PDA

Zobacz pełną wersję : PhotoBank Digimate IIIx hi-speed SATA Opinia po wyjeździe



Borowa
02-04-2008, 10:49
PhotoBank Digimate IIIx hi-speed SATA

Witam wszystkich
Chciałbym niniejszym wątkiem zapoczątkować zbieranie informacji o urządzeniach które kupujemy z róznych powodów i pobudek

DigiMate IIIx Speed z dyskiem 250gb – cena zakupu ok. 620zl przez allegro (luty 2008)
Specyfikacja (http://humanmedia.pl/dm3xs.html)

Powód zakupu :
Magazynowanie danych (zdjęć i nie tylko ) podczas wyprawy do Indii i Nepalu na 5 tyg.

Dysk: 250gb (realna 232gb) – decyzja podjęta ze względu na wielkość (cieżar) NEFa z D300 w 12bit

Czytnik kart

– Compact Flash (CF) type I, type II
- Secure Digital (SD, Mini SD, Micro SD, SDHC)
- xD Picture Card (M type, H Type)
- Memory Stick (MS, MS pro, MS DUO, MS pro DUO, MS MagicGate, MS MagicGate DUO, MS-ROM)
- Multimedia Card (MMC, MMC II, MMC Micro, MMC mobile - przez adapter)
- IBM MicroDrive, Magicstor

Zasilanie – 2 baterie 1350mAh (jedna w komplecie) plus ładowarka (wejście NOKIA ale nie te same wartości ładowania w szczególności mAh)

Obudowa i pokrowiec – w rękach solidna, dobrze trzyma się (nie wyślizguje) pokrywa od dysku z metalu (chyba w celu oddawania ciepła z dysku), pokrowiec szyty na miarę bez dodatkowej kieszeni na ekstra bateryjkę ( ;( )

W komplecie – DigiMate IIIx HI-SPPED

• Nowy solidny futerał ze skóry, ze szlufką na pasek
• Akumulator (wymienny, Li-ion 1350mAh)
• Zasilacz/ładowarka
• Śrubokręt
• Komplet śrubek do mocowania dysku i obudowy
• Kabel USB
• Płyta CD (sterowniki USB do Win98)
• Polska instrukcja
• Oryginalne pudełko
• Gwarancja 18 miesięcy


Dysk twardy – specjalnie zamówiony przeze mnie z największą możliwą obsługą pojemności – 250GB Samsung, dysk sformatowany do FAT32 – polecam program do formatowania dysków http://humanmedia.pl/download/Fat32Format.zip (program ten umożliwia w przeciwieństwie do Windows XP stworzenie dowolnej wielkości partycji w FAT32 <windowas do 32GB)

CZAS KOPIOWANIA
Teoretycznie 1GB/4min
Praktycznie karta 4GB w około 13-15min (Lexar 133x)
Karta 2Gb w ok. 8-9min (lexar 133x i Sandisk)
Transfer po USB – szybki ale nie mam danych sprawdzonych


Zalety:- obsługuje karty CF I i II oraz najnowsze SDHC (oraz inne)
- urządzenie może służyć jako czytnik kart przy podłączeniu przez kabel USB do PC
- stan baterii (ale jakoś i czytelność na słabym poziomie choć jest to 3 segmentowa ikonka)
- stan kopiowania w %
- możliwość skopiowania tej samej karty do wielu katalogów (jeśli ktoś chce)
- dla każdego czytnika osobno nazwany katalog na dysku (np. CF0001 lub SD001)
- możliwość czyszczenia karty (DELETE)
- po zakończeniu kopiowania – wyświetla komunikat 100% OK. – ale o tym poźniej
- wskazanie katalogu w którym zdjęcia zostały skopiowane
- po zakończeniu kopiowania – wyświetla się pozostała ilość wolnego miejsca na dysku
- pokrowiec – dobrze skrojony, z możliwości przypięcia do paska
- w gorszym wypadku możliwość ładowania z ład. NOKIA ale na własną odpowiedzialność
- możliwość ładowania z PC poprzez USB (niestety wolno – do ok. 8x dłużej niż przez ładowarkę)
- możliwa wymiana baterii (wcześniejszy model ma zintegrowany aku)

Wady:
- jeżeli kopiowanie karty zostało przerwane na w 99% ( brak zasilania, poruszenie znaczne dysku, błąd karty, itd.) zdjęcia nie są zapisane na dysku a raczej nie zostają potwierdzone przez co w katalogu ich nie ma – można je znaleźć w „KOSZU” i trzeba spróbować je wydobyć -jest to najgorsza i najpoważniejsza wada wymuszająca obserwowanie kopiowania
- kopiowanie na dysk wew. lub przez kabel USB na PC tylko możliwe na zasilaniu z baterii (KOLEJNA CHORA WADA KONSTRUKORÓW)
- bateria wystarcza na skopiowanie ok. 20gb +/-10GB lub ok. 15-25min ciągłej pracy uzależnione jest to od szybkości transferu <karty, dysku, USB>
- podczas kopiowania po USB – bateria wewnętrzna jest używana i nie następuje jej ładowanie
- w przypadku zapełnienia dysku więcej niż 30gb brak możliwości skopiowania za jednym razem zawartości na jednej baterii czy przy użyciu ładowarki na dysk PC – polecam wykręcenie dysku i zainstalowanie go w PC przez SATA
- brak pewności czy wypalanie DVD prosto z banku przy wolniejszych nagrywarkach będzie możliwe ( w Indiach i Nepalu średnie nagrywanie to ok. 16-25min/DVD) co powodowało niedokończenie procesu wypalania
- bateria dostarczana w komplecie BP-56 o pojemności 1350mAh nie wytrzymuje długo oraz leżakowanie dla niej jest bardzo niepolecane (ostatnia padła po tygodniu odpoczynku w urządzeniu wyłączonym od 100% do praktycznie ZERA – skopiowane ok. 6mb)
- pokrowiec – brak dodatkowej kieszonki na kabel USB i ewentualną dodatkową baterię
- brak sygnału dźwiękowego/wibracyjnego lub długo wyświetlanej informacji po zakończeniu kopiowania lub ewentualnym błędzie
- po zakończeniu kopiowania lub błęzie komunikat jest wyświetlany przez ok. 20s po czy nie wiadomo czy karta została skopiowana czy nie – urządzenie wyłącza się automatycznie….
- brak wyświetlania nazw plików (np. pierwszego i ostatniego skopiowanego dla ułatwienia)


Zalecenia przy obsłudze- po skopiowaniu zawartości karty – podczas wyjazdu udaj się do kafejki i wypal DVD z zawartością której nie chcesz stracić (tak dla własnego bezpieczeństwa - dysk może upaść lub zostać skradziony)
- obserwuj czy kopiowanie dobiegło końca i został wyświetlony komunikat COPY 100% OK.
- np. na ślubach miej na tyle kart aby wszystko się na nich zmieściło a dysk służył jako BACK UP
- na wyjazdach – pal DVD/CD lub miej dwa urządzenia (np. 2 szt lub bank i małego Laptopa)
- sprawdzaj czy wszystkie dane są na dysku zanim sformatujesz kartę
- uważaj na nieżywotność aku BP-56 i ich mała pojemność….
- używaj 4gb ewentualnie 2x2GB kart ułatwi ci to nagrywanie DVD ( znacznie lepiej pali się DVD kiedy nie trzeba zastanawiać się jak dzielić katalog 12gb na części i co gdzie jest)

Pamiętaj lepiej mieć na wyjeździe taki bank niż robić w najmniejszych JPGach.
Dysk nie ma żadnych zabezpieczeń przed wirusami – używanie go w kafejkach jest wysoce zakaźne (sam skasowałem ponad 40 wirusów)


Pozdrawiam
Paweł

Osobiście podczas 5 tygodniowym pobycie zrobiłem ponad 7500 NEF co zajęło ok. 100gb




Zdjęcia urządzenia ze staony humanmedia.pl

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img511.imageshack.us/img511/797/digim1dg6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img511.imageshack.us/img511/7012/digim1atf6.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img511.imageshack.us/img511/474/digim2ru5.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img511.imageshack.us/img511/7246/digimfuteralgm6.jpg)

Grover
02-04-2008, 13:14
Dzięki, dzięki, dzięki.
Powoli przymierzam się do takiego urządzenia i Twój test/opis wiele wyjaśnił.

malyem
02-04-2008, 22:59
Jakis czas temu kupilem ten sam model. Zrzucanie kart jest bardzo niepewne, latwo stracic zawartosc, mi zdarzylo sie to juz kilka razy. Kto bedzie patrzyl przez 15 minut na "pasek" postepu (nie dotyczy informatykow) jak trzeba w tym czasie fotki na drugiej karcie strzelac? Podczas zrzucania kart SD (gniazdo z boku databanku) wkladam calosc do dostarczonego pokrowca, zeby zabezpieczyc karte przed wysunieciem. Jesli ktos chce byc pewny czy karta sie zrzucila prawidlowo polecam metode: wkladasz karte patrzysz ile jest na niej zapisanych danych, wybierasz partycje do zapisu - rowniez zwracasz uwage na ilosc tym razem wolnego miejsca, po zrzuceniu karty (zakladam, ze nie widzisz potwierdzenia udanego kopiowania) wlaczasz jeszcze raz databank i sprawdzasz juz bez wlozonej karty ile miejsca wolnego pozostalo na ostatnio kopiowanej partycji. Jeszcze jedna porada: jesli ostatnia sesja nie bedzie prawidlowo ukonczona (padla bateria, wyciagnieta karta lub cuda) mozna zapisane dane odzyskac przez np. EasyRecovery. Jesli po nieudanej sesji bedzie zapis, danych nie da sie odzyskac.
Jesli chodzi o kopiowanie danych przez usb z databanku do komputera to predkosc nie schodzi ponizej 20000KB.

dominik77
03-04-2008, 12:31
Świetny opis. Mam to urządzenie. Jest wielce niepewne. Na razie jeszcze nic nie straciłem, ale szukam jakieś lepszej alternatywy. Czy urządzenia tego typu innych firm sprawują się lepiej?

mini21
03-04-2008, 12:44
Ja również mam takie urządzenie, tyle że tą "gorszą wersję".
Moje ma ten gorszy pokrowiec i nie jest to High-spped (choć po tym co napisałeś o czasach przegrywania, mam wrażenie że twój hi-speed nie jest wcale szybszy od mojego).

Pierwsza sprawa-całość wydaje mi się jednak trochę marnej konstrukcji.
Druga sprawa-ja używam CF. Miałem już powyginane 4 piny od czytnika, przez co przestał działać. Musiałem w domu prostować to przy pomocy małych cążek.
Trzecia sprawa-bateria nie trzyma zbyt długo. Ja mało korzystam z DM więc nie mam tego problemu, ale jak ostatnio na gali boksu przegrywałem karty, to chyba po 4 przegraniu 2 GB bateria już siadała.

Ja swojego kupiłem ok. rok temu.
Wtedy, to jeszcze było opłacalne.

Teraz, kiedy kartę 8 GB można kupić za trochę ponad 100 zł, odpuściłbym sobie digimate.

hedgehog
03-04-2008, 12:59
Mam podobny wynalazek. To, co mnie najbardziej denerwuje to porażająco powolne zrzucanie kart. Wymiękam - XXI wiek, interfejsy USB2.0 a tu wbudowany czytnik jest tak boleśnie powolny. Brrr. To jest tak irytująco ślimacze, że moim zdaniem do niczego poza wakacyjnym wykorzystaniem nie nadaje się (to znaczy leżę w dzień na plaży a w nocy w hotelu zrzucam sobie fotki). Dodatkowo jakośc wykonania jest chińska. :) Ale czego tu się spodziewać za taką cenę... Toteż mam i wożę w plecaku, kiedy nie chce mi się targać notebooka.

malyem
03-04-2008, 13:07
Teraz, kiedy kartę 8 GB można kupić za trochę ponad 100 zł, odpuściłbym sobie digimate.

Tylko jaka karte, jakiegos powolniaka? Jak lepsza to niestety, ale min. 200zl Ja swoj databank 120GB skopletowalem za niecale 400zl. A tak w ogole to sie przymierzam do malej przerobki DM - takie cos jak grip na akumulatorki paluszkowe ;) oraz dolaczenie zasilania bezposrednio z zasilacza do stykow baterii.

mini21
03-04-2008, 14:08
Tylko jaka karte, jakiegos powolniaka? Jak lepsza to niestety, ale min. 200zl Ja swoj databank 120GB skopletowalem za niecale 400zl. A tak w ogole to sie przymierzam do malej przerobki DM - takie cos jak grip na akumulatorki paluszkowe ;) oraz dolaczenie zasilania bezposrednio z zasilacza do stykow baterii.

Oczywiście, że Sandiska nie kupisz, ale ja mam PQI 8 GB i jakoś nie ma problemów.
Mam też 2 karty firmy Transect (już prawie 2 lata i nigdy nie było z nimi problemów) więc te tanie powolniaki z prędkością zapisu 120x radzą sobie lepiej niż Digimate.

cammal
07-04-2008, 22:24
czy ktos uzywa photobanku, z ktorego jest w 100proc zadowolony i moglby polecic ?
a jesli nie 100proc, to dlaczego ? :)

fIlek
07-04-2008, 22:36
Dlatego pozostałem przy DIII plus - chociaż kopiować na kompa potrafi równocześnie łądując baterię

flakon
07-04-2008, 22:36
Witam-oczywiście pochwała za świetny test....ale powiem tak kiedys to karty byly drogie za 512 placilo sie po 400zł i wiecej-za Databank 40GB dalem tez cos 400zł-to sie opłacało-do czasu jak na weselu w styczniu padł mi ten databank i juz w zyciu nie idę na coś takiego-przy obecnej cenie kart ...:) ale to tylko takie moje-pozdrawiam

akrzykalski
08-04-2008, 14:49
Dzięki Pawle za tak obszerny opis. Po przeczytaniu mój entuzjazm do tego typu wynalazków troszkę przygasł. Kurde, wytkniętych przez Ciebie błędów, IMO na etapie projektowania można było z łatwością uniknąć. A tak ktoś miskę ryżu sobie przuoszczędził...

ArturK

pinio
08-04-2008, 14:52
Przed ostatnim wyjazdem zastanawiałem się nad takim urządzeniem. Po przeczytaniu wielu opinii o nim na forum i w sieci stwierdziłem, że te wszystkie bajerki z wyświetlaczem LCD na czele w Digimate nic nie dają - na pewno nie w kwestii pewności co do poprawności zapisu. Ostatecznie zakupiłem jedną z prostszych obudów OTG (model ME-600U2) i włożyłem do niej dysk . Nie ma ona wbudowanego czytnika kart, ale jeśli ma być on kiepski, to lepiej podłączyć zewnętrzny przez USB do obudowy taki jaki się chce.

Przed wyjazdem nie miałem okazji jej potestować, dlatego kompletnie jej nie ufałem - dalej podchodzę do niej z rezerwą. Miałem ze sobą też trochę zasobów w kartach - nieco ponad 20GB. Gdy poszczególne karty były zapełniane zrzucałem je na dysk, jednak z wyrzuceniem fotek z kart wstrzymywałem się do chwili, aż miałem możliwość choć na chwilę podpiąć dysk do napotkanego komputera z USB w celu upewnienia się, czy wszystko zostało prawidłowo zrzucone. Aby było prościej robiłem RAW+mały JPG. Wystarczy tylko chwila na weryfikację. W większości przypadków nie jest to problemem nawet w najbardziej w naszym odczuciu "dzikich" krajach - pomijam przypadki ekstremalne z dala od cywilizacji, gdzie problemem jest też zasilanie.

Obudowa ma wewnętrzne zasilanie z akumulatora. Nie sprawdzałem na ile wystarczy zasilania, ale w moim przypadku przez godzinę dało radę zrzucać. Później miałem dostęp do gniazdka. Zasilanie można też pociągnąć z zewnętrznych akumulatorków - dodatkowa mała obudowa do której pakuje się cztery baterie/akumulatorki i podłącza zamiast zasilacza. Oczywiście jeśli jest dostęp zasilania z sieci , to podłączamy zasilacz i problemu nie ma - przy okazji ładuje się akumulator w obudowie.

Wszystkie zrzuty, które wykonałem zakończyły się pełnym sukcesem, jednak pełnego zaufania rozwiązanie nie zdobyło. W końcu zrzut odbywa się trochę w ciemno - niby jest jakaś kontrola na diodach, ale ... Wyjazd przetrwałem bez notebooka, z czego jestem zadowolony ;) :)

GSK
08-04-2008, 15:38
Zastanawiam sie dlaczego nikt jeszcze nie wpadl na to, żeby do DSLR można było przez USB podłączyć zewnętrzny dysk twardy. Aparat mógłby go widzieć na tej samej zasadzie jak np. D3 widzi dwie karty. Byłaby opcja albo bezpośredniego pstrykania na zewnętrzny dysk, albo opcja przegrania z karty na dysk lub na odwrót. Przecież to kwestia wyłącznie zmiany software, nie potrzeba żadnych zmian sprzętu.


GSK

Pawel92
08-04-2008, 21:35
Zastanawiam sie dlaczego nikt jeszcze nie wpadl na to, żeby do DSLR można było przez USB podłączyć zewnętrzny dysk twardy. .... nie potrzeba żadnych zmian sprzętu.


GSK

Niezupelnie. Puszka musialaby posiadac zlacze USB Host. Moze juz w niedalekiej przeyszlosci :)

malyem
08-04-2008, 21:53
Niezupelnie. Puszka musialaby posiadac zlacze USB Host. Moze juz w niedalekiej przeyszlosci :)
Niekoniecznie. Wystarczy, ze urzadzenie z dyskiem bedzie pelnic role nadrzedna w procesie transferu. Body wysyla sygnal "chce kopiowac", dysk "gotowy".... itd. Dodatkowo moznaby wprowadzic metode weryfikacji czy na pewno sie przekopiowalo prawidlowo, cache - zeby nie wlaczac kazdorazowo dysku tylko wysylac w pakietach. W sumie dziwne, ze jeszcze czekos takiego nie ma.

Pawel92
08-04-2008, 22:25
Niekoniecznie. Wystarczy, ze urzadzenie z dyskiem bedzie pelnic role nadrzedna w procesie transferu. W sumie dziwne, ze jeszcze czekos takiego nie ma.

Sa juz takie urzadzenia. Np. pecet :)

malyem
08-04-2008, 22:34
Sa juz takie urzadzenia. Np. pecet :)
Ta, i mieszcza sie w kieszeni. ;)

GSK
08-04-2008, 23:42
Też wydaje mi się, że technicznie takie zgrywanie to jest to 'małe piwo'. Przecież w trzewiach takiego aparatu pewnie już dawno siedzi jakieś mocno przerobione linuksopodobne jądro.

Ale idąc dalej....co by było gdyby ktoś wypuścił na rynek aparat o 'otwartej architekturze', taki, który obsługiwał by np. Javę i można by rozszerzać wewnętrzny soft jak w komórce... Kto pierwszy? Ja stawiam na sigmę/sony.

Będzie się działo ;-) Tylko zacierać ręce na D4/D400/D90/D?? ;-)

GSK

PS. Czy mając palma z windows CE da się kopiować z SD/CF na dysk usb? Zakładam posiadanie huba usb.

piotrnas
09-04-2008, 13:26
ja odradzam zakupy DIGIMATE sa kiepsko wykonane i wysoce awaryjne np. latwo wylamac szpilki gniazda CF....

do zdjec zarobkowych polecam dolozyc do VOSONIC i dostac w zamian np. opcje weryfikacji skopiowanych zdjec i mocna baterie ;)

Art Erie
09-04-2008, 14:08
Mam DigiMate III i narzekam na baterię, sprawę zasilania w moim przypadku rozwiązuje adapter 12V i zapalniczka samochodowa ( często jest to "użyczone" żródło zasilania w obcym samochodzie, ale przeważnie kopiuję podczas przejazdów ). Urządzenia używam "awaryjnie" i zawsze staram się mieć potrzebną ilość kart. Ewentualny zrzut jedynie wtedy gdy mogę kontrolować zakończenie kopiowania. Co do możliwości uszkodzenia pinów w przypadku kart CF, to przecież takie same są w innych czytnikach i aparacie...
Generalnie jestem zadowolony, data bank zwalnia z obowiązku taszczenia laptopa :)

piotrnas
09-04-2008, 16:42
takie same ale inaczej wykonane gniazdo....

piotrnas
09-04-2008, 16:42
takie same piny ale inaczej wykonane otoczenie gniazda....

Art Erie
09-04-2008, 16:51
takie same piny ale inaczej wykonane otoczenie gniazda.... Jak narazie uwaliłem piny w jednym czytniku 5,25", w przypadku data banku i aparatu zwracam szczegółną uwagę przy wkładaniu karty.

mini21
09-04-2008, 16:57
W aparacie, wejście na kartę jest bardzo wąskie i przy wkładanie praktycznie nie da się nią poruszyć.
W digimate to wejście jest szerokie, i karta nie zawsze wchodzi dokładnie tak jak powinna, przez co łatwo wygiąć nią piny.

Ja już tak miałem, wygięły mi się chyba 2 czy 3 i digimate przestał działać (nie widział kart CF).
Wziąłem małe cążki i zacząłem je prostować, teraz Digimate działa bez problemu, ale widzę, że będą z nim problemy.

Gdybym miał teraz kupować, to wolałbym kupić 3x8 GB jakiegoś PQI.

hedgehog
09-04-2008, 17:03
W digimate to wejście jest szerokie, i karta nie zawsze wchodzi dokładnie tak jak powinna, przez co łatwo wygiąć nią piny.

Też mi się zdarzyło i także pomogły obcążki. :)

ktm777
10-04-2008, 00:11
Też posiadam Digimate III. Na wyjazdy turystyczne bardzo dobra rzecz, nie wyobrażam sobie targania laptopa przez 2 tygodnie. Ponieważ robię RAW-y, na jedną kartę wchodzi mi ok 160 zdjęć. Mam ze sobą zawsze minimum 3 karty a wieczorem zrzucam to na dysk. Ponieważ mam 120 GB robię dwa razy każdy zrzut, po powrocie z wyjazdu kasuję duble. Jak dotąd nie zdarzyło mi się, żeby stracić jakiekolwiek dane.
Karty rzeczywiście tanieją i może 8 GB będzie jakimś rozwiązaniem, ale przecież karta też może paść i co wtedy - kilka dni zdjęciowych w plecy? DIGIMATE to nie szczyt techniki jednak nie kosztuje też więcej niż 3-4 dobre karty 2GB. Podobno są zdecydowanie lepsze data banki z wyświetlaczem pozwalającym oglądać zgrane zdjęcia, ale ich koszt przekracza 2 tys. PLN.

hedgehog
10-04-2008, 10:07
Ja chyba walnę sobie Asusa Eee albo coś podobnego; ultra-kieszonkowy notebook. Do tego czytnik kart + mały dysk WD na przykład (maleńkie są) i sru, nawet na wakacje zabierać można, a niewiele większy od databanku. I raz, że solidniejszy a dwa, że jeszcze komputera poużywać można, żeby się na przykład na lotnisku do sieci wpiąć. Rewelacja. Znajomi tutaj mają i bardzo zadowoleni. Fajna zabawka, a teraz ma wyjść nowy model z lepszym wyświetlaczem - no i tani jak barszcz, raptem koło 200 funtów za pełnosprawną zabawkę. Fakt, drożej niż databank, ale przydatna bestia.

DMQuadro
11-04-2008, 22:14
Każdy gadżet zawieść może. Mam DII (poprzedni model), wady te same. Raz mnie poważnie zawiódł... 5 godzin w plecy. Kupiłem laptopa Asusa z nagrywarką DVD, 1 gb Ram. Targam go, ale pewności więcej. Do tego wieczorem można foto dokładnie skontrolować...

bogdan8
16-04-2008, 20:49
Używam 2 databanki:
1-Welland me-600 OTG kupiony z dyskiem 80GB .
Posiada kontrolę pracy przy pomocy diod LED i co ważne sygnalizację dźwiękową zakończenia kopiowania. Zasilanie akumulatorewe/sieciowe, fizyczny włącznik, wejście mini USB 2.0. Posiada jeden przycisk kopiowania i za każdym razem tworzy nowy katalog z zawartością tego co podłączymy do USB (np czytnik kart). Działa niezawodnie i od 3 lat jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Po połączeniu do PC jest widziany jako dysk przenośny.
2- STOREX OTG CLUB też z HDD 80GB. Kupiony gdzieś na Allegro. Teoretycznie sprytniejszy ma displ. kilka guzików mniejszą obudowę ale akumulator dość szybko padł i aktualnie działa tylko z zasilaczem 220V. Wadą jest włącznik włączający się w kieszeni lub torbie, i nieco trudniejsza obsługa + brak dobrej sygnalizacji zakończenia kopiowania. Co prawda można się bawić w przeglądanie zawartości plików itp. ale praktycznie nie jest to do niczego potrzebne tym bardziej, że działa dość ślamazarnie.

Ogólnie stwierdzam dużą przydatność tego typu sprzętu ale obecnie gdy pojemność kart znacznie wzrosła przy znacznym spadku cen nie jest to już tak istotne. Parę lat temu zmieszczenie paru tysięcy zdjęć z dalekich wypadów bez konieczności dźwigania laptopa było niezłym rozwiązaniem.

jurekb
18-04-2008, 22:03
Ja od 2 lat używam obudowy na dysk 2,5" OTG. Wystarczy bezpośrednio, kabelkiem USB podpiąć do aparatu i jednym przyciskiem skopiować zawartość karty umieszczonej w aparacie. Zasilane to jest z baterypacka na 4 baterie lub akumulatorki AA, a w przypadku podłączenia do kompa z portu USB.

Wadą tego jest to, o czym już wspominali Koledzy, że nie widać czy fotki wylądowały na dysku, bo nie ma wyświetlacza LCD.

Niestety jak każde urządzenie, może się zepsuć. Czego doświadczyłem parę dni temu. Podczas podłączania do komputera padł mi dysk w obudowie. Na szczęście wszystkie zdjęcia miałem wcześniej skopiowane.

Może właśnie dlatego producenci aparatów nie stosują rozwiązania polegającego na tym, żeby zamiast karty podłączać dysk, bo po prostu dyski są bardziej narażone na wstrząsy.

Scorpius
27-08-2008, 16:42
Witam

Nie wiem czy ktos jeszcze zwroci uwage na posta dotyczacego Digimate
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://nikon.org.pl/images/smilies/icon_wink.gif). Niedawno ukazalo sie urzadzenie o nazwie Digimate V max. Chyba nie powinienem wklejac linku do strony firmy sprzedajacej ten fotobank ale mam pytanie do osob sledzacych watki tego typu czy przedstawione przypadlosci dotyczyly wlasnie tego modelu: Digimate V max czy wersji Digimate V ktora optycznie bardzo rozni sie od wersji max.

Moze ktos ma jakies informacje o nowej wersji czy urzadzenie sprawdza sie w boju czy nie bo 600zl jak na takie male cos co mialo by sie zbiesic po 2 tygodniach to troszke sporawo
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://nikon.org.pl/images/smilies/icon_wink.gif)

Jacek_Z
27-08-2008, 21:23
sensowność posiadania fotobanków mocno spadła po wprowadzeniu kart o dużych pojemnościach (32 GB). Karty sa juz tak tanie, że nie ma dużej przewagi cenowej zestawu dysk twardy+fotobank.
W dodatku w pełni naładowany akku pozwala na zgranie mniej niż 20 GB, więc w skrajnym przypadku nie da rady zgrać jednej karty :mrgreen:.

whatsilenceknows
27-08-2008, 22:08
No tak, ale taka karta to 500 zł (jak mi mówi Allegro - jest taniej?), a dysk 2.5" ~80Gb to setka, plus obudowa OTG z czytnikiem kart - kolejne ~sto złotych; dwa, trzy razy więcej miejsca, dwa razy taniej. Prawda, czy zatrzymałem się sto lat temu i da się teraz lepiej? ;-)

Jacek_Z
27-08-2008, 22:24
dla mnie istotniejsze jest to, że między ładowaniami da się zgrać kilkanaście GB kart. Potem brak prądu. Czyli tak naprawdę to obojętne, czy w digimate ma sie dysk 20 GB czy 100 GB, bo i tak trzeba w międzyczasie być przy gniazdku i ładować. A to dla mnie wtedy jest obojętne, bo będąc w domu/w hotelu mogę zgrywać inaczej - na laptopa. Karta 16 GB to cena digimate + dysk. Karta 32 GB to więcej niż digimate z dyskiem :-D. Taka kara zresztą już wystarcza na cały dzień pracy.

piko
28-08-2008, 10:13
no i prędkość zapisu do banku nie powala na nogi - kupiłem ostatnio coś takiego i musiałem włączyć swoją cierpliwość - a z tym mam ciężko ;)

RBT
28-08-2008, 22:26
Mam DigiMata i uzywam go tylko....w domu. Zgrywam na niego zdjęcia z kart, dalej na komputer i dopiero po weryfikacji materiału usuwam z kart. Bo nosić go w teren dziś już nie ma sensu.

ktm777
29-08-2008, 00:07
dla mnie istotniejsze jest to, że między ładowaniami da się zgrać kilkanaście GB kart. Potem brak prądu. Czyli tak naprawdę to obojętne, czy w digimate ma sie dysk 20 GB czy 100 GB, bo i tak trzeba w międzyczasie być przy gniazdku i ładować. A to dla mnie wtedy jest obojętne, bo będąc w domu/w hotelu mogę zgrywać inaczej - na laptopa. Karta 16 GB to cena digimate + dysk. Karta 32 GB to więcej niż digimate z dyskiem :-D. Taka kara zresztą już wystarcza na cały dzień pracy.

Jak zawsze są sytuacje kiedy nie jest to pozbawione sensu. Ja nie biorę na wyjazdy laptopa - nie zostawię w hotelu bo się będę bał czy jeszcze tam będzie jak wrócę. Jest jeszcze wiele miejsc na naszym pięknym świecie, gdzie trzeba walizki w pokoju na kłódkę zamykać:???:
Poza tym - karta 8GB to ok 200 RAW z D300 - w moim przypadku to jeden dzień. Jedna karta 32 GB sprawy nie załatwi, dwie to już prawie laptop:). A dodatkowa bateria do Digimate to koszt ok. 100 PLN
Fakt, wolne to jak nie wiem, ale małe, niepozorne i zawsze może być w torbie.
Laptop - szybki, ale rzuca się w oczy i raczej tylko w hotelu. Wiem, że daje więcej możliwości od databanku, ale tu mówimy tylko o jednej jego funkcji (zgrywanie zdjęć).

Jacek_Z
29-08-2008, 00:21
..A dodatkowa bateria do Digimate to koszt ok. 100 PLN
to zależy od modelu. W niektórych nie idzie łatwo wymieniać akku, trzeba wylutowywać. Ja mam DM III i tu jest prosto, a dodatkowy akku mnie kosztował chyba poniżej 30 zł.
Przy wyjeździe jednak zabieram laptop, choc się o niego ciut martwię gdy sobie leży w bagażniku samochodu. Natomiast boję się, że np digimate zgłupiało i cos psuje w plikach albo nie zgrywa mimo komunikatów, że jest OK. W moim DM III nie ma podglądu jpg.
Przekonac się o awarii po paru dniach byłoby głupio. W dodatku chcę tez przeglądac zdjęcia, by wiedziec co jak wychodzi, by w razie czego móc się poprawić, powtórzyć.

pinio
29-08-2008, 11:32
Brak podglądu zdjęć zawsze będzie wprowadzać niepokój. Jeszcze nie odważyłem się usuwania zdjęć z karty bez wcześniejszego podglądu na komputerze, czy dobrze się zgrały.
Jeśli chodzi o zasilanie, to np. do obudowy OTG, którą posiadam można podłączyć zewnętrzny pojemnik z czterema akumulatorkami/bateriami AA.

wacki4
29-08-2008, 12:00
a gdyby tak teraz kupować zamiast obudowy takiej asusa eee czy msi winda.. ? znacznie to poręczniejsze i wygodniejsze napewno... ;)

ktm777
29-08-2008, 21:28
to zależy od modelu. W niektórych nie idzie łatwo wymieniać akku, trzeba wylutowywać. Ja mam DM III i tu jest prosto, a dodatkowy akku mnie kosztował chyba poniżej 30 zł.
Przy wyjeździe jednak zabieram laptop, choc się o niego ciut martwię gdy sobie leży w bagażniku samochodu. Natomiast boję się, że np digimate zgłupiało i cos psuje w plikach albo nie zgrywa mimo komunikatów, że jest OK. W moim DM III nie ma podglądu jpg.
Przekonac się o awarii po paru dniach byłoby głupio. W dodatku chcę tez przeglądac zdjęcia, by wiedziec co jak wychodzi, by w razie czego móc się poprawić, powtórzyć.

Też mam Digimate III, nie ma podglądu - fakt, tu laptop ma olbrzymią przewagę. Jednak w mojej torbie się nie mieści i nie za bardzo sobie wyobrażam nosić coś takiego cały dzień. Dla pewności, że zdjęcia zgrają się poprawnie - zgrywam je najczęściej dwa razy :confused: Coś za coś.
Ale ja amator jestem - jakbym zarabiał na zdjęciach nie wiem czy odważyłbym się używać databanku.
Mam niewątpliwie mniejsze wymagania co do bezpieczeństwa moich zdjęć - najwyżej kupię sobie parę pocztówek z wyjazdu :mrgreen:

wojkij
20-09-2008, 09:11
Databank to swietna sprawa - do backupu kart cf. Czyli zdjecia na kartach zostaja a na databanku kopie dla pewnosci. Wtedy to ma sens - wiara w magnetyczne dyski to chyba jednak ryzyko;)

Trzeba czekac na tanie ssd.