PDA

Zobacz pełną wersję : jaki filtr do Egiptu



mbaca8
10-05-2008, 22:16
Posiadam nikona d50 z kitem, jaki filtr kupić przed wyjazdem do Egiptu?

Veyron
10-05-2008, 22:22
szary

mbaca8
10-05-2008, 22:24
a jakiej firmy i co daje filtr szary?

Veyron
10-05-2008, 22:27
wudłuża ekspozycje. najlepszy na jaki cię stać - jak nie stać to np.: Hoya HMC albo Hama HTMC a jak stać to Heliopan SH-PMC lub B+W MRC

Bartek - NinoVeron
10-05-2008, 22:31
do egiptu to przedewszystkim Filtr UV 30 do 50 (najlepiej w kremie ale moze byc balsam (http://www.allegro.pl/47628_opalanie_na_sloncu.html) :D )

obowiazkowo dobry filtr polaryzacyjny (np. Marumi)

co do filtrow szarych i szarych polowek to ja je uzywam do np. przyciemniania chmur - a tych w egipcie nie spotkalem :)

mbaca8
10-05-2008, 22:32
Filtr B+W Neutral Density 102 (ND x4) MRC Filter 52 mm
to ma być to!!

Veyron
10-05-2008, 22:36
o szarym bardziej myslalem w kwestii fotografowania tubylcow na malych liczbach przyslony. do krajobrazow szklo mozna przymknac na maksa, wiec problem za duzej ilosci swiatla w wiekszosci przypadkow da sie obejsc. ja bym proponowal szary x8 (3 przyslony) i do tego dobry polar do krajobrazow. ja sie spokojnie bez filtra UV obylem... no chyba, ze ktos sie wybiera na fotografowanie burzy piaskowej to moze warto.

mbaca8
10-05-2008, 22:38
co do filtrów UV to z tą 50 przesadzileś

a co do polara to może być ten Marumi - CPL DHG 52mm

Bartek - NinoVeron
10-05-2008, 22:43
pewnie - to bardzo dobry filtr

mbaca8
10-05-2008, 22:56
dzięki za porade

FalconPL
11-05-2008, 19:06
a ja ci powiem, że zdziwiły mnie rady które dostałeś w tym wątku, bo ja w egipcie nakręciłem szarą połówkę i sciągałem tylko na wieczór i we wnętrzach.

Zastanówmy się co zastaniesz na miejscu? Słońce, słońce i jeszcze raz słońce...

Oczywiście można założyć filtr szary x3 jak ktoś polecił, ale po co przyciemniać 'dół'. ? W egipcie raczej nie trafisz na zbyt
wiele wodospadów które będziesz chciał rozmyć w ruchu. Patrzę na swoje fotki (typu dzieci w basenie) - na ISO100 mam f4 i 1/1250
f6.3 1/500 - więc ja tu miejsca za bardzo nie widzę na szary x3. No chyba że zaimerzasz fotografować słońce :)

Co do polara - jeśli zależy ci na błękicie nieba, to polar nie da ci nawet połowy tego efektu jaki
daje szara połówka. Dodatkowo działanie polaryzacyjne jest zauważalne jak fotografujesz prostopadle
do słońca. Czyli - nie duży wycinek całego kąta jaki masz do fotografowania. Jakbyś brał polara do likwidacji odblasków - to
oczywiście nie ma alternatywy, ale od czego ci się w egipcie słońce ma odbijać? Chyba nie od piramidy :)

Filtr UV - nie stosowałem. Wszędzie piszą że aparat cyfrowy ma wbudowany filrtr UV i taki dodatkowy niczego oprócz pogorszenia
obrazu nie wnosi. Nawet jeśli jedziesz z analogiem, to UV jest podobno problemem powyżej 3000m.

Także powtórzę: bierz szarą połówkę.

I jeszcze jedno. Ja sobie właśnie sprawiłem połówkę do systemu cokin. Ale już widzę że to nie to czego oczekiwałem. Co prawda
ma tę zaletę w stosunku do nakręcanej, że można ustalić wysokość na której następuje przejście, a w nakręcanej jedynie kąt.

Jednak cokin ma jeśli chodzi o zastosowania 'wycieczkowe' poważną wadę - masę babrania z zakładaniem i chowaniem. W domu szło to jeszcze całkiem
sprawnie, ale próba na rowerze, pare fotek jednym obiektywu, zmiana obiekywu, pare fotek - jedzemy dalej. Koszmar... To jest rozwiązanie tylko i wyłącznie
jeśli jedziesz sam i fotografowanie będzie głównym (powiedziałbym jedynym) celem wyjazdu. W przeciwnym wypadku znajomi cię znienawidzą jak się zaczniesz
tym babrać :)

Musisz schować filtr do jakiegoś etui, żeby się nie poniszczył, gdzieś trzeba dać holder, no i trzeba (co mnie zmartwiło najbardziej)
odkręcić adapter bo inaczej nie założysz dekielka na obiektyw. Do tego same filtry strasznie łapią kurz i to z obu stron. Tymczasem taki nakręcany
w najgoryszm wypadku z jednej, a dodatkowo osłania sam obiektyw - czyli ewentualnie masz jedną powierzchnię do odkurzenia a nie trzy. Dodatkowo
jeśli podobnie jak ja założysz połówkę prawie na stale, to wogóle nie musisz jej sciągać tylko na niej zamyasz dekielek.

To co? Jeszcze jedno podsumowanie? Proszę: szara nakręcana połówkę. :)

Oczywiście to wszystko tylko moje zdanie.

mbaca8
11-05-2008, 21:28
lamerskie pytanie

jak w moim obiektywie (kręci mordą) działa filtr połówkowy?
czy nalezy po ustawieniu ekspozycji ustawić filtr, kłopotliwe zajęie,
chyba, że się mylę

fIlek
11-05-2008, 21:53
lamerskie pytanie

jak w moim obiektywie (kręci mordą) działa filtr połówkowy?
czy nalezy po ustawieniu ekspozycji ustawić filtr, kłopotliwe zajęie,
chyba, że się mylę

Kręci mordą=kręci filtrem. Ostrzysz, przestawiasz filtr i tak wkoło pierdoło. Strasznie to upierdliwe :)

FalconPL
14-05-2008, 00:53
Kręci mordą=kręci filtrem. Ostrzysz, przestawiasz filtr i tak wkoło pierdoło. Strasznie to upierdliwe :)

chyba, że sobie go przytrzymasz w czasie ostrzenia - choć na pewno jest to utrudnienie

mbaca8
19-05-2008, 09:04
rozumię to tak;
polaryzacyjny pomoże, ale lepsza jest połówka szara, jednak wymaga kręcenia filtrem.
Zdjęcia będzie robić również moja rodzina i jestem pewny, że miejscami szary będzie z dołu.
Zdecyduję się na polara. wybór padł na marumi- chyba OK ?

DamianS
19-05-2008, 09:18
Nie do końca się zgodzę. Lepsza będzie szara połówka, a najlepiej z systemu Cokin. Polara używa się w dosyć specyficznych warunkach a szara połówka przyda się za każdym razem, gdy w kadrze będzie chociaż fragment nieba.
Z tym ostrzeniem to też przesadzone ;)
Kadrujesz, jedną ręką przytrzymujesz holder z fitrem a drugą naciskasz spust migawki. Proste jak konstrukcja cepa. Tylko że wygodniejsze to niż polar, bo jest za co złapać.

Crevius
24-05-2008, 12:00
Na wyjazd do Egiptu zabrałem ze sobą cokin szare połówki 1.2 i 0.9. Razem z tokiną według mnie dawały dobre rezultaty. Zdjęcia z Egiptu znajdziesz na mojej stronie.

FalconPL
25-05-2008, 21:46
mbaca8: sorry, ale bardzo źle zrozumiałeś :)

polar - jak tylko go nakręcisz, to na początek ci przyciemni obraz o dwie działki, co nawet w słoneczne dni już ostro skróci ci czasy, poza tym, polar nie da ci prawie żadnego skutku pozytywnego
jeżeli go nie ustawisz w odpowiednim położeniu do słońca. Więc możesz założyć że jeżeli dasz komuś to raczej też tego nie ustawi. Czyli - jeśli ktoś nic nie zrobi będzi źle. Co do połówki - jeśli ją nakręcisz i podasz
komuś aparat, to raczej jej nie przekręci do góry nogami, bo raczej przy niej nie będzie grzebał - czyli odwrotnie niż w przypadku polara - jak nic nie zrobi, będzie dobrze. Ktoś napisał, że najczęściej wykorzystywanym
zastosowaniem polara jest prezentacja działania polara. Potrzeba specyficznych warunków żeby jego działanie zobaczyć na zdjęciach.

No i jeszcze jedno - jak zakładasz rodzinny wyjazd w gronie znajomych, to nie daj się wpuścić w cokina. To rozwiązanie dobre jak głównym celem mają być zdjęcia (i nie liczą się znajomi i inne pierdoły).
Lutrzanka sama w sobie jest już dosyć nieporęczym klocem na wakacjach (a jeszcze trzeba pilnować żeby nie ukradli). żeby montować sobie plastikowe rusztowanie na obiektywie.

Cokin ma tylko jedną przewagę nad nakręcanym że możesz zmieniać położenie linii podziału - ale w końcu niebo zawsze jest na górze prawda? horyzont w 1/3 lub w 2/3 - przejście jest na tyle płynne, że
jakbyć nie ustawiał, to nakręcany ci się sprawdzi. A zaletę ma taką, że nakręcanego będziesz używał, a cokina po pierwszym dniu zostawisz prawdopodobnie w hotelowym pokoju.

Do tego filtry cokinowe (sam mam hitecha) strasznie się elektryzują i łapią wszystkie pyłki w promieniu 100metrów :)

No ale to wszystko tylko moja opinia.

Tomson
29-05-2008, 15:22
Chciałbym nieśmiało zauważyć, że filtr polaryzacyjny służy nie tylko przyciemnianiu nieba. Mi na południu Europy w ostrym słońcu w fotkach wąskich uliczek służył do likwidowaniu nadmiernych kontrastów - obniżał zakres EV sceny, który bez użycia filtra byłby większy niż pojemność filmu/matrycy. Ja podróżowałem po Wloszech i Hiszpanii jeszcze ze slajdami (bardzo kontrastowy E100VS) i filtr polaryzacyjny często umożliwiał zrobienie zdjęcia bez przepałów lub całkowicie czarnych obszarów. Technikę ta zaczerpnąłem z "Ksiązki o fotografowaniu" Andrzeja A. Mroczka. Od czasu zakupu cyfry lekko się uwsteczniłem i niestety chwilowo zapomomniałem szczegółów tego tricku (pomiat przy odpowiednim położeniu polara, korekta, przekręcenie polara czy jakoś inaczej...). Metoda dawała rezultaty na slajdach, na cyfrze też zadziała. Na oph zamieściłem kiedyś zdjęcie wykonane pod słońce na częściowo oświetlonej uliczce w Hiszpanii - pomimo, że część bruku była w cieniu budynku, a część w pełnym słońcu udało się to zmieścic w "pojemności" E100VS.
A do Egiptu zabrałem polara i slajdy. Aha - odradzam zabieramie aparatu na jeep safari. A co do stosowania systemu Cokin na wyjeździe z rodziną- lekko ryzykowny pomysł. To może jeszcze zabierz średni format, statyw i zewnetrzny światlomierz punktowy.

mbaca8
30-05-2008, 16:12
Panowie dziękuję za porady.
Wybrnąłem z tego tak; kupiłem połówkę szarą i polara oba marumi (dostałem zniżkę), zrobiłem próby połówką- działa tak jak opisaliście. Po krótkim teście jestem zadowolony.
Co do polara narazie nie wiem jak go użyć, przy zwykłym pstrykaniu efekty mizerne, tylko cimniejsze zdjęcia i
mniej kontrastowe.

pozdrawiam

Jacek_Z
31-05-2008, 21:51
polaryzacyjny pomoże, ale lepsza jest połówka szara, jednak wymaga kręcenia filtrem.

polar także wymaga kręcenia. W różnych położeniach zmienia się efekt jego zadziałania. Poćwicz i zobacz - np na niebieskim niebie. Widać to nawet w celowniku body.

jarek76
31-05-2008, 22:13
Cokin ma tylko jedną przewagę nad nakręcanym że możesz zmieniać położenie linii podziału - ale w końcu niebo zawsze jest na górze prawda? horyzont w 1/3 lub w 2/3 - przejście jest na tyle płynne, że
jakbyć nie ustawiał, to nakręcany ci się sprawdzi. A zaletę ma taką, że nakręcanego będziesz używał, a cokina po pierwszym dniu zostawisz prawdopodobnie w hotelowym pokoju.

Do tego filtry cokinowe (sam mam hitecha) strasznie się elektryzują i łapią wszystkie pyłki w promieniu 100metrów :)

No ale to wszystko tylko moja opinia.

Dobra skoro to takie niewygodne to powiedz jak szybko zmieniasz filtry nakręcane np 0,6 na 1,2. Trzeba odkręcić jeden schować do etui i nakręcić drugi
Ja w cokinie noszę saszetkę przypiętą do paska, wyciągam filtr z holdera wkładam do saszetki i zakładam z saszetki mocniejszy. Nadal chcesz mnie przekonywać że ty nakręcisz i ustawisz wszystko szybciej :mrgreen: Mogę się założyć że nie masz żadnych szans :-D
To samo dotoczy zastosowania kilku filtrów
A położenie linii podziału jest dla mnie bardzo istotnym argumentem przemawiającym za cokinem
To jest kwestia tylko przyzwyczajenia ja cokina używam od dawna i filtry nakręcane uważam za nieporozumienie
Pozdrawiam

Xathloc
31-05-2008, 22:18
Jarek, jakiego etui używasz? Ja trzymam w kieszeni kamizelki albo w torbie, ale często wolałbym mieć przy pasku.

jarek76
31-05-2008, 22:25
Jarek, jakiego etui używasz? Ja trzymam w kieszeni kamizelki albo w torbie, ale często wolałbym mieć przy pasku.

Ja mam coś takiego, wchodzą w to spokojnie cokiny i hitechy. Mam to przypięte do ramiączka plecaka i naprawdę fajnie się z tego korzysta. Z tyłu to etui ma szlufkę zapinaną na rzepa dzięki temu można to zaczepić w różnych miejscach:)
http://allegro.pl/item359207924_saszetka_etui_na_7_szt_filtrow_cokin _p_306.html

Xathloc
31-05-2008, 22:59
Muszę sobie to dokładnie obejrzeć :)
Dzięki za info.

mbaca8
21-06-2008, 09:30
szara połówka zadziałała rewelacyjnie, ze zdjęć jestem zadowolony
natomiast polar się nie przydał
dzięki za poradę