejsca ich przecięcia, strumień światła wygląda tak, jakby z niczym się wcześniej nie przecinał. Oczywiście sporo tu uproszczeń, ale generalnie taka jest idea. Wniosek z tego taki, że jeżeli ta lampa skierowana w górę ma wąski strumień światła i nie świeci także w bok, to jej użycie nie wpływa na zdjęcie.

Nocą może być trochę inaczej - w powietrzu światło oświetla różne drobiny, i trochę tego światła wraca, odbite, z powrotem - stąd widać smugi od świateł reflektorów. Ale w dzień, w porównaniu z mocą słońca, to nie ma o czym mówić.

darsedz
05-06-2008, 09:19
obawiam się ze przy takiej odległości pomiędzy lampą - "odbłyśnikiem słonecznym" - modelem - nie wyrobisz się z czasami :D
moim zdaniem to musi byc albo cos z nakładaniem się fal - jedne są wzmacniane a inne wygaszane... albo nad lampa była jakiś tuman kurzu i pyłu który lampa oświetlała i wykorzystywano tu zjawisko fotoluminescencji...

darsedz
05-06-2008, 09:21
Bzdura, bo: w naszym przypadku można założyć, że światło zachowuje się jak fala. Dwie różne fale, które przechodzą przez tą samą przestrzeń, zachowują się tak, jakby tej drugiej fali nie było - tzn. jeżeli mamy dwa przecinające się strumienie światła, to, oprócz miejsca ich przecięcia, strumień światła wygląda tak, jakby z niczym się wcześniej nie przecinał. Oczywiście sporo tu uproszczeń, ale generalnie taka jest idea. Wniosek z tego taki, że jeżeli ta lampa skierowana w górę ma wąski strumień światła i nie świeci także w bok, to jej użycie nie wpływa na zdjęcie.

Nocą może być trochę inaczej - w powietrzu światło oświetla różne drobiny, i trochę tego światła wraca, odbite, z powrotem - stąd widać smugi od świateł reflektorów. Ale w dzień, w porównaniu z mocą słońca, to nie ma o czym mówić.
widzę, że byłeś ciutkę szybszy... ale myślimy podobnie :)

look
05-06-2008, 09:29
a może jednak ona miała wysunięty ten wbudowany pseudoodbłyśnik, robiła fotki przy bardzo dużym zbliżeniu i coś tam jej pomagało...jak nie fizycznie to przynajmniej dobrze robiło na psyche

Tomson
05-06-2008, 09:37
Albo ja jestem głupi, albo czegoś nie wiem?! Spotkałem się ostatnio z fotografem, który w ostrym słońcu i cieniach fotografował z lampą SB800 uniesioną pionowo do góry.Mocno się zdziwiłmem.Po krótkiej rozmowie dowiedziałem się że w ten sposób rozjaśnia cienie - nie ingerując w światło zastane.Przypomnę że zdj. robione na polu i w plenerze bez rzadnych dyfuzorów i kartek odbijających.

Mam trzy hipotezy:

1. To był pewnie jeden z tych kolesi, których widać na trybunach stadionów, jak tak ładnie błyskają fleszami fotografując mecze. Pewnie ma już dobra miejscówke w gónych rzędach na EURO2008 i zapas naładowanych akumulatorków do SB-800.

2. Z lampą na aparacie wygląda sie bardziej profi.

3. Modelka siedzłała nad fotografem na drzewie.

A tak na poważnie - nawet z opuszczoną klapką rozpraszającą SB-800 nie ma kąta rozsyłu światła zbliżonego do 180 stopni. Może jednak miał wysunietą białą płytkę?
Wątku "jak stawiac obiektywy" nic nie przebije, ale tego jest niezły.

lalinea
05-06-2008, 11:46
Panowie- "pani fotograf" nie miała rzadnego odbłyśnika ani dyfuzora, słońce było w sobotę tak ostre, że na wprost ciężko by było przebić ten kontrast, "Live" napisał "uczą tego na IV semestrze Wyższej Szkoły Fotografii Klasycznej" (to prawda?), i żeby było śmieszniej "pani artystka" 3/4 zrobionych zdj. (nie wspominałem że to było wesele) robiła pod skosem (jakieś 15 stopni). Chyba jakbym dostał takie krzywe zdj. to bym je oddał.

manio
05-06-2008, 11:56
przecież to oczywiste że ta Pani/Pan fotograf odbija światło z lampy błyskowej od słońca by zmiekszyć światło (powszechnie wiadomo, że światło odbite jest bardziej miękkie)!! uczą tego na IV semestrze Wyższej Szkoły Fotografii Klasycznej :D :D
Ona miala najnowsza SB900 ktora steruje swiatlem slonecznym - model ten jest niedostepny w Polce ale juz na dniach bedzie. A wy potraficie sie wszyscy tylko nap....ac zamiast sami sprobowac tej techniki

Kraftsman
05-06-2008, 12:07
Jeśli w niebo to z odbłyśnikiem. SB-800 ma taki odbłyśnik wbudowany. Bez odbłyśnika straty światła będą w większości przypadków tak duże, że wpływ na zdjęcie będzie minimalny albo żaden, nawet jednak wtedy część światła może dotrzeć co celu.

Dla niedowiarków proponuję eksperyment: włączyć w ciemną noc latarkę w otwartej przestrzeni i skierować ją w niebo - minimalna część światła zawsze rozproszy się na boki.

GSK
05-06-2008, 12:12
Panowie- "pani fotograf" nie miała rzadnego odbłyśnika ani dyfuzora, słońce było w sobotę tak ostre, że na wprost ciężko by było przebić ten kontrast, "Live" napisał "uczą tego na IV semestrze Wyższej Szkoły Fotografii Klasycznej" (to prawda?), i żeby było śmieszniej "pani artystka" 3/4 zrobionych zdj. (nie wspominałem że to było wesele) robiła pod skosem (jakieś 15 stopni). Chyba jakbym dostał takie krzywe zdj. to bym je oddał.



Możę o parę razy za często zdarzyło jej się wypić zdrowie młodej pary. Chyba to co szkodzi przy prowadzeniu auta również przy fotografowaniu musi przeszkadzać.

Ewentualnie wyjaśnienie bezspiskowe: Pani robiła wcześniej zdjęcie w środku i zapomniała lampę zdjąć/wyłączyć jak wyszła na dwór.

GSK

MARTINK
05-06-2008, 12:20
i żeby było śmieszniej "pani artystka" 3/4 zrobionych zdj. (nie wspominałem że to było wesele) robiła pod skosem (jakieś 15 stopni). Chyba jakbym dostał takie krzywe zdj. to bym je oddał.

To sie nazywa "zdjecia artystyczne" - chyba ze po to wyprostowala lampe aby miec zawsze 15 st....

Tomson
05-06-2008, 12:36
"pani artystka" 3/4 zrobionych zdj. (nie wspominałem że to było wesele) robiła pod skosem (jakieś 15 stopni). Chyba jakbym dostał takie krzywe zdj. to bym je oddał.

Tak ma być! Pod skosem i z winietą! Wtedy jest dopiero artystyczne zdjęcie ślubne. Szczególnie ważna jest winieta na sesji plenerowej.
Poza tym błyśnięciem sygnalizowała zrobienie zdjęcia (mozna przestać się uśmiechać) - czasami nie słychać migawki.
Ale generalnie z lampą (i osłoną przeciwsłoneczną) wyglada sie bardziej profi ;-) i to chyba przeważyło.

rembajlo815
05-06-2008, 12:49
Witam, wklejam dwa zdjęcia, pierwsze robione z lampą na wprost, drugie z palnikiem do góry, jakbyśmy mieli jeszcze jakieś wątpliwości :)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/06/d64ce785791a24c6m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d64ce785791a24c6)





https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/06/a8f35132fab41bf1m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a8f35132fab41bf1)


Fotki prosto z aparatu. Sprzęt to Olympus E500 z kitem, F8.0; czas 1/320, ISO 100,

Kraftsman
05-06-2008, 12:56
Witam, wklejam dwa zdjęcia, pierwsze robione z lampą na wprost, drugie z palnikiem do góry, jakbyśmy mieli jeszcze jakieś wątpliwości :)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/06/d64ce785791a24c6m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d64ce785791a24c6)





https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/06/a8f35132fab41bf1m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a8f35132fab41bf1)


Fotki prosto z aparatu. Sprzęt to Olympus E500 z kitem, F8.0; czas 1/320, ISO 100,

Wreszcie. Po lawinie kpin i obelg. Odsyłam też do mojego wcześniejszego postu w tym wątku. Tu: http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=736906&postcount=38

Z bliskiej odległości nawet lampa skierowana w górę oświetli obiekt stojący naprzeciwko. Światło rozchodzi się we wszystkich kierunkach.

R
05-06-2008, 13:05
wyznawca metody? :D

Jacek_Z
05-06-2008, 13:31
Wreszcie. Po lawinie kpin i obelg. Odsyłam też do mojego wcześniejszego postu w tym wątku. Tu: http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=736906&postcount=38

Z bliskiej odległości nawet lampa skierowana w górę oświetli obiekt stojący naprzeciwko. Światło rozchodzi się we wszystkich kierunkach.
przeczytaj co napisał rembajlo:


pierwsze robione z lampą na wprost, drugie z palnikiem do góry
a ty to chyba sobie zinterpretowałeś, że pierwsze z palnikiem do góry, a drugie bez.
Do doskonałości testu brak trzeciego zdjęcia - bez lampy.

chciałbym zauważyć, że w dodatku była mowa o ostrym słońcu.

jacek.gold
05-06-2008, 14:06
Zaaaaaaamknąąąąąąć
Ale bez sensu ten wątek

Kraftsman
05-06-2008, 14:42
przeczytaj co napisał rembajlo:


a ty to chyba sobie zinterpretowałeś, że pierwsze z palnikiem do góry, a drugie bez.
Do doskonałości testu brak trzeciego zdjęcia - bez lampy.

chciałbym zauważyć, że w dodatku była mowa o ostrym słońcu.


Po prostu z niesmakiem czytam tak kategoryczne sądy o osobie, której nie znamy. Też chciałbym zobaczyć w tym teście zdjęcie bez lampy. Podtrzymuję to co napisałem w swoim pierwszym poście: 1) w niebo tylko z odbłyśnikiem; 2) bez odbłyśnika efekt na zdjęciu będzie żaden albo minimalny przy bliskiej odległości.

rembajlo815
05-06-2008, 14:44
Słoneczko wyszło troszkę zza chmur, więc jeszcze kilka cudaków pokaże.
1. Lampa na wprost

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/06/f58a1236419b89b1m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f58a1236419b89b1)


2. Lampa z palnikiem do góry

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/06/074b50c33c4cd304m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=074b50c33c4cd304)

3. Bez lampy

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/06/127c0649915c68b2m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=127c0649915c68b2)

who
05-06-2008, 14:56
dobra a ja potraktuję ten temat trochę bardziej poważnie :P
zgodnie z książką "Digital Wedding photography - Capturing beautiful Memories" autor Glen Johnson (o fotografii ślubnej w skrócie dla tych nie znających języka Shakespear'a) w wolnym tłumaczeniu wynika że przy zdjęciach na zewnątrz z lampą, żeby rozjaśnić cienie jest głupotą odbijanie od czegokolwiek (chodzi o jakieś ściany budynków ;) nie niebo) czy stosowanie dyfuzorów, bo i tak nie będzie widać żadnej różnicy na zdjęciach z lampą na wprost, a tylko marnuje się baterię bo trzeba mocniej błyskać :)

to tyle ode mnie w tym temacie :P

Jacek_Z
05-06-2008, 15:12
chyba, że odbłyśnik ma powierzchnię 0,5 m kwadratowego - to działa. Sprawdzane.

ALF
05-06-2008, 18:51
ale Wy wszestkie gupole jestecie...przeca wyraźnie napisał, że PANI i że lampa stoi pionowo...a powiedzcie mi, która PANI nie lubi jak jej coś stoi w zasięgu ręki :mrgreen:

BolWal
05-06-2008, 18:59
Dzięki rembajlo815 za fotki, teraz możemy rozmawiać nie tylko na zasadzie "wydaje mi się". Kluczowa w temacie jest różnica między zdjęciem 2 i 3.

Nie są idealne bo jest drobna różnica w kadrze i w ustawieniu modela, nie wiemy też jak duża jest różnica w czasie ich wykonania i czy wpływ miało przesunięcie się chmur na niebie.

Da się zauważyć różnice jasności. Fotka trzecia jest jaśniejsza zarówno na czole jak i w cieniach. Wydaje mi się, że jaśniejsza jest jednak także i ściana domu, a to świadczyłoby że to raczej kwestia chmur...

Ja nadal nie wierzę w tę lampę skierowaną w niebo, ale z mitami najlepiej rozprawiać się metodami naukowymi :D

MARTINK
05-06-2008, 19:05
ale Wy wszestkie gupole jestecie...przeca wyraźnie napisał, że PANI i że lampa stoi pionowo...a powiedzcie mi, która PANI nie lubi jak jej coś stoi w zasięgu ręki :mrgreen:


Pojechales :mrgreen: zadna ??

ALF
05-06-2008, 19:41
zadna ??

eee...to chyba znamy inne kobietki...mnie zawsze mówiono, że dobrej gospodyni w rękach rośnie ;):mrgreen:

Xathloc
05-06-2008, 20:39
A ja widzę różnicę, bez lampy nie widać samochodu w tle! Czyli należy stosować lampę jeżeli potrzebujemy pokazać szegóły tła.

MicSzu
05-06-2008, 20:47
Ja nie raz używam mojej FL50 w plenerku oczywiscie z klasyczna ''wizytówką'' i różnymi kątami nigdy pion bo przecież bez przesady :) ale 45* czy też ciut wiecej + fotografowanie z bliska działa jak najbardziej oczywiscie mowa tylko o likwidowaniu cieni ''muśnięciu'' (nie podejmowałem też takich prób w bardzo słoneczny dzień). A Pani fotograf zapewne jak już to wcześniej napisano ''lubi jak jej coś...''


Pozdrawiam;MicSzu.

Motorniczy
05-06-2008, 20:54
eee...to chyba znamy inne kobietki...mnie zawsze mówiono, że dobrej gospodyni w rękach rośnie ;):mrgreen:

się w rękach się pali raczej :) pozdro

darsedz
05-06-2008, 22:43
ale Wy wszestkie gupole jestecie...przeca wyraźnie napisał, że PANI i że lampa stoi pionowo...a powiedzcie mi, która PANI nie lubi jak jej coś stoi w zasięgu ręki :mrgreen:
dodatkowe podobieństwo to sposób działania obu "urządzeń" - oba odpalają "gwałtownie" :)

mpwt
05-06-2008, 22:45
A ja widzę różnicę, bez lampy nie widać samochodu w tle!


Eee tam, trzeba odbijać błysk od południowego nieba. Jest mniejszy zafarb (niebieski) i lepiej odbija się światło od jaśniejszego tła.

;)

fotojacek
05-06-2008, 22:49
Przez ponad 15 lat mojej przygody z fotografią spotkałem 3 osoby blyskające w niebo pionowo na plenerze, dwie z nich jak usłyszały odemnie ze to nic nie daje schowały lampę z głupią miną , trzecia pokręciła nosem i poszla zdumiona dalej robić swoje - widocznie była po klasycznej szkole tak ja w/w pani fotograf:)
Jakiś czas temu zaczeła mi sie 4 pieciolatka i prosze 4 osoba blyska w niebo. Wniosek z tego taki ze raz na 5 lat mnozna spotkać idiotę nie idąc do media:D:D:D
Jako że nikt nie napisał tego wyrażnie moze ja to zrobię

BŁYSKANIE W PLENERZE PIONOWO W NIEBO BEZ DYFUZORÓW, ODBŁYŚNIKÓW ITP. NIC NIE DAJE !!!

Ale znając zycie znajdą sie nasladowcy:)

ALF
05-06-2008, 23:00
wątek należy przenieść do działu humor ;)

jacek.gold
05-06-2008, 23:03
wątek należy przenieść do działu humor ;)
wątek należy wysłac w kosmos

Fenek
05-06-2008, 23:09
wątek należy przykleić! :D

romanescou
05-06-2008, 23:11
Moim zdaniem błyśnięcie lampą pionowo w niebo nie tylko nie rozjaśni cieni, a wręcz je pogłębi.
Odbite od nieba promienie lampy zgonie z prawem "kąt padania równa się ....." rozjaśnią modelkę od góry co niestety spotęguje niepożądany efekt! No niestety praw fizyki nie zmienisz :(

;)

ALF
05-06-2008, 23:24
Moim zdaniem błyśnięcie lampą pionowo w niebo nie tylko nie rozjaśni cieni, a wręcz je pogłębi.
Odbite od nieba promienie lampy zgonie z prawem "kąt padania równa się ....." rozjaśnią modelkę od góry co niestety spotęguje niepożądany efekt! No niestety praw fizyki nie zmienisz :(

;)

nie wziąłeś pod uwagę różnych kształtów chmur :D
teoretycznie to ma sens...jeśli pod odpowiednik kątem wyślesz błysk flesza, a ten będzie odbijany od odpowiednich warstw atmosfery, to okrąży ziemię i doświetli modela od tyłu :mrgreen:

lalinea
05-06-2008, 23:31
Drodzy Przyjaciele, chętnie bym wysłał "Pani fotograf" link do tej dyskusji, ale już wcześniej napisałem jej parę rad i stwierdziła że jestem prawie beszczelny i zebym poczytał sobie ksiazki jak sie nie znam.Myślę, że pewnie pora skończyć już ten wątek.Dziękuję za wesołą i owocną dyskusję. Miło się z Wami gawędzi, nie to co z "PANIĄ ARTYSTKĄ FOTOGRAF"

darsedz
05-06-2008, 23:32
pytanie tylko jak czas obiegu będzie się miał od czasów migawki ;)

Jacek_Z
05-06-2008, 23:50
wątek należy przenieść do działu humor ;)


wątek należy wysłac w kosmos


wątek należy przykleić! :D

to co ja mam zrobić ??? :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

pinio
06-06-2008, 00:21
to co ja mam zrobić ??? :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Jak to co? Wszystko!!!! :mrgreen:

fotojacek
06-06-2008, 00:39
Lalinea
Daj mi na priv adres to tej Pani Artistki chetnie sobie pomeiluje z nią:D:D:D

skulinski
06-06-2008, 01:07
Bylo smiesznie.. ale dobry żart to krótki żart. albo zaproscie pania na forum albo watek do zamkniecia.. zanim kazdy po kolei bedzie powtarzal to samo zeby pokazac jaki jest bystrzacha.
a ja jestem przekonany ze pewnie z polowa ludzi w tym watku nie byla na poczatku w 100% pewna odpowiedzi, ale jak jest okazja ponabijac sie z kogos za plecami to zawsze ;)

Foksik
06-06-2008, 02:05
Nie znacie się. Pani miała rację. Lampa skierowana na wprost daje ostre cienie, a jak się ją odchyli do góry to już nie. :mrgreen:

Mamrot
06-06-2008, 03:12
Nie znacie się,
Pani jest Blądynką i jej koafiura stanowiła blędę.

Jacek_Z
06-06-2008, 11:40
Pani jest Blądynką i jej koafiura stanowiła blędę.
to chyba rozwiązanie tej zagadki :mrgreen:
A skoro zagadka rozwiązana - zamykam.