Zobacz pełną wersję : Nikkor AF DC 135 f2.0 D
Tutaj prosze o opinie posiadaczy (lub teoretykow nie-posiadaczy) na temat tego szkielka. Malem w C 135 2.0 L i przyznam, ze czesto tego szkla uzywalem. Teraz jako portretowke zakladam 85 1.4, ale mi troszeczke za daleko do ciasnego portretu sie robi. Dodam tylko, ze to szklo ma byc do FX'a.
Wigi prosze o ew sample, szczegolnie portret.
A i ciekaw jestem, jak on sie ma do 70-200 2.8 VR. W Cwanonie pomiedzy zoomami i stalkami byla spora przepasc, w Nikonie jakos ta przepasc mi sie znacznie mniejsza wydaje.
Kilka sampli z tego szkła, wywołane rawy i tylko pomniejszone w PS, zachowane exify
pan na ławeczce, f/2.8
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img72.imageshack.us/img72/426/dsc6760ts1.jpg)
obok tego pana usiadł drugi pan, f/2.8
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img72.imageshack.us/img72/8544/dsc6777ci6.jpg)
i szerszy kadr, f/2.0
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img72.imageshack.us/img72/4134/dsc6690ra3.jpg)
DC neutralne?
tak, na wszystkich DC neutralne (ale jeszcze się pobawię tym)
jestem mile zaskoczony dobrą ostrością tego szkła na pełnej dziurze, a po lekkim przymknieciu robi się naprawdę bardzo ostro,
oczywiście bokeh i kolory to prawdziwy miód,
jeszcze dwa portrety (już bez exifa)
f/2.0
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img88.imageshack.us/img88/4161/jasiupw3.jpg)
f/2.5
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img259.imageshack.us/img259/6880/daria1ake7.jpg)
edit: jeśli ktoś chce NEF-a któregoś z trzech pierwszych zdjęć to chętnie podeślę
oj warto było założyć ten wątek, ten bokeh jest genialny! również kolorystyka jest, hmm... magiczna(?), tak, inaczej nie mogę tego nazwać
dlaczego to szkiełko jest takie "tanie" ?? ;(
A jak jest z szybkością ustawiania ostrości? Szkiełko jest napędzane z body? 135 przemawia do mnie znacznie mocniej, niż 70-200 stąd moje zainteresowanie :)
hallo? jest tu kto? ktos zna wady tego szkła dla których nie warto go nabywac? bo zalety juz poznalismy...
wigi mógłbys pokazac jakies zdjecia z kręconym DC ? tak zeby zobaczyc różnicę, to samo ujęcie, a inaczej...
A jak jest z szybkością ustawiania ostrości? Szkiełko jest napędzane z body? 135 przemawia do mnie znacznie mocniej, niż 70-200 stąd moje zainteresowanie :)
Szybkość jak na "śrubokręt" jest bardzo dobra. Myślę, że porównywalna z AF-S 18-70.
czy obiektyw jest "leniwy" :-D czy nie? Załóżmy głowa lekko bokiem, zmieniasz położenie punktu AF z jednego oka na drugie. Czy AF zmieni odległość o te 1,5 cm? Śrubokręt zadziała?
Niestety 85/1.4 najczęściej nie chce (trzeba go "rozkalibrować i ustawić ostrość gdzieś obok, potem wrócić), a AF-S 70-200 - tak, zmienia chętnie.
czekam przez to na stałke portretową z AF-S
czy obiektyw jest "leniwy" :-D czy nie? Załóżmy głowa lekko bokiem, zmieniasz położenie punktu AF z jednego oka na drugie. Czy AF zmieni odległość o te 1,5 cm? Śrubokręt zadziała?
Nie wiem. Nie korzystam z trybu AF ze śledzeniem. Z resztą nie wiem też czy AF w moim matuzalemowatym D70 by zadziałał.
bez śledzenia. AF w trybie S - priorytet ostrości.
bez śledzenia. AF w trybie S - priorytet ostrości.
Nie załapałem. Przeczytałem pytanie ale pomyślałem o przekadrowaniu zamiast, jak dokładnie napisałeś, zmianie pola AF :oops:. Tak. AF reaguje. Czyli pewnie i śledzenie by się udało.
myślałem nie o zmianie pola AF, ale o użyciu tego samego pola i lekkim przekadrowaniu.
myślałem nie o zmianie pola AF, ale o użyciu tego samego pola i lekkim przekadrowaniu.
to zależy od odległości przedmiotowej ;)
portretowo - 2 metry powiedzmy.
myślałem nie o zmianie pola AF, ale o użyciu tego samego pola i lekkim przekadrowaniu.
Z moich doświadczeń też mam wrażenie, że w przypadku śrubokręta (i f rzędu 1.4 i 2.0) brak jest właśnie tego minimalnego przeostrzenia (oczywiście całe czas to samo pole AF). Przy dużej skali odwzorowania GO staje się istotnie milimetrowa, a wtedy nawet centymetrowy ruch głową osoby fotogrofowanej może spowodować, że ostrośc np. ucieknie z oka. Nie wiem, jak to jest w przypadku lepszych korpusów, ale przy D80 jest ten problem. Przy F100, o ile pamiętam, już mniejszy. AF-S jest bardziej skłonny do minimalnych przeostrzeń.
A wracając do sedna - kusi ten 135DC bardzo. Z uwagi na mój DX rozważam też 85/1.4 - większa możliwość wykorzystania światła zastanego w trudnych warunkach.
Przyłączam się do próśb o zaprezentowanie sampli z efektami działania DC. W sieci jest tego trochę, ale zdjęcia pajacyków mało mnie przekonują. Wolałbym jakieś realne zastosowanie. Ciekawi mnie działanie DC pod słońce - do Mamiyi RB jest takie szkło, do ktorego są krążki dyfrakcyjne. Czy ten obiektyw przy ustawieniu słońca w kontrze za modelką jest w stanie wytworzyć efekt takiej mgiełki?
Nie jest to wprawdzie 135 a 105DC, ale o "lenistwo" posądzić go nie można. Zdjęcia robione na f/2 z odległości między 1,5 a 2 m. Efekt byłby bardziej spektakularny, gdyby piesek chciał posłuchać co się do niego mówi, ale zmiana odległości ostrzenia jest wyraźnie widoczna. Sytuacja pogarsza się wraz ze wzrostem odległości od modela, czego naturalnie należy się spodziewać.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/05/piesek-3.jpg
źródło (http://aldus.neostrada.pl/piesek.jpg)
Niedzwiedz
08-05-2008, 20:58
135 f2 Dc polecam po przesiadce ze 135 L nie czuje zebym cos stracil :) bardzo je lubie te 135 wystawil bym sampla na f2 z d3 ale mam net przez komorke wiec chwilowo ni dam rady natomiast zapewniam jest lepszy niz 85 na f2 :)
135 f2 Dc polecam po przesiadce ze 135 L nie czuje zebym cos stracil :) bardzo je lubie te 135 wystawil bym sampla na f2 z d3 ale mam net przez komorke wiec chwilowo ni dam rady natomiast zapewniam jest lepszy niz 85 na f2 :)
Którego Nikkora 85mm masz na myśli? 85/1.4? :confused: :shock:
Pozdrawiam
Niedzwiedz
08-05-2008, 22:01
niee 85 1,8 ten drugi dostaje furii na 1,6 juz ;)
niee 85 1,8 ten drugi dostaje furii na 1,6 juz ;)
Jeśli tak, to zgadzam się w całej rozciągłości...:-D
Pozdrawiam
Uff... sample sobie "mocno" poogladalem i niestety trza szykowac te 4500, czy ile tam. A tu Niedzwiedz jeszcze oliwy do ognia dolal, ze "toto" jest jak 135 L, a o tym szkle (135 L) to wysokie mam mniemanie.
Ciekawi mie jeszcze bardzo jak sie ten DC zachowuje, i choc traktuje to jako "extras", to mimo wszystko mysle, ze moze ktos by z sampla zapodal.
Jeszcze prosba do Niedzwiedzia, ze jak juz net se z komorki na cos "predszego" przeniesie, to wlasnie sampelka, jak to z D3 "gra", chetnie bym obaczyl.
Dzieki za sample, beda mnie one kosztowaly pare groszy, ale...
... jak to z D3 "gra", chetnie bym obaczyl...
Generalnie nie lubię testów - bo nie. Dziś mialem taki dzień, że na szybko chciałem porównać to i owo. To i zrobiłem to. Tyle, że nie na 135.
D3 + 105 DC - wszędzie f2
W paczce jest 7 pełnych fotek - waży toto 33 mega.
Pierwsze foto to f2 - następne 3 to defocus front - 2.8, 4, 5.6 - następne 3 to defocus rear - 2.8, 4, 5.6
Wszystko z ręki na szybko - sorki, ale nie chciało mi się iść po statyw do samochodu.
Paczka do pobrania jest TU (http://www.morskieoko.net/105.zip).
Niedzwiedz
11-05-2008, 13:18
Soprano mieszkam obecnie pod pulawami , z lublina masz niedlaek zapraszam w tygodniu o dowolnej porze sam sobie przestrzelisz szklo :)
Dzieki serdeczne, ale niestety do LUBLINA mam jakis 520 km. Stacja kolejowa w moim miescie nazywala sie kiedys (jak jeszcze byla) Lubin Gorniczy, zeby pociagi sie nie mylily. No chyba kibicem pilkarskim to nie jestes :) .
Niestety nie wybieram sie w tamtym kerunku, ale dzieki za propozycje.
Nie ukrywam jednak, ze Twoja opinia mnie do konca przkonala, do tego sample Samka i juz negocjuje zmoja ladniejsza polowa.
pozdrawiam
christipoher
12-05-2008, 14:36
Panowie jesli chodzi o 135 DC i 105 DC rożnica ogniskowej jest nie taka duża, ba czasem się przydaje 135 ale 105 też można duuużo. co do ceny szkiełka- mój kolega przywozi 105 DC za ok 2700zl a 135 powinna wyjść niewiele drożej ale portreciki są z tego szkiełka miodzio
Paczka do pobrania jest TU (http://www.morskieoko.net/105.zip).
Cholera! Moja Sigma na długim końcu rozmywała jak 105 na ostatnim zdjęciu, a ja ją sprzedałem bo myślałem że to wada :twisted:
Muszę zmienić robotę. Jest tyle fajnych szkieł do kupienia ... a kasy wciąż brak
Aby podtrzymać wątek wrzucam dzisiejsze zdjęcie ze strzelania ;)
Pełny kadr i crop ze środka kadru (ustawiony środkowy punkt AF) bez wyostrzania, przysłona f/2.5 (zostawiłem exif)
Wiem, że twarz powinna być ostra, ale to zdjęcie potraktowałem testowo :)
Wg mnie ostrość bardzo dobra i bokeh bez zastrzeżeń ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img360.imageshack.us/img360/5193/0092gt0.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img360.imageshack.us/img360/8113/0092croptt9.jpg)
Wg mnie ostrość bardzo dobra i bokeh bez zastrzeżeń ;)
Malo powiedziane :) .
Wiem, że twarz powinna być ostra, ale to zdjęcie potraktowałem testowo :)
Wg mnie ostrość bardzo dobra i bokeh bez zastrzeżeń ;)
MZ muszka powinna być ostra :twisted:
A ostrość, co tu dużo gadać...
ostrość ok, bokeh wielce ok
wydaje mnie sie czy te fiolety jakby za mocne ?
ostrość ok, bokeh wielce ok
wydaje mnie sie czy te fiolety jakby za mocne ?
Chyba "flinta" ma taki dziwny kolor, bo te fiolety to tylko na lufie widac. Takze CA to chyba nie jest. Aczkolwiek ja mam juz w nosie, klamka zapadla, teraz trza tylko zonie wytlumaczyc, ze bez tego obiektywu drzewa w sadzie przstana rosnac. :)
Chyba "flinta" ma taki dziwny kolor, bo te fiolety to tylko na lufie widac. Takze CA to chyba nie jest.
faktycznie dziwny kolor tych metalowych części, to jest tania, chińska wiatrówka, może dlatego ;)
co do CA, to oczywiście w niesprzyjających warunkach występuje - szególnie w okolicach pełnej dziury
jak pogoda się poprawi przetestuję działanie DC i wstawię próbki
Aby podtrzymać wątek...
No to dla podtrzymania wątku :)
105DC - f2.5 + pierścień kenko 12mm
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img513.imageshack.us/img513/7990/js12589sf8.jpg)
co do CA, to oczywiście w niesprzyjających warunkach występuje - szególnie w okolicach pełnej dziury...
Odniosłem wrażenie, że podatność na AC wzrasta wraz ze zwiększaniem rozostrzenia (DC)
Odniosłem wrażenie, że podatność na AC wzrasta wraz ze zwiększaniem rozostrzenia (DC)
Biorąc pod uwagę, że "Defocus Control" w obiektywach serii DC oparty jest na kontroli aberracji sferycznej obiektywu - to sądzę, że powyższa teza jest wielce prawdopodobna :lol:
Biorąc pod uwagę, że "Defocus Control" w obiektywach serii DC oparty jest na kontroli aberracji sferycznej obiektywu - to sądzę, że powyższa teza jest wielce prawdopodobna :lol:
no właśnie... czy mógłbyś prostymi słowami wyjaśnić mi, na czym polega ten cały defocus control, tzn. co tam się optycznie przesuwa itd.
pozdro
no właśnie... czy mógłbyś prostymi słowami wyjaśnić mi, na czym polega ten cały defocus control, tzn. co tam się optycznie przesuwa itd.
pozdro
Obiektyw to może być pojedyńcza soczewka. Ale pojedyńcza ma wady, więc są korygujące, miedzy innymi korygujące AC. Przesuwanie sekcji korygującej AC to DC
Zrobiłem dziś test na DC (około 20 zdjęć) i mam wrażenie, że gdy bardziej rozmywam przód (F) to ostrość jest jakby za obiektem, a gdy rozmywam tył (R) to ostrość jakby była ustawiona przed obiektem.
I teraz nie wiem, czy test powtórzyć, zwracając uwagę czy AF się nie pomylił, czy jednak to normalny objaw i tak ma być.
Zrobiłem dziś test na DC (około 20 zdjęć) i mam wrażenie, że gdy bardziej rozmywam przód (F) to ostrość jest jakby za obiektem, a gdy rozmywam tył (R) to ostrość jakby była ustawiona przed obiektem.
I teraz nie wiem, czy test powtórzyć, zwracając uwagę czy AF się nie pomylił, czy jednak to normalny objaw i tak ma być.
Powiedzieli:
Sławek: Jeśli "f" dla DC jest większa niż f ustawiona na obiektywie to zmiękczenie "wchodzi na obiekt". Np przy f2 i DC 5.6 (wszystko jedno czy F czy R) to wychodzi bardzo miękko zupełnie jak przez jakiś soft-filtr. Przy ładnym świetle całkiem ciekawe efekty to daje.
Czornyj: Rewelacja, soft jak się patrzy :lol: Taki a'la lata 30-te!
wini, właśnie, zmiękczenie wchodzi na obiekt, ale wydaje się, że jakby ostrzej jest poza obiektem...
edit:
zrobiłem zdjęcia jednej sceny ze statywu z odległości "portretowej" ok. 5 m.
Przesłony f/2, f/2.8, f/4 i f/5.6 z ustawieniami DC (F i R) na 0, 2.8 i 5.6. Co mam z tego wybrać i pokazać?
Gdzieś na zachodnim forum czytałem że człowieczek miał BF z tym obiektywem i właśnie ratował się ustawieniem DC bo wtedy trochę przesuwał mu się ostry obszar. Czyli szkło z regulacją BF :)
zrobiłem zdjęcia jednej sceny ze statywu z odległości "portretowej" ok. 5 m.
AF wyłaczony, na manualu?
Zdaje się, że każą na nowo wyostrzyc po zastosowaniu DC.
Jacku, oczywiście, że ponownie wyostrzałem (był włączony AF), bez ponownego wyostrzania byłaby tragedia (co było widać już w wizjerze) :)
ciekawe jest też, że przy użyciu DC zmienia się lekko szerokość widzenia obiektywu
dlaczego te wszystkie 105 i 135 na forum są tak daleko ode mnie :( Chętnie bym się pobawił. Miałem na nie chrapkę, a wybrałem 85/1.4.
wini, właśnie, zmiękczenie wchodzi na obiekt, ale wydaje się, że jakby ostrzej jest poza obiektem...
edit:
zrobiłem zdjęcia jednej sceny ze statywu z odległości "portretowej" ok. 5 m.
Przesłony f/2, f/2.8, f/4 i f/5.6 z ustawieniami DC (F i R) na 0, 2.8 i 5.6. Co mam z tego wybrać i pokazać?
Jeżeli nastawa DC była większ niż f, to ja w takich sytuacjach nie mogłem znaleźć "ostrości".
Może f2 i różne DC da najlepszy (najbardziej widoczny) obraz sytuacji
Poniżej namiastka (za bardzo skompresowana zresztą) - f.2.8, DC R2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/l.majewski/135DC.jpg)
Jeżeli nastawa DC była większ niż f, to ja w takich sytuacjach nie mogłem znaleźć "ostrości".
Może f2 i różne DC da najlepszy (najbardziej widoczny) obraz sytuacji
Poniżej namiastka (za bardzo skompresowana zresztą) - f.2.8, DC R2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/l.majewski/135DC.jpg)
Heh... przekompresowane i przeostrzone :/
... i przeostrzone
Yes, yes, yes.
Później podmienię
...Może f2 i różne DC da najlepszy (najbardziej widoczny) obraz sytuacji...
Tę sytuację masz tu:
http://www.forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=705511&postcount=24
ostrość brałem zawsze na 50kę.
Oto próbki z testu (statyw, ostrzenie AF na znicz w środku kadru, odległość chyba ok. 5 m).
Z dużej liczby kombinacji wybrałem przysłonę f/2.8 i ustawienia DC równe przysłonie czyli 2.8 oraz maksymalne 5.6.
Cropy 1:1 bez wyostrzania (kolejno: centrum, LG, D).
Chciałem pokazać co się dzieje z ostrością oraz rozmyciem przed i za obiektem zależnie od ustawień DC.
Mam nadzieję, że mnie nie zabijecie za tę ilość próbek (łącznie ok. 2,6 MB) ;)
f/2.8 DC=0
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img375.imageshack.us/img375/1747/28ni2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img375.imageshack.us/img375/8982/28sim3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img375.imageshack.us/img375/6403/28lgif9.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/3756/28f28drn7.jpg)
f/2.8 F=2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/4272/28f28ox4.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/6959/28f28sjw7.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/3708/28f28lgvd3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/3756/28f28drn7.jpg)
f/2.8 F=5.6
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/1/28f56rl6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/5820/28f56ssm3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/8449/28f56lgds5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/3994/28f56dpo6.jpg)
f/2.8 R=2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/7159/28r28wx9.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/6002/28r28sbi7.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/8278/28r28lgzx7.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/4126/28r28dfn8.jpg)
f/2.8 R=5.6
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/9052/28r56ch2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/4854/28r56sxi5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/789/28r56lgib5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/6735/28r56dww2.jpg)
Antonios
20-01-2010, 18:40
Zastanawiam sie i ja nad 135 DC lub 105 DC pod FX.Przeznaczenie oczywiscie ciasny portret i plener,gdzie przy kadrowaniu calych postaci mialbym pieknie rozmyte tlo.Zastanawiam sie tez,czy nie lepiej jednak najpierw sprawic sobie 70-200 VR.Napewno sie sprawdzi co do rozmycia tla,ale na ile bedzie to gorsze rozmycie?:)
Ja bym brał 135, ale to ja ( nie mam 70-200 ( używałem tylko ) ale posiadam AFS 80-200 czyli jakościowo prawie to samo ). Od kiedy mam 135 to AFS-a nawet w torbie nie nosze, leży na polce i się kurzy. Nawet do sportu używam 135. Jedno i drugie rozmycie jest fantastyczne wiec co wybierzesz to będziesz zadowolony.
Do portretu to wybierałbym miedzy 85/1.4 lub 135/2.0 ( 135 ma specyficzny rysunek, jakby delikatnie blurowała ) ale to zależy od indywidualnych upodobań ( częściej używam jednak 85/1.4 niż 135/2.0 przy portrecie )
Poczekaj jak wypowie się jakiś profesjonalista ja tylko amator :)
Tu:
http://www.photozone.de/nikon--nikkor-aps-c-lens-tests/222-nikkor-af-105mm-f2-d-dc-review--test-report?start=2
W tabelce można poruszać myszą i obejrzeć w uproszczeniu jak działa owy DC w zalezności od przesłony .
Antonios
21-01-2010, 21:18
Dzieki za pomoc.
Nikkor 85mm jest dla mnie za szeroki troszke.Mam wersje f 1.8
Bol polega na tym,ze 105 i 135 kusza jasnoscia,ale ja jestem biednym amatorem i musze dobrze ulokowac oszczednosci.
Mysle ze jednak w tej sytuacji wygra uniwersalnosc szkla jaka daje 70-200.
Pozdrawiam.
Zastanawiam sie i ja nad 135 DC lub 105 DC pod FX.Przeznaczenie oczywiscie ciasny portret i plener,gdzie przy kadrowaniu calych postaci mialbym pieknie rozmyte tlo.Zastanawiam sie tez,czy nie lepiej jednak najpierw sprawic sobie 70-200 VR.Napewno sie sprawdzi co do rozmycia tla,ale na ile bedzie to gorsze rozmycie?:)
w ciasnym portrecie idealnie sprawdzi Ci się Nikkor 180/2.8 - nie drogi a jakość wyborowa
Antonios
22-01-2010, 17:59
Nikkor 180mm jest niedrogi wrecz zadziwiajaco,ale ma swiatlo 2.8 czyli tyle co 70-200.Nie jest wiec dla niego konkurencyjny pod wzgledem jasnosci.Wiem ze jest to bardzo dobra stalka,ale do ciasnego portretu jak dla mnie to tylko w plenerze.Dochodzi tu jeszcze kwestia kontaktu z fotografowana osoba.Przy takiej ogniskowej to trzeba sporo sie oddalic,nawet przy FX.
Photoartbox
22-01-2010, 18:15
Nikkor 180mm jest niedrogi wrecz zadziwiajaco,ale ma swiatlo 2.8 czyli tyle co 70-200.Nie jest wiec dla niego konkurencyjny pod wzgledem jasnosci.Wiem ze jest to bardzo dobra stalka,ale do ciasnego portretu jak dla mnie to tylko w plenerze.Dochodzi tu jeszcze kwestia kontaktu z fotografowana osoba.Przy takiej ogniskowej to trzeba sporo sie oddalic,nawet przy FX.
To znaczy jak sporo? Rozmawiamy o ciasnym portrecie.
Antonios
23-01-2010, 01:02
Photoartbox-Swoja krotka wypowiedzia naprowadziles mnie na dobra droge.Od tego myslenia co kupic,calkiem sie pogubilem i palnalem bezmyslnie z tym odchodzeniem od modelki:)Oczywiscie ze przy 180mm ciasny portret pewnie z 2-3m mozna robic.Napewno mialem na mysli kadrowanie calej osoby.
w nawiązaniu do tematu o 200/2
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img716.imageshack.us/img716/875/20090927dsc0610.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img707.imageshack.us/img707/4219/20090927dsc0624.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img704.imageshack.us/img704/5365/20090927dsc0581.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img708.imageshack.us/img708/8362/20090927dsc0562.jpg)
Oto próbki z testu (statyw, ostrzenie AF na znicz w środku kadru, odległość chyba ok. 5 m).
Test w zasadzie trzeba by powtórzyć, bo nie powinno się ustawiać ostrości za pomocą AF przy ustawieniu DC na inne niż neutralne (to samo dotyczy używania "zielonej kropki" w wizjerze podczas ustawiania ręcznego) - należy ustawiać ostrość ręcznie oceniając obraz na matówce. AF nie działa poprawnie poza ustawieniem neutralnym DC (m.in. stąd mnóstwo skarg na BF/FF w tym szkle, tak sądzę). Będę miał chwilę, to zrobię swoją wersję testu, tylko kiedy ja znajdę tę chwilę...
Mariusz888
13-09-2010, 22:31
No ale sporo ludzi miało BF/FF na DC ustawionym na 0 właśnie i sobie pomagali trochę DC by BF/FF zminimalizować - ale sam jestem ciekaw bo póki kasa się odkłada na coś dłuższego to wciąż u mnie walczy 135/2 z 70-200 więc chętnie sobie pooglądam fajne i ciekawe fotki ;)
Nie zastanawiaj sie tylko bierz :) Ja juz rok robie reczna tym szklem i bardzo sobie chwale, mino posiadania AFS80-200/2.8 :)
Nawet 85/1.4 jest juz prawie nie uzywana :)
Mariusz888
14-09-2010, 20:50
To że 135/2 jest super to wiem - tylko mnie w 70-200 kusi to 200mm właśnie bo mam jeszcze S150/2.8 ale to jest szkło macro i w pewnych sytuacjach się wg mnie średnio sprawdza ;) po prostu jest stworzone do macro i tam jest mega ;) no ale zobaczymy ;) a jak wypada optycznie przy VR I albo VR II? Ew przy AF-S 80-200/2.8 ale jego zakupu nie rozważam z uwagi na brak VR który jak już wezmę zooma to chciałbym mieć ;) bo zależy mi na ostrości ale też i na szybkości i celności (także w słabym świetle) :) a może na szybkości i celności przede wszystkim bo optycznie to się kiedyś na chwilę spotkałem z tym szkłem to miłe wspomnienia miałem po chwilowym cykaniu ;)
Na gorąco powiem tak: 135/2 jest super, bo jest pięknie ostre od f/2 (jedynie lekko winietuje, no i aberracje bywają widoczne, zwłaszcza pod światło, ale łatwo się je usuwa - od 2.8 nie ma się już do niczego czepić). Co to to robi z tłem to już widzieliśmy wszyscy - poezja (pomijam DC w tym momencie) - http://www.terajewicz.pl/2010/08/ola-marcin-zapowiedz/ (chyba 2.8 wszystkie). Jest przy tym nie za duże, taki poręczne, nie za ciężkie też, AF z D700/D3 pracuje szybko i celnie. JEDNAK: na ostatnim ślubie miałem okazję się pobawić zoomem 70-200/2.8. Moje wnioski: do reportażu - 24-70 (lub 17-35, też testowałem taki układ) + 70-200. 135/2 i inne stałki za to podczas pleneru są nie do pobicia. Po prostu, czasem (często w zasadzie) brak zooma podczas reportażu po prostu potrafi wnerwić, zwłaszcza podczas ceremonii, gdy się znajdę w sytuacji bez pola manewru i muszę zrobić to, na co ogniskowa pozwala, a nie to, co bym chciał. W sumie Ameryki nie odkryłem, w końcu 17-35 + 70-200 i podobne to typowy reporterski zestaw od dekad - i nic dziwnego.
Testowana przeze mnie Sigma 70-200/2.8 HSM II oczywiście poległa w bezpośrednim porównaniu ostrości z 24-70/2.8 i 135/2, ale ogólnie dała radę, nawet na 200/2.8 (chyba częściej problemem było to, że dawałem z przyzwyczajenia za długie czasy przy 200mm, niż jej rzeczywista miękkość). Jednak nowa Sigma 70-200 OS lub któryś Nikkor 70-200/2.8 zapewne znajdzie się w mojej torbie jako uzupełnienie stałek portretowych. Zwłaszcza, że OS/VR pozwala nimi robić zdjęcia na "normalnych" czasach.
Tak więc moja odpowiedź n dylemat "135 czy 70-200" brzmi - najlepiej oba :-)
Na deser kilka fotek 135/2D DC:
http://www.terajewicz.pl/portret/ (hasło: bokeh)
teatralniak
17-10-2011, 14:31
Ktoś chciał zobaczyć DC w akcji... Link do flickra - w większości 135-tka, ja odpadłem...
http://www.flickr.com/photos/hken903/4468828275/in/photostream/
Ktoś chciał zobaczyć DC w akcji... Link do flickra - w większości 135-tka, ja odpadłem...
http://www.flickr.com/photos/hken903/4468828275/in/photostream/
No ale ten przykład to chyba nie jest zbyt "sztandarowy", bo wygląda okrutnie kiepsko...
Ktoś chciał zobaczyć DC w akcji... Link do flickra - w większości 135-tka, ja odpadłem...
http://www.flickr.com/photos/hken903/4468828275/in/photostream/Jak blur z Photoshopa -- do dupy.
teatralniak
17-10-2011, 15:05
Nie mówię, że TA fota jest dobra, tylko to przykład na zastosowanie DC. Zobaczcie inne foty tego usera, szczególnie uliczne, tam widać jak wspaniałą plastykę ma szkło o którym jest ten wątek. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia ;-)
Inny strzał...
http://www.flickr.com/photos/michaelsissons/5246342844/sizes/l/in/pool-857794@N23/
Inny strzał...
http://www.flickr.com/photos/michaelsissons/5246342844/sizes/l/in/pool-857794@N23/
Niestety, jakoś nie widzę owej "plastyki" tego szkła... Imo jedyny moment gdzie można probować doszukiwać się czegoś wyjątkowego w obrazowaniu tego szkła o pełna dziura, a nie f/4.5...
Już to prędzej dobrze wygląda:
http://www.flickr.com/photos/hken903/4441251038/sizes/l/in/set-72157623095139836/
Nie mówię, że TA fota jest dobra, tylko to przykład na zastosowanie DC. Zobaczcie inne foty tego usera, szczególnie uliczne, tam widać jak wspaniałą plastykę ma szkło o którym jest ten wątek. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia ;-)Nie bierzesz pod uwage, ze to po prostu 2.0 i 135 mm. DC ma tu niewiele do gadania. IMHO -- efekt zastosowania defocus control, jest o kant d... rozbic.
teatralniak
17-10-2011, 15:16
Podejrzewam, że z tej odległości na pełnej dziurze GO byłaby "NIECO" nieodpowiednia, chyba, że ktoś lubi mocno nieostre nosy itp.
Nie bierzesz pod uwage, ze to po prostu 2.0 i 135 mm. DC ma tu niewiele do gadania.
W 100% się zgadzam. Zdjęcie zblurowane wstawiłem, ponieważ ktoś chciał się dowiedzieć jak wygląda ten efekt na "ludziu", a nie na dzbankach i figurkach...
Podejrzewam, że z tej odległości na pełnej dziurze GO byłaby "NIECO" nieodpowiednia, chyba, że ktoś lubi mocno nieostre nosy itp.
No ale co to ma do rzeczy, taki obrazek osiągniesz nawet jakimś tanim zoomem :)
W 100% się zgadzam. Zdjęcie zblurowane wstawiłem, ponieważ ktoś chciał się dowiedzieć jak wygląda ten efekt na "ludziu", a nie na dzbankach i figurkach...
Ja jestem jednym z tych co by chcieli zobaczyć działanie DC na jakimś DOBRYM zdjęciu, gdzie ten efekt rzeczywiście cos wnosi, a nie psuje całości. Od dawna szukam, nadal nie widziałem...
teatralniak
17-10-2011, 16:31
Jak kupię, to zobaczę co praktycznie wnosi DC. Niestety to dopiero koło "gwiazdki"... :-)
... Od dawna szukam, nadal nie widziałem...
To jest nas co najmniej już dwóch :smile:
Przestałem się bawić pierścieniem DC. Poza tym szkło jest zacne. Nawet bardzo. Ale to nie nowina :mrgreen:
To jest nas co najmniej już dwóch :smile:
też się podpiszę - dużo ich nie widziałem, ale te z zastosowaniem DC to nie były dobre argumenty ;)
myślę nad tym szkiełkiem ale wyłącznie ze względu na f2,0 przy 135mm :)
myślę nad tym szkiełkiem ale wyłącznie ze względu na f2,0 przy 135mm :)
Też nad tym myślałem... Nawet nad zamianą 70-200vr na 135/2 i 180/2.8, ale widziałem gdzieś porównania między 2 a 2.8 na 135mm. No i jednak różnica jest na tyle niewielka, że imo nie warto zmieniać w moim przypadku. Zwłaszcza, że pozbawiłbym się dobrego AF.
Pewnie kwestia tego szkła wróci do mnie jak wyjdzie wersja AF-S - być może już niedługo. W śrubokręt już się nie właduję jak będę kupował jakiekolwiek szkło.
nathaniel
17-10-2011, 18:40
W śrubokręt już się nie właduję jak będę kupował jakiekolwiek szkło.
Dlaczego nie? Wersja AF-S pewnie będzie znacząco droższa, a optycznie różnica niewielka.
Dlaczego nie? Wersja AF-S pewnie będzie znacząco droższa, a optycznie różnica niewielka.
No ze względu na AF, to chyba proste akurat :D
nathaniel
17-10-2011, 19:09
No ze względu na AF, to chyba proste akurat :D
Proste pod warunkiem zbliżonej ceny do starej wersji, w co ja osobiście nie wierzę :)
samson09
17-10-2011, 19:15
Też kiedyś myślałem o tym szkle. Szkiełko zacne, ale używkę raczej ciężko dorwać :)
teatralniak
17-10-2011, 22:58
Też kiedyś myślałem o tym szkle. Szkiełko zacne, ale używkę raczej ciężko dorwać :)
Właśnie, czy ktoś w Warszawie widział w jakimś sklepie nowy egzemplarz. Niby ceneo pokazuje, że jest sporo sklepów gdzie są, ale w praktyce różnie to pewnie bywa. Już raz jechałem z Białegostoku po szkło, nawet po potwierdzeniu telefonicznym, a okazało się, że było w komputerze, ale w magazynie już nie...
...myślę nad tym szkiełkiem ale wyłącznie ze względu na f2,0 przy 135mm :)
Nie wiem, czy jest to taki dobry pomysł... Ciasny portret przy 2.0 musi przynieść ze sobą sporą dawkę efektów specjalnych. Ale to już kwestia gustu :smile:
Tutaj (http://lech.zenfolio.com/p116391062) jest kilka zdjęć przy przysłonach 4.5 lub 5. Można sobie wyobrazić , co by było przy 2.0.
Właśnie dla tych efektów specjalnych kupuje się ten obiektyw.
nie tylko portretem człowiek żyje :)
zresztą to szkło używałbym właśnie tak jak pozostałe moje stałki - czyli świadomie na największej dziurze bo do zastosowań 2,8 i więcej to wole inne praktyczniejsze instrumenty. No ale cóż... 135 jeszcze nie mam :(
marcin_G
19-10-2011, 08:07
Właśnie, czy ktoś w Warszawie widział w jakimś sklepie nowy egzemplarz. Niby ceneo pokazuje, że jest sporo sklepów gdzie są, ale w praktyce różnie to pewnie bywa. Już raz jechałem z Białegostoku po szkło, nawet po potwierdzeniu telefonicznym, a okazało się, że było w komputerze, ale w magazynie już nie...
Ceneo pokazuje potencjalną cenę, gdyby szkło faktycznie stało na półce w sklepie. W praktyce zawsze takie egzotyczne szkła są zamawiane bezpośrednio z magazynu Nikon Polska i czas realizacji dostawy zależy od wielu czynników.
Na ebayu często pojawia się, w cenie rzędu 800 funtów / euro
W warszawie można to szkło kupić od ręki w Galerii Mokotów lub Złotych Tarasach. To punkty AB FOTO. Cena to 4738,00 PLN przy płatności kartą i 50,00 PLN taniej gotówką. Chyba, że kupi ktoś akurat przed tobą, no to pech. Dlatego lepiej zadzwonić i niech odłożą.
Obiektyw niewątpliwie mocno poszukiwany, ze dwa miesiące temu sprzedałem mój za 3300 zł na allegro i do tej pory otrzymuję mailem pytania czy obiektyw jest jeszcze na sprzedaż :) Autofokus przeważnie wymaga lekkiej korekty, ale o szybkość śrubokręta trudno się martwić (z D700) - łapie rowery w locie więc nie jest tak źle: http://www.flickr.com/photos/98074540@N00/sets/72157626680563149/
Moim skromnym zdaniem, DC było użyteczne wtedy, kiedy powstało, czyli w analogach, kiedy jeszcze PSa nie było i jakieś miejscowe korekty obrazu były problemem. Były wtedy używane jakieś filtry efektowe, były płytki Duto, stosowało się jakieś pończochy, czy inną wazelinę, no i właśnie to DC. Dziś są to już raczej zbędne gadżety, bo o wiele więcej, szybciej i wygodniej daje się zrobić na komputerze, niż za pomocą takich wynalazków i tego dodatkowego pierścienia DC.
Trafiają się egzemplarze które idealnie współgrają z puszką i nie wymagają korekty. AF demonem szybkości nie jest ale daje rade. Co do pierścienia DC - trzeba go wyczuć. Czasami wychodzi coś innego niż było zamierzone.
marcin_G
19-10-2011, 15:04
Moim skromnym zdaniem, DC było użyteczne wtedy, kiedy powstało, czyli w analogach, kiedy jeszcze PSa nie było i jakieś miejscowe korekty obrazu były problemem. Były wtedy używane jakieś filtry efektowe, były płytki Duto, stosowało się jakieś pończochy, czy inną wazelinę, no i właśnie to DC. Dziś są to już raczej zbędne gadżety, bo o wiele więcej, szybciej i wygodniej daje się zrobić na komputerze, niż za pomocą takich wynalazków i tego dodatkowego pierścienia DC.
Zdecydowanie się nie zgadzam. Cały jego urok w tym, że JEST funkcja DC. Równie dobrze można napisać, że po co optyka shift, po co tilt, po co rybie oko. Po co wogóle optyka - wszystko da się wygenerować w 3D Studio
Ale po co zaraz takie skrajności?
Przecież napisałem, że w fotografii analogowej przydatność DC była bezdyskusyjna. Tak samo jak przydatność: Duto, wazeliny, czy innych wynalazków. Tu chyba się zgadzamy. Dziś już DC nie jest wartościowym dodatkiem, moim zdaniem, ale nikt nikomu nie broni bawić się w kręcenie dodatkowym pierścieniem. Ja bym za ten pierścień nie dpłacił w dobie fotografii cyfrowej. Ale za obiektyw PC oczywiście tak, bo to zupełnie inna bajka. Jak widać każdy ma swój punkt widzenia.
samson09
19-10-2011, 15:54
Pomijając pierścień DC, czy potrzebny czy nie, to i tak z tym światłem i ogniskową raczej nic innego i tańszego próżno szukać.
Symulowanie zmiękczania w PS itp programach daje jednak inny efekt niż np duto. Duto mocno zmiękcza światła, cienie słabiej. PS zmiękcza wszystko równo.
Natomiast zmiękczanie duto w cyfrze sie nie bardzo sprawdza. Cyfra lubi kontrast, a duto rozwala obraz totalnie. Filtr działa (jak dla mnie) za mocno. Mam 2 duto - słabsze i silniejsze. Nie używam w cyfrze.
DC to nie patent na zmiękczanie w płaszczyźnie ostrości, ale poza nią. Więc DC ma prawo mieć swoje zastosowanie także w cyfrze. PS tego nie zasymuluje.
Mówię o prostych filtrach w PS - jedno kliknięcie jakiegoś gotowego efektu.
ja bym i kupił aktualną 135/2.0 bo nie wierzę, że nikon poprawi CA albo wsadzi VR - tego bym chciał.
Wolałbym też 135/1.8 (tak jak sony) bez DC, niż 135/2 z DC.
Na jednocyforwcach śrubokręty naprawde dają radę. Zdziwił mnie mój srubokrętowy 85/1.4 D podpięty do D3x. Przeastrzał przy zmianie o parę cm. Byłem w szoku.
jak pisałem - wziąłbym 135/2.0 ale jest duże ale. Jak tu kupić uzywkę, gdy własciciel jest daleko, a praktycznie każde te szkło ma FF/BF. Trafić na idealny egzelmplarz ...
.... Mówię o prostych filtrach w PS - jedno kliknięcie jakiegoś gotowego efektu.
Jeśli tak, to masz rację. Ale już zwykłe maskowanie, warstwy i inne takie, zrobią dużo więcej, lepiej i ciekawiej, niż te stare wynalazki, o których tu mowa.
Moim skromnym zdaniem, DC było użyteczne wtedy, kiedy powstało, czyli w analogach, kiedy jeszcze PSa nie było i jakieś miejscowe korekty obrazu były problemem. Były wtedy używane jakieś filtry efektowe, były płytki Duto, stosowało się jakieś pończochy, czy inną wazelinę, no i właśnie to DC. Dziś są to już raczej zbędne gadżety, bo o wiele więcej, szybciej i wygodniej daje się zrobić na komputerze, niż za pomocą takich wynalazków i tego dodatkowego pierścienia DC.
Nieźle się uchachałem (uhahałem?) :-D
Zapewniam Cię, że DC ma niewiele wspólnego ze wszystkim, co powyżej opisałeś. Nawet gdyby dało się podrobić to w PS, to zajmowałoby to sporo czasu. Inna sprawa, że używam tego szkła także na analogu nadal.
Próbowałem to szkło nie tak dano temu sprzedać tu na naszej giełdzie, ale na szczęście nikt nie chciał :-)
Inna sprawa, że nawet bez DC jest to po prostu fantastyczna stałka.
Nowy 135/2 pewnie nie będzie aberrował na f/2, ale też podobno ma już nie mieć DC. Zobaczymy...
Nowy 135/2 pewnie nie będzie aberrował na f/2, ale też podobno ma już nie mieć DC. Zobaczymy...Nowa 85/1.4G ma co najmniej nie mniejszą aberrację niż 85/1.4D, więc Nikon jakoś lekceważy chyba sobie te wady uważając, że to się poprawi w PS.
Nowa 85/1.4G ma co najmniej nie mniejszą aberrację niż 85/1.4D, więc Nikon jakoś lekceważy chyba sobie te wady uważając, że to się poprawi w PS.
A to swoją drogą :-) Tym bardziej nie będę widział powodu do przesiadki.
A to swoją drogą :-) Tym bardziej nie będę widział powodu do przesiadki.
Gdy miałem 85mm 1.8 to dość często mi się zdarzały nietrafione fotki przez AF.
Przy 1.4G jest 10x lepiej.
Czy 135mm 2.0 działa pod tym względem w miarę pewnie ??
Tak jak oglądałem fotki na flickerze to naprawdę bardzo dużo jest nieostrych,
po prostu ostrość jest nie tam gdzie trzeba.
Czy wynika to z problemów z AF czy z braku umiejętności tych osób ??
ThomasVoland
23-10-2011, 02:18
Pisaliście o ciasnych portretach przy 2.0. Rozumiem przez to portret z okolicy minimalnej odległości ostrzenia - przy 2.0 nie wiem czy w ogóle ma jakiś sens. Rozmazane będą usta, brwi o nosie nie wspominając. Ja przy ciasnych kadrach preferuję raczej 5.6-11. 2.0 się przydaje raczej kiedy się dalej stoi (w poprzednim temacie dot. 'magii' 135 2d dc dawałem trochę przykładów). Zresztą ja ostatnio coś tylko na wyższych przysłonach robię zdjęcia, tylko na szerszym kącie wciąż bardzo niskie.
Co do samego DC to do tej pory nie przekonałem się do tego ustrojstwa, jak dla mnie daje za małe efekty, chociaż może kiedyś zacznę używać. W każdym razie w ogólnym rozrachunku obiektyw rewelacyjny, nie zamieniłbym go na żaden inny (właściwie to przez niego zostałem w nikonie). Do bardzo bliskich zdjęć twarzy nie widzę na dzień dzisiejszy alternatywy. W 85mm przerysowania mi przeszkadzają na pełnej klatce, 135 wydaje się idealne.
Jeśli chodzi o portrety (bliskie) na f/2, to:
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img689.imageshack.us/img689/9867/20110403175221.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img638.imageshack.us/img638/1894/praca2006.jpg)
Jeśli nie jest ostro na f/2, to wina fotografa czy sprzętu? Moja teoria jest taka, że w 99% jest to wina fotografa. Wiem to po sobie: często zdarzają mi się nieostre zdjęcia, także na 135@f/2. Tylko że jak go biorę na statyw i wałkuję AF na tablicy testowej na wszelkie możliwe sposoby, to nie chce wyjść inaczej: szkło trafia w punkt, niezależnie od kąta, odległości i innych (oczywiście jakiś tam mały procent nietrafień jest, jak w każdym zestawie szkło+puszka). Wniosek jest prosty: mała głębia ostrości na f/2 z bliska i długa ogniskowa są po prostu trudne do opanowania, trzeba to robić pewnie.
Co do małej głębi ostrości: na zdjęciu #1 widać, że o ile w lewym oku Pawełka można liczyć rzęsy, to w prawym już mniej, a przecież on się patrzy niemal wprost na mnie, tak więc ostrożnie z tym f/2, oczywiście.
Za to f/2 świetnie się nadaje do nieco szerszych planów:
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img580.imageshack.us/img580/9320/aniamarekktplener011.jpg)
Ale za to trzeba nieco powalczyć z "purple fringing", czy jak to się tam nazywa (widać na krawędziach twarzy/głów na przykład co nieco, a i tak moja w tym zasługa czy tam Lightrooma, że tak niewiele). Nowe szkła Nikona nie mają z tym raczej problemów i w tym nowy 135/2 powinien być lepszy, jeśli miałby mnie zaciekawić.
Podsumowując powyższe - raczej wolę portrety na f/2.8-5.6, jeśli mają wyglądać "neutralnie dobrze". A f/2 to już specyficzne nieco zdjęcia wychodzą.
Co do efektu DC: tak, on jest bardzo subtelny (w sieci jest mnóstwo przykładów, więc daruję sobie), ale jednak robi to co ma robić i myślę, że to widać, jak się przegląda zdjęcia. Oczywiście pomijam efekt "defocusa", który się pojawia przy DC ustawionym na większą wartość, niż robocza przysłona, bo to inna bajka (też może być ciekawa i też niezbyt do podrobienia w komputerze).
Edit: wszystkie powyższe z D700. Autentyczne problemy z tym szkłem miałem na D7000, ale D7000 to ma problem z AF w ogóle...
ThomasVoland
23-10-2011, 14:12
Mamy inną definicję bliskiego portretu. Jak pisałem o takim, to nie miałem na myśli twarzy z połową tułowia i jeszcze prześwitem nad głową (i być może cropem z większego zdjęcia) w dodatku w poziomie. Przecież to ciężko określić bliskim portretem. Ja mam na myśli coś z minimalnej odległości ostrzenia, czyli jeszcze ZNACZNIE ciaśniej niż np. to:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/10/make_up_kalio_kala_02_by_uniqueprojectd4-1.jpg
źródło (http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2011/234/1/b/make_up_kalio_kala_02_by_uniqueproject-d47fmun.jpg)
Niestety nie mam pod ręką zdjęcia z minimalnej odległości ostrzenia żeby pokazać lepszy przykład.
(i być może cropem z większego zdjęcia).
Jakby było kropy, tobym poinformował :-)
Nie bardzo rozumiem, czym niby się różni zdjęcie Pawełka od tego powyżej - też ma ściętą głowę i też widać ramiona.
Tyle że pion, ok, może nieco bliżej więc.
No cóż. Obiektyw, jak obiektyw. Jeden takie lubi, drugi lubi inne. Jeden woli 85/1.4 (bo szybszy i jaśniejszy), inny woli 200/2 (bo też szybszy i lepszy optycznie), a jeszcze inny woli 70-200/2.8 (bo bardziej uniwersalny), czy 180/2.8 (bo "bezkompromisowa jakość"). Kwestia gustu i indywidualnych upodobań, wiec o "lepszości" trudno tu dyskutować. O ostatecznym wyniku i tak decyduje głównie pomysł na zdjęcie oraz umiejętności fotografa, a nie jakiś konkretny obiektyw. Oczywiście obiektyw musi być "dobry", ale "dobre" są wszystkie, które tu wymieniłem oraz jeszcze wiele innych, których nie wymieniłem. Tę 135-tkę wyróżnia DC, więc gdzie są te cudowne przykłady wykorzystania DC. Takie, żeby widza na kolana rzuciły. ;-) Wszystko jedno, czy z cyfry, czy z analoga, ale takie, których nie da się zrobić innym obiektywem lub "podrobić" w PSie. Macie takie (najlepiej własne), czy tylko teoretyzujecie na temat tej "lepszości"? ;-)
No cóż. Obiektyw, jak obiektyw. Jeden takie lubi, drugi lubi inne. Jeden woli 85/1.4 (bo szybszy i jaśniejszy),...
Naprawdę 85/1,4 jest szybszy od 135/2 ? Pytam poważnie i proszę praktyków o odpowiedz. Canonowa 135 jest b.szybka (bez DC). Z Nikonową nie miałem przyjemności a planuję dokupienie-zamianę za 85mm. Czy posiadanie przez ową 135 DC może spowalniać to szkło ?
Nie licząc dinozaurów ;-), masz obecnie dostępne dwie wersje 85/1.4 od Nikona:
- AF 85/1.4 D (śrubokręt i silnik w body)
- AF-S 85/1.4G (silnik w obiektywie).
Ta 135/2 DC jest na dziś jedynie w wersji ze śrubokrętem, a to już trochę wyjaśnia. Mam 85/1.4D,jakieś dwa lata temu miałem okazję porównywać ją ze 135/2 DC. W moim odczuciu 85-tka ostrzyła wyraźnie szybciej. No, ale pewnie zaraz się dowiem, że to tylko subiektywne odczucia, bo nie ma nic lepszego, niż 135/2 DC. ;-)
Tak 85 jest szybsza, mam 85/1.4D i w porównaniu do 135/2.0D jest szybsza, ale to nie jest jakaś bardzo duża różnica, jednak zauważalna. Powiem jeszcze ze bardzo długi okres fotografowałem piłkę ręczna 135 pod D700 i AF dawał rade :)
Nie licząc dinozaurów ;-), masz obecnie dostępne dwie wersje 85/1.4 od Nikona:
- AF 85/1.4 D (śrubokręt i silnik w body)
- AF-S 85/1.4G (silnik w obiektywie).
Ta 135/2 DC jest na dziś jedynie w wersji ze śrubokrętem, a to już trochę wyjaśnia. Mam 85/1.4D,jakieś dwa lata temu miałem okazję porównywać ją ze 135/2 DC. W moim odczuciu 85-tka ostrzyła wyraźnie szybciej. No, ale pewnie zaraz się dowiem, że to tylko subiektywne odczucia, bo nie ma nic lepszego, niż 135/2 DC. ;-)
Ja tego nie powiem :) . Dziękuję Tobie i "mancini" za podzielenie się doświadczeniem. Zastanawia mnie jeszcze tylko to, czy na szybkość może mieć wpływ DC ?
Ciekawe jak by Nikon wypuścił 135 G bez DC czy będzie szybciej niż 85 G ? Wiem, teraz to wyłącznie spekulacje.
No właśnie. To są tylko spekulacje i dziś można napisać wszystko. :wink:
No właśnie. To są tylko spekulacje i dziś można napisać wszystko. :wink:
Abstrahując od AF-S 135/2 G. Może ktoś pokusi się o odpowiedz: czy DC w obiektywie ma wpływ na jego szybkość ? Będę wdzięczny.
Według mnie nie ma bo i dlaczego ma mieć? 105DC ma szybszy AF od 135DC a ta z kolei nie jest jakaś wolna. 105DC jest minimalnie wolniejsza od 85/1.4D. Wybór któregoś z tych szkieł powinien być podyktowany użytecznością a nie optyką bo wszystkie trzy szkła są optycznie bardzo dobre. Osobiście wolę 85/1.4 i dodatkowo zooma 80-200/2.8 bo wtedy mogę mieć 135/2.8 w zoomie. Różnica nie jest dużo między f/2.0 a f/2.8, a obrazek z zooma też jest świetny.
Zastanów się chwilę. Kto i jak ma na takie pytanie odpowiedzieć? Pewnie tylko konstruktorzy od Nikona. ;-)
Żeby to ocenić, trzeba by mieć dwa obiektywy o identycznej (no, może bardzo zbliżonej) konstrukcji optycznej i mechanicznej, jeden z DC, a drugi bez DC. Masz takie? Inaczej pozostaniemy w obszarze spekulacji, gdzie wszystkie opinie są jednakowo dobre i jednakowo uprawnione.
darkmajin
23-10-2011, 22:26
nie ma wpływu to nie jest jakiś wyrafinowany mechanizm zmieniający własności obiektywu, poza tym i tak nie ma 135 bez DC co by to potwierdzić naukowo ;)
Może koledze chodziło o porównanie gdy DC jest na "0" - wtedy obiektyw jest bez DC. Tylko co uznać za "z DC" ? Skala jest w obie strony i ma różne wartości.
...Wybór któregoś z tych szkieł powinien być podyktowany użytecznością a nie optyką bo wszystkie trzy szkła są optycznie bardzo dobre...
Dobra, nie bijcie ;) :D . Nie w tym problem. Myślałem, że na forum jest ktoś, kto może już zgłębił temat. Przypuszczałem, że jest jakaś ogniskowa, które mają AF i jedno z DC drugie bez (a nie znam) dlatego pytam. Po prostu ciekawość i niewiedza mnie nawiedza :) .
marcin_G
23-10-2011, 22:43
nie ma wpływu to nie jest jakiś wyrafinowany mechanizm zmieniający własności obiektywu, poza tym i tak nie ma 135 bez DC co by to potwierdzić naukowo ;)
Ja naukowo potwierdzam, że był Nikkor 135/2 non-AI, AI oraz AIS. Wszystkie trzy bez DC
Są dwie 105, jedna z nich DC, ma jasność 2.0. Druga to szkło macro, ale ma jasność 2.8 - więc ciężko ocenić 2 szkła o innej jasności. To będzie ważniejsze niż DC lub jego brak.
Marcin - co z tego, że była inna 135, skoro to był obiektyw manualny :) i ciężko okreslić szybkość jego pracy :)
No to sobie wyjaśniliśmy, że zapewne wpływ DC na szybkość jest niewielki, ale nie ma mozliwości sprawdzenia jaki jest konkretnie. Tyle już wiemy.
Ale gdzie są te rewelacyjne zdjęcia zrobione z wykorzystaniem DC? Takie, których innym obiektywem, obiektywem bez DC, nie można uzyskać. Udało się zrobić cos sensownego? Testy ze szklanymi oczkami misiów znamy - nie o to chodzi. ;-)
Ale gdzie są te rewelacyjne zdjęcia zrobione z wykorzystaniem DC? Takie, których innym obiektywem, obiektywem bez DC, nie można uzyskać. Udało się zrobić cos sensownego? Testy ze szklanymi oczkami misiów znamy - nie o to chodzi. ;-)
Kolega już pisał:
Co do efektu DC: tak, on jest bardzo subtelny (w sieci jest mnóstwo przykładów, więc daruję sobie), ale jednak robi to co ma robić i myślę, że to widać, jak się przegląda zdjęcia. Oczywiście pomijam efekt "defocusa", który się pojawia przy DC ustawionym na większą wartość, niż robocza przysłona, bo to inna bajka (też może być ciekawa i też niezbyt do podrobienia w komputerze).
Czyli "dobry efekt z DC" to po prostu kolejny mityczny stwór jak plastyka, która po prostu jest, a jak nie widzisz to coś z Tobą nie tak :D
Mnie często odsyłali do wątku na nikoncafe - ale tam właśnie same jakieś zblurowane dzieci i zachwyty pod tym...
No wiesz. To właśnie napisałem kilkanaście postów wyżej, ale na mnie wsiedli nasi "miłośnicy DC". Ja tam już trochę w życiu widziałem, ale jakoś cudowne efekty tego DC mi w pamięci nie utkwiły, więc grzecznie proszę o jakieś sensowne przykłady tej "genialności DC", której nijak zastapić się nie da. ;-) Jak widać jest to prośba dość trudna do spełnienia, żeby nie powiedzieć - nie wykonalna. Ale cóż, cierpliwy jestem, więc jeszcze trochę poczekam. :lol:
To mniej więcej jak odróżnienie zdjęcia zrobionego na przysłonie 1.8 do zdjęcia na 1.6
Niektórzy nie wyłapią, a inni się biją o ciut mniejszą głębię.
Jak ktos siedzi w tego typu zdjęciach i dzieli włos na czworo - zauważy. Jak ktoś siedzi w innej fotografii - będzie uważał, że to fanaberia, o ile w ogóle zauważy róznicę.
Dyskusje nad plastyką (szczególnie gdy różnica jest minimalna) są niecelowe.
O ostatecznym wyniku i tak decyduje głównie pomysł na zdjęcie oraz umiejętności fotografa, a nie jakiś konkretny obiektyw.
Wreszcie ktoś do tego doszedł :-D
więc gdzie są te cudowne przykłady wykorzystania DC. Takie, żeby widza na kolana rzuciły. ;-)
One nie rzucają na kolana. Są subtelne i przez niektórych pożądane.
Tak, wiele w tym jest mitologii, podobnie jak z "plastyką" i "cudownymi kolorami Canona 5D" :-)
To prawda, w sieci jest masa zdjęć z DC, a widziałem może jedno takie powalające. Może dlatego, że mało ludzi ma to szkło, a jeszcze mniej ludzi wie, jak go używać, a jeszcze mniej ludzi jednocześnie ma, wie, umie, ma pomysł i pomyśli o tym, żeby wrzucić w sieć końcowy efekt, a nie tylko powiesić w domu na ścianie.
Wpływu DC na AF nie stwierdziłem. Może przy efekcie "softfocus", ale tego użyłem może parę razy w życiu.
"Tylko" śrubokręt? Jest bardzo szybki, szybszy od niejednego AF-S. Z tego co kojarzę, porównywalnie szybki z 70-200/2.8 (będzie mi się nudziło, to sprawdzę - fakt, że nie sprawdzałem dowodzi, że nie jest to różnica, która by mi przeszkadzała). Tyle że głośny oczywiście, jeśli musi przejechać cały zakres. Za to jest super-fajnie mały i lekki w porównaniu z 70-200 (który dla odmiany jest super-fajnie użyteczny dzięki zoomowi). Nie ma sensu sobie tym zawracać głowy.
Testowałem na D700, D7000 i D3s. Przy czym D7000, jak to D7000 - miał problemy z BF/FF i w ogóle powtarzalnością i celnością, jak ze wszystkimi szkłami, jakie do niego podpinałem (choć przez długi czas sam siebie oszukiwałem, że wszystko jest OK).
Na pewno bardziej się rzuca w oczy to, że 70-200/2.8 VR bardziej winietuje na f/2.8, niż 135/2 na f/2 (nie przesądzam, czy to wada czy zaleta przy portrecie, kwestia gustu). Ostre są tak samo - od pełnej dziury.
Co do przykładów, postaram się coś zrobić/wygrzebać z archiwum, ale słówko wyjaśnienia, dlaczego nie da się tego podrobić w PS:
Fotografujesz coś przez liście na przykład, dzięki DC możesz te liście na pierwszym planie "rozsmarować" nieco bardziej, niż normalnym szkłem o tych samych parametrach. Życzę powodzenia w naśladowaniu tego efektu w PS. I całej wieczności na to, żeby to samo zrobić z kilkunastoma/kilkudziesięcioma zdjęciami z sesji :-) (o ile ktoś przez całą sesję fotografuje przez liście, hehe).
Podobnie z efektem "przesadzonego DC", które rozsmarowuje jeszcze bardziej i przy okazji wszystko na zdjęciu zmiękcza. Spróbuj wyedytować w ten sposób zdjęcie traw i kwiatów na łące, z zachowaniem oczywiście płynnego przejścia wszystkich efektów wraz ze zmianą odległości na zdjęciu. Łatwizna, prawda?
To ja wolę wykonać jeden "klik" pierścieniem na szkle, jestem zbyt leniwy (albo zbyt cienki w PS, albo jedno i drugie).
Podsumowując: jeśli ktoś potrzebuje jasnej, ostrej stałki w okolicy 135mm ze sprawnym AF - radujmy się! Nikon ma własnie takie szkiełko w ofercie.
Jak dla mnie, jego jedyną wadą są te purple fringle na krawędziach na f/2 przy tylnym oświetleniu. Niech Nikon usunie tę wadę i jesteśmy w domu.
Czyli jednak miałem rację. W dobie cyfry i PS-a nie warto do tego dopłacać. ;-)
Fotografujesz coś przez liście na przykład, dzięki DC możesz te liście na pierwszym planie "rozsmarować" nieco bardziej, niż normalnym szkłem o tych samych parametrach. Życzę powodzenia w naśladowaniu tego efektu w PS.
Możesz w takim razie zrobić takie przykłady? Jedno "normalne", drugie z DC które zrobi tak jak piszesz - przez liście. No i fajnie jakbyś tam za tymi liściami postawił kogoś - żonę, dziewczynę, bo doniczek robiony na minimalnej odległości to już nam wystarczy ;)
Nikt nie neguje że to świetne szkło o danych parametrach i świetna portretówka. Tylko nam (a przynajmniej mi) rozchodzi się o samo to DC, które wielu tak bardzo chwali - m.in Ty ;)
Czyli jednak miałem rację. W dobie cyfry i PS-a nie warto do tego dopłacać. ;-)
Tak, jasne, miałeś rację... szkła w życiu nie miałeś w ręku, nie używałeś, ale miałeś rację! :-D
Bosko. Bardzo dobre podejście do fotografii i spraw sprzętowych.
rozchodzi się o samo to DC, które wielu tak bardzo chwali - m.in Ty ;)
Rozumiem :-) Już spieszę z przykładami.
Chwalę, ale z zastrzeżeniem, że efekt jest subtelny, na pewno nieco zmitologizowany, przez niektórych pewnie nawet nie zauważany. Dlatego na pewno nie będę go bronił fanatycznie, po prostu nowy 135/2 AF-S bez DC nie skusi mnie do przesiadki - tylko tyle :-)
A teraz przejdźmy do zdjęć (tu na pewno było DC ustawione "na tło", przykładów "na pierwszy plan" będę musiał poszukać głębiej/dłużej):
http://www.terajewicz.pl/2011/04/asia-arek-sesja/
Część domowa to chyba 50, część plenerowa to 135 (niestety, aparat nie zapisuje ustawienia DC, na pewno nie było "przesadzone", czyli maks takie, jak przysłona).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img233.imageshack.us/img233/4558/asiaarek014.jpg)
Jakoś nie rzuca na kolana. Rozumiem, że to DC było ustawione i na plus, i na minus jednocześnie ;-), bo tego kontrolowanego rozostrzenia jakoś tu nie widać - raczej mała GO i tyle.
Tak, jasne, miałeś rację... szkła w życiu nie miałeś w ręku, nie używałeś, ale miałeś rację! :-D
Bosko. Bardzo dobre podejście do fotografii i spraw sprzętowych. ....
I tu się mylisz. Miałem przez kilka dni, jednocześnie: 135/2 z DC i 105/2 z DC (z NPSu) oraz kilka moich 85/1.4, 105/2.8, 70-200/2,8. Bawiłem się tym całym towarem, porównywałem wyniki i wyszło mi, że nie warto dopłacać. Wystarczy dobrze opanować obróbkę zdjęć. Ale każdy ma swoje własne preferencje. ;-) Choć gdyby pojawił się AF-S 135/2 bez tego DC i w sensownej cenie, to kto wie?
..Bawiłem się tym całym towarem, porównywałem wyniki i wyszło mi, że nie warto dopłacać.Czyli jest różnica ? :wink:
Uściślimy może czego się spodziewamy po DC?
1. Zmiękczenia całego zdjęcia, łącznie z motywem na który jest ogniskowanie?
2. Zmiany rozmycia za obiektem/przed obiektem?
3. Zmiany (spłycenia) GO ?
Uściślimy może czego się spodziewamy po DC?
Zmiękczenia całego zdjęcia, łącznie z motywem na który jest ogniskowanie?
Zmiany rozmycia za obiektem/przed obiektem?
Zmiany (spłycenia) GO ?
Pierwsze na pewno, bo takich przykladów jest najwięcej (tylko takie?).
Drugie to legenda krążąca po necie na co brakuje przykładów
Trzecie - ja nie słyszalem o tym.
Tylko że teoria mówi dokładnie na odwrót.
1. To co ostre powinno zostać ostre.
2. Tak
3. Powiązane z 2 - też tak.
Przy użyciu DC powinno się na nowo ogniskować. Bo inaczej właśnie rozmyje sie pierwotnie ostre miejsca.
Znowu dodam - że teoretycznie.
Praktycznie bawiłem się jedynie tym szkłem bez użycia DC, nie testowałem efektu z DC .
Jedynie co mnie zniechęciło to spore CA.
Interesuje mnie to szkło właśnie ze wzgledu na DC. Może się mylę, może się nie znam, ale moim zdaniem DC zaczyna działać i pokazywać swoje "pazurki" na przysłonach większych od 5,6. Logicznie myśląc od 2,0 do 4,8 producent uznał, że rozmycie tła jest wystarczające, ale jak chcemy mieć bardziej rozmyte tło lub przód zdjęcia a sam model ma być ostry to przymykamy mocniej przyslonę i rozmywamy przód lub tył. Podsumowując przy przysłonach 2,0-4,8 możemy sobie kręcić pierścieniem i efektu nie bedzie, natomiast powinien sie pojawić od 5,6.
Tylko że teoria mówi dokładnie na odwrót.
1. To co ostre powinno zostać ostre.
2. Tak
3. Powiązane z 2 - też tak.
Przy użyciu DC powinno się na nowo ogniskować. Bo inaczej właśnie rozmyje sie pierwotnie ostre miejsca.
Znowu dodam - że teoretycznie.
Praktycznie bawiłem się jedynie tym szkłem bez użycia DC, nie testowałem efektu z DC .
Jedynie co mnie zniechęciło to spore CA.
No i w tym jest problem - bo przykładów jak 1 jest dużo (i na dodatek ludzie sie tym jarają - vide nikoncafe) a z 2 i 3 ni cholery.
Test tego to ja bym widział tak, że aparat na statyw, ktoś sobie siada dalej na krześle, kadr obejmujący całą postać + pierwszy plan który będzie dobry do oceny rozmycia (może jakieś liście, gałęzie?) i zdjęcia robić z ostrzeniem manualnym przy powiększeniu na LV. Wrzucając jakieś sample bez porównania "z" i "bez" to się niczego nie dowiemy ;)
Czyli jest różnica ? :wink:
Uściślimy może czego się spodziewamy po DC?
1. Zmiękczenia całego zdjęcia, łącznie z motywem na który jest ogniskowanie?
2. Zmiany rozmycia za obiektem/przed obiektem?
3. Zmiany (spłycenia) GO ?
Przecież pisałem już kilka dni temu, że w czasach analoga takie DC było przydatne, a czasem nawet mogło być nie do zastąpienia. Selektywna obróbka analogowych zdjęć była dość mocno ograniczona i taka mniej lub bardziej efektywna kontrola rozostrzenia tła lub pierwszego planu podczas robienia zdjecia, to już było coś. Dziś wszystko się pozmieniało. Wystarczy odpalić NX-a (nawet cały duży PS nie jest potrzebny), ustawić kilka punktów kontrolnych, coś tam zamaskować i już na etapie obróbki NEF-a, w zakresie selektywnej modyfikacji tła, albo pierwszego planu, można zrobić dużo, dużo więcej niż tym całym "śmiesznym DC". Dlatego uznałem, że nie warto dopłacać. Moim zdaniem obecna wersja tego obiektywu jest stosunkowo wolna, kiepsko przeostrza przy niewielkich zmianach odległości (to nie są żadne tajemnice, bo to śrubokręt), a na dodatek jest chyba zbyt droga. Ale jeśli ktoś lubi, to nie ma sprawy, można uzywać. DC również. ;-)
Co do AF, cóż, moja sztuka nie ma problemu z przeostrzaniem.
Co do DC podkreślę: efekt jest subtelny, ale na pewno nie do podrobienia w PS. Jak ktoś się upiera, to niech mu będzie. Tylko na jakiej podstawie, skoro jednocześnie twierdzi, że tego nie widzi? I co, miałbym na zdjęciu dziubać każdy listek, gałązkę, trawkę? Litości. Zachowując jednocześnie krawędzie...
I jeszcze jedno uzupełnienie: w całym tym DC jest jeszcze jeden myk, nie wiem czy nie ważniejszy. Zmiana DC nie tyle wpływa na większe rozmycie, ale też (albo przede wszystkim) przesuwa cały obszar głębi ostrości do przodu/do tyłu. Gdzieś tu kiedyś na forum pokazywałem przykład, może nawet w tym wątku. Czyli tak jakby głębia ostrości kończyła się zaraz za głową modela, zamiast nieco dalej. Nie wiem czy ten efekt nie jest ważniejszy od tego nieco ładniejszego rozmycia, bo pozwala mi zrobić ładniejsze tło, gdy jest ono bliżej niż bym chciał. Tego żadne szkło i żaden ps nie potrafi. Ale jak dodamy do siebie te dwa efekty, to właśnie dostajemy unikalne szkło, które potrafi być może tylko troszkę, ale jednak więcej niż normalne szkła. Niektórzy są gotowi za to płacić i tyle.
No, chyba że porozmawiamy o tym nowym wynalazku, co to się wybiera płaszczyznę ostrości już po zrobieniu zdjęcia, w komputerze. Ale tam też nie możemy przesuwać obszaru głębi ostrości, więc...
ThomasVoland
24-10-2011, 16:42
Zmiana DC nie tyle wpływa na większe rozmycie, ale też (albo przede wszystkim) przesuwa cały obszar głębi ostrości do przodu/do tyłu. Gdzieś tu kiedyś na forum pokazywałem przykład, może nawet w tym wątku. Czyli tak jakby głębia ostrości kończyła się zaraz za głową modela, zamiast nieco dalej. Nie wiem czy ten efekt nie jest ważniejszy od tego nieco ładniejszego rozmycia, bo pozwala mi zrobić ładniejsze tło, gdy jest ono bliżej niż bym chciał. Tego żadne szkło i żaden ps nie potrafi.
No ale to potrafi każde body od d300 w górę :)
No ale to potrafi każde body od d300 w górę :)
Przesuwać obszar głębi ostrości?
Pokaż :)
I tu się mylisz. Miałem przez kilka dni, jednocześnie: 135/2 z DC i 105/2 z DC (z NPSu) oraz kilka moich 85/1.4, 105/2.8, 70-200/2,8. Bawiłem się tym całym towarem...
Czyli niewiele się pomyliłem. Miałeś szkło tylko przez kilka dni, do tego masę innego towaru, żeby przypadkiem nie mieć czasu na wdawanie się w subtelności efektów DC. Spoko :) Ważne, że masz rację. Napewno większą niż ktoś, kto używa tych szkieł na co dzień podczas sesji zdjęciowych, a nie tylko domowych testów z maskotkami. I woli robić zdjęcia, zamiast psuć oczy przed monitorem :)
Hehe! Dobre. Punkt dla Ciebie :-D
Interesuje mnie to szkło właśnie ze wzgledu na DC. Może się mylę, może się nie znam, ale moim zdaniem DC zaczyna działać i pokazywać swoje "pazurki" na przysłonach większych od 5,6. Logicznie myśląc od 2,0 do 4,8 producent uznał, że rozmycie tła jest wystarczające, ale jak chcemy mieć bardziej rozmyte tło lub przód zdjęcia a sam model ma być ostry to przymykamy mocniej przyslonę i rozmywamy przód lub tył. Podsumowując przy przysłonach 2,0-4,8 możemy sobie kręcić pierścieniem i efektu nie bedzie, natomiast powinien sie pojawić od 5,6.
Nie, chyba nie do końca tak jest. Z moich obserwacji wynika, że efekt jest proporcjonalny... hm, może precyzyjniej, weźmy dwa skrajne przykłady, czyli przysłonę f/2 i f/5.6:
f/2: DC możesz ustawić na "zero" albo na f/2, albo na ponad f/2. I tak:
"zero" - wiadomo
DC na f/2 - obszar głębi ostrości jest przesunięty do przodu/do tyłu maksymalnie ile się da bez powstania efektu softfocusa.
DC powyżej f/2 - obszar głębi ostrości jest przesunięty "za bardzo", zaczyna się efekt softfocus.
Teraz analogicznie:
przysłona f/5.6, wówczas DC możesz ustawić na "zero", albo na f/5.6, albo więcej. Albo mniej, i właśnie o to chodzi:
Różnica w stosunku do poprzedniego jest taka, że pomiędzy "zero" a 5.6 masz możliwość stopniowania, a między "zero" a 2 nie masz.
Dochodząc do sedna: to raczej nie jest tak, że przy przysłonie 5.6 efekt jest większy, tylko dzięki temu, że obszar głębi ostrości jest większy, masz większe pole manewru, zanim pojawi się efekt softfocusa.
Tyle teoria, o ile czegoś nie pokręciłem.
W praktyce: ja w zasadzie zawsze używam DC albo na "zero", albo na taką samą liczbę, co wybrana przysłona. Softfocusem kilka razy się bawiłem, efekt jest na przykład taki:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img850.imageshack.us/img850/3350/20090628134227.jpg)
Kilka uwag:
To jest przysłona f/2, a DC ustawione z tego co pamiętam na 5.6 "front", czyli obszar głębi ostrości jest przesunięty w tył. Efektem jest rozsamrowany pierwszy plan (jakaś kępka traw i kwiatków) oraz niezbyt rozmyty ostatni plan, który normalnie byłby zupełnie rozmyty (a może i nie, w końcu ostrość jest ustawiona na dość daleko).
Ostrość była ustawiona na te maki, wśród których siedzi Monika. Monika ostra nie jest, więc albo tak mała jest głebia ostrości, albo się poruszyła(?), tego nie wiem.
To jedno z pierwszych zdjęć z DC, jakie zrobiłem, jeszcze nie wiedząc, do czego to tak naprawdę służy. Potem "odkryłem", że ten efekt świetnie nadaje się do uprzyjemniania zdjęć, na których na pierwszym planie są jakieś przeszkadzajki.
W każdym razie życzę powodzenia w takim rozsmarowywaniu w PS, z zachowaniem konturów tego, co się rozmazuje :-) (i zachowaniem płynnego przejścia efektu wraz z odległością na zdjęciu).
ThomasVoland
24-10-2011, 18:31
Interesuje mnie to szkło właśnie ze wzgledu na DC. Może się mylę, może się nie znam, ale moim zdaniem DC zaczyna działać i pokazywać swoje "pazurki" na przysłonach większych od 5,6.
DC daje największe efekty na najniższych przysłonach, a nie najwyższych. Ale jak już wspominałem, ja tej magii DC nie widzę.
Softfocusem kilka razy się bawiłem, efekt jest na przykład taki:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img850.imageshack.us/img850/3350/20090628134227.jpg)
Kilka uwag:
To jest przysłona f/2, a DC ustawione z tego co pamiętam na 5.6 "front", czyli obszar głębi ostrości jest przesunięty w tył. Efektem jest rozsamrowany pierwszy plan (jakaś kępka traw i kwiatków) oraz niezbyt rozmyty ostatni plan, który normalnie byłby zupełnie rozmyty (a może i nie, w końcu ostrość jest ustawiona na dość daleko).
Ostrość była ustawiona na te maki, wśród których siedzi Monika. Monika ostra nie jest, więc albo tak mała jest głebia ostrości, albo się poruszyła(?), tego nie wiem.
To jedno z pierwszych zdjęć z DC, jakie zrobiłem, jeszcze nie wiedząc, do czego to tak naprawdę służy. Potem "odkryłem", że ten efekt świetnie nadaje się do uprzyjemniania zdjęć, na których na pierwszym planie są jakieś przeszkadzajki.
W każdym razie życzę powodzenia w takim rozsmarowywaniu w PS, z zachowaniem konturów tego, co się rozmazuje :-) (i zachowaniem płynnego przejścia efektu wraz z odległością na zdjęciu).
Yyy sorki, ale to zdjecie jest po prostu nietrafione (chyba że to ta magia DC :mrgreen:) - i to rozmycie na pierwszy planie wcale nie wygląda jakoś "inaczej" niż przy normalnym szkle. Imo zaczynasz tu dorabiać już jakąś dziwną teorie :D
Zrób przykład taki jak ten ze aparatem na statywie i tak żeby ostrość cały czas była na dziewczynie, nawet pomimo ruszania DC.
DC daje największe efekty na najniższych przysłonach, a nie najwyższych. Ale jak już wspominałem, ja tej magii DC nie widzę.
No wg mnie własnie bez znaczenia. Po prostu masz mniejsze/większe pole manewru w sensie stopniowania. Bardziej na zdjęcie wpływa w tym wypadku wybór przysłony, niż użycie takiego czy innego DC (znów - pomijając efekt softfocusa).
DC jest takim uzupełnieniem, subtelnym dodatkiem. Jak delikatne perfumy do pięknej eleganckiej kobiety :-)
A perfumy potrafią być drogie!
Yyy sorki, ale to zdjecie jest po prostu nietrafione (chyba że to ta magia DC :mrgreen:) - i to rozmycie na pierwszy planie wcale nie wygląda jakoś "inaczej" niż przy normalnym szkle.
Bo widziałeś porównanie bez DC, prawda? :-) A ja widziałem (szkoda, że skasowałem).
Się zrobi nowe, się pokaże, nie będziemy gadać bez zdjęć, bo to nie ma sensu.
I podkreślam: nawet nie chodzi o samo rozmycie, bo ono rzeczywiście wiele się nie różni (choć różni). Bardziej chodzi o to przesunięcie obszaru głębi ostrości. Bez DC ostrość za Moniką kończyłaby się szybciej, a przed Moniką sporo wcześniej zaczynała. To się przydaje w ciasnych planach i przy mniejszych odległościach, czyli właśnie przy portrecie, gdzie masz np. mniejszą odległość do tła niż byś chciał itp.
EDIT:
dobrze kojarzyłem, że gdzieś widziałem takie zdjęcia porównujące DC:
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1246931&postcount=12
Szkoda, że na gitarze, a nie na jakimś portrecie, ale efekt widać odpowiednio.
Teraz niech ktoś weźmie zdjęcie z "zero" do PS i zrobi dwa pozostałe "ręcznie", chętnie popatrzę :-D
...Dziś wszystko się pozmieniało. Wystarczy odpalić NX-a (nawet cały duży PS nie jest potrzebny), ustawić kilka punktów kontrolnych, coś tam zamaskować i już na etapie obróbki NEF-a, w zakresie selektywnej modyfikacji tła, albo pierwszego planu, można zrobić dużo, dużo więcej niż tym całym "śmiesznym DC". Są osoby które robia setki zdjęć w jpg. I nie maja ochoty selektywnie zaznaczac obszarów w setkach zdjęć.
..Zmiana DC nie tyle wpływa na większe rozmycie, ale też (albo przede wszystkim) przesuwa cały obszar głębi ostrości do przodu/do tyłu. Gdzieś tu kiedyś na forum pokazywałem przykład, może nawet w tym wątku. Czyli tak jakby głębia ostrości kończyła się zaraz za głową modela, zamiast nieco dalej. Nie wiem czy ten efekt nie jest ważniejszy od tego nieco ładniejszego rozmycia, bo pozwala mi zrobić ładniejsze tło, gdy jest ono bliżej niż bym chciał. Tego żadne szkło i żaden ps nie potrafi.
dostajemy unikalne szkło, które potrafi być może tylko troszkę, ale jednak więcej niż normalne szkła. Niektórzy są gotowi za to płacić i tyle..Dokładnie.
Yyy sorki, ale to zdjecie jest po prostu nietrafione (chyba że to ta magia DC :mrgreen:) - i to rozmycie na pierwszy planie wcale nie wygląda jakoś "inaczej" niż przy normalnym szkle. Imo zaczynasz tu dorabiać już jakąś dziwną teorie :D
Zrób przykład taki jak ten ze aparatem na statywie i tak żeby ostrość cały czas była na dziewczynie, nawet pomimo ruszania DC.
Brak zdjęcia porównawczego może cie mylić.
Ja bym sie nie podejmował oceny jak wygląda normalne rozmycie, przy okreslonej przysłonie i przy tej konkretnej odległosci od modelki. By to czuc trzeba mieć wykonane wiele zdjęć tym szkłem w podobnych okolicznościach. Albo mieć zdjęcia porównawcze. A tych nie mamy. Więc ja bym nie wyrokował.
Wg mnie przy takiej odległości fotografowania GO jest większa, tu uzyskano rozmycie większe niż normalne. Chyba. Nie robię zdjęć z az tak daleka.
Kilka dni temu kupilem uzywke wygladajaca jak nowka po taniosci za 2800zl. Jedno co mnie zastanawia to dzwiek AF. Dawno temu mialem obiektywy na srubokret ale nie przypominam sobie zeby byly az tak glosne. Gdy przelatuje cala skale i zmienia kierunek slychac takie metaliczne pukniecie ale jest strasznie glosne. Jakby ktos gwozdzie wbijal ;) wszystkie tak maja czy tylko moj ma taka przypadlosc?
pozatym to na moim D700 trafia w punkt bez korekcji
Hm, owszem, brzęczy i puka/stuka, ale na pewno nie tak, jakby ktoś gwoździe wbijał. Musielibyśmy porównać :-)
Przy niewielkim przeostrzaniu jest wręcz dość cichy, rzekłbym. Przy przelatywaniu całej skali oczywiście już go słychać.
W zasadzie nie głośniej, niż inne śrubki jakich używam (np. 35/2, 85/1.8). Zresztą dlaczego miałoby być głośniej, przecież to ten sam silnik pracuje.
Kilka dni temu kupilem uzywke wygladajaca jak nowka po taniosci za 2800zl. Jedno co mnie zastanawia to dzwiek AF. Dawno temu mialem obiektywy na srubokret ale nie przypominam sobie zeby byly az tak glosne. Gdy przelatuje cala skale i zmienia kierunek slychac takie metaliczne pukniecie ale jest strasznie glosne. Jakby ktos gwozdzie wbijal ;) wszystkie tak maja czy tylko moj ma taka przypadlosc?
pozatym to na moim D700 trafia w punkt bez korekcji
Szukasz dziury, tak ma być.
Nie chodzi mi o dzwiek silnika ale o metaliczne stukniecie gdy skala dochodzi do konca i zmienia kierunek.
Nie marudze, poprostu mnie to zastanawia a ze mialem chwile to napisalem. Chyba przywyklam juz do AF-S bo mam wrazenie ze jakies metalowe czesci sa niespasowana ;)
A tak wogole to zadowolony jestem jak dziecko
w 85 na d700 też stuka choć bardziej bym to nazwał "domknięciem szuflady" ;) ciesz się udanym zakupem śrubokręt ma hałasować :) ale jakbyś nadal miał jakieś wątpliwości to chętnie kupię ten 'uszkodzony' egzemplarz za jakieś 1800 ;)
nie zapomnij pochwalić się jakąś fotką!
Zablokowala mi sie oslona przeciwsloneczna, na maksa nigdy jej nie dokrecalem ale zadko tez ja skladalem wiec tak sobie byla na stale. Dzis chcialem przykrecic filtr i kicha. Oslona ani drgnie....... macie jakies pomysly jak to dziadostwo ruszyc?
Pewnie zablokowała się na blaszkach, musisz spróbować wepchnąć jakąś kartę płaską plastikową, ale nie za grubą nie od frontu osłony tylko od tyłu (między osłonę a obiektyw) i przelecieć na około, blaszki powinny się ułożyć i osłona dać przesunąć. Nie wiem czy jasno to opisałem ale jakoś tak nie mam weny twórczej dzisiaj.
Nie wiem o jakich blaszkach mowisz ale dla swietego spokoju sprobowalem i nic. Siedzi ciasno. Jak probuje krecic w jedna i druga strone to sie delikatnie rusza.... czuc ze jest luz tak okolo milimetra lub pol i to wszystko. Odciski mi sie porobily od tych wszystkich prob odkrecania
Mi się kiedyś tak zakleszczyła, ale nie miała wtedy żadnego luzu. Puściła po użyciu odpowiedniej siły. Stracha tylko miałem, bo nie pamiętałem, w którą właściwie stronę ona się odkręca :-D
Może pryśnij WD-40, hehe.
Stracha tylko miałem, bo nie pamiętałem, w którą właściwie stronę ona się odkręca :-D
A czy to ma jakieś znaczenie w którą stronę będziesz kręcić? Przecież tam i tak nie ma żadnego gwintu ani zatrzasków ;-)
ThomasVoland
10-12-2011, 11:26
A czy to ma jakieś znaczenie w którą stronę będziesz kręcić? Przecież tam i tak nie ma żadnego gwintu ani zatrzasków ;-)
To ja mam jakąś inną wersję.
Mi się kiedyś tak zakleszczyła, ale nie miała wtedy żadnego luzu. Puściła po użyciu odpowiedniej siły. Stracha tylko miałem, bo nie pamiętałem, w którą właściwie stronę ona się odkręca :-D
Może pryśnij WD-40, hehe.
no to teraz jestem w kropce.... a w ktora sie odkreca? chyba normalnie, co? jak wszystkie butelki i sloiki ;)
WD-40 nie wchodzi w gre ale kombinerki pojda w ruch jak nic nie pomoze
Mogła się wykręcić śrubka trzymająca przedni panel obiektywu i wtedy na niej się może zakleszczyć osłona. Do odkręcania/zakręcania tej śrubki służy dziurka w osłonie.
Gdy się toś śróbke odkręci, można odkręcić przednią część obiektywu i wtedy zdjąć osłonę.
Nie ma czegoś takiego jak blaszki w osłonie. jest powyginany drut, który służy jako sprężyna dociskająca. Ten drut powinien siedzieć w rowku. Mogło się z nim coś stać.
RomanZWrocławia
10-12-2011, 12:20
w 105 DC zablokowanie osłony przeciwsłonecznej w wysuniętej pozycji następuje przy obrotach w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. obstawiam, że podobnie jak to się czasami zdarza z filtrami i ich drobnozwojowymi gwintami, przy zakręcaniu coś się nierówno ułożyło. Próbowałbym jednak na siłę, acz z rozsądkiem odkręcać ręcznie, bez kombinerek. Może gumowa opaska wokół osłony?
A czy to ma jakieś znaczenie w którą stronę będziesz kręcić? Przecież tam i tak nie ma żadnego gwintu ani zatrzasków ;-)
Tam jest gwint, nie ma zatrzasku, ale gwint jest, też się zdziwiłem, jak to odkryłem :-)
U mnie jest tak, jak patrzysz obiektywowi "w twarz", czyli tak jakby ktoś Ci robił zdjęcie:
Przeciwnie do wskazówek zegara - blokujesz osłonę.
Zgodnie ze wskazówkami zegara - odblokowujesz osłonę.
Moim zdaniem możesz użyć czegoś, co Ci poprawi chwyt/wzmocni tarcie i spróbuj z całej siły odkręcić tę osłonę (wcześniej sprawdź ową śrubkę, o ile masz do niej dostęp).
Myślę, że nie dasz rady uszkodzić niczego, to jest jednak dość solidny metal. Osłona jest cienka, to może jej da się zaszkodzić, ale nie sądzę, żebyś uszkodził sam obiektyw w ten sposób.
Moja puściła po prostu po wielu próbach dość mocnego odkręcania. Dziś pamiętam, żeby jej nie dokręcać za mocno i nie zostawiać w tej pozycji raczej, jeśli nie używam szkła.
Myślałem że jest tak samo jak w AF180/2.8, tam są blaszki a nie gwint
Krece w jedna, krece w druga i nic. Zaklinowal sie na dobre, chyba trzeba bedzie isc do jakiegos specjalisty.
Jeśli to gwint, to spróbuj patentu z podkładką pod myszkę. U mnie genialnie pomogło z filtrem, który też był nie do ruszenia tradycyjnymi sposobami.
W przypadku filtra jest problem ze złapaniem i deformację. Natomiast osłonę można bardzo wygodnie chwycić i użyć znacznej siły. Problem tylko taki, żeby mieć pewność w którą stronę kręcić.
Podkladka pod mysz dziala swietnie ale mi niestety nie pomogla. Wydaje mi sie ze ta srubka tam blokuje albo cos innego. Poszukam takiego malego srubokreta i tam cos pogmeram
Odgrzeję wątek ponieważ kilka osób zwracało uwagę na szybkość działania AF.
Wczoraj zapiąłem to szkło do d700 i d800 i AF w obu przypadkach działał błyskawicznie. Może na niższych puszkach jest wolniej, ale na ww nie ma się kompletnie czego czepiać - nawet dość dynamiczne ujęcia (tancerka) - AF działał bezproblemowo.
Tego szkła i jego rzekomo wadliwego AF czepiają się chyba tylko Ci, którzy nie mieli okazji go poznać na żywo. To jest jedno z najlepszych szkieł Nikona ever. Ja go testowałem też na D200 i D7000, bez różnicy, śmiga aż miło. O D700 czy D3s wspominać nie trzeba.
Tego szkła i jego rzekomo wadliwego AF czepiają się chyba tylko Ci, którzy nie mieli okazji go poznać na żywo.No niestety, ale nie. Chyba większość egz ma FF/BF. W kazdym razie tak się pechowo składało, że w akurat miały go te, które ja chciałem kupić. Co ciekawe ich własciciele twierdzili, że to szkło tej wady nie ma. No i tu się zastanawiam, jak to jest możliwe, że można nim długo niby fotografować, a tego nie wyłapywać. Czyżby przeważnie jednak przymykali szkła, czy robią więcej zdjeć i wybierają z ostrościa tam gdzie trzeba? To dla mnie jest zagadka.
Ostatnia sztuka jaką próbowałem kupić była z Gdańska, sprawdzał mi ja w ramach "pomocnej dłoni" Harb. No i on także wykrył konieczność zrobienia korekcji. Mozna go spytac.
mateo912
22-03-2012, 22:49
No niestety, ale nie. Chyba większość egz ma FF/BF. W kazdym razie tak się pechowo składało, że w akurat miały go te, które ja chciałem kupić. Co ciekawe ich własciciele twierdzili, że to szkło tej wady nie ma. No i tu się zastanawiam, jak to jest możliwe, że można nim długo niby fotografować, a tego nie wyłapywać. Czyżby przeważnie jednak przymykali szkła, czy robią więcej zdjeć i wybierają z ostrościa tam gdzie trzeba? To dla mnie jest zagadka.
Ostatnia sztuka jaką próbowałem kupić była z Gdańska, sprawdzał mi ja w ramach "pomocnej dłoni" Harb. No i on także wykrył konieczność zrobienia korekcji. Mozna go spytac.
być może u nich nie trzeba było robić korekcji (mieli dobrze "spasowane" body + szkło)
Ja za to ostatnio jak robiłem sesje 105/2 DC zauważyłem inną dziwną właściwość (to że musiałem ustawić +10 w korekcji AF pomijam) gdy robiłem w lokalu trafiała idealnie za każdym razem (po korekcji) gdy poszedłem z modelką w plener AF miał problemy ustawić poprawnie ostrość (robiłem ze światłem nie pod światło) Dlaczego?
mateo912
22-03-2012, 23:02
temperatura barwowa ?
jeśli to do mnie, to to nie bo lokal też oświetlony światłem dziennym (spore okna)
Tak to do Ciebie było - a jakiś dodatkowych żarówek nie było tych niby energooszczędnych ?
mateo912
23-03-2012, 09:23
Tak to do Ciebie było - a jakiś dodatkowych żarówek nie było tych niby energooszczędnych ?
na początku były ale później wyłączyłem bo kompletnie nie były potrzebne(iso 200 1/250 f2.8 ) i nic nie wnosiły.
Żeby nie było, że prawie wszystkie 135 są złe - dziś zakupiłem - trafia w punkt (zarówno na krótkich jak i długich dystansach), bardzo ostry (na oko ostrzejszy od zeissa 85, choć nie jakoś bardzo) na maksymalnych otworach.
Radził sobie w sklepi w sztucznym oświetleniu i radzi sobie w naturalnym.
Dziwna sprawa, bo współpraca Nikkora 135/2 z D70 była u mnie absolutnie bezproblemowa i wszystko było OK, natomiast z D700 trzeba było ustawić +20 aby było dobrze. Mam wrażenie, że +25 byłoby jeszcze lepiej ale na 20 kończy się zakres regulacji.
Dziwna sprawa, bo współpraca Nikkora 135/2 z D70 była u mnie absolutnie bezproblemowa i wszystko było OK, natomiast z D700 trzeba było ustawić +20 aby było dobrze. Mam wrażenie, że +25 byłoby jeszcze lepiej ale na 20 kończy się zakres regulacji.
105 DC, coś w tym stylu, czyli D70S w punkt, S5 w punkt, D2H drobny FF, pozyczony D700 FF skorygowany +10.
Przy jakimkolwiek przestawieniu DC, ponowne ostrzenie wyraźnie rusza szkłem, więc AF coś poprawia.
Spróbuję pokazać coś praktycznego. Czyste RAW-y przerobione na jpg. Nieostrzone i efekt DC poza zakresem, czyli dla F2,0 i ustawione FDC5,6 i BDC5,6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://w669.wrzuta.pl/obraz/3sF9OMR13nt/dsc_0604)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://w669.wrzuta.pl/obraz/1PFppAXZgbh/dsc_0605)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://w669.wrzuta.pl/obraz/2uYPP57CNyz/dsc_0606)
Proszę nie oceniać "kompozycji" :D Nie wiem, czy komuś to pomoże, ale tak mniej więcej działa owo DC w skrajnych położeniach
Obiektyw to 105DC 2,0
Wątek co prawda o 135 ale może się komuś przyda. Nikon opuścił wczoraj cenę 105tki.
Obecnie można ją kupić za 3800 z groszami.
Co w porównaniu do 5400 za 135DC i prawie 6000 za 85mmG wydaje się być ceną atrakcyjną.
To że trzeba wrzucać korekcję +20 to wina cyfrowego body!
Z nikona F100 czy F80 wszystko ostre jak brzytwa!!!!!
Eeeee tam gadacie.... korekty +20/-20 ja na d300 używam 105 z pierścieniem DC przesuniętym o jedną działkę o szkiełko brzytwa. Nie ma już potrzeby czegokolwiek dostrajać precyzyjną korektą af :)
To że trzeba wrzucać korekcję +20 to wina cyfrowego body!
Z nikona F100 czy F80 wszystko ostre jak brzytwa!!!!!
Bzdura, moje 105/2 ma taki sam FF z F100 jak z D90.
Ostrzy poprawnie z F801s i FM2n, zatem to na pewno nie wina cyfrówki.
zdyboo, piszę o konkretnym przypadku, u mnie tak to właśnie działa że na analogowym body z AF działa idealnie!
A bzdurą jest to co piszesz o manualnych body F801s czy innych bo przecież nie może być inaczej jeśli poprawnie nastawisz ostrość :-P
zdyboo, piszę o konkretnym przypadku, u mnie tak to właśnie działa że na analogowym body z AF działa idealnie!
A bzdurą jest to co piszesz o manualnych body F801s czy innych bo przecież nie może być inaczej jeśli poprawnie nastawisz ostrość :-P
Napisałeś jakby źródłem wszelkich problemów z BF/FF w przypadku szkieł DC było cyfrowe body, a problem za czasów analoga nie występował. Po drugie radzę się zapoznać z historią analogowych puszek Nikona, bo już drugą bzdurę napisałeś.
Po drugie radzę się zapoznać z historią analogowych puszek Nikona, bo już drugą bzdurę napisałeś.
Mam niemal wszystkie modele, więc obejdzie się z czytaniem, znam temat z autopsji, także nie wciskaj mi kitu.
Bzdura, moje 105/2 ma taki sam FF z F100 jak z D90.
Ostrzy poprawnie z F801s i FM2n, zatem to na pewno nie wina cyfrówki.
Przeczytaj co napisałeś.
Czy ja podpinałem Twoje szkło???
Nie, swoje.
Z F3 czy F pracuje również idealnie.
Jak mi to wyjaśnisz znawco ???
Nie napinaj się tak, nie warto.
Wyskakujesz jak nie przymierzając Filip z konopii z opinią, że szkło DC to ma problemy tylko z cyfrą, a na analogu jest cacy. To Twój pierwszy post w tym wątku i brzmi jak opinia znawcy. Nigdzie nie napisałeś, że dotyczy to tylko Twojego słoika.
Co do znajomości puszek Nikona, to akurat w znajomość F801(s) śmiem wątpić, choć faktycznie tryb manualny posiada.
Czy można spodziewać się w niedalekiej przyszłości odświeżenia przez Nikona 135-ki? Od 1990 klepią już*to szkło! Czas najwyższy na zmianę, no nie? Czy nie czekać? Kupić, podpiąć na stałe z D700 i znów się cieszyć?
W plotkach nic o tym nie ma, prędzej Sigma coś wypuści aczkolwiek nic nie ma na rzeczy. Proponuje śledzić http://nikonrumors.com/ i http://sigma-rumors.com/
Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka
Adam Duda
26-09-2015, 19:33
Nie ma nic złego w tym, że udana konstrukcja nie była zmieniana przez tak długi czas. Co do odświeżenia - w tej chwili będzie to bardzo trudne - Samyang swoją "135" ustawił pod względem optycznym porzeczkę niebotycznie wysoko. Lepiej opierać się na 25-letniej legendzie niż wprowadzać coś nowego co będzie gorsze i o wiele droższe niż "koreańczyk". Autofocus i stabilizacja niekoniecznie muszą to równoważyć .
Bez przesady. Ostrość to nie wszystko. A brak AF dla mnie dyskwalifikuje Samyanga.
Nikon wypuścił juz wszystko albo prawie wszystko (mam na mysli nowsze wersje z AF S). Szerokie kąty i teleobiektywy. Stałki i zoomy. Tylko nie 105 i 135. Czekamy.
Adam Duda
27-09-2015, 01:10
Autofocus czy jego brak to rzecz osobistych preferencji użytkownika. W wielu przypadkach to bardzo pomocne rozwiązanie, ale w tak samo dużej ilości lepiej gdy wprawa w korzystaniu z MF idzie w parze z dobrym pierścieniem do ustawienia ostrości - temat na dyskusję bez końca. Natomiast każdy kto miał okazję zetknąć się z Samyjangiem 135 F2 wie, że to szkło optycznie genialne i rzecz nie leży w samej ostrości, ale także wielu innych cechach, jak kontrast, kolory czy możliwość separacji obiektu od tła. W tych kategoriach ten obiektyw , moim zdaniem, odrobinę wyprzedza nawet Zeissa 135 F2 APO. Nikon nie będzie w stanie mu dorównać. Pozostanie tematem otwartym, czy użytkownik wyżej ceni wartość optyczną, czy też obecność AF i temu podobnych dodatków. Nikon robi bardzo fajne obiektywy, ale w starciu z tym produktem ciężko by było wygrać komukolwiek. Mi osobiście Samyang 135 F2 mocno zdemolował system wartości szkieł i sprawił, że dla koreańskiej firmy nabrałem porządnego respektu - za 2300 zł. dostaje się słoik, który po wykonaniu kilkudziesięciu zdjęć stanie się niedoścignionym punktem odniesienia do porównywania innych, często wielokrotnie droższych obiektywów.
..Samyjangiem 135 F2 wie, że to szkło optycznie genialne i rzecz nie leży w samej ostrości, ale także wielu innych cechach, jak kontrast, kolory czy możliwość separacji obiektu od tła. W tych kategoriach ten obiektyw , moim zdaniem, odrobinę wyprzedza nawet Zeissa 135 F2 APO. Nikon nie będzie w stanie mu dorównać.
Wiesz, każdy z tych obiektywów ma 135 mm i te samą jasność, więc separacja tła będzie właściwie identyczna.
Tak sądziłem, że masz ten obiektyw :)
PS - po wypuszczeniu Samyanga kupiłem 135 DC (za więcej niż kosztował ostrzejszy samyang).
A to znaczy, że Nikon zaraz wypuści następcę :wink:. Ja mam tak zawsze. Czekam latami a jak tracę cierpliwość to bach - wychodzi to, na co czekałem.
Adam Duda
27-09-2015, 15:07
Też tak sądziłem i wszelkie wyliczenia by na to wskazywały, ale to jedna z tych sytuacji w której praktyka i teoria nie do końca się pokrywają. W grę wchodzą jeszcze inne właściwości optyczne : ostrość , kontrast, kolory - wszystko składa się na to, że separacja obiektu od tła na zdjęciu jest wyraźniejsza.
Owszem, mam tego Samyanga , ale nie dlatego, że jest śmiesznie tani, ale dlatego, że jest tak dobry optycznie. Niemniej - z racji braku autofocusa to szkło dla innych użytkowników niż Nikkor 135. Problem Nikona w tym, że mając już bardzo dobry obiektyw , doskonale osadzony w rynku od 25 lat, może sobie pozwolić na słabości, ale wypuszczając nowe szkło, które będzie od Samyanga gorsze optycznie, zebrałby gromy i nie uniknął porównania. To duże ryzyko.
Bardzo, bardzo jestem ciekawy nowej 135ki od Nikon, jeśli taka oczywiście się pojawi. Jestem pewny, że to będzie super szkło. Tylko nie wiem czy taki amator jak ja będzie chciał się porwać na zakup. Cena pewnie przekroczy 7tys. Miałem już 2 razy 135DC bo po prostu mogłem sobie pozwolić na używkę, wersję bez "D" można kupić za ok. 3 tys.
T..W grę wchodzą jeszcze inne właściwości optyczne : ostrość , kontrast, kolory - wszystko składa się na to, że separacja obiektu od tła na zdjęciu jest wyraźniejsza. .OK. Ale decydująca jest dłuższa ogniskowa. Myślę, ze po prostu przedtem miałes inne krótsze szkło i dlatego 135 Samyanga cie zachwyca. Zalecam kupno kolejnego szkła, które mimo, że stare (i nie ma parametrów Smyanga) to co się powinno spodobać. Nikkor 180/2.8.
O Nikkorze 200/2 pisał nie będą, albo pisał bardzo mało. To szkło pokazuje, że firma potrafi robić coś perfekcyjnego. Dla mnie to referencyjne szkło. A separuje od tła lepiej, bo po prostu jest dłuższe i przy tym jasne. Tylko 200 mm - to po prostu ogniskowa. Nie jest to portretówka, choć portrety nią robione robią wrażenie - wycinanie z tła jest fantastyczne.
.. Problem Nikona w tym, że ... wypuszczając nowe szkło, które będzie od Samyanga gorsze optycznie, zebrałby gromy i nie uniknął porównania. To duże ryzyko.Wiesz to tylko kwestia tego ile to szkło miałoby kosztować. Spokojnie Nikona stać na wypuszczenie doskonałego obiektywu, z ceną 10 tys ;) (albo blisko 20 tys jak 200/2)
To raczej nie jest kwestia tego czy potrafią, tylko jak kalkulują. Często opłaca się taniej a bardziej masowo. Firma kieruje się zyskiem.
Dzisiejszy problem polega na tym, że użytkownicy (w większości, tak jak ty) oczekują perfekcyjnej jakości w sensie ostrość itd. Sęk w tym, że w portrecie ostrość nigdy nie była priorytetem. Ostre to są szkła macro, portretówka wręcz miała zamazywać skazy na skórze, dając jedynie dość ostre krawędzie. Takie połączenie ostrości z softem. przypomnę że to właśnie w portretach stosowano (za analoga) filtry typu difusor, soft, fog, duto, mazano wazeliną po szkle (np na UV) albo naciągano ponczochę. To wszystko przecież jest destrukcyjne dla ostrości. Nikogo (dawniej) ta absolutna ostrość nie obchodziła.
Dziś już tak, już obchodzi - ale pytanie kogo? Portrecistów czy "wychowanków" cyfry?
Dziś niektórzy wracają do prehistorii fotografii robiąc np w technice mokrego kolodionu. Ostrość? Kto tam mysli o ostrości??? Chodzi o efekt końcowy, malarskość.
Pytanie czy dzisiejsze 135 ma być portretówką, czy po prostu obiektywem o ogniskowej 135 mm, którą można focić np sport.
Nikon wypuścił niedawno 58/1.4 - szkło które ma ładnie malować. Ostre to ono nie jest.
Ciekawe co zrobią z następcą szkieł105 i 135 DC. Będzie ten następca ładnie malował czy będzie ostry?
Tylko nie pisz, że w Samyangu jest to wszystko razem. Nigdy nie ma wszystkiego. Cos jest kosztem czegoś.
Popatrz na szkła od leiki. Koszmarnie drogie. Delikatnie mówiąc często średnio ostre. Ale malujące .. Zeiss za to ostatnio idzie w ostrość.
Charakter szkieł to zupełnie inny temat niz ostrość.
Jacek Z dobrze opisał problem. Były już zreszta w historii obiektywy tak ostre i "suche" ze poza zastosowaniami "technicznymi" nikt ich niechciał. Tylko może ten przykład z colodionem trochę nieszczęśliwy, bo to bardzo "rozdzielcza" technika.
Technika jak technika, ale stare szkła LF nie sa ostre. Nie mówię o "nowych" Rodenstockach ale o szkłach starych jak i ta technika. Zresztą - póki to jest stykowo to wygląda to wszystko dobrze. Ale .. kogo tam (tzn w ambrotypii) obchodzi ostrość?
Fakt, że dzisiejsi fotografowie przeginają nieco. Dawniej się starano by zdjęcia były perfekcyjne, teraz celowo często robi się niedokładnie - braki w oblewie emulsją na krawędziach płyty itd.
Ale to OT, więc skończę :)
Adam Duda
27-09-2015, 23:51
Tylko tak szczerze - co to za dyskusja, jeśli przedstawiając Swoje zdanie, próbujesz od razu zablokować mi prawo do innego ? :)
Nie mam wyjścia, muszę napisać - w Samyangu mam i ostrość i plastykę. Nie wierzysz - zapraszam do siebie , podepniesz, sprawdzisz, będziesz mógł pisać co naprawdę o nim sądzisz, bez teoretyzowania , za to w oparciu o brutalną empirię :).
By było jasne - zgadzam się z tym, że zbyt często fotografia ucieka w sterylność i wyniki sztucznych testów, tracąc przy tym cały swój urok i plastyczność. Dla mnie najmocniejszym tego przykładem jest system m4/3 w którym mała matryca i dobre szkła pozwalają na osiągnięcie bardzo ostrych zdjęć, przy czym zdjęcia te są całkowicie obdarte z głębi, plastyczności i cienia uroku. Jednakże pełna klatka to zupełnie inna historia - raz , że szkło tutaj robi się kilka razy trudniej niż na małą matrycę, dwa, że siłą rzeczy powierzchnia łapania światła jest tak duża, że wspomnianą wcześniej plastyczność dostajemy niemal automatycznie.
I proszę, nie mieszaj do tej dyskusji Nikkora 58 1.4 - to obiektyw wyjątkowy, ale i zupełnie inny niż opisywane przez nas "135". Moim zdaniem to szkło jest prawdziwym kilerem - pseudoznawców fotografii. Zrobić suche testy (ostrość, winieta, dystorsja itp.) może nawet dobrze wytresowana małpa - ale po ich wynikach owa małpa napisze, że to obiektyw nic nie wart, absurdalny cenowo, taka nikonowska kpina z klientów. Ktoś kto zna się na fotografii , potrafi robić zdjęcia i docenić coś tak nieuchwytnego w cyferki jak ich plastyczność, będzie tym obiektywem zachwycony. Nie mam go , ale miałem okazję zetknąć się z nim i wrażenie wywarł niesamowite.
@Adam to czekamy na sample np tu: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=259422 - najlepiej z porównaniem na innym obiektywie, co pokaże że faktycznie samyang maluje zdecydowanie lepiej niż inne obiektywy o tej ogniskowej. Jeżeli tego nie masz to proponuje zakończyć temat bo sprowadza się do pustych, subiektywnych wypowiedzi
Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka
Technika jak technika, ale stare szkła LF nie sa ostre. Nie mówię o "nowych" Rodenstockach ale o szkłach starych jak i ta technika. Zresztą - póki to jest stykowo to wygląda to wszystko dobrze. Ale .. kogo tam (tzn w ambrotypii) obchodzi ostrość?
Fakt, że dzisiejsi fotografowie przeginają nieco. Dawniej się starano by zdjęcia były perfekcyjne, teraz celowo często robi się niedokładnie - braki w oblewie emulsją na krawędziach płyty itd.
Ale to OT, więc skończę :)
OT jak OT, ale że piszesz coraz wiecej "dyskusyjnych" poglądów , to lepiej przerwać.
Tyle się nagadacie... Pokażcie trochę Waszych prac zrobionych 135/2 DC zamiast polemizować nad wyższością jednego nad drugim.
Adam Duda
28-09-2015, 16:25
Zdaje się, że forum to miejsce do rozmowy, tak więc zarzucanie jej uczestnikom, że rozmawiają wydaje się być nieco irracjonalne. Kolejna rzecz - z Jackiem kupiliśmy obiektywy identycznych parametrach, ale różniące się od siebie na tyle, że dla jednego z nas przeważające okazały się walory Nikkora, dla drugiego Samyanga. Rozmowa zaczęła się od mojego stwierdzenia, że wypuszczenie nowego obiektywu o mierzalnych parametrach gorszych niż już istniejący konkurent będzie ryzykowne. Bo czy się to komuś podoba czy nie, pewnie z 95 % nabywców będzie sugerowała się liczbami z wyników testów. Jacek ma rację, że przyjęcie wyłącznie takiego kryterium to bezsens, ale niesłusznie twierdzi, że doskonałe wyniki testów Samyanga nie będą szły w parze z plastyką zdjęć - ot i cała rozmowa. Gdzie ty miejsce na sample , szczególnie , że w nich ocena plastyki to rzecz całkowicie subiektywna ?
Jeśli wykorzystuję sprzęt do pracy zarobkowej to raczej nie mogę tutaj wrzucać jej efektów. Owszem, mam i trochę zdjęć zrobionych na innych zasadach, ale nie mam pojęcia jak na forum umieścić zdjęcie ważące prawie 20 MB.
Właśnie porównanie tego samego kadru, z taka sama ekspozycja na 2 obiektywach to dobry sposób do oceny plastyki (przy czym sposób oceny to już kwestia osobista) - w przeciwieństwie do bez celowego słowotoku, z którego nie wynika nic poza tym że Pan X lubi obiektyw Y - nikomu w niczym to nie pomoże. Rozdziałka 800x600 w zupełności wystarczy do takiego porównania.
A kwestię pracy zarobkowej na fotografii połączoną z nie umiejętnością zamieszczenia zdjęć w internecie pozwolę sobie pominąć...
Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka
hostman22
28-09-2015, 17:25
samyang jest ostry, tani, ale rozmycie ma paskudne przynajmniej tak wynikało z tego co widziałem na polskich portalach. Poszperałem po azjatyckich stronach i już nie ma tego paskudnego cyfrowego rozmycia.
Ja tam czekam na szkło od nikona nie ważne ile będzie kosztować ;)
Adam Duda
28-09-2015, 20:21
Trzeba być mocno osadzonym w wirtualności by tak nierozłącznie kojarzyć pracę z udzielaniem się na forach internetowych . Trudno przejść obojętnie obok braku kultury podyktowanej zazdrością wobec osób umiejących pisać i traktujących rozmowę jako formę rozrywki zamiast atakowania kogoś w prymitywny sposób. Mogę zrozumieć, że nie wszystkie posty tworzone są przy sprzyjającej formie intelektualnej - życzę by przy kolejnych było lepiej .
Szanowni koledzy oczywiście mogą porównywać wszystko ze wszystkim. Myśle, że porównywanie objektywu z defocus control do objektywu bez dc, to trochę jak porównywać jabłka i gruszki.
Myśle, że porównywanie objektywu z defocus control do objektywu bez dc, to trochę jak porównywać jabłka i gruszki.
Mimo wszystko ja spróbowałem takiego porównania 105DC z 85/1.4.
http://lenspro.pl/konfrontacja-nikon-nikkor-af851-4d-z-af1052-0d-dc/
Miałem oba przez dłuższy czas więc mogłem sobie wyrobić własną opinię. To najlepsza droga, więc proponuję to każdemu, testujcie i dobierajcie sprzęty takie które wam się podobają lub są potrzebne. Po co przekonywać innych do swoich racji?
Mimo wszystko ja spróbowałem takiego porównania 105DC z 85/1.4.
http://lenspro.pl/konfrontacja-nikon-nikkor-af851-4d-z-af1052-0d-dc/
Miałem oba przez dłuższy czas więc mogłem sobie wyrobić własną opinię. To najlepsza droga, więc proponuję to każdemu, testujcie i dobierajcie sprzęty takie które wam się podobają lub są potrzebne. Po co przekonywać innych do swoich racji?
No i jak napisałeś :
"Który obiektyw lepszy? Chyba nie można tego stwierdzić jednoznacznie, jest kwestia indywidualnych preferencji i potrzeb. Osobiście nie mogę zrezygnować z jednego obiektywu na rzecz drugiego"
Przetestować "pod siebie" oczywiście tak.
Właśnie porównanie tego samego kadru, z taka sama ekspozycja na 2 obiektywach to dobry sposób do oceny plastyki (przy czym sposób oceny to już kwestia osobista) - w przeciwieństwie do bez celowego słowotoku,
Sęk w tym, że do tego trzeba mieć oba szkła. A co gdy ja mam jedno, a interlekutor mieszkający 250 km dalej ma drugi? Nie spotkamy się nie porównamy tak jak chciałbyś.
Sądzę, że z Adamem Dudą i kri-kri się rozumiemy mimo braku obrazków.
Jak zwykle spróbuję to jakoś podsumować. Subiektywnie.
135 DC jest portretówką. Tzn rysuje podręcznikowo jak.. portretówka :) Podobnie jak 105DC. Nie są one "doskonałe" optycznie. Ba, wręcz celowo przy użyciu DC zwiększa się aberracje sferyczną - czyli daje się możliwość powiększenia wad optycznych.
Są inne szkła o ogniskowych identycznych, ale rysujące inaczej. Ostrzejsze, bardziej kontrastowe itd. Tańsze czy gorsze - nieistotne. Bo tu bym lokował Zeissa i Samyanga. Ceny do sprawdzenia ;) Także Nikon ma ogniskową 105 w macro - ta sama ogniskowa co 105 DC - ale rysuje inaczej.
Kwestia rozmycia, separacji planów w głównej mierze jest zależna od formatu klatki i ogniskowej. 135 to już dość długie szkło, separuje fajnie, szczególnie jak jest jasne i umożliwia małą GO.
Ogniskowa "portretowa" to jedna kwestia. Ale nie oznacza to, że to jest obiektyw portretowy.
Oczywistością jest, że portrety można zrobić najróżniejszymi szkłami. I nawet tymi o "nieportretowych" ogniskowych. Ba, ile ja się nawalczę, gdy masa ludzi poleca tu do portretów 35 DX. To już przegięcie, ale ... portrety można nim zrobić. No robi się, więc można. Czy jeśli szkłem się robi portrety to staje się ono portretówką? Nie.
Fantastyczne portrety, świetną separacje tła można osiągnąć jasnymi teleobiektywami. Czy Nikkor 200/2 jest portretówką? Wg tego jak ja opisuję tu portretówki to on nim nie jest. Nie jest też nią Zeiss 135/2, Samyang też nie. To świetne jasne teleobiektywy, uniwersalne.
Tematem wątku jest 135 DC. Te szkiełko ma alternatywy. Bardzo różne. 135 Samyanga czy 135 ZF2 Zeissa dające sie podpiąć do body Nikona. W innych systemach też jest coś - Canonowska L 135/2, a jeszcze ciekawiej jest w systemie Sony, gdzie są Zeiss 135/1.8 oraz ... 135 STF - szkło gdzie również bardziej niż o ostrość chodzi o rozmycia (tu głównie o rozmycie źródeł światła w bokehu).
Czekamy na następcę 135 DC (wiem, że nie tylko ja czekam), choć chyba nikt już nie liczy na to, że to będzie szkło typowo portretowe i z DC na pokładzie. Chyba pierwsza będzie Sigma. Dziwne, że do tej pory ten producent nie dał takiej stałki.
Byłbym bardzo ciekaw testów 135DC na optycznych. Szczególnie tego jak duża jest aberracja sferyczna gdy jest użyte DC, oraz z DC na zero.
A jak wypada ten obiektyw w wersji bez D.
Jest tak samo dobry optycznie ?. Odstaje pod jakims wzgledem?
Czy to jest to samo
Mimo wszystko ja spróbowałem takiego porównania 105DC z 85/1.4.
http://lenspro.pl/konfrontacja-nikon-nikkor-af851-4d-z-af1052-0d-dc/
Miałem oba przez dłuższy czas więc mogłem sobie wyrobić własną opinię. To najlepsza droga, więc proponuję to każdemu, testujcie i dobierajcie sprzęty takie które wam się podobają lub są potrzebne. Po co przekonywać innych do swoich racji?
Gdzie moge jeszcze to twoje porównanie znaleść na sieci bo lensPro padło
Parę postów wyżej przewidziałem, że pierwsza będzie Sigma. Jest 135 1.8 - bez stabilizacji. I Zeiss do Sony ze światłem 2.8 i ... stabilizacją.
Kasandra
25-05-2020, 17:11
A jak ma się to szkło w porównaniu z Sigmą 135mm 1.8?
Sigma daje cudny obrazek, ale jak to sigma-raz trafi raz nie trafi, więc wolałabym nikora. Ktoś porównywał?
ale jak to sigma-raz trafi raz nie trafi
??
Prędzej bym się obawiał archaicznego śrubokręta.
Kasandra
25-05-2020, 18:24
eee nie, ja nie chcę w ruchu, więc tylko bokeh mnie interesuje i obrazek całościowo
Nie mam arta 135, ale mam ARTa 85 i ciągle mam te 135DC. Jeśli nie robisz akcji to oba szkła są wystarczająco szybkie. Oba są mocno inne (pomijając inną ogniskową) i dlatego trzymam oba.
Choć zastanawiam sie nad tym czy trzymać dalej 135DC. Mam jeszcze 200/2, mam 70-200, trochę za dużo tej optyki sie u mnie marnuje. Mało już fotografuje, a kupiłem kolejny aparat, inny system i szkła Zeissa. Choroba jakaś. Zbieractwo. Muzeum mogę otwierać :)
Choć zastanawiam sie nad tym czy trzymać dalej 135DC.Ile chcesz za niego? :-P
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.