Zobacz pełną wersję : Uwaga na "galerie 77"
Mundeczek
31-03-2006, 01:08
Przepraszam GALERIĘ77!!!!
Witam!!!
Ponieważ likwidują lab gdzie skanowałem filmy poszukuję czegoś nowego.
Kolega polecił mi rzeczoną "Galerię 77". Pojechałem. Obsługa bardzo miła, skora do pomocy.
Koszty małe (wołanie plus skan 20pln w dużej rozdzielczości w Tiff). Nie cała godzinka czasu i już jechałem do domciu. Wrzuciłem płytkę do kompa. I tu niespodzianka. Format się zgadza, Rozdzielczość się zgadza ale dpi… ? No właśnie dpi 26. Tak 26 nie 260 a miało być „około 300”- tak mi powiedziano.
Na drugi dzień płytka w garść, negatyw w garść i do galerii. Obsługa nadal miła i oczywiście zdziwiona ale dziwnie zmieszana. Do tego dowiedziałem się że ten Tiff to nie Tiff rozkompresowany JPG i zapisany w Tiff. Maksymalna u nich rozdzielczość to coś około 3900 x 2600pixeli i 26 – chciał bym zobaczyć taki wydruk Kasę oddali i przeprosili ale odnoszę wrażenie że kombinują i dobrze wiedzą co robią. Więc ku przestrodze.
Galeria 77 mieści się w Warszawie na ul Marszałkowskiej 77/79.
Pozdrawiam!!!
Przepraszam GALERIĘ 77 za to iż podejżewałem ich o złe zamiary wynikające z mojej niewiedzy!!!
Szczerze sie dziwie, ze oddali Ci pieniadze... A to dlatego, ze to nie oni zrobili Cie w bambuko, tylko Ty -- wykazales sie kompletna niewiedza na temat parametrow plikow graficznych. Nie kazdy musi byc orlem w tym temacie, ale wystarczylo najpierw opisac "problem" chociazby tutaj i poczekac na odpowiedzi, zanim tam pojechales i narobiles rabanu... ;)
Dodam tylko, ze DPI nie jest fizyczna wielkoscia obrazu cyfrowego (a taki uzyskales skanujac blone). DPI okresla jedynie upakowanie pikseli na calu wydruku i jest wartoscia, ktora w kazdej chwili mozna zmienic, nie wplywajac w zaden sposob na jakosc samego pliku. Wiecej nie chce mi sie pisac, bo kilka razy ten temat byl juz walkowany. Racze poczytac kilka starszych watkow...
Jednak lab godny polecenia jak za free dobrze robi robote.
Czyli przy 300DPI miałbyś 33x22cm. Nie najgorzej.
Mundeczek - to zes sie popisal :] Wydaje mi sie , ze oddali i przeprosili - by nie dyskutowac z "wariatem" - wybacz ale zrobiles z siebie szoł ;D
Mundeczek, pewnie stwierdzili, że facet pieniacz i nic nie rozumie, to lepiej mu kasę oddać niż czas tracić na dyskusje. :D Piszesz, że maksymalna wielkość obrazu w pikselach (a nie rozdzielczość - to nie to samo) to 3900x2600. Jeśli chcesz z tego obrazu zdrobić wydruk z rozdzielczością 300 dpi (300 punktów na cal, a cal ma 25.4 milimetra) to wydruk tem będzie miał: 13x8.66 cala. Po przeliczeniu na milimetry dostaniesz więc format o wymiarach: 330x220 milimetrów - większy niż kartka A4 i z rozdzielczością 300dpi. Ale co tam. Nagadałeś, zwrócili kasę, dowartościowałeś się. Jest OK. :D
Kase dostal? Dostal. Wiec tylko pozazdroscic skutecznosci i samemu walic tam zdjecia robic :-D
no cóż ja na Twoim miejscu to bym poszedł oddał im kasę i przeprosił
dobrze że na forum są ludzie którzy te sprawy prostują bo jeszcze ktoś by to przeczytał
i wziął do serca ostrzeżenie :wink:
Mundeczek
31-03-2006, 18:06
Nie wiem może ja się nie znam, ale z tego co wiem to
"dpi to liczba punktów na col...
...jest to termin określający gęstość informacji jaką daje dane urządzenie...
...im więcej kropek na cal tym rozdzielczość jest większa"
Tak brzmi teoria którą głoszą mądrzy ludzie (znawcy tematu) a teraz trochę praktyki
Zdięcie w 72dpi
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img295.imageshack.us/img295/3726/72dpia4wj.png)
Ifotka w 300dpi
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img527.imageshack.us/img527/7509/300dpia4gw.png)
No jeśli tu niema rużnicy? Albo jeśli fotka z 72dpi jet lepsza jakościowo od zdjęcia z 300dpi to może ja powinienem zająć się uprawą marchewki?
Co do pieniactwa... no cuż do puki jest możliwość staram się załatwić wszystko spokojnie i tu tak było.
A jeśli nawet to bez względu na to czy mam rację czy nie jeśli gość mówi mi że jest tyle to powinno być tyle i już. A może ja tak chcę?
No jeśli tu niema rużnicy? Albo jeśli fotka z 72dpi jet lepsza jakościowo od zdjęcia z 300dpi to może ja powinienem zająć się uprawą marchewki?
Moze nie zaraz tak drastycznie, ale najpierw nalezaloby po prostu zrozumiec.
Przyklad. Zdjecie 2480x3508 pikseli w 300 DPI bedzie mialo dokladnie A4. To samo zdjecie w 72 DPI bedzie mialo 87,5x123 cm -- ALE TYLKO NA WYDRUKU. DPI nie wplywa na jakosc samego zdjecia czy ilosc pikseli. A tylko piksele sa fizyczna wielkoscia obrazu cyfrowego. Zmieniajac DPI zmieniasz tylko i wylacznie ilosc pikseli na calu wydruku. W przypadku zdjecia w 300 DPI -- tych pikseli na calu wydruku bedzie 300, a przy 72 -- 72, ale za to wydruk bedzie wiekszy. I tylko to decyduje jak odbierzesz jakosc obrazu -- sam obraz jednak sie nie zmienia!
Podczas skladu publikacji zmniejszac zdjecie -- bedziesz zwiekszal jednoczesnie ilosc DPI. I jesli z obrazem 2480x3508 pikseli dojdziesz do A4 -- to bedziesz mial wlasnie 300 DPI -- niezaleznie od tego, czy obraz byl wskanowany np. na 72 DPI (analogicznie z tymi 26 DPI, ktore podales na temat swoich skanow).
Uwierz. Mowimy prawde. Wiemy co mowimy, bo gro z nas zajmuje sie tym na co dzien.
Fakt, ze oddali Ci pieniadze, swiadczy jedynie o tym, ze moze sami tego nie rozumieja, lub stwierdzili, ze i tak nie zrozumiesz ich tlumaczenia.
W kazdym badz razie jestes w bledzie i zeby nie popelniac takich gaf w przyszlosci, po prostu musisz zrozumiec zaleznosci miedzy fizycznymi wielkosciami pliku graficznego (zdjecia), a parametrami okreslajacymi jego wielkosc na wydruku.
To co podales wyzej za przyklad -- moze sie i zgadza -- zakladajac, ze obydwa "wydruki" maja te sama wielkosc w cm. Musisz jednak pojac, ze obrazy z jakich je "wydrukowano" (pisze w cudzyslowie, bo doskonale widac, ze to jedynie symulacja), roznily sie fizycznie przede wszystkim iloscia pikseli. Zakladajac, ze pierwszy mial np. 800x530 to drugi (nie chce mi sie liczyc) jakies 3000x2000.
Jesli nie chcesz wierzyc, zrob eksperyment. Otworz sobie jakiekolwiek zdjecie w 300 DPI, a nastepnie zmien jego rozdzielczosc (wylaczajac resampling) z tych 300 na 72. Pozniej zapisz pod inna nazwa. Zmienila sie wielkosc pliku? Nie. Bo nic, oprocz wartosci logicznej (okreslajacej tylko wielkosc wydruku) sie nie zmienilo...
Mundeczek, jak sama nazwa wskazuje DPI oznacza liczbę punktów na jeden cal. Może to cokolwiek znaczyć dopiero wtedy gdy zostanie dokonany wydruk obrazu na papierze (lub wyświetlenie na monitorze - o czym będzie dalej) i będziesz mógł zmierzyć rozmiar tego wydruku w calach oraz podzielić liczbę pikseli całego obrazu przez rozmiar tego obrazu wyrażony w calach. Wtedy bedzie można mówić o wartości DPI, czyli o tym ile punktów zostanie wydrukowane na jednym calu wydruku.
Do momentu przeniesienia obrazu na papier lub wyświetlenia go na konkretnym monitorze o jego rozdzielczości w DPI mówić się po prostu nie da. Na monitorze oglądasz ten obraz w różnych powiększeniach, ale w każdym powiększeniu obraz będzie miał rozdzielczość (DPI) charakterystyczną dla monitora (zazwyczaj 70-100 DPI). Podczas każdego powiększania i pomniejszania obrazu na monitorze program wyświetlający obraz będzie go przetwarzał do rozdzielczości monitora. Jeśli wybrane powiększenie będzie zbyt duże (większe od rozdzielczości monitora), to zobaczysz na ekranie kwadraty zamiast kropek, ale nadal rozdzielczość wyświetlanego obrazu będzie taka jak rozdzielczość monitora. Podobnie jest z drukarką i z labem. Ich oprogramowanie przekształca obraz do postaci która może być wydrukowana na tym urządzeniu i dopiero po tym przekształceniu możesz mówić o rozdzielczości wyrażonej w DPI.
Do czasu wydrukowania obrazu na konkretnym - fizycznym urządzeniu wartość DPI zapisana w definicji tego obrazu jest jedynie parametrem mówiącym o tym, jakiej wielkości obraz autor chciałby wydrukować na papierze. Można to wyliczyć w sposób następujący. Liczba pikseli w obrazie 3000x2000, zapisana rozdzielczość 50 DPI, czyli wynikowe rozmiary takiego obrazu na papierze to: 60x40 cali, czyli 1524x1016 milimetrów. Nawet jeśli będziesz próbował taki obraz wydrukować, rzeczywista jego rozdzielczość i tak będzie inna. Będzie to rozdzielczość urządzenia drukującego. Co najwyżej, zamiast zamieniać kilka pikseli obrazu na jeden punkt urządzenia drukującego, będzie ono drukowało kwadraty zamiast punktów - no chyba że porządne oprogramowanie tego urządzenia przeprowadzi proces interpolacji.
To tak w skrócie, ale może pozwoli Ci coś z tego pojąć. :)
stig, JK - Wy to jednak jesteście wielcy... Tłumaczycie to człowiekowi, który będąc trzeźwym i bez przymusu napisał, że - cytuję - 'zdjęcie ma rozdzielczość około 3900 x 2600 pixeli'.
Jeśli się dodatkowo dalej upiera, że na CD lepsze jest zdjęcie o wyższej niż niższej rozdzielczości, to lepiej, żeby rzeczywiści poszedł do marchewki. Z tym, że wtedy mógłby (że uczynię paralelę i analogię co do poziomu wiedzy) nie odróżnić wagi świeżego cytrusa od stopnia zmielenia mączki rybnej... Sam już nie wiem, co lepsze - rozdzielczością w końcu nikogo nie otruje.
A wracając do meritum - czy to forum nie schodzi troszkę (jak kynologia) na psy, że trzeba tłumaczyć takie rzeczy?
Mundeczek
01-04-2006, 00:56
A wracając do meritum - czy to forum nie schodzi troszkę (jak kynologia) na psy, że trzeba tłumaczyć takie rzeczy?
Widzę że znalazł się geniusz.
bombel widocznie nie wszyscy są tacy genialni ale pozostali prubóją mio to wytłumaczyć - widać mają jakąś wiedzę.
Mi tłumaczono że dpi ma wpływ na ostrość (analogicznie większa cyferka leprza ostrość) I tak zresztą jest na wyżej załączonych obrazkach. Z tego co tu czytam widzę że się myliłem więc chylę czoło i przepraszam za zamieszanie. Chociaż nadal nie wiem
z kąt ten efekt na powyższych obrazkach.
stig masz rację to jest symulacja. Zaczerpnięta z Multimedialnej szkoły fotografowania National Geographic.
Wniosek Muszęsię jeszcze pouczyć, poczytać na spokojnie wasze posty itd.
Jezeli chodzi o system zero jedynkowy to jastem raczkujący.
stig, JK - Wy to jednak jesteście wielcy... Tłumaczycie to człowiekowi, który będąc trzeźwym i bez przymusu napisał, że - cytuję - 'zdjęcie ma rozdzielczość około 3900 x 2600 pixeli'.
Tak są wielcy a przedewszyskim mają jakąś wiedzę i się
nią dzielą. Zresztą takie jest założenie tego klubu
Wycinek regulaminu...
"c. kształcić i szkolić amatorów fotografii,
d. korzystać z zasobów wiedzy i doświadczenia członków oraz wykorzystać je do celów jakie NKP zakłada w swej działalności,"
A to co zacytowałeś to zwykłe przejęzyczenie i wszyscy (prawie wszyscy) wiedzą o co mi chodziło.
Dzięki wszystkim i jeszcze raz przepraszam. I co... ? chyba trzeba coś zrobić z tym bałaganem którego narobiłem
Pozdrawiam!!!
Dzięki wszystkim i jeszcze raz przepraszam. I co... ? chyba trzeba coś zrobić z tym bałaganem którego narobiłem
Pozdrawiam!!!
Wystarczy napisac to co napisales :D
Od siebie dodam, ze nie kazdy urodzil sie z aparatem w reku i drukarnia w kolysce:)
gmoszkow
01-04-2006, 02:59
Mundeczek:
Twój błąd wynika z niewiedzy i trudno za to ganić czy zwracać uwagę, ale tak jak ktoś napisał wcześniej powinieneś przede wszystkim przeposić ludzi w labie i zapłacić im pieniądze.
Teraz nauka: Sam nie do końca rozumiałem kwestie dpi, lpi, rastra i paru innych rzeczy, ale ekipa forumowa napisała bardzo wiele.
Polecam ten (http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=21150) wątek tam dowiesz się naprawdę dużo. Zacznając od podstaw czym jest rozdzielczość a czym rozmiar.
Pozdrawiam
Grzegorz
Mundeczku - cały ambaras i zamieszanie, a też moje wzburzenie (przyznaję i przepraszam) wyniknął z tego, że wyjątkowo nie lubię następujących sytuacji - ale zaraz o tym.
Nadmieniam, że ani się nie znalazłem - jak piszesz - ani nie jestem geniuszem... Nawet nie jestem pracownikiem labu. :) A teraz o tym, co mnie wkurza:
Wkurzają mnie ludzie, którzy przychodzą, wykazują się prawdziwą indolencją jednocześnie robiąc raban dookoła tej dziedziny, nie przyjmują podawanej wiedzy, a nawet usiłują dowieść przeciwnych racji innym wbrew oczywistym faktom. Jednocześnie zaś dziedzina nie jest odległa od życia jak kwantowa teoria grawitacji, czy rozważania eschatologiczne w świecie robotów.
Reasumując: rozmawiamy na poziomie wiedzy bazowej i najniezbędniejszych podstaw.
Zdenerwowało mnie nie to raczej, że poszedłeś i niesłusznie zażyczyłeś zwrotu kasy, ale raczej twoje późniejsze wywody. Wbrew - jak mówię - oczywistym faktom, do sprawdzenia w dzisiejszych warunkach (każdy ma kalkulator) na poczekaniu.
Nie denerwuje mnie też w stopniu najmniejszym głód wiedzy (a zatem i pytania), a raczej wytrwałe trwanie w niewiedzy - choć jak widzę w Twoim wypadku nie tak znowu wytrwałe.
Tak gadacie. Ja dwa miesiące w jednym z labów zapytałem w jakiej rozdzielczości skanują klisze. Nie wiedzieli, mieli się dowiedzieć. Wczoraj się dowiedziałem że w jotpege 600 kilobajtów albo w bitmapie. :(
pebees, czyli teraz już wszystko wiesz. :mrgreen:
Grześ Pseudonim
01-04-2006, 17:28
W każdym razie Mundeczek chylę czółko za przyznanie się do błędu :D .
Nobody is perfect i warto o tym pamiętać.
anwas1970
01-04-2006, 23:11
Przy okazji nauki o plikach i rozdzielczości warto poczytać słownik ortograficzny... :lol:
Tak czytam ten watek, i moge jedynie dodac, ze z wlasnych obserwacji doszedlem do wniosku, ze jakies 80-90% pracownikow labow tez nie rozumie pojecia dpi. Wielokrotnie pytajac w roznych labach w Warszawie o rozdzielczosc skanowanego pliku, mila pani z wyrazem ekstazy na twarzy odpowiadala: "w 300 dpi!!". I w tym momencie powinienem albo parsknac smiechem, albo popukac sie w czolo, ale ze staram sie byc osobnikiem kulturalnym, wiec zadawalem dodatkowe pytania w rodzaju "ile MB ma plik wynikowy?". Tu zazwyczaj mila pani robila duze oczy, po czym zaczynaly sie nerwowe telefony do szefa czy bog wie gdzie w celu uzyskania jakis informacji. Tak wiec nie dziwie sie Mundeczkowi, ze sam nie zrozumial o co w tym calym DPI chodzi. Wyjasnien, jakich udzielil stig i JK mozna poza tym forum ze swieca szukac.
pjolofoto
18-04-2006, 21:48
Jestem mile zaskoczony ,we wsi Czestochowa wszyscy laboranci na szczescie
posiadaja takie podstawowe informacje. :lol:
to ja tez jestem zaskoczony wsia Czestochowa :) i watpie ze tak jest, niestety jest to nagminne, czesto nawet Ci co skanuja nie maja pojecia co odpowiedziec, albo co gorsza co odpowiadaja na zadane pytania - taki smutek. Dlatego juz od dawna nie pytam o rozdzielczosc czy jakosc, po prostu pytam ile pixli na ile ma skanowany obrazek - wtedy szybciej dostane satysfakcjonujaca odpowiedz
Ale sie za to ubawilem tym "jotpege 600kilobajtow" :lol: :lol: :lol:
Mi tłumaczono że dpi ma wpływ na ostrość (analogicznie większa cyferka leprza ostrość) I tak zresztą jest na wyżej załączonych obrazkach.
jak najbardziej, im wiecej punktow zawiera sie na krawedz tym jest ostrzejsza i dokladniejsza
Chociaż nadal nie wiem z kąt ten efekt na powyższych obrazkach.
Efekt wzial sie stad:
skanowales raz w 72 dpi drugi raz w 300, potem trzeba bylo zmniejszyc by weszlo na strone wyszly fotki po okolo 576 x 392, jednak w drugim przypadku material wyjsciowy byl lepszy (dokladniejszy bo skladal sie z wiekszej ilosci pikseli), wiec program resizujac mial wiecej informacji o krawedzi i je dokladniej wyrysowal. Jesli przyjzysz sie fotka na duzym powiekszeniu np 400% tak by wyszly piksele, zauwazysz ze krawedzie skladaja sie z tej samej ilosci pikseli. Jednak w tym co kiedys bylo 300dpi sa one ostrzejsze, ale nie gesciej zapelnione.
pozdrowka
Michał Jędrak
09-05-2006, 01:39
Jak rozumiem Mundeczek zamierza oddać pieniądze w labie przy okazji następnego skanu i potwierdzi to na forum :D
A kwestia DPI jest dla mnie strasznie drażliwa, bo (UWAGA) nawet wielu grafików redakcyjnych się na tym nie zna. Przynoszę ja do redakcji plik, który ma 4500x2800px i wpisaną wartość 72dpi a grafik wyzywa mnie od partaczy a wraz z nim cała redakcja. Wracam więc do domu i nagrywam ten sam plik ale wpisuję 300dpi i jestem bossem. Ile ja zleceń straciłem przez 'dpi' to aż nie chce mi się myśleć. Podobnie z formatami zdjęć. Przyniosłem zdjęcie w JPG w bardzo małej kompresji (a miało iść zaledwie na 1/4 strony) to od razu lamenty, że marnuję ich czas i że przynoszę zdjęcia słabej jakości. Wracam więc ponownie do domu i zmieniam to samo zdjęcie na TIFF i wracam do redakcji i jestem bossem i wszyscy mnie kochają. Tacy są ludzie...
Ale wracając do tematu, napiszę to wyraźnie, żeby było z daleka widać.
O jakości skanowanego zdjęcia świadczy tylko i wyłącznie ilość pikseli. DPI nie ma i nie będzie miała nic do tego, thank you...
ha ha ha, ja jeszcze na takiego egzota nie trafilem :) ale jak bym trafil, kazal bym mu zaimportowac owo zdjecie pomniejszyc do rozmiaru jaki ma byc w druku, a juz przy A4 powinno osiagnac kolo 400DPI nie mowiac o dalszym zmniejszaniu zeby nie pograzac czlowieka :) i kazal bym przy calej redakcji przeczytac na glos jakie DPI ma zdjecie i odpowiedziec czy wystarczy i czy aby nie za duze :mrgreen:
pozdrowka
Nie znam się za wiele na teorii DPI czy IPI, dlatego wybaczcie, że może to co napiszę wyda się niedorzeczne, ale to takie moje spostrzezenie podczas weryfikowania teorii w praktyce.
Jeśli DPI jest informacją wpisaną w plik zdjęciowy określający wielkośc zdjęcia do wydruku, to jak wytłumaczy, że to samo zdjęcie otwarte w PS CS dla 3000x2000 ma 300DPI, a juz w Macromedia Fireworks przy tych samych 3000x2000 ma wpisane 72 DPI bez wprowadzania żadnych zmian.
Pozdrawiam
Dani, a ten PS to w jakim formacie Ci wydrukuje to zdjęcie? I to samo pytanie przy Fireworksie? ;-)
Format będzie odpowiedni do Dpi, a wiec inny przy 300 a inny przy 72. Zdziwiło mnie jedynie, ze każdy z tych programów z tego samego plku odczytał inne wartości DPi.
Dani, bo każdy ma pewnie inny domyślny format wydruku :)
Dzieki Pebees. Właśnie dochodzilem do takich samych wniosków, pozdawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.