Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : pokrętła-d200



tasmaniec
22-04-2008, 23:57
dziś zakupiłem D200-cieszę się jak każdy chyba z nowego aparatu-tzn. używka ale skok w przód (teoretycznie z d70s). Wszystkie papiery mam do gripa, paragony no ale szlag trafił instrukcję od aparatu. Jeśli ktoś może mi pomóc w tym temacie to poproszę na prywatną wiadomość- wiem co piszą w regulaminie odnośnie instrukcji....no ale co mam zrobić bez:???:
Moje główne pytanie to czy pokrętło główne (to od prawego kciuka, na tylnej ściance body) czy w Waszych D200 kręci się ono zdecydowanie ciężej niż przednie a już w ogóle ciężej niż w d70s? W d70s przednie i tylne pokrętło są jakby z plastiku i obracają się zdecydowanie lżej, a w d200 jakby bardziej z gumy i może to już fakt dlaczego się kręcą trochę ciężej? Choć wydaje mi się, że mój egzemplarz ma coś troszkę nie tak z tymi pokrętłami- wszystkie funkcje działają pod nimi- tak mi sie przynajmniej wydaje- ale od strony mechanicznej to coś chyba jest nie tak.
Tak na szybcika przeszukałem forum ale może jakiś post ominąłem -jeśli tak jest to przepraszam....a jeśli jest inaczej to proszę o Wasze wypowiedzi.
Dzięki

nem
23-04-2008, 09:37
U mnie pokrętła zachowują się bardzo podobnie, kręcą się znacznie oporniej niż w D50. Prawdopodobnie wynika to z faktu uszczelnienia tego korpusu.

Pozdrawiam

Tr0n
23-04-2008, 10:11
Pokrętła chodzą ciężko. Sprawdź czy nie odkleja Ci się guma z uchwytu i dodatkowo blokuje pokrętło.Co do instrukcji to masz dwa wyjścia:
- Instrukcja EN - do ściągnięcia ze stron Nikona
- Instrukcja PL - do kupienia w Nikon lub od kogoś, lub szukaj kogoś u siebie w pobliżu miejsca zamieszkania to może Ci pożyczy

tasmaniec
23-04-2008, 13:30
Pokrętła chodzą ciężko. Sprawdź czy nie odkleja Ci się guma z uchwytu i dodatkowo blokuje pokrętło.

Pod przednim pokrętłem guma się odkleja :( ale nie blokuje aż tak mocno pokrętła, przy tylnym pokrętle guma na swoim miejscu lecz pokrętło bardzo ciężko chodzi-utrudnia pracę....jeszcze nie wiem czy sprzedawca jakoś ten problem rozwiążę, czy zaproponuje coś itd.....więc szukam jakieś serwisówki do d200- czy ktoś coś wie na ten temat? Wiem, że pewnie odradzicie samodzielną pracę, ale pewnie jak się dowiem ile Nikon zawoła za taką naprawę/wyszczenie/wymianę- to pewnie nadal będę szukał serwisówki-tak więc prośba o serwisówkę lub kontakt na prywatną wiadomość lub maila jeśli ktoś miał podobny problem i jakoś to naprawił sam?
Z góry dziękuję

Jacek_Z
23-04-2008, 13:45
Nie kombinuj, jest OK. Pokrętła chodzą ciężko - i bardzo dobrze, przynajmniej się przypadkowo nie przestawia parametrów.
Mnie brakuje funkcji L - lock (czasu i przysłony), tak jak mają jednocyfrowe body.

tasmaniec
23-04-2008, 15:06
Nie kombinuj, jest OK. Pokrętła chodzą ciężko - i bardzo dobrze, przynajmniej się przypadkowo nie przestawia parametrów.
Mnie brakuje funkcji L - lock (czasu i przysłony), tak jak mają jednocyfrowe body.

Jacek_Z a czy to pokrętło kręcąc się w lewo stawia zdecydowanie mniejszy opór niż w prawo? I dodatkowo jest wyczuwalna różnica przy pierwszych paru pokręceniach w prawo, a przy kolejnych kilku, lub kilunastu gdzie opór jest coraz cięższy. Tak jakby coś tam się kręciło - nie wiem, jakiś paproch, włosy lub coś to z każdym dokręcaniem pokrętła w prawo skręcało się coraz bardziej i stawiało w ten sposób coraz więszky opór.
Gdyby moje pokrętło kręciło się w prawo tak samo jak w lewo to bym nie robił sprawy- ale aby przestawic je w prawo muszę wciskać palec lub paznokieć w rowki ( w pokrętle).
Przy tak ciężkiej pracy w prawo nie jest wyczuwalna różnica miedzy osiągnięciem nastawy, a położeniem pokrętłam miedzy nastawami. Trochę to brzmi zawile ale ciężko to opisać w kilku zdaniach.
Wydaje mi się , że nie panikuję bo mam porówniane do D200 bardzo mało zużytego co prawda- więc nie wiem czy z czasem może tak się stać od używania, a może od zastania pokrętła. Aparat jest z 2006roku.
dzięki za wypowiedzi, które sie przydadzą, tym bardziej, że nie mam porównania jeszcze co do innych D200.

markB
23-04-2008, 16:00
U mnie akurat odwrotnie: tylne chodzi lżej od przedniego, ale na pewno nie tak ciężko, żebym nie wyczuwał nastaw. No i nie stawia coraz większego oporu, stale mniej wiecej na tym samym poziomie.

GrAn
23-04-2008, 16:40
U mnie kółka chodzą płynnie jak w d70-tce . Ale za to denerwuje mnie skrzypiąca klapka od gniada kart CF. Jest jakiś sposób aby temu zapobiec?

Jacek_Z
23-04-2008, 18:42
Jacek_Z a czy to pokrętło kręcąc się w lewo stawia zdecydowanie mniejszy opór niż w prawo? I dodatkowo jest wyczuwalna różnica przy pierwszych paru pokręceniach w prawo, a przy kolejnych kilku, lub kilunastu gdzie opór jest coraz cięższy.
Umnie nie. Równo w obie strony i ciągle tak samo.

tasmaniec
23-04-2008, 20:20
Umnie nie. Równo w obie strony i ciągle tak samo.

...no właśnie, podejrzewałem, że tak powinno być a u mnie jednak jest to inaczej. Na razie czekam na reakcję sprzedawcy, postaram się go używać - może się rozrusza-bo ponoć był nie używany 3 miesiące. Na razie nie chcę dmuchać powietrzem, lać alkoholu izopropylowego bo nie wiem gdzie tak naprawdę to poleci przez szczeliny jakie są w obudowie dookoła pokrętła. Ale jeśli to się nie zmieni to pewnie to będzie pierwszą próbą-choć mam pewne obawy przed tym. Bo jeśli brud, czy cokolwiek to jest, rozpuści się i poleci gdzieś na elektronikę albo gdzieś indziej i narobi innego problemu....to może będę miał jeszcze większe problemy:( na razie będę tym kręcił:)

Jacek_Z
23-04-2008, 21:02
.... Na razie czekam na reakcję sprzedawcy, ..
się nie doczekasz. Żądaj, a nie proś.
Te opracje które chcesz robić - nie polecam. Jak coś spieprzysz to potem będzie na ciebie i na twój koszt.

bogdi64
23-04-2008, 22:21
co do "tylnego pokrętła" - to nie wiem czy to urok tego aparatu, czy mój pech - teraz mam ok 45000 i pokrętełko właściwie się już nie obraca, to znaczy, poleży aparat (ok 5-6 godzin) to już obrócenie jego graniczy z ekwilibrystyką, to znaczy wbić paznokieć w gumę i próbować ruszyć, po tej sztuczce zaczyna działać ale z takim oporem, że kciuk już mam tak wyrobiony, że prawie otwieram kapsle z piwa, w czerwcu (pod koniec) wysyłam do serwisu i dam wtedy odpowiedź, - .....

kerry123
23-04-2008, 22:56
u mnie tylne tez troche ciezej chodzi, ale to widocznie dlatego ze jest pod kciukiem i nie utrudnia to pracy, gorzej gdyby przedni tak chodzil to czasami moglby byc problem dla wskazujacego palca, tylko tak spekuluje ;)

ajt
24-04-2008, 11:04
Właśnie wszedłem na forum, by założyć podobny wątek, a tu proszę :)
Mój D200 ma dwa lata, na początku tylne pokrętło chodziło lekko, teraz chodzi różnie, tzn. czasem lekko, a niestety coraz częściej trzeba paznokciem za ząbki ciągnąć.
Jak się trochę pokręci to jest ok, potem znowu ciężko itd. Pewnie jakaś uszczelka w środku nierówno siedzi i czasem gdzieś podłazi. Jest gdzieś w sieci opis otwierania D200? :)

Tr0n
24-04-2008, 14:27
Moje główne pytanie to czy pokrętło główne (to od prawego kciuka, na tylnej ściance body) czy w Waszych D200 kręci się ono zdecydowanie ciężej niż przednie a już w ogóle ciężej niż w d70s?

specjalnie zwróciłem teraz uwagę na to pokrętło i tak zgadza się - chodzi ono zdecydowanie ciężej niż przednie. Podejrzewam że jest to wina uszczelnień i coś, zwłaszcza że bogdi64 napisał że po 45tys ma problem z obrotem tego kółka - ja mam 18 tys i chodzi ciężej ale cały czas równo - nie ma efektu że wraz z kolejnymi obrotami jest coraz ciężej

Jarosław Woźnica
24-04-2008, 16:29
Nie kombinuj, jest OK. Pokrętła chodzą ciężko - i bardzo dobrze, przynajmniej się przypadkowo nie przestawia parametrów.
Mnie brakuje funkcji L - lock (czasu i przysłony), tak jak mają jednocyfrowe body.

A przycisk AE/AL nie załatwia sprawy?

Jacek_Z
24-04-2008, 17:51
A przycisk AE/AL nie załatwia sprawy?
absolutnie nie. Chodzi mi o bezpieczeństwo podczas sesji - by przypadkowo nie zmienic parametrów nawet gdy się pracuje w trybie M. AE-L/AF-L jest do blokowania przy przekadrowywaniu i trzeba go mieć wciśniętego. Na M niby zmi nie powinno być problemów - ale bywa, że przy odkładaniu aparatu sie przekręci kółko i mam zdjęcia niedoświetlone/przeswietlone o 1/3 czy 2/3 EV.

tasmaniec
25-04-2008, 17:18
....Chodzi mi o bezpieczeństwo podczas sesji - by przypadkowo nie zmienic parametrów nawet gdy się pracuje w trybie M. Na M niby zmi nie powinno być problemów - ale bywa, że przy odkładaniu aparatu sie przekręci kółko i mam zdjęcia niedoświetlone/przeswietlone o 1/3 czy 2/3 EV.

Jacek_Z mam dla Ciebie rozwiązanie- wymienimy się puszkami i zapewniam Cię, że pokrętło Ci się nie przkręci przypadkowo:mrgreen:
Póki co kółko po paru dniach kręcenia i poznawania menu chodzi lżej i coraz bardziej się zbliża do jednakowego obciążenia w obie strony. Więc może było zastane? Tylko zastanawiam się co będzie jak odłożę puszkę na tydzień?
Sprzedawca okazał się porządnym człowiekiem i szukamy rozwiązania dobrego dla mnie.
Czy ktoś wie -orietnacyjnie- ile weźmie serwis Nikona za wymianę tego pokrętła albo tylko za rozebranie/wyczyszczenie jeśli to tylko ten problem?

tasmaniec
26-04-2008, 17:48
może niektórym sie przyda, szczególnie tym co maja ten sam problem z tylnym kółkiem. Wczoraj odniosłem aparat do sklepu, w którym też naprawiają, po pół godziny odebrałem i pokrętło kręci się "normalnie"-według mnie.
Pan mówił, że przedmuchał gruszką, jak to nie pomogło to użył powietrza pod ciśnieniem-zapewniał, że nie pod dużym ciśnieniem, a na końcu wstrzyknął małą ilość oliwki/smaru, który nie niszczy gum-oczywiście nazwa nieznana -skasował mało i to wszystko.
Wiem, że większość powie, mogłeś to zrobić sam ale do powietrza pod ciśnieniem nie mam dostępu, moja grucha nie pomogła, a smaru który nie niszczy gum też nie mam -jeszcze:)
Poza tym nie wiem czy dmuchanie może coś tam popsuć, a nadmierne nasmarowanie coś zatłuścić i potem załapać więcej brudu. On mówił, że już rozkręcał D200 i że najpierw spróbujemy tej najmniej ingerującej metody no i na razie pomogła.
Piszę bo może wam sie przyda-na razie to 1 dzień po tym i wszystko kręci się normalnie-zobaczymy jak długo.
Pozdrawiam.

jadzia
26-04-2008, 18:34
Osobiście nigdy w D50 nie zdarzyło mi się przestawić pokręteł przypadkowo.....może zem kobietą- delikatnam zarazem...
Teraz w D200 mam opisywany wyzej kłopot.....w normalnych warunkach nie ma problemu- jednak przy mrozie miałam bardzo duży problem ze zmianą ustawień.......chłopa by trzeba niestety...tylne chodzi fatalnie:(, przednie jeszcze jeszcze....

bogdi64
26-04-2008, 22:16
było już dmuchanie wcześniej, jak również próba "smarowania" - działa ale na krótko, prawdopodobnie "puchnie" uszczelka, a jak widać na nowszych nikonach, to gum raczej nikon nie powinien robić przynajmniej w Tajlandi, bo w D100 made in Japan nie wystąpiło to do dziś, aparat oddaję na serwis po 10, czerwca i opiszę wyniki naprawy i finansowe

ajt
05-06-2011, 15:07
Odgrzebuję stary temat, bo w końcu zebrałem się, by naprawić coraz ciężej chodzące tylne pokrętło w moim D200 :)
Jest gdzieś w sieci instrukcja serwisowa opisująca rozbieranie, w każdym razie, by się do tego kółka dostać, trzeba:
- odkleić gumę od spodu, bo pod nią siedzi kilka śrub. Pozostałe gumy też można w całości odkleić (ja tak zrobiłem, bo i tak odłaziły, więc na koniec postarałem się je przykleić w miarę porządnie) lub tylko odchylić nad śrubami,
- odchylić o 90 stopni klapkę baterii i ją wyciągnąć (klapkę, a baterię rzecz jasna wcześniej też),
- odkręcić śruby mocujące spód aparatu, powinien dać się zdjąć bez żadnych niespodzianek,
- odkręcić śruby mocujące tylną ściankę, jedna z nich siedzi pod tylną gumą,
- odstrożnie zdjąć tylną ściankę (wpierw lepiej wyjąć kartę pamięci, jeśli jest w środku)- na dole będą trzy tasiemki wpięte do gniazd na płycie w body,
- wypiąć tasiemki z gniazd - chyba w jednym gnieźnie należy w tym celu odchylić o 90 stopni taki długi, czarny element nad tasiemką, przy wkładaniu odwrotnie: wsuwa się taśmę i zamyka to coś. Pozostałe tasiemki mają po obu stronach pod sobą takie coś, co należy wpierw wyciągnąć nieco z gniazda, a potem tasiemkę,
- odkręcamy boczną ściankę, tę z lewej, kryjącą port usb i inne,
- pod spodem zobaczymy podłużną płytkę, zakrytą przezroczystą taśmą klejącą. Trzeba uważać, by nie dotknąć pól lutowniczych na tej płytce, szczególnie tych z czerwonym i czarnym przewodem, które prowadzą do kondensatora. Dotknięcie jedną ręką, podczas trzymania drugą za metalową część body grozi silnym kopnięciem i mało prawdopodobnym, ale możliwym uszkodzeniem elektroniki, zależy gdzie tą drugą ręką dotykamy :)
Trzeba więc rozładować kondensator, dołączając na chwilę do czarnego i czerwonego przewodu rezystor kilka kOhm. Hardcorowcy mogą zrobić zwarcie przewodem z odizolowanymi końcami. Będą efekty audiowizualne, ale nic się nie powinno stać.
- Odlutowujemy cztery przewody, czyli te wspomniane oraz bodajże żółty i brązowy. Pola lutownicze są dość duże, w sporej odległości od siebie i w miarę dostępne, więc jak ktoś wcześniej choć raz trzymał lutownicę w ręce, powinien sobie poradzić,
- zdejmujemy pokrętło do regulacji korekcji wizjera. W tym celu należy podważyć i odkleić czym cienkim (np. igłą do zatrzyków) tarczkę, tę ze znakami + i -. Pod spodem będzie śruba, którą odkręcamy i wyjmujemy wraz z tym wszystkim, co na niej siedzi,
- odkręcamy śruby mocujące górną ściankę aparatu. Z tyłu chyba ze 4, z przodu dwie, z boków po jednej i jeszcze dwie widoczne po podniesieniu lampy błyskowej,
- odchylamy ostrożnie górną ściankę, po prawej jest tasiemka, którą wypinamy po otwarciu gniazda, czyli podniesieniu podłużnego elementu nad tasiemką,
- odkręcamy dwie śrubki mocujące styki kółka. Do nich nie miałem odpowiedniego śrubokręta krzyżakowego, odkręciłem maleńkim, cienko spiłowanym płaskim. Element ze stykami zdejmuje się bez problemu, nie musimy się obawiać, że coś się rozleci itp,
- odkręcamy dwie śrubki mocujące element z kółkiem i go wyjmujemy.
- teraz możemy wyjąć samo kółko, po wykręceniu centralnej śrubki. Uwaga: pod kółkiem kryje się maleńka matalowa kulka i popychająca ją sprężynka, odpowiedzialne za skokowy ruch kółka przy kręceniu. Trzeba uważać, by nie wyskoczyły gdzieś na podłogę :)

Jak już miałem to kółko wyjęte to stwierdziłem, że przyczyną ciężkiego kręcenia jest po prostu to, że guma na obwodzie kółka z czasem puchnie i kółko przestaje się mieścić w swoim gnieździe. Wziąłem więc bardzo drobny papier ścierny, pojeździłem po nim trochę obydwiema stronami kółka oraz po kolei wszystkimi ząbkami. Po przymiarce okazało się, że kręci się lżej, więc pościerałem jeszcze trochę i zaczęło chodzić całkiem luźno. Przy składaniu należy napierw włożyć metalową kulkę w swoje miejsce, nałożyć kółko, a następnie włożyć sprężynkę od drugiej strony, czyli przez szczelinę pod przezroczystą podkładką od strony tarczy z polami kontaktowymi. Dla mnie była to najtrudniejsza czynność całej operacji.
Reszta składania przebiegła bez problemów.

Po tym wszystkim swierdziłem, że jakbym na początku wiedział, o co z tym kółkiem chodzi, to bym spróbował bez rozbierania, czyli tak:
1. Owinąć drobny papier ścierny wokół np. ołówka,.
2. Potrzeć parę razy ząbek kółka uważając, by przy okazji nie zeszlifować czegoś innego.
3. Zdmuchnąć, usunąć pędzelkiem pył.
4. Przestawić kółko o jeden ząbek, po czym przejść do punktu 2 i tak do skutku, aż zacznie się lżej kręcić.
Taki sposób wprawdzie zmniejsza tylko średnicę kółka, a nie grubość, ale warto spróbować :)

adrian1115
08-06-2011, 01:16
Po tym wszystkim swierdziłem, że jakbym na początku wiedział, o co z tym kółkiem chodzi, to bym spróbował bez rozbierania, czyli tak:
1. Owinąć drobny papier ścierny wokół np. ołówka,.
2. Potrzeć parę razy ząbek kółka uważając, by przy okazji nie zeszlifować czegoś innego.
3. Zdmuchnąć, usunąć pędzelkiem pył.
4. Przestawić kółko o jeden ząbek, po czym przejść do punktu 2 i tak do skutku, aż zacznie się lżej kręcić.
Taki sposób wprawdzie zmniejsza tylko średnicę kółka, a nie grubość, ale warto spróbować :)

Papierem ściernym potraktować tą gumę z wierzchu mam rozumieć ?

atrem_foto
08-06-2011, 06:17
To u mnie było tak, że rzeczywiście kółko pod kciukiem kręciło się słaaaabo, dużo ciężej niż przednie. Okazało się jednak, że to wina rozciągniętej w tym miejscu gumy uchwytu (odchodziła z przodu, a z tyłu po prostu nieco "spuchła" i dotykała pokrętła). A że i tu guma, i na kółku guma, to nie mogło być lekko. Wziąłem zatem bardzo ostry nożyk i przyciąłem tę gumę, aby kółka nie dotykała - od tej pory pokrętło kręci się już bardzo płynnie i nie mam do jego pracy żadnych zastrzeżeń.

ajt
08-06-2011, 08:59
Papierem ściernym potraktować tą gumę z wierzchu mam rozumieć ?

Tak. tzn. zmniejszyć średnicę kółka. Użyłem drobnego papieru, 1000 chyba. Zapewne skuteczne byłoby odcięcie kawałka każdego ząbka jakimiś cążkami, ale to pewnie nierówno wyjdzie. Jak komuś na estetyce nie zależy, może i tej metody spróbować, ale jakby co to uprzedzałem i sam nie testowałem :)


To u mnie było tak, że rzeczywiście kółko pod kciukiem kręciło się słaaaabo, dużo ciężej niż przednie. Okazało się jednak, że to wina rozciągniętej w tym miejscu gumy uchwytu (odchodziła z przodu, a z tyłu po prostu nieco "spuchła" i dotykała pokrętła).

Ale to raczej nie w D200, bo gumy w pobliżu tylnego pokrętła tu nie ma. Z przodu owszem i może ocierać.

Ale-ksander
08-06-2011, 14:47
Jako uzupełnienie do Instrukcji polecam też ciekawy test http://www.fotopolis.pl/index.php?n=3612&p=0

AlleG
08-06-2011, 15:02
Jako uzupełnienie do Instrukcji polecam też ciekawy test http://www.fotopolis.pl/index.php?n=3612&p=0

O_O
co ma piernik do wiatraka i.... recki z 2005 roku?

Ale-ksander
08-06-2011, 21:05
Założyciel wątku pisze, że szlag trafił instrukcję a ten test sporo niesie informacji.

atrem_foto
09-06-2011, 06:03
Ale to raczej nie w D200, bo gumy w pobliżu tylnego pokrętła tu nie ma. Z przodu owszem i może ocierać.
Masz rację, pomyliłem się i po sprawdzeniu rzeczywiście widać, że przycinałem lekko z przodu, zaś z tyłu ściąłem tylko gumę z kółka :)

Shanleaf
09-06-2011, 08:41
A co do smaru nie niszczącego gum. Nazywa się to smarem teflonowym, produkowane przez firmę AG chemia. Mnie udało się to kupić w sklepie elektronicznym, stosuję do smarowania gwintów (i siłą rzeczy uszczelek) w latarce i po ponad roku używania gumowe uszczelki są wciąż w stanie idealnym.