Zobacz pełną wersję : Czyszczenie obiektywu - jak Wy to robicie? Czym?
daydreamer
22-04-2006, 13:56
Witam.
Wiadomo, ze z czasem przednia soczewka obiektywu sie zabrudzi, no bo i kurz, i czasem kropla deszczu, itd. Teraz pytanie czym czyscic te wszystkie male i wieksze plamki i zabrudzenia na obiektywie. Wiem ze najpierw zdmuchnac co sie da grucha, potem ewentualnie pedzelkiem jak cos sie nie zdmuchnie i na koniec ... ? No wlasnie co? Bo o ile trudno mi dostrzec negatywny wpływ dmuchania gruszka na soczewke, to juz latwiej mi dostrzec to, ze nieodpowiedni pedzelek moze (a moze nie?) porysowac soczewke czy jakies powloki, a juz zupelnie latwo mi sobie wyborazic jakas katastrofe wywolana przecieraniem soczewki jakas niewlasciwa szmatka/bibulka z dodatkiem jeszcze mniej wlasciwego plynu czyszczacego (zacieki, rozmazania itp).
Co sadzicie o jakosci srodkow czyszczacych firmy Hama (np. Hama Pro Optic Cleaning Cloth, Hama Lens Brush)?
Czego wy uzywacie? Jakich marek produktow? Ktore sa cenione a ktorych unikac?
Jak czyscicie przednia soczewke obiektywu kiedy sie zabrudzi?
Bede wdzieczny za odpowiedz.
Pozdrawiam.
daydreamer, chuchnij, przetrzyj delikatną szmatką, albo rękawem flanelówki :)
Używamy filtrów UV i nie boimy się o przód soczewki, jak już czyścimy sam filtr bez obaw jego uszkodzenia...
Pozdrawiam
Moshica
M.Szabelski
22-04-2006, 15:31
Dmuchnąć, użyć pędzelka i powinno byc już dobrze. Jak coś rozmazało się na soczewce, to najpierw przetrzeć specjalną bibułką (z użyciem jakiegoś foto-płynu). Można też użyć szmatki z mikrofibry...Środków jest wiele - sprawdź, co najbardziej Tobie odpowiada.
tak jak moshica :)
Ale skoro czyszczenie filtrów i soczewek jest podobne to:
1. gruszka
2. ściereczka z mikrowłókien
3. chuch ;)
4. magiczny płyn Chemax 3
Kolejność używania:
1 2
jeśli nie dało rady to dodatkowo:
3 2
jeśli wciąż nie pomogło:
4 2
I szkiełko lśni :D
YonasH :D jaki ten świat mały.. tzn internet :D nie mylę się że to ten sam Yonash co na gszn ?? :D
a co do tematu... to powt za poprzednikami :D grucha grucha grucha.. a potem, ewentualnie, szmatak i płyn.
pozdrawiam!
bialy260
24-04-2006, 20:04
A mi niestety delikatny pelek wpakowal mi sie miedzy soczewki w kicie 18-70 mm i nie wiem co mam z tym zrobic i takie loytanko jak bardzo ma wplyw kurz na jakosc zdjecia czy trzeba az tak bardzi sie tym przejmowac czy po prostu bardziej uwazac na lusterko
na lusterko?? na lusterku mozesz mieć nawet..hmm niewiem... wiele paprochów :D tylko Ty będziesz je widział a nie film czy matryca.
pozdr!
bialy260
24-04-2006, 20:33
Ok wiec gdzie najbardziej szkodzi wsszelki kurz itp. aby zdjecie nie tracilo na jakosci?
nie miałem takiego paprocha i nie testowalem tego... ale tez mnie to nurtowało swego czasu ... i wszyscy których pytałem mówili, że paprochy na soczewce obiektywu ale tej od wewnętrznej strony aparatu to te które najbardziej szkodzą
bialy260
24-04-2006, 23:34
No wlasnie ja mam delikatny pylek pod gorna soczewka kita zastanawia mnie jak on sie tam wzial przeciez taki obiektyw powinien byc skladany hermetycznie i nic nie powinno tam sie dostac do niego i troche mnie to wkurza ze w zaden sposob nie mozna go stamtad sprzatnac
Czyszczenie przedniej soczewki z filtrem UV to banał. Jeśli fotografuję w deszczu itp, wystarczy ją wytrzeć suchym kawałkiem garderoby, jeśli jest trochę piachu to można dmuchnąć "ustnie". Jeśli natomiast jestem w domu, używam czystej ścierki i jakiegoś płynu hamy (12ml z czego przez 3 lata zużyłem pół ;-) )
Tylną soczewkę czyszcze bardzo rzadko tylko płynem i delikatną ściereczką.
Matrycę czyszczę gruszką lub zanoszę do zakładu w Krakowie na Czapskich(?) i mam problem z głowy. Aparat nie jest aż tak delikatny, żeby trząść się nad każdym ruchem.
bialy260
25-04-2006, 04:52
No i nadal nurtuje mnie pytanie czy musze usuwac ten pyl ktory siedzi pod przednia soczewka czy dac sobie spokoj i robic foty bez zadnego ryzyka ze zdjecia na tym straca
"No i nadal nurtuje mnie pytanie czy musze usuwac ten pyl ktory siedzi pod przednia soczewka czy dac sobie spokoj i robic foty bez zadnego ryzyka ze zdjecia na tym straca"
Masz obiektyw na gwarancji ? Wysyłaj i się nie zastanawiaj, ja tak 2 tygodniową Sigmę wysłałem i mi usunęli paprocha...
Jeśli nie masz gwarancji odpuść sobie, nie warto....
Pozdrawiam
Moshica
mp_ - tak, to ja :D
a co do tematu:
mam znajomego (świerzego ownera D70s), który płakał mi, że ma paprocha na matrycy. Poleciłem mu gruszkę. Następnego dnia on mi płacze jeszcze bardziej i mówi, że dmucha, dmucha i nic :?: Ja nie wiem o co chodzi, ale nagle oświecenie :idea: Pytam go: podniosłeś lustro? A on: CO? 8) :)
Chyba każdy na początku popełnia proste gafy i traktuje aparat jakby był z porcelany. A wystarczy przejrzeć inne posty, by dowiedzieć się, że to całkiem pancerna sprawa :)
bialy260
25-04-2006, 16:56
Kolega proponuje mi wyslanie obiektywu do serwisu i co z tego ze mam go na gwarancji jak koszt takiego czyszczenia wynosi 90 zl faktycznie nie ma sensu jak i tak nie wplywa to jakosc zdjecia hmm nasuwa mi sie kolejne pytanie jak te obiektywy sa skladane ze podczas uzytkowania (2 tyg obiektyw) wskakuje jakis dziwny paproszek pod gorna soczewke czyli czy one sa hermetycznie skladane czy raczej nie bardzo?
zotornik
26-04-2006, 12:36
bialy260, jeżeli mówisz o nikkorze 18-70, to niestety z racji luzów jakie ma, zaciąga i to dość mocno różne paproszki. Kolega - z tych bardziej odważnych - rozebrał go we własnym zakresie, wyczyścił, uszczelnił zlikwidował luzy i co najważniejsze złożył ponownie z pełnym sukcesem :D
Michał Jędrak
27-04-2006, 19:20
Co do czyszczenia, to ja jestem zwolennikiem takiego traktowania sprzętu, żeby soczekwek nie dotykać, czyli:
1. ZAWSZE i na każdym obiektywie filtr UV, który czyszczę byle czym (rękaw bluzy, chusteczki do nosa itd.).
2. Zmieniam obiektywy tak, żeby nie czyścić tylnej soczewki i jak do tej pory wszystkie są 'dziewicze'.
Dzięki temu mam zero problemów i dylematów odnośnie czyszczenia, ściereczek, płynów, gruszek itd...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.