Zobacz pełną wersję : D50 i drzenie obrazu na wyswietlaczu.
Witam,
Czy moze zauwazyliscie w swoich D50 cos takiego, ze przy wyswietlaniu menu czasem obraz jakby delikatnie drzal? Nie wiem czy jest to powod do zmartwienia.
zauważyłem takie zjawisko u siebie.
osobiście odbieram je jako normalne. po prostu czasem występują takie warunki oświetleniowe, że widać drżenie. w końcu każdy wyświetlacz "miga" (mówi o tym choćby parametr "częstotliwość odświeżania")
w komputerze też się zdarzy, że czasem widać, że monitor "miga". częściej chyba przy oświetleniu jarzeniowym niż żarowym, to z moich doświadczeń.
tak to sobie tłumaczę.
jeśli się mylę, to proszę somebody mnie poprawić :wink:
pozdrawiam, MC
Migotanie obrazu wystepuje przy monitorach kineskopowych i wynika ze sposobu tworzenia obrazu na nich. LCD czestotliwosci odswiezania jako takiej nie posiadaja, jednak migotania, a raczej drzenie obrazu moze w nich wystepowac. Spowodowane jest to tym, ze znakomitach wiekszosc z nich nie jest w stanie wyswietlic pelnej 24-bitowej palety kolorow i barwy posrednie sa tworzone za pomoca migotania jasniej-ciemniej piksela.
Autor Wiadomość
c2h5oh , no to wyjaśniłeś mi trochę tą kwestię.
z tego co piszesz, to rzeczywiście utwierdzasz mnie w przekonaniu, że to jest normalne zjawisko.
Pozdr! MC :D
c2h5oh mysle ze troszke sie mylisz... oczywiscie monitory CRT wyswietlaja obraz inaczej - piksele zapalaja sie rzad po rzedzie i jeden po drugim, tak wiec im wieksza czestotliwosc odswiezania, tym szybciej zapalaja sie te piksele i tym mniej jest ten efekt dostrzegalny. Co do LCD to jest inaczej ale na tej samej zasadzie: piksele (tranzystorki - bo z nich sie sklada ekran) zapalaja sie nie rzedowo ale wszystkie na raz! Nie swieca one jednak non stop ale co chwilke gasna - tak jak w CRT. I to jest ta roznica :)
Bezwladnosc pikseli w LCD jest na tyle duza ze odswiezanie w nich (praktycznie zawsze 60Hz) nie wywoluje migotania.
A co do drgania obrazu
zrodlo: mva.pl
Kupując panele LCD jesteśmy epatowani informacjami o wielkiej ilości kolorów,
jaką dysponują te monitory. Rzeczywistość jest bardzo okrutna.
Częstym przypadkiem to sytuacja gdy możliwa do wyświetlenia fizyczna liczba kolorów
wynosi typowo 262.144 kolorów (dwa do osiemnastej potęgi - po 6 bitów na jedną ze składowych R, G, B).
Pozostałych ponad 16 milionów kolorów uzyskiwane jest dzięki specjalnemu urządzeniu
zwanemu FRC – Frame Rate Control, którego zadaniem jest symulowanie,
a tak naprawdę optyczne oszukiwanie naszego wzroku poprzez ciągłe drgania pixeli
o niestety zbyt niskiej częstotliwości aby było to niedostrzegalne, dzięki czemu
symuluje ono większą ilość kolorów. Kontroler ten ma również istotny wpływ na czas smużenia panela
zamiast dokonywać wcześniej ustalonych przejść między kolorami
panel musi nadążać non-stop za zmianami wygenerowanymi przez FRC.
Powoduje, że oko ludzkie wyłapuje je jako dodatkowy składnik dla smużenia przy
dynamiczymo obrazie. Z kolei dla specyficznych statycznych obrazów (regularne wzorce) można
dostrzec intensywne drżenie obrazu.
no to w takim razie nie wiem jak wytlumaczyc to ze na moim LCD ( 70Hz ) czasem widac to odswiezanie... delikatnie ale widac. Nie tylko u mnie :D
grzechoo
28-03-2006, 20:46
wiecie ja też mam takie coś....... tylko ze troche inaczej :D
w kuchni mam radio z elektronicznym zegarkiem, na wyswietlaczu LCD, dosyć dobrze widoczny z nawet 3-4 metrów, czasem jak siedzę przy stole i czytam np. gazetę i odwrócę głowe zeby zobaczyć która jest godzina, przez 1-1,5sek te cyfry drgają w górę i w dół, ale natychmiast to ustaje i wszystko jest ok....
wg mnie drganie LCD na D50 to problem z naszymi oczami, zmiana ogniskowej, kąt padania światła oraz wiele innych czynników może sprawić że czasem widzimy coś, co tak na prawdę nie istnieje
dodam, ze z moim wzrokiem jest jaknajbardziej w porządku, wzrok mam doskonały, z głową też u mnie wszystko ok....
powyższe wyjaśnienia również mają sens... tak czy inaczej nie warto się tym przejmować.
W przypadku radia z elektronicznym zegarkiem sprawa sie ma nieco inaczej. Jezeli dobrze rozumiem jest to LED'owy wyswietlacz siedmiodegmentowy. W przypadku takich wyswetlaczy stosuje sie cos takiego wyswietlanie dynamiczne polegajace na zapalaniu i gaszeniu danej belki ok 20 razy na sekunde. Spowodowane jest to tym, ze gdyby na stale swiecily ich zywotnosc bylaby niezmiernie krotka.
A wracajac do D50 musze powiedziec ze uspokoiliscie mnie, tym bardziej ze aparat mam od niedawna i mocno jeszcze analizuje jego funkcjonowanie ;)
Pozdrawiam
grzechoo
28-03-2006, 21:03
mazu, szczeże mówiąc to nie mam pojęcia o czym mówisz z tym zegarkiem.... ale niech tak będzie, a jezeli chodzi o D50 to też tak miałem... szukałem dziury w całym, no bo to nowe, no i tyle kasy (jak na studenta to bardzo dużo) czy coś nie trzeszczy, czy jest ok....
ale tak na prawdę, to trzeba brać i robić zdjęcia i mieć z tego satysfakcje... pozdrawiam
Mowiac o zegarku chodzilo mi o tego typu wyswietlacze:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://poczta.smlw.pl/~mazur/mazu/wysw.JPG)
(zdjecie pochodzi z internetu - mam nadzieje ze nikt sie nie obrazi ze go uzylem)
Pozdrawiam
Też mam czasem problemy z pływającym obrazem
na wyświetlaczu zegarka.
Zwykle jednak po przebudzeniu dnie następnego i walnięciu klina
obraz się stabilizuje.
Rzekłbym stabilizacja on line :)
przypadku takich wyswetlaczy stosuje sie cos takiego wyswietlanie dynamiczne polegajace na zapalaniu i gaszeniu danej belki ok 20 razy na sekunde. Spowodowane jest to tym, ze gdyby na stale swiecily ich zywotnosc bylaby niezmiernie krotka.
Nie gadaj bzdur. Spowodowane jest to multipleksowaniem, które upraszcza konstrukcję układu.
...LCD czestotliwosci odswiezania jako takiej nie posiadaja
Oj posiadają, tylko że jest ona o dużo wyższa niż w zwykłych monitorach.
Co do LCD to jest inaczej ale na tej samej zasadzie: piksele (tranzystorki - bo z nich sie sklada ekran) zapalaja sie nie rzedowo ale wszystkie na raz!
No to teraz wyobraź sobie, że do każdego "tranzystorka" idzie jeden przewód zasilający (tak musiałoby być, gdyby wszystkie miały zapalać się jednocześnie). Dla ekranu o rozdzielczości 1024x768 razy 3 kolory daje to 2359296 przewodów, które musiałyby wychodzić z układu sterującego i dochodzić do każdego piksela. A teraz wyobraź sobie, że każdy punkt ma dwie elektrody: "masę" i sygnał sterujący. Można więc połączyć masy wszystkich punktów w jednym rzędzie (i tak dla każdego rzędu) oraz sygnały sterujące wszystkich punktów w kolumnie (i tak dla wszystkich kolumn). Dzięki temu musimy zrobić tylko 3328 połączeń (1024 + 768*3) a nadal mamy dostęp do każdego piksela z osobna. Oczywiście nie możemy wtedy zapalić dwóch pikseli jednocześnie, ale to nie jest problem, bo wyświetlacze LCD w przeciwieństwie do zwykłych monitorów można odświeżać z dużo wyższą częstotliwością, rzędu kiloherców, więc biorąc też pod uwagę ich dłuższy niż w zwykłych monitorach czas poświaty, migotania wynikłego z częstotliwości odświeżania nie powinno być wcale. Przyczyną migotania może być, tak jak napisał c2h5oh, zwiększanie liczby kolorów, ale na ten temat nie będę się wypowiadał, bo nic o nim nie wiem :)
...LCD czestotliwosci odswiezania jako takiej nie posiadaja
Oj posiadają, tylko że jest ona o dużo wyższa niż w zwykłych monitorach.
Wrecz przeciwnie. Czas swiecenia piksela w monitorze CRT wynosi ponizej 1/100 sekundy, z racji znacznie wiekszej bezwladnosci czas ten jest znacznie dluzszy w przypadku LCD - dzieki temu nie trzeba az tak czesto odswiezac aby uzyskac jasny i w miare staly obraz rejestrowany przez oko.
Prosty i z obrazkami opis dzialania lcd mozna znalezc tutaj (http://computer.howstuffworks.com/lcd.htm)
pebees, powiedzialem to czego dowiedzialem sie na zajeciach z elektroniki (sterowalismy takimi wyswietlaczami z 8051). Nie jest to jednak moj kierunek studiow. Wiec moze jest tak jak mowisz.
c2h5oh, teraz sam sobie zaprzeczasz. Najpierw mówisz, że
"...LCD czestotliwosci odswiezania jako takiej nie posiadaja"
a potem, że
"...dzieki temu nie trzeba az tak czesto odswiezac..." (wyróżnienia moje)
To w końcu trzeba go odświerzać czy nie?
Oczywiście trzeba. A dlaczego, to opisałem już wcześniej. Możliwe, że monitory LCD mają niższą częstotliwość odświerzania, nie wiem tego z pewnego źródła, a ty? Generalnie im większa częstotliwość odświerzania, tym obraz mniej migoce. Nawet jeśli czas świecenia punktu jest bardzo długi, to i tak opłaca się odświerzać szybciej, bo czas świecenia nie polega na tym, że punkt świeci i nagle przestaje świecić, tylko na tym, że świeci coraz słabiej (na pewno nie gaśnie natychmiast). W związku z tym im częściej jest ponownie zapalany, tym mniej zdąży przygasnąć między klejnymi "odświerzeniami". Ponieważ konstrukcja wyświetlacza LCD pozwala na uzyskanie wyższych częstotliwości odświerzania (niż w zwykłych monitorach), to po co ograniczać się do mniejszych, skoro wyższe poprawiają konfort widzenia?
Juz tlumacze: czestotliwosc odswiezania w CRT i LCD sa sobie nierowne. Piksel w CRT swieci znacznie ponizej 1/100 sekundy - jego bezwladnosc jest bardzo mala. Z kolei piksel w LCD swieci znacznie dluzej. Czas zgaszenia piksela badz jego zapalenia (czyli slawetny czas reakcji LCD) jest dluzszy i nie spada ponizej 1/100. Nawet jesli producent podaje czas reakcji rzedu 8ms (8/1000 sekundy) to i tak jest to wartosc dla zmiany jasnosci szary->szary a nie zmiany bialy->czarny->bialy, ktora bedzie wynosic w takim wypadku 20-50ms (2-5/100 sekundy). W takim wypadku odswiezanie juz 30Hz pozwoli na praktycznie ciagle swiecenie piksela, bez pelnego wygaszenia, jak to ma miejsce w CRT - efekt migotania bedzie ZNACZNIE mniej zauwazalny. Dla poprawienia komfortu stosuje sie 60Hz (odswiezanie co 16,6ms) jeszcze bardziej redukujace efekt przygasania pikseli.
Podsumowujac:
w CRT nawet przy odswiezaniu 100Hz kazdorazowo piksel calkowicie gasnie. Jesli czestotliwosc odswiezania jest zbyt niska i/lub zaistnieja dodatkowe okolicznosci (np migajace oswietlenie) ludzkie oko moze zarejestrowac migotanie a praca przy takim monitorze bedzie bardziej meczaca.
w LCD z racji duzej bezwladnosci pikseli nie nastepuje ich calkowite wygaszenie przy kazdym cyklu odswiezania. Nawet 30Hz w wiekszosci LCD wystarczyloby do wyswietlenia nie migoczacego w sposob widoczny obrazu (pozostajacego jednoczesnie plynnym), a 60Hz wystarczy absolutnie kazdemu. Dalsze pompowanie czestotliwosci odswiezania w LCD bedze dopiero konieczne, gdy czas reakcji (bialy->czarny->bialy) zblizy sie do czasu swiecenia piksela w CRT, co raczej nie nastapi, bo nie ma takiej potrzeby - w zupelnosci wystarczy ok 20ms.
grzechoo
29-03-2006, 20:21
koledzy ale chyba nie do końca o tym traktował temat owego wątku
no dobra, ale zaczela sie dyskusja wiec dokonczylismy.
A wracajac do tematu: Wszystko wskazuje ze jest to normalne i przedstawilismy potencjalne przyczyny.
taaaa, dokończyliśmy, tylko jakoś nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie biorąc pod uwagę to co napisałem :D
Dobra, aż tak mi nie zależy, możemy wracać na główny temat ;)
generalnie każdy wyświetlacz LCD podobnie jak monitory ma jakąś częstotliwość odświeżania i w pewnych warunkach oświetleniowych może wydawać się że obraz migocze ale nie zauważyłem, żeby mój LCD w D50 migotał w jakiś sposób :twisted:
Ja jak miałem Minoltę A1, to widziałem w menu (menu miało w niektórych miejscach poziome paski na przemian szare i białe o szerokości 1 piksela) takie niby migotanie, ale to specyficzne warunki, więc da się przeżyć.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.