Zobacz pełną wersję : Jak zacząć przygodę z fotografią?
Tomek1973
24-04-2006, 20:37
Proszę podajcie tytuły literatury na temat podstaw fotografii.
Do tej pory miałem same kompakty ale coś mnie zaraziło bardziej ambitną fotografią,
i kupiłem D50. Chcę się choć trochę nauczyć nim posługiwać. :roll:
Chcę się choć trochę nauczyć nim posługiwać.
Zajrzyj do instrukcji obsługi.
To przeczytaj manual do tego aparatu.
Potem to co podaje Czarek:
http://strony.aster.pl/4x5/ktopyta/ksiazki.htm
http://strony.aster.pl/4x5/ktopyta/ksiazkn.htm
Ksiazki dowolne poczatku jat 80-tych.
Tomek1973
24-04-2006, 20:53
Dzięki własnie chodziło mi o literaturę, bo instrukcję już przeczytałem :lol:
Ja nie wiem, jak można kupić D50 nie mając (z tego co piszesz) podstawowej wiedzy o fotografii. Nie wiem dlaczego ale takie cos mnie bardzo irytuje. Chyba ze nie masz co z kasą robić i chcesz poszpanować waląc serie na auto. Chociaż nie, zeby robić serie to tez trzeba wcisnąć jeden guzik...
Zadałbyś sobie chociaż trud i instrukcje porządnie przeczytał....
Niserin:
Zadałbyś sobie chociaż trud i posty porządnie przeczytał.... ;)
Poczytaj Mroczka "Książke o fotografowaniu"
Tomek1973
25-04-2006, 00:06
Ja nie wiem, jak można kupić D50 nie mając (z tego co piszesz) podstawowej wiedzy o fotografii. Nie wiem dlaczego ale takie cos mnie bardzo irytuje. Chyba ze nie masz co z kasą robić i chcesz poszpanować waląc serie na auto. Chociaż nie, zeby robić serie to tez trzeba wcisnąć jeden guzik...
Zadałbyś sobie chociaż trud i instrukcje porządnie przeczytał....
A co miałem sobie kupić następnego kompakta? Przecież D50 to jedna z najtańszych lustrzanek, nie kupiłem D2x żeby chodzić i szpanować. A mając na myśli podstawy fotografii
nie chodziło mi o przekręcanie trybów automatycznych w aparacie tylko o możliwości jakie daje własnie lustrzanka.
Dziękuję za tytuły książek.
Karl Johansson
25-04-2006, 00:32
Ja poleciłbym jeszcze wielokrotnie na tym forum wspomnianą książkę pt "Fotografia w praktyce amatorskiej" Z. Pękosławskiego.Dużo informacji i,wg mnie,dość przystępnie napisane:)
Ewentualnie zajrzyj do "Szkoły Fotografowania" Nacjonał Dżeografika.
Tam masz wszystko opisane prosto i przystępnie z masą przykładów.
Niedzwiedz
25-04-2006, 09:38
maroo, zgadzam sie na start dobra pozycja !
Nie wiem dlaczego ale takie cos mnie bardzo irytuje. Chyba ze nie masz co z kasą robić i chcesz poszpanować waląc serie na auto. Chociaż nie, zeby robić serie to tez trzeba wcisnąć jeden guzik...
Zadałbyś sobie chociaż trud i instrukcje porządnie przeczytał....
Nie wiem dlaczego, ale mnie bardzo irytują opinie takie jak ta. Irytują tym bardziej, że:
- chłop - jak pisze - zadał sobie kolosalny trud przeczytania instrukcji (czego ja np. nie zrobiłem nigdy w życiu)
- używał wcześniej kompaktów i teraz chciałby wynieść swoje fotki na wyższe poziomy abstrakcji
- pomijając powyższe: D50 doskonale można używać jako idioten-kamery i praktycznie jedyne co musisz wiedzieć to gdzie jest spust migawki i co oznaczają te śmieszne obrazki na lewym pokrętle
- nie takich aparatów jak śmieszne D50 używają kompletni amatorzy i też się od tego świat nie zawalił. Widziałem na dpreview kolesia, który miał 20D z 70-200/2.8L i nie wiedział co to jest GO. I nie sądzę, że to był krańcowy przypadek...
Tomek1973,
Witam! Nie przejmuj się Tomku głupimi komentarzami w stylu "nie rozumiem jak można...." A WŁAŚNIE ŻE MOŻNA!!!! Przecież D50 to czysto amatorski sprzęt dla osób dopiero chcących się uczyć tego "rzemiosła". A co miał sobie koleś może Zenita kupić???
Bez przesady, Tomek wybrał właściwie a kolega NiseriN co go tak bardzo zkrytykował pewnie jest nie lada zawodowcem ze swoim cieniutkim D50???!!!
Nie krytykujmy ludzi którzy chcą się czegoś nauczyć i nie odbierajmy im do tego ochoty takimi głupimi komentami.
Bez urazy... pozdrawiam!
meliszipak
25-04-2006, 10:45
Toż przecież D50 powstał właśnie dla grupy amatorów pragnących poważniej rozpocząć przygodę z
fotografią. Nie zmienia to faktu, że sprzęt jest poczciwy i można z nim baardzo dużo.
Tomek, dokonałeś świetnego wyboru.
Na początek potrzebujesz przyswoić dużo teorii- a póżniej jest jeszcze trudniej...
Polecam np: Fotografia studyjna Michael Freeman.
Ale na sam początek poznaj terminy: czas, przesłona, głębia ostrości, rozpiętość tonalna, temperatura barwowa, iso, pomiar światła i takie różne.. :wink:
Scientiae radices amarae, fructus dulces
ups - pomyłka. Dlaczego nie można już sobie kasować swoich postów? A nie! Można!!! Tylko już... nie można :oops: :) Proszę kogoś, żeby to wywalił, wypadek przy pracy :)
meliszipak
25-04-2006, 10:52
...
Tomek1973
26-04-2006, 01:01
Dziękuja za wszystkie opinie.
Byłem, jestem i podejrzewam że będę AMATOREM w fotografii, ale chyba to nie przeszkada aby w ramach wolnego czasu rozwijać swoje zainteresowania.
[ Dodano: Sro 26 Kwi, 2006 ]
Co komu przeszkadza że ktoś jest totalnym amatorem i po prostu prosi o porade ludzi znających się na rzeczy. Ja nie ukrywa że jestem cieny w tej "branży", ale myślę że to forum jest dla LUDZI !!!!!!!
Ja nie ukrywa że jestem cieny w tej "branży", ale myślę że to forum jest dla LUDZI !!!!!!!
Nie. To forum nie jest dla ludzi, to jest forum dla 'użytkowników aparatów Nikon i obiektywów Nikkor' :D
pretorian111
26-04-2006, 12:49
Witam...
A co sądzicie o Szkole Fotografowania National Geographic na bodajże kilku CD ???
Wiem, że była już tutaj wspominana ale nie jestem pewien czy była mowa o książce czy o tej wersji elektronicznej, ze tak powiem.
I nie ukrywam, że jeśli chodzi o fotografię to rownież zawodowiec ze mnie żaden :D I stąd właśnie moje pytanie ;)
Pozdrawiam...
Niedzwiedz
26-04-2006, 13:21
i ksiazke polecam i na plytach cd
Niedzwiedz
26-04-2006, 13:55
gALL, ciekawy jestem dlaczego ? na cd sa bardzo fajnie pokazane jak dziala GO np itp
Bo jest napisana nieludzkim jezykiem, poza paroma kolorowymi obrazkami to tam nic nie ma ciekawego.
10x bardziej wole ksiazki z lat 80tych XXw.
Niedzwiedz
26-04-2006, 14:50
no w sumie racja ja ostatnio czytalem ksiazke z lat 50 glownie o fizyce-optyce ale komentarze o najlepszych na swiecie obiektywach i materialach swiatloczulych socjalistycznego zwiazku panuja ;)
Tomek1973
26-04-2006, 21:43
Ja nie ukrywa że jestem cieny w tej "branży", ale myślę że to forum jest dla LUDZI !!!!!!!
Nie. To forum nie jest dla ludzi, to jest forum dla 'użytkowników aparatów Nikon i obiektywów Nikkor' :D
Przepraszam ale nie wiedziałem że jesteś obcym :P
Tomek1973, obcym?!? To ludzie są 'obcy' ! :D
Mroczek "ksiazka o fotografowaniu", co prawda wiecej tam o zabawie kliszowcami, ale tamaty zawsze aktualne
slawson38
29-04-2006, 15:24
http://akson.sgh.waw.pl/~smalaz/ksiazka/wstep.html
Poczytaj też i to
stempien
14-07-2006, 21:01
A udaloby sie zalozyc nowy temat z wartymi przeczytania tytulami, co by kazdy chetny mogl sie podszkolic? Zrobic jakis sensowny podzial; amator, srednio zaawansowany, zaawansowany czy jakos tak. Czasem widuje odpowiedzi typu 'zajrzyj do literatury'...
A..no i pozniej przykleic..
dobry pomysł :)) jestem za szczególnie dział amator :)
stempien
15-07-2006, 13:56
Fallout watpie; w ksiazkach dla poczatkujacych amatorow przez pierwsze 20 stron pisza o zaleznosci miedzy wielkoscia zdjecia, a mozliwa iloscia zapisania na karcie, opisuja dzialanie aparatu, a takze wyjasniaja funkcje poszczegolnych przyciskow na konkretnym modelu oraz wyjasniaja ze im wieksze iso tym wiekszy szum. Jesli wiesz co to przeslona i migawka szukaj lepiej czegos innego. A wlasciwie to ktora wersja jest poprawna ze strony jezykowej przyslona czy przeslona? A moze obie?
Spis ksiazek:
http://dybowski.pl/hobby/ofotografii.php?p=3&c=1
http://dybowski.pl/hobby/ofotografii.php?p=3&c=2
stempien
15-07-2006, 22:32
gALL, ten spis juz widzialem tylko, ze tam jest kilkanascie ksiazek (nawet tych z gwiazdka), a przeciez kazdej nie kupie. Chodzi mi o wygodny i przejrzysty spis z podzialem na kategorie i uwzglednieniem szczegolnie ciekawych publikacji Ale widze ze to sie chyba nie uda bo malo kto jest zainteresowany. Nie mniej dzieki za przypomnienie.
Zacznij o tych z gwiazdka. Sa biblioteki, wiec nie musisz ich kupowac. Poza tym na Allegro wiekszosc z nich kupisz za grosze.
stempien
16-07-2006, 09:53
http://allegro.pl/item115049494_oswietlenie_w_fotografii_witold_dede rko_.html
Ale zdzieraja!!
też polecam Mroczka ;)
opanować podstawy.. a później wyjść na miesto i popełniać ;)
jesli w T. mieście jest jakieś towarzystwo fotograficzne.. jakaś grupka ludzi któryczch łączy pasja.. pokazać.. zawsze coś się doradzi..
powodzenia ;)
Tylko, że Mroczek to nie jest typowy podręcznik. Fajnie się to czyta, ale jakąś podstawowową wiedzę trzeba mieć. Ale zarazić fotografią jak najbardziej sie można :)
na "całkiem podstawy" to jednak cos z NG
iskierka
04-08-2006, 13:19
A dla mnie to jest normalne. Sama jestem samoukiem i więcej się nauczyłam kupujac trochę w ciemno d50 i testujac go na wszelkie sposoby niż czytając ksiązki i marząc o aparacie:>
Ale najlepszy sposób na przyswojenie wiedzy to nikon w dłoni i czytanie forum:C
kupujac trochę w ciemno d50 i testujac go na wszelkie sposoby
to zasad kompozycji i poprawnego naświetlania też sie z sufitu nauczylas?? ;)
iskierka
04-08-2006, 14:19
kwasik do pewnych spraw samemu mozna dojść..reszte mozna/trzeba doczytyać, albo wykorzystać doswiadczenie innych no nie?:D
iskierka, do pewnyhc mozna, jednak solidna lekcja z porzadnejksiazki jeszcze nikomy nie zaszkodzila. na forum mozna sie bardzo duzo nauczyc- wystarczy wrzucac fotki i sledzic komentarza no i sie poprawiac ;]
ursinovianus
06-06-2007, 19:20
Tomek1973,
Przecież D50 to czysto amatorski sprzęt dla osób dopiero chcących się uczyć tego "rzemiosła". A co miał sobie koleś może Zenita kupić???
Tak nawiasem mówiąc, to jestem zwolennikiem poglądu, że naukę fotografii lepiej jest zacząć od aparatu w pełni manualnego, w którym mozna namacalnie zobaczyć przesłonę, migawkę, wszystkim pokręcić, wszystko nastawić etc.etc., a potem mieć jeszcze wielką frajdę w ciemni. Natomiast D50 niestety kusi automatyką, jeśli nie zupełna, to zawsze częściową i nie zmusza do zastanowienia nad budową aparatu (bo zresztą budowy tej nie można obejrzeć bez rozbierania na części, w przeciwieństwie do tradycyjnego manuala). Dlatego pytanie retoryczne co do Zenita wydaje mi się całkiem sensowną propozycją, tym bardziej, że ceny zenitów czy praktik są śmiesznie niskie i jest to dobry materiał do nauki. Żeby jednak być politycznie poprawnym na tym forum (dla użytkowników Nikonów i Nikkorów), ośmielam się polecić Nikona FM2 z Nikkorem 1.8/50 czy coś z tego sortu jako dobry wstęp do nauki fotografii.
Tak nawiasem mówiąc, to jestem zwolennikiem poglądu, że naukę fotografii lepiej jest zacząć od aparatu w pełni manualnego, w którym mozna namacalnie zobaczyć przesłonę, migawkę, wszystkim pokręcić, wszystko nastawić etc.etc., a potem mieć jeszcze wielką frajdę w ciemni. Natomiast D50 niestety kusi automatyką, jeśli nie zupełna, to zawsze częściową i nie zmusza do zastanowienia nad budową aparatu (bo zresztą budowy tej nie można obejrzeć bez rozbierania na części, w przeciwieństwie do tradycyjnego manuala). Dlatego pytanie retoryczne co do Zenita wydaje mi się całkiem sensowną propozycją, tym bardziej, że ceny zenitów czy praktik są śmiesznie niskie i jest to dobry materiał do nauki. Żeby jednak być politycznie poprawnym na tym forum (dla użytkowników Nikonów i Nikkorów), ośmielam się polecić Nikona FM2 z Nikkorem 1.8/50 czy coś z tego sortu jako dobry wstęp do nauki fotografii.
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam, żeby nauczyć się dobrze kadrować, wyszukiwać ciekawe tematy trzeba "wyrobić sobie oko", jakkolwiek dziwnie to brzmi, jedynym sposobem, żeby tego dokonać jest robienie dużej ilości zdjęć i podpatrywanie prac innych fotografów. Jednym przychodzi to łatwiej, drugim trudniej, nie mniej jednaki w tym względzie cyfra ma ogromną przewage nad analogiem. Moim zdaniem po fotografie tradycyjną powinno się sięgać w momencie, w którym jest się już świadomym jej niepodważalnych zalet ( tym samym ogarniczeń cyfry ), w innym przypadku mija się to z celem.
[...] żeby nauczyć się dobrze kadrować, wyszukiwać ciekawe tematy trzeba "wyrobić sobie oko", jakkolwiek dziwnie to brzmi, jedynym sposobem, żeby tego dokonać jest robienie dużej ilości zdjęć [...]
Tym razem to ja nie mogę się zgodzić, a przynajmniej nie do końca. Zrobienie dużej ilości zdjęć to mało. Trzeba jeszcze te zdjęcia świadomie przejrzeć - a nie szybciutko przeklikać. Trzeba zastanowić się PRZED zrobieniem zdjęcia, a POTEM obejrzeć je i umieć stwierdzić, czy to jest to, o co chodziło. Ewentualnie - gdzie i jakie błędy zrobiliśmy.
Tym razem to ja nie mogę się zgodzić, a przynajmniej nie do końca. Zrobienie dużej ilości zdjęć to mało. Trzeba jeszcze te zdjęcia świadomie przejrzeć - a nie szybciutko przeklikać. Trzeba zastanowić się PRZED zrobieniem zdjęcia, a POTEM obejrzeć je i umieć stwierdzić, czy to jest to, o co chodziło. Ewentualnie - gdzie i jakie błędy zrobiliśmy.
ale czy cyfra odbiera Ci możliwość "świadomego przejrzenia, zastanowienia się przed zrobieniem zdjęcia, obejrzenia i stwierdzenia, czy to jest to, o co chodziło. Ewentualnie - gdzie i jakie błędy zrobiliśmy" ?
poprostu możesz to zrobić szybciej, a tym samym szybciej zacząć je poprawiać.
Tym razem to ja nie mogę się zgodzić, a przynajmniej nie do końca. Zrobienie dużej ilości zdjęć to mało. Trzeba jeszcze te zdjęcia świadomie przejrzeć - a nie szybciutko przeklikać. Trzeba zastanowić się PRZED zrobieniem zdjęcia, a POTEM obejrzeć je i umieć stwierdzić, czy to jest to, o co chodziło. Ewentualnie - gdzie i jakie błędy zrobiliśmy.
Tak i ja sie z tym zgadzam lecz też z małym ale...
... bowiem gdzie szybciej zobaczysz efekt własnej pracy wraz z błędami jakie czasami popełniamy czy nie na cyfrowej kobyłce .?.
Nie wszyscy mieli możliwość pracy na analogu rozumiem (kasa)
Nie wszyscy maja możliwość kupienia analoga i stosowanie tradycyjnej obróbki też rozumiem (kasa+dużo czasu)
Jak koledzy policzycie to zakup lustrzanki cyfrowej juz po paru miechach sie zwraca biorac pod uwage koszty związane z foceniem analogiem .( nadal mam 2 na sprzedanie F60 i F75 ;) )
Tak że kolego Tomek1973 D50 swietny wybor .
gadas, yarko - oczywiście, macie rację. Cyfra do niczego nie zmusza. Ale potrafi rozleniwiać (nie zastanowię się nad ekspozycją, tylko pierdyknę 5 zdjęć - może któreś się uda, a i tak nic to nie kosztuje). Zrobię 3 ujęcia tego samego obiektu "na wszelki wypadek" - ale potem nie potrafię wybrać jednego, tego najlepszego - i katuję oglądających trzykrotnym przerostem formy...
tomek1973 - absolutnie nie polemizuje z Twoim wyborem. Na lustrze można się naprawdę świetnie bawić fotografując (kiedyś na zabawkach zawsze pisali taki slogan: "bawi ucząc, uczy bawiąc") - bo fotografia amatorska to przede wszystkim frajda z fotpgrafowania. Jeśli tylko lubisz uczyć się nowych rzeczy, i jeśli oprzesz się pokusie pstrykania bez opamiętania lub zrzucania myślenia na aparat (czyli używania trybu auto). Oczywiście - eksperymenty jak najbardziej, ale nie na ślepo. Próbuj przewidzieć efekty "eksperymentu" - tj. danego zestau ustawień, a potem sprawdź, jak wyszło - najlepiej od razu poświęć tę minutkę na przeanalizowanie zdjęcia. Pewien pogląd da Ci już mikro widoczek na LCD.
gadas, yarko - oczywiście, macie rację. Cyfra do niczego nie zmusza. Ale potrafi rozleniwiać (nie zastanowię się nad ekspozycją, tylko pierdyknę 5 zdjęć - może któreś się uda, a i tak nic to nie kosztuje). Zrobię 3 ujęcia tego samego obiektu "na wszelki wypadek" - ale potem nie potrafię wybrać jednego, tego najlepszego - i katuję oglądających trzykrotnym przerostem formy...
Być może zaskoczę Cię, ale wielu profesjonalnych fotografów też robi po 5-10 ujęć tego samego obiektu i później wybiera te najlepsze, to norma. James Nachtwey potrafił wystrzelać całą rolke w kilkadziesiąt sekund, skupiająć swoją uwage tylko na jednej osobie.
Róbcie foty wszędzie gdzie tylko możecie, zabierajcie ze sobą sprzęt jak tylko macie taką możliwość, analizujcie w domu ( lub live ) ustrzelone kadry, podglądajcie innych, proście bardziej doświadczonych o rady ! to najlepszy sposób na rozwój ! z czasem wasze pojęcie i umiejętność wykreowania kadru ( poprowadzenie wzroku odbiorcy, manipulowanie GO itd. itp. ) ,a tym samym ilość dobrych zdjęć będzie wzrastała.
cyfra szybciej uczy poprawnie naświetlać, bo widać na wyświetlaczu i w kompie
ale oko wyrabia gorzej niż analog z powodu "nadmiaru danych"
na filmie miałem limit i zanim cokolwiek zrobiłem przemyślałem to, sprawdziłem drugi plan i trzeci...
a kto z młodych fotografów z cyfrą myśli dwa razy przed naciśnięciem spustu? może 5%
reszta w duchu powie "przecież to nic nie kosztuje" i "wyretuszuje sie to"
tak czy inaczej nie chciał bym znowu uczyć sie na filmach, strasznie to mozolne
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif)
Ps. Zadna karta pamięci nie stworzy tyle magii co głupia blaszana rolka filmu ;)
cyfra szybciej uczy poprawnie naświetlać, bo widać na wyświetlaczu i w kompie
ale oko wyrabia gorzej niż analog z powodu "nadmiaru danych"
na filmie miałem limit i zanim cokolwiek zrobiłem przemyślałem to, sprawdziłem drugi plan i trzeci...
a kto z młodych fotografów z cyfrą myśli dwa razy przed naciśnięciem spustu? może 5%
reszta w duchu powie "przecież to nic nie kosztuje" i "wyretuszuje sie to"
tak czy inaczej nie chciał bym znowu uczyć sie na filmach, strasznie to mozolne
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif)
Ps. Zadna karta pamięci nie stworzy tyle magii co głupia blaszana rolka filmu ;)
zgadzam się, sam zaczynałem od analoga i wiem czym to smakuje :) jednak moim zdaniem w dzisiejszych czasach zupełny laik powinien zacząć od cyfry ( niekoniecznie lustrzanki ) bo poprostu łatwiej i szybciej pewne rzeczy zrozumie, jak osiągnie pewien etap to i tak będzie ciągnęło go do fotografii tradycyjnej bo tak jak napisałeś jest w tym jakaś magia :)
zgadzam się, sam zaczynałem od analoga i wiem czym to smakuje :) jednak moim zdaniem w dzisiejszych czasach zupełny laik powinien zacząć od cyfry ( niekoniecznie lustrzanki ) bo poprostu łatwiej i szybciej pewne rzeczy zrozumie, jak osiągnie pewien etap to i tak będzie ciągnęło go do fotografii tradycyjnej bo tak jak napisałeś jest w tym jakaś magia :)
Kolego...
Ja natomiast uważam że Laik powinien uczyć sie na lustrzance analogowej czy cyfrowej obojetne tak jak go stać a nie na małpie która uczy złych nawyków .
Dziwimy sie ze padają pytania o szukanie w D50/80/100/200 przycisku/pokrętła do filmowania .
Zastanawianie sie po co tyle jest obiektywów czemu są takie drogie po co są filtry .
No i wreszcie czemu nie focić wszystkiego na ustawieniach AUTO .
To są właśnie byli właściciele tak zwanych małp ...
Rozmumiem ich, ciężko im sie przestawić z ON/OFF i Pstryk na ustaw... pokręć... sprawdz... i Pstryk... (a efekty nie są dla nich zawsze zadawalające )
ursinovianus
07-06-2007, 14:14
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam, żeby nauczyć się dobrze kadrować, wyszukiwać ciekawe tematy trzeba "wyrobić sobie oko", jakkolwiek dziwnie to brzmi, jedynym sposobem, żeby tego dokonać jest robienie dużej ilości zdjęć i podpatrywanie prac innych fotografów. Jednym przychodzi to łatwiej, drugim trudniej, nie mniej jednaki w tym względzie cyfra ma ogromną przewage nad analogiem. Moim zdaniem po fotografie tradycyjną powinno się sięgać w momencie, w którym jest się już świadomym jej niepodważalnych zalet ( tym samym ogarniczeń cyfry ), w innym przypadku mija się to z celem. To wszystko prawda. Ale jest tu jedno ale - cyfra znów jest niepedagogiczna (moim zdaniem) bo zachęca do pstrykania zamiast świadomego i przemyślanego kadrowania. A u kogoś, kto po raz pierwszy zabiera się do ambitniejszej fotografii może to być silna pokusa. Po za tym kwestie cenowe - mechanicznego analoga z obiektywem standardowym można mieć za 300-500 zł (a nawet taniej, choć nie Nikona), film można kupować tani (np. Fomę 100 z metra, która wychodzi jakieś 7-8 zł za 36 klatek i daje całkiem przyjemne rezultaty), wołać samemu (chemia jest b. tania), co razem daje możliwość dość taniej nauki; nawet przy robieniu sporej ilości zdjęć będzie to tańsze niż amatorska lustrzanka typu D40, D50 czy D80. Poza tym do takiej lustrzanki wypada mieć dobry, szybki komputer najlepiej z programem Photoshop Elements (ok. 300 zł) a odbitki - czyli końcowy etap pracy fotografa, którego nawet amator nie powinien pomijać - też nie są za darmo.
ursinovianus
07-06-2007, 14:19
Nie wszyscy mieli możliwość pracy na analogu rozumiem (kasa)
Nie wszyscy maja możliwość kupienia analoga i stosowanie tradycyjnej obróbki też rozumiem (kasa+dużo czasu)
Z tymi uwagami mogę się zgodzić tylko pod warunkiem, że odnoszą się do fotografii kolorowej (drogie filmy, drogie wołanie, drogie odbitki). Natomiast znów włożę kij w mrowisko twierdząc, że przed przejściem do fotografii kolorowej (dużo trudniejszej) należałoby opanować czarno-białą (wcale też niełatwą). A do tego cyfra jest ni przypiął ni przyłatał, chyba że dla kogoś redukowanie do cz-b w Photoshopie jest czymś normalnym...
Fajnie koleś napisał, że potrzebuje pomocy, a tu chyba zniechęcenie.
Ja zaczynalem na zenicie, niestety swiat poszedł do przodu i kolega moim zdaniem dobrze wybrał choć po tym co przeczytał (częściowo) pewnie zastanawia się czy może kanonierka była by lepsza.
Jak wspomniano te forum jest dla posiadaczy N i powinniśmy doceniać że kolega wybrał naszą markę.
DOBRZE WYBRAŁEŚ KOLEGO i nie bierz do siebie obraźliwych wypowiedzi na tym forum tak bywa, lecz pamiętaj, że pomiędzy docinkami dowiesz sie wielu dobrych i przydatnych rzeczy.
Rada moja ktora tu zreszta padła. Przed każdym naciśnięciem spustu zastanów się trzy razy czy napewno tego wlaśnie chcesz. Pułapką jest myslenie, że się przytnie, wykadruje.
Powodzenia.
Adas
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.