Zobacz pełną wersję : Grandpressphoto
pjolofoto
14-05-2008, 19:02
No i sa wyniki.
http://www.grandpressphoto.pl/
Ciekaw jestem opinii forumowiczow. ;)
poza zycie codzienne to wszstkie zdjęcia rewelacyjne, zdjecie roku genialne.
zdecydowanie lepsze ( wyższy poziom ) niz w ubiegłym roku... T. Gudzowaty ostatnio na fali...
Megazordon
14-05-2008, 22:23
Ładne.
zdecydowanie lepsze ( wyższy poziom ) niz w ubiegłym roku... T. Gudzowaty ostatnio na fali...Mocno jestem zdegustowany tegorocznymi zdjeciami... Oprocz repo Gudzowatego i zwyciezkiego zdjecia z kategorii wydarzenia, nie widze tam nic ciekawego jak na te range konkursu. IMO -- zwycieskie prace z poprzednich lat zdecydowanie bardziej mi sie podobaly. Widze jednak, ze jak na razie jestem osamotniony w swojej opinii.
Widze jednak, ze jak na razie jestem osamotniony w swojej opinii.
Nie jesteś. Zauważ, że z roku na rok zdjęcia są jakby.. może nie coraz gorsze, ale coraz mniej dobre :)
Osobiście nie znam się na wszystkich niuansach tego typu fotografii, ale jeśli te zdjęcia naprawdę były najlepsze, to niestety, poziom ogólny jest niski. A już kategoria 'Życie codzienne', jako pojedyncze zdjęcie oderwane od całego świata, jest kompletnie nieprzystające do rangi konkursu.
Stig, raczej osamotniony nie jesteś w swojej opinii - również myślę, że poza zdjęciami Gudzowatego i pana Łącznego nie ma w tych zdjęciach czegoś wybitnie ciekawego. Może cierpię na jakąś znieczulicę, ale chociażby zdjęcia "Portrety ludzi zajmujących się rekonstrukcją historyczną strojów z różnych epok historycznych" żadnego wrażenia na mnie nie zrobiły, wyglądają wręcz jak jakieś tam pstryki z rodzinnego albumu. Zdjęcie zwycięskie rewelacyjne.
Może cierpię na jakąś znieczulicę, ale chociażby zdjęcia "Portrety ludzi zajmujących się rekonstrukcją historyczną strojów z różnych epok historycznych" żadnego wrażenia na mnie nie zrobiły, wyglądają wręcz jak jakieś tam pstryki z rodzinnego albumu. Ta seria, to jest kompletna porazka. Albo nie przyszlo w tej kategorii nic ciekawszego, albo ja jestem zbyt glupi, zeby pojac w pewnym sensie -- genialnosc tych zdjec.
II nagroda w kategorii WYDARZENIA. Zdjecia z Iraku, z nalotow na mieszkania. Wyglada to jak "pstryki" dokumentacyjne wykonywane telefonem przez przypadkowego zolnierza, bez zadnego zastanowienia, blyskawicznego przemyslenia kadru. Emocje jakie mozna znalezc na raptem 2 zdjeciach z tej serii -- tez IMHO kompletnie przypadkowe. Nie ma w nich nic, jak na taki temat. :(
oglądając "rekonstrukcje strojów" miałem wrażenie że patrzę na fotki z naszej klasy. w kadrach brakuje tylko krzyża i papieża na ścianie...
Panowie, nie jest tak źle.
- "Rekonstrukcja..." to dla mnie zupełne nieporozumienie
- pierwsze miejsce (zdjęcie pojedyncze) w kategorii życie codzienne wywaliłbym do kosza
- reportaż z nalotu na dom irakijczyków jest odtwórczy, nudny i poza może jednym, ew. dwoma kadrami zupełnie nie zapadł mi w pamięć. Wygląda mi na to, że w tym wypadku zwyciężył egzotyczny (jak na Polskę) temat, bo wykonanie imho mało przejmujące. Ot, takie pstryki. Kojarzą mi się nieco z WPP.
- II nagroda w kategorii życie codzienne - moim zdaniem nieudane podejście do tematu...
- Sportowe zdjęcia super, pojedyncze (oprócz wspomnianego) też
- reportaż o kobiecie bez rąk (widziałem wcześniej w GW) ciekawy, choć nie zachwyca.
Ogólnie - jak pisałem - tragicznie nie jest, ale spodziewałem się wyższego poziomu.
mordimer
15-05-2008, 11:20
heh, pan Rafał Milach na World Press Photo wygrał swoimi zdjęciami, a tutaj ledwie drugi. Oczywiście nie twierdzę, że teraz powinnien automatycznie zgarniać wszystkie nagrody jak leci, albo że wybory jury WPP są jakąś wyrocznią. Aczkolwiek jego cykl "Znikający cyrk' znacznie bardziej mi się podoba niż ten o postaciach historycznych.
pewnie sie naraze wielu osobom ale szczerze mowiac wg mnie co roku jest gorzej ..
gudzowaty na 1 miejscu jakos tez mnie nie przekonuje .. (choc byc moze nie dostrzegam genialnosci jego fot majac wyjatkowa niechec do jego produkcji) ... ale nie od dzis wiadomo ze niestety sztuka reportazu z roku na rok umiera czego m.in. potwierdzeniem jest przewidywalne WPP i niski poziom GPP
Moim zdaniem bez szału. Podoba mi sie Gudzowaty z wiszącymi dziećmi i trenującymi jogę, oraz świetny mz portret Polony.
Argymir Iwicki
15-05-2008, 13:02
Znowu Gudzowaty? Zdjęcia fajne, ale jego cykle są powtarzalne.
Podoba mi się fota Pawła Łącznego z manify antglobalistów. Niezła jest też fota Adama Kozaka. Cykl o kobiecie bez rąk jest dobry, trzeba go rozpatrywać całościowo, ale czy jest jakiś wybitny? Hm.
Źle się dzieje z fotografią prasową.
Poza Gudzowaym, Milachem i paroma innymi rodzynkami posucha.
No chyba, że jury zawaliło przy wyborze najlepszych.
Zgadzam się, że nie ma może nic wybitnego ale i tak uważam, mimo tych wszystkich "niedociągnieć" o których mówicie, że na tle ostatniego World Press Photo, które było bardzo kiepskie to tutaj poziom ogólny jest o wiele, wiele wyższy.
pewnie sie naraze wielu osobom ale szczerze mowiac wg mnie co roku jest gorzej ..
gudzowaty na 1 miejscu jakos tez mnie nie przekonuje .. (choc byc moze nie dostrzegam genialnosci jego fot majac wyjatkowa niechec do jego produkcji) ... ale nie od dzis wiadomo ze niestety sztuka reportazu z roku na rok umiera czego m.in. potwierdzeniem jest przewidywalne WPP i niski poziom GPP
Mam bardzo podobne odczucia, co roku jest gorzej, wyniki przewidywalne, ale co do Gudzowatego, to hmm... słyszałem wiele opinii o nim, wielu ludzi jest nastawionych na niego na nie. Powiem tak, szału nie zrobił, ale i tak jego zdjęcia odstają na plus w porównaniu z innymi z GPP.
co do Gudzowatego, to hmm... słyszałem wiele opinii o nim, wielu ludzi jest nastawionych na niego na nie.A czemu tu sie dziwic? :) Jego sposob praca jest tak komfortowy, ze nie ma o czym w ogole mowic. Kazdy fotoreporter chcialby miec takie warunki. Troszeczke sie jednak rozni praca fotografa wyslanego przez gazete, ktory ma 1-2 dni na obfotografowanie tematu, sprzetem akurat takim, jaki jest do dyspozycji, i musi biegusiem wracac, bo cos znowu jest do sfotografowania. Gudzowaty przy kasie jaka moze zasilic go tatus, i braku zobowiazan np. z dziennikami, moze sobie pozwolic na takie dopieszczenie tematu, na ktory sie zaczai, ze to jest marzeniem kazdego. A wiadomo, ze zazdrosc u niektorych generuje niechec. ;)
coz stig nie jestes sam ( niestety) dopiero zerknalem i tez uwazam ze slabo. zreszta to slaby rok jakos tak wpph tez slabo. a moze to zmiana pokoleniowa??? coraz czesciej tak mysle ze dzis zdjecia sa jakby pod inne pokolenie. ja zas tesknie za zdjeciami turnleya, nachtweya i reszty starej wiary.
olo
Jakoś nie czuje "wielkości" tych zdjęc. Zycie codzienne praktycznie nic nie pokazuje pod wzgledem warsztatu czy to foto czy reporterskiego. Myślę, że zdjęcie psłów w restauracji sejmowej byłoby ciekawsze. Kategoria wydarzenia to obróbką za bradzo przypomina mi zdjęcia z WPP z maratonu. Ogólnie patrzac na nie to mam wrażenie, że patrze na obraz gdzie jest tylko czarna kropka i kilka linii. Dla mnie nic szczególengo, a inni tam widzą niewiadomo jakie przekazy artystyczne. Chyba się do tego nie nadaje. Wolę kalnedarz NKP :)
No to już chyba tylko Gudzowaty został...
whatsilenceknows
15-05-2008, 19:59
Niestety moja opinia pokrywa się ze zdaniem stiga i kilku osób, które wyżej się wypowiadały. Analogie z tegorocznym WPP definitywnie są... Natomiast szczęśliwie jest kilka perełek.
pjolofoto
15-05-2008, 23:35
Nic sie w ostatnim roku w polsce nie wydarzylo.
Patrzac na kategorie wydarzenia mam takie wrazenie.
Wiem ze byly wyslane duzo lepsze zdjecia.
Traba powietrzna ktora nie schodzila z ekranu wiadomosci
przez trzy tygodnie.
Tematycznie jestesmy sporo do tylu, np. zdjecia Anny Bedynskiej.
Trzeba by w koncu rozdzielic fotoreportaz od cyklu, serii.
W kategorii ludzie to nie fotoreportaze.
najlepszym moim zdaniem(z nagrodzonych) jest material
Bartosza Sadowskiego z rzepy. Przebija na glowe nawet Gudzowatego.
Z niecierpliwoscia czekam na kategorie "multimedia".
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img223.imageshack.us/img223/4696/2008frsportbartoszsadowie0.jpg)
ovserwator
16-05-2008, 00:14
Za Stigiem.... Gudzowaty, już jest przewidywalny z tą jego turystyką fotograficzną, wysyła zwiad po czym jedzie w gotowe miejsce z gotowym tematem, pomijam same zdjęcia które faktycznie odstają od reszty, ale w porównaniu z przytoczonymi tutaj dziennikarzami, którzy w porówaniu do niego mają "chwilę" i często przypadek tam rządzi - to fakycznie nokaut z jego strony... i robi się nudno panie...
A czemu tu sie dziwic? :) Jego sposob praca jest tak komfortowy, ze nie ma o czym w ogole mowic. Kazdy fotoreporter chcialby miec takie warunki. Troszeczke sie jednak rozni praca fotografa wyslanego przez gazete, ktory ma 1-2 dni na obfotografowanie tematu, sprzetem akurat takim, jaki jest do dyspozycji, i musi biegusiem wracac, bo cos znowu jest do sfotografowania. Gudzowaty przy kasie jaka moze zasilic go tatus, i braku zobowiazan np. z dziennikami, moze sobie pozwolic na takie dopieszczenie tematu, na ktory sie zaczai, ze to jest marzeniem kazdego. A wiadomo, ze zazdrosc u niektorych generuje niechec. ;)
No i chyba o to mniej więcej chodzi. Piszę mniej więcej, bo nie wiem jak jest na pewno ;) W każdym bądź razie wypady finansuje sobie sam (w jakims wywiadzie było), ale faktem jest, że mało kto może sobie pozwolić na 6 m-cy wakacji w odległym zakątku świata. Co nie zmienia faktu, że foty ma ciekawe.
A zdjęcie Bartosza Sadowskiego jest świetne :)
U Gudzowatego podoba mi się B/W, low key, i jak to wszystko pasuje do tematu tworząc dosyć ponury obraz. Świetne zdjęcie dziewczynki ćwiczącej szpagat.
Nie podoba mi się PS, sztuczna GO sprawiająca wrażenie zdjęcia makiety, a nie obiektów rzeczywistych (parę podobnych u nas na forum też było), za duża winieta.
Ogólnie spójność doboru środków wyrazu, tematu i efektu daje duży plus. ALE! To jest kolejny reportaż Gudzowatego zrobiony TAK SAMO. To nie jest ten sam styl, tylko TAKI SAM reportaż, zrobiony w innym miejscu i innym ludziom. Jak obejrzycie poprzednie ze szkoły gimnastycznej (chyba, że to ten sam tylko dał inne zdjęcia), z klasztoru Shaolin, z Peru, to zobaczycie, że one się praktycznie nie różnią. Zamiast podkreślać wyjątkowość miejsca wali sztampę. I to jest MZ na nie.
Reportaż o kobiecie bez rąk MZ niezły. Pojedyncze zdjęcia nie zachwycają, niektóre wręcz do kosza, ale pokazane w całości jako obrazki z jej życia dają obraz oddziałujący na emocje, a o to przecież chodzi.
Zdjęcie z demonstracji w Rostocku też mi się podoba, podobnie jak jogini (a zdjęcie jak ulał pasuje do serii z Chin, bo znowu identyczne). Cała reszta od "może być" do słabych. Rekonstrukcje to MZ jakaś pomyłka
żółto-czarny
16-05-2008, 09:12
Wprawdzie zwycięzcy w poszczególnych kategoriach (zdjęcia pojedyńcze i nagroda główna) moim zdaniem zasłużeni, ale zwłaszcza po "życiu codziennym" i "przyrodzie" spodziewałem się więcej. Co do reportaży, to ze sportu też nieznacznie (ale jednak) przechylam się na stronę Sadowskiego, "wydarzenia" i "ludzie" odpadają :(
Poza tym mimo wszystko wolę jednak wyraźnie całokształt WPP.
Nie podoba mi się PS, sztuczna GO sprawiająca wrażenie zdjęcia makiety, a nie obiektów rzeczywistych (parę podobnych u nas na forum też było), za duża winieta.
Myślisz, że to PS? :mrgreen:
Myślisz, że to PS? :mrgreen:
Regulamin GPP dopuszcza obróbkę w zakresie obróbki możliwej do uzyskania w ciemni przy wywoływaniu zdjęć ;) A z tego co wiem to różne efekty można uzyskać w ciemni :)
Regulamin GPP dopuszcza obróbkę w zakresie obróbki możliwej do uzyskania w ciemni przy wywoływaniu zdjęć ;) A z tego co wiem to różne efekty można uzyskać w ciemni :)
Nie pytałem o regulamin :twisted:
whatsilenceknows
16-05-2008, 11:03
To jest obiektyw tilt-shift. Bardzo dobrze użyty, jako zabieg artystyczny, moim zdaniem.
żółto-czarny
16-05-2008, 12:19
Trochę dla mnie za dużo tego tilta na niektórych fotach. Każdy zabieg artystyczny, często i mocno eksponowany, może się przejeść.
Myślisz, że to PS? :mrgreen:
Tak mi to wygląda
To jest obiektyw tilt-shift. Bardzo dobrze użyty, jako zabieg artystyczny, moim zdaniem.
Aż taki mądry to nie jestem, bo nie miałem nigdy przyjemności. Nawet jeśli, to efekt i tak mi się nie podoba. Jest sztuczny.
Aż taki mądry to nie jestem, bo nie miałem nigdy przyjemności.
http://images.google.pl/images?hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&hs=l1F&resnum=0&q=tilt-shift&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi
whatsilenceknows
17-05-2008, 10:25
http://images.google.pl/images?hl=pl...-8&sa=N&tab=wi
...i jako dodatek: http://en.wikipedia.org/wiki/Tilt-shift_photography ;-)
Co do sztuczności: każdy właściwie odbiera to po swojemu. Jak na moje to _miało_ być sztuczne i tymi planami a'la makiety sportowców co nieco podkreślać. Ale o to chodzi, żeby jednemu to pasowało, a drugiemu - nie. ;-)
A czemu tu sie dziwic? :) Jego sposob praca jest tak komfortowy, ze nie ma o czym w ogole mowic. Kazdy fotoreporter chcialby miec takie warunki. Troszeczke sie jednak rozni praca fotografa wyslanego przez gazete, ktory ma 1-2 dni na obfotografowanie tematu, sprzetem akurat takim, jaki jest do dyspozycji, i musi biegusiem wracac, bo cos znowu jest do sfotografowania. Gudzowaty przy kasie jaka moze zasilic go tatus, i braku zobowiazan np. z dziennikami, moze sobie pozwolic na takie dopieszczenie tematu, na ktory sie zaczai, ze to jest marzeniem kazdego. A wiadomo, ze zazdrosc u niektorych generuje niechec. ;)
ręce mi opadają jak to czytam...sory ale jak oglądam zdjęcia to guzik mnie obchodzi kto jakich ma rodziców...kto w koncu nacisa spust migawki???
ręce mi opadają jak to czytam...sory ale jak oglądam zdjęcia to guzik mnie obchodzi kto jakich ma rodziców...kto w koncu nacisa spust migawki???A mi rece opadaja, jak czytam takie uwagi. Rozumiesz w ogole co napisalem? Uwazasz, ze tak samo latwo jest zrobic dobre zdjecie, kiedy ma sie wrecz nieograniczony sztab ludzi, sprzet jaki sie chce, i mase czasu na zapoznanie sie z tematem, i wtedy, kiedy sam jedziesz w okreslone miejsce na dwa dni i obojetnie czy sie tam cos dzieje, czy tez nie -- masz przywiezc zdjecia? Pomysl chwile.
masz racje że to nie to samo...ale po co się od razu denerwowac? :)
jednak MZ niektórzy przeceniają rolę tatki pana Gudzowatego i na to chciałem zwrócic uwage...kto w końcu naciska spust? oczywiscie że pobyt 6 dniowy w jednym miejscu da inne zdjęcia niż pobyt 6 tygodniowy ale powiedzmy sobie szczerze czy dzisiaj jest trudno o takie podróże? poznałem kiedys dwójke młodych osób które podróżowały po świecie...objechali świat wkoło gdzies w dwa czy trzy lata...mieli kasę wyłącznie na pierwszy bilet...za co żyli? pracowali na miejscu...w bogatym kraju zbierali na pobyt w biednym, a są takie miejsca na śwecie że starcza 100 dolców na skromne przeżycie przez miesiąc...oni nie jezdzili robic zdjecia tylko liczyła sie dla nich podróż i poznawawanie życia miejscmowych ale wyobrażacie sobie jakie by mieli zdjecia z takiej podróży?? jak ktos nie ma żony i dziecka może juz jutro wyruszyc...
na marginesie: jesli czujesz sie obrażony to publicznie cie przepraszam!
na to chciałem zwrócic uwage...kto w końcu naciska spust?
przy 10 asystentach i kilku tysiacach rolek (przepraszam teraz juz nie rolek, choc ostatnimi czasy gudzowaty "idzie w slady mistrzow" i fotografuje duzym formatem) w ciagu miesiaca nie bylbym taki pewien :D
czy dzisiaj jest trudno o takie podróże? zeby wyslac na miesiac kilkunastoosobowa ekipe do buszu by wszystko przygotowala i zadzwonila w odpowiednim momencie? pewnei ze nei trudno .. wystarczy pare do parunastu zer na koncie poprzedzonych cyfra z zakresu 1-9
liczyła sie dla nich podróż i poznawawanie życia miejscmowych ale wyobrażacie sobie jakie by mieli zdjecia z takiej podróży??
to zupelnie co innego :) i takich ludzi nalezy podziwiac, jednakze w obecnych czasach rzadko ktory reporter moze sobie na to pozwolic. ba, nawet rzadko ktory fotograf przyrody. chcesz miec dobre zdjecie reporterskie? jedziesz w rejon najpopulrniejszego konfliktu ( bo na pewno zdjecie z niego zdobedize WPP), placisz pare dolarow starszej kobiecie by pozwolila zrobic sobie zdjecie (lub nawet zapozowala), wieszasz na drutach kolczastych szmatke udajaca sukeinke i zrobione ;) chesz miec dobre zdjecie przyrodnicze? jedizesz na wies placisz rolnikowi za miejscowke, za chwile na polanke wychodzi rzadki okaz ptaszka i gotowe :) "just press the button" :):):).. no dobra .. z ptaszkami troche mnie ponioslo :)
no nie... :( zawiało grozą i jakims pesymizmem z twojej wypowiedzi sailor... to by znaczyło że wszystkie najlepsze fotografie na swiecie są wyreżyserowane i powstały przy pomocy dziesiątki asystentów...eee...nie zgadzam sie, naprawdę żyje na tym świecie całkiem niezłe grono fotografów którzy wszystko robią sami, ciężką pracą i nie można też wszystkiego wrzucac do jednego worka...
a na marginesie oglądam teraz drukowane na papierze portfolio T.G. i uwazam że zrobił kilka swietnych zdjęc...jesli dasz komus aparat...kilka tysięcy dolców i nawet paru asystentów to jesli nie umie zobic zdjęc to ich nie zrobi...
a skoro to wątek o grand press foto to wniosek moj jest taki: dobrze że ten konkurs istnieje i pojawiają sie nawet gorsze zdjecia niżby miał nie byc organizowany bo sie na nim pojawiaja złe zdjęcia...
i jeszcze uwaga co do kasy lub jej braku: jesli ktos ma fotograficzne ambicje lub marzenia zawsze może pożyczyc kase w banku lub od rodziny i znajomych lub sprzedac auto lub pojechac do Angli i zarobic przez dwa miesiące na zmywaku...a poza tym w dzisiejszych czasach naprawde istnieją możliwosci taniego podróżowania i zawsze można gdzies lub do kogos sie podłączyc...istnieją różne organizacje humanitarne, misjonarskie itp. które nawet chetnie pomagają jesli ty zechcesz na miejscu również niesc pomoc...
mylę się?
no nie... :( zawiało grozą i jakims pesymizmem z twojej wypowiedzi sailor... to by znaczyło że wszystkie najlepsze fotografie na swiecie są wyreżyserowane i powstały przy pomocy dziesiątki asystentówCzlowieku, naucz sie czytac, bo ani nie zrozumiales mojej wypowiedzi, ani lopatologicznego wyjasnienia Sailora. Gdzie Sailor napisal, ze "wszystkie najlepsze fotografie na swiecie sa wyrezyserowane i powstale przy pomocy masy systenetow"? Z czego to wydedukowales, skoro obydwaj piszemy o sposobie pracy Gudzowatego, a nie kogos innego, ani tym bardziej wszystkich.
Jesli chcesz polemizowac z czyimis wypowiedzami, to najpierw je poprawnie przeczytaj, a nie co 10-te slowo + wlasne "co ci przyjdzie do glowy".
jesli dasz komus aparat...kilka tysięcy dolców i nawet paru asystentów to jesli nie umie zobic zdjęc to ich nie zrobi...Ale tu nikt nie mowi o ludziach, ktorzy kompletnie nie potrafia robic zdjec, tylko o segmencie zawodowcow, wsrod ktorych kazdy ma juz doswiadczenie, wiedze, potrafi patrzec, w wystarczajacym stopniu przewidywac i kadrowac.
i jeszcze uwaga co do kasy lub jej braku: jesli ktos ma fotograficzne ambicje lub marzenia zawsze może pożyczyc kase w banku lub od rodziny i znajomych lub sprzedac auto lub pojechac do Angli i zarobic przez dwa miesiące na zmywaku... Nie zdajesz sobie w ogole sprawy, o jakim rzedzie wielkosci kasy rozmawiamy. To co piszesz powyzej w zaden sposob nie przeklada sie na to, jakimi mozliwosciami (dzieki pieniadzom) dysponuje Gudzowaty. Poza tym, kiedy on wyda 50 tysiecy dolarow, to nie musi ich nikomu oddawac. A ktos, kto kupi na kredyt D300 i pare szkielek, oraz wykupi przelot i tygodniowy pobyt w Chinach, to pozniej bedzie mial niezly orzech do zgryzienia, zeby to splacic. Rozumiesz roznice, czy jest to nadal zbyt trudne do pojecia?
a poza tym w dzisiejszych czasach naprawde istnieją możliwosci taniego podróżowania i zawsze można gdzies lub do kogos sie podłączyc...Kryste! Zeby podrozowac, to trzeba miec pieniadze -- czy male, czy nie -- jednak trzeba. Poza tym trzeba miec tez czas, bo zeby zarabiac na klamoty czy te wlasnie podroze, to trzeba pracowac. Powietrzem nikt nie zyje, do baku sie nie sika, za mieszkanie trzeba placic -- a to tylko kropla w morzu wydatkow. Nie porownuj mozliwosci kilkumiesiecznego pobytu w najdalszym zakatku ziemi, bez martwienia sie o pieniadze w takiej ilosci, ktora wystarcza na utrzymanie jednoczesnie zespolu ludzi i zakupu najlepszego sprzetu, do wypadu raz w roku na uciulana, tygodniowa wycieczke. W ogole nie pojmujesz roznicy.
ok.!
koncze temat bo sie robi nieprzyjemnie... :(
no nie... :( zawiało grozą i jakims pesymizmem z twojej wypowiedzi sailor...
zaraz tam groza i pesymizmem .. zycie :D
to by znaczyło że wszystkie najlepsze fotografie na swiecie są wyreżyserowane
alez oczywiscie ze nie wszystkie. kiedys po prostu nie bylo takich mozliwosci ;)
i powstały przy pomocy dziesiątki asystentów...
duza czesc tak :)
wystarczy spojrzec jak wyglada duza sesja modowa - zeby zrobic okaldke do francuskiego czasopisma jedzie 15 (stylisci wizazysci) osob z paryza, fotograf z dwoma asystentami z szanghaju, modelka na przyklad z polski czy czech i do tego maja ze 20 "murzynow" do dyspozycji na miejscu bo przeciez sami nie beda walizek nosic :)
eee...nie zgadzam sie, naprawdę żyje na tym świecie całkiem niezłe grono fotografów którzy wszystko robią sami, ciężką pracą i nie można też wszystkiego wrzucac do jednego worka...
no kilku by sie znalazlo ;) ale nawet Demarchelier uwazany za samotnika ktory na sesje bierze jede 12klatkowy film i wychodzi mu 12 zdjec do edytorialu nie robi zdjec sam.
reporterzy maja swoich informatorow, a przypadek placenia dzieciakom za pozowanie byl dosc glosny ze dwa lata temu przy okazji WPP chyba wlasnie.
fotografowie przyrody naprawde oplacaja miejscowki ktore wyszukuja im ludzie zajmujacy sie tylko tym i ktorzy wieda ze w tym miejscu o tej porze bedzie siedziec np. czapla.
oczywiscie jest cale grono ludzi ktorzy staraja sie uzyskac wszystko sami i "naturalnymi" metodami. ale przypomina to troche fotografie glamour bez uzywania photoshopa :D
takie czasy i nalezy sie z tym pogodzic a zdjecia ogladac przez pryzmat swiadomosci ze placzaca matka beduinska po utracie syna niekoniecznie placze spontanicznie ;)
a na marginesie oglądam teraz drukowane na papierze portfolio T.G. i uwazam że zrobił kilka swietnych zdjęc...
kilka owszem :) poza tym kazda poprawna praca wydrukowana w formacie np a1/a0 zrobi super wrazenie ;)
jesli dasz komus aparat...kilka tysięcy dolców i nawet paru asystentów to jesli nie umie zobic zdjęc to ich nie zrobi...
ale jesli dasz super sprzet, kilkaset tys $ i 5 asystentow do ustawienia wszystkiego to po roku przedstawi ci naprawde niezly material, chyba ze bedzie debilem ktory nie wie gdzie nacisnac guziczek :)
a skoro to wątek o grand press foto to wniosek moj jest taki: dobrze że ten konkurs istnieje i pojawiają sie nawet gorsze zdjecia niżby miał nie byc organizowany bo sie na nim pojawiaja złe zdjęcia...
zgadzam sie w 100% .. a to zeby pojawialy sie coraz lepsze zdjecia to pobozne zyczenia ogladajacych. niestety swiat staje sie byle jaki i zdjecia to odzwierciedlaja
i jeszcze uwaga co do kasy lub jej braku: jesli ktos ma fotograficzne ambicje lub marzenia zawsze może pożyczyc kase w banku lub od rodziny i znajomych lub sprzedac auto lub pojechac do Angli i zarobic przez dwa miesiące na zmywaku...
2 miesiace w angli na zmywaku to troche inny budzet :)
a poza tym w dzisiejszych czasach naprawde istnieją możliwosci taniego podróżowania i zawsze można gdzies lub do kogos sie podłączyc...istnieją różne organizacje humanitarne, misjonarskie itp. które nawet chetnie pomagają jesli ty zechcesz na miejscu również niesc pomoc...
mylę się?
nie mylisz sie. i nalezy podziwiac i dopingowac ludzi ktorzy z aparatem w reku bedac czlonkami misji humanitarnej pomagaja ludziom i pokazuja nam swiat ze swojej perspektywy..czesto brutalny i niesprawiedliwy. wielokrotnie i ch zdjecia sa o niebo lepsze od wszlekich wygrywajacych WPP bo sa robione dla utrwalenia emocji a nie zarobienia kasy. tyle tylko ze ci wygrywajacy WPP czy GPP dysponujac nieograniczonymi budzetami spijaja smietanke :)
tak bylo jest i bedzie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.