Zobacz pełną wersję : Impreza firmowa - reportaz ...
Witam,
sytuacja wgląda tak:
Firma w której pracuję 5 lat (nie związana z fotografią) organizuje imprezę tzw.integracyjną .
Będzie to spotkanie raczej plenerowe(ognisko), jedzonko i ktoś na scenie itp., oczywiście cale Szefostwo i Pracownicy.
Dostałem propozycję zrobienia reportażu fotograficznego, całość zamknie sie w okolicach 7 godzin , jutro mam zaproponować cenę za jaką miałbym ów reportaż wykonać, poprzedni wynajęty fotograf robił póżniej mini albumik i ludzie sobie wybierali zeń fotki płacąc od sztuki (tu żadnych cen nie znam i nie poznam:-) )
Pytania:
1.Ile orientacyjnie mogę sobie policzyć za taka usługę (sprzęt foto cały mój prywatny)
2.Jak najkorzystniej rozwiązać kwestię "papierów" - umowa -zlecenie czy jak inaczej (jestem tam na pełnym etacie)
Będę wdzięczny za info
Pozdrawiam:-)
wcale nie liczyc
to impreza integracyjna a ty jestes pracownikiem - czescia tej firmy ktorej pracownicy maja sie integrowac. jakos nie wyobrazam sobie integrowania sie z kims kto kasuje za pamiatkowe zdjecia ( tak to trzeba nazwac) lub jak wolisz reporterke od firmy w ktorej jest zatrudniony na dodatek bedac amatorem a nie zawodowym fotografem.
bedac szefem takiego pracownika bardzo bym sie nad nim zastanowil. moim zdaniem nie wszystko w kazdej sytuacji przelicza sie na kase. to jest wlasnie taka sytuacja kiedy sie nie przelicza.
olo
wcale nie liczyc
to impreza integracyjna a ty jestes pracownikiem - czescia tej firmy ktorej pracownicy maja sie integrowac. jakos nie wyobrazam sobie integrowania sie z kims kto kasuje za pamiatkowe zdjecia ( tak to trzeba nazwac) lub jak wolisz reporterke od firmy w ktorej jest zatrudniony na dodatek bedac amatorem a nie zawodowym fotografem.
bedac szefem takiego pracownika bardzo bym sie nad nim zastanowil. moim zdaniem nie wszystko w kazdej sytuacji przelicza sie na kase. to jest wlasnie taka sytuacja kiedy sie nie przelicza.
olo
Akurat taka nastapiła sytuacja, że Pani z kadr wyszła do mnie z taka propozycją i też z zapytaniem za ile bym
to zrobił...podpucha?hmm...
nawet jesli nie zarobisz na tym niewiele a stracisz okazje by podkreslic swoja wartosc dla firmy.
PODKRESLIC czyli nie powiedziec eee tam zrobie za darmo, ale ze czulbys sie glupio ze bierzesz kase za cos co jest twoja pasja nie zawodem w dodatku od firmy w ktorej pracujesz i ktora jest dla ciebie wazna....
olo
A nie można tego odebrać jako możliwośi dorobienia sobie u tego pracodawcy?Nie zarabiam tam kroci - wręcz przeciwnie niestety i tu wydaje mi się , że taką stworzono mi możliwość.
autograf
25-05-2008, 14:35
nawet jesli nie zarobisz na tym niewiele a stracisz okazje by podkreslic swoja wartosc dla firmy.
Człek dobrze gada. Twoja firma nie zbiednieje o 500, 1000 czy tez 2000zł. Ty natomiast też się nie wzbogadzisz.
Powiem więcej, też pracuję w dużej firmie. Ostatnio byłem na imprezie firmowej, przy okazji zrobiłem mini reportaż.
Z tym, że nikt mnie o to nie prosił. Ty wiesz ile maili z podziękowaniami dostałem..
Mnie spytano z tego względu, że wiedzą ze robię zdjęcia bardziej niż "compactem" i część widziała moje prace,
i przed kontaktem z zawodowym fotografem (który kiedyś tam wcześniej tez robił taki reportaż).
Sam nie wiem...nie w każdej firmie panuje odpowiednia atmosfera i różne są imprezy "integracyjne".
A kwoty wymieniane wyżej to dla mnie nie jest "niewiele"...
ale co innego jak firma placi a co innego jak mieliby placic wspolpracownicy za pojedyncze foty. jesli zaproponowla ci to firma to nie widze przeszkod zeby zrobic im to w przyzwoitej cenie. oczywisice beda ci wdzieczni jesli zrobisz im to gratis w ramach wdziecznosci dla firmy ale mysle ze spokojnie mozesz podjac zlecenie i potraktowac wynagrodzenie jako premie za rozszerzenie obowiazkow:) pod warunkiem oczywiscie ze platnikiem bedzie firma a nie koledzy z pracy.
tak wiec kwestia kalkulacji - jak napisal rabijki - czy oplaca sie kasowac czy lepiej podkreslic w firmie ze jesets niezastapiony :)
jacek.gold
25-05-2008, 15:55
A zamiast męczyć się z albumikiem (koszta (lub ewentualnie wziąć rachunek na firmę z zakładu foto za albumik wraz z odbitkami i to wszystko)) wstawić na jakiś hosting zdjęcia w przyzwoitej rozdzielczości do 10+15 i niech sobie pobiorą a na każdej dać własne logo.
skoro jak napisales widzieli "twoje prace" to znaczy ze jestes nielada fachowcem. inaczej przeciez nie nazywalbys zwyczajnych zdjec "moje prace":-)
tak wiec ew liczylbym z bardzo gornej polki - artystycznej.
ja jednak zrobibym to w ramach kolezenskiej przyslugi.
olo
skoro jak napisales widzieli "twoje prace" to znaczy ze jestes nielada fachowcem. inaczej przeciez nie nazywalbys zwyczajnych zdjec "moje prace":-)
tak wiec ew liczylbym z bardzo gornej polki - artystycznej.
olo .. dzis sie chyba nie wyspales albo jestes przed obiadem ze ci sie mega zlosliwosc wlaczyla :D:D:D
[QUOTE=sailor;724143]ale co innego jak firma placi a co innego jak mieliby placic wspolpracownicy za pojedyncze foty. jesli zaproponowla ci to firma to nie widze przeszkod zeby zrobic im to w przyzwoitej cenie.
A jaką cenę można by w tym przypadku uznać za przyzwoitą ?- nie chciałbym tu przesadzić w żadnym razie.
Sęk w tym, że nie wiadomo ile osób będzie zainteresowanych odbitkami - pewnie zależy jakie te fotki zrobię:-)
sailor
zlosliwosc to przeciez moja specjalnosc, musze dbac o image:-)))
olo
[QUOTE=rabijki;724173]skoro jak napisales widzieli "twoje prace" to znaczy ze jestes nielada fachowcem.
No a jakże:-) znają mnie i za oceanem;-) ;-) ;-)
to wiele wyjasnia :-)
olo
Po pierwsze nie ma nic zdroznego w tym, ze wykonujesz dodatkową usługę (platna) dla firmy, której jestes praqcownikiem, ale która to usługa nie wchodzi w zakres twoich obowiązków.
I w zasadzie nie ma to nic wspólnego z zadną wdzięcznością dla firmy, czy czymkolwiek takim, o ile oczywiście w firmie panują średnio normalne zasady.
Po drugie, proponując cenę musisz kalkulowac trochę inaczej niz "zwykli fotograficy". Proponuję przyjąć wartość 1-3 twoich normalnych dniówek* (w co wchodzi oczywiscie post-processing i przygotowanie materiałów do udostepniania) + koszty (np papier do wydruków, itp). Z propozycją nalezy sie udać do pani z kadr (pzk) i wytłumaczyc dlaczego taka a nie inna kalkulacja. Jezeli pzk (lub odpowiedni przełozony) uzna te cene za odpowiednią, spisujecie prostą umowe o dzieło i papierki masz za sobą.
*jezeli twoja dniowka nie jest bardzo wysoka, albo - odwrotnie - jestes dyrektorem i zarabiasz fortunę, proponuję oscylować w okolicach 300-500 "przeliczeniowej" dniowki brutto.
Po trzecie - zlecenie - zleceniem, pieniadze - pieniedzmi, ale miej na uwadze, iz dokumentowanie "imprezy integracyjnej" moze byc nieco ryzykowne. W zaleznosci od tego jakie w waszej firmir panuja obyczaje, jaki jest stosunek panów do pań, oraz stosunek panów do alkoholu - scenariusze integracyjne potoczyc sie moga w roznych kierunkach i nie zawsze bohaterowie tych scenariuszy chcieli by mieć z tego poźniejsze wizualizacje.
Znam przypadki "przypadkowego" uszkodzenia sprzętu foto-video, uszkodzenia zleceniobiorcy, a takze póxniejszy ostracyzm towarzysko-pracowniczy.
Panmietaj, ze mimo iż jesteś kolegą z pracy, robiąc fotki w czasie gdy inni "beda sie integrować", stajesz automatycznie po innej stronie barykady.
Po rozważeniu powyższego podejmij właściwą decyzję :-)
Dumam znacznie..:-)
Dzięki za wskazówki:-)
puchbeary
26-05-2008, 08:28
Wszystko zależy od firmy. Koledzy dobrze radzą że zrobienie tego w gratisie dla porządnego pracodawcy może skutkować w przyszłości lepszym statusem wśród pracowników ale jeśli firma jest dupna to może spowodować że każde kolejne spotkanie towarzyskie, integracyjne czy inne popierduły będą niejako z urzędu zlecane Tobie a szefostwo będzie oczekiwać że zrobisz je gratis. sam musisz ocenić ryzyko.
Jako, żeś 'ahtysta', to powiedz, że głupio Ci brać normalne stawki od firmy, z którą się właśnie będziesz integrował, więc weźmiesz symboliczny tysiąc złotych, a pracownikom odbitki możesz zrobić w formie przysługi, po kosztach... :)
puchbeary
"...że każde kolejne spotkanie towarzyskie, integracyjne czy inne popierduły będą niejako z urzędu zlecane Tobie a szefostwo będzie oczekiwać że zrobisz je gratis. sam musisz ocenić ryzyko" - to akurat mi nie grozi bo takie spotkanka są max raz na 5lat( bo szkoda "dowódcy" pieniazków na to),
ale dzięki za cenne wskazówki:-)
Jako, żeś 'ahtysta', to powiedz, że głupio Ci brać normalne stawki od firmy, z którą się właśnie będziesz integrował, więc weźmiesz symboliczny tysiąc złotych, a pracownikom odbitki możesz zrobić w formie przysługi, po kosztach... :)
I tak chyba zrobię, dobra myśl !
Pozdrawiam
:-)
Po trzecie - zlecenie - zleceniem, pieniadze - pieniedzmi, ale miej na uwadze, iz dokumentowanie "imprezy integracyjnej" moze byc nieco ryzykowne. W zaleznosci od tego jakie w waszej firmir panuja obyczaje, jaki jest stosunek panów do pań, oraz stosunek panów do alkoholu - scenariusze integracyjne potoczyc sie moga w roznych kierunkach i nie zawsze bohaterowie tych scenariuszy chcieli by mieć z tego poźniejsze wizualizacje.
100% racja. Są różne integracje. Pytanie, czy Wasza impreza skończy się popijawą i tego typu sprawami, czy będzie raczej coś w rodzaju motywacyjnego eventu z zaplanowanym scenariuszem (zawody sportowe, teamy, zadania). Jak dojdzie do etapu popijawy, radzę schowac aparat - chyba że chcesz robic materiał dowodowy dla sądu rodzinnego.
Wiem z własnego doświadczenia - robiłem zdjęcia na integracji w swojej frmie(za darmo, bez zlecenia). W pewnym momencie trzeba schować aparat.
Kiedyś krążyły po sieci zdjęcia z imprezy w Citibanku - od znajomych wiem, że bohaterowie tych "wizualizacji" mieli przykre konsekwencje.
No tak dokładnie tu będzie - popijawa tym większa im bliżej końcowi :-)
A kogo fotografować a kogo nie ( kogo z kim lepiej nie?;-)?
a może przestań fotografować, zanim zacznie się etap zejściowy :) wtedy i wilk syty, i owca cała, zdjęcia z przeciągania liny i wyścigu w workach będą ;) a ty w którymś momencie odłożysz sprzęt lepszy niż kompakt i sam się pointegrujesz
też jestem za zrobieniem tego za darmo, albo za symboliczną opłatą, skoro już firma tak strasznie się upiera, żeby ci zapłacić ;)
he he właśnie zauważyłam, że ktoś był pierwszy :D
Ostatnio byłem na imprezie firmowej, przy okazji zrobiłem mini reportaż.
Z tym, że nikt mnie o to nie prosił. Ty wiesz ile maili z podziękowaniami dostałem..
Tu sie zgodze, satysfakcja wieksza niz jakas kasa, tez robilem fotki w firmie, zostalem wybrany z takich a nie innych wzgledow - stres mialem bo byl management z 6ciu kontynentow :) o pieniadzach nawet nie pomyslalem ale jak pisales, otrzymane maile z podziekowaniami i geba sie sama cieszy...
filozzof
12-06-2008, 18:02
co do płatności to uważam że jak najbardziej należy się wziąć pieniądze za "usługę". Stwierdzenie, że będzie się miało wyższą rangę czy coś, jest dla mnie hmmm jakby to delikatnie powiedzieć.... niech będzie śmieszne - jeśli jesteś dobry sam wyrobisz sobie markę swoimi umiejętnościami w pracy a nie przysługami. No ja Was przepraszam liczyć na to, że ktoś będzie "inaczej na ciebie patrzył" bo oszczędzi przysłowiowy tysiąc hehe :D. Zresztą może nie uszanować Twojej pracy należycie – uznanie innych owszem ale szef szefem Co do robienia za darmo nie wiedze problemu znajomym: bliższym dalszym ale nie w takiej sytuacji zachowujmy się profesjonalnie (choć profesjonalistami nie jesteśmy:)), oczywiście zgadzam się z przedmówcami 1000 zł za włożoną prace, amortyzację sprzętu i "straconą" imprezę jak najbardziej rekompensuje.
Może zamiast bawić się w odbitki przygotować jakiś secik który udostępnisz na płycie i niech ludzie już robią z nimi co chcą :)
Jako, żeś 'ahtysta', to powiedz, że głupio Ci brać normalne stawki od firmy, z którą się właśnie będziesz integrował, więc weźmiesz symboliczny tysiąc złotych, a pracownikom odbitki możesz zrobić w formie przysługi, po kosztach... :)
niezły mi symbol - 1000 PLN :)
ja tam strzelałem w mojej firmie za damke takie rzeczy
a teraz juz u nich nie pracuję , ale czasem proszą mnie o przysługę tego rodzaju...
biorę między 700-1000 PLN i uważam że jest to uczciwa suma ... wcale nie symboliczna :)
w cenie podstawowa obróbka i "szybka" galeryjka na firmowym serwerze...
Według mnie ważne jest troszkę co innego w rozróżnieniu kiedy brać pieniądze, a kiedy nie. Chodzi o to, czy firma oczekuje zdjęć, czy też "byłoby nam miło" ale jak nie to trudno. Jeśli są to oczekiwania i jeśli byś się nie zgodził, to wynajmą kogoś - wtedy wzięcie pieniędzy jest jak najbardziej uzasadnione. Krótko mówiąc, czy firma pogodziła się z wydatkiem, czy zamierza zaoszczędzić i wykorzystać niezwiązany z zawodem talent pracownika. Tu nie ma mowy o wykorzystywaniu, dostałeś konkretną propozycję, którą według mnie należy przyjąć. W zależności od płac, czy firmy 500-1000 pln (brutto) wydaje się godziwą zapłatą za kilka godzin dość lekkiej pracy przy fotoreportażu oraz podstawowej obróbki (bo taka wystarczy na pewno).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.