PDA

Zobacz pełną wersję : f4, f100 czy może minimalistyczne fe2



ulv
11-04-2008, 14:36
Tak się zastanawiam nad analogiem. Mam ochotę od czasu do czasu poszaleć z materiałem bw, trochę slajdów porobić. Nie wiem tylko na co się zdecydować. Za ~800 pln mogę mieć w przyzwoitym stanie f4 za trochę mniej f100, ale tu stan pudełkowy wręcz.
Może jednak lepiej zainwestować mniej i dokupić srebrne fe2 do moich aisów ;-)
Wiem, że na pytanie czy warto dla kilku rolek materiału rocznie inwestować tyle kasy muszę znaleźć odpowiedź sam. Z drugiej strony zakup F4 to nabycie aparatu ponadczasowego, toż to prawdziwy klasyk reporterki.
Zapewne parę osób stało przed podobnym dylematem i ciekaw jestem na co się zdecydowali.

Pozdrawiam
Ulv

p.s.
Z drugiej strony kuszą też dalmierzowe aparaciki, ale ich ceny nie są tak zachęcające, szczególnie gdy nie ma się do nich optyki...

axer
11-04-2008, 14:44
Patrząc na Twoją stopkę to poleciłbym F801s albo F90x. Będą z nimi współpracować wszystkie Twoje szkiełka (może z wyjątkiem S28/1.8 jeśli nie ma pierścienia przysłony). Starsze, pancerne, tanie jak barszcz. Resztę przeznaczysz na materiały, a w razie rozczarowań sprzedasz bez straty.
Z drugiej strony F100 jest genialną puszką, z którą współpracuje wszystko prócz nonAI. Wspaniale wykonana, wielki wizjer, nie do zdarcia. A i cenę trafiłeś wspaniałą.
Podsumowanie: jeśli chcesz brnąć w analoga - F100. Do testów - F90(x)/F801s.

gALL
11-04-2008, 14:48
Jak chcesz male i lekkie (powiedzmy) to FE2, do tego 45/2.8 nalesnik i prawie miesci sie w kieszeni.
Jak chcesz naprawde male i lekkie to ... Pentax ME Super i nalesnik.

sławoj
11-04-2008, 15:01
Powiem tak:
Miałem F4 i sprzedałem, a za to kupiłem F80 + 28-80/3,3-5,6 G.

Dlaczego?
Bo postawiłem na uniwersalność.
Chcę mieć aparat:
- mały i lekki - aby go nosić ze sobą zawsze w plecaku
- tani - jak się popsuje to kupię drugi, a ten wyrzucę

Dla mnie najważniejsza jest możliwość zrobienia zdjęcia w danej chwili (może to być nawet ZENIT),
a jakość? No cóż, od tego jest średniformat.

Rycerz
11-04-2008, 15:06
z tych trzech wymienionych miałem i uzywałem F4...potężny i ciężki na dodatek kiepsko mi sie nimpracowało bo trzeba miec długie palce....osobiscie nie podobało mi sie drabinka skali swiatłomierza w wizjerze...za to szybko przeżucilem sie na F90x...ostatnio widziałem za 560zL w idealnym stanie...tez nie mały ale super sie nim pracuje!!

Rycerz
11-04-2008, 15:17
kupuj F100...pozostałe dwa doprowadza cie do furii ;) zero szybkosci...

sławoj
11-04-2008, 15:30
Zobacz sam:

Nikon F80 w bardzo dobrym stanie kosztuje około 250-300,-zł.
Czyli wychodzi z tego:
F90X = 2 x F80
F100 = 3 x F80
F801s = F80
F601 = 1/2 x F80

Czy nie lepiej różnicę w cenie przeznaczyć na odbitki, na dobrej jakości papierze?

ulv
11-04-2008, 15:31
Że FE2 nie jest demonem szybkości to rozumiem ;-), ale F4 jest mułowaty? Nie miałem z nim do czynienia dlatego się dopytuje... F100 się bawiłem i podobał mi się.

Pozdrawiam
Ulv

sławoj
11-04-2008, 15:34
Jak już to F100.
W internecie są opinie, że Nikon F100 to najlepsza lustrzanka systemowa na świecie - "typu 135"
(po niej jest Minolta Dynax 7).

ulv
11-04-2008, 15:37
Noszę ze sobą D2h (czasem razem z 80-200) więc się przyzwyczaiłem, ale gdybym miał do niego dorzucić drugą taką cegłę to chyba bym się skłaniał do lżejszego korpusu ;-)

markB
11-04-2008, 15:40
Jak porównasz ze współczesnymi puszkami to AF w F4 faktycznie sprawia wrażenie wolnego. F4 jest potężny i ciężki dla osób z małymi dłońmi, ale w moich całkiem fajnie leżał, nawet z gripem. To był bardzo dobry aparat, aczkolwiek trzeba by się znowu przestawić na gałkowanie czasami i kręcenie przysłoną. Z tego co wymieniasz wziąłbym jednak F100: bardziej zaawansowany od F4, mniejszy, a i AF lepiej i szybciej działa. Tym bardziej jeśli stan jak z pudełka.

dejnekas
11-04-2008, 19:40
Czesc,
to mój pierwszy post i chciałbym się serdecznie przywitać. Polecam F4! Mam od kilku lat i nie zamieniłbym na nic. Z jednej jednak strony zwróć uwagę na to, że wygodny jest tylko w przypadku duzych dłoni. Ma bardzo duży grip i osobom z małymi dłońmi na pewno nie będzie się pracowało komfortowo.

Pozdrawiam,
dejnekas

ulv
12-04-2008, 10:10
Witaj dejnekas :-)
W sumie zaczynam się skłaniać ku F100. Podobna guzikologia do D2h, niezły moduł AF, pomiaru ekspozycji i rozsądne rozmiary aparatu mnie przekonują ;-)

slaw74
13-04-2008, 13:51
Masz dobry, szybki, ciezki, pancerny, z dobrum wizjerem korpus cyfrowy (oczywiscie mam na mysli "dwojke") po co Ci dubel analogowy...?
Dla AFa...??? eeee do dzwigania....? I owszem.

Ja na Twym miejscu zdecydowalbym sie na FE2, zreszta nie musze sie tak decydowac bo tak juz mam.
Do cyfry czesto nosze w towarzystwie niesmiertelnego klasyka FM2.

Zreszta pisales ze masz troche AIsow, wiec i tak z F100 szybkoscia nie zgrzeszysz. Za to moim zdaniem w duecie D2h swietnie spisze sie FE2 plus Trix.... duze, nowoczesne i ciezkie kontra male, klasyczne i zgrabne a jakoscia wizjera nie odstajace.

Maciej
13-04-2008, 14:16
a jakość? No cóż, od tego jest średniformat. Oj, sławoj. Ty jak napiszesz coś... W takim razie po co produkować Leici, Contaxy itp. Każdy powinien mieć średni format.

Można mieć i mały aparat 35mm i bardzo dobrą jakość.

sławoj
13-04-2008, 15:11
Witaj Maciej.
Ja tam ostatnio sprawiłem sobie F80 (potrzebowałem zawsze mieć coś przy sobie).
Natomiast uwaga; Nikon F4 wcale nie jest nieśmiertelny - ja tam zajechałem dwa takowe. Jeden padł po roku używania (popsuł się mechanizm domykania przysłony, o czym pisałem na forum "korexu"). Dlatego teraz jeśli cokolwiek kupuję to ma być to w miarę tanie, żeby nie było szkoda wyrzucić jak się popsuje. Przecież nic nie jest wieczne.

ulv
14-04-2008, 13:21
Masz dobry, szybki, ciezki, pancerny, z dobrum wizjerem korpus cyfrowy (oczywiscie mam na mysli "dwojke") po co Ci dubel analogowy...?
Dla AFa...??? eeee do dzwigania....? I owszem.

Ja na Twym miejscu zdecydowalbym sie na FE2, zreszta nie musze sie tak decydowac bo tak juz mam.
Do cyfry czesto nosze w towarzystwie niesmiertelnego klasyka FM2.

Zreszta pisales ze masz troche AIsow, wiec i tak z F100 szybkoscia nie zgrzeszysz. Za to moim zdaniem w duecie D2h swietnie spisze sie FE2 plus Trix.... duze, nowoczesne i ciezkie kontra male, klasyczne i zgrabne a jakoscia wizjera nie odstajace.

Po przeczytaniu Twojego postu zadałem sobie kilka pytań.
1. Ile razy zdarzy się tak, że będę miał ze sobą tylko analog?
2. Jaki materiał światłoczuły będę miał załadowany w analogu?
3. Czy wolę jedno szkło więcej w plecaku czy drugi kilowy korpus?
4. Czy manualne ostrzenie jest czymś co mnie odstrasza?
5. Czy poradzę sobie bez matrycowego?

Moje odpowiedzi wyglądały tak:
1. Pewnie nigdy, analog będzie uzupełnieniem
2. W 90% przypadków bw (chcę znów robić zimny proces samemu ;-)), pozostałe 10% może slajd w czasie wakacji
3. Wolę jedną stałkę więcej, akurat będzie to te 500 gram różnicy międzykorpusowej
4. Ostrzę manualnie czasem w D2h, lata ostrzyłem tak w Yashice, a wcześniej Zenicie i Zorce, więc nie ma się czego bać
5. W 50% procentach przypadków robię i tak na cw ;-)

Odpowiedź więc się sama narzuca: FE2 ;-)

Pozdrawiam i dzięki za sugestie
Ulv

gALL
14-04-2008, 13:25
FE2 - genialny wybor.

Mam takowego zawsze z rolka HP5+ pod reka do tego nawet rozklekotana AF 50/1.8 i mozna szalec, choc lepiej manualnie ostrzy sie MF 55/3.5

slaw74
14-04-2008, 20:51
Po przeczytaniu Twojego postu zadałem sobie kilka pytań.
1. Ile razy zdarzy się tak, że będę miał ze sobą tylko analog?
2. Jaki materiał światłoczuły będę miał załadowany w analogu?
3. Czy wolę jedno szkło więcej w plecaku czy drugi kilowy korpus?
4. Czy manualne ostrzenie jest czymś co mnie odstrasza?
5. Czy poradzę sobie bez matrycowego?


Moje odpowiedzi na Twe pytania wygladaja mniej wiecej podobnie.

1. Nigdy, nawet jesli mi nie chce sie dzwigac ciezkiego cyfraka to zona zabiera jego mniejsza wersje. I tak wychodzi na to ze analog zawsze towarzyszy cyfrze. Poprostu dwa inne media. Jedno drugiego nie zastapi.
2. Ja, zawsze B/W bo po co kolor skoro jest juz w cyfrze. A uwazam mimo wszystko prawdziwe cz/b za nie zastapione. Sam prowadze proces od poczatku do konca.
3. Na szczescie prawie wszystkie moje szkla maja pierscienie przyslon i nie sa DX (jeden wyjatek), dzieki temu wysmienicie spisuja sie z cyfra i analogiem. A nawet lepiej, bo takie 18mm to z analogiem dopiero skrzydla rozwija.
4. Tak jak u Ciebie.
5. Podobnie CW.

Dlatego mam niesmiertelnego. hihihihi ktos wspominal ze jeden taki "niesmiertelny" szybko mu padl.... jeden moj ma lat 27 (FM) a drugi (FM2) 25 i oba swietnie dzialaja.