Zobacz pełną wersję : Tanie pierścienie pośrednie?
Witam wszystkich,
Przymierzam się do zakupu pierścieni pośrednich, ale nie Kenko, bo mnie na nie póki co nie stać.
Podpatrzyłem na allegro jakies w cenie ~70 PLN oczywiście bez przenoszenia elektroniki.
Czy ktoś z Was używa/ł tego typu pierścieni? Na brak pomiaru światła i AF nie będe narzekał, chodzi mi bardziej o to, czy umożliwią wykonywanie przyzwoicie ostrych zdjęć na szkle 50/1.8?
Tu przykładowe pierścienie: http://www.allegro.pl/item341371147_pierscienie_posrednie_makro_nikon_22 _28_42mm_wwa.html
Wielkie dzięki za ewentualne podpowiedzi.
Pozdrawiam.
mam uzywam ale żadko.
A dlaczego maja nie pozwalac robic ostrych zdjec w koncu zadnej optyki w nich nie ma :) to jest tylko tuleja :) ale nalezy pamietac ze mocno przyciemniaja i zmniejszaja glebie ostrosci.
O przyciemnianiu wiem, ale ze swiatła 1.8 coś chyba jeszcze zostanie? :)
Co do ostrości... tak sobie tylo myślę, że jeśli taki pierścień byłby bardzo kiepsko zrobiony i nie trzymał np. prostopadłości i osiowości obiektywu względem matrycy to czy to nie będzie mieć wpływu na ostrość?
Garnett masz może jakies przykładowe fotki wykonane przy użyciu takich tanich pierścionków?
Fotkami niestety nie dysponuje bo nie uzywam juz tych pierscieni bo z nimi lampka delty mi nie dziala ( ma tylko tryb TTL wiec nie blyska ). z krzywymi pierscieniami to sie nie spotkalem pozatym wplyw na ostrosc maja szkla i obiektyw. Zreszta chyba troche krzywe moga byc - widzialem na forum "C" ze ostatnio ludzie montowali obiektyw od SMIENY na dekielek zakrywajacy body i robili z tego obiektyw do macro wiec podejzewam ze jakies przechyly obiektywu wzgledem matrycy musialy tam byc bo watpie zeby pilniikiem i wiertarka zrobili idealnie rowny otwor w deklu :)
a czy nie lepiej zamiat pierscieni do macro to do obiektywu 50/1,8 dokupic sobie konwerter makro Raynox'a wydatek troche wiekszy bo ok 250zl ale widzialem kiedys stronke ze mozna w tej konfiguracji osiagnac niezle wyniki :)
O przyciemnianiu wiem, ale ze swiatła 1.8 coś chyba jeszcze zostanie?
Taaa, ustaw F1.8 w 50, załóż pierścienie. Powodzenia :D
A tu makro tylko że z Heliosa 44-2 + pierścienie m42:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lechjanerka.art.pl/galmt/DSC_0113small.jpg)
I chyba tylko z jednym pierścieniem.
a czy nie lepiej zamiat pierscieni do macro to do obiektywu 50/1,8 dokupic sobie konwerter makro Raynox'a wydatek troche wiekszy bo ok 250zl ale widzialem kiedys stronke ze mozna w tej konfiguracji osiagnac niezle wyniki :)
Nie Testowałem takiego konwerwera, ale podejrzewam cztery minusy takiego rozwiązania:
- gorsza jakość optyczna (tak mi się wydaje, bo dochodzi dodatkowa soczewka)
- gorzej z kadrowaniem (pierścieni masz 3 sztuki i dokładasz w zależności od potrzeb)
- mniejsza uniwersalność (pierścienie będą pasowały do każdego obiektywu)
- drożej
A tu mój zestaw do makro http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=651610&postcount=6 :)
Taaa, ustaw F1.8 w 50, załóż pierścienie. Powodzenia :D
Nie bardzo jeszcze łapię o co chodzi? Będzie tak tragicznie ciemno, czy bardzo małe GO? Pewnie to i to, ale czy np. w słoneczny dzień nic się z takiego zestawu nie wyciśnie?
Widziałem trochę zdjęć z pierścieniami KENKO, ale akurat nie na 50mm.
A propos zdjęcia, gdybym tego typu jakość zdjęcia oraz skalę odwzorowania uzyskał na swojej 50. byłbym zadowolony.
Nie bardzo jeszcze łapię o co chodzi? Będzie tak tragicznie ciemno, czy bardzo małe GO?
No bez lampy często nie uda Ci się zrobić. Ale bez przesady. Problemem będzie mała GO. Ustaw F1.8 i zrób zdjęcie z jak namniejszej odległości...
A propos zdjęcia, gdybym tego typu jakość zdjęcia oraz skalę odwzorowania uzyskał na swojej 50. byłbym zadowolony.
Uzyskasz.
Pamiętaj jeszcze o tym, że te (wybrane przez ciebie) pierścienie nie tylko nie przeniosą AF i pomiaru, ale co gorsze nie domkną przysłony. Ciężko będzie ci kadrowac i ostrzyć szkłem przymknietym do f/22 lub więcej, bo będzie bardzo ciemno. Ręczne domykanie szkła po wyostrzeniu i wykadrowaniu jest możliwe, ale łatwe nie jest, bo GO jest malutka i łatwo popsuć wszystko co się poustawiało. Nie twierdzę, że tak nie da sie robić zdjęć, nie chcę cię też straszyć, ale jeśli nie masz z tym doświadczenia, to może lepiej dozbieraj kasę na takie pierścienie, które przynajmniej przysłonę domkną.
Ciężko będzie ci kadrowac i ostrzyć szkłem przymknietym do f/22 lub więcej, bo będzie bardzo ciemno.
Zgadza się. W Heliosie jest o tyle wygodniej, że roboczo dodatkowo jednym pierścieniem otwierasz/przymykasz przysłonę a drugim ustawiasz tą docelową.
Choć z doświadczenia przy takim zestawie mogę powiedzieć, że bardzo często mam przymkniętą przesłonę do f11, f16. Po chwili oko trochę lepiej widzi w wizjerze a przy takim makro dużo zabawy jest z ustawieniem głębi ostrości.
Kurczaki, troche mi się we łbie kełbie...
Będe miał pełnego manuala - wszystko ustawiam ręcznie na obiektywie, tak? Jeśli tak, to coś już o tym wiem, bo mam starą Sigmę 70-200 i czasem się coś udaje pstryknąć ;).
Są takie pierścienie, co to nie przenoszą pomiaru światła, AF a przenoszą nastawy samej przesłony z body? Ile coś takiego może kosztować?
Nie wiem, czy dobrze kombinuję, ale czy takie focenie wyglądałoby tak: ustawiam ostrość na obiekt, przymykam otwór, focę, koryguję ewentualnie czas i/lub przysłonę i znowu focę?
Na stronie sprzedającego jest jakiś wzór na obliczenie spadku przysłony przy zastosowaniu pierścieni... wychodzi mi mniej więcej tak, że dla 50mm np. f=8 i pierścieniu 42mm "nowa" przesłona wynosi 14,7?
To juz zaczyna być faktycznie ciemno...
Kurczaki, troche mi się we łbie kełbie...
Będe miał pełnego manuala - wszystko ustawiam ręcznie na obiektywie, tak?
Tak. Pełny manual włącznie z lampą
Są takie pierścienie, co to nie przenoszą pomiaru światła, AF a przenoszą nastawy samej przesłony z body?
Tak. Przenoszą tylko "elektronikę". AF w 50 jest na śrubokręt.
Nie wiem, czy dobrze kombinuję, ale czy takie focenie wyglądałoby tak: ustawiam ostrość na obiekt, przymykam otwór, focę, koryguję ewentualnie czas i/lub przysłonę i znowu focę?
Tak.
To juz zaczyna być faktycznie ciemno...
Tak jak mówiłem, czasem będziesz potrzebował lampę.
Jeśli masz o tym wszystkim niezbyt duże pojęcie, to może rzeczywiście kup tego Raynoxa. Będzie jaśniej w wizjerze i cała automatyka będzie działać.
Jeśli masz o tym wszystkim niezbyt duże pojęcie, to może rzeczywiście kup tego Raynoxa. Będzie jaśniej w wizjerze i cała automatyka będzie działać.
Bez przesady. Jak nie od razu, to na pewno po kilku próbach opanuje to. Cała zabawa jest GO. I jaka frajda :)
:D
Takie inne próbki na szybko z zestawu Helios 44-2 + pierścienie makro
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/makro01-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/04/makro01.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/makro02-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/04/makro02.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/makro03-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/04/makro03.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/makro04-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/04/makro04.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/makro05-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/04/makro05.jpg)
A robiłem je z rok temu jeszcze z D70s i wbudowaną lampą. Nie są to fotki cud, ale też w makro nie siedzę. Ale można uzyskać sporo z takiego zestawu.
Wnioski więc są następujące:
1) Czy będzie to Kenko czy tani pierścień i tak zabierze mi tyle samo światła (oczywiście dla tych samych szer. pierścieni),
2) Zarówno Kenko jak i tanie pierścienie zmniejszają GO,
3) Nie mam w tanich pierścieniach AF, pomiaru światła i automatycznego ustawiania przesłony.
4) Mam zaoszczędzone kilkaset złotych, za które mogę kupić masę zimnego piwa :).
Ze względu na fakt, że w 2. pierwszych punktach jest remis, trzeci punkt to oczywiście pewien kłopot, ale nie będę focił makro non stop tylko jak mnie najdzie wena i będę w stanie poświęcić trochę czasu na zabawę z aparatem, to punkt ten traktuję jako mniej istotny.
4. punkt jest dość mocnym punktem :).
Decyzja zapada więc na tanie pierścienie makro. 70 zł mój budżet nie odczuje a pozwoli mi to, mam nadzieję, na zakochanie się w makro bądź stwierdzenie, że jednak wolę szersze spojrzenie przez obiektyw.
Decyzja zapada więc na tanie pierścienie makro. 70 zł mój budżet nie odczuje a pozwoli mi to, mam nadzieję, na zakochanie się w makro bądź stwierdzenie, że jednak wolę szersze spojrzenie przez obiektyw.
Tak też proponuję wszystkim napalonym na makro, że zanim wydadzą $$$ na dedykowany obiektyw niech pobawią się takim minimalistycznym zestawem.
.... a, że duża część tych napalonych zrazi się do makro, to już trudno. Taką składanką dla ubogich dużo trudniej osiągnąć sensowne efekty, niż dedykowanym obiektywem macro.
.... a, że duża część tych napalonych zrazi się do makro, to już trudno.
Znaczy nie im pisane jest makro. ;)
Ale też bez przesady. Jak moja żona się nie zraziła to tak źle nie jest. Robienie makro Nikkorem 60/2.8 równie nie jest łatwe. Może część manualnych czynności odchodzi, ale zabawa z małą GO jest również.
Taką składanką dla ubogich dużo trudniej osiągnąć sensowne efekty, niż dedykowanym obiektywem macro.
Że rewelacyjne to może się i zgodzę. Ale sensowne efekty jak najbardziej można uzyskać.
Ja tez foce makro zestawem M42 - podobnie jak mptw. Piszecie, ze takim czyms sie czlowiek zrazi, same nieudane fotki - nie zgadzam sie. Mialem okazje robic w niedziele (piekna pogoda byla) robaki sprzetem pozyczonym "automatycznym" i do tego trzeba tyle samo zapalu. Albo ktos potrafi lezec 5 minut na kamieniach i czekac z przygotowanym kadrem "az ten (!) robak wyjdzie z dziury", albo nie. A zyjemy w erze cyfrowek i zrobienie kilku nieudanych naswietleniowo zdjec nie kosztuje zbyt duzo.
Manualne pierścienie to masakra- jak przymkniesz przesłonę do jakichś większych wartości(a w makro jest prawie we wszystkich przypadkach konieczne) to w wizjerze zobaczysz ciemność. Stwierdzisz wtedy, że żywych robali tym nie pofocisz a cała reszta to nuda i skończy się przygoda z makro:). Ja proponuję raynoxa albo jakąś cosinę/vivitara/soligora 100 z soczewką 1:1. To jest najlepsze i najtańsze rozwiązanie, żeby rozpocząć zabawę w makro.
Żeby cię całkiem nie zniechęcać to wrzucam fotę zrobioną manualnymi pierścieniami i tamronem 90. Motyl były żywy, tylko była cholernie zimna noc i rano po prostu był nieruchomy przez jakiś czas:)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img225.imageshack.us/img225/9915/dsc2227sp0.jpg)
Manualne pierścienie to masakra- jak przymkniesz przesłonę do jakichś większych wartości(a w makro jest prawie we wszystkich przypadkach konieczne) to w wizjerze zobaczysz ciemność. Stwierdzisz wtedy, że żywych robali tym nie pofocisz
Z tą masakrą przesadzacie. Fotki co pokazałem na drugiej stronie są tego przykładem. Zabawa jest, owszem. Z Heliosem jest o tyle łatwo, że jak mówiłem, pracuje się na F2 i na moment przykręcasz dodatkowym pierściem do docelowej przysłonie. Dlatego też manualne obiektywy moim zdaniem są wygodniejsze od np. Nikkora 50/1.8. Ale w słoneczny dzień to na pewno nie jest masakra.
szczenaD40
25-08-2008, 16:06
Kupiłem podobne pierścienie, zalożyłem do kitowego 18-55mm, no i cóż.
Porażka.
Zero światła, zero ostrości.
Manualne ostrzenie nic nie daje, ciemność widzę i nic więcej.
Pomijam fakt, że pierścienie latają tylko na pełnym ręcznym.
Ogólnie, jestem niezadowolony.
Ale cóż.
wasilewk
25-08-2008, 16:25
Kupiłem podobne pierścienie, zalożyłem do kitowego 18-55mm, no i cóż.
Porażka.
Zero światła, zero ostrości.
Manualne ostrzenie nic nie daje, ciemność widzę i nic więcej.
Pomijam fakt, że pierścienie latają tylko na pełnym ręcznym.
Ogólnie, jestem niezadowolony.
Ale cóż.
Eee tam !
mpwt ma rację.
Ostatnio kupiłem za 150zł Sonnara 180/2.8 z przejściówką - strasznie ciężkie bydlę !
Dzięki temu można utrzymać czas nawet 1/30s. - gdy trzeba przymknąć przysłonę.
Na 180mm makro wychodzi cudnie - niestety (albo stety) dopiero z ok. 1.5m (robaki się nie boją).
Tak więc tanim kosztem można osiągnąć wiele, trzeba chęci.
Pzdr.
Kupiłem podobne pierścienie, zalożyłem do kitowego 18-55mm, no i cóż.
Porażka.
Zero światła, zero ostrości.
Manualne ostrzenie nic nie daje, ciemność widzę i nic więcej.
Pomijam fakt, że pierścienie latają tylko na pełnym ręcznym.
Ogólnie, jestem niezadowolony.
Ale cóż.
Do pierścieni pośrednich musisz założyć obiektyw z możliwością ręcznego ustawiania przysłony.
Kit 18-55 jest typu G.
Załóż N50/1.8 i wtedy zobaczysz jasność :-D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.