Zobacz pełną wersję : Czy warto zamienić Nikkora 60 na Tokine 100 ?
Zależy mi na czymś dłuższym do portretu, do wykorzystania głównie w plenerze. Nikkor 60 to istna żyleta od 2.8 jednak używam go bardzo mało bo albo już mam 50mm w zoomie albo przepinam się na tele < 70mm. Jasne 100 - 105mm to jest to czego mi brakuje. Szkła są w podobnych cenach więc albo zamienię albo sprzedam i kupię. Pytanie tylko czy nie przejadę się na jakości optycznej Tokiny ?
pioter m
25-05-2008, 20:23
Na jakosci optycznej sie nie przejedziesz. Jesli f2.8 nikkora ci pasowalo, to tokina jest sporo lepsza. Porownujemy oczywiscie do nikkora AF-D, a nie do nowego AF-S.
Jedna rzecz mnie irytuje w tym obiektywie. Chodzi o przelaczanie AF/MF. Klikniecie przy przesunieciu pierscienia jest malo delikatne. AF w nikkorze chodzi lepiej niz w tokinie, ale to sa szkla makro i odrzutowego ustawiania bym nie oczekiwal - taka ich specyfika.
Na jakosci optycznej sie nie przejedziesz. Jesli f2.8 nikkora ci pasowalo, to tokina jest sporo lepsza. Porownujemy oczywiscie do nikkora AF-D, a nie do nowego AF-S.
chyba coś ci się pomyliło, Nikkor 60 gorszy optycznie od Tokiny 100?
mysle ze taki sam - bardziej rozwazalbym kwestie ogniskowej 100 kontra 60
Nikkor 60 ma piękny bokeh, może ktoś wstawić próbkę z Tokiny ?
Zbigniew
26-05-2008, 21:23
Używałem i używam 60-tkę od długiego czasu - wg mnie to genialne szkło - ostrość, kontrast zachwyca, a nawet czasami ... bokeh ma niezły :) Oczywiście teraz piszę o zastosowaniach portretowych. Jednak, porównując z 50/1.4, doszedłem do wniosku, że brakuje mi czegoś. No i brakowało nie tylko światła, ale generalnie innego rysunku. Mam wiele portretów z 60-tki, ale jednak to nie było to, gdyż jest trochę za ostro, co widać też poza obszarami ostrości, do tego jest trochę za ciemno. Od bardzo niedawna mam 85/1.8 i uważam, że 60-tka, nawet przedłużona do 90 czy 105mm, nie da Ci tego, co portretówka. Z obiektywu makro z założenia wylatują żyletki i o ile jest to fajne jak np. robisz portrety przy f/5 czy więcej (a tak też się przecież robi - np. z lampą zewnętrzną czy typu studyjnego), to do naturalnych, miękkich portretów jednak szkiełko takie jak 85, 105 (ale nie Tokina tylko Nikkor manualny (nie micro ;))) lepiej podpasuje.
Wiem, że nie to chciałeś usłyszeć, ale musisz zmierzyć się z realiami i zbierać pieniądze na kolejny słoik :D :)
edit: Kiedyś ktoś prosił mnie u pokazanie kilku portretów z 60-tki. No i wrzuciłem tutaj (http://picasaweb.google.pl/zbigniew.piatek/60) kilka okolicznościowych zdjęć - to potwierdzi, że dobry Nikkor nie jest zły. Jednak takie (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=725374&postcount=1)coś już trudniej byłoby uzyskać.
dzięki za ciekawe info
chciałbym zobaczyć trochę podobnych zdjęć z tokiny...
pioter m
26-05-2008, 22:59
chyba coś ci się pomyliło, Nikkor 60 gorszy optycznie od Tokiny 100?
Nie pomylilo mi sie. Napisalem wyraznie, ze na f/2.8, a tam nikos ciutke zaniebieszcza fotki. Rozdzielczosc na brzegu tez roche przysiada. Do portretu wzglednie sie nada (wole dluzsze, np. 85/1.8). Do makro wolalbym tokine, gdyby nie ten AF...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.