PDA

Zobacz pełną wersję : Cena zdjęcia na okładkę miedzynarodowego magazynu.



freefly
26-05-2008, 21:36
Czy ktoś orientuje się jakie są stawki, przy sprzedaży zdjęć do międzynarodowych magazynów o globalnym zasięgu.
Chodzi o okładkę A4, kwartalnik, wersja anglojęzyczna, ukazuje się w Europie, Azji, obu Amerykach, Australia licencja na wyłączność i brak podpisu autora (warunek wydawcy, gdyż nie maja w zwyczaju umieszczać autora w stopce).
Dostałem propozycję zakupu mojej fotki przez międzynarodowe wydawnictwo i nie chcę sprzedać za bezcen.

pebees
26-05-2008, 21:37
Ja tam nie wiem, ale wydaje mi się, że jakies 2-5 kUSD to nie będzie wcale dużo... I mam nadzieję, że się nie mylę :D Czy tez może jestem niepoprawnym optymistą? :D

freefly
26-05-2008, 21:59
Reklama na na całą stronę kosztuje u nich 7 tyś Euro. To branża stomatologiczna.

pebees
26-05-2008, 22:00
No to już wiesz. Dodać 2-5, i zamienić USD na ojro ;-)

jasiu102
31-05-2008, 11:14
nie porównujcie cen reklam do cen fotek.

sebah
31-05-2008, 12:17
z 3 tys euro bym wziol. gratuluje ;)

freefly
02-06-2008, 00:22
z 3 tys euro bym wziol. gratuluje ;)


Zadałem pytanie, gdyż to międzynarodowe wydawnictwo z siedzib w Niemczech (największe na świecie wydawnictwo związane z branżą stomatologiczną - wydaje czasopisma w 90 krajach), pozwoliło sobie zamieścić na okładce moją pracę, nie pytając się o zgodę.
Wynająłem już w Niemczech adwokata, ale pozostał problem, jakiego odszkodowania domagać się od tego wydawniczego giganta.
Brak również w stopce autora, czyli oprócz praw majątkowych naruszyli prawa autorskie osobiste (jestem bardzo emocjonalnie związany z tę fotką, bo to ząb mojego świętej pamięci dziadka, który spędził 2,5 roku na robotach przymusowych w Niemczech w czasie wojny;))





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img231.imageshack.us/img231/3506/rootsenzu2.jpg)

fIlek
02-06-2008, 00:57
Zadałem pytanie, gdyż to międzynarodowe wydawnictwo z siedzib w Niemczech (największe na świecie wydawnictwo związane z branżą stomatologiczną - wydaje czasopisma w 90 krajach), pozwoliło sobie zamieścić na okładce moją pracę, nie pytając się o zgodę.
Wynająłem już w Niemczech adwokata, ale pozostał problem, jakiego odszkodowania domagać się od tego wydawniczego giganta.
Brak również w stopce autora, czyli oprócz praw majątkowych naruszyli prawa autorskie osobiste (jestem bardzo emocjonalnie związany z tę fotką, bo to ząb mojego świętej pamięci dziadka, który spędził 2,5 roku na robotach przymusowych w Niemczech w czasie wojny;))


Farciarz :mrgreen: Zadzwoń do Sławka kiedy ma Ci sprowadzać D3 :D Moje poszło ostatnio w polonijnej gazecie w USA - tam na szczęście agencja zrobiła swoje i miła premia no koncie się pojawiła :D

rychu_cmg
02-06-2008, 09:54
Coś mi świta, że ktoś z tego forum już sprzedawał do nich fotki.

freefly
02-06-2008, 10:04
Coś mi świta, że ktoś z tego forum już sprzedawał do nich fotki.

Ja sprzedałem redakcji tego wydawnictwa w Posce. Ale licencja była tylko na jednorazowe wykorzystanie do polskich wydań na terytorium RP. Wszystko jest na piśmie.
Adwokata w Niemczech wynająłem kilka miesięcy temu. Ale wydawnictwo w Niemczech dopiero niedawno ustosunkowało się do stawianych zarzutów i odpowiedziało na wezwania niemieckiego adwokata.
Oczywiście Niemcy rżną głupa.
Nie wiem też, czy sprawa nie skończy się w niemieckim sądzie.

pyetya
02-06-2008, 10:27
gratuluję 8) to będą przyjemne zakupy ;)

freefly
02-06-2008, 10:38
gratuluję 8) to będą przyjemne zakupy ;)

Jak na razie, to są tylko wydatki. Prawnicy w Niemczech kosztuję więcej niż w kraju na Wisłą.
Żeby cokolwiek wskurać i nie pokpić sprawy, to z Niemieckim adwokatem kontaktuje się mój polski.
Wszelkie spory prawne, to parszywa rzecz.

arturs
02-06-2008, 22:33
Zadałem pytanie, gdyż to międzynarodowe wydawnictwo z siedzib w Niemczech (największe na świecie wydawnictwo związane z branżą stomatologiczną - wydaje czasopisma w 90 krajach), pozwoliło sobie zamieścić na okładce moją pracę, nie pytając się o zgodę.
Wynająłem już w Niemczech adwokata, ale pozostał problem, jakiego odszkodowania domagać się od tego wydawniczego giganta.
Brak również w stopce autora, czyli oprócz praw majątkowych naruszyli prawa autorskie osobiste (jestem bardzo emocjonalnie związany z tę fotką, bo to ząb mojego świętej pamięci dziadka, który spędził 2,5 roku na robotach przymusowych w Niemczech w czasie wojny;))


nie porównujcie cen reklam do cen fotek.

dlaczego nie? niech zapłacą ze 2x tyle co za reklamę na okładce

freefly
02-06-2008, 23:23
dlaczego nie? niech zapłacą ze 2x tyle co za reklamę na okładce

Wg moich wyliczeń, na podstawie cennika z działu reklamy wydawnictwa, tylko z samych zamieszczonych reklam, wydawnictwo ma przychód( w przeliczeniu na PLN) ok. 1 mln PLN. Do tego ok. 450 tyś PLN z samej sprzedaży magazynu tylko tego jednego magazynu.
Cała zawartość merytoryczna magazynu, który ma prawie 100 stron, to artykuły sponsorowane. Przychodu z tego tytułu nawet nie jestem w stanie oszacować.
W sumie wydają 12 tytułów i jakieś multimedia z kursami dla lekarzy.
Więc na biednego nie trafiło.

A koszty adwokatów? też przecież trzeba uwzględnić w odszkodowaniu.

tobiks
02-06-2008, 23:26
Po pierwsze - bez dwóch zdań w kwotę odszkodowania wliczasz sobie koszty poniesione na adwokata, bo przeciez gdyby nie ukradli to bys nie musial go wynajmowac, więc to nie Twoja wina...

Po drugie - o wydawce nie ma sie co martwić, zdają sobie sprawę co im grozi a wydawca to firma i też musi wiedziec na co go stać, jeśli nie stać go na coś to powinien tak zadziałać (np. podwyzszyc ceny reklam) zeby sie oplacalo. oprócz spoglądania na ceny reklam (które nawet u nas w codziennych gazetach są zaskakująco drogie) spójż jak dobrze sobie radzi branża stomatologiczna ;)

Po trzecie - Zażądać trzeba więcej, bo w przypadku polubownego zalatwienia sprawy strony umawiają się po prostu na mniejsze odszkodowanie w zamian za zakonczenie sprawy.

Po czwarte - pytasz tylko z ciekawości? Czy może prawnik nie wie co jest grane, jeśli prawnik sie nie orientuje w cenach itp. to współczuję prawnika i radzę go zmienić - to jego praca i ma sie wszystkiego dowiedziec dokladnie, a jeśli chcesz się sam zorientować żeby sprawdzić prawnika to b. dobrze.

Pozdrawiam i*życze powodzenia...

Pozatym zdjęcie pomysłowe i mimo że mi sie nie podoba, bo mam jakieś dziwne odczucia jak patrze na nie, to pochwalić za pomysł warto no i gratulacje że ktoś dostrzegł!

jasiu102
03-06-2008, 08:17
dlaczego nie? niech zapłacą ze 2x tyle co za reklamę na okładce
sorry ale na początku było pytanie ile mozna wziąć za zdjęcie a nie ile żądać w sądzie za bezprawne wykorzystanie. to zupełnie inna bajka.

grudzinsky
10-06-2008, 11:23
kradziez praw autorskich to powazna sprawa...tak to przynajmniej wyglada w tym przypadku...
naprawde nie szczypal bym sie i wolal spokojnie 50 tys euro odszkodowania...jesli prawnik jest dobry to przynajmniej polowe z tego wyciagnie...
najlepiej poczytac sobie o naruszeniach praw autorskich i konsekwencjach...
skoro w USA z oblanie sie kawa mozna wyciagnac 1.000.000$ to tu nie powinno byc wiekszego problemu z uzyskaniem min 25k euro...

freefly
10-06-2008, 11:55
Na chwilę obecną chcę załatwić sprawę ugodowo. Ale sądzę, że sprawa znajdzie finał w niemieckim sądzie.
Wydawnictwo jest dość mocno oporne na kontakty.
Sprawa posunęła się naprzód dopiero jak niemiecki adwokat osobiście pofatygował się do nich. Przez kilka miesięcy nie reagowali na jakiekolwiek pisma.
W związku z tym, że nie posiadali licencji na teren USA, zostali też poinformowani, że następnym krokiem będzie sprawa przeciwko ich amerykańskiemu oddziałowi.

x-mario-x
27-06-2008, 09:10
Witam,
freefly, tak z czystej ciekawości - jak weszli w posiadanie Twojego zdjęcia? Bo fotografia na okładkę ma przecież swoje wymagania.

marszull
27-06-2008, 10:15
Witam,
freefly, tak z czystej ciekawości - jak weszli w posiadanie Twojego zdjęcia? Bo fotografia na okładkę ma przecież swoje wymagania.

chyba tak


Ja sprzedałem redakcji tego wydawnictwa w Posce. Ale licencja była tylko na jednorazowe wykorzystanie do polskich wydań na terytorium RP. Wszystko jest na piśmie.
Adwokata w Niemczech wynająłem kilka miesięcy temu. Ale wydawnictwo w Niemczech dopiero niedawno ustosunkowało się do stawianych zarzutów i odpowiedziało na wezwania niemieckiego adwokata.
Oczywiście Niemcy rżną głupa.
Nie wiem też, czy sprawa nie skończy się w niemieckim sądzie.

FHR
07-07-2008, 14:33
@freefly - tak z ciekawości, jak tam sytuacja? Jesteś już milionerem? ;)

Miden
07-07-2008, 21:50
albo bankrutem? :P

hddk
10-07-2008, 10:10
Pewnie siedzi na Hawajach teraz i opala się w pięknym słoneczku na swoim prywatnym jachcie :)

freefly
16-07-2008, 23:58
Pewnie siedzi na Hawajach teraz i opala się w pięknym słoneczku na swoim prywatnym jachcie :)

Toczą się gierki prawników. Czyli odbijanie piłeczki.

coroner
17-07-2008, 12:27
Toczą się gierki prawników. Czyli odbijanie piłeczki.

Trzymamy kciuki

wizja
11-09-2008, 17:58
i?

Patryk Olczyk
30-08-2011, 13:00
Jak się sprawa zakończyła?

docxxx
30-08-2011, 14:29
No właśnie. Sam jestem ciekawy...

cheyenne
30-08-2011, 15:01
i ja jestem ciekaw ile wart był ten ząb dziadka na okładce

Patryk Olczyk
30-08-2011, 15:06
Chcialbym aby moje zdjecie kiedys bylo gdIes wykorzystane :)

burz
31-08-2011, 12:00
freefly, pochwal się:)

mOSAd
03-09-2011, 23:01
No pochwali się, że wygrał po kilku miesiącach walk i tyle. Przecież nie powie ile. :) Najwyżej sobie wpisze w stopkę jakieś paskudne literki.

hubik
08-09-2011, 15:02
no pochwali się, że wygrał po kilku miesiącach walk i tyle. Przecież nie powie ile. :) najwyżej sobie wpisze w stopkę jakieś paskudne literki.

d4? ;-)