Zobacz pełną wersję : Trwałość Sigmy 70-200 2.8 HSM EX (DG lub bez)
Przymierzam się do zakupu, cel amatorski i mam pytanie do użytkowników tych obiektywów.
Jak dlugo je posiadacie/ pracujecie z nimi i jak oceniacie pod względem trwałości ?
Może ktoś z Krakowa posiada taki egzemplaż i zgodziłby się spotkać na 10 minut celem obejrzenia? Próbowałem upolować w sklepie - bezskutecznie.
phantomek
08-04-2006, 20:07
Mam od września 2005, duuuużoo ostrzyła, ponad 30 tys zdjęć zrobionych. Wszystko jest ok, przetrwała na duużym słońcu, śniegu, deszczu i mrozie i caly czas wszystko ok. Przy przewroceniu się statywu (ok 1,5 metra) tylko pękła osłona przeciwsłoneczna. :) Moze i to nie taka pancernosć jak to bywa w Nikkorach, ale jest ok, jestem zadowolony.
moja też niejedno przeszła...co widać po obudowie, ale chodzi jak ta lala :P ...i oby jak najdłużej bo to świetny obiektyw, nie na darmo nosi miano topowego szkła sigmy :D
Alf jak długo masz swoją Sigmę?
Mam taki (APO70-200f2,8 EX DG HSM)od 2 m-cy i jeżdził w mrozie deszczu i innych tam nafocił około 3000szt i jest OK.nawet nie widać śladów używania trzeba dbać o sprzęt i to wszystko.
Ale nie jestem całkiem z niego zadowolony, jest taki właściwie do niczego ten zakres zoomu.
Do zwierzaków za mały a do natury za duży, na spacery też nie bardzo bo więcej potrzeba z zakresu 30-100mm jedyna zaleta że jest naprawdę jasny.
Na supertele to lepsza może być Sigma 170-500 f5-6,3 APO DG cena około 3500 ale to tylko moje zdanie nie wiem czego oczekujesz od obiektywu bo jeśli chodzi o trwałość to nie ma obaw jeśli jest EX :D
ja krótko...miesiąc, ale jestem trzecim właścicielem :P
gmoszkow
09-04-2006, 21:03
Moja ma półtora roku i działa genialnie - nawet nie wiem ile zdjęć ale szacuję, że na niej zrobiłem około 30-40 tys zdjęć.
Szybka, cicha, ostra - już kiedyś pisałem, że jeśli bym się przesiadał to tylko na 70-200 VR nikona, a na 80-200 nigdy.
Pozdrawiam
Grzegorz
a jak z szybkoscią autofokusa? focil ktos moze ta sigma cos szybko zmieniajacego miejsce?
He., przeca to jest HSM :lol:
Dzięki wam za podzielenie się doświadczeniami, już byłem zdecydowany na zakup, już nawet prawie dogadałem szczegóły - niestety sprzedawca się ociągał :( (dziwi mnie to bo to chyba jemu powinno zależeć na sprzedaży - zarobieniu :shock: ), mi zależało na czasie i jak pojawiłą się okazja kupna Nikkora 80-200 2,8 D New po dobrej cenie to zniej skorzystałem.
Przyznam że po pierwszych zdjęciach jestem baaaardzo zadowolony :D . Może to nie HSM i używka ale za to kilka stówek zostało w kieszeni i już zaczynam zbierać na konwerter najlepiej 1,7 :mrgreen:
Spokojnie możesz rozglądać się za 2X do tego obiektywu.
2X ?
Czytałem na forum że to już robi mydło, no i strata światła.
Sam jeszcze nie używałem konwertera.
Żadne mydło, i światła nie wiele tracisz na takim obiektywie masz stałe 5,6 inni takie światło mają bez tele.
Kup tylko jakiś porządny ten konwerterek ale nie wachaj się przed 2X :)
Sigma 70-200 ex dg jest u mnie ok roku. Nie znalazłem na niej żadnych śladów żuzycia. Nie potraię powiedzieć ile zdjeć nią zrobiłem - do wbijania gwoździ niespecjalnie się nadaje, ale do robienia zdjęć jak najbardziej.
Ja miałem poprzednią wersję czyli APO HSM ale bez DG. Jakość optyczna była OK, ale materiały już nie tak dobre jak u Nikosia. Na moim egzemplarzu po roku użytkowania zaczęło schodzić tworzywo (guma), którą była pokryta ta Sigma. Obtarcia i to dość spore pojawiły się w miejscu gdzie zakładany jest pierścień do statywu. Zrasztą sam pierścień okazał się nie za trwały... najpierw pękł a później całokowicie się połamał (jest zrobiony z jakiegoś stopu). Aby nie było, że grałem tym obiektywem w bejzbola to nadmieniam, iż staram się dbać o sprzęt. Kolejna sprawa z którą nie zawsze radziła sobie moja Sigma to przeosytrzanie - tzn. nie zawsze za pierwszym razem łapała obiekt, czasami go przeleciała aby potem wrócić. Przy obiektach szybko zmieniających położenie czasami mogą być problemy, choć nie zawsze. Jadnak ogólnie mile wspominam tą Sigmę.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.