PDA

Zobacz pełną wersję : Pierwsze koty za płoty...



Majek
19-05-2008, 22:29
... albo jak kto woli, pierwsze śliwki, robaczywki... ;-)

Aparat mam nieco ponad tydzień i wydaje mi się, że zaczynam go już pomalutku czuć. Chciałbym, żebyście zerknęli na poniższe fotki i wytknęli mi błędy, szczególnie te techniczne. Bo jeżeli chodzi o tematykę, to jest to taki przegląd tygodnia, zdjęcia cpykane przy okazji spaceru z juniorem, czy spotkania ze znajomymi (i spaceru z juniorem). A że na tygodniu czasu wiele nie było, więc i okazji na plenerowe sesje też nie za wiele. No i nie ukrywam, że głównym tematem zdjęć jest właśnie mały Franek. Temat wdzięczny, choć niełatwy, szczególnie dla początkującego...

No nic, miłego oglądania życzę i proszę o konstruktywny łomot. ;-) Tylko nie w twarz...

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yaa.killer.radom.net/zdjecia/01.jpg)

2. (tak wiem, prawa ręka przepalona, ale do tej pory nie wiem, jak mógłbym temu zapobiec)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yaa.killer.radom.net/zdjecia/02.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yaa.killer.radom.net/zdjecia/03.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yaa.killer.radom.net/zdjecia/04.jpg)

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yaa.killer.radom.net/zdjecia/05.jpg)

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yaa.killer.radom.net/zdjecia/06.jpg)

Aaa... Bym był zapomniał... D80 + N18-70 DX

Ps.
Przy okazji mam pytanie... Zamierzam stopniowo sie dozbrajać (na razie mam samą puszkę i szkiełko) i tak się zastanawiam, co by mi się przydało w pierwszej kolejności. Obiektyw (chodzi mi po głowie N50/1.8 ), czy lampa? Gros zdjęć wykonuję jednak w domu, więc bardzo mogę się zdecydować czy najpierw zainwestować światłosilny obiektyw i próbować robić zdjęcia przy świetle zastanym (dopalać w razie potrzeby wbudowaną lampą), czy kupić dobrą lampę i się nią wspomagać? Oczywiście z czasem będzie jedno i drugie, chodzi jak gdyby o kolejność.

lazaruss
19-05-2008, 23:44
Jak dla mnie nr 4 cztery nadaje się do pokazania na forum. Piątka fajnie uchwycony moment ale kadrowanie leży (no i oczy - jak już dopalasz lampą wbudowaną i zdaży się taki problem, postaraj się to naprawić w jakimś programie. Szkoda zdjęcia) Reszta to przypadkowe "pstryki" bez emocji, sporo błędów technicznych .

malibu
19-05-2008, 23:51
nr 1 kadr który dla postronnego obserwatora czyli np mnie nic nie przedstawia a dodatkowo na minus uciete nogi
nr 2 jeszcze jakoś ujdzie pomimo tego przepalenia (polecam robić w rawach)
nr 3 bałagan w tle itp
nr 4 fajna
nr 5 fajna ale dla rodziców dziecka ;)
nr 6 do kosza z tym

co do pytania czy lampa czy jasne szkło wybrałbym na Twoim miejscu jednak jasne szkło które dodatkowo uczy bardziej przemyslanego kadrowania

Majek
20-05-2008, 14:04
Ok, dzięki za te kilka słów... Prawdę mówiąc, spodziewałem się więcej i konkretniej, ale to zawsze coś. Tylko czytając słowa "nr 6 do kosza z tym" albo "sporo błędów technicznych" nie wiem wiele więcej, niż wiedziałem wcześniej. A zdjęcia pokazałem po to, żeby się czegoś od Was nauczyć, a nie pochwalić nowym aparatem. ;-)

Chciałbym jeszcze dodać kilka słów komentarza do tych zdjęć. Nie robiłem tego wcześniej, żeby nie sugerować nic.
Przy okazji, tez Was trochę pociągnę za język. Malibu napisał, że zdjęcie nr 1 to "kadr który dla postronnego obserwatora czyli np mnie nic nie przedstawia". Pełna zgoda. Dla mnie 99% kadrów pokazywanych w tym dziale nic nie przedstawia. Bez względu na to, czy to są zdjęcia z weekendowego wypadu za miasto, czy zdjęcia ze ślubu. Przedstawiają ludzi, względem których mój stosunek jest absolutnie obojętny. Owszem, zdjęcie może być fajne, sympatyczne, poprawne technicznie, ciekawie obrobione, ale to wszystko. Mało które jest w stanie wywołać jakieś emocje. Pragnę przypomnieć, że ten dział forum to "fotografia (...) albumowa", a nie "portret", czy "reportaż". Tu są pokazywane zdjęcia, które maja docelowo trafić do albumu i wywoływać miłe wspomnienia u autora i/lub osób uwiecznionych, a nie u każdego, kto na nie spojrzy. Natomiast każdy, kto na nie spojrzy, ma prawo do oceny pod względem estetyki, czy poprawności technicznej. Wyprostujcie mnie, jeżeli się mylę.

A wracając do moich wypocin... Zdjęcia nr 1 i 6 to po prostu zdjęcia ze spaceru. Żadnych walorów artystycznych na nich nie znajdziecie, bo ich tam nie miało być i nie ma. Zadowolony z nich jestem o tyle, że udało mi się zapanować na GO i przy jej pomocy uwypuklić pewne elementy zdjęcia w sposób zamierzony. Jedynka została wykadrowana tak, a nie inaczej (ucięte nogi), żeby po pierwsze - zostawić trochę powietrza na górze kadru, a po drugie - żeby nadać scenie odrobiny ruchu (kolega wychodzący z kadru). Co oczywiście nie znaczy, że zostało to zrobione poprawnie. Natomiast szóstka to... hm... znowu zabawa z GO. Chodziło mi o to, żeby zdjęcie było pełne ludzi, a jednocześnie żeby dało sie bez problemu wyłuskać główny element, czyli moją "małżowinkę" prowadzącą brykę. To wszystko z ładnie nasłonecznionym deptakiem w tle (zapomniałem zabrać tulipanka na obiektyw :? ).
Jeżeli chodzi o portreciki Franka, to sprawa wygląda podobnie. Największy ładunek emocjonalny niosą rodzicom. Fotki 3 i 5 to była próba uchwycenia fajnego zachowania szkraba. Wiecie doskonale, że takie brzdące są całkowicie nieprzewidywalne i trzeba być w ciągłym pogotowiu. Chwila nieuwagi i fajny kadr przemija... Z tymi fotkami to trochę jak z reportażem chyba... Ważniejsze jest to co znajduje się NA zdjęciu (sytuacja, chwila), a nie na jakim tle zostało uchwycone, czy jak jest wykadrowane. Gdyby wszyscy fotoreporterzy zastanawiali sie, czy zdjęcie na takim, a nie innym tle będzie poprawne, to nie oglądalibyśmy ich za wiele (tych zdjęć). Mowa oczywiście o dynamicznych scenach, gdzie wszystko zmienia się z sekundy na sekundę. Malibu pisze "nr 3 bałagan w tle itp" - jaki bałagan? Przecież posprzątałem na biurku. :mrgreen: A tak na poważnie, to szybko strzelałem, żeby uchwycić sytuację, fajną minkę i nie zastanawiałem się specjalnie co jest w tle. I tak jestem zadowolony, że mój zamysł nawet, nawet mi się udało wykonać (ostra buzia, za plecami bokeh). Z numerkiem 5 podobnie... Franek zaczął wariować, to ja szybko aparat w garść i niemalże z biodra to zdjęcie zrobiłem. O dokładnym kadrowaniu raczej mowy nie było. Co prawda zdjęcia były później lekko podkadrowywane, ale margines był na tyle niewielki, że specjalnie poszaleć się nie dało. Poza tym, nawet gdybym na zdjęciu nr 5 przeniósł główny obiekt w kierunku któregoś z mocnych punktów (bo chyba o to chodzi w sformułowaniu "kadrowanie leży"), mielibyśmy możliwość podziwiać piękny, rozmyty i zaciemniony fragment stołu lub telewizora, w zależności od strony (i wtedy padł by zarzut "bałagan w tle" :twisted: )... Wybrałem mniejsze zło. Czy dobrze? Nie wiem, nie znam sie na tym... ;-) No, a skorygować czerwone oczy najzwyczajniej w świecie zapomniałem.

No dobra, bo sie rozpisałem... Proszę o więcej komentarzy i trochę więcej konkretów, jeżeli można. Również w kontekście tego, co napisałem wyżej...

Majek
20-05-2008, 14:17
Do usunięcia...

Fr@ntz
20-05-2008, 15:20
Majek - oczekiwałeś krytyki i ją otrzymałeś. Wydaje Ci się, że opanowałeś aparat i jesteś zadowolony ze swoich zdjęć jednak jak widzisz nie jest to równoznaczne z tym, że inni forumowicze podzielą Twój enuzjazm.

Majek
20-05-2008, 15:39
E, nie, no bez przesady. Przecież ani się nie żalę, ani nie narzekam.. No, może trochę na to, że ta krytyka tak mało konkretna. Generalnie dowiedziałem się, że zdjęcia są póki co do d... no, tam, właśnie tam... Ale co konkretnie powinienem poprawić, nad czym popracować, dlaczego? Jakiś jeden argument chociaż?
A żeby było śmieszniej, zanim odważyłem się pokazać swoje fotki, dosyć dokładnie przejrzałem galerie innych użytkowników i nie powiem, odrobinę się wzorowałem chociażby przy wyborze zdjęć, czy sposobie ich prezentacji. Zastanawia mnie fakt, że to co u mnie zostało uznane za błąd, u kogoś innego już niekoniecznie... Najprawdopodobniej wynika to z tego, że każdy odbiera zdjęcie subiektywnie i równie subiektywnej ocenie je poddaje. Co nie zmienia faktu, że czuję niedosyt wiedzy. ;-)

malibu
20-05-2008, 15:59
nie wiem może zbyt surowo Cię potraktowałem ale nawet w tym dziale niektóre prace są naprawdę niezłe
to ja tylko dodam dlaczego napisałem ze nr 6 jest do kosza ...
osobiście nawet w albumie bym jej nie umiescił bo co tu umieszczać : tematem jest ta pani po lewej z telefonem czy ta po prawej tyłem ? wiem wiem ta z wózkiem ....
technicznie też rewelacji nie ma chyba przepalone lekko a to wszystko w pięknych ramkach

koofel
20-05-2008, 20:07
1.Taka kompaktowa
2.Prawie dobrze,ale gdzieś mi modelka ginie w tle
3.Sympatyczne
4.Więcej światła
5.Super
6.O co chodzi?

mihow
20-05-2008, 20:34
3, 4 i 5 fajne do rodzinnego albumu i raczej poprawne... Może bym lekko wykadrował, aby było mniej tła itd...
Pozostałe fotki raczej słabe - typowo spacerowe, nie wiadomo co na nich oglądać szczególnie na fotce nr 6...
Jednak jeszcze daleka droga przed Tobą i myślę, że będzie lepiej bo z tego co widzę - coś tam jednak kumasz z tej fotografii :)

A jeżeli chodzi o rozwinięcie sprzętu to poleciłbym w pierwszej kolejności lampę zewnętrzną np. SB-600 lub jeśli cię stać to od razu SB-800. Dobry flesz w plenerze lub w budynkach zawsze się przyda. Tymbardziej, że teraz masz komu pstrykać zdjęcia i na pewno lampa się przyda. Potem pomyśl o innym szkle np. Tamronie 17-50 2.8 lub właśnie o 50 1.8 do cykania małej pociechy :)

Powodzenia i czekamy na więcej fotek małego Franka :)

Foksik
20-05-2008, 22:05
Czwórka fajna. Szóstka nie ma żadnych zalet. Ogólny bałagan. Nic się nie wyróżnia.
Masz lekką skłonność do obcinania dołu i zostawiania luzu u góry kadru.

Jeśli chodzi o sprzęt, to polecam lampę. Nie ma takich jasnych obiektywów, żeby Ci nigdy w domu nie brakowało światła. Różnica między światłem z lampy wbudowanej, a np. SB-600 jest kolosalna.