Zobacz pełną wersję : Foto ślubna - ciemna, przepastna sala, brak sufitu...
No właśnie - na jednym z ostatnich wesel spotkałam się z takim właśnie problemem.
Wiadomo - zdjęcia z zabawy weselnej raczej nie powstają w warunkach oświetleniowo łatwych. Ale czasem bywa tak trudno, że naprawdę ciężko jest coś poradzić. Robiłam niedawno sesję na sali (typowa "bura" remiza) gdzie nie dość, że oświetlenie sztuczne - czyli żółte ze swej natury - było jeszcze żółto-dosycone ślicznymi miodowymi kloszami... Do tego sufitu do odbijania światła z lampy brak - całkiem zasłonięty, zasnuty pasami kolorowych tkanin - no i sala - taka bura - ciemna... A więc problemy z ładnym, plastycznym (a przynajmniej poprawnym) doświetleniem, problem z ciemnym 2 planem, problem z WB. :-?
Czym fotografowałam: D80, SB800, T 17-55, + czasem S 10-20 - jako że staram się unikać raczej b. wysokich czułości - a tutaj jednak by się trochę takich przydało - robienie na 1600 czy choćby 1000 odpada (a może w tej mojej niechęci do wysokich ISO tkwi błąd? może jednak czasem lepiej jest przeboleć te szumy, ziarno i spadek jakości koloru?) najczęściej stosowana przezemnie czułość to 500ISO (tort 800-1000 - bez lampy ofkors). Czasy - maksymalnie długie - na tyle aby nie poruszyć (za bardzo) - no chyba, że taki efekt był akurat założeniem ujęcia - czyli 1/40-1/50 (czasem ryzykowałam na 1/30 - gdy tańczono mniej energicznie - ale wówczas łapanie ostrej klatki stawało się loterią...)
Jak radzicie sobie w podobnych sytuacjach? Sprzętowo i "ustawienowo"? macie jakieś swoje sprawdzone "chłyty" na takie bolączki?
pozostaje sztuczny "sufit" czyli dyfuzor, najlepiej dość duży, pierwszy plan przynajmniej będzie bez problemów z wb.
Jeśli drugi plan wychodzi w jakimś mało ciekawym kolorze skracam czas żeby go wyciąć, czasami lepiej jak z tyłu jest czarno.
właśnie ten kolor drugiego planu - przy poprawnym pierwszym planie - jeśli już jako tako wyjdzie z krainy cienia - żółć totalna ych...
ano są jeszcze filtry na lampę równoważące wb pierwszego i drugiego planu, nie używałem ale chyba trudno dobrać idealny.
nie rozumiem Twojego problemu, z SB800 to nawet w ciemnym grobowcu wyjdą zdjęcia :)
moim zdaniem jeżeli ktoś robi przyjęcie na sali remizowej to nie spodziewa się efektów zdjęciowych jak z restauracji z idealnym oświetleniem.
jeżeli ktoś robi przyjęcie na sali remizowej to nie spodziewa się efektów zdjęciowych jak z restauracji z idealnym oświetleniem.
czemu nie ? nie ważne komu i gdzie sie robi zdjęcia, należy dążyć do ideału.
A co będzie jeśli trafisz na super bogatego i wymagającego klienta - wesele w pięknej stylowej restauracji z cudownie wymieszanymi światłami, gdzie tło po błysku idzie w zielony a bez lampy nie da rady?
nie rozumiem Twojego problemu, z SB800 to nawet w ciemnym grobowcu wyjdą zdjęcia
ale można je zrobić na kilka sposobów i każdy z innym efektem
segal - chciałem w końcu coś takiego przeczytać na forum. Chociaż i remizy miejwają 'dobre' sufity
nie rozumiem Twojego problemu, z SB800 to nawet w ciemnym grobowcu wyjdą zdjęcia :)
moim zdaniem jeżeli ktoś robi przyjęcie na sali remizowej to nie spodziewa się efektów zdjęciowych jak z restauracji z idealnym oświetleniem.
Wyjdą - jeśli fotografujesz pusty grobowiec. :mrgreen:
Jeśli jednak masz również ująć jakieś postaci znajdujące się stosunkowo blisko od Twojego obiektywu - i nie "przejarać" ich usiłując doświetlić całość planu - to może być pewien problem. ;) Owszem - wydłużenie czasu i podniesienie czułości jest rozwiązaniem tego problemu - jednak tylko do pewnego momentu - po przekroczeniu pewnej zdroworozsądkowej bariery będziesz miał zaszumione, zaziarnione (ISO) lub nieostre, poruszone (jeśli przegniesz z czasem) zdjęcia.
puchbeary
06-04-2008, 21:18
Niestety nie ma idealnego rozwiązania. Ja wczoraj poległem nie dość że z kolorem to i naświetleniem. Co gorsza w restauracji. Chciałem maksymalnie zejść z ISO bo szum z D80 doprowadza mnie do łez - D50 miał go MZ zupełnie inny - bardziej akceptowalny. Sufit na wysokości 5 metrów - żółty, ściany żółte i do tego 4 żyrandole z punktami świetlnymi - żarówki - chyba najsłabsze jakie są produkowane a co za tym idzie - żółte. Do tego doszła jedna lampa kamerzysty - żarnik 1000W skierowany gdzieś w ścianę i ... dupa. Mydelniczka na Sb800 i walenie na wprost - odbijanie nie wchodziło w grę. Teraz będę siedział i wyciągał co się da :( . Przynajmniej ISO miałem niskie to może coś z cienia wyciągnę.
Mam przy okazji pytanie - pracuje ktoś z tym nowym wynalazkiem z Allegro LITEDOME - podróbą dyfuzora Fonga? Jak to się sprawdza ? Cena na jest już bardzo przystępna w stosunku do oryginału bo widziałem za 90 złotych. ? Daje to coś?
Mam przy okazji pytanie - pracuje ktoś z tym nowym wynalazkiem z Allegro LITEDOME - podróbą dyfuzora Fonga? Jak to się sprawdza ? Cena na jest już bardzo przystępna w stosunku do oryginału bo widziałem za 90 złotych. ? Daje to coś?
Miałem ostatnio okazje takie coś na chwile podpiąc do mojej SB-600...
Koleś zamowil sobie to ustrojstwo do lampy Canona, a przysłali mu omyłkowo do sb-600.
Niestety miałem bardzo mało czasu na testy, porównałem tylko wyniki tego wynalazku ze stofenem i zdjecia były praktycznie identyko. Nie wiem jak to sie zachowuje np. w wiekszych pomieszczeniach typu kościół, bo testowałem to w mniejszym, ale z wysokim sufitem....
Mam przy okazji pytanie - pracuje ktoś z tym nowym wynalazkiem z Allegro LITEDOME - podróbą dyfuzora Fonga? Jak to się sprawdza ? Cena na jest już bardzo przystępna w stosunku do oryginału bo widziałem za 90 złotych. ? Daje to coś?
Pierwsze słysze, ale gdzieś to widziałem. Wiem - w Łodzi, ktoś miał a ja głupi zastanawiałem się co to takiego. Jak tylko uda mi się spłacić długi to chyba zanabędę taki wynalazek. I ma wymienne filtry. Na pewno ciekawsze to od stofena, którego nienawidzę - to światło z niego jest takie... nie takie jak lubie, już biała kartka lepsza.
A co do żółtego światła 'zastanego' - kupiłem na allegro filtr - folię za 10zł, sprawdza się dobrze.
puchbeary
06-04-2008, 21:37
Jak rozliczę to wesele to chyba kupię. :( Szlag mnie trafia jak pomyślę o tym weselu wczoraj - kościół ciemny, sala ciemna, :evil: Grrrr...
Jak rozliczę to wesele to chyba kupię. :( Szlag mnie trafia jak pomyślę o tym weselu wczoraj - kościół ciemny, sala ciemna, :evil: Grrrr...
ale młodym i tak się spodoba ;)
Jacek B.
06-04-2008, 21:42
a czy ktos eksperymentował z filtrami na lampę sb? jeśli ogólnie jest wszędzie żółto to na lampę żółty filtr?
A co do żółtego światła 'zastanego' - kupiłem na allegro filtr - folię za 10zł, sprawdza się dobrze.
możesz rzucić link do tej folii?
Jak rozliczę to wesele to chyba kupię. Szlag mnie trafia jak pomyślę o tym weselu wczoraj - kościół ciemny, sala ciemna, Grrrr...
Witaj w klubie...(przynajmniej jeśli chodzi o salę - kościół był w miarę ok) długo przez ten koszmarek nie wstanę od komputera... :evil:
a czy ktos eksperymentował z filtrami na lampę sb? jeśli ogólnie jest wszędzie żółto to na lampę żółty filtr?
tak i balans bieli na żarówkę ;-)
możesz rzucić link do tej folii?
coś nie widze na allegro:(
szkoda noo... Gdybyś widział znowu - wrzuć na link Forum - pewnie nie jednemu sie przyda. ;)
jasne, sam chwyciłem linka z tą folia od kogoś z forum
chyba żeby kupić jeden większy arkusz (bo takie ponoć tylko sprzedają - gdzieś w Wawie) i podzielić się folią i kosztami z chętnymi z Forum???
chyba żeby kupić jeden większy arkusz (bo takie ponoć tylko sprzedają - gdzieś w Wawie) i podzielić się folią i kosztami z chętnymi z Forum???
Byłbym także chetny na tę folię (jakby co) :)
tak i balans bieli na żarówkę ;-)
coś nie widze na allegro:(
To daj do zakończonej. Nazwę ustrojstwa, jakieś słowa kluczowe. Można wyszukać :)
Pozdrawiam
jakby się nie udało znaleźć na jallegro (choć dobrze by było odrzebać tamtą aukcją jakoś - niewątpliwie ułatwiłoby to sprawę) - zaczniemy zbierać chętnych na zakup większego arkusza - na razie jesta nas sztuk 2. :)
nie znajdę w zakonczonych bo kupiłem to w grudniu ubiegłego roku
- zaczniemy zbierać chętnych na zakup większego arkusza - na razie jesta nas sztuk 2. :)
trzy :)
A w komplecie z SB-800 nie dostaliście takich folii?
Ok - niech to będzie post z listą wstępnie zainteresowanych - będę dodawać w miarę pojawiania się chętnych - myślę że tzrebaby uzbierać ok 10 osób (min - jak znajdzie się więcej - to już mniejszy problem ;) )
No więc mamy:
prz3mo
agape
wilus
A w komplecie z SB-800 nie dostaliście takich folii?
moja gdzieś wsiąkła - jak na złość - akurat ta "ciepła"...
A w komplecie z SB-800 nie dostaliście takich folii?
Ja i arturjb mamy SB-600 :) Autorka wątku SB-800.
A w komplecie z SB-800 nie dostaliście takich folii?
większość ma SB 600
ps. 17-55 spisuje się świetnie
pozdrawiam
.... ps. 17-55 spisuje się świetnie ....
No to się cieszę. Moje 24-70 też. :grin:
A odnośnie tego wątku. Nikon sprzedaje komplety filtrów (między innymi do światła żarowego i do światła jarzeniowego). Nazywa się to: SJ-1, ale niestety nie wiem gdzie to kupić i ile to kosztuje.
ooo - to tez by było ciekawe
TU (http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=341589813) jest folia, o to chodzi?
jacek.gold
06-04-2008, 22:50
Ciemno było??? A ja wczoraj byłem w zabytkowym małym kościółku gdzie pieknym polichromiom szkodzi błysk lampy wiec cały slub był bez lampy przy paru żarówkach. Na remizie było ciemno??? Eeeeeeeee...........
Ciemno było??? A ja wczoraj byłem w zabytkowym małym kościółku gdzie pieknym polichromiom szkodzi błysk lampy wiec cały slub był bez lampy przy paru żarówkach. Na remizie było ciemno??? Eeeeeeeee...........
No to chociaż pochwał się jak sobie poradziłeś.
Jako, że zaczynam chyba przygodę z foto ślubnym chętnie sie dowiem co nieco :)
ps. 17-55 spisuje się świetnie
No to się cieszę. Moje 24-70 też
co lepsze na śluby ?
pytam powaznie;)
Ciemno było??? A ja wczoraj byłem w zabytkowym małym kościółku gdzie pieknym polichromiom szkodzi błysk lampy (...)
powaznie, a w jaki sposob - moze ktos to wyjasnic - tak naukowo-technicznie?
Ciemno było??? A ja wczoraj byłem w zabytkowym małym kościółku gdzie pieknym polichromiom szkodzi błysk lampy wiec cały slub był bez lampy przy paru żarówkach. Na remizie było ciemno??? Eeeeeeeee...........
a gdzie robiłeś?
również jestem ciekawa Jacku - właśnie o takie "chłyty" (czyt - zdolności, kruczki i sztuczki o których mi się nie śniło nawet-bo pewnie za krótko żyję i fotografuję :-D) chodziło mi w pierwszym poscie. ;)
co lepsze na śluby ?
pytam powaznie;)
zależy do jakiej puszki...
do d3 napewno 24-70:)
do d200 raczej 17-55 chyba że masz coś szerokiego np 12-24 ale to już kwestia upodobań
jacek.gold
06-04-2008, 23:08
powaznie, a w jaki sposob - moze ktos to wyjasnic - tak naukowo-technicznie?
Spytaj Proboszcza o naukowe uzasadnienie a możesz poczekać przed kosciołem jak młodzi będą wychodzić :)
Byłem w Dębnie
iso 500 1/25 f4,2
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img381.imageshack.us/img381/2628/dsc1313kopiacj5.jpg)
iso 800 1/30 f3,5
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img245.imageshack.us/img245/3462/dsc1350kopiaed8.jpg)
iso 800 1/6 f4
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img245.imageshack.us/img245/9748/dsc1360kopiacw0.jpg)
ps: jak leci z puszki tylko zmniejszone
również jestem ciekawa Jacku - właśnie o takie "chłyty" (czyt - zdolności, kruczki i sztuczki o których mi się nie śniło nawet-bo pewnie za krótko żyję i fotografuję :-D) chodziło mi w pierwszym poscie. ;)
Ja proponuję byśmy w tym temacie rozmawiali właśnie o technikach fotografowania w kościołach, ciemnych salach balowych etc... :)
Może Ci bardziej doświadczeni zechcieliby podzielić się wiedzą ?
Aha, i fajnie by było, żeby to nie był kolejny wątek o szkłach do tego typu zdjęć, tylko O TECHNIKACH FOTOGRAFOWANIA w trudnych warunkach, uzywania dyfuzorów czy innych wynalazków itd...itd...
Jacek, a jakie to szkło, ze tak krótkich czasów uzywałes?
co lepsze na śluby ?
pytam powaznie;) ...
Wiesz. Ślubów, chrztów i pogrzebów zawodowo nie robię, co nie oznacza, że czasem ktoś znajomy mnie nie naciągnie na taka zabawę. Z D200 (DX) brałem na takie wypady 17-55 (które teraz podpina Wilus) i 50/1.4 (lubię światło zastane na takich imprezach). Po zmianie na D3 (FF) z konieczności zmieniło się to na 24-70 i 85/1.4. Przydatność obu zestawów szkieł jest podobna, ale sam D3 to już zupełnie inna liga. ISO3200 jest bezproblemowe, a w szczególnych warunkach można dojść nawet do ISO6400-ISO10000.To już trochę szumi i fotki trzeba mocniej poobrabiać, ale na papierze, po obróbce, jest w pełni akceptowalne. Początkowo trzeba tylko uważać na GO, bo przyzwyczajenia z DXa, na FF czasem bywają zgubne. :wink:
jacek.gold
06-04-2008, 23:12
Jacek, a jakie to szkło, ze tak krótkich czasów uzywałes?
Rozczaruje Cię :) 18-70 czyli kit
Rozczaruje Cię :) 18-70 czyli kit
No to są dwa wyjscia - albo masz chwyt terminatora, albo posiłkowałeś się statywem :)
jacek.gold
06-04-2008, 23:17
No to są dwa wyjscia - albo masz chwyt terminatora, albo posiłkowałeś się statywem :)
Widzisz tam miejsce na statyw? Jest tam baaardzo ciasno :)
Widzisz tam miejsce na statyw? Jest tam baaardzo ciasno :)
Czyli chwyt terminatora :)
Jacek-cudotwórca!!!! :shock:
albo konszacht z diabłem - albo z proboszczem i świetlikami ze strychu...
Ja proponuję byśmy w tym temacie rozmawiali właśnie o technikach fotografowania w kościołach, ciemnych salach balowych etc...
Może Ci bardziej doświadczeni zechcieliby podzielić się wiedzą ?
Aha, i fajnie by było, żeby to nie był kolejny wątek o szkłach do tego typu zdjęć, tylko O TECHNIKACH FOTOGRAFOWANIA w trudnych warunkach, uzywania dyfuzorów czy innych wynalazków itd...itd...
Jestem jak najbardziej za !
Jak jest ciemno i nie można (lub nie chcemy) błyskać, to trzeba założyć bardzo jasne tele, ustawić najwyższe akceptowalne ISO, przysłonę z zakresu 1.4-2.0 i odejść trochę dalej (później zawsze można trochę to jeszcze wykadrować). Wtedy GO ostrości jest już wystarczająco duża, a czasy w miarę sensowne. Jest kilka zalet takiej zabawy. Nie siedzi się na głowie głównym bohaterom uroczystości, zdjęcia są mniej pozowane, mniej jest głupich min, a i zniekształcenia prespektywy są mniejsze. Problemem jest to, że trzeba zupełnie inaczej myśleć o tym, gdzie stanąć, żeby nikt nie zasłaniał i dogadać się z kamerzystą, żeby w kadry nie właził, ale do tego można się przyzwyczaić. Oczywiście nie wszystkie momenty uroczystości da się tak zrobić, ale większość zdjęć jednak można. Przeciętny księżulek też jest zadowolony, bo nikt mu na ołtarz nie włazi i po oczach nie błyska. :wink:
Ja jeszcze może odniosę się do w.w. zamieszczonych zdjęć Jacka - tak może trochę na siebie-pocieszenie i usprawiedliwienie tej niemocy, tfu!
To nieco inne warunki w sumie są - inny charakter fotografowania - bliskość, względny spokój, wiele momentów z posągowo-statycznymi postaciami, można się skupić, przestać oddychać na moment - a czasem nawet jakieś miejsce na oparcie łokcia się znajdzie. A weź teraz zrób w podobny sposób zdjęcia z nadpobudliwymi ruchowo gośćmi (wolno im ;)) - gdzie nawet ta 1/30 przeważnie powoduje duże rozmycie sceny...
siakieś moje:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img217.imageshack.us/img217/575/72184290zx6.jpg)
To tak tylko-w kwestii moich przemyśleń. :)
GrzegorzPPP
07-04-2008, 16:52
jeżeli już jesteśmy przy weselu to co robicie z torbą? Macie ją cały czas przy sobie, czy jednak kładziecie ją gdzieś z boku, jak to drugie to nie boicie się że ktoś może buchnąć sprzęt? Różnych ludzi się spotyka stąd moje pytanie :)
troba zawsze lezy przy torbie kamerzyty, przy stoliku dla obsługi
szkoda noo... Gdybyś widział znowu - wrzuć na link Forum - pewnie niejednemu sie przyda. ;)
A zgubiłaś filtr foliowy, który jest na wyposażeniu fabrycznym SB800?
jeżeli już jesteśmy przy weselu to co robicie z torbą? Macie ją cały czas przy sobie, czy jednak kładziecie ją gdzieś z boku, jak to drugie to nie boicie się że ktoś może buchnąć sprzęt? Różnych ludzi się spotyka stąd moje pytanie :)
Najczęściej się zakłada obóz przy zespole grającym (i najczęściej się z nim gra po skończonej własnej robocie :) )
A zgubiłaś filtr foliowy, który jest na wyposażeniu fabrycznym SB800?
noo - gdzieś wsiąkł był...:???: (nieczęsto zdarza mi się podziać coś podobnego - ale tym razem nie mogę się go doszukać. Być może leży plaszczakiem w którejś z kieszeni, kieszonek i kieszoneczek torby (Nova 5-a więc miał się gdzie zawieruszyć) - nadal szukam ;)
A co do sprzętu - ja znajduję jakiś mało rzucający się w oczy kącik w pobliżu zespołu i tam - zwykle razem z kamerzystą odkładam aparat. Cały czas mam go na oku.
tam - zwykle razem z kamerzystą odkładam aparat. Cały czas mam go na oku.
Aparatu nie odkładam prawie nigdy - nie ufam nikomu i wiem, jakie straty są np. po upadku aparatu.
Może trochę zboczę z tematu choć już i tak się to stało.
Jak sobie radzicie z dwoma puszkami? Czy jedna jest w zapasie i czeka na ławce rezerwowych czy zapinacie na nią coś? Ja niestety mam tylko jedną sabinę i i teraz mam dylemat jak to rozegrać. Na 300 tamrona i sabinę z mozliwością chwilowej zmiany na 85, a na 50 35 lub 50.
Co do torby zawsze trzymam sztamę z orkiestrą.
Co do doświetlania to problem nie tylko remiz ale też stylizowanych karczm i zajazdów.
Słyszałem kiedyś o pomysle doświetlania 2 planu rozstawionymi lampami z fotocelą. Ja osobiście, biały plastik z pudełka po lodach.\
edit.
Kiedyś taki kamerzysta, bardzo doświadczony dał mi taką radę co do bezpieczeństwa sprzętu. Nigdy nie kladź na stole bo jak spadnie zrobi się więcej szkód niż by ktoś kopnął. Coś w tym jest i ja tą metodę stosuję. Oczywiście jak ludzie tańczą to lepiej wybrac miejsce pod stołem orkiestry.
puchbeary
07-04-2008, 20:19
Ja osobiście, biały plastik z pudełka po lodach.\
Ja mam dyfuzor praktycznie 99% czasu założony tyle że jak masz ciemny kościół a sufit na wysokości 4 pietra to tym plastikiem można sobie w nosie pogrzebać.
Żeby gołosłownym nie być - prosto z aparatu
http://img137.imageshack.us/img137/6445/dsc0284ri1.jpg
Janse - mogłem nie 1/60 a jedną 30 ale niestety nie mam tak pewnej dłoni jak Jacek :?
jak masz ciemny kościół a sufit na wysokości 4 pietra to tym plastikiem można sobie w nosie pogrzebać.
... i też niekoniecznie ;-)
Żeby gołosłownym nie być - prosto z aparatu
http://img137.imageshack.us/img137/6445/dsc0284ri1.jpg
mloda ma fajną minę a co do 1/30 - ja by zaryzykował lub zrobił poprostu dwa podejścia ;)
Mam przy okazji pytanie - pracuje ktoś z tym nowym wynalazkiem z Allegro LITEDOME - podróbą dyfuzora Fonga? Jak to się sprawdza ? Cena na jest już bardzo przystępna w stosunku do oryginału bo widziałem za 90 złotych. ? Daje to coś?
Latarni morskiej nie mam, posiadam za to taki wynalazek:
http://tinyurl.com/5qmwdu
puchbeary
07-04-2008, 22:06
szymony (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=11)
I jak Ci się to sprawdza ? Warto zainwestować - ktoś mi mówił że to cholerstwo sporo osłabia błysk.
!aczkolwiek
07-04-2008, 22:08
Latarni morskiej nie mam, posiadam za to taki wynalazek:
http://tinyurl.com/5qmwdu
ohh... pokaz jak to działa. jak to się zakłada na lampę? jakos nie potrafię sobie wyobrazić. zadowolony?
Aparatu nie odkładam prawie nigdy - nie ufam nikomu i wiem, jakie straty są np. po upadku aparatu.
dlatego nie kładę na stole czy krześle czy wogóle gdzieś skąd mógłby zostać zrzucony - tylko na podłodze, przy albo za torbą - i czasem lekko przykrywam szalem jaki zwykłam nosić. ;)
ohh... pokaz jak to działa. jak to się zakłada na lampę? jakos nie potrafię sobie wyobrazić. zadowolony?
Ja też chciałbym zobaczyć to to w akcji :)
Jak sobie radzicie z dwoma puszkami? Czy jedna jest w zapasie i czeka na ławce rezerwowych czy zapinacie na nią coś?
Dyżurna puszka z zoomem (u mnie 17-50) i sabinką, druga wisi na szyi z do niej przypięta jasna stałka.
Ja mam dyfuzor praktycznie 99% czasu założony tyle że jak masz ciemny kościół a sufit na wysokości 4 pietra to tym plastikiem można sobie w nosie pogrzebać.
Żeby gołosłownym nie być - prosto z aparatu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img137.imageshack.us/img137/6445/dsc0284ri1.jpg)
Janse - mogłem nie 1/60 a jedną 30 ale niestety nie mam tak pewnej dłoni jak Jacek :?
przysłoha f5
ogniskowa 31 mm
czas 1/60
iso 500
fotka jest okropna (-:
napewno jaśniej i jeszcze bezpiecznie było by:
f 3,5 lub 4 (masz chyba 2,8)
przy ogniskowej 30 mm śmiało dawaj 1/40 s
iso 800
w tle będzie jaśniej o prawie 3 przysłony, przód dopalaj dyfuzorkiem nie zaszkodzi też mała korekta na lampie na minus
Adam Trzcionka
08-04-2008, 16:07
http://i.pbase.com/o4/92/11092/1/57957251.GaryFongLightshereII.jpg
mało dyskretny, ale świetny wynalazek. pieknie rozprasza.
http://i.pbase.com/o4/92/11092/1/57957251.GaryFongLightshereII.jpg
mało dyskretny, ale świetny wynalazek. pieknie rozprasza.
Link nie działa.
Adamie - error 403 - dostęp zabrioniony, cokolwiek to znaczy
Adam Trzcionka
08-04-2008, 16:12
u mnie działa aż miło :/
wpiszcie w gógle "gary fong" i looknijcie na obrazki
wpiszcie w gógle "gary fong" i looknijcie na obrazki
Pisalismy o tym wynalazku wyzej, w tym temacie :)
Ja mialem okazje na chwile podpiąć takie cudo (tyle, ze chyba podróbę) do SB-600 i praktycznie rozpraszał identyko jak sb-600 ze Stofenem...
Fakt, ze czasu na testy miałem mało i być moze w innych warunkach przewage byłoby widać.
Takie cos wlasnie: http://store.garyfonginc.com/licl.html
ok, ale czemu koleś robi test palnik na wprost vs palnik w sufit + ten dyfuzor? niech zrobi palnik w sufit vs palnik w sufit + dyfuzor
Ja chyba jak to podpiąlem pod sb-600 to nawet źle tego użyłem, bo widze ze on w teście celuje tym pionowo w górę, a ja miałem to odchylone pod kątem... No, ale co jak nie ma sufitu? Przeciez o takie sytuacje głownie nam chodzi... Bo gdy jest sufit to i normalnie mozna odbić samą lampą..
Adam, uzywasz tego? Jak to sie dokładnie stosuje?
puchbeary
08-04-2008, 16:40
przysłoha f5
ogniskowa 31 mm
czas 1/60
iso 500
fotka jest okropna (-:
napewno jaśniej i jeszcze bezpiecznie było by:
f 3,5 lub 4 (masz chyba 2,8)
przy ogniskowej 30 mm śmiało dawaj 1/40 s
iso 800
w tle będzie jaśniej o prawie 3 przysłony, przód dopalaj dyfuzorkiem nie zaszkodzi też mała korekta na lampie na minus
Myślisz że nie wiem że okropna :( . Mnie to nie bawi. Powyżej ISO 500 to D80 szumi w sposób którego nie toleruję. Już D50 na ISO 800 ma dla mnie lepszy szum niż D80 od 500 w górę. Inna sprawa że na D50 do szumu dochodziły takie zafarby że głowa mała.
Mam f2,8 ale to nie zmienia faktu że najlepiej rysuje na f4 i w górę - chciałem dobrze i przedobrzyłem. A co do migawki - niestety nie mam tak pewnej łapy i robienie na 1/40 to dla mnie ruletka w którą szczerze mówiąc nie mam ochoty się bawić. przód dopaliłem dyfuzorem - bez korekty.
Fotka rzecz jasna idzie do kosza ;) Na szczeście jest parę lepszych.
Myślisz że nie wiem że okropna :( . Mnie to nie bawi. Powyżej ISO 500 to D80 szumi w sposób którego nie toleruję. Już D50 na ISO 800 ma dla mnie lepszy szum niż D80 od 500 w górę. Inna sprawa że na D50 do szumu dochodziły takie zafarby że głowa mała.
Nie jest tak zle z tymi szumami w D80, a ja już prawie ;) calkiem sie z nich wyleczyłem jak wywołałem na papier zdjecia z koszykówki (ISO1600) :) Polecam :)
szymony (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=11)
I jak Ci się to sprawdza ? Warto zainwestować - ktoś mi mówił że to cholerstwo sporo osłabia błysk.
Osłabia, jak każdy wynalazek tego typu. Czy warto inwestować, hmm z tą cenę z alledrogo, bym nie kupił. zakupiłem w HK. Z przesyłką wyszło coś koło 80zł.
ohh... pokaz jak to działa. jak to się zakłada na lampę? jakos nie potrafię sobie wyobrazić. zadowolony?
Możliwości konfiguracyjne tego wynalazku, jak na kawałek mlecznego plastiku są imponujące. Na YT jest trochę clipów z tym wynalazkiem co i jak. A działa też tak:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=50013
Adam Trzcionka
08-04-2008, 16:57
mam gary fonga od niedawna, podróbkę z hongkonku. wyszło to koło 50 pln. rozprasza pięknie, bez porównania lepiej, niż stofen, sczególnie w ciemnych, albo kolorowych pomieszczeniach. z kosciola nie mam doswiadczen, ale mysle, ze i tam sie sprawdzi fajnie. tym bardziej na sali weselnej. oczywiscie zzabiera to sporo mocy błysku.
Sejsmolog
08-04-2008, 18:14
Zastanawiam się, jak sprawdziłyby się w ciemnym i wysokim kościele zdjęcia z sabinką na sankach (powiedzmy ze stofenem) ustawiona na wprost, ale w trybie slow. Może ktoś robił takie doświadczenia?
GrzegorzPPP
08-04-2008, 21:59
hmm, a ja mam inne pytanie, lepiej używać odbłyśnik czy dyfuzor? sporo czytałem ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi
cześć Grzegorz
odbłyśnik daje ładniejsze światło, sam odbija część światła i pozwala ewentualnym ścianom w pobliżu rozproszyć resztę, dyfuzor stworzony został do ratowania zdjęć z głowicą na wprost. Wadą odbłyśnika jest katowanie lampy przy intensywnej pracy ... np na weselu
dyfuzor stworzony został do ratowania zdjęć z głowicą na wprost.
Zaraz, zaraz.. przecież używając dyfuzora należy mieć lampę pod kątem, nie na wprost :)
To jak to w koncu jest? :)
Ja musze sie zebrać i pocwiczyc pracę z lampą i wlasnie dyfuzorem, bo mam Stofena, ale jak do tej pory mało uzywalem...
Zaraz, zaraz.. przecież używając dyfuzora należy mieć lampę pod kątem, nie na wprost :)
A kto tak powiedział? Nic nie stoi na przeszkodzie, by lampę z mydelniczką ustawiać pionowo, całkiem ładnie to pracuje. Straty światła są wtedy jednak największe.
używając dyfuzora należy mieć lampę pod kątem, nie na wprost :)
... jeśli to światło od czegoś jeszcze ma sie odbić to 60 stopni, jeśli nie to chyba nie ma sensu strzelać w kosmos bo jedyną zmianą będzie wysokość źródła światła nad aparatem jakieś 5 cm więcej. a no i straty będą inne jak prawi ekonet
jeśli to światło od czegoś jeszcze ma sie odbić to 60 stopni, jeśli nie to chyba nie ma sensu strzelać w kosmos bo jedyną zmianą będzie wysokość źródła światła nad aparatem jakieś 5 cm więcej. a no i straty będą inne jak prawi ekonet
W takim razie muszę potestowac jak wygląda strzał na wprost z stofenem vs strzał na wprost bez Stofena... :)
tomtytus
08-04-2008, 23:10
Wątek jak w sam raz dla mnie ;)
Póki co odniosę się tylko do ostatniego postu:
Lampa z dyfuzorem skierowana pionowo ma sens. Zauważcie, że dyfuzor nie jest nałożony bezpośrednio na palnik: góra dyfuzora jest odsunięta od końca palnika o około 1-2cm. A co to powoduje: światło z lampy skierowanej z dyfuzorem w górę idzie głównie do góry ale też na boki - dla tego właśnie dyfuzor nie nachodzi na lampę do końca.
Wątek jak w sam raz dla mnie ;)
Póki co odniosę się tylko do ostatniego postu:
Lampa z dyfuzorem skierowana pionowo ma sens. Zauważcie, że dyfuzor nie jest nałożony bezpośrednio na palnik: góra dyfuzora jest odsunięta od końca palnika o około 1-2cm. A co to powoduje: światło z lampy skierowanej z dyfuzorem w górę idzie głównie do góry ale też na boki - dla tego właśnie dyfuzor nie nachodzi na lampę do końca.
no, no.. ale ja pisałem o strzale na wprost (w kierunku fotografowanej sceny), nie o palniku podniesionym pionowo do góry :)
tomtytus
08-04-2008, 23:19
Racja - za szybko przelatywałem wątek.
A przy okazji, palnik na wprost i dyfuzor...może to i trochę światło zmiękczy, ale na pewno nie da ładnie doświetlonego tła.
W takim razie muszę potestowac jak wygląda strzał na wprost z stofenem vs strzał na wprost bez Stofena... :) Lepiej nie testowac na slubie takiego strzalu na wprost bez stofena :).Bedziesz mial przyjemnie miekkie swiatlo po zastosowaniu stofena.A tak na marginesie... zrobil ktos kiedys caly reportaz slubny tylko przy swietle zastanym ?
Lepiej nie testowac na slubie takiego strzalu na wprost bez stofena :).Bedziesz mial przyjemnie miekkie swiatlo po zastosowaniu stofena.
Pisząc o testach mialem na mysli w warunkach domowych, nie na ślubie :)
A tak na marginesie... zrobil ktos kiedys caly reportaz slubny tylko przy swietle zastanym ?
Ja zrobiłem ostatnio wszytskie zdjecia w kosciele bez lampy (uzywalem 50/1.8 i 35/2) . Bardzo jasny kościół. Niestety nie moge pokazac zdjec, bo byłem tylko testowo jako drugi foto i nie mam zgody młodych na pokazywanie zdjec. Wyszło całkiem fajnie. Zeby wszytskie koscioły takie były...ehh...
tomtytus
08-04-2008, 23:30
Charles, pisząc stofen masz na myśli zwykły dyfuzor dołączany do sb 800tki?
Dotychczas unikałem kierunku lampy na wprost nawet z dyfuzorem ale w przypadku wysokiego i ciemnego kościoła chyba nie ma innego wyjścia.
Charles, pisząc stofen masz na myśli zwykły dyfuzor dołączany do sb 800tki?
Tak.A co do kwestii kierowania palnika na wprost nawet z nasadka, to tez unikam i staram sie odbijac swiatlo lampy.Preferuje jednak swiatlo zastane.
Preferuje jednak swiatlo zastane.
No wiadomo :)
Mowiac o swietle zastanym... www.jeffascough.net (http://www.jeffascough.net) moze ktos nie widzial,
Mowiac o swietle zastanym... www.jeffascough.net Moze ktos nie widzial,
O żesz... świetne ! Zabieram się za dalsze oglądanie....
Na tych zdjęciach nawet szum jest piekny :)
odcinek o nim na MOWP tez jest fajny ;) polecam, swoja droga jest troche kolegow slubniakow na forum N mozna by sobie zakupic pare fajnych filmow z USej ;)
Jest jeszcze taka strona : www.murrayphotography.com Duzo zdjec wykonanych przy swietle zastanym.
odcinek o nim na MOWP tez jest fajny ;) polecam, swoja droga jest troche kolegow slubniakow na forum N mozna by sobie zakupic pare fajnych filmow z USej ;)
Ja dopiero wchodzę w tę działkę :) Ten rok chce zbierac doswiadczenie etc...
ps. Gratuluje fajnych zdjec, widzialem Twoją galerie ślubną juz kiedys , bardzo fajna :)
A w sieci gdzie mozna jakies filmy tej tematyki zobaczyc?
zapraszam do tego watku na FFS macie tu nagromadzone pelno linkow najlepszych chyba foto
http://foto.forumslubne.pl/viewtopic.php?t=3193
prz3mo: dzieki , w tym roku poprzeczka leci wyzej, mam nadzieje ze sie uda , ale w galerii obecnej mam pare fajnych rarytasow z D50 ISO1600 ( wcale nei jest takie zle) a tutaj co chwile wieszają się nad D300 :P
Joe Buissink lapie swietne kadry na zastanym, co z tego ze poruszone rozmyte zaszumiane, ale za to jakie momenty .. poszukajcie jego zdjec;)
Ja na ciemnice zakładam Lightsphere-2 świetna zabawka sprawdza sie tam gdzie niema od czego odbić
puchbeary pytał sie jak sie sprawdza masz przykładzik miałem go na targach w łodzi kto był to wie ze sufit tam nie istnieje dawał rade
http://store.garyfonginc.com/ls2-p.html
Ciemna sala cała sztuczne światło +lampa F3,5 1/60 iso 640
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img225.imageshack.us/img225/6757/dsc4938ct3.jpg)
lampa F5,6 1/60 iso 640
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img227.imageshack.us/img227/4306/dsc3852sh9.jpg)
puchbeary
09-04-2008, 01:16
znaczy że nie ma przeproś i kupuję. Dzięki za fotkę - można by rzecz że to przesądziło sprawę.
GrzegorzPPP
09-04-2008, 06:36
ja mam dużo pytań odnośnie ślubów, ale chyba założę nowy wątek :):):) Przeszukałem w necie już wszystko o foto ślubnym, ale na niektóre pytania nie znalazłem odpowiedzi
Ja na ciemnice zakładam Lightsphere-2 świetna zabawka sprawdza sie tam gdzie niema od czego odbić
puchbeary pytał sie jak sie sprawdza masz przykładzik miałem go na targach w łodzi kto był to wie ze sufit tam nie istnieje dawał rade
Hmm.. to moze ja rzeczywiscie jakos nieumiejetnie to testowałem, ze nie widzialem roznicy miedzy tym, a Stofenem...
Moze zaryzykuje podejscie numer 2 :)
zapraszam do tego watku na FFS macie tu nagromadzone pelno linkow najlepszych chyba foto
http://foto.forumslubne.pl/viewtopic.php?t=3193
A przy okazji... istnieje oprocz tego jakies polskie forum ślubne?
Bo to powyższe wiekszosc działów ma tylko dla "profi" ;)
vojtas63
09-04-2008, 08:55
O żesz... świetne ! Zabieram się za dalsze oglądanie....
Na tych zdjęciach nawet szum jest piekny :)
Przemek, właśnie o tym gościu Ci wspominałem ;)
pozdrawiam...
Przemek, właśnie o tym gościu Ci wspominałem ;)
pozdrawiam...
:)
Patrząc na te wszystkie zdjecia bardzo dobrych fotografów stwierdzam jedno - dobry kadr (kompozycja) robią swoje...
Owszem technicznie zdjecia tez są b. dobre, ale jednak fajny, pomysłowy kadr, wyczucie chwili etc... to jest TO :) Eehhhh.... kiedy ja się nauczę takiego "fotograficznego patrzenia" na swiat? ;)
Już D50 na ISO 800 ma dla mnie lepszy szum niż D80 od 500 w górę. Inna sprawa że na D50 do szumu dochodziły takie zafarby że głowa mała.
Pociesze cie ze i d300 na poczatku dawal gorsze efekty niz trabant d50 - po prostu kurdupel ma najsilniejsze odszumianie a przy wyzszych modelach konstruktorzy zalozyli ze odszumisz sobie sam
Sejsmolog
09-04-2008, 13:14
Zastanawiam się, jak sprawdziłyby się w ciemnym i wysokim kościele zdjęcia z sabinką na sankach (powiedzmy ze stofenem) ustawiona na wprost, ale w trybie slow. Może ktoś robił takie doświadczenia?
Powtórzę moje pytanie. Może teraz ktoś odniesie się do celowości/możliwości używania w trudnych warunkach trybu SLOW.
lepiej na manualu, czas wydłużyć tak, żeby zyskać ok 1 ev światła zastanego (to zależy od warunków oczywiście), synchronizacja na tylną kurtynę i próbuj. sam dojdziesz do reszty;)
Sejsmolog
10-04-2008, 15:10
lepiej na manualu, czas wydłużyć tak, żeby zyskać ok 1 ev światła zastanego (to zależy od warunków oczywiście), synchronizacja na tylną kurtynę i próbuj. sam dojdziesz do reszty;)
Problem w tym, że trudno o warunki testowe jakie są podczas ślubu. Dlatego pytam, czy ktoś próbował przede mną
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)
weż żonę/dziewczynę, przejdź się do jakiegoś dużego kościoła w Poznaniu (fara? - w sumie dość ciemna z tego co pamiętam;) ) i cyknij parę zdjęć tą techniką. Niech Twoja osoba Towarzysząca ubierze się na biało i już;)
a fajnie by było jakbyś miał dwie osoby - jedna na biało, druga na ciemno. Kto się przyczepi, że w farze focisz znajomych;) Turysta i już. Oczywiście nie w czasie mszy
Sejsmolog
10-04-2008, 15:57
weż żonę/dziewczynę (...) Oczywiście nie w czasie mszy
Jak nie ma mszy to jest ciemno jak w grobowcu więc i warunki całkiem inne
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)
pewnie, że tak, ale nauczysz się z takich warunków wyciągać ile się da, po włączeniu światła to już będzie pestka;)
lepiej na manualu, czas wydłużyć tak, żeby zyskać ok 1 ev światła zastanego (to zależy od warunków oczywiście), synchronizacja na tylną kurtynę i próbuj. sam dojdziesz do reszty;)
Co Ci da w takich warunkach i ustawieniach synchronizacja na tylną kurtynę?
w razie poruszenia główny motyw będzie ostrzejszy
w razie poruszenia główny motyw będzie ostrzejszy
A jakie jest wytłumaczenie tego zjawiska?
poeksperymentuj, to naprawdę uczy najwięcej:)
puchbeary
11-04-2008, 11:10
Trudno jest eksperymentować za cudze pieniądze i swoją opinię. A warunki pozorowane nie dają faktycznie tych wymogów jakie są na imprezach.
Trudno jest eksperymentować za cudze pieniądze i swoją opinię.
ale jakoś trzeba sie uczyć, nie wyczytasz wszystkiego w necie, a średnimi zdjęciami super opinii sobie nie wyrobisz
no i trudno jest aż tak spieprzyć żeby nie było co sprzedać, zazwyczaj ryzyko sie opłaca
GrzegorzPPP
11-04-2008, 14:01
dokładnie jak ktoś ma trochę pojęcia o fotografii to sobie poradzi, może kadry nie będą za specjalne ale jakościowo powinno być ok, ale musisz mieć jakieś pojęcie.
Pozatym ludzie i tak nie znają się na zdjęciach. Mojemu kumplowi jak pani fotograf zrobiła zdjęcia to patrząc na nie załamałem ręce (była z polecenia jakiejś innej pary). Zdjęcia wyszły gorzej niż z coolpixa, fociła D80 + 18-70 i chyba Sb-600 w jednym z najciemniejszych kościołach w Siedlcach (starym). Ja mu mówiłem że mogę zrobić, ale za cenę którą oferował niechciałoby mi się butów zakładać. Teraz żałuje no ale cóż mądry polak po szkodzie.
jacek.gold
11-04-2008, 14:17
Synchronizacja na drugą kurtyną iso100 1/8 f4 wyglada tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img301.imageshack.us/img301/9337/dscf0160kopia1kt7.jpg)
daje dynamike na zdjęciu ale trzeba się dobrze wstrzelić żeby ładnie wyszło a dodatkowo trzeba uważać na wszelkie światła typu kinkiet czy świece bo moga "przeświecać" przez sylwetki
Za niskie ISO i wyszlo według mnie cienko.
Na tym zdjeciu było swietne swiatło kontrujace:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img329.imageshack.us/img329/9213/0927504001203766311dsc9bt5.jpg)
Tutaj widać bład o jakim pisał Jacek, poprostu trzeba zrobic kilka zdjec, nie zawsze da sie wystemplowac:
"trzeba uważać na wszelkie światła typu kinkiet czy świece bo moga "przeświecać" przez sylwetki"
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img228.imageshack.us/img228/493/0448590001203766287dsc9pn0.jpg)
Moim zdaniem zdjęcia z uzyciem tej techniki wygladają źle. Ale może to kwestia gustu :)
Moim zdaniem zdjęcia z uzyciem tej techniki wygladają źle. Ale może to kwestia gustu
nie może - a napewno. ;)
Jedno wiem - przed zrobieniem sesji z zabawy weselnej - trzeba młodym pokazać podobne zdjęcia - dowiedzieć się czy im się takie podobają (bo biorąc pod uwagę, że takie zdjęcia - taki styl fotografowania to kwestia gustu - można zrobić niezłą wtopę i mieć później sporo nieprzyjemności ze strony nie do końca zadowolonych z "dynamicznych ujęć" młodych. ;) )
A ja tam takie lubię - nie za dużo - ale kilka takich w albumie urozmaica i ożywia ostro-gładko-zamrożone sceny z sali.
ja kiedyś dostałem niezłą zrypkę za 'rozmazane' zdjęcia, na szczęście nie od klienta a zleceniodawcy. Teraz robię takich raptem kilka. Powiedzcie mi, złe są:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://arturjb2.republika.pl/m1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://arturjb2.republika.pl/m2.jpg)
GrzegorzPPP
11-04-2008, 17:27
tu chyba nie chodzi o to że są złe tylko o to że są baaardzo nie naturalne. Ale przynajmniej zawsze to jakieś urozmaicenie :)
złe przekroczyłeś granice dobrego smaku, kicz. Jednym sie sposoba innym nie.
(...)są baaardzo nie naturalne. Ale przynajmniej zawsze to jakieś urozmaicenie :)
a te wszytkie plastiki fantastiki których panny młode sie domagają to są naturalne :D
... co niezmienia jednak faktu, ze masz rację;)
(...)przekroczyłeś granice dobrego smaku(...)
no wszytko rozumiem, jasne, mogą ci się nie podobać, nie ma sprawy, ale to... sorry, ale rozbawiłeś mnie, pokaz mi proszę gdzie tę granicę przekroczyłem
jacek.gold
11-04-2008, 20:02
Za niskie ISO i wyszlo według mnie cienko.
Może cienko moze nie, ale jak się przygladam to walisz lampa na wprost wiec automatycznie masz jaśniej ale za to czarne cienie sie pokazują więc raczej nie jest to najszczęśliwsza metoda. Każdy ma swój pomysł ale na takie teksty:
" złe przekroczyłeś granice dobrego smaku, kicz"
to jeszcze nie jesteś guru fotograficznym.
ps: nie rozmawiamy zresztą o gustach czy wrażeniach estetycznych ale o technicznych sposobach robienia zdjęć
Każdy ma swoje zdanie :)
Guru z nie jestem i wiem o tym, niestety :(
franeq, odpowiedz mi, proszę
tomtytus
11-04-2008, 20:29
Pomijając technikę robienia zdjęć:
ze ślubami, a dokładniej z weselami sprawa jest taka, że czasami wesela są kiczowate - po prostu.
Nie każdy ma kasę na takie wesele, z jakich najczęściej jesteśmy zarzucani fotkami w sieci: wielkie gmachy z super oświetleniem, marmurowymi podłogami i dekoracjami niczym na amerykańskich filmach.
Często na weselach zdarzają się "kolorofony", takie jak na zdjęciu arturajb, często jest orkiestra grająca disco polo i często mocno odurzeni goście wyjątkowo chętnie pozujący do zdjęć (tacy, jak na zdjęciu powyżej).
Franeq, jeżeli takie elementy powyższych zdjęć nazywasz kiczem - to po części jestem w stanie przyznać Ci rację. Ale tak wyglądają właśnie wesela (wiem, bo kilka lat z tacą między stołami biegałem i widziałem niejedno).
Natomiast, czy zdjęcia same w sobie (ich technika) są kiczowate? Na to pytanie nie potrafię sobie odpowiedzieć.
Przeczytalem caly watek i musze powiedziec, ze znajduje sie w nim kilka fajnych porad i sugestii. Napewno je wyprobuje :)
ze ślubami, a dokładniej z weselami sprawa jest taka, że czasami wesela są kiczowate - po prostu.
Nie każdy ma kasę na takie wesele, z jakich najczęściej jesteśmy zarzucani fotkami w sieci: wielkie gmachy z super oświetleniem, marmurowymi podłogami i dekoracjami niczym na amerykańskich filmach.
Często na weselach zdarzają się "kolorofony", takie jak na zdjęciu arturajb, często jest orkiestra grająca disco polo i często mocno odurzeni goście wyjątkowo chętnie pozujący do zdjęć (tacy, jak na zdjęciu powyżej).
Swiete slowa! Moze dlatego tak bardzo zachwycamy sie fotkami jak w linkach wklejonych w tym watku. Faktem jest, ze sa mistrzowie swiatla i kadru, ale odczucie wspanialosci tych ujec wzmacnia u nas 'innosc' tamtejszych warunkow, jak pisze tomtytus: "[...]wielkie gmachy z super oświetleniem, marmurowymi podłogami i dekoracjami niczym na amerykańskich filmach[...]". My jestesmy przyzwyczajeni do naszych polskich mega kiczowatych realiow...
tomtytus
11-04-2008, 21:13
I na pocieszenie warto jeszcze pamiętać, że goście i młodzi oglądając zdjęcia z wesela podchodzą do nich mocno emocjonalnie i przeważnie nie wnikają w to, że kadr lekko przycięty, zdjęcie zaszumione albo poruszone. Gadałem ze znajomym, który trochę ślubów zrobił i mówił, że czasami, jak klient wybiera zdjęcia, które mają znaleźć się w albumie to on nie wie, czy klienci mówią poważnie czy śmieją się z niedociągnięć danego ujęcia. Zazwyczaj chodzi o to pierwsze.
Dla nas są to zwykłe zdjęcia, na które patrzymy okiem zboczeńca-fotografa i wiele zdjęć dyskwalifikujemy ze względu na ich technikę. Odczucia klienta mogą być inne.
Taki stan rzeczy oczywiście nie może nas zwalniać z walki o jak najlepsze i idealne ujęcia.
Napisał tomtytus Zobacz post
ze ślubami, a dokładniej z weselami sprawa jest taka, że czasami wesela są kiczowate - po prostu.
Nie każdy ma kasę na takie wesele, z jakich najczęściej jesteśmy zarzucani fotkami w sieci: wielkie gmachy z super oświetleniem, marmurowymi podłogami i dekoracjami niczym na amerykańskich filmach.
Często na weselach zdarzają się "kolorofony", takie jak na zdjęciu arturajb, często jest orkiestra grająca disco polo i często mocno odurzeni goście wyjątkowo chętnie pozujący do zdjęć (tacy, jak na zdjęciu powyżej).
Swiete slowa! Moze dlatego tak bardzo zachwycamy sie fotkami jak w linkach wklejonych w tym watku. Faktem jest, ze sa mistrzowie swiatla i kadru, ale odczucie wspanialosci tych ujec wzmacnia u nas 'innosc' tamtejszych warunkow, jak pisze tomtytus: "[...]wielkie gmachy z super oświetleniem, marmurowymi podłogami i dekoracjami niczym na amerykańskich filmach[...]". My jestesmy przyzwyczajeni do naszych polskich mega kiczowatych realiow...
i ten wątek wartoby dalej pociągnąć. Bo niestety - żyjemy gdzie żyjemy, i nie każdy (a powiedzmy sobie - mało kto) może się poszczycić klientelą z tzw wyższych sfer - która nie tylko daje uczciwie zarobić, wymagając przy tym naprawde dobrych zdjęć - ale i nadaje sposobność ku temu poprzez to, gdzie wesele się odbywa (patrz piękne, przestrzenne, dobrze oświetlone i udekorowane sale). Tymczasem większość z nas w tych przeciętnych, polskich warunkach ma do czynienia z klientami preferującymi styl disco polo - w szerokim wydaniu - kiczowata muzyka w słabym wykonaniu, tandetny wystrój, tragiczne oświetlenie (a raczej jego brak).
I jeszcze jedna rzecz dotycząca gustów klientów:
Gwarantuję wam, że większość zdjęć z linkowanych wyżej stron - które nas fotografujących i nieco obytych z zagadnieniami typu: kadr, kompozycja, światło, głębia ostrości - rzucają na kolana - przez ciocię, mamę, czy wreszcie często samych młodych zostanie odrazu odrzuconych. Np. piękny kadr z małą głębią ostrości - będą mieli do nas pretensje - "A czemu to takie nieostre? tam, za młodą parą, stał wujek Tolek i ciocia Jadzia - w ogóle ich nie widać!"
Nie chcę kalać (że się tak poprawnie wyrażę ;) ) własnego gniazda - ale ludzie w Polsce (pewnie że nie wszyscy!) są pod względem takiego "wyrobienia" jeszcze daleko w tyle za krajami typu Anglia, Irlandia, Francja czy wreszcie USA. Jasne, i tam pełno jest partaczy, kiczu i niewyrobionych gustów - ale jakby nieco mniej...- a przede wszystkim promuje się i pokazuje naprawdę dobrą ślubną fotografię (patrz np. seria filmów produkcji BBC nt. mistrzów fotografii ślubnej) - podnosząc tym samym świadomość ludzi w tej kwestii.
Nie każdy ma kasę na takie wesele, z jakich najczęściej jesteśmy zarzucani fotkami w sieci: wielkie gmachy z super oświetleniem, marmurowymi podłogami i dekoracjami niczym na amerykańskich filmach.
Masz całkowitą racje, ale z jednym sie nie moge zgodzić, jak ktoś nie ma kasy a ma gust i jest obrotny zorganizuje sobie wszystko w dobrym stylu, ale niestety sa to perełki, mi zdarzylo sie tak raz.
Jeśli chodzi o zdjecia ślubne, moja ciocia jak odebrała zdjecia od fotografa i je ogladalismy razem, wiele razy jęczała, że płytka Go, ze zdzisiu nie ostry. Ciezko jest wybierać zdjęcia ktore pokazać młodym, bo kieruja sie innymi kryteriami, zdjecie nad którym ja sie zachwycam a PM patrzy na mnie czy mowie serio. I wszystkim zycze tego, aby nie mieli z tym problemów.
Dla błyskaczy tych doswiadczonych mniej lub bardziej polecam strone:
http://foto.jasiu.pl/
+ praktyke, daje poteżne narzedzie w rekach fotografa.
Z cała reszta zgadzam sie w 100%
Agape zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci :). Ja mysle, ze trzeba jeszcze czasu - spoleczenstwo wzbogaci sie i mozliwa bedzie organizacja tego rodzaju imprez na wyzszym poziomie.Gdzies slyszalem, ze jeszcze remizy strazackie sa rezerwowane... Jednoczesnie zyczmy sobie szybkiego wzrostu poziomu kultury w spoleczenstwie.Bez tego niewiele sie zmieni.Dostrzegam tez duze roznice w tym, jak slub przezywamy w Polsce, a jak ta uroczystosc przebiega w innych krajach np.Wlochy,Austria.U nas ludzie czesto sa skrepowani; powiem... bawia sie zachowawczo i to czesto przeklada sie na sytuacje zdjeciowe.Abstrahuje od tego, ze fotograf powinien byc niewidoczny i chwytac ulotne momenty.
tomtytus
11-04-2008, 22:22
Charles, rezerwują remizy. Wystarczy przejechać się na warmie/mazury, te okolice...i pewnie nie tylko te. Na mazowszu już pewnie rzadziej.
Gdzies slyszalem, ze jeszcze remizy strazackie sa rezerwowane...
hehe - czytaj pierwszy post w tym wątku - mój jakby nie było :D
Są rezerwowane - remizy, domy rzemiosł i inne przybytki tego pokroju. Powiem Ci nawet, że w moich okolicach to przynajmniej 1/3 wesel...
Ach... - czy my jeszcze doczekamy takich warunków (jako powszechnie obowiązującego standardu) jakie mają "zachodni" foto-pstrykacze ślubni???... :roll:
No i cen jakie otrzymują za swoje usługi... ;)
1) należy poświęcić trochę czasu z młodymi na rozmowie o zdjęciach, wybadać co im się podoba a co nie, najlepiej na przykładzie swoich prac
2) mniej więcej przekazać swoja wizję, jak to będzie wyglądać, i dlaczego tak a nie inaczej.
3) powiedzieć czego nie robimy, dlaczego tak nie robimy
- najbardziej nie lubię właśnie jak młodzi nie chcą za bardzo rozmawiać, tylko powtarzają że im się podoba, że będzie dobrze i traktują fotografa na równi z tortem, (załatwiony lecimy dalej)
- to czy sie cioci kloci spodoba czy nie , to mnie to nie interesuje ma się podobać młodym, jak się nie podoba młodym to albo coś naprawdę zostało nie domówione, nie słuchali, albo zostało coś spieprzone
-jeżeli wmawiali by mi młodzi takie herezje że wszystko ma być widoczne ostre nic nie rozmyte itd o wszędzie musiałbym łazić z f5,6 i walić lampą to chyba nie podjął bym się tego ,
np: teraz żałuje ze obiecałem zrobienie komunii i będę musiał siedzieć i walić dzieciaków lampą hurtowo jak na taśmie , zero kreatywności nie będzie na nią czasu ;/ wolałbym jednego dzieciaka jakoś fajnie zrobić
Co do polskich ślubów , im bardziej kiczowate tym więcej ciasnych kadrów jak dla mnie !! skupić sie na emocjach a nie na lokalizacji, szeroki kąt do kosza:)
Co do zdjęć na 2 kurtynkę rozmazanych, 2-3 w albumie nie zaszkodzą fajny dodatek, jednak chwilkę trzeba pomajstrować żeby coś fajnego wyłapać.
Co do zdjęć na 2 kurtynkę rozmazanych, 2-3 w albumie nie zaszkodzą fajny dodatek, jednak chwilkę trzeba pomajstrować żeby coś fajnego wyłapać.
Też tak myślę.
"Co do polskich ślubów , im bardziej kiczowate tym więcej ciasnych kadrów jak dla mnie !! skupić sie na emocjach a nie na lokalizacji, szeroki kąt do kosza"
Dokładnie.
jacek.gold
11-04-2008, 23:33
Tak mi się widzi że chcecie wszyscy "artystycznie" podejść do sprawy która rękami i nogami broni się przed tym. A tymczasem mały naprawdę procent chce mieć artystyczne zdjecia ze ślubu i wesela a to co podoba sie większości to fikusne ramki i dobrze widoczna ciocia (choć to juz było) i w tym celu jesteśmy zatrudniani na te uroczystości, więc nie ma co narzekać. Jeżeli jakieś zdjęcie podoba mi się z reportażu slubnego to najczęściej nie kwalifikuje się ono do albumu więc nie ma co sobie głowy zaprzatać. Jezeli zaś chce zrobić artystyczne (cokolwiek to znaczy) zdjęcie to zapraszam jakąś koleżankę znajoma lub tez nie i pstrykam to co mi pasuje więc nie mówmy tu o marnych zarobkach i tandeciarskich salach bo to jest jakby przypisane do tematu wesele. Nawet jak sie trafi czasem lokal na poziomie to okazuje się wtedy że młodzi są tak niefartowni że i tak wyjdzie jak zwykle więc co tam się napalać i marudzić. Jest dobrze :)
tomtytus
11-04-2008, 23:42
Hehe, niebawem wyjdzie, że wątek, a raczej jego tytuł nie ma sensu bo lepiej walnąć lampą na wprost zamiast kombinować z lampą w górę, podkręconym ISO i jasnym drogim szkłem...w wyniku czego mamy więcej roboty z odszumianiem i wyostrzaniem, a efekt i tak młodych niezadowoli :D
Moim zdaniem zdjęcia z uzyciem tej techniki wygladają źle. Ale może to kwestia gustu :)
To nie rzecz gustu. Trzeba dojść do tego gdzie i kiedy daną technikę zastosować. Na pewno nie na przyjęciu weselnym. Śmiało można w kościele. I dobrą radę któryś z kolegów napisał...najpierw spróbować "z czym sie to je", aby ustrzec sie przed przykrymi niespodziankami.
To nie rzecz gustu. Trzeba dojść do tego gdzie i kiedy daną technikę zastosować. Na pewno nie na przyjęciu weselnym. Śmiało można w kościele.
W kościele? - przecież urok tego "triku" polega na oddaniu ruchu, zabawy, dynamiki - po kiego takie coś w kościele? - znaczy czym byłoby uzasadnione użycie tej techniki w zdjęciach z ceremonii slubnejj???
Jeśli już - to właśnie tylko na sali weselnej - szaleństwo, zabawa, ruch - a ta technika własnie to podkreśla.
W kościele? - przecież urok tego "triku" polega na oddaniu ruchu, zabawy, dynamiki - po kiego takie coś w kościele? - znaczy czym byłoby uzasadnione użycie tej techniki w zdjęciach z ceremonii slubnejj???
kiedyś popełniłem coś takiego - uciekająca panna młoda:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.arturjb2.republika.pl/07.jpg)
;)
po kiego takie coś w kościele? - znaczy czym byłoby uzasadnione użycie tej techniki w zdjęciach z ceremonii slubnejj???. ano ciekawe, na sali robiłem takie akcje ale w kościele jeszcze nie wpadłem na to, zaraz jadę na ślub i dziś przetestuję ten patent
wg mnie długi czas wyciągnie dużo światla z tła a lekki błysk doświetli młodych którzy będą "nieostro ostrzy" :)
poeksperymentuj, to naprawdę uczy najwięcej:)
No, ale wytłumacz mi, jaka wg Ciebie jest różnica np. między zdjęciem z błyskiem na pierwszą a na drugą kurtynkę - przy ustawieniach manualnych? Widzę, że część z nas uważa synchronizację "Rear" za magiczne panaceum.
----------------------
Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy robili np. na weselu zdjęcia z użyciem różnych technik - przecież nikt nie każe robić wszystkich zdjęć z graficznym symbolem ruchu w postaci rozmycia. Ja robię zawsze w kilku wariantach i zawsze jest z czego wybrać.
No, ale wytłumacz mi, jaka wg Ciebie jest różnica np. między zdjęciem z błyskiem na pierwszą a na drugą kurtynkę - przy ustawieniach manualnych? Widzę, że część z nas uważa synchronizację "Rear" za magiczne panaceum.
zobacz w instrukcji lampy ;)
kiedyś popełniłem coś takiego - uciekająca panna młoda:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.arturjb2.republika.pl/07.jpg)
;)
Oo, i to na przyklad mi sie podoba :)
zobacz w instrukcji lampy ;)
I to wszystko, co możesz powiedzieć na ten temat? Pytałem o "Rear" przy ustawieniach manualnych...
Niestety ktorys mod skasowal, Artur to mi sie podoba, PM może sie przyczepić, ze głowa nie jest ostra, ale oni tak maja :)
ano ciekawe, na sali robiłem takie akcje ale w kościele jeszcze nie wpadłem na to, zaraz jadę na ślub i dziś przetestuję ten patent
wg mnie długi czas wyciągnie dużo światla z tła a lekki błysk doświetli młodych którzy będą "nieostro ostrzy" :)
Najpierw spróbuj, a później daj komentarz. Zawsze robie w kościele kilka ujęć na drugą lamelkę.. Trzeba wiedzieć czego sie chce.
Zawsze robie w kościele kilka ujęć na drugą lamelkę.. Trzeba wiedzieć czego sie chce.
ale właśnie to samo się tyczy takich zdjęć na sali - wiem czego chcę i jeśli akurat chcę takich efektów, uważam, że są w kilku ujęciach potrzebne - to to jest właśnie to o czym mówisz. ;)
Jednak upieram się, że podobanie się bądź nie zdjęć w takiej stylistyce, to w 100% kwestia gustu.
Zresztą- takie zdjęcia z kościoła do mnie nie przemawiają. Dlaczego? ano dlatego, że do zastosowania takiej techniki dla mnie musi być jakiś powód, uzasadnienie - na zabawie jest to ruch i akcja, którą dzięki takim poruszenioim i wyciągnięciom niejako jeszcze uwypuklamy - po prostu ma to sens. Natomiast w kościele - jak dla mnie to już czysta fanaberia fotografującego - tak jakbyś założyl kolorowy filtr na palnik lampy i świecił na przysięgę zielonym światłem... - podobna sytuacja - mżna - tylko w jakim celu. ;)
PS.: to moja wersja uciekającej... ;) - jakaś tam - nie z kościoła a z sali właśnie - wrzuciłam tylko dlatego, że skojarzyła mi się z tą zamieszczoną kilka postów wyżej. :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img233.imageshack.us/img233/2210/wesele4ld8.jpg)
ale właśnie to samo się tyczy takich zdjęć na sali - wiem czego chcę i jeśli akurat chcę takich efektów, uważam, że są w kilku ujęciach potrzebne - to to jest właśnie to o czym mówisz. ;)
Jednak upieram się, że podobanie się bądź nie zdjęć w takiej stylistyce, to w 100% kwestia gustu.
Zresztą- takie zdjęcia z kościoła do mnie nie przemawiają. Dlaczego? ano dlatego, że do zastosowania takiej techniki dla mnie musi być jakiś powód, uzasadnienie - na zabawie jest to ruch i akcja, którą dzięki takim poruszenioim i wyciągnięciom niejako jeszcze uwypuklamy - po prostu ma to sens. Natomiast w kościele - jak dla mnie to już czysta fanaberia fotografującego - tak jakbyś założyl kolorowy filtr na palnik lampy i świecił na przysięgę zielonym światłem... - podobna sytuacja - mżna - tylko w jakim celu. ;)
PS.: to moja wersja uciekającej... ;) - jakaś tam - nie z kościoła a z sali właśnie - wrzuciłam tylko dlatego, że skojarzyła mi się z tą zamieszczoną kilka postów wyżej. :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img233.imageshack.us/img233/2210/wesele4ld8.jpg)
Zgadzam sie w całej rozciągłości . Lecz prawie zawsze uświadamiam potencjalnego klienta i okazuję mu większy lub mniejszy zestaw fotek. Co podoba sie jednym, nie zawsze podoba sie innym nowożeńcom. Często decyzje podejmują rodzice. Przyzwyczajeni do tradycyjnych, nie wymyślnych ponad miarę ujęć. Taki ruch jak na tej fotce można pokazac na kilka jeszcze innych sposobów. Każdy towar ma swojego klienta. Cieszymy sie kiedy klient wybiera to co nam sie podoba, lub wychodzi nam najlepiej.
Zgadzam sie w całej rozciągłości . Lecz prawie zawsze uświadamiam potencjalnego klienta i okazuję mu większy lub mniejszy zestaw fotek. Co podoba sie jednym, nie zawsze podoba sie innym nowożeńcom. Często decyzje podejmują rodzice. Przyzwyczajeni do tradycyjnych, nie wymyślnych ponad miarę ujęć. Taki ruch jak na tej fotce można pokazac na kilka jeszcze innych sposobów. Każdy towar ma swojego klienta. Cieszymy sie kiedy klient wybiera to co nam sie podoba, lub wychodzi nam najlepiej.
100% racji. :)
Uświadamiać klienta na temat jaką fotografię robimy trzeba - już gdzieś wyżej o tym wspomniałam nawet - jeśli coś mu sie w naszych zdjęciach ogólnie nie podoba, lub czegoś mu brakuje - lepiej dowiedzieć sie o tym wczesniej.
"Co podoba sie jednym, nie zawsze podoba sie innym nowożeńcom." - a więc to jednak kwestia gustu. ;)
Choć o gustach w zasadzie się nie dyskutuje - czasami trzeba przynajmniej próbować. Ale gdy "gust" klienta przekracza wszelkie wyobrażenia fotografa na temat tego co zwykło się nazywać "bezguściem", a klient jest przy tym uparty i całkiem niereformowalny - czasem lepiej jest odpuścić przekonywanie...
...i zrezygnować z pracy dla niego. :lol:
jacek.gold
14-04-2008, 11:39
Hehe, niebawem wyjdzie, że wątek, a raczej jego tytuł nie ma sensu bo lepiej walnąć lampą na wprost zamiast kombinować z lampą w górę, podkręconym ISO i jasnym drogim szkłem...w wyniku czego mamy więcej roboty z odszumianiem i wyostrzaniem, a efekt i tak młodych niezadowoli :D
Efekt młodych i tak zachwyci a nie niezadowoli
Choć o gustach w zasadzie się nie dyskutuje - czasami trzeba przynajmniej próbować. Ale gdy "gust" klienta przekracza wszelkie wyobrażenia fotografa na temat tego co zwykło się nazywać "bezguściem", a klient jest przy tym uparty i całkiem niereformowalny - czasem lepiej jest odpuścić przekonywanie...
...i zrezygnować z pracy dla niego. :lol:
To znaczy że jak widzisz że wesele mało ambitne będzie to rezygnujesz? O uczto miłości wybacz ale nie wierzę :)
O Jacku drogi! :D - mieć odwagę i podjąć wyzwanie to jedno, a brawura, to drugie! :mrgreen:
Mało ambitne powiadasz - to jakaś połowa wszystkich jakie się robi :razz: A tak poważnie - mało ambitne - ok, sie zrobi - ale jeśli ktoś ma co najmniej lekko "dziwne" pomysły na zdjęcia i jeśli ma być później wielce niezadowolony i robić mi antyreklamę - to tak - podziękuję za współpracę. :twisted:
puchbeary
14-04-2008, 19:18
Dziś przyszli młodzi, obejrzeli zdjęcia, oczy im się zaświeciły wzięli, zapłacili i wielce szczęśliwi wyszli. Zdjęcia dalekie od ideału - nie wyszło tym razem - poprawne ale niewiele więcej. Tyle że dla mnie to jedynie poprawne zdjęcia a dla nich zatrzymany moment ich szczęścia - ja widzę szum a oni słyszą słowa przysięgi małżeńskiej, ja widzę że spieprzyłem kadr i że lampa błysnąłem za mocno a oni widza babcię co płacze, wujka i ciocię co jutro wyjadą do Czikago. Jak patrzyłem na ich twarze i uśmiech i okrzyki na widok co ciekawszego wygibasa w wykonaniu gościa weselnego to sobie pomyślałem "Pieprzyć ten szum i te koślawe kadry- ważne że są szczęśliwi - ja nie muszę" .
Robiłem w II dzień świąt ślub córki znajomego. Im dłużej siedziałem nad obróbką, tym mniej mi się wszystko podobało. Zaniosłem wybrane do albumu zdjęcia (już na papierze) do oceny - powiedzieli, że są pod wrażeniem i wspólnie zaatakowaliśmy pozostałości wódki weselnej ;). A ja już myślałem, że kompletne dno. Też tak macie?
jacek.gold
14-04-2008, 19:32
Ja staram się nie dać namówić na picie :)
W wiekszości wypadków młodzi, ani ich rodziny takich drobnych mankamentów nie zauważają. Nie zauważą ich głównie dlatego, że nie mają skali porównawczej. Zdjęcia są pełne emocji i najważniejsze, że są, że coś na nich widać. Problem pojawia sie dopiero wtedy, gdy jest skala prównawcza. Dopiero wtedy widać, który fotograf sprzedaje tandetę, a który wie co robi.
coraz częściej mam wrazenie, ze mnie bardziej zależy na dobrych zdjęciach niż młodym
coraz częściej mam wrazenie, ze mnie bardziej zależy na dobrych zdjęciach niż młodym
to dobrze przeciez nie robisz tego na odpieprz tylko robisz to co lubisz i dobrze ze ci na tym zalezy
puchbeary
14-04-2008, 19:50
Robiłem w II dzień świąt ślub córki znajomego. Im dłużej siedziałem nad obróbką, tym mniej mi się wszystko podobało. Zaniosłem wybrane do albumu zdjęcia (już na papierze) do oceny - powiedzieli, że są pod wrażeniem i wspólnie zaatakowaliśmy pozostałości wódki weselnej ;). A ja już myślałem, że kompletne dno. Też tak macie?
Dokładnie :D.
W wiekszości wypadków młodzi, ani ich rodziny takich drobnych mankamentów nie zauważają. Nie zauważą ich głównie dlatego, że nie mają skali porównawczej. Zdjęcia są pełne emocji i najważniejsze, że są, że coś na nich widać. Problem pojawia sie dopiero wtedy, gdy jest skala prównawcza. Dopiero wtedy widać, który fotograf sprzedaje tandetę, a który wie co robi.
To też jest dyskusyjne podejście. Już uzasadniam. Wyobraźcie sobie klienta, który całe swoje życie widział przeciętne zdjęcia od fotografów," którzy nie wiedza o co robią". I nagle pojawia sie fotograf wiedzacy. Na fotach jest ruch, dynamika, przeróżne smugi i różniste cienie. Decydują sie na takie zdjęcia, bo zaczęło im sie to podobać. Coś nowego, bardziej artystycznego i awangardowego.
Lecz czasem na tych fotach artystycznych właśnie, teściowa nie może sie poznać. Szkoda, bo fajne ujecie, a ona rozmyta ( nie ma jak ruch ). Nie jestem przeciwnikiem takich wersji, ale w dalszym ciągu ma to być reportaż z ceremonii i zabawy. Od jakiegoś czasu zawsze pytam i pokazuje przykłady fotek. I przeważnie słyszę...nie za dużo. Może w wielkim świecie jest większe zapotrzebowanie, ale na prowincji jeszcze przeważa tradycyjne podejście do tematu.
Rozumiem, ze można zrobić dwa, trzy ujęcia pochyłe z pleneru, ale wszystko? I takie widziałem. I to na tym forum, nagradzane oklaskami. Czyżby kurtuazja?
No przecież napisałem, że niektórzy wiedzą o co w tym chodzi. :wink:
Krótko mówiąc. To się nazywa wiedza, doświadczenie i umiar.
(...) Nie jestem przeciwnikiem takich wersji, ale w dalszym ciągu ma to być reportaż z ceremonii i zabawy. Od jakiegoś czasu zawsze pytam i pokazuje przykłady fotek. I przeważnie słyszę...nie za dużo. Może w wielkim świecie jest większe zapotrzebowanie, ale na prowincji jeszcze przeważa tradycyjne podejście do tematu.
Rozumiem, ze można zrobić dwa, trzy ujęcia pochyłe z pleneru, ale wszystko? I takie widziałem. I to na tym forum, nagradzane oklaskami. Czyżby kurtuazja?
Muszę się pod tym podpisać
dalszym ciągu ma to być reportaż z ceremonii i zabawy
A ja się właśnie zastanawiam czy nie tu pies pogrzebany. Robiłem parę ślubów i właśnie na zasadzie reportażu. A czy wszyscy chcą reportaż? Wydaje mi się, że nie koniecznie...
A ja się właśnie zastanawiam czy nie tu pies pogrzebany. Robiłem parę ślubów i właśnie na zasadzie reportażu. A czy wszyscy chcą reportaż? Wydaje mi się, że nie koniecznie...
I dobrze, ze są takie pary, które aprobują taki sposób na uwiecznienie tych pięknych chwil. Niech i zdjęcia przy tej okazji będą piękne. Znaczy, że mamy coraz bardziej światłe społeczeństwo. Po to żyjemy, aby iść do przodu....rozwijać sie intelektualnie również.
Ciekawe, bo kiedyś miałem okazję fotografować ślub rodziny, po raz pierwszy dla mnie i dla nich oczywiście. Na szczęście jako dodatkowy pstrykacz. Miło było usłyszeć komentarze, że im sie bardziej podoabałby zdjęcia moje niż jakiegoś zawodowca, ale co ja niedoróbek na nich widziałem, co sie naślęczałem nad choćby przyzwoitą obróbką, to moje. Drugi ślub jaki robiłem to przynajmniej już miałem pojęcie o co chodzi, ale ja się w to nie zamierzam bawić zawodowo - chyba bym osiwiał i wyłysiał jednocześnie. Ciężki kawałek chleba. A odpowiedzialność ogromna jesli człowiek sie choć trochę przejmuje. Co do oświetlenia to jeszcze tylko wspomnę, bo może nie tyle próby robiłem na weselu, ale w podobnych ciemnicach gdzieś i zupełnie eksperymentalnie zacząłem odbijać światło nie od sufitu (chyba też go nie było praktycznie) ale od ścian - wyszło całkiem przyzwoicie! Oczywiście to zawsze ilość światła zastanego decyduje o tym, na ile to się uda, ale prócz takiego sposobu, słyszałem jeszcze o odbijaniu od podłogi, ale to już chyba ekstremum, aczkolwiek, przy dobrze rozproszonym świetle może coś tam się uratować. Zamieszczone zdjęcia na drugą lamelkę kompletnie mnie się nie podobaja, widziałbym to jedynie jako bardzo lekkie dobłyśnięcie, tak by nie wyszła przezroczystość, ale nie próbowałem - nie wiem na ile to możliwe. No i znów te tragiczne warunki mogą nie umożliwić takich zabaw...
Tak na koniec, z wielkim zainteresowaniem czytałem o użyciu różnych rozpraszaczy i mam nadzieję, że wątek nie umrze zaraz. Jestem ciekaw jakiś waszych przykładów z tymi "wielorybimi ogonami". Szczególnie dlatego, że sam używałem odbijania od ściany za plecami.
bukowy dziad
23-04-2008, 02:05
z moja najnowsza nakladka na lampe (home-made edition;) ) poszedlem w zupelnie innym kierunku niz w przypadku wiekszosci tego, o czym sie mysli gdy sie slyszy "nakladka na lampe". otoz zrobilem sobie cos na ksztalt snoota/tubusa znanego niektorym ze studia. jest to przydatne do bardziej precyzyjnego kierowania strumienia swiatla w strone odbijajacej powierzchni i zapobiega padaniu swiatla bezposrednio na obiekt (nie wiem jak wam, ale jak ja zaczynalem zabawe z odbijaniem, czyli typowo - 45 stopni w gore i od sufitu - to wyjatkowo czesto brzydki cien od lampy bym zachowany np).
no i generalnie jestem z patentu baaardzo zadowolony - szczegolnie, po odkryciu ile mocy drzemie w sabince (bo do tej pory sluzyla glownie jako mocno zredukowane doswietlenie, a ostatnia robotke zrobilem na pelnej mocy i odbijaniu od wszystkiego w co bylem w stanie wycelowac i znajdowalo sie w zasiegu hmmm...ok 7m powiedzmy).
z moja najnowsza nakladka na lampe (home-made edition;) ) poszedlem w zupelnie innym kierunku niz w przypadku wiekszosci tego, o czym sie mysli gdy sie slyszy "nakladka na lampe". otoz zrobilem sobie cos na ksztalt snoota/tubusa znanego niektorym ze studia. jest to przydatne do bardziej precyzyjnego kierowania strumienia swiatla w strone odbijajacej powierzchni i zapobiega padaniu swiatla bezposrednio na obiekt (nie wiem jak wam, ale jak ja zaczynalem zabawe z odbijaniem, czyli typowo - 45 stopni w gore i od sufitu - to wyjatkowo czesto brzydki cien od lampy bym zachowany np).
no i generalnie jestem z patentu baaardzo zadowolony - szczegolnie, po odkryciu ile mocy drzemie w sabince (bo do tej pory sluzyla glownie jako mocno zredukowane doswietlenie, a ostatnia robotke zrobilem na pelnej mocy i odbijaniu od wszystkiego w co bylem w stanie wycelowac i znajdowalo sie w zasiegu hmmm...ok 7m powiedzmy).
no to skoro to tak fajowo dziala to sie pochwal pomyslowy Dobromirze ;)
napewno nie tylko mnie zainteresowal Twoj post i chetnie zobaczymy konstrukcje
i efekty jej zastosowania!
puchbeary
23-04-2008, 12:49
Tak właśnie :D . Pokaż jakieś sampelki i sam produkt - obiecuję bezczelnie zerżnąć pomysł jeśli tylko okaże się skuteczny ;)
bukowy dziad
23-04-2008, 16:20
bede mial chwile to powrzucam. w kazdym razie moj awatar byl robiony z prototypem sprzetu - po prawdzie kontrastowosc jest dosc bezczelnie powykrecana w PS, ale jak na lampe zamocowana na sankach aparatu to kontrola nad kierunkowym padaniem swiatla jest mz. spoczko:).
edit:
na placu boju:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img170.imageshack.us/img170/3534/04tc1.jpg)
1/50,f/3,2,iso800. lampa odbijana od bialego pasa sciany pod balkonem o szerokosci max 2m i odleglego od mlodej kilka metrow - gdzie sie znajdowal mozna sie domyslec raczej.
yyyy a czy PM nie za mocno dostala po twarzy? jakos tak dziwnie wyglada...
czekamy jeszcze na opis Twojego patentu ;)
Jesli się wtrąciłem z niewłasciwym zapytaniem to z góry przepraszam. A że nie ma sensu zakłądac setek podobnych watków - pytam tutaj..
W sobote foce na weselichu u znajomych. Za free dodam. Kościół jakoś zrobie bo w miarę jasny, slub o 15.00 - swiatełko bedzie. Martwi mnie jedynie sala - knajpka w podziemiach, ciemno, klimatycznie, łuki, cegły, zakamarki - klimat owszem jest - ale nie do zdjęć. Jak ten temat ugryźć? Innego sprzetu niż to co w stopce mieć nie będę. Chyba nie pozostanie nic innego jak dyfuzor , palnik lekko w górę i do ludzi... Co o tym myslicie? Pracował ktoś kiedyś w takich warunkach ?
Może znasz, a może pomoże :) tu (http://foto.jasiu.pl/)
może znajdziesz jaką dobrą duszę, która pożyczy drugą Sabinkę ? Rozstawić je i ładnie rozproszyć światło od sufitu lub ścian....
ja w takich przypadkach odbijam lampe za plecy, 45* do gory, a moze nawet calkiem do tylu (ale tak, zeby nie zaslaniac glowa:) wychodzi bardzo naturalnie! jesli nie robisz w rawach pamietaj o odpowiedniej temperaturze barw, bo na zdjeciach bedzie wiecej czerwieni (odbicia od ceglanych scian i lukow). jestem pewien, ze rezultaty Cie zaskocza.
powodzenia !
no i radze chociaz wypozyczyc jakis szerszy kąt, zoom 17-55 najlepiej, rownie, a moze nawet bardziej przydatna bedzie sigma 30mm 1.4 do wypozyczenia w sigma centrum
dzieki Panowie - postaram sie coś wykombinować. Nie wiem tylko czy zdaze pozyczyć ta sigmę... - i chyba zostanę z tym co mam.... I Państwo Młodzi zostaną bez szerokich, pieknych kadrów... :)
Robię w RAW-ach więc sobie później skoryguję barwy w PSie
Jak nie wyjda zupełnie tragicznie, wrzuce coś do skomentowania... choć na cud bym nie liczył. To pierwsze moje slubniaki będą :D
Lampa do w okolice 30-45stopni w kierunku do tylu istotnie robi ciekawie o ile z tylu ma sie na czym to swiatlo "oprzec". Z tymi piwnicami i lukami itd. to jest dodaktowy problem, ze jak staniesz w przejsciu i odleglosc od lampy do jakiegos tam luku bedziesz mial 50 cm to musisz brac poprawke na zmiane warunkow gdzie odleglosc odbicia dostaniesz nie wiem.. metr i wiecej.. norma. Kiedys robilem taka studniowke, gdzie na sali od srodka sufitu porozwieszali takie pasy na przemian biale i czerwone biegnace do scian. I na poczatku zupelnie to zignorowalem ale po chwili nie roiblem zdjecia inaczej jak ustawiony pod bialym pasem (palnik w gore ofkoz), wiec istotnie, szukanie mozliwosci odbic to priorytet.
A tak dodajac do tematu.. nie mieliscie sytuacji, ze ktos Was prosil zeby wylacczyc "ten czerwony laser" jak weselnicy nazywaja czesto wspomaganie AF robione przez sb800, hmm ? No moze i taka kratka czerwieni blyskajaca po kims moze byc irytujaca..ale zeby az tak..
A tak dodajac do tematu.. nie mieliscie sytuacji, ze ktos Was prosil zeby wylacczyc "ten czerwony laser" jak weselnicy nazywaja czesto wspomaganie AF robione przez sb800, hmm ? No moze i taka kratka czerwieni blyskajaca po kims moze byc irytujaca..ale zeby az tak..
Nigdy. :-) Choć zdarzają się goście sprawiający wrażenie ogólnie co najmniej lekko zdziwionych, że po sali chodzi ktoś i robi zdjęcia (poza samymi gośćmi oczywiście :D )-dręczy, męczy, wszędzie wtyka nos i do tego błyska... :mrgreen:
Lampa do w okolice 30-45stopni w kierunku do tylu istotnie robi ciekawie o ile z tylu ma sie na czym to swiatlo "oprzec". Z tymi piwnicami i lukami itd. to jest dodaktowy problem, ze jak staniesz w przejsciu i odleglosc od lampy do jakiegos tam luku bedziesz mial 50 cm to musisz brac poprawke na zmiane warunkow gdzie odleglosc odbicia dostaniesz nie wiem.. metr i wiecej.. norma.
a gdyby z dyfuzorem, palnik lekko w górę i trzaskać... ? Czy lepiej bez dyfuzora i odbijać z tyłu ? Bo już zgłupiałem szczerze powiedziawszy...
Ktoś robił kiedyś ślub D80 z ISO wyższym niż 400 ? Do jakiego ISO maxymalnie dojść? Czy lepiej nie ryzykować totalnego zaszumienia...? Szkła najjaśniejszego nie mam a chciałbym w miarę ładne fotki oddać młodym...
moim zdaniem zdecydowanie odbijaj w za siebie. jednak wszystko zalezy od miejsca w ktorym bedziesz, jesli staniesz w miejscu, gdzie za toba bedzie dlugi korytarz, lepiej palnikiem w gore i doswietlaj kartonikiem, jesli zalozysz dyfuzor uzycie lampy bedzie napewno widoczne - gdy odbijasz od sciany, ktora jest ok 2m za toba a sufit dosc niski, zdjecia wyjda jak przy swietle zastanym. pamietaj, ze lampa mozesz odbijac takze np. z boku, albo do tylu i 45 w prawo badz lewo.
co istotne, robiac zdjecia panoramiczne, przed obroceniem aparatu zastanow sie z ktorej strony lepiej odbic swiatlo (jesli osoby stoja sp bokiem, patrzac w twoja lewa strone, to obroc aparat tak, zeby lampa byla tez po lewej stronie) - odl. palnika od obiektywu jest na tyle duza, ze robi roznice. (przy portretach nie masz mozliwosci uzycia kartonika, wtedy wal do gory/tylu z dyfuzorem)
mimo wszystko stosuj w miare dlugie czasy (1/80, 1/60) i iso 400 tak, aby wyciagnac jak najwiecej z zastanego oswietlenia (zeby no swieczki nie byly jedynie jasnymi kropkami)
GrzegorzPPP
06-05-2008, 14:01
robiłem D70s na ISO 1600 nie wygląda to najgorzej, ale jest jeden warunek musisz dobrze naświetlić! Później tylko odszumianie i jest git :)
dzieki Panowie za porady - w niedzielę rzuce wam foty na pozarcie :)
Ślubami się nie zajmuję, ale zdarza mi się robić zdjęcia D80 w trudnych warunkach oświetleniowych.
Zdjęcie z zawodów ujeżdżeniowych, zakaz używania lampy (zresztą i tak by nic nie dała - za duża odległość),światło mieszane, ISO 800, czas 1/125 żeby zamrozić ruch, f/4.8, wołane z RAW - bardzo dużo dało się wyciągnąć z pliku mimo mocnego niedoświetlenia.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/05/_DSC0199-3.jpg
źródło (http://i134.photobucket.com/albums/q100/abrechinazar/torwar2008/_DSC0199.jpg)
tak sobie patrzę abre na ta fotke i myślę, że ISO 800 to chyba za duzo na ślubik... mam nadzieję, ze w okolicach 320-400 sie zmieszczę... Ewentualnie później jakies odszumianie zastosowac i będzie git :)
ISO 800 w chwilach dramatycznych (tort np.;) ) da się przeżyć - pod warunkiem że później lekko odszumisz - nie będzie tak strasznie. ;)
Na fotce abre jest dość widoczna kolorowa wysypka ;), ponieważ - jak sama napisała - zdjęcie było dość mocno wyciągane z niedoświetlenia - a to niestety zawsze, nawet przy ISO 400 poskutkuje takim efektem (im słabiej doświetlone zdjęcie - tym, efekt wyraźniejszy - wiadomo).
Edit: Pozwoliłam sobie na szybkie odszumienie tego zdjątka (NN):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img171.imageshack.us/img171/3393/dsc0199odszim5.jpg)
(bojąc się znanego efektu plastik-fantastik - starałam się nie przesadzić z filtrowaniem - chciałam tylko aby zdjęcie stało się poprzez zlikwidowanie szumu przyjemniejsze w odbiorze :))
Ależ bardzo proszę, nieźle wyszło. Ja nie odszumiałam tego zdjęcia poza standardem zaproponowanym przez program :) Na zdjęciu rzeczywiście widać drobną kaszę ale nie jest ona brzydkim barwnym szumem lecz zbliżona raczej w wyglądzie do klasycznego ziarna :) Po tych zdjęciach odważyłam się swobodnie używać ISO do 800 w przypadku trudniejszych waruków.
Wiele zależy od tego, co fotografujemy i czy w tle pojawiają sie jakieś bardzo głębokie cienie bądź silne kontrasty barwne i walorowe.
Ważna jest też nasza tolerancja i umiejętność przewidzenia końcowego efektu na papierze.
Ja np. wychowałam się na fotografii analogowej i to co się dzieje w tle tego zdjęcia jest dla mnie akceptowalne, mimo lekkiego rozedrgania twarzy wolę ją w oryginale - odpowiada bardzo plastycznej twarzy Johannesa... Z kolei cylinder i końska szyja w wersji pierwotnej prezentują sobą poziom zaszumienia i sposobu rysowania bardzo dla mnie nieprzyjemy i, zwłaszcza cylinder, wybieram odszumione ;)
Ja też jestem dzieckiem analogowej fotografii :razz: - lustrzankę cyfrową mam dopiero od jakichś 2 lat - ale z tym kolorowym szumem to jednak kwestia gustu mnie tam sie mniej podobuje. ;)
Właściwie ziarno (pod warunkiem że przypomina ziarno - kryształki srebra zawieszone w żelatynie ach... :roll:) toleruję - a nawet uwielbiam - wył. w foto. czarno-białej (nie ma to jak wysokoczuły film i wołanie w Rodinalu 1+25 haha :mrgreen:)- to tak zwane "mięso fotograficzne" - którego bardzo brakuje mi w syntetycznej fotografii cyfrowej.
niom - ja te z jestem dzieckiem analoga. D80 dopiero od września 2007 - wcześniej eos 50 i ukochany Neopan 1600+noce w ciemni. Świetna błona z której można cuda wyciągać... Az tęsknie za poplmamionymi chemią ciuchami i nockami przy żarówce... :)
Ja bez zabawy w ciemni, bez magii pojawiania się obrazu w kuwecie z wywoływaczem, bez czekania na to co wyciągnie się z koreksu - żyć nie mogę. No nie koniecznie codziennie - po dłuższym czasie, od tych wszstkich oparów - a łazienka malutka - zawrotow głowy dostaję) ;)
(ja tam lubię forsować Ilford HP5 na 800 ISO - ładne rzeczy wychodzą przy tym :))
Gdzieś tu padło pytanie o kolorową folię do równoważenia temperatury błysku. Sprzedawał to swego czasu użytkownik k2multimedia (http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=3645885). Auckja miała tytuł "REWELACJA !!! Koniec problemów z BW w kościele!". Teraz tego nie ma wystawionego, ale można zapytać. Ja kupiłem od niego cały arkusz A4 i sobie pociąłem na różne okazje.
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=388963558
była taka folia swojego czasu do kupienia - myślicie, że się nada?
Jedynie ta druga od prawej na pierwszym zdjęciu da zbliżony efekt.
A ja wrócę do głównego wątku, ale w inny sposób. Mam zlecenie na imprezę w zajeździe, gdzie sufit i ściany są z drewna. Zakładając, że światło lampy odbiję całkowicie od tego drewna (bez kartonika), dam radę później zbalansować te zdjęcia?
W ten weekend miałem okazję bawić się jako gość na weselu kuzyna. Stwierdziłem, że jest to dobra okazja, aby popróbować porobić kilka fotek z nowo zakupioną sabinką. Wiadomo, że aby dobrze posługiwać się tak zaawansowaną lampą potrzeba wiedzy (moje pierwsze kroki to foto.jasiu.pl) oraz doświadczenia... jednak kiedyś trzeba zacząć...
W kościele nie zrobiłem za dużo fotek, ponieważ nie chciałem wchodzić w paradę kamerzyście jak to robili inni goście chcący "cyknąć" sobie fotkę na pamiątkę. Jednak już w tym miejscu zaczęły się dla mnie pierwsze przeszkody, po pierwsze ściany kościoła były pomarańczowe w dodatku brudne (kto wie, może to kiedyś był to żółty kolor), po drugie było stosunkowo ciemno a sufit, który także nie był najlepszej jakości, był na wysokości ok 5-6m.
Nie lepiej było na imprezie, która odbywała się w remizie. Sufit był na wysokości ok 6-7m w dodatku pokryty jakimiś płytami w kolorze brązowym (jasnym i ciemnym na przemian). Od ścian też nie dało się odbijać ponieważ, były pokryte kolorowymi balonami.
Chciałbym dowiedzieć się jak można poradzić sobie w takich sytuacjach? Pod jakim kątem ustawiać lampę? Kiedy korzystać ze wbudowanego w lampę odbłyśnika?
Czy kiedykolwiek ustawiacie lampę na wprost? Jeżeli tak, to w jakich sytuacjach i jakie ustawienia stosujecie?
Kiedy używać lampy na zewnątrz, pod jakim kątem ją ustawiać i jak sterować błyskiem nie mając parasolek i innych bajerów?
Chciałbym się dowiedzieć w jakiej sytuacji lepiej jest użyć odbłysnika takiego jak np. ten http://allegro.pl/item651161247_tumax_rp2_odblysnik_do_lamp_sb_600_s b_800_sb_900.html a w jakiej założyć dyfuzor i błyskać na wprost. Zakładam oczywiście, że nie ma możliwości odbicia błysku od sufitu lub od ściany.
Coś takiego to sobie w piętnaście minut sam możesz zrobić. Wystarczy arkusz kartonu i nożyczki. Wygoda machania aparatem z takim wachlarzem na lampie - no cóż kwestia co kto lubi.
Ja też sobie takigo fanta do focenia w kościele zmontowałem tylko trochę większego niż ten z linka. IMHO świetna sprawa jak nie ma o co odbić.
EDIT: teraz myśle nad zmontowaniem czegoś takiego:
http://www.allegro.pl/item650484023_softbox_dyfuzor_proii_nikon_canon_so ny_minolta.html
bo na wyprostowanej sabinie i tym gadżetem w kościele trochę dziwnie się wygląda. Tylko nie wiem czy gorszych efektów nie osiągne takim softem. Może ktoś się przy okazji podzieli wrażeniami?
Chciałbym dowiedzieć się jak można poradzić sobie w takich sytuacjach? Pod jakim kątem ustawiać lampę? Kiedy korzystać ze wbudowanego w lampę odbłyśnika?
Czy kiedykolwiek ustawiacie lampę na wprost? Jeżeli tak, to w jakich sytuacjach i jakie ustawienia stosujecie?
Kiedy używać lampy na zewnątrz, pod jakim kątem ją ustawiać i jak sterować błyskiem nie mając parasolek i innych bajerów?
Ja używałem na wprost tylko na zewnątrz i tylko żeby sobie lekko cienie doświetlić (ustawienie TTL BL -2 / -3 EV na lampie). Oczywiście z założonym danonkiem.
We wnętrzach nigdy na wprost. Straszne cienie powstają.
Ja używałem na wprost tylko na zewnątrz i tylko żeby sobie lekko cienie doświetlić (ustawienie TTL BL -2 / -3 EV na lampie). Oczywiście z założonym danonkiem.
We wnętrzach nigdy na wprost. Straszne cienie powstają.
TTL BL to błysk wypełniajacy i im wiecej jest światła tym słabiej błyska. Zmniejszając o -3EV to już pewnie wcale nie błyska.
Jeśli w kościele i nie ma o co odbić to tylko na wprost i wtedy -2EV na BL oraz pracując (łapiąc) zastane nie ma żadnych mocnych cieni, bez przesady!
A i amator jestem i żadnemu amatorowi nie polecam strzelania z palnikiem do góry lub pod kontem bo nie daj Boże
oświetli pół górnego kadru co bedzie już kompletną klapą. Do tego trzeba mieć praktyke.
TTL BL to błysk wypełniajacy i im wiecej jest światła tym słabiej błyska. Zmniejszając o -3EV to już pewnie wcale nie błyska
Jeszcze błyska :)
A w pomieszczeniu zawsze mam "sztuczny sufit" jak nie mam prawdziwego.
To co z tym dyfuzorkiem do sabinki? Opowie ktoś?
Taki dyfuzor da efekt z bliska, podejrzewam, że w kościele z kilku metrów i tak będziesz miał cienie. Tyle, że mniejsze. Poskładaj na szybko z kartonu, przysłoń chustką higieniczną i będziesz widział.
A ja mam takie pytanie czy ktos używa lub używał takiego czegoś http://www.allegro.pl/item652104441_multifoto_zestaw_lumiquest_promax_sy stem.html np w kościele lub pomieszczeniach gdzie nie można odbić od sufitu czy też sciany??
Przemek Paśnik
04-06-2009, 22:41
A ja mam takie pytanie czy ktos używa lub używał takiego czegoś http://www.allegro.pl/item652104441_multifoto_zestaw_lumiquest_promax_sy stem.html np w kościele lub pomieszczeniach gdzie nie można odbić od sufitu czy też sciany??
Daje radę. Wersja eco: karton, nożyczki, gumka recepturka :mrgreen:
W życiu nie dam za to 350zł. Już wolę dołożyć drugie tyle i kupić drugą lampę.
W życiu nie dam za to 350zł. Już wolę dołożyć drugie tyle i kupić drugą lampę.
Tylko co ci da druga lampa??:) Jak nie bedziesz mial sufitu oraz sciany np. w kosciele do odbicia??:)
A posiada ktos moze zdjecia z wykorzystaniem tego cuda techniki :) ??
Kiedyś całą imprezę walczyłem z drewnianą chatą... Drugą lampę bym sobie ustawił zdalnie gdzieś na półce, odbił od choćby nawet miednicy albo białej ścierki z kuchni, i byłoby co z tego. A tak, musiałem balans bieli na drewno ustawić ;)
velaskez
05-06-2009, 00:26
:mrgreen:
Pamiętam że na jakiejś stronie był wzór takiego dyfuzora ale powiem szczerze nie wiem gdzie szukać.
Tu jest jedna wersja: http://www.fotoamator.szm.sk/Warsztat/warsztat-modulatoes.htm
Znalazłem kiedyś na forum lepsze szablony, ale jedna ze stron nie chce się otworzyć i nie mogę tego znaleźć. Jak wróce z pracy, to sprawdzę, czy mam te szablony na dysku i w razie potrzeby mogę Ci mailem przesłać. Jak bedziesz zainteresowany to PW.
Pozdrawiam
EDIT: jednak znalazłem
http://minolta.passion.free.fr/picture.php?cat=17&image_id=10710
http://minolta.passion.free.fr/picture.php?cat=17&image_id=10711
Dzięki!!! szukałem w pracy białej teczki a znalałem taką półprzeźroczystą wyciąłem i teraz sie bawię co i jak.
dareknik
07-06-2009, 13:39
BOGHOL, jeśli chodzi o softbox to daje bardzo dobre efekty. Nie daje przepaleń na twarzach i cieni z tyłu na ścianach.
dareknik - dzięki wielkie. Dzisiaj zabieram się za montaż. Pozdrawiam
Przeczytałem ten wątek po raz trzeci i ciągle się zastanawiam nad jednym:
Co mi da mydelniczka na lampie palonej prosto w pomieszczeniu, gdzie światło nie ma się od czego odbić? Dom strażaka, na dole parkiet, na ścianach drewno, na suficie ciemna siatka z glonami. Tak, czy siak, tło będzie ciemne, a jak sobie światło rozproszę dyfuzorem, to tylko baterie szybciej zużyję.
Ma to sens?
Ja też twierdzę, że w takiej sytuacji mydelniczka nie ma sensu.
jaki poziom wesela - takie fotografowanie - błyskaj z gołego palnika, na wprost i się nie przejmuj ;) - tak sobie myślę...:twisted:
Agape widzę mistrz ciętej riposty :)
A co innego proponujesz, gdy wszystkie inne metody zawiodą? Wysięgnika na lampę nie mam, a pomógłby, z parasolką się nie ustawię..
Mam trzy stare lampy z fotocelą, na 230V, ale sala będzie tak duża, że kiepsko to widzę.
robin102
22-07-2009, 22:07
Przeczytałem ten wątek po raz trzeci i ciągle się zastanawiam nad jednym:
Co mi da mydelniczka na lampie palonej prosto w pomieszczeniu, gdzie światło nie ma się od czego odbić? Dom strażaka, na dole parkiet, na ścianach drewno, na suficie ciemna siatka z glonami. Tak, czy siak, tło będzie ciemne, a jak sobie światło rozproszę dyfuzorem, to tylko baterie szybciej zużyję.
Ma to sens?
A no ma i to spory bo jak będziesz walił w papę z dyfuzorkiem to światło z błyskacza będzie subtelniejsze, delikatniejsze, zmiękczone czy coś w ten deseń. Tylko pamiętaj, że dyfuzor utrudnia chłodzenia palnika i trzaskać bez przerwy nie można, poza tym zmniejsza 'siłę" błysku. Generalnie to zdjęcia powstają przed ich zrobieniem ;), więc zadbaj o warunki do ich robienia.
Ja to widzę tak:
1. błyskamy z dyfuzorem / bez dyfuzora w pomieszczeniu "ze ścianami" => widzimy wyraźną różnicę, bo światło się odbija od otoczenia i wraca za obiekt, łagodząc cień.
2. błyskamy z dyfuzorem / bez dyfuzora w pomieszczeniu "bez ścian" => różnicy nie widzimy, bo światło pada z płaszczyzn o takich samych powierzchniach. I tylko straty światła są większe.
Ciekawym rozwiązaniem są proponowane wcześniej "żyrandole", bo zwiększają powierzchnię, z której światło pada na obiekt. Szkoda, że tu za dużo światła poszłoby w glony..
Kurde, może sobie zmontuję jakąś parasolkę na głowę, od której światło będę odbijał? Albo powieszę obrus pod sufitem i tylko pod nim będę zdjęcia robił? :)
robin102
22-07-2009, 22:43
Biały kartonik wielkości paczki papierosów lub wizytówkę -stary sposób fotografów, przymocowane gumką do głowicy skieruje Ci więcej światła na pierwszy plan, ale ja i tak bym założył dyfuzor chociażby po to aby się przekonać jaka będzie różnica na zdjęciach.
jak błyskam bez dyfuzora w sali z drewnem na ścianach i suficie to mam paskudny zafarb
odbijasz od drewna, czy prost po oczach?
odbijasz od drewna, czy prost po oczach?
Staram się nie odbijać, albo wyciągać z SB800 tę białą karteczkę i lać pod kątem 45 stopni. Zresztą próbuję różnych sposobów. Lanie po oczach nie jest najgorsze czasem.
Z dyfuzorem jest MZ lepiej.
Jeśli dajesz 45stopni, to część światła masz prosto z lampy, część odbita, czyli ze zmienionym kolorem. Nie ustawisz już wtedy balansu bieli i zostanie właśnie taki zafarb. Jak powierzchnia odbijająca ma jakiś kolor, to albo całość odbijam od tej powierzchni, albo całość na wypełniającym błysku.
pozostaje sztuczny "sufit" czyli dyfuzor, najlepiej dość duży, pierwszy plan przynajmniej będzie bez problemów z wb.
Jeśli drugi plan wychodzi w jakimś mało ciekawym kolorze skracam czas żeby go wyciąć, czasami lepiej jak z tyłu jest czarno.
(nie czytalem calego watku, tylko ta wypowiedz rzucila mi sie w oczy)
Za Strobist: Dyfuzor nie zmiekcza swiatla, a powoduje, ze jego zrodlo przypomina kolce jeza, a nie jeden ostry pik. Jest do dobre w ciasnych pomieszczeniach, gdzie te skierowane wektory odbijaja sie od roznych scian i doswietla troche z gory, z dolu, z boku (jakbys rzucil garsc pileczek o sciany). Z drugiej strony dyfuzor zabiera swiatlo, wiec uzywanie go w kosciele (bardzo czesto na komuniach) czy salach, gdzie sufit jest o kilometr od podlogi calkowicie mija sie z celem. Tym plastikiem zabiera sie swiatlo. Nie wiem skad wzielo sie to przeswiadczenie, moze z mylnego tlumaczenia nazwy "diffuse", ktore oznacza rozproszony, a nie, jak wiekoszsc powtarza "zmiekcza".
Ja już po weselu w ciemnej sali. nie było tak źle, bo:
1. dużo światła dookoła, więc tło było
2. czarny sufit okazał się ciemno-niebieskim błyszczącym materiałem, od którego trochę światła jednak wracało.
Problemem jest teraz balans bieli, bo lampa odbita od niebieskiego dała światło, które bardzo różni się od żarowego z kinkietów. Walka z balansem trwa.
Przy okazji krótka rada: jeśli odbijacie światło od kolorowego, lepiej niech światło lampy nie pada również bezpośrednio na obiekt. Ja musiałem przysłonić sobie lampę "wizytówką" ale właśnie zasłaniając palnik luziom.
A jeśli ktoś z Was będzie miał okazję fotografować w Skale obok Ojcowa (woj. Małopolskie), niech przygotuje zapas nerwów. Już przed błogosławieństwem rozregulował mnie "kamerzysta". Fachowiec jak ch.., przywitał mnie tekstem "niech pan stoi możliwie daleko odemnie z tym mlaskaniem". Po chwili głębokiego namysłu doszedłem, że chodzi mu o migawkę. Cymbał traktował mnie jakbym sobie robił zdjęcia z wycieczki. A żeby z nim chociaż chwilę pogadać na temat zachowania podczas pracy? Zwymyślał mi na sali, w obecności gości. Przełknąłem, bo znajomi się pobierali, nie chciałem draki. A teraz najlepsze: koleś tak olał młodą parę, że oddał im cały materiał bez obróbki, ok 6h filmu. I ZAŻĄDAŁ ZA TO 2000ZŁ!!!
Żal mi młodych...
Fachowiec jak ch.., przywitał mnie tekstem "niech pan stoi możliwie daleko odemnie z tym mlaskaniem".
Nie pozostałbym takiemu osłowi dłużny i poleciałbym mu z jakimś wymownym tekstem... :)
Nie chciało mi się do jego poziomu zniżać.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/08/111qixu-1.jpg
źródło (http://i26.tinypic.com/111qixu.jpg)
a co powiecie na taką salę? Póki był włączony żyrandol jakoś szło. Jak wyłączyli to totalna masakra - ISO 3200, szklarnia 1.4 - 1.8 i ledwo ledwo ;) fota prosto z puchy bez cudowania ;)
Nieźle, a jakim sprzętem przy ISO 3200, stock?
tu akuratnie D90+T12-24/4 i lekko lampa
No nieźle, D90 daje radę przy tak wysokim ISO. Ostatnio miałem okazję się o tym przekonać robiąc tym body zdjęcia w kościele.
Z tego zdjęcia, stock, można jeszcze sporo wyciągnąć :)
wyciagnę to ja chyba kopyta - jestem załamany ta salą :D:D
na szczęście USC w zamku książ poszło rewelacyjnie i plenerek zapowiada się tak samo. Więc do albumy pójdzie ma 7 zdjęć z zabawy - kilka szerokich planów (j.w.) + długi czas i błysk na druga lamelkę ;)
damciop03
30-08-2009, 20:32
Jak się ogarnia temat to w kazdych warunkach da się rade robic zdjęcia:P
zgadza się - ale czasem warunki nie umożliwiają zrobienie takich zdjęć jakie sobie ktoś zamarzy i trzeba wtedy dopasować się do sytuacji zastanej i zrobić najlepiej jak się da :D
Szacun. Fajna fota. Światła mało, szczególnie w tle go brakuje, ale to co jest, wykorzystane fajnie. Trochę PS-a i będzie gitara.
he he - nooo - ISO mi brakło... :) A nie chciałem zrobić totalnej kaszy więc tylko 3200. Spoko - mam tez inne więc coś sie powinno udac powyciagac..
Tomek Konopka
31-08-2009, 11:02
stock sala do focenia ekstremalna ale na wesele urocza :-D
taaa - jak sie tylko otworzyły drzwi do tej sali i pojawiłem się w środku - ręce mi opadły, obróciłem się do brata który ze mna robi sluby i stwierdziłem "jestesmy w ciężkiej duu...e" :D :D
Ale, ze jestem twardy jak słoik musztardy - to działałem ostro w tych warunkach do 00.30 :D
A jeśli ktoś z Was będzie miał okazję fotografować w Skale obok Ojcowa (woj. Małopolskie), niech przygotuje zapas nerwów. Już przed błogosławieństwem rozregulował mnie "kamerzysta". Fachowiec jak ch.., przywitał mnie tekstem "niech pan stoi możliwie daleko odemnie z tym mlaskaniem". Po chwili głębokiego namysłu doszedłem, że chodzi mu o migawkę. Cymbał traktował mnie jakbym sobie robił zdjęcia z wycieczki. A żeby z nim chociaż chwilę pogadać na temat zachowania podczas pracy? Zwymyślał mi na sali, w obecności gości. Przełknąłem, bo znajomi się pobierali, nie chciałem draki. A teraz najlepsze: koleś tak olał młodą parę, że oddał im cały materiał bez obróbki, ok 6h filmu. I ZAŻĄDAŁ ZA TO 2000ZŁ!!!
Żal mi młodych...
Nieważne jaka profesja - my się akurat spotykamy z kamerzystami (i wcale nie wzdrygam się ich nie nazwać operatorami). Często to fajni ludzie, ja tam zawsze z nimi pogadam, tak żebyśmy sobie nie przeszkadzali jest ok.
Ale oczywiście zawsze się zdarzy jakaś czarna owca.
Mnie się ostatnio tak kamerzysta z łokcia wpychał, że jak Panna Młoda to zobaczyła to powiedziała żebym go kopnął... Ogólnie masakra ;-)
dareknik
01-09-2009, 20:51
he he - nooo - ISO mi brakło... :) A nie chciałem zrobić totalnej kaszy więc tylko 3200. Spoko - mam tez inne więc coś sie powinno udac powyciagac..
Dlatego kupiłem Tokinę 11-16/2.8. zamiast tej z F4.
Fajnie Ci wyszło to zdjęcie, zawsze jednak możesz do BW dać (miejsce i architektura pasuje do BW), mniej szumów widać będzie.
Warto zdać sobie sprawę z tego, że nieraz do odbijania światła lampy dobrze nadają się ściany, jeśli zdyskwalifikowaliśmy sufit.
Trzeba też przyznać, że wiele godzin ustawicznego kombinowania na weselu i uważania na to, w co świeci lampa, potrafi nieźle zmęczyć. :)
w małej sali i przy niezbyt szerokim kącie odbijanie od ścian ma jak najbardziej sens - korzystam z tego i działa. Natomiast szeroki kąt + taaaka przepastna sala i odbijanie od ścian = niezła loteria.. :)
Taaa, a że na "moim" weselu było dużo znajomych, to po oczepinach miałem całą kolejkę karniaków :) I kolejkę panien do obtańczenia ;) To też potrafi zmęczyć..
Odbija się od czego się da, ale trzeba mieć trochę wyobraźni i wprawy, żeby sprawnie głowicą kręcić.
no mnie się raz zdarzyło odbić od pleców jednego z gości - stał z boku koło mnie i gadał - to mu sru lampa w plecy... - zadziałała :) A koszula była jak po vizirze - więc WB cudne wyszło :D :D
cheyenne
14-02-2011, 00:05
Odkopię wątek i spytam użytkowników:
1. lumiquest quik bounce (tu niestety nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=143346&page=4)
2. gary fong Lightsphere Collapsible http://www.systembank.pl/produkt,1625,1883.html
czy sprawdza im się któryś z tych dyfuzorów w kościele i na sali weselnej?
Szukam remedium na brak światła, brzydkie cienie i płaskie światło na wprost.
Bardzo podchodzi mi ten gary fong, ale wolałbym przed zakupem poznać opinię jakiegoś użytkownika.
Może zobaczyć udane kadry.
Czy lepszy jest sztuczny sufit lumiquesta czy też kula światła fonga?
A moze jest jeszcze jakiś inny, lepszy dyfuzor do takich zastosowań.
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach zdjęciowych?
Posiadany przeze mnie softbox sprawdza się w plenerze jednak w kościele i na sali nie do końca jestem zadowolony i oczekuję czegoś innego.
Zawsze staram się maksymalnie korzystać z zastanego więc iso przeważnie oscyluje w przedziale 1600-3200.
Błyskiem zazwyczaj na - 1EV do - 2 EV delikatnie z wyczuciem dopełniam.
Jak mogę to odbijam od ścian i sufitów i wtedy jest ok.
Jak nie mogę to potrzebuję dyfuzora.
Stąd moje pytanie.
Chyba gdzieś tu wieki temu przytaczałem i nadal rekomenduję test samoróbki za kilka złotych. Czyli odpowiednio uformowany fragment przezroczystej maty do szuflad z IKEA z takimi jakby mikrosoczewkami. :) Koszt żaden (kilka złotych podobno), można przetestować sobie w domu (ja wyciąłem dwa dyfuzory na razie). Coś tak prostego, że aż dziwne, ale działa rewelacyjnie jak na moje oko. Jeżeli się sprawdzi, można sobie nawet zrobić kilka wersji kolorystycznych pod różne rodzaje światła. Ostatnio dyfuzor ten robił za wypełnienie sceny i współpracował z lampą studyjną (z wąskim stripem). Sabinka (z nim) świeciła czasem nawet na 70-100% mocy lampy studyjnej. Na moje oko światło nie do odróżnienia na zdjęciach. Zarówno w ciasnych portretach jak i przy grupówce 3-12 osób. Mobilnością i wygodą użycia bije na głowę dowolne duże dyfuzory. Ceną również. Ma jeden jedyny minus. Najprostsze wykonanie z równego prostokąta (i sklejone kropelką lub sczepiane na gumkę, rzep), wygląda tak sobie w odbiciu w oczach. Ponieważ jest to trapez, a nie prostokąt. Zatem jeżeli na poważny ślub, to można pokusić się o stworzenie jakiejś ładnie wyprofilowanej wersji, kosztem wygody w transporcie. Tak by odbicie w oczkach było bardziej równomierna, a i wygląd nie przypominał zabawki dla dużych chłopców.
EDIT: Co by nie być gołasłowną... 1. Strip z przodu po prawej, SB800+dyfuzor po lewej 2. Odwrotnie :) (tu specjalnie to foto bo widać odbicia w oczach)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img208.imageshack.us/img208/2227/p4802512.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img708.imageshack.us/img708/2042/p4802674.jpg)
Zdjęcia mają charakter wyłącznie poglądowy oczywiście (nawet nie wiem, czy coś tu obrabiałem prócz ekspozycji - to były wglądówki do selekcji). Sorki za wielgachny napis, tak to szło do selekcji, już nie chce mi się eksportować ponownie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.