PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon F80, wbudowana lampa, a czerwone oczy



jaskulki
11-04-2008, 13:57
Witam zacnych Forumowiczów. Sprawa jest następująca. Znajomi jutro mają zjazd rodzinny i prosili o parę fotek. I nie byłoby w tym nic "strasznego", gdyby nie fakt, że poszła mi lampa sb28 (eprom, naprawa prawie tyle co lampa ;))no i mam tylko do dyspozycji wbudowaną. Nie mam za wielkiego doświadczenia z robieniem zdjęć z lampą wbudowaną i obawiam się efektu czerwonych oczu. Szkła jakimi dysponuje to nikkor 50 1,8 i tamron 17-35 2.8-4. Czy jest jakiś sposób na zminimalizowania ryzyka wystąpienia tego efektu?
Za wszelkie rady z góry dzięki!

vASQ
11-04-2008, 14:09
Tak jest jeden sposob, powiedz rodzince by zamkneli oczy ;) Tylko retusz po wykonaniu zdjec...

markB
11-04-2008, 15:44
1. Zostaw dużo zapalonego światła w pokoju.
2. Jak nie da rady to retusz.

galu44
11-04-2008, 16:15
retusz zdjęć analogowych? jak to się robi, wytłumaczcie....

KGB
11-04-2008, 16:33
są dwie szkoły, albo skan negatywu i retusz na kompie, albo na odbitkach można zamalować :)

markB
11-04-2008, 16:37
Trzeba zeskanować negatyw. A jak nie ma skanera to w dawnych czasach były specjalne kredki czy pisaki do retuszu zdjęć.
Najłatwiej jednak zostawić dużo światła w pomieszczeniu i poprosić dzieciaki (bo u nich najłatwiej o czerwone oczy), żeby nie patrzyły prosto w obiektyw. W miarę możliwości najważniejsze zdjęcia (np. grupa) robić na powietrzu bez lampy.

psw
11-04-2008, 16:37
retusz zdjęć analogowych? jak to się robi, wytłumaczcie....
A masz gdzieś jeszcze możliwość zrobienia barwnej odbitki bez skanowania negatywu? Będziesz sam robił?
Jak poskanujesz to wtedy możesz wszystko zrobić. Zlikwidować czerwone oczy też.
No chyba, że ze ślubu kolega będzie robił zdjęcia czarno-białe, ale wtedy efekt czerwonych oczu nie jest widoczny.

markB
11-04-2008, 16:42
Aha, jeszcze jedna możliwość redukcji re: załóż jakiś dyfuzor na tą lampkę, nie musi być kupny. Gdzieś tu latały wątki o dyfuzorach na wbudowane lampki.

jarecky
11-04-2008, 16:46
Zamalowane źrenice na negatywie dadzą źrenice koloru podchodzącego pod biel (jak sądzę) a już na pewno jaśniejsze niż te oryginalne - czerwone. Taka refleksja na temat jak bardzo fotografia cyfrowa upraszcza niektóre sprawy.

psw
11-04-2008, 17:05
Aha, jeszcze jedna możliwość redukcji re: załóż jakiś dyfuzor na tą lampkęNo tak, ale ta lampka ma liczbę zdaje się 12. Do tego jeszcze dyfuzor? Chyba, że kolega założy jakiś wysoko czuły film.

markB
11-04-2008, 17:12
A jednak Lumiquest takie coś sprzedaje: http://www.lumiquest.com/new.htm
Trzeba będzie zwiększyć siłę błysku. To się mało nadaje (jak zresztą i sama wbudowana lampka) do focenia dużych grup osób.

jaskulki
11-04-2008, 17:37
serdeczne dzieki za wszelkie podpowiedzi! najbardziej podoba mi sie propozycja "zamykanie oczu na zawolanie", dobre dobre! dzwonilem do kumpla, ktory ma jakas stara lapmke wspolpracujaca z nikonami. wieczorem pojade obejrzec, moze cos sie z niej da wykrzecac.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH

galu44
11-04-2008, 21:45
A masz gdzieś jeszcze możliwość zrobienia barwnej odbitki bez skanowania negatywu? Będziesz sam robił?
widoczny.

to dlaczego te laby nadal tak śmierdzą jak 15 lat temu, hę? oczywiście sam nie robię, już na pewno nie kolorowe...

PiotrB
11-04-2008, 22:01
oczywiście najlepszym* rozwiazaniem jest podpięcie zewnetrznej lampy i odbijanie błysku os sufitu ścian idt. itp. Ja O ile nie mam zbyt dobrego śiatła to takie zdjęcia załatwiam następyjąca maks. otwór(najmniejsza liczba f) z casami "zręki" zchodzę do 1\15s( o ile potrzeba mam niestety ciemniejszy obiektyw) i nie są poruszone pod warunkiem że synchro z lampą na drugą lamelkę . a i staram się nie wali wbudowaną lampą prosto w oczy! i najlepiej spisuje sier fuji proh naświetlany na iso 320

wlopis
12-04-2008, 13:07
W tym korpusie jest funkcja redukcji efektu czerwonych oczu, podnosisz lampę, lewym kciukiem przytrzymujesz przycisk ze znaczekiem błyskawicy, a prawym kręcisz głównym pokrętłem sterującym do momentu aż na wyświetlaczu pokaże się oko i to wszystko. Oczywiście jak fotografowane osoby będa ruchliwe to może nie otrzymasz zadawalającego wyniku.

matidz
12-04-2008, 13:50
W tym korpusie jest funkcja redukcji efektu czerwonych oczu, podnosisz lampę, lewym kciukiem przytrzymujesz przycisk ze znaczekiem błyskawicy, a prawym kręcisz głównym pokrętłem sterującym do momentu aż na wyświetlaczu pokaże się oko i to wszystko. Oczywiście jak fotografowane osoby będa ruchliwe to może nie otrzymasz zadawalającego wyniku.

Ta funkcja za duzo nie daje, poza tym bardzo wkurza: w F80 dziala ona na zasadzie ze po nacisnieciu spustu najpierw wlacza sie AF asist na 2s a dopiero pozniej otwiera sie migawka(lepiej poswiecic wczesniej mocna latarka po oczach ;) ), zawsze mozesz robic zdjecia w B&W(np film XP2 do C41) to nie bedzie az tak widac czerwonych oczu :)

Poza tym przypominam ze czym blizej obiektywu masz fotografowane osoby tym mniejsza szansa wystapienia czerwonych oczu.

A co do dyfuzora to troche pomaga kalka techniczna zalozona na wbudowana lampe i wyglada nawet dosyc estetycznie :) a jak nie zalezy na wygladzie to zawsze moze byc np bialy kubeczek po jogurcie :) a jak chcesz odbic od sufitu to pobaw sie folia aluminowa owinieta wokol lampy :)

wlopis
12-04-2008, 15:24
można w ogóle nie używać lampy wbudowanej i zewnętrznej, wówczas z pewnością nie będzie króliczych oczu

mpwt
12-04-2008, 15:35
to dlaczego te laby nadal tak śmierdzą jak 15 lat temu, hę? oczywiście sam nie robię, już na pewno nie kolorowe...

Od chemii niezbędnej do wywołania filmu? Czy się chce czy nie, ale 99% labów robi odbitki ze skanów...

wlopis
12-04-2008, 15:39
jaskulki, Nikon- Podręcznik obsługi str. 80-81, stosowałem z dobrym skutkiem

cyt. lampka do redukcji efektu czerwonych oczu zapala się na około 1 s przed błyskiem, aby zmniejszyć na zdjęciach efekt czerwonych oczu u ludzi lub zwierząt.

poprostu wówczas zmniejsza się żrenica ( tak jak przysłona ) :)

KS
13-04-2008, 11:46
Zgadzam się - też proponuję Pro 400H @ 320 ewentualnie Pro 800Z @ 640 + wbudowana lampka do redukcji czerwonych oczu.

Innego wyjścia tymczasowego przy ograniczonym budżecie nie widzę.

galu44
13-04-2008, 13:45
można też sobie latarkę podczepić do aparatu, celem zmniejszania źrenic. ale odległości osi palnika lampy od osi obiektywy nic nie poprawi niestety.....

KS
13-04-2008, 15:56
Mówimy o minimalizacji, nie o całkowitym usunięciu efektu.

Włączy na imprezie światło, załaduje Pro800Z i będzie lekko doświetlał lampą, nie walił ile fabryka dała. To + lampka wbudowana do red. efektu czerwonych oczu powinno zminimalizować ten efekt. A może przy dobrym oświetleniu nie będzie musiał lampy użyć.

PiotrB
13-04-2008, 20:53
Aby zredukowac efekt czerwonych oczu tak jak pisałem ekspzycję tak dobrac by lampa musiała jak naj mniej doświetlc a kolega opiekun już wymienił moje preferencje jeżeli chodzi o materiał.! udanych zdjęc!!