Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : skala głębi ostrości



michel.m.krk
16-04-2008, 17:18
Witam wszystkich!
Jestem początkującym fotoamatorem więc pytanie może być dla niektórych nieco trywialne ale...
Do czego służy skala głębi ostrości (trochę teorii na temat głębi ostrości i hiperfokalnej już łyknąłem),
dlaczego niektóre obibektywy ją maja inne nie. czy brak takiej skali świadczy o ograniczeniu możliwości danego obiektywu??? Czy skala głębi ostrości jest tylko po to żeby nie trzeba było liczyć w kalkulatorach??? aha i gdzieś przeczytałem że obiektywy stałoogniskowe taką skalę mają a zmiennoogniskowe nie gdyż niemożliwe jest stworzenie skali dla wszystkich kombinacji ogniskowych... dlaczego więc niektóre obiektywy zmiennoogniskowe posiadają skalę głebo ostrości. Zastanawiam się nad kupnem Nikon 55-200 VR. Czy da rade zrobić tym zdjęcia krajobrazowe o wszystkich planach ostrych???
Proszę o odpowiedzi i wskazówki no i wyrozumiałość. (przeszukałem prawia całe google i chciałbym siętulkodowiedzieć czy mój tok myślenia jast dobry)
Pozdrawiam.

mpwt
16-04-2008, 17:29
Ogólne właściwości obiektywów stałoogniskowych są takie same niezależnie czy mają skalę czy nie (jeśli mówimy ogólnie o GO). Z reguły te tańsze nie mają, te lepsze mają. Ale to już muszą być naprawdę marne (chyba) stałki.

O skali masz np. tu http://akson.sgh.waw.pl/~smalaz/ksiazka/r04.html
i tu
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6751

55-200 da radę robić zdjęcia jakie chcesz pod pewnymi warunkami. Oblicz sobie sam, bo jak widzisz dla różnych mm masz różną GO:

http://www.dofmaster.com/dofjs.html

:)


P.S. Ale ogólnie dobrze myślisz... tylko zwróć uwagę, że zoomy zamiast skali mają podaną odległość od fotografowanego obiektu.

michel.m.krk
16-04-2008, 18:15
No i policzyłem
ogniskowa - 55mm, f 14,3
przedmiot oddalony o 80 m
bliższa garnica GO 9,81m, dalsza nieskończoność
Hyperfokalna 10,7

Czyli ze... wszystkie przedmioty oddalone o więcej niż 9,81 metrów od aparatu i ujęte w kadrze będą ostre... aż do nieskończoności tak???
A na co zatem ustawić ostrość???? na object ustawiony 80 metrów od aparatu??? czy na hyperfocalną.??
Mam rozumieć że trzeba ostrość ustawiać na oko, ręcznie (bez skali głębi ostrości) na ów o 80 metrów oddalony przedmiot tudzież hyperfokalną..Tak???
I jeszcze jedno... czy skala głębi w obiektywie mam rozumieć wynaczy hiperfokalna... a czy ostrość również będzie ustawiona automatycznie na wartość hyperfokalnej.????
I dlaczego na górnym obrazku głebia zaczyan się na 9,81 a na dolnym w połowie hyperfokalnej????
Rozumiem że ostrzeeninie na hyperfokalną pozwala nam przybliżyć do siebie głębie ostrości tak??
W przypadku gdy wyostrzymy na 80 metrów (przedmiot) bliższy plan kadru będzie nieostry a dalsza granica głebi również będzie ustawiona na nieskończoność??? Taka jest idea wyznaczania hiperfokalnej???
Proszę o wyjaśnienie, mam lekki mętlik ale myśle że za jakiś czas zajarzę o co chodzi.. PS ten kalkulator oczywiście już wcześniej przeglądałem, parę innych też. Chodzi mi o zrozumienie pewnej prostej idei a z liczbami to juz sobie dam radę.;):) Pozdr.

k-zu
17-04-2008, 00:32
Jest wiele widgetow na pc i na maca, ktore pozwalaja wyznaczyc glebie ostrosci, sam czasem uzywam http://www.apple.com/downloads/dashboard/calculate_convert/dofcalculator.html na maca, ale wiem ze sa i takie dzialajace na PC

Gustawo
17-04-2008, 01:18
No właśnie - może ktoś w jasny i prosty sposób na czytelnym przykładzie wyjaśni kwestię głębi ostrości w zoomach bez skali GO i jak się ma to tego pojęcie hyperfokalnej.
Z góry dziękuję :-D

szejk1979
17-04-2008, 20:12
OK, masz podaną hiperfokalną, z tego co wiem jak namierzysz obiekt właśnie w tej odległości, może to być cokolwiek, to GO będzie sięgać od 1/2 hiperfokalnej do nieskończoności. Musisz po prostu znaleźć jakiś punkt oparcia dla focusa w tej odległości.

aldus
19-04-2008, 19:46
A co za różnica czy to zoom czy obiektyw stałoogniskowy. Jeśli zrobimy zdjęcie zoomem np. 28-70 ustawionym na 50 mm, a potem identyczne zdjęcie stałką 50 mm (ta sama odległość ostrzenia, ta sama liczba przysłony), to w obu przypadkach dostaniemy taką samą głębię ostrości. Jeśli zaś chodzi o skalę naniesioną na obiektyw, to jej użyteczność zależy od tego jak zostało to zrobione. Np. w starych obiektywach było to tak:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/04/skala20GO-2.jpg
źródło (http://aldus.neostrada.pl/skala%20GO.jpg)

Jak widać dla przysłon od 8 wzwyż można orientacyjnie oszacować głębię. Na zdjęciu mamy odległość ok. 2 m i np. dla przysłony 32 można w przybliżeniu odczytać, że dla klatki 35 mm głębia rozciąga się od ok. 1,7 m do ok. 2,4 m. Jak widać nawet dla ułatwienia poszczególne użyteczne przysłony oznaczono różnymi barwami. Oczywiście dla przysłon poniżej 8 skala jest za mało precyzyjna, żeby z niej cokolwiek odczytać.
Na upartego można za pomocą tej skali orientacyjnie określić odległość hiperfokalną. Jeśli przesuniemy lewą niebieską kreskę na środek znaku nieskończoności, to dla tego obiektywu (105 mm) i przysłony 32 hiperfokalna wynosi nieco ponad 10 m. Podkreślam: podane liczby dotyczą pełnej klatki, dla formatu DX granice GO i hiperfokalna będą inne i skala staje się bezużyteczna.
W dzisiejszych obiektywach skala jeśli w ogóle jest, to tak szczątkowa, że jej użyteczność stoi pod dużym znakiem zapytania.
Głębia ostrości, a właściwie odległości stanowiące jej granice, są funkcjami kilku zmiennych, między innymi odległości ogniskowej. Ponieważ w obiektywie zmiennoogniskowym można pomiędzy najkrótszą a najdłuższą ogniskową ustawić ich bardzo wiele (teoretycznie nieskończenie wiele), to umieszczenie na nim tego typu skali jest niemożliwe.

szejk1979
19-04-2008, 20:03
Dlatego najlepiej ściągnąć sobie tabelę GO od producenta lub sobie podobną zrobić. Dla amatorów jak ja wystarczy przejrzeć jakich przysłon się łapać w zależności od ogniskowych. Dla przykładu mój Tamron przy 17mm i f2.8 daje hiperfokalną ok 5m. Przy 50 mm f2.8 już 44 m, żeby osiągnąć to samo 5 m potrzeba już f22. Wszędzie piszą, że im większe f tym większa głębia, ale trzeba pamiętać o dyfrakcji przy małym otworze. Po co używać f16 kiedy wystarczy f4. Dlatego uważam, że warto się temu przyjrzeć jak ktoś stara się zrobić krok na przód w stosunku do "biesiadnej" fotografii. Dobrze też jest poszukać kiedy najlepiej ostrzy konkretny obiektyw i starać się to dopasować do tabeli GO.
Takie moje zdanie.

Gustawo
19-04-2008, 22:11
OK, dzięki za wyjaśnienia. Pierwsze szlify w fotografii zdobywałem ze Smieną Symbol i Zetinem 12XP - zagadnienie głębi ostrości w stałkach jest dla mnie czytelne.
Dla zoomów sprawa się jednak nieco komplikuje. Można korzystać ze wzorów, przeliczników, tabel itp.
I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, co wyczytałem w książce "Ekspozycja bez tajemnic". Otóż autor pisze tam co następje: "Pojawienie się wysokiej jakości zoomów spowodowało, że większośc fotografów porzuciła obiektywy stałoogniskowe na rzecz zmiennoogniskowych, czyli zoomów. Wymiana ta, rzecz jasna, sprawła, że teraz pracujemy z obiektywami , które nie posiadają skali głębi ostrości. Ale mamy za to ustawienia odległości. Udogodnienie to jest podobne do skali głębi ostrości ; pozwala ustawić głębię ostrości, zanim zrobimy zdjęcie. Każda kompozycja opisująca opiera się na maksymalnej głębi ostrości, zatem najpierw wybieramy przysłonę f/22, a następnie ustawiamy odległość dokładnie naprzeciw oznacznia (zwykle w postacie kreski), znajdującego się na przodzie obiektywu. Ogniskowa obiektywu określi, jaką odległość wybieramy".
No i tego framgentu nijak nie mogę zrozumieć. :? Może ktoś z Was wie o co chodzi i jak to się wyznacza i może to przetłumaczyć na język polski :mrgreen:
Pozdrawiam - G.

swider
25-05-2008, 15:12
Powiem szczerze, ze czytajac to ksiazke tez sie zastanawialem nad tym fragmentem, ale nic ciekawego nie wymyslilem :D Moze jakis doswiadczony forumowicz moglby to rozwinac? Ja zawsze operowalem GO na czuja i korzystajac z podgladu, dlatego sie tak nie orientuje w tym temacie, jedank wydaje mi sie, ze przy krajobrazie (bo wyzej przytoczony fragment tyczyl sie fot. raczej krajobrazowej) wiedza na temat jak ustawiac ostrosc, aby wszystko bylo w GO jest b. wazna.

Jacek_Z
25-05-2008, 21:15
Ale mamy za to ustawienia odległości. Udogodnienie to jest podobne do skali głębi ostrości ; pozwala ustawić głębię ostrości, zanim zrobimy zdjęcie. Każda kompozycja opisująca opiera się na maksymalnej głębi ostrości, zatem najpierw wybieramy przysłonę f/22, a następnie ustawiamy odległość dokładnie naprzeciw oznacznia (zwykle w postacie kreski), znajdującego się na przodzie obiektywu. Ogniskowa obiektywu określi, jaką odległość wybieramy".
tego fragmentu nie da się przetłumaczyć :-D, autor sobie chyba coś wypił jak to pisał :mrgreen:

Albo pominęłeś jakieś słowa. Albo autor miał jakiegoś canona eos z funkcją wsadzoną w niektóre z tych body, które potrafiły dobrać przysłonę do odległości. Swoją droga to ciekawe dlaczego tego nie rozwijano i nie kontynuuje się w cyfrowych canonach (chyba).

Gustawo
25-05-2008, 21:27
No niestety ale cytat z książki jest dokładny ;-( Może rzeczywiście to jest jakiś błąd tłumacza - trzeba by rzucić okiem na orginał...

Co do tej specjanlej funkcji to do tej pory nie spotkałem się z czymś takim - ani w Canonie ani w żadnym innym sprzęcie ale może ktoś stosuje coś podobnego.
Chętnie bym poznał szczegóły takiego rozwiązania

swider
25-05-2008, 23:58
No niestety ale cytat z książki jest dokładny ;-(
Potwierdzam :)


Albo autor miał jakiegoś canona eos z funkcją wsadzoną w niektóre z tych body, które potrafiły dobrać przysłonę do odległości.
W tym samym rozdziale jest mowa o tym, ze niektore Canony mialy taki ciekawy wynalazek, ze jak ustawiales ostrosc na pierwszy plan, potem na drugi i jak miales ustawiona za duza przyslone (w sensie, ze mniejsza i tak wystarczylaby do tego zeby pomiedzy pomierzonymi obiektami bylo ostro) to aparat piszczal :D ciekawe i bardzo uzyteczne IMO :)


Swoją droga to ciekawe dlaczego tego nie rozwijano i nie kontynuuje się w cyfrowych canonach (chyba).
Bardzo ciekawe. Powinni to wprowadzic (chociaz wydaje mi sie, ze sa cyfrowe body Canona z tym bajerem), bo to naprawde jest fajna rzecz.

Jacek_Z
26-05-2008, 00:15
W tym samym rozdziale jest mowa o tym, ze niektore Canony mialy taki ciekawy wynalazek, ze jak ustawiales ostrosc na pierwszy plan, potem na drugi i jak miales ustawiona za duza przyslone (w sensie, ze mniejsza i tak wystarczylaby do tego zeby pomiedzy pomierzonymi obiektami bylo ostro) to aparat piszczal :D ciekawe i bardzo uzyteczne IMO :)

jedyne właśnie wyjaśnienie jest takie, że autor miał to na myśli. Tylko, że to dotyczyło kilku body, a nie optyki, więc to dla posiadaczy innych aparatów żadne wyjście z sytuacji.

Jaroff
05-09-2008, 15:59
Powiem szczerze, ze czytajac to ksiazke tez sie zastanawialem nad tym fragmentem, ale nic ciekawego nie wymyslilem :D Moze jakis doswiadczony forumowicz moglby to rozwinac? Ja zawsze operowalem GO na czuja i korzystajac z podgladu, dlatego sie tak nie orientuje w tym temacie, jedank wydaje mi sie, ze przy krajobrazie (bo wyzej przytoczony fragment tyczyl sie fot. raczej krajobrazowej) wiedza na temat jak ustawiac ostrosc, aby wszystko bylo w GO jest b. wazna.

Zastanawiam się nad tym fragmentem już od pewnego czasu - Peterson pisze, że nastawiamy wstępnie ostrość na 60cm (przy ogniskowej 20mm) i maksymalną przysłonę czyli u niego f/22 - i mamy wszystko ostre od 60cm do nieskończoności wynika z tego, że mając obiektyw 50mm ustawiamy wstępnie odległośc na skali np. na 1m i maksymalną pyzysłonę czyli f/22 i powinniśmy mieć wszystko ostre od 1m do nieskończoności - ala nie mamy.
W dlaszej części książki (str 114) pisze:
"Aparatem z obiektywem 20-35 mm na statywie wybrałem przysłonę f/22 i wstępnie ustawiłem ostrość na skali odległości, znajdującej się z przodu obiektywu. Zanim zrobiłem zdjęcie, wiedziałem że wszystko, co było położone w odległości od 60-ciu cm do nieskończoności, będzie ostre."
Niestety to nie działa - jeśli ustawimy ostrość np. na 1m Obiekty na zdjęciu na dalszym planie oczywiście będą rozmyte. Wydaje mi się chodzi chyba tutaj o coś innego - chyba o to, że nastawia odległość na maksymalną głębię - czyli nieskończoność i wtedy dla 20mm ostrzy mu od 60 cm do nieskończoności.
Na stronie http://www.dofmaster.com/dofjs.html - wpisałem
Focal length (mm) - 20mm (czyli jego ogniskowa z książki)
Selected f-stop f/22
Subject distance 10000m - czyli praktycznie nieskończoność

i wyszło:

Depth of field
Near limit 0.59 m
Far limit Infinity (nieskończoność )
Total Infinite

czyli faktycznie ostre (far limit ) ma od 60cm do nieskończoności.

a teraz to samo dla obiektywu 50mm:

Focal length (mm) - 50mm
Selected f-stop f/16 - moja 50-tka ma max f/16
Subject distance 10000m - nieskończoność

i wyszło:
Depth of field
Near limit 5.21 m
Far limit Infinity
Total Infinite

czyli ostrość ok 5,3 m, dla f/22 byłoby 3,7m

dla 85mm i przysłony f/22
Depth of field
Near limit 10.6 m
Far limit Infinity
Total Infinite

dla 150mm i przysłony f/22

Depth of field
Near limit 33 m
Far limit Infinity
Total Infinite

czyli pełna ostrość od 33m.

jeszcze jedna rzecz - jeśli powiedzmy dla:
- 50mm przy f/16 i nieskończoności mamy 5,3 m to dla przysłony 1.4 będzie to: ok 60m
- 50mm przy 2.8 - 30m
- 50mm przy f/4 - 21m
- 50mm przy f/5,6 - ok 15m
- 50mm przy f/8 - 10,4m - wg Patersona ta przysłona i f/11 daje najlepszą jakość zdjęć.
- 50mm przy f/11 - 7,4 m

wzór na to jest nast:
H = F2/(f*c)
H - ostrość od.
F2 - ogniskowa do kwadratu
f-przysłona
c - krążek rozmycia - przyjmuje się 0,02 (http://www.optyczne.pl/48-s%C5%82ownik-ODLEG%C5%81O%C5%9A%C4%86_HIPERFOKALNA.html)

tyle tylko że, jak pod ten wzór podstawimy Patersonowe 20mm i f/22 - to wychodzi 0,9m. Wierzyć wiec wzorowi czy kalkulatorowi na stronie:http://www.dofmaster.com/dofjs.html


Jeśli coś skopałem - to proszę mnie poprawić, pisałem to bardziej dla siebie i należy to traktować bardziej jako rozważania niż obiektywną rzeczywistość.

Jacek_Z
05-09-2008, 16:33
.. Peterson pisze, że nastawiamy wstępnie ostrość na 60cm (przy ogniskowej 20mm) i maksymalną przysłonę czyli u niego f/22 - i mamy wszystko ostre od 60cm do nieskończoności
tak na szybko wyłapałem - jeśli ustawisz odległośc 60 cm i przymkniesz przysłonę do 22 to głębia ci się rozbuduje (jak zawsze) także przed nastawiona odległość, czyli zacznie się ostro wiele bliżej niz 60 cm.
Obliczeń nie sprawdzałem.

ozzy
05-09-2008, 17:26
Cyfrowe Canony mają tryb A-Dep których chyba robi to, o czym piszecie

wjaskowski
07-09-2008, 22:16
No niestety ale cytat z książki jest dokładny ;-( Może rzeczywiście to jest jakiś błąd tłumacza - trzeba by rzucić okiem na orginał...


Ja mam oryginał i zanim trafiłem na Wasz wątek czytałem ten fragment chyba już z 10 razy i wciąż nie rozumiem. Przytoczę:

"But, what we do have are distance settings. The distance settings are similar to the DOF scale in that they allow you to preset the DOF before you take the shot. And, since every storytelling composition relies on the maximum depth of field, you would first choose to set your aperture to f/22 and then align the distance above your distance-setting mark on the lens. Your focal length will determine which distance you choose."

mOSAd
08-09-2008, 02:40
Jeśli dobrze to czytam, to można przetłumaczyć to troszeczkę inaczej na polski.
A mianowicie końcówka według mnie brzmieć może tak:

"Ale ponieważ każda kompozycja (coś opowiadająca?) opiera się na maksymalnej głębi ostrości, zatem najpierw wybieramy przysłonę f/22, a następnie ustawiamy odległość większą, niż wskazanie dystansu [od zadanego obiektu] na obiektywie. Na podstawie ogniskowej zdecydujemy, o jaką odległość chodzi [o jaką można zwiększyć nastawienie]".

Czyli jeśli chcemy mieć dany element w głębi ostrości, to ustawiamy na nim ostrość, patrzymy na skalę - "o - jest do niego 13 metrów", następnie zerkamy na ogniskową - "o jest to 60 mm". To oznacza, że możemy ostrość ustawić *trochę dalej niż aktualne wskazanie* - czyli na przykład na jakieś 20metrów. A na ile dalej? Tego to już nie wiem - może z doświadczenia albo z fusów wróżymy. Albo podpieramy się jakąś podręczną tabelką. A może jest o tym dalej w tekście. W każdym razie w takim tłumaczeniu brzmiałoby to sensownie, ale z kolei, trywialnie.

wjaskowski
08-09-2008, 08:20
Tego to już nie wiem - może z doświadczenia albo z fusów wróżymy. Albo podpieramy się jakąś podręczną tabelką. A może jest o tym dalej w tekście.

Nie ma. To jest koniec paragrafu i rozdziału.

Gustawo
08-09-2008, 23:30
Wojtek - dzięki za cytat. Teraz przynajmniej możemy się spokojnie oddać rozmyślaniom, kontemplacjom, obliczeniom ...., aż w końcu może ktoś wpadnie na to, co autor miał na myśli :mrgreen:

koles
09-09-2008, 22:46
........Podkreślam: podane liczby dotyczą pełnej klatki, dla formatu DX granice GO i hiperfokalna będą inne i skala staje się bezużyteczna.
.....
Mam zachwostkę... Jeżeli krążek rozproszenia przyjmujemy na filmie (matrycy) w mm, to obiektyw np 50mm ma chyba tą samą GO i hiperfokalną bez względu na to, czy robimy FF czy DX z tej samej odległości. W przeciwnym wypadku środek FF miałby te wartości inne niż brzegi klatki.
Coś pokręciłem ?

JK
09-09-2008, 23:00
Mam zachwostkę... Jeżeli krążek rozproszenia przyjmujemy w mm, to obiektyw np 50mm ma chyba tą samą GO i hiperfokalną bez względu na to, czy robimy FF czy DX. W przeciwnym wypadku środek FF miałby te wartości inne niż brzegi klatki.
Coś pokręciłem ?

Niby OK, ale jest tu jeden problem. Różne będą krążki rozproszenia. Krążek rozproszenia, tak naprawdę, nie jest związany z filmem, czy z matrycą, lecz z odbitką, a dokładnie z jej formatem i tym samym ze stopniem powiększenia, które będzie zastosowane. Przyjęło się, że zdjęcia (odbitki) różnej wielkości ogląda się z różnych odległości - im większa odbitka, tym większa odległość. Dlatego kiedyś dla FF przyjęto umowny, typowy krążek rozproszenia, jaki musiał być uwzględniony podczas naświetlania filmu, żeby typowe odbitki oglądane z typowych odległości sprawiały wrażenie ostrych. Była to wielkość czysto umowna, ale jakoś z powodzeniem funkcjonowała. Tak było na analogowej FF. Na DXie jest trochę inaczej. Żeby z DXa uzyskać odbitkę takiej samej wielkości jak z FXa, to trzeba obraz z matrycy DX powiekszyć 1.5 raza bardziej (wartość wynikająca z cropa). Jeśłi tak, to wszystkie nieostrości również zostaną powiększone 1.5 raza. Jeśli więc chcemy w tych warunkach otrzymać tak samo ostrą odbitkę z DXa, jak z FXa, to dla DXa musimy przyjąć krążek rozproszenia 1.5 raza mniejszy. Reszta pozostaje bez zmian. Mam nadzieję, że to jest jasne.

koles
10-09-2008, 20:56
Mam nadzieję, że to jest jasne.
Jeżeli krążek rozproszenia "przeliczamy" na odbitkę, to jasne :-D
Dzięki