Zobacz pełną wersję : Auto Focus Fine tunning w D300 - zoom'y
Mam kilka pytań odnośnie stosowanej przez Was procedury korygowania AF w zoom'ach, a konkretnie:
dla jakich ogniskowych dokonujecie pomiaru i jaki wynik zapisujecie do pamięci w sytuacji gdy dla różnych ogniskowych uzyskujecie różne wartości z przedziału -20 do +20 ?
co z przesłoną ? czy testy wykonujecie na maksymalnej możliwej dla danej ogniskowej, czy dla wartości wspólnej dla całego zakresu ogniskowych, czy jeszcze inaczej ?
jaką odległość od fotografowanego obiektu ustawiacie ? Czy jest jakaś reguła, powiązanie z zakresem ogniskowych obiektywu, czy są inne przesłanki dla wyboru tej odległości ?
czy fotografujecie kontrastowy obiekt (np. puszkę z kawą) czy używacie specjalnych plansz, np. tych do badania BF/FF ?
jaki kąt ustawienia aparatu ? w linii prostej z fotografowanym obiektem czy 45st. ?Jeżeli temat był poruszany wcześniej, proszę usunąć. Jeżeli dział niewłaściwy, proszę przenieść. Jeżeli natomiast macie własne przemyślenia na ten temat chętnie dowiem się jak to robią inni. :)
silver56
23-05-2008, 12:37
Nie wiem czy to do mnie odpowiedź, ale odpowiem:
funcja kalibracji sama w sobie jest bardzo fajna i przydatna. Miałem tamrona 17-50, przy d70s faktycznie ustawiałem na oko a wychodził ostry nos.
Byc może moje problemy z obiektywami wynikały z tego, że coś nie tak było z czujnikiem autofokusa. Zobaczymy po naprawie.
Przy sigmie 28-70 nie pomagały zadne korekty, zawsze coś było nie tak. Może faktycznie poprostu felerny czujnik.
No tak masz racje, pisałem w edycji swojego wpisu ale sie nie doedytowało :). Wiec ja uzywałem planszy tej z neta wraz z tym trójkącikiem co daje mozliwosc idealnego ustawienia osi obiektywu do planszy o nachyleniu 45 stopni.Mierzyłem na najwiekszej dziurze i z minimalnej dla obiektywu odległosci.
... Wiec ja uzywałem planszy tej z neta wraz z tym trójkącikiem co daje mozliwosc idealnego ustawienia osi obiektywu do planszy o nachyleniu 45 stopni.Mierzyłem na najwiekszej dziurze i z minimalnej dla obiektywu odległosci.
Na szerokim czy wąskim końcu ? Jeden pomiar dla danego obiektywu, czy kilka. Jeżeli kilka, to jaki wynik bierzesz pod uwagę - jeden (który) czy średnią ? :)
mam dwa szkiełka wiec na 30mm to wiadomo a długa sigme robiłem na srodku bo ona w srodku jest zyleta ;d
cypherdid
23-05-2008, 14:03
no tak...bo problem AF leży tylko po stronie szkła ;P
g&^o prawda!!
AF zależy w większym stopniu od body, gdyż tam jest sensor i aparat kręci do momentu uzyskania ostrości...
poza tym ustawienie ostrości polega na wielu czynnikach...choćby na tym czy układ soczewek do ostrości
"wraca", czy idzie "do przodu", zależy od punktu którym mierzymy (krzyżowy, liniowy), pamiętać również należy że te
kwadraciki w wizjerze nie odpowiadają w 100% prawdziwemu rozkładowi czujników AF..czujnik jest większy niż te 51 małych
kwadracików i często łapie coś "mocniejszego" jak jest poza nim...idąc dalej to AF również zależy od warunków atmosferycznych,
a nawet tego jak przechowujemy sprzęt...łatwo sobie rozjustować szkło stawiając na przedniej soczewce a nie na bagnecie...
można by tak pisać i pisać...ale i tak nic to nie da bo co tu znaczy zdanie człowieka który ma solidne i techniczne wykształcenie
w dziedzinie foto...whatever.
generalnie jak człowiek potrafi używać AF i sprzętu który posiada to
nie narzeka na BF/FF i inne bzdury (a propos użytkowników seri D-jednocyfrowych Nikonów)..chyba że to faktycznie wina szkła..
tutaj jest paranoja..przez takie gadanie ogromny procent ludzi sądzi że aparat jest idealny a szkła są do bani..szkoda słów.
Tam ktoś wyżej napisał że chce żeby AF celował w punkt a nie metr za obiektem...ok...tylko ciekawe jak zrobisz kalibrację na taką skalę drabinką w D300..hit me!
AF zależy w większym stopniu od body, gdyż tam jest sensor i aparat kręci do momentu uzyskania ostrości...
Wcale nie. Gdyby tak było, to by nie było FF/BF. Sęk w tym, że ze względu na dobiegaczki, sledzenie itd teraz oblicza się w jakim miejscu powinna być ostrośc i body daje dyspozycje do przeostrzenia (tzn zadziałania silnika) by tam ostrość była. Często nie ma możliwości potwierdzenia czy faktycznie tam ostrość jest. Np przy AF-C gdy ktoś sie przybliża odległośc jest także zmieniana po podniesieniu lustra. Nie ma możliwości skontrolowania czy faktycznie jest ostro. Niestety ci co robia statycznie fotki tracą na tym "udogodnieniu" gdyż AF działa w ten sposób (tzn nie na zasadzie pomiaru kontrastu) zawsze, a nie tylko w trybach dynamicznych. Pewnym wyjściem jest kilkukrotne naciskanie na spust, by ewentualne niedokładne nastawienie było poprawione. Niestety jeśli niedokładnośc jest bardzo mała to body juz nie poprawia odległości.
cypherdid
23-05-2008, 14:26
ale chyba nikt nie mierzy BF/FF trybem AFC...
faktycznie kilkukrotne naciskanie spustu jest dobrym wyjściem..sam stosuję..jak jest mała niedokładność to ja jej nie widzę bo w 99% GO ją łapie
ale chyba nikt nie mierzy BF/FF trybem AFC...
owszem, ale także w trybie AF-S ostrośc jest nastawiana na zasadzie detekcji fazowej (i wyliczane przesunięcie, bez potwierdzenia poprawności nastawy), a nie na zasadzie max kontrastu.
cypherdid
23-05-2008, 15:49
no...tylko please nie robić testów na pełnej dziurze...przymknij o 1 działkę bo na pełnej przeważnie każde szkło mydli i może być mylące
achpiotr
23-05-2008, 16:55
Ja często także robie w sposób następujący - ustawiam ostrość w trybie Live View, następnie przełączam w tryb normalny, naciskam spust i obserwuję czy silnik w obiektywie zareagował. Jeżeli tak to wprowadzam korektę i powtarzam czynność do momentu aż silnik nie będzie reagował, sprawdzam też +/- 1 a następnie wykonuje foty i porównuje czy rzeczywiście detekcja kontrastu ustawiła najlepiej. Z regóły stosuje kartkę papieru na której wydrukowałem samodzielnie pionowe czarne pasy oraz liczby. Kartka jest tak powyginana by czarne pasy były równolegle do korpusu a numerki po skosie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.