PDA

Zobacz pełną wersję : Zdjęcia z lampą w Kościele



ropusz
30-05-2008, 13:51
Witam,
Mam problem. Zostałem poproszony, żeby zrobic kilka zdjęć w Kościele przy Chrzcie i w związku z tym proszę o poradę.
Mam D40 i SB-400, lampa w mieszkaniu daje radę, bo można pod kątem odbić światło od sufitu (pod kątem prostym jest już trochę za słabo). I scena jest fajnie oświetlona i zdjęcia wychodzą super, zwłaszcza zbliżenia. W Kościele raczej trudno odbić światło od sufitu. Ostatnio, jak robiłem Chrześnicy zdjęcia na rocznicy I Komunii to musiałem błyskać lampą na wprost i w efekcie wyszły zdjęcia, jak reklama proszku do prania - ona w śnieżnobiałej sukience, a reszta dziewczynek w szarych :)
I tu moje pytania:
1. Mam obiektyw N18-70. Czy zmiana obiektywu na jakiś ze światłem F2.8 coś poradzi? Przy F4.5 i ISO800 nadal czas naświetlania nie schodził poniżej 1/13s? Chirurgiem nie jestem, więc przy takim czasie nie mogły wyjść ostre zdjęcia.
2. Rozumiem, że przy posiadanym obiektywie tylko użycie lampy pozwoli poprawnie doświetlić zdjęcie - użycie statywu nie wchodzi w grę?
3. Czy zmiana lampy na SB-600 lub SB-800 coś pomoże (np. możliwość założenia Stofena)?
4. Podobnież im większe ISO tym większa moc lampy. Ja robiłem zdjęcia na ISO200. Może powinienem je robić przy wyższym ISO?
5. Zawsze, jak mam włączoną lampę to mam czas naświetlania na 1/60s - czy tak powinno być i czy można to zmienić?
6. Można regulować jakoś siłę błysku SB-400?
A może macie jakiś poradnik, jak używać lampy w takich miejscach, jak Kościół? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

pxl
30-05-2008, 13:56
A może macie jakiś poradnik, jak używać lampy w takich miejscach, jak Kościół? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

Fotografowanie z lampa jest super opisane tuaj: http://foto.jasiu.pl
Problem tylko jest z tym ze SB400 nie ma w pelni ruchomej glowicy.

gALL
30-05-2008, 14:19
Witam,
1. Mam obiektyw N18-70. Czy zmiana obiektywu na jakiś ze światłem F2.8 coś poradzi? Przy F4.5 i ISO800 nadal czas naświetlania nie schodził poniżej 1/13s? Chirurgiem nie jestem, więc przy takim czasie nie mogły wyjść ostre zdjęcia.

Przyslona 2.8 i tak jest za mala na akceptowalna glebie ostrosci, szklo masz w sam raz. Przymknij je do 4.5-5.6, czas ustaw na ok 1/60 (tyle powinienes utrzymac z reki, przy wprawie mozna 1/30). Aparat oczywiscie w trybie M, lampa w pomiar TTL (bez dodatkow) ISO 400-640 i jedziemy.



2. Rozumiem, że przy posiadanym obiektywie tylko użycie lampy pozwoli poprawnie doświetlić zdjęcie - użycie statywu nie wchodzi w grę?


Pozwoli, jak robilem zdjecia slubne uzywalem AF-S 24-85/3.5-4.5 i mam poprawnie naswietlone zdjecia (w cyfrze i na negatywach, slajdach tez).



3. Czy zmiana lampy na SB-600 lub SB-800 coś pomoże (np. możliwość założenia Stofena)?

Kazda lampa kiedys okaze sie za mala, SB-600 ze Stofenem to staje sie malutkim rozjasniaczem, sama z siebie ma niewielka moc ale da sie uzywac. Kazdy odblysnik, zmiekczacz bedzie zabieral ponad 1EV z blysku.



4. Podobnież im większe ISO tym większa moc lampy. Ja robiłem zdjęcia na ISO200. Może powinienem je robić przy wyższym ISO?

Nie boj sie wyzszych ISO i nie przejmuj sie marudzeniem szumofobow (nie raz jade cyfra na ISO 1600 bez pozniejszego odszumiania), tylko trzeba tez wiedziec w jakich warunkach wyjdzie syf a nie szum.



5. Zawsze, jak mam włączoną lampę to mam czas naświetlania na 1/60s - czy tak powinno być i czy można to zmienić?


Patrz punkt 1.



6. Można regulować jakoś siłę błysku SB-400?

Nie znam tego blyskograta ale to raczej nadaje sie do rozjasniania cieni pod oczami a nie blyskania w kosciele.

Pzdr
KL

ropusz
30-05-2008, 15:43
Mi się po prostu wydaje, że osoba na pierwszym planie była aż za mocno oświetlona. Ale może to tylko złudzenie poprzez to, że osoby z tyłu były mocno niedoświetlone? Ale jeśli faktycznie tak było to zastosowanie lapmy o większej mocy (SB-800) tylko pogorszy sytuację?
I jeszcze w kwestii 1 pytania. Dlaczego używać M a nie P czy A? Rozumiem, że w P i A przy ISO400 i F4.5 wyszedłby z automatu czas 1/6. Czyli ustawiając 1/60 niedoświetlamy zdjęcia i dlatego potrzebujemy użyć lampy? Czy w tej sytuacji jest istotne, jak bardzo nie doświetlamy bez lampy tzn. czy ISO800 by nie było lepsze, jeśli szumy są akceptowalne?
Aha i czy lepiej w takich warunkach korzystać z NEFa czy JPGa czy nie ma to znaczenia?
Co do Poradnika to wygląda na całkiem spory i z pewnością go przeczytam.

... dłuższa chwila

OK, przeczytałem już i wygląda na to, że z lampą SB-400 to raczej do Kościoła nie ma się co wybierać z uwagi na brak możliwości obracania w poziomie głowicy i brak możliwości kompensacji siły błysku. Zatem czeka mnie kolejna inwestycja w najbliższym czasie - jak ja lubię to hobby :)

gALL
30-05-2008, 21:18
Rob w NEFach (RAWach), bo jak cos sp... to moze uda sie uratowac, czego juz nie mozna powiedziec o JPGu. Jak potrzebujesz JPG'a to wyciagniesz go sobie w 10s PreviewExtractorem w kompie (w kazdym NEFie zaszyty jest JPG).

Zwiekszenie ISO spowoduje wiekszy udzial swiatla zastanego i ladniej naswietlone tlo.

Jak chcesz zobaczyc zdjecia robione w Kosciele Uniwersyteckim we Wroclawiu, szklem 85/1.8 bez lampy lub z jej minimalnym udzialem, ISO ok. 800-1600 to zapraszam: http://ola.fotogalleria.info/index.php?list=8. Czasy byly rzedu 1/30-1/45 przyslona ok 2-2.8.

Stalem dosc daleko (jak to podczas Komunii) a jednak udalo sie cos zrobic.

Dlaczego tryb M? Poniewaz to Ty chcesz decydowac jaka ma byc przyslona i czas (ktory utrzymasz z reki).

Tryb A automatycznie przejdzie na czas 1/60 i tylko pozostaje Ci zmiana przyslony. Nie masz do konca kontroli nad naswietlaniem tla.

Podobnie ma sie sprawa w trybie S, wymusisz czas ALE z przyslona to juz zaczyna sie loteria.

Tryb P jest dobry jak jego nazwa wskazuje "PANIKA" jak juz nie wiesz co robic i chcesz aby bylo jako tako. Czesto na fleksje programu nie ma czasu.

Rozwiazania najprostrze sprawdzaja sie najlepiej w sytuacjach gdzie jestes fotoreporterem.

ropusz
30-05-2008, 21:47
Zwiekszenie ISO spowoduje wiekszy udzial swiatla zastanego i ladniej naswietlone tlo.
A jeśli już mamy ustaloną kombinację przesłony, czasu i ISO dla poprawnie naświetlonego zdjęcia i daje to nam pewne EV (mierzonego na automacie) bez włączonej lampy to jak ustalić o ile należy to EV zmienić aby mniej lub bardziej wykorzystać zastane światło. Czy aby wykorzystać więcej zastanego światła należy łączne EV zmniejszyć czy zwiększyć i czy możemy ruszać dowolnym parametrem?

P.S. Zdjęcia fajne ale pewnie nie osiągalne z obiektywem N18-70.

gALL
31-05-2008, 01:40
Oj, mieszasz wiele spraw.

Poczytaj dokladnie co okresla parametr EV (Exposure value).
No to przyklad, dla konkretnej sceny poprawne naswietlenie dostaniesz jesli beda parametry:

ISO 400, przyslona 4.0, czas 1/90
ISO 200, przyslona 2.8 i czas 1/90 lub przyslona 4.0 i czas 1/45

Zmieniles czulosc filmu/matrycy o 1EV to i para czas-przylona tez musi sie zmienic o 1EV.

To co napisze ponizej, to w sumie w wielkim skrocie dla pracy w manualu we wnetrzach.

W kosciele lub innym wnetrzu najczesciej swiatla masz zastanego za malo, trzeba dopalac lampa a i tak trzeba pogodzic wiele spraw, takich jak:
1. nieporuszone zdjecie (za to odpowiada czas migawki)
2. odpowiednia glebia ostrosci (za to odpowiada przyslona)
3. uniknac smoliscie czarnego tla (ISO)

+ szumy/ziarno, kontrasty, brak cieni wyprzedzajacych postacie, miekkie swiatlo lampy blyskowej ...

Zakladamy, ze robimy na ISO 400, ustawisz przyslone 4.0 czas 1/60 (masz zooma 17-80, przy 1/60 i ogniskowej 80mm powinienes miec 90% nieporuszonych zdjec). Zalozona przyslona da Ci akceptowalna glebie ostrosci a glowna postac w kadrze bedzie odcinac sie ostroscia od rozmytego tla. Zapewne przy tych parametrach i tak okaze sie, ze swiatla jest za malo aby poprawnie byla naswietlona klatka i teraz masz dwie metody:
1. walnac mocno lampa aby doprowadzic ekspozycje do poprawnej na glownym obiekcie (lampa ma niewielki zasieg wiec strzelanie w obiekty dalej niz 5-6m to walenie w kosmos) i miec ciemne tlo
2. podniesc ISO i wydobyc wiecej szczgolow z tla.

Oczywiscie najlepsze rezultaty da Ci polaczeni obu tych metod, czyli np. podniesienie ISO do 640 i slabszy blysk lampy.

...

To jest temat rzeka, nie da sie wszystkiego zawrzec w 3 akapitach.

ropusz
01-06-2008, 09:42
Dzięki, jakkolwiek nie do końca o to mi chodziło.
Załóżmy, że poprawne naświetlenie bez użycia lampy uzyskamy dla f4 ustawiając ISO1600 i czas 1/15. Powiedzmy, że nie chcemy szumów i nie mamy statywu. Wtedy maksymalnie możemy ustawić ISO400 i czas 1/30. Przy takich ustawieniach oczywiście trzeba doświetlić lampą. Czy tyle samo światła zastanego wykorzystamy ustawiając ISO800 i czas 1/60? Co w tej sytuacji oznacza maksymalnie wykorzystać zastane światło? Czy ustawiając ISO400 i 1/60 mniej je wykorzystujemy? I czym różni się błysk wypełniający od zwykłego błysku - siłą błysku?

Radek Radziszewski
01-06-2008, 11:15
a nie prościej jak pójdziesz do kościoła i sobie test sam zrobisz co i jak ?? może to jasny kościół i ci iso 400 starczy a może ciemny i 3200 będzie za mało... lepiej chyba zobaczyć gdzie się ma pracować i czego sie spodziewać

Foto7
01-06-2008, 12:02
Ja robie zdjecia na chrztach .
d80 Iso zima 1000; lato 500 do 800 zależnie od dnia.
obiektyw s17-70 2.8-4.5 ustawiona przysłona na 17mm to przeważnie 4.5-5
dopałka z sb800 i nie przejmuje się dalszym planem który jest podbarwiony przez lampy kościelne i rozmyte przez odpowiednio małą przysłone, z bliska lampa daje wlaściwe światło. Zdjęcia w nef by poprawić kolor w razie potrzeby i mieć więcej kontroli nad zdjęciem w jpg.
Na początku zdjęcia ogólne, potem jak ksiądz znaczy nak krzyża na czole, zbliżenia , przytulanie dzidziusia przez rodziców jak się zdarzy. Kazanie moment na odpoczynek , nie robimy zdjęć. Moment chrztu , plany ogólne pare zbliżeń, jak się uda to i zdjęcie alagrupowe (rodzice ,chrzestni i maleństwo, bo po mszy nie zawsze się uda zobić). te momenty lampa na wprost jak dalej a jak bliżej to do góry plus biały kartonik. Sam moment chrztu fotografuje z aparatem wyciagniętym do góry bo z boku jest za ciasno przeważnie by coś skadrować z sensem, praktycznie stoje z boku obok księdza. Obiektyw na 17 mm i wyczucie w ręce by zrobić udane zdjęcie, lampa z założoną nasadką rozpraszającą .
Nie zapomnij przjść się do księdza i poprosić o pozwolenie na robienie zdjęć w kościele i dogadania się co i jak by cię nie wyprosił czasami. Ja mimo posiadania pozwolenia z kurii zawsze tak robie. Przejdź się dzień wcześniej i zrób wizje lokalną .
pozdrawiam

Don_Pedro_123
01-06-2008, 12:42
Ja robie zdjecia na chrztach .
d80 Iso zima 1000; lato 500 do 800 zależnie od dnia.
obiektyw s17-70 2.8-4.5 ustawiona przysłona na 17mm to przeważnie 4.5-5
dopałka z sb800 i nie przejmuje się dalszym planem który jest podbarwiony przez lampy kościelne i rozmyte przez odpowiednio małą przysłone, z bliska lampa daje wlaściwe światło. Zdjęcia w nef by poprawić kolor w razie potrzeby i mieć więcej kontroli nad zdjęciem w jpg.
Na początku zdjęcia ogólne, potem jak ksiądz znaczy nak krzyża na czole, zbliżenia , przytulanie dzidziusia przez rodziców jak się zdarzy. Kazanie moment na odpoczynek , nie robimy zdjęć.

Zgadzam się z powyższym, chociaż robię często również na f/2,8 i 3,5. Czasami też siadam troszkę dalej (gdzieś pod ścianą) i używam tele do ujęć portretowych z maleństwem.


Moment chrztu , plany ogólne pare zbliżeń, jak się uda to i zdjęcie alagrupowe (rodzice ,chrzestni i maleństwo, bo po mszy nie zawsze się uda zobić). te momenty lampa na wprost jak dalej a jak bliżej to do góry plus biały kartonik.

Niekoniecznie. Jeżeli robisz chrzest na zamówienie, to zawsze masz czas po mszy, aby zrobić zarówno zdjęcia grupowe, jak i indywidualne pozowane z dzieciem: rodzice, chrzestni, dziadkowie itp. Jako alternatywę kartonika polecam również dyfuzor - ostatnio bardzo rzadko go zdjemuję.


Sam moment chrztu fotografuje z aparatem wyciagniętym do góry bo z boku jest za ciasno przeważnie by coś skadrować z sensem, praktycznie stoje z boku obok księdza. Obiektyw na 17 mm i wyczucie w ręce by zrobić udane zdjęcie, lampa z założoną nasadką rozpraszającą .

Stojąc obok księdza tracisz ujęcia, w których mógłby być on widoczny w momencie polewania główki, namaszczania itp. Polecałbym raczej ustawienia +/- symetryczne z lekkim przesunięciem w stronę księdza mając np. księdza po lewej, a rodzinkę po prawej. Zazwyczaj jest możliwość taiego ustawienia - czasami trzeba przed uroczystością powiedzieć rodzinie, aby stanęła troszkę szerzej. Strzelanie aparatem z wyciągniętej do góry ręki to w takich momentach loteria, więc nie polecam.


Nie zapomnij przjść się do księdza i poprosić o pozwolenie na robienie zdjęć w kościele i dogadania się co i jak by cię nie wyprosił czasami. Ja mimo posiadania pozwolenia z kurii zawsze tak robie. Przejdź się dzień wcześniej i zrób wizje lokalną .

Upoważnienie z kurii nie stanowi akredytacji, więc zawsze trzeba iść do księdza i porozmawiać.

Foto7
02-06-2008, 20:51
Niekoniecznie. Jeżeli robisz chrzest na zamówienie, to zawsze masz czas po mszy, aby zrobić zarówno zdjęcia grupowe, jak i indywidualne pozowane z dzieciem: rodzice, chrzestni, dziadkowie itp. Jako alternatywę kartonika polecam również dyfuzor - ostatnio bardzo rzadko go zdjemuję.
Racja jeśli się robi dla jednej rodzinki ale jak jest z 6 rodzin to już jest problem i lepiej mieć asekuracyjnie pare ala grupowych w razie gdyby komuś się śpieszyło i nie było by możliwości zrobienia później , zawsze pare więcej zdjęc do wyboru.
Niedopisałem ale kartonik jest używany bardziej gdy musze doświetlić z dalszej odległościa gdy jestem bardzo blisko to dyfuzor.


Stojąc obok księdza tracisz ujęcia, w których mógłby być on widoczny w momencie polewania główki, namaszczania itp. Polecałbym raczej ustawienia +/- symetryczne z lekkim przesunięciem w stronę księdza mając np. księdza po lewej, a rodzinkę po prawej. Zazwyczaj jest możliwość taiego ustawienia - czasami trzeba przed uroczystością powiedzieć rodzinie, aby stanęła troszkę szerzej. Strzelanie aparatem z wyciągniętej do góry ręki to w takich momentach loteria, więc nie polecam.
To zależy jak jest kościół zbudowany, w tym co miesiąc fotorafuje akurat takie podejście najlepiej mi pasuje by zdjęcie było właściwe. Dla jasności to nie stoje tak blisko by deptać księdza po sutannie ale tak z 1,5 do 2 m co daje mi przy 17mm widok z góry na główkę maleństwa ,rodzice zajmują lewą strone a ksiądz prawą zdjęcia w razie czego jak by mi coś za dużo było po bokach na zdjęciu to moge wykadrować w PS. Pamiętajmy , że ksiądz polewa trzykrotnie główkę dziecka wodą święconą wię nie powinien być problem z utrafieniem tego momentu , ja robie do 5 klatek i zostawiam z tego 2 do wyboru na odbitkę.
Pozdrawiam