Zobacz pełną wersję : D80+T28-75+580EXII - ślub zrobię tym ?
Szanowni forumowicze.
Znajoma poprosiła mnie po koleżeńsku o foty na jej ślubie. Urząd stanu cywilnego, ewentualnie jakiś obiad z rodzinką. Bez weselicha i pleneru. Niestety nie zakupiłem jeszcze SB800 (przymierzam się) i mogę mieć lampę Canona 580EXII - jak sądzicie, czy tam lampa będzie w miarę sensownie współpracowała z D80 - tak bym się ze stresu nie zlał potem w tym urzędzie.. :) Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w foceniem w tej konfiguracji firmowej i systemowej. Obiektyw niestety dość wąski - Tamron 28-75, f:2.8. Proszę o porady i ewentualnie pomoc - czy da rady zrobić ten ślub w tej konfiguracji i na jakich ustawieniach się opierać (głównie lampy)
Dzięki wielkie za pomoc :)
Da się tym zrobić śmiało. A że z reguły w USC jest dość jasno to zaryzykowałbym bez lampy. Ale oczywiście zobaczysz na miejscu jak jest.
a jak będe musiał dopalac lampa to na manualu ją....? Jak sądzicie, jak to sobie wszystko poustawiac ? I co z balansem bieli - zazwyczaj działam jedynie w świetle dziennym - ustawiam WB czy nie. Wszystko w RAW-ach robie.
Jak robisz w RAWach to się bardzo nie przejmuj balansem bieli.
Co do lampy, chyba będzie działać w manualu, ale nie jestem specem od lamp to się mogę mylić. Pożycz lampę dzień wcześniej i potrenuj. Potem w dniu ślubu przyjdź trochę wcześniej (a może dzień wcześniej) i zobacz jak tam trzeba poustawiać, zresztą masz podgląd to szybko będziesz mógł skorygować.
shaddixx
14-04-2008, 10:55
ja robiłem EX ale nie tym modelem. Są dwie szkoły. Jedna to jedziesz na automatyce lampy. Druga to lampa na manual na 1/2, 1/1 i korygujesz przesłoną.
no właśnie - nie wiem teraz na jakim forum pytac - Canon czy Nikon :) Zobaczymy jak wyjdzie - zasadnicza tą lampą bawiłem się moze kilkanaście minut - więc będzie to solidny debiut :D. Czyli korpus na manual i lampa tez ? Czy w body lecieć na preselekcji i lampa korygowac... Bo sie pogubiłem... :)
Całość na manual. Robiłem foty takim szkłem z D50 i wychodziło super.
i lampe i korpus na manualu - ile ja tam czasu stracę na ustawianie ?!
a gdybym leciał na 1/60 i reszte robił przysłona i automatyka lampy...
Na razie tak sobie gdybam, bo nie mam jeszcze lampy w łapie.. :)
Przysłona na 2.8, czas na 1/125. Reszta lampą.
z czasem się zgodze, ale bym bardziej przymknął... do 6.3 powiedzmy.. I wtedy lampa ?
no przeciez nie trzasne całej uroczystości na 2.8 - tak sobie pomyslałem zeby bardziej przymykac - do 6.3 maxymalnie... Zreszta pewnie i tak wszystko się okaże na miejscu...
z czasem się zgodze, ale bym bardziej przymknął... do 6.3 powiedzmy.. I wtedy lampa ?
Ja bym łapał światełko, wiec na pewno nie 6.3...
no przeciez nie trzasne całej uroczystości na 2.8
No pewnie, że nie. Ja jak trzaskałem 35/2 to schodziłem poniżej f2.8...
:D
to moze z czas troche dłuższy by wyłapac zastanego trochę? Ale z drugiej strony tez nie chce lecieć na 2.8 bo na moim szkle moga sie zrobić "nie tak ostre jakbym chciał" :) To jak radzicie - może czas dłuższy, przysłona pomiędzy 4 a 5.6; 6.3 i resztę dopalac lampa.. (gdyby było jeszcze za ciemno)?
Czy fotki mają być do albumu czy do oglądania na kompie w 100% powiększeniu?
docelowo album - ale pewnie nie większe niz 13x18cm.
Raczej zwykłe pamiątkowe zdjęcia - na uroczystości nie będzie zawodowego fotografa. Ja robie to zasadniczo "po koleżensku" - i nie chcę dać przysłowiowego ciała :)
Ponieważ używam głównie szkieł f/2.8 z reguły jadę na 2.8. Co do lampy i dokłądnych ustawień, to nikt nie dobierze ich za Ciebie, bo to zależy od wielkości kościoła / światła zastanego / kościelnego itp.
wiem ze nie dobierze (będe robił tylko w USC) - chodziło mi natomiast o plan. Łapac duzo swiatła zastanego, przysłona w granicach 4 (od 2.8 do 4 lub 5.6) i reszte dopalac lampą? Czy to ma sens. Reszta i tak pewnie sie pogmatwa na miejscu jak zobacze warunki i światło.. :)
Łapać jak najwięcej światła zastanego. IMHO im mniej światła błyskowego tym ładniejsze fotki. 1/125 jest z reguły bezpieczna, ale ślub jest dość statyczny (chyba, że któreś z młodych ucieka sprzed ołtarza :mrgreen:), więc 1/60 też nie boli.
hehe-panna młoda juz po raz drugie staje...mam nadzieję, ze nie zwieje. W takim razie robie tak jak radzicie i lampa na automacie... ?
Nie znam tej lampy, więc ciężko wypowiadać mi się o jej trybach automatycznych. Ja korzystam z SB-600 i z reguły odchylam palnik, daję odbłyśnik i jadę na manualu.
Ja bym ustawił jakieś 1/60 i, jak przedmówcy, łapał zastane, może nie 2.8, ale jakieś 4...
Wcześniej ktoś napisał, że w USC jest sporo światała - zgadza się - tam jest zazwyczaj sporo okien, więcej niż w kościołach, dlatego można może się pokusić o ISO400 i próbę pykania bez lampy - jeśli są warunki, jak nie, to doświetlić tylko lampą, odbić od którejś ściany w pokoju...
Poza tym walnij parę fotek siostrze/bratu/dziewczynie/ojcu/matce z lampą w jakimś większym pomieszczeniu i sprawdź jak wychodzi. :)
otóz to - stąd to pytanie - bo nie mam dostępu do nikonowskiej lampy niestety. Mam nadzieję, że 580EX jakos bedzie współpracowac z D80.. :) Wrzucę foty jak zrobie i sie wypowiecie.. :)
------------------------
a jak się zdecyduje na focenie z lampą to na jakim ISO - zejśc na 100 ?
Nie wiem jak tam będzie jasno, ale ISO400 często pozwala na znaczne ograniczenie udziału lampy przy akceptowalnym poziomie szumów.
Nie wiem jak tam będzie jasno, ale ISO400 często pozwala na znaczne ograniczenie udziału lampy przy akceptowalnym poziomie szumów.
Zgadza się. Ja bym nawet zaryzykował i wszedł w ISO800 jeśli rzeczywiście będzie ciemno. Ale nie wiedząc jak tam będzie ciężko coś mówić. Jak się czujesz nie pewnie wpadnij dzień wcześniej i po testuj.
więc zasadniczo sprowadza sie do tego by jak najmniej lampy uzywac...? Skoro takie ISO sugerujecie i czasy... :)
Widziałem śluby z lampą prosto w oczy, ale dla mnie najładniejsze zdjęcia wychodzą wtedy kiedy udział światła błyskowego ograniczy się do minimum.
Zbigniew
14-04-2008, 12:49
Czasy gwarantujące zrobienie ostrego zdjęcia (minimum 1/(ogniskowa*1,5)), ISO jak najniższe. No i najważniejsze - NEF !
Skoro takie ISO sugerujecie i czasy... :)
Bo to wszystko zależy od pomieszczenia. Jeśli w USC będzie na tyle jasno, że będziesz łapał wystarczająco dużo światła na ISO100 to oczywiście ISO100. Ale gdy już f2.8 i 1/100 będzie łapać za mało światła (a z lampą nie można przesadzać też) to podnosisz ISO... ja mówię tylko że śmiało można jechać nawet na ISO800. A jakie użyjesz to sam się dowiesz na miejscu.
Dzięki panowie za wszelkie odpowiedzi. Pokombinuje i moze coś z tego wyjdzie... Jak zdąze się z ta cholerna instrukcją do lampy zapoznac.. :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.