Zobacz pełną wersję : Rysy na zdjęciach - proszę o pomoc!
Witam,
mam problem tak jak w temacie. Na niektorych zdjeciach widze "piekna" ryse przez cala szerokosc kadru. Mialem kiedys Dynaxa 7 i myslalem ze to wina aparatu. Po przesiadce na F80 zdarza mi sie niestety to samo. Czy ktos moze mi powiedziec kto lub co jest winien tej sytuacji???
Czy filmy ktorych uzywam maja jakies paprochy, czy aparat ma jakis defekt (watpie, bo gdyby tak bylo, to mialbym to na wszystkich kliszach), czy moze gosc z labu nie bardzo sie przyklada do swojej pracy?
Szlag mnie trafia, kiedy odbieram zdjecia, bo praktycznie sa do wyrzucenia.
Czy da sie nad tym jakos zapanowac, czy jedynym rozwiazaniem jest przejscie na cyfre.
Uzywam Fuji Superia Extra 400 i Superia 100.
Prosze o pomoc, bo kompletnie nie wiem co mam z tym zrobic.
Dzieki z gory za wszelkie sugestie.
Jak dokładnie wyglądają te rysy?
Skoro wykluczyłeś aparat, to zmień miejsce w którym wywołujesz negatywy. Najprawdopodobniej to oni robią Ci tę niedźwiedzią przysługę.
Rysa ciagnie sie od lewej strony kadru do prawej przez cala szerokosc. Tak jakby w puszce wystawal kawalek ostrego elementu, szorujac po emulsji podczas przewijania. To jednak raczej wykluczam, bo mialbym to na wszystkich zdjeciach. Mozliwe, zeby filmy mialy jakis feler?
Swoja droga zmienie lab.
A propos, wiesz moze jak wyciagaja filmy z kasetki?
Zmień zmień, to mi wygląda na ichnią grawerkę.
Dlaczego chcesz wyciągać film z kasetki? Ja robię to otwieraczem do piwa - z kasetki nic nie zostaje, film ląduje w koreksie. Tobie jak mniemam chodzi o wyjęcie samej końcówki - są do tego specjalne wyciągarki. Prościej podejść do jakiegokolwiek labu i poprosić o wyjęcie ogonka.
Czasem niestety i mi się to zdarzało. Czasem warto przedmuchać komorę filmu. Jeśli problem będzie się ciągle pojawiał to wtedy zaczął bym podejrzewać body. Póki problem z jednym filmem to niestety... taki urok.
Pytanie dotyczylo sposobu wyciagania filmu w labie w celu wywolania. Czy wyciagaja film przy zamknietej kasetce (szorujac tym samym filmem w szczelinie - tym samym wzrasta ryzyko porysowania) czy moze demoluja kasetke i dostaja sie do filmu bez powyzszej ingerencji?
A oto też nie pytałeś?
czy aparat ma jakis defekt (watpie, bo gdyby tak bylo, to mialbym to na wszystkich kliszach)?.
Tez, tez.
Komora wydaje sie czysta, ale moze sie tylko wydaje...
Wystarczy małe ziarenko piasku, które mogło być między ścianką a filmem. I które zapewne wypadło (jeśli było) przy wyjmowaniu filmu. Jak mówię, tak się może czasem zdarzyć.
Wyciągają przez szczelinę, dlatego ważne jest, by kasetki przechowywać w szczelnych pudełeczkach, bo jedno ziarenko piasku może zrobić wielką rysę.
Dzieki za porady i informacje. Zobaczymy jak bedzie przy nastepnej kliszy.
Pozdrawiam :-)
nie patrz na zdjęcia, tylko na cały film. jeżeli masz rysy na niektórych filmach a na niektórych nie (ale po całości) to 80% wina labu.
(ja kiedyś slajdzik z Litwy oddałem do takiego taniego.... kurde........!!!!!! :evil: ...... zauwazyłem to na tle pieknego niebieskiego nieba, ale potem sie okazało ze leci pieknie przez wszystkie gimnazja w których uczył mickiewicz, wozy straży pozarnej, skanseny......)
oddali mi w ramach satysfakcji jakiegoś kodaka..... a zdjecia się pytam gdzie?? przeciez to pusty film! warty ze 30zł....
To jest wina maszyny w laboratorium, która wciąga negatyw.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.