Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Juz niedlugo szlag mnie trafi...



jacksun
06-05-2008, 12:55
Witam wszystkich.

Bylem Ci ja do niedawna uzytkownikiem systemu Minolta. Kupilem dynaxa 5 z kitowym obiektywem w 2004 roku i rozpoczalem swoja przygode z lustrzankami. Nota bene nabylem ww aparat tylko dlatego ze aktualnie w sklepach ciezko bylo dostac Nikona F75. Gdyby byl, pewnie wszedlbym w Nikona, bo w koncu Nikon to Nikon.

Po roku zabawy z kitowym zestawem postanowilem ulepszyc sobie zdjecia i nabylem w drodze kupna obiektyw Sigma 28-70 2.8 wraz z uzywana lampa 5400HS. Jako ze czlek rozwijac by sie chcial znalazlem uzywane body Dynaxa 7 i generalnie bylem zadowolony bo Dynax7 dobrym aparatem jest choc zdjecia ostroscia nie grzeszyly. Nie, nie zeby nie byly ostre w zwiazku z ostrzeniem na ucho zamiast na oko, ale jakies takie niedorobione byly.
Zdjecia praktycznie caly czas robilem na Fuji Superia 100 i 400.

Myslalem sobie, jak ceny spadna kupie sobie cyfrowe body i bedzie dobrze. I wlasnie wtedy Minolta sprzedala sie Sony, jak ostatnia ... No i plany moje wziely w leb, bo Sony jakos nie bardzo przemawia do mnie jako producent lustrzanek. Telewizory, radia to i owszem, ale foto? Nie, dziekuje.

No i rozpoczalem poszukiwania w kopalni wiedzy na co by sie przesiasc. Postanowilem na poczatek zamienic analoga na analoga, ale w jakism bardzie rozwojowym systemie, a pozniej kupic sobie cyfrowe body, najlepiej z pelna klatka;)
Padlo na Nikona bo Nikon to Nikon. Znalazlem sliczne body F80 z battery packiem, noweczka, moze 10 filmow. Kupilem. Do niego 50mm 1.8 i za namowa mpwt 24-85 3.3-4.5 AF-S plus lampa 80DX. I wszystko bylo piknie do pierwszej kliszy, ktora zreszta zanioslem z dusza na ramieniu.
Zdjecia wyszly takie sobie. Dobila mnie jeszcze moja zona, ktora stwierdzila ze zdjecia z Alphy 100 mojego ojca sa lepsze, bo takie ostre i kolory ladniejsze:evil:
Jako ze czlowiek proznym stworzeniem jest pomyslalem: zostawie sobie F80 na B&W i ciemnie, ta z planow, i kupie
F100. Przeciez nie ma nic lepszego niz F100. I kupilem. Piekne body w idealnym stanie, do tego battery paczek. Jak wzialem do reki to malo nie padlem. Po prostu cudo. F80 przy nim to jakis ubogi kuzyn z Gruzjii (nie obrazajac nikogo).

Wreszcie mialem juz wymarzony sprzet. Zblizaly sie urodziny mojej corki, wiadomo rodzinna imprezka z lampa, troche zdjec na dworze itp. Przerylem forum, natrafilem na strone http://planetneil.com/tangents/ co by podszkolic sie z doswietlania lampa. Bogatszy o wiedze z pozalowaniem patrzylem na dziesiatki zdjec pstrykanych przez Alphe100 mojego ojca. Ja w koncu mam F100 i czytalem duzo wiec spoko, napewno bede zadowolony.

Bylem, do wczoraj kiedy odebralem zdjecia. Klisza Fuji Superia100, a zdjecia dramat. Zona oczywiscie stwierdzila ze zdjecia sa kiepskie, z Minolty byly lepsze a najlepsze to sa z Sony.
Przyznam szczerze ze nie sa rewelacyjne. Twarze sa nadwyraz naturalne, widac kazdy doslownie pryszulek, wszystko. Oczywiscie to nie jest wina aparatu, tak mi sie przynajmniej wydaje. Czesc zdjec ma wyjatkowo duze ziarno jak na 100, niektore zdjecia w pomieszczeniu sa takie troche przymglone, siwe, blade jakies. Nie wiem czy to klisza, lab czy papier, aparat czy obiektyw, lampa czy FOTOGRAF?
SZLAG MNIE JUZ TRAFIA. Nie wiem co mam robic.
Kupilem Fuji Pro 400H w atrakcyjnej cenie, moze ta klisza bedzie lepsza.
Nie wiem czy sprzedac w cholere te aparaty i kupic sobie cyfrowe body, jesli to jakie D40x, D60 D80 czy przechodzone D70s? Szkoda mi troche tego F100, bo zeby cyfrowo cos sie z tym rownalo to chyba tylko D300.
Cyfra ma jedna zalete, widac od razu zdjecia, czy cos sie skopalo czy nie. W analogu tego nie ma i po takiej imprezie szlag moze czlowieka trafic, bo niestety zdjec powtorzyc sie juz nie da.

Do tego dochodzi jeszcze ta kasa na wywolanie. Gdyby mozna bylo samemu wywolywac kolorowe klisze w domu, to moze byloby troche latwiej. Nie bolaloby tak bardzo, chyba.

Sorki za moje dlugie wywody, musialem to z siebie wyrzucic. Moze ktos z Was mial podobne problemy z filmami i zdjeciami. W grupie razniej znosi sie porazki :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekam na jakies wsparcie, moze ...

Motorniczy
06-05-2008, 13:21
No cóż , powiem w gigantycznym skrócie powinieneś pokazać nam sample tych zdjęć o których piszesz a kolejna sprawa to taka , że może faktycznie będzie łatwiej jak kupisz aparat cyfrowy jeśli pojawia Ci sie ziarno na iso 100 . Osobiście uwielbiam ziarno pod wieloma postaciami w cz/b fotografii na papierze oczywiście. Pozdrawiam

gALL
06-05-2008, 13:28
Taa zdjecia sa za naturalne, bo widac kazdy syfek. A co maja byc gladkie bez szczegolow jak woskowe lale?

Zauwaz jedno, 99.9% ludziom podobaja sie ostre (od 20cm do nieskonczonosci) i kolorowe az do .... foteczki wypuszczane przez malpy typu Canon A630 (idiotencamera, do tego cyfrowa).

Moja rada, zmien lab. Tzw ziarno moze byc wynikiem zlego wolania oraz kiepskiego skanownia przez lab.

Masz naprawde swietny zestaw F100 + dwa calkiem dobre szkla. Moge Ci powiedziec, ze mam tego samego zooma, tez mam te 50 a do tego F80 i zona D200 (owszem mamy jeszcze inne szkla). Robie duzo tym zoomem i ludziska potrafia usiasc z wrazenia, co mozna tym szklem zdzialac na slajdzie czy czasem tez na filmie kolorowym np. Fuji NPH400 (podczas slubow). Zrob zdjecia na Velvii to bedziesz mial kolorowo az oczy zabola, ale ludzie beda miec twarze o kolorze wku...go indianina, przymknij to szklo do 5.6-8 i git.

Nikkorek AFS 24-85 bardzo ladnie rozmywa tlo i daje ladne przejscia z ostrego do nieostrego, ale nie przekonasz ludzi dla ktorych ma byc zyletowato ostro i baaaardzo kolorowo. Aby nie byc goloslownym to zdjecie strzelone wczoraj D200 + AFS 24-85: http://www.fotosabat.org/onephoto.php?id=20637#zdjecie

Fotjaro
06-05-2008, 13:31
A ja bym na początek, zanim będą "ruchy sprzętowe" spróbował zrobić odbitki w innym labolatorium (jeżeli tak nie było robione).
Dużo zależy od papieru jaki zastosują , i jakimi (oryginalnymi) odczynnikami się posługują.
Dla pewności zrobiłbym po kilka odbitek nawet w 3 labach i też dla rozróżnienia w labie co robią na papierze Fuji jak i w labie co robią na papierze Kodaka.Na fotki na zewnątrz (natura) polecałbym Fuji reala 100 - lepsze efekty i mniejsza ziarnistość niż Fuji Superia.

Pozdrawiam

Fotjaro
06-05-2008, 13:32
O gALL mnie uprzedził..:-)

galu44
06-05-2008, 16:22
a ja polecam slajdy, zresztą jest juz kilka dyskusji na temat WYZSZOSCI analoga nad cyfrą :) bo jest cos takiego, na serio... tylko trzeba to odnalezc. tez mialem takie chwile, kurcze, mysle sobie, takiej ostrosci nie osiagne nigdy na analogu! ale to mija, obecuje.

wlopis
06-05-2008, 16:40
a ja polecam slajdy, zresztą jest juz kilka dyskusji na temat WYZSZOSCI analoga nad cyfrą :) bo jest cos takiego, na serio... tylko trzeba to odnalezc. tez mialem takie chwile, kurcze, mysle sobie, takiej ostrosci nie osiagne nigdy na analogu! ale to mija, obecuje.

poprostu inna fotografia, inna szczegółowość obrazu, również miałem podobne wrażenie, obecnie po dwóch latach próbowania bycia w cyfrowej, wracam czasami do analogowej z innym nastawieniem, dostrzegam w niej inne klimaty, jutro wywołuję HP5+, zobaczymy co "wyszło" :)
trzeba dotknąć wielu rzeczy żeby wybrać tę odpowiednią dla siebie.

bowie
06-05-2008, 18:05
Czesc zdjec ma wyjatkowo duze ziarno jak na 100, niektore zdjecia w pomieszczeniu sa takie troche przymglone, siwe, blade jakies. Nie wiem czy to klisza, lab czy papier, aparat czy obiektyw, lampa czy FOTOGRAF?

niedoświetliłeś, stąd ziarno i bladość, zerknij jak wyglądają te blade klatki na negatywie

vojtas63
06-05-2008, 20:56
Ja równiez polecam slajdy...Często wracam do ramek zrobionych lata wstecz i wciąż zachwyca mnie
ich klimat... Powiem więcej, coraz bardziej zastanawiam się czy nie wymienić cyfrowej puszki
na analogowy średni format :)

Slepy
06-05-2008, 21:09
niedoświetliłeś, stąd ziarno i bladość, zerknij jak wyglądają te blade klatki na negatywie

Mimo, że nie widzialem fotek, też bym na to stawiał.
W labach starają się na siłę "wyciągać" fotki z totalnego mroku, czego efektem jest bardzo duze ziarno. Widziałem fotki, które były prawie czarne, a goście to wysysali (i tu element przewagi analoga nad cyfrą ;) )

Zestaw masz spas, więc nie frustruj sie.

Zbyt szybko gubisz zapał, bo jak widać z tekstu przytoczonego - wywołałeś na prawde mało klisz i już wyrokujesz o złym sprzęcie..
Wyklep ze trzy klisze na byle bzdurach, tak tylko, żeby zobaczyć jak je naświetlać, i zanieś do porządnego labu. Myślę, że z kliszy na kliszę b ędziesz bardziej zadowolony!!

Pozdrawiam

sławoj
06-05-2008, 21:26
Fakt - sprzęt masz super (i zostaw go sobie).
Zmień laboratorium - na takie, które robi odbitki na maszynie analogowej.
Albo poszukaj gościa, który robi odbitki kolorowe metodą tradycyjną - pod powiększalnikiem.

bowie
06-05-2008, 21:27
dołożę trochę dziegciu...
dziwi mnie Twoje podejście. Zrobiłeś jeden film F80 i niezadwolony z efektów kupiłeś F100. Dziwne, ja F80 robiłem kilka lat zanim dojrzałem do zmiany korpusu, a powód był właściwie jeden: brak współpracy F80 z manualnymi obiektywami. Przecież F80 ma praktycznie te same funkcje co F100, oprócz tej nieszczęsnej kompatybilności obiektywów. Nawet algorytm do pomiaru matrycowego obydwa te modele mają podobne, jeśli nawet nie takie same. Poza tym, naucz się robić zdjęcia z lampą, bo to nie jest takie proste. Kup porządny negatyw u dobrego źródła i zanieś go do porządnego labu. Dysponujesz wspaniałym sprzętem, naucz się go obsługiwać. Z tego co napisałeś wynika że należysz do tych, którym się wydaje, że wspaniały aparat zrobi wszystko za fotografa...

bowie
06-05-2008, 21:35
Fakt - sprzęt masz super (i zostaw go sobie).
Zmień laboratorium - na takie, które robi odbitki na maszynie analogowej.
Albo poszukaj gościa, który robi odbitki kolorowe metodą tradycyjną - pod powiększalnikiem.

Znalezienie labu z maszyną analogową zaczyna graniczyć z cudem, a kogoś kto zrobi kolor pod powiększalnikiem, na dodatek w cenie niższej niż lab, to cud do kwadratu.

galu44
06-05-2008, 21:45
pod powiększalnikiem, na dodatek w cenie niższej niż lab

tak nigdy nie bywało. ten ktoś musiałby być szalony, pijany, zapalony, niedouczony, niedoposażony lub kimś z rodziny lub kręgu przyjaciół zaiteresowanego :)

ale na filmach też wychodzą ładne zdjęcia... mam ich kilka tysięcy, z czego co najmniej z 10 (szt.) mógłbym tu pokazać nie wstydząc się :)

KGB
06-05-2008, 21:58
Jeśli chodzi o laby analogowe to zapraszam do Tarnowa :) Znam conajmniej 3 miejsca gdzie robią na takiej maszynie. Gdy chcą wykonać odbitki z pliku to tylko zakłądają do niego przystawkę cyfrową.

Pozdrawiam!

jacksun
07-05-2008, 10:50
Witam i dziekuje za zainteresowanie watkiem.



Zrobiłeś jeden film F80 i niezadwolony z efektów kupiłeś F100.
To nie do konca tak. Kupilem F100 bo wymyslilem sobie ze bede robil na F100 zdjecia na kolorowych negatywach a do F80 bede wkladal B&W i slajdy. Na razie oczywiscie nic tego nie wyszlo. Nadal uwazam ze F80 to swietny aparat, ale po wzieciu do reki F100 mysle ze F100 jest po prostu fenomenalny.


Poza tym, naucz się robić zdjęcia z lampą, bo to nie jest takie proste. Kup porządny negatyw u dobrego źródła i zanieś go do porządnego labu. Dysponujesz wspaniałym sprzętem, naucz się go obsługiwać. Z tego co napisałeś wynika że należysz do tych, którym się wydaje, że wspaniały aparat zrobi wszystko za fotografa
A z tym to sie chyba zgodze ;). Jestem troche niecierpliwy, to fakt. Myslalem ze jak przeczytam tutorialek to bede pstrykal zdjatka z lampa az milo. Niestety to chyba trudniejsze niz myslalem. Ale fakt faktem, troche sie ludzilem, ze jak juz mam F100 to wystarczy ze nastawie przyslonke, zoomik, lampa na "on" odbita od sciany i pojdzie gladko. :)


Pozostaje mi sie chyba takze zgodzic z tym niedoswietleniem. Odbijalem swiatlo od sciany, ale chyba potrzebna byla wieksza korekta in plus. :( Sciana jakies 2,5 metra od lampy, co daje w sumie 5 metrow do obiektu. Chyba trzeba sie podszkolic.

Problem ze slajdami jest jednak taki, ze mimo iz uwazam ze sa swietne (poczynilem pare lat temu troche slajdow starym Kievem, teraz sie zastanawiam jak ja to naswietlalem, on chyba nawet nie ma swiatlomierza ale wyszly pieknie) troche sa niepraktyczne. Jak wytlumaczyc ludziom ze urodziny corki beda tylko do obejrzenia na scianie? A ramki? A album? Nie ma tak lekko, niestety.


Z tym labem to chyba macie racje. Zakladam teraz Fuji Pro400H i ta napewno wywolam gdzie indziej. Obawiam sie tylko ze w Zielonej niestety nie ma takich labow o ktorych piszecie. Wszystko to cyfraki.

A propos 400H, na opakowaniu napisane jest "daylight". Czy to oznacza ze raczej nie powinienem naswietlac go z lampa blyskowa?

I ostatnie pytanie, przerylem forum poszukujac informacji o wolaniu C-41, ale nigdzie nie znalazlem konkretnej informacji co potrzeba i jak to robic. W googlach tez jakos nie bardzo moge cos znalezc. Dostalem od Axera swietny podrecznik wolania slajdow w domu za co wielkie dzieki, ale szukam C-41. Ma ktos cosik takiego w zanadrzu?

Jeszcze raz dziekuje za pomoc, wsparcie i slowa krytyki. Dluga droga przede mna. Chyba czas zaczac uzbrajac sie w cierpliwosc :)
Z nikonowskim pozdrowieniem

bowie
07-05-2008, 11:24
A z tym to sie chyba zgodze ;). Jestem troche niecierpliwy, to fakt. Myslalem ze jak przeczytam tutorialek to bede pstrykal zdjatka z lampa az milo. Niestety to chyba trudniejsze niz myslalem. Ale fakt faktem, troche sie ludzilem, ze jak juz mam F100 to wystarczy ze nastawie przyslonke, zoomik, lampa na "on" odbita od sciany i pojdzie gladko. :)

Po pierwsze, miałeś nagatyw o ISO 100, to jest trochę mało na focenie z lampą. Lepiej byłoby mieć ISO 400.
Po drugie, robiąc z lampą ustawiaj tryb manualny, jeśli masz tryb A, to czas automatycznie jest wybierany na 1/60, co jest bez sensu, bo mając nikkora 50mm powinieneś bez poruszenia utrzymać 1/30, oczywiście przy założeniu, że nie fotografujesz obiektów w ruchu. Przysłonę otwieraj jak najbardziej, by wpuścić jak najwięcej światał zastanego, nie będziesz miał wtedy wyjaranego przedniego planu, lampa po prostu Ci delikatnie doświetli ten pierwszy plan. Nikt nie jest alfą i omegą, ja też miałem problemy z lampą, kolega Slaw74 mnie uczył to, co Ci opisałem, za co mu szczerze dziękuję



Pozostaje mi sie chyba takze zgodzic z tym niedoswietleniem. Odbijalem swiatlo od sciany, ale chyba potrzebna byla wieksza korekta in plus. :( Sciana jakies 2,5 metra od lampy, co daje w sumie 5 metrow do obiektu. Chyba trzeba sie podszkolic.

zerknij na te skopane klatki robione z lampą, jeśli są one za jasne, to będziesz już wiedział, że ziarno i bladość na odbitce to na pewno rezultat niedoświetlenia.



A propos 400H, na opakowaniu napisane jest "daylight". Czy to oznacza ze raczej nie powinienem naswietlac go z lampa blyskowa?

http://www.fujifilm.pl/876_907.htm czyli:

Fujicolor PRO 400H
Zalety produktu:
• Efekt gładkiej, naturalnej barwy skóry.
• Wyjątkowe możliwości obróbki push-pull.
• Idealny przy oświetleniu mieszanym.
• Superdrobne ziarno.
• Idealny do fotografii ślubnej i portretowej, a także do wielu innych zastosowań komercyjnych.


PRO 400H naświetlaj na 320, ten materiał nie znosi niedoświetlenia. Wg mnie powinieneś na początek robić próby bez lampy, czyli np. fotki w plenerze. Zamiast 400H, które ma kiepską zieleń (dlatego też polecałbym Ci ją do wnętrz, ew portretów na zewnątrz), spróbuj fuji reala 100, a jeszcze lepiej fuji 160S lub 160C. Jeśli Twojej żonie podobają się podbite kolorki, to 160C nada się idealnie. 160S jest bardziej stonowane, 160C ma właśnie żywsze kolorki.

bowie
07-05-2008, 12:17
laktura obowiązkowa:
http://www.foto.jasiu.pl

baku127
07-05-2008, 12:43
laktura obowiązkowa:
http://www.foto.jasiu.pl
Bardzo dobra lektura.Pisało sie juz o niej.Polecam.

baku127
07-05-2008, 12:46
kolega Slaw74 mnie uczył to, co Ci opisałem, za co mu szczerze dziękuję
. (http://.)
No mnie też tego uczył i nadal sie uczę.Trzeba dziękować takim ludziom.

gALL
07-05-2008, 13:15
Moim zdaniem, to lampa na bok. Zacznij robic zdjecia bez lampy, z 50/1.8, zacznij panowac nad glebia ostrosci i naswietlaniem. A material ... tanio i dobrze to wkrec Kodaka ProFoto100 do zdjec na zewnatrz a do wnetrz nawet zwykla Superie 400.

Do poczatkowych zabaw moze byc nawet Konika VX (o ile ten film jeszcze istnieje), ona ma jedna zalete, nawet najgorszy lab jej nie spartoli, bo wolana w "siurach" daje dobre efekty.

Jak robisz odbitki o prosc "bez korekty" i na odwrocie odbitki sprawdzaj czy jest rzad literek N, np. NNNN. Oczywiscie maszyna sama ma pewne firmowe korekty ale te oznacznie bedzie mowilo czy Labolud nie grzebal w gestosci i skladowych naswietlania odbitek. Jak beda inne znaczki niz te to reklamacja. Inaczej nie zobaczysz tego co Ty naswietliles a radosna tworzosc Laboluda.

Sprawny Labolud jest w stanie zrobic poprawna odbitke z klatek naswietlonych z tolerancja -2EV do +2EV (negatywy wiele wybaczaja, do tego pojemnosc tonalna papieru jest mniejsza od negatywu).

Na zabawy z Reala i 400H przyjdzie czas, bo to sa filmy pod konkretne zastosowanie.

jacksun
07-05-2008, 13:15
laktura obowiązkowa:
http://www.foto.jasiu.pl

Wlasnie o tym tutku pisalem. czytalem go namietnie pare razy.
Staralem sie nie robic w trybie A, tylko zapodalem tryb M, obiektyw 24-85 z przyslona ustawiona na 4-4,5, czas cos okolo 125-250, tak zeby dobrze naswietlic to co za oknem i dopalanie fleszem. Ale wyglada na to ze za slabo. Potrzebna byla pewnie korekta tak 1,5-2 in plus dla flesza.
I generalnie zdjecia naswietlone tak jak planowalem, tlo za oknem naswietlone prawidlowo, pomieszczenie tez. Tylko tych pare fotek troche przymglonych, siwych, bladych. Ale to wlasnie wtedy kiedy odbijalem od sciany. Uzywalem tez nasadki nikonowskiej, jakos nie moglem zastosowac sie do rad Neila zeby nic nie zakladac.
Ale chyba trzeba tez poprobowac bez.
Sprobuje najpierw to Fuji Pro400H, potem potestujemy 160C. W koncu lilcza sie kolorki :)

galu44
07-05-2008, 14:05
zerknij na te skopane klatki robione z lampą, jeśli są one za ciemne, to będziesz już wiedział, że ziarno i bladość na odbitce to na pewno rezultat niedoświetlenia.



malutkie sprostowanie: jezeli to negatyw, to spieprzone (niedoświetlone w ciemnosci) klatki sa JASNE (a dokladnie to pomaranczowe - w koloerze podkładu kliszy) :) ale to drobiazg

jacksun
07-05-2008, 15:25
Trafilem na opis Alfa na forum dotyczacy filtrow. Tak sobie mysle, ze moze warto byloby zaopatrzyc sie w 81A lub 81B, zeby troche ocieplic kolory? Czy moze na razie dac sobie spokoj...

Fotjaro
07-05-2008, 17:37
Trafilem na opis Alfa na forum dotyczacy filtrow. Tak sobie mysle, ze moze warto byloby zaopatrzyc sie w 81A lub 81B, zeby troche ocieplic kolory? Czy moze na razie dac sobie spokoj...

Myslę, że wpierw dobrze opanuj zasady fotografowania, a na filtry przyjdzie odpowiedni czas:-)
Jak już będziesz skupiał się przy robieniu zdjęcia na ogólnie pojetym kadrze a nie jakie ustawienia zastosować by uzyskać zamierzony efekt (i dobrze naświetlic fotkę) to będzie moment do rozpoczęcia długiej przygody z filtrami itp:-)
Co jedyne to bym założył filtr uv.

slaw74
07-05-2008, 19:27
Bardzo dziekuje Kolegom co o mnie pamietali.
Ciesze sie ze moglem pomoc.

Dorzuce jednak swe 3 grosze do wypowiedzi kolegi gALLA, o ile zawsze zgadzam sie z nim bo to wybitny specjalista i pasjonat naszej marki.... tu jednak sprostuje.

Kolega napisal: "Jak robisz odbitki o prosc "bez korekty" i na odwrocie odbitki sprawdzaj czy jest rzad literek N, np. NNNN. Oczywiscie maszyna sama ma pewne firmowe korekty ale te oznacznie bedzie mowilo czy Labolud nie grzebal w gestosci i skladowych naswietlania odbitek. Jak beda inne znaczki niz te to reklamacja"

No nie do konca jest z tym tak prosto.
Owszem te literki oznaczaja korekcje koloru (filtracje cyjan, magenta, yellow) a ostatnia faktycznie gestosc (mozna rzec czas naswietlania).
O ile zatem przy korekcji koloru mozna sie upierac ze chce sie bez, to do gestosci bym sie nie czepial.
Maszyna w skrocie dziala jak program A czy P w naszych lustrach. Chyba nie wyobrazacie sobie naswietlania wszystkich zdjec na A bez korekcji i by zawsze byly w 100% udane... (no wiem, wiem, niektorzy to sobie wyobrazaja). Czasem trzeba (nalezy) do automatu wprowadzac korekte naswietlania.
Tak samo jest w labie, maszyna czasem (inna czesciej) lubi sie pomylic, zatem takie korekcje nie sa niczym zlym.
Oczywiscie abstra****e od tego co wyobraza sobie laborant (oraz od jego wiedzy i umiejetnosci) a od tego co widzial fotograf i co zdolal zarejestrowac film...

Niestety w dobie cyfry nie jest latwiej a tych problemow moze byc nawet wiecej.
Bo ktoz z nas uzywa kalibratorow koloru, kontrastu i temperatury barwowej monitora??? Kto swiadomie uzywa lub ma profile ICC swego labu...? Jak zjesc AdobeRGB a jak sRGB...? gdzie do tego w drukarni CMYK...?

Czy chociazby nasze/wasze laby kalibruja monitory??? Nie wspominajac o maszynach i drukarkach. Oby wszystkie.... hihihi optymista ze mnie.
Niestety nie da sie polaczyc taniej odbitki czy wydruku z profesjonalna jakoscia.
A nawet na najbardziej rozjechanej maszynie mozna przeprowadzic testy, do wiekszych odbitek nawet nalezaloby to zrobic.
Osobiscie jestem zwolennikiem dogadania sie, sprecyzowania oczekiwan i mozliwosci laboratorium.
Tak chyba jest mniej nerwowo ;)
Pozdrawiam!

mpwt
07-05-2008, 20:39
Problem ze slajdami jest jednak taki, ze mimo iz uwazam ze sa swietne (poczynilem pare lat temu troche slajdow starym Kievem, teraz sie zastanawiam jak ja to naswietlalem, on chyba nawet nie ma swiatlomierza ale wyszly pieknie) troche sa niepraktyczne. Jak wytlumaczyc ludziom ze urodziny corki beda tylko do obejrzenia na scianie? A ramki? A album? Nie ma tak lekko, niestety.

Ja Cię może wyprowadzę z błędu i stanę w obronie slajdu. Jak zapewne wiesz (albo i nie) w XXI w labach robią odbitki z negatywów kolorowych na podstawie plików cyfrowych, które powstały w wyniku skanowania tego negatywu. Jak już było wspominane ciężko znaleźć lab, w którym bawią się w powiększalniki.
I jeśli mówisz, że slajdy są nie praktyczne to ja zapytam dlaczego wg Ciebie nie można postąpić ze slajdem podobnie jak z negatywem kolorowym? Bo ja Ci powiem, że można :) I w ten właśnie sposób mam mam piękne zdjęcia i na ścianie i na kompie i w albumie.

Ja swego czasu robiłem tylko slajdy. Ale jak poznałem Fuji Reale (polecam) to ponownie polubiłem się z negatywami kolorowymi. Ale nie ma nic przyjemniejszego jak oglądanie slajdów na ścianie! :)

P.S. w jakiej formie masz te zdjęcia? Nie możesz się z nami tu podzielić nimi?

slaw74
07-05-2008, 21:16
Dokladnie MPWT, ma absolutna racje.

Trzeba tylko zauwazyc iz nie kazda maszyna w labie lyka film pozytywowy, gdyby tak nie bylo skanowanie slajdow by potem robic odbitki podniosloby znacznie koszty.
Mysle jednak ze znalezienie labu cyfrowego co wciagnalby slajd nie bedzie ciezkie, mozna czasem spotkac sie z pewna nieuczciwoscia (moim zdaniem) wlascicieli, podczas gdy odbitka z negatywu kosztuje kolo zeta to za taka sama, tym samym nakladem pracy ze slajdu czasem trza dac 2-3 zl.
No ale tak jest w mym miescie, moze u Was jest inaczej.

mpwt
07-05-2008, 22:10
W Rossmannie skanują slajdy również. W Zielonej Górze jest na ul. Bohaterów Westerplatte :D A koszt wywołania slajdu to 6,50 zł + 10 zł skanowanie.
A tak w ogóle to przynajmniej w Wawie nie ma problemu żeby skanować (bądź od razu odbitki) slajdy. Myślę, że Gdańsku czy każdym innym mieście jest podobnie.

A co do cen za odbitkę ze slajdu to laby biorą czasami więcej dlatego tylko, bo jest zaramkowane. Ale to tak na marginesie.

P.S. Rossmann korzysta chyba z tego samego labu co Fotojoker chyba. CeWe Color jeśli się nie mylę.

Rycerz
07-05-2008, 22:45
pozwole sobie na mały OT;
Gdzie mozna wysłac pocztą diapozytyw do wywołania? zeby to zrobili dobrze? czy macie jakies sprawdzone adresy?

mpwt
07-05-2008, 22:51
pozwole sobie na mały OT;
Gdzie mozna wysłac pocztą diapozytyw do wywołania? zeby to zrobili dobrze? czy macie jakies sprawdzone adresy?

Przejść się do Rossmanna na ulicę Słowackiego 3 a oni to wyślą do CeWe Color.

P.S. O jeju, ale się uczepiłem Rossmanna. Ale oni do tej pory wszystko robili jak trzeba w przeciwieństwie do niby super Profilabu.

szymony
07-05-2008, 22:57
Kolega napisal: "Jak robisz odbitki o prosc "bez korekty" i na odwrocie odbitki sprawdzaj czy jest rzad literek N, np. NNNN. Oczywiscie maszyna sama ma pewne firmowe korekty ale te oznacznie bedzie mowilo czy Labolud nie grzebal w gestosci i skladowych naswietlania odbitek. Jak beda inne znaczki niz te to reklamacja"

No nie do konca jest z tym tak prosto.
Owszem te literki oznaczaja korekcje koloru (filtracje cyjan, magenta, yellow) a ostatnia faktycznie gestosc (mozna rzec czas naswietlania).
O ile zatem przy korekcji koloru mozna sie upierac ze chce sie bez, to do gestosci bym sie nie czepial.


Wieki całe nie siedziałem w ciemni przy kolorze (slajdów nie liczę) i tak się zastanawiam, czy dzisiejsze materiały analogowe osiągnęły doskonałość absolutną? Drzewiej maski poszczególnych filmów różniły się, ba różniły sie nawet różne partie tego samego materiału. To samo z papierem. Każda seria miała swą tzw. korekcję wstępną. Więc jak do jasnej anielki bez korekcji ma być wszystko cacy? A do tego jeszcze różna temperatura barwowa światła użyta do naświetlania papieru. O stabilizacji temperatury i składu chemii nie pomne.

Trochę błądzimy po omacku. Mamy fakt że foty są "kiepskie", jednak nie bardzo wiemy dlaczego. Czy autor watku potrafi po oględzinach negatywu, stwierdzić: Czy jest on poprawnie naświetlony. Jeśli tak, to czy jest poprawnie wywołany?
Rzecz wcale nie taka prosta jak by się to wydawało, szczególnie w przypadku kolorowego negatywu. A od tego trzeba by rozpocząć, by dobrać dobrą diagnozę.

gALL
07-05-2008, 23:37
To prawda, wrozymy z fusow. Ocena negatywo kolorowych to jak patrzenie w szklana kule. Lepiej naswietlic jeden slajd i wiedziec na czym sie stoi.

A dla Autora watku mam propozycje nie do obrzucenia ... jak juz znudzisz sie F100 i AFS 24-85 to daj mi znac. Bede pierwszym w kolejce do kupna tego zestawu. :)

mpwt
07-05-2008, 23:42
jak juz znudzisz sie F100 i AFS 24-85 to daj mi znac. Bede pierwszym w kolejce do kupna tego zestawu. :)

:-D
Dobry zestaw, dobry :)

fIlek
07-05-2008, 23:54
Fakt - sprzęt masz super (i zostaw go sobie).
Zmień laboratorium - na takie, które robi odbitki na maszynie analogowej.
Albo poszukaj gościa, który robi odbitki kolorowe metodą tradycyjną - pod powiększalnikiem.

Sławoj, sorki, ale tchnie to trochę herezją. Postaw kompakta czy laba analogowego Noritsu/Fuji obok Frontiera 350. Po pierwsze - wyciągnę Ci fotkę taką jak z analoga, a potem zrobię to drugi raz tylko dwa razy lepiej. Lab labowi nierówny. Laby cyfrowe dostępne na naszym rynku pracują w przeróżnych technologiach i porównywanie Kissów/Gretagów/Lafotów/Agfa z Fuji Frontier jest nieporozumieniem. Również pierwsze "cyfrowe" maszyny Noritsu to były analogi z protezą LCD. Gwoli jasności sytuacji - mówię o maszynce Frontier 350 ze skanerem SP2000. To był bodaj ostatni skaner z 36V 400W żarówką halogenową, potem zastąpiły go diody i już nie było tak ładnie. Jeśli skaner jest regularnie kalibrowany, przy wymianie żarówek ustawiana jest apertura i czyste filtry konwersyjne, to nie ma bata. Fotki z 350tki schodzą miodzio. Co do sytuacji zaistniałej w temacie wątku. Ja stawiałbym przy takim sprzęcie tylko na rodzinę Reala/Pro400H w porywach do dawnego NPZ, nie zapominając o dobieraniu odpowiedniej czułości do warunków. Na mój gust ISO 100 do domku to ciut przymało. Jak masz kawałek skanera płaskiego to połóż fragment negatywu, przykryj go białą kartką i wrzuć skan.

kux
08-05-2008, 11:01
może nie wniosę nic nowego do dyskusji, ale powiem, że mialem identyczne problemy... ustapiły po zmianie labu.

jacksun
08-05-2008, 14:03
Witam po przerwie.
Dzieki za wszelkie informacje. Probowalem zeskanowac negatywy na zwyklym plaskim HP, ale niestety chyba jednak te klatki sa niedoswietlone, bo skaner nie dal rady. Zdjecia sa tak ciemnie ze nawet nie bede ich wrzucal na forum, bo wstyd na dwa powiaty.
Pozostaje chyba jednak wziac lekture do reki i nauczyc sie podstaw pracy z lampa.
Tak sobie mysle, ze moze to co napisal mpwt jest jakims wyjsciem. Strzelac slajdy, wolanie w domu nie jest tak skomplikowane jak C41 i skanowac.
A swoja droga, zawsze myslalem ze profesjonalny lab wywola negatywy lepiej niz rossmann, ale chyba bede musial sprobowac. Pytanko, czy skany z takiego labu nadaja sie do wywolania z nich zdjec?

Z analogiem jest lekki problem ze nie ma takiej dowolnosci. Jak masz ISO100 w aparacie to nagle go nie przestawisz na ISO400. Moze lepiej z gory nastawic sie na ISO400 i tylko to wkladac do puszki? Podobno ziarno FUJI PRO400H nie jest duze. Nie wiem, jeszcze nie uzywalem.

mpwt
08-05-2008, 14:09
Tak sobie mysle, ze moze to co napisal mpwt jest jakims wyjsciem. Strzelac slajdy, wolanie w domu nie jest tak skomplikowane jak C41 i skanowac.

Hmmm, ja coś takiego powiedziałem?



A swoja droga, zawsze myslalem ze profesjonalny lab wywola negatywy lepiej niz rossmann, ale chyba bede musial sprobowac.

Rossmann nie woła, tylko wysyła do CeWe Color i tam dopiero wołają.



Pytanko, czy skany z takiego labu nadaja sie do wywolania z nich zdjec?

Jak najbardziej.



Jak masz ISO100 w aparacie to nagle go nie przestawisz na ISO400.

Wiesz, jeśli to nowa rolka, to można forsować. Ja z powodzeniem wyciągałem i ponownie wkładałem ten sam film, bo raz potrzebowałem kolor a raz BW. Ale nie biadol tylko ucz się...

galu44
08-05-2008, 14:27
dodatkowo film iso400 bedziej bardziej odporny na +/- (oczywicie negatyw, nie slajd) tak mi sie wydaje. nie mowie tu o forsowaniu calego filmu, ale o błedach na poszczególnych klatkach.

jacksun
08-05-2008, 14:41
Hmmm, ja coś takiego powiedziałem?

No a nie? Napisales zeby strzelac slajdy, wywolywac, skanowac i robic z nich odbitki. Nie pisales tylko o wolaniu w domu.



Ale nie biadol tylko ucz się
Dobra, dobra, juz sie nie odzywam :)
Dzieki.

mpwt
08-05-2008, 15:02
No a nie? Napisales zeby strzelac slajdy, wywolywac, skanowac i robic z nich odbitki. Nie pisales tylko o wolaniu w domu.

Napisałem, żeby strzelać slajdy? Dosłownie na pewno nie :p Aczkolwiek polecam, polecam. Ale przede wszystkim, żeby rzucać na ścianę. Jak chcesz tylko odbitkę to negatyw. Ja tylko tłumaczyłem, że ze slajdu można spokojnie zrobić odbitkę. Ale nie ma nic lepszego jak oglądanie slajdów na ścianę. Rzutniki elektroniczne podłączane do kompa mogą się schować.

Przede wszystkim z wątku wynika, że najprawdopodobniej masz niedoświetlony film. A wołanie w domu przez Ciebie nie rozwiąże sprawy. Jeśli już to strzelaj slajdy i zanoś do labu. Ale slajdy jeszcze mniej odporne są na błędy fotografa! Więc jak nie doświetlisz slajdu, to będzie gorzej jak z negatywem!

Ostatnio zeskanowana klatka z negatywu


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/05/pama-3.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/05/pama.jpg)

Nie jest to cudo i mocno wymęczone na LS-2000. Film Fuji Pro 160S. W ten sam sposób uzyskujesz skan ze slajdu. I jak najbardziej na odbitkę się nadaje.

Konat
08-05-2008, 16:17
pozwole sobie na mały OT;
Gdzie mozna wysłac pocztą diapozytyw do wywołania? zeby to zrobili dobrze? czy macie jakies sprawdzone adresy?
Witam
Swego czasu miałem podobne pytanie mi polecano to miejsce, jeszcze nie sprawdziłem jak sobie radzą ale dziele sie informacją http://www.fotocentrum-1.com.pl/cennik.php. Pozdrawiam.

Szuwar
08-05-2008, 16:42
Witam
Swego czasu miałem podobne pytanie mi polecano to miejsce, jeszcze nie sprawdziłem jak sobie radzą ale dziele sie informacją http://www.fotocentrum-1.com.pl/cennik.php. Pozdrawiam.

Robię tam wszystko od ponad 3 lat. Nigdy, ale to naprawdę nigdy mi nie spartollili roboty. Ewentualnie jeżeli się nie dogadaliśmy i nie wyszło tak jak chciałem, prawie zawsze poprawka na ich koszt. Ja polecam.
Poza tym pracuja tam wciąż Ci sami ludzie, z którymi naprawdę idzie się dogadać. Mówię tu o ul. Odrzańskiej, bo mają też oddział w Arkadach Wroclawskich przy ul. Swobodnej, ale tam nie mam doświadczenia

gALL
08-05-2008, 19:58
Fotocentrum ... niezle sobie radza i troche u nich robilem, ale wolalem inny lab we Wroclawiu do poki nie odeszly pracujace tam Labinki no i Agfa nie zaliczyla zgonu. W Agfie na Jednosci stoi co prawda dLab-2, ale juz to nie to co bylo jak uzywali chemi Agfy i papieru Agfy. Rok temu mieli tam papier Fuji, chemie cholera wie kogo (chyba Tetanala) i nijak to dobrze nie pracowalo oraz problemy z powtarzalnoscia.

Nie polece Fuji na Zeromskiego choc maja Frontiere 350, poniewaz w tej maszynie maja ustawione wyostrzanie na maxa oraz kolory a'la Velvia i wyglada to oczojebnie. Owszem zuczkom to sie podoba i zdjecia slube wrecz zabijaja sztuczna ostroscia ale przeciez nie o to chodzi.