PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] pomocy z portretem...



Herbi
11-04-2006, 20:38
Koledzy (chyba moge tak Was nazwac bo w koncu jestescie kolegami "po sprzecie" :D ).
W listopadzie zdecydowalem sie na cyfrowa puszke (bo w koncu koszty analoga zaczely mnie zzerac;) ) ale z braku sensownych funduszy zdecydowalem sie na D50 i nie narzekam ale mam male problemy przy portretach, nazwijmy to, "studyjnych".
Brakowalo mi mocniejszego swiatla i kupilem halogen 500W ktory spisuje sie co mozna zobaczyc tutaj (http://www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=883064) i tutaj (http://www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=871936) . Mam jednak problem bo ciezko okielznac ostrosc takiego swiatla a ciezko jest je rozproszyc.
Bylbym wdzieczny za opinie na temat tych zdjec (tylko szczere!) i jakies porady odnosnie potrzebnych zakupow zeby w wakacja moc zarobic cokolwiek na tym hobby.
Pozdrawiam i z gory Wam dziekuje!

TRenciak
11-04-2006, 23:37
zarobic na tym hobby jak mowisz nie jest wcale tak latwo....
to nie jest tak ze na codzien sobie bedziesz robil jako dla przykladu menager w salonie Peżo .. a w weekendy bedziesz... sprzedawał swoje fotki za grube miliony.
to nie tak działa... albo sie temu poswiecasz .. albo robisz w Peżo!

trzawystartować.. i przy odrobinie szczescia samo juz sie dalej kreci.

co do fotek.. to jak na swiatlo ciagle nie sa takie zle.. przesadzasz...mi sie oswietlenie podoba..
nie bawilem sie stalym... ale chyba fajnie musi byc... bo wszystko ladnie widac... choc to pewnie strasznie meczylo tej pani oczka.

co do zakupów... no to polecam jakies proste speedlighty..... taka SB-26 to jakies 600 PLN.. a radochy co niemiara...

trzeba oczywiscie sie troche nameczyc zeby to rozproszyc.. ale jak sie ma pomysl.. to juz reszta z górki.. ja naprzyklad uzywalem do tego blendy i nie bylo tak zle.

PADI
12-04-2006, 09:57
To ja tylko o zdjęciach - wg mnie oba bardzo fajne - za naciskiem na 1 :)

sailor
12-04-2006, 10:25
jakies porady odnosnie potrzebnych zakupow zeby w wakacja moc zarobic cokolwiek na tym hobby

hmmmm co ci potrzebne oprocz szczescia ..
studio za 20kpln, dobre kontakty z agencjami, duzo wazeliniarstwa u klientow, zbijanie cen kolegom po fachu, znajomosci znajomosci i jeszcze raz znajomosci, masa przesiedzianych nocy nad obrabianiem zdjec, sudiowaniem tony publikacji o fotogafii, zawalone zycie towarzyskie, trzyanie reki na pulsie co robi konkurencja co jest modne i jakie sa trendy .. a jak juz zaczniesz tym wszystkim rzygac pomyslisz czy nie warto bylo zostac amatorem :)

reasumujac .. zarabianie na zdjeciach to kawal ciezkiej i to naprawde ciezkiej roboty .. choc w polsce mozna sprzedac zdjecia oswietlane lampka biurkowa i jeszcze sie klient cieszy .. ale wlasnie dlatego mamy taki rynek jak mamy wraz z adekwatnymi cenami. zycze duzo szczescia .. jego nigdy nie ma za wiele :)

a co do rozpraszania halogenu - zanim jzu nim ugotujesz modelkie i splynie z niej makijaz .. jako ropraszacz kalka techniczna w odpowiedniej odleglosci by nie sfajczyc studio

TRenciak
12-04-2006, 15:53
heheh.. no z tym zawalonym zyciem towarzyskim to juz przesadziles... ja odkad robie w fachu.. to poznałem mase zajefajnych ludzi!

PADI
12-04-2006, 17:54
Na upartego to na focenie można panny wyrywać :lol:

Podbijasz z lustrzanką na szyi + szkło rozwinięte + osłona przecisłoneczna + ewentualny palnik zewnetrzny i

- cześć, nie miałabyś ochoty na małą sesję fotograficzną?
[myśli sobie: 'o rety, to chyba znaczy ze jestem bardzo ładna, ale fajnie... ale ma duuuuzy aparat, na pewno profesjonalista']
- czesc, jasne, pewnie ze tak, bardzo chetnie.
- dobra, a potem skoczymy do mnie do domu zebym mógł zdjęcia obrobić itp. 8)

:lol: :lol: :lol:

Dobra, sorry za offtopic :P

sailor
12-04-2006, 19:15
zawalonym zyciem towarzyskim to juz przesadziles... ja odkad robie w fachu.. to poznałem mase zajefajnych ludzi!

porozmawaimy za 5 lat oki? :) jak dalej mi powiesz ze przesadzam przyznam ci racje.


Na upartego to na focenie można panny wyrywać

zalezy od podejscia do fotografi .. ale albo robisz zdjecia albo wyrywasz dupy na aparat ..
moj znajomy mowil zawsze:
albo sesja albo sex .. jak dwa w jednym to nie ma dobrego ani jednego ani drugiego

Jacek_Z
12-04-2006, 22:53
sailor - mam identyczne odczucia (myślę bardziej o przedostatnim twoim wątku)
padi - załóżmy, że dziewczyny można podrywac. A jak się ma dziewczynę? I fotografuje modelki? To wcale nie jest komfortowa sytuacja.

sailor
13-04-2006, 19:54
mam identyczne odczucia (myślę bardziej o przedostatnim twoim wątku)

:D bo siedzisz w tej branzy troche dluzej ode mnie ..


A jak się ma dziewczynę? I fotografuje modelki? To wcale nie jest komfortowa sytuacja.

no walsnie z takiego podejscia tworza sie problemy.. zwlaszcza jak sie footgrafuje bielizne, akt .. rzadko ktora dziewczyna jest w stanie zniesc faceta ktory non stop patrzy na nagie ladne kobiety :) ..

Herbi
18-04-2006, 20:26
Najlepsze rozwiazanie to fotografowanie swojej dziewczyny w bieliznie. Sesja przeciez jest a jak czlowieka ochotra na sex wezmie to tez dobrze :)
Z tym podrywaniem na aparat to tak jak z historiami z MM czy innego FJ - "panie, kup pan ten czarny, profesjonalisci takich uzywaja to beda pana znajomi podziwiac. no i mozesz se pan obiektyw odkrecic jak sie zakurzy" :D :lol:
Pozdrawiam wszystkich!

Zaziel
18-04-2006, 20:35
sailor, ja mam dziewczyne i bywa na sesjach nawet, ale faktycznie to ciezka sytuacja, bo jak to ja mawiam do niej : powiedz nurkowi zeby nurkowal do glebokosci 2 metrow tylko.Chodzi mniej wiecej o to ze kazda pani ma granice ktora jesli jej facet fotograf przekroczy w robieniu zdjec ( aktow na przyklad) to ona tego nie zniesie :-)

alanisvampire
18-04-2006, 21:20
moim skromnym zdaniem fotki są bardzo fajne i światełko ładne, powiedz mi jeszcze, że tutaj niczym nie rozproszyłeś??? :roll: też mam halogen 500W i nieźle spisuje się w zestawie z parasolką na statywie.

Herbi
19-04-2006, 00:41
na tych zdjeciach nie probowalem rozpraszac bo to byly pierwsze chwile z lampa :) ciesze sie ze zdjecia sie podobaja! szkoda ze teraz nawet na mala sesje czasu brak :(