PDA

Zobacz pełną wersję : D80 Wysłany na Gwarancji ile można czekać…PYT



petii
29-03-2008, 16:37
Witam,

Kupiłem zestaw (D80 + obiektyw 18-135) po pewnym czasie „padł” obiektyw jak pisze na protokole reklamacyjnym
Dokładny opis wad: „aparat nie stroi ostrości, nie działa AF”
Zestaw został przyjęty dnia: 04-02-2008 i w tym samym dniu został wysłany do serwisu. Do dziś mija 54 dni odkąd aparat został przyjęty i wysłany do dziś nie dostałem żadnych informacji na temat progresu naprawy ani żadnych innych informacji.
Pytania:
Czy to jest normalne u Nikona? Jak długo będę jeszcze czekał?
Czy przysługuje mi jakaś forma odszkodowania? (Zestaw został kupiony „na firmę” czyli na fakturę VAT).
Do z czym i do kogo kierować tą sprawę.

velaskez
29-03-2008, 18:24
w polskim serwisie to normalne, ale ogólnie to niedopuszczalne!!!

arturherda
29-03-2008, 18:38
Witaj,

niestety nie tylko w polskim serwisie to norma. W Anglii moj D70 przekroczyl termin o 100%. Na szczescie tutaj da sie cos z tym zrobic, wiec Nikon pozwolil mi wybrac sobie ze sklepu gdzie zostawilem body, dowolny artykul w cenie do 50 funtow, choc oczywiscie nielatwo bylo wyegzekwowac taka rekompensate.

dzwon do nich, laski nie robia, JESLI zlamali warunki umowy gwarancyjnej zarzadaj albo zwrotu kasy (kupisz kolejny, w ktorym moze byc jakas wada wiec nie jest to chyba najlepszy pomysl) albo jak ja jakiejs rekompensaty (moze grip?). Jak widac firmy robia sobie z klientow jaja i nie ma znaczenia czy to Mercedes czy Dacia, liczy sie wypchniecie produktu. Jak ktos ma watpliwosci niech wezmie w rece folder D60 i zobaczy jak pieknie zdaniem specow od marketingu mozna odbijac od sufitu swiatlo z SB400, ja nie mam pojecia jak oni odbijaja te lampe :)

pozdrawiam

petii
29-03-2008, 19:00
kontaktować się z Nikonem czy z podmiotem sprzedającym mi zestaw w tym przypadku to foto- hurt
Aktualnie nie posiadam książeczki gwarancyjnej i niewiem czy jest określony czas naprawy produktu chodź wydaje mi sięze wd prawa jest to termin 2ch tygodni

w momencie gdy będę kwestionował o zwrot pieniędzy automatycznie pozbawiam się zestawu? Jaką kwotę winni mi są zwrócić kwote za którą nabyłem zestaw czy aktualna cenę zestawu ?

Pierwszy raz mam styczność z taką sprawą...

brun
29-03-2008, 19:49
petii tak naprawdę to nic nie możesz zrobić, możesz tylko czekać.

skorzystałeś z gwarancji na podstawie karty gwarancyjnej, czy wogóle ją przeczytałeś?
zresztą nie miałeś innego wyboru, bo skoro wziąłeś aparat na fakturę nie możesz zgłosić niezgodności towaru z umową.
nie możesz zarządać zwrotu gotówki dopóki serwis nie wyda orzeczenia o braku możliwości naprawy aparatu.

proponuję się uzbroić w cierpliwość i powodzenia życzę

Erie
29-03-2008, 19:59
petii tak naprawdę to nic nie możesz zrobić, możesz tylko czekać.

skorzystałeś z gwarancji na podstawie karty gwarancyjnej, czy wogóle ją przeczytałeś?
zresztą nie miałeś innego wyboru, bo skoro wziąłeś aparat na fakturę nie możesz zgłosić niezgodności towaru z umową.
nie możesz zarządać zwrotu gotówki dopóki serwis nie wyda orzeczenia o braku możliwości naprawy aparatu.

proponuję się uzbroić w cierpliwość i powodzenia życzę

możesz, możesz - jak czas naprawy przekroczy magiczne "w sensownym czasie", a moim zdaniem prawie dwa miesiące są takim czasem - wg mnie powinieneś domagać sie od sklepu zwrotu kosztów, a oni już niestety będą się bawić w egzekwowanie kosztów z serwisu,

znana mi firma tak ma z serwisem Fuji - aparat trafiły do naprawy, serwis przez prawie dwa miesiące nie zrobił nic - nawet ekspertyzy, więc klienci poszli do sądu konsumenckiego, ten nakazał zwrot należności znajomej firmie, a teraz firma buja się z serwisem Fuji o zwrot kosztów

arturherda
29-03-2008, 20:12
Ooooo czyli lubelski Foto-Hurt???

powodzenia i zycze WIELE cierpliwosci :) jak pracowalem w Polsce jeszcze przed laty moja firma z nimi handlowala :) no ale moze cos sie zmienilo przez te lata i teraz jest lepiej,


pozdrawiam

brun
29-03-2008, 21:32
możesz, możesz - jak czas naprawy przekroczy magiczne "w sensownym czasie", a moim zdaniem prawie dwa miesiące są takim czasem - wg mnie powinieneś domagać sie od sklepu zwrotu kosztów, a oni już niestety będą się bawić w egzekwowanie kosztów z serwisu,

znana mi firma tak ma z serwisem Fuji - aparat trafiły do naprawy, serwis przez prawie dwa miesiące nie zrobił nic - nawet ekspertyzy, więc klienci poszli do sądu konsumenckiego, ten nakazał zwrot należności znajomej firmie, a teraz firma buja się z serwisem Fuji o zwrot kosztów


pracuję w sklepie i nigdy się z czymś takim nie spotkałem, znam natomiast o wiele gorsze przypadki, ostatnio klient czekał ponad 3 miesiące na kino domowe, był u rzecznika praw konsumenta ale niestety nic nie mógł poradzić.
odnośnie "sensownego czasu", to z tego co się orientuje należało by zajrzeć do karty gwarancyjnej (dlatego spytałem czy się z nią zapoznałeś) bo tam jest napisane w jakim czasie serwis zobowiązuje się do naprawy i czy ten czas może ulec wydłużeniu

batonMR
29-03-2008, 22:12
Miałem bardzo podobny problem z lampą. Czekałem ok 2,5 miesiąca. Prawda jest taka, że nie zależnie co to jest serwis ma na naprawę 2 tygodnie, chyba, że poinformują o innym terminie. W razie przedłużenia terminu są zmuszeni do wysłania sprzętu zastępczego. Moja rada jest taka: zadzwoń, pogroź sądem i zarządaj sprzętu zastępczego lub pieniędzy. Kiedy ja to zrobiłem naprawili w 4 dni. :D

brun
29-03-2008, 22:26
owszem mozna ubiegac sie o naprawe w oparciu o ustawę wtedy rzeczywiście sklep ma 2 tygodnie na odpowiedz, ale w tym przypadku nie, bo to nie dotyczy towarów kupionych na firme

Erie
29-03-2008, 22:31
Dwa tygodnie jest na odpowiedź, czy reklamacja zostanie uznana czy nie - w przypadku ustawy o sprzedaży konsumenckiej, w przypadku gwarancji powinien być zapis o terminie naprawy pod rygorem nieważności gwarancji. Jeżeli nie ma w gwarancji zapisu o terminie przyjmuje się bodajże 21 dni na naprawę (z innej ustawy tym razem). Serwis może jednak zastrzec w ciągu tych 21 dni, że naprawa może się wydłużyć z uagi na np. brak części itp. Jednakże wymaga to powiadomienia klienta. Inna sprawa jak podchodzą do tego sklepy...

Polsar74
29-03-2008, 22:59
Powiem tak : kupowałem ostatnio (jakieś 3-mce temu) pralkę [wiem że to nie aparat ale przykład taki zaraz będzie]
w znanej sieci sklepów rtv/agd na literkę E !

Pech chciał że jakieś 3 tyg. po zakupie praleczka się wzięła i spier....
No myślałem że mnie krew zaleje (wieci - dzieciak mały w domu, poprzednia pralka miała 15 lat i nigdy nic,a tu nowa i bach/trach sie @#%%#!), ale znajomy kazał mi zadzwonić do federacji konsumentów i spytać o odpowiednie paragrafy a potem wysmarować list do tejże sieci. Tak zrobiłem. Kierownik stoiska początkowo chciał mnie spławić ale ja grzecznie że proszę sobie to pisemko przeczytać, podpisać i ja czekam na nówkę praleczkę w przeciągu 2 tyg. .... i załatwili tak jak im zasugerowałem w tym moim piśmie. Pochwały dla Centrali sieci sklepów na E, gromy na szeregowych pracowników (głównie kierowników) tejże sieci za wnerwianie i dezinformację i do boju .... 3ba walczyć o swoje i bój się Boga oddawać coś na gwarancji - tylko odpowiedzialność sprzedawcy za towar względem klienta (z tym że to chyba nie dotyczy podmiotów gospodarczych niestety)
powodzenia zatem

Paweł

Bartek - NinoVeron
30-03-2008, 01:44
dobrze bylo by wyslac do nich oficjalnego maila z zarzadaniem wyjasnien a kopie maila wyslac rownoczesnie do UKOIK ( http://www.uokik.gov.pl/ ) [email protected]
jak zobaczą, że o tym przypadku poinformowałeś UKOiK to staną na głowie aby sprawę wyjaśnić i szybko doprowadzić do końca.

_Bobo_
30-03-2008, 20:56
Mój tamron leżał w serwisie ponad 4 miesiące ( 22.11.2007 - 27.03.2008 ). Odebrałem i niestety stwierdzam, że usterki nie usunięto, i teraz się zastanawiam co z tym zrobić...

who
31-03-2008, 09:08
to chyba wszystkie serwisy w polsce tak mają :)

ja najlepszy numer z serwisem to miałem jak mi się płyta główna spi**** po jakimś miesiącu, oddałem do sklepu w warszawie ci mieli przesłać do centrali, miało to trwać dwa tygodnie, po rzeczonych dwóch tygodniach wyjeżdżałem na wakacje to stwierdziłem że przed wyjazdem nie będe się dodatkowo denerwował, zadzwoniłem po powrocie, najpierw do sklepu ci mówią że wysłali i żebym dzwonił do centrali, w centrali mówią że nigdy tego nie dostali :D
po paru telefonach i po paru dniach stwierdzili, że to ich wina i dostanę nową (więc wszystko wporządku)
ale najlepsze w całej tej historii to to że po jakiś dwóch miesiącach od dostania nowej płyty, zadzwonili do mnie z centrali, że właśnie naprawili moją płytę i będą wysyłać do sklepu gdzie mogę ją odebrać za dwa dni :D (no ale że ja uczciwy jestem to powiedziałem że dostałem już nową dwa miesiące temu :/ )

a tak wracając do tematu, to właśnie najlepiej jest przez sklep oddawać do ewentualnej naprawy, bo od nich jest łatwiej cokolwiek wyegzekwować :)

fader_audio
31-03-2008, 09:31
witam. Serwis na naprawe ma czas 14 dni roboczych i tylko w uzasadnionych przypadkich do 21 dni roboczych. Jezeli masz taki jaj z nimi walcz o nowy aparat lub kase, zadzwoń do nich jeśli będą kręcic idz do federacji konsumentów i oni już tam zrobią im koło d... jeżeli to nie pomoże to proponuje załozyc sprawę, nie daj się im bo to jest banda, którzy mają nas klientó za nic. Powodzenia pozdrawiam

kropsi
31-03-2008, 10:17
Witajcie, też miałam niestety okazję poznać słynny serwis na Postępu. Oczywiście jestem totalnie zawiedziona, zero kontaktu, olewańsko ludzi pod każdym względem, termin naprawy dłuuugi, i tak dalej i tak dalej......... W związku z tym zwracam się do wszystkim forumowiczów - jak myślicie, jest możliwe, i czy miałoby to jakiś sens, żeby napisać WSPÓLNIE jakieś oficjalne pismo zażaleniowe do Federacji Konsumentów, albo jeszcze lepiej, do centrali Nikona( a kopie do Nikon Polska)? Pozdrawiam i czekam na opinie!

who
31-03-2008, 14:05
witam. Serwis na naprawe ma czas 14 dni roboczych i tylko w uzasadnionych przypadkich do 21 dni roboczych.

Ten czas to jest na odpowiedź co się dzieje ze sprzętem, muszą podać co jest do naprawy i tak dalej, i jeżeli zadzwonią i powiedzą że zamówili część to jest wszystko w porządku.

Po za tym w którejś ustawie jest zapisane, że przy odpowiedzialności sprzedawcy, to klient w momencie oddawania aparatu decyduje w jaki sposób ma być gwarancja zrealizowana, czy sprzęt ma być naprawiony, czy mają zwrócić pieniądze.

afterall
31-03-2008, 19:23
witam. Serwis na naprawe ma czas 14 dni roboczych i tylko w uzasadnionych przypadkich do 21 dni roboczych. Jezeli masz taki jaj z nimi walcz o nowy aparat lub kase, zadzwoń do nich jeśli będą kręcic idz do federacji konsumentów i oni już tam zrobią im koło d... jeżeli to nie pomoże to proponuje załozyc sprawę, nie daj się im bo to jest banda, którzy mają nas klientó za nic. Powodzenia pozdrawiam

No nie mogę się zgodzić.
Gwarant w karcie gwarancyjnej najczęściej określa w jakim czasie zobowiązuje się dany sprzęt naprawić. Nigdzie nie jest napisane że musi on wykonać naprawę gwarancyjną w konkretnym terminie. To ustala sobie gwarant.
Gdyby przeczytać kartę gwarancyjną Nikona, jest tam określony czas naprawy?
No niestety nie ma... i my żuczki możemy sobie narzekać a i tak to nic nie da - jak zrobią to oddadzą.
O ile mnie pamięć nie zawodzi, to na pocieszenie można powiedzieć, że gwarancja przedłuża się o czas pobytu w serwisie.

Pozdrawiam

afterall
31-03-2008, 19:25
Ten czas to jest na odpowiedź co się dzieje ze sprzętem, muszą podać co jest do naprawy i tak dalej, i jeżeli zadzwonią i powiedzą że zamówili część to jest wszystko w porządku.

Po za tym w którejś ustawie jest zapisane, że przy odpowiedzialności sprzedawcy, to klient w momencie oddawania aparatu decyduje w jaki sposób ma być gwarancja zrealizowana, czy sprzęt ma być naprawiony, czy mają zwrócić pieniądze.


Masz rację - przy niezgodności towaru z umową - NIE gwarancji - możesz wybrać czy naprawa czy wymiana na nowy egzemplarz.
Zwrot kaski TYLKO wtedy gdy naprawa bądź wymiana są niemożliwe lub narażają strony na duże utrudnienia.
Z tym zwrotem kasy nie jest tak łatwo jak się wydaje.

Pozdrawiam

Erie
31-03-2008, 20:09
No nie mogę się zgodzić.
Gwarant w karcie gwarancyjnej najczęściej określa w jakim czasie zobowiązuje się dany sprzęt naprawić. Nigdzie nie jest napisane że musi on wykonać naprawę gwarancyjną w konkretnym terminie. To ustala sobie gwarant.
Gdyby przeczytać kartę gwarancyjną Nikona, jest tam określony czas naprawy?
No niestety nie ma... i my żuczki możemy sobie narzekać a i tak to nic nie da - jak zrobią to oddadzą.
O ile mnie pamięć nie zawodzi, to na pocieszenie można powiedzieć, że gwarancja przedłuża się o czas pobytu w serwisie.

Pozdrawiam


w momencie jak nie jest czas naprawy sprecyzowany w gwarancji to bierze się pod uwagę ustawowy "odpowiedni" czas :D, czyli nie jest tak że my życzki biedne czekamy w nieskończoność, dzwonimy do rzecznika konsumenta i zwykle marudy pomagają

afterall
02-04-2008, 21:58
w momencie jak nie jest czas naprawy sprecyzowany w gwarancji to bierze się pod uwagę ustawowy "odpowiedni" czas :D, czyli nie jest tak że my życzki biedne czekamy w nieskończoność, dzwonimy do rzecznika konsumenta i zwykle marudy pomagają

No nie pamietam dokładnie... wydaje mi się, że terminu nigdzie nie ma określonego "ustawowo", no ale jak nie mam pod ręką linkówmto nie będę gadał za dużo ;-)

pozdrawiam

Erie
02-04-2008, 22:14
No nie pamietam dokładnie... wydaje mi się, że terminu nigdzie nie ma określonego "ustawowo", no ale jak nie mam pod ręką linkówmto nie będę gadał za dużo ;-)

pozdrawiam

jest, jest... tylko właśnie w sposób opisowy zamiast dokładnej liczby dni

Slash
02-04-2008, 23:54
Witam,

Mam podobny problem, 10 miesięcy temu kupiłem w sklepie przez internet zestaw D80 + 18-135 dostałem dodatkowo pilota i kartę pamięci. W dniu dzisiejszym AF przestał działać, silniczek w obiektywie ani drgnie. Doradźcie jak najlepiej postąpić. Reklamować z gwarancji czy próbować niezgodności z umową? Jeżeli niezgodności to jak uzasadnić? Wysyłać do sklepu czy do serwisu? Wysyłać cały komplet tak jak kupiłem czy sam kit? A może sprawdzić czy to wina korpusu czy samego obiektywu i wysyłać tylko ten element? Proszę o radę dodam jeszcze że bardziej niż na zwrocie pieniędzy (obecnie taki zestaw można kupić taniej) zależy mi na szybkim odzyskaniu sprawnego aparatu.

Pozdrawiam

Erie
03-04-2008, 00:07
Witam,

Mam podobny problem, 10 miesięcy temu kupiłem w sklepie przez internet zestaw D80 + 18-135 dostałem dodatkowo pilota i kartę pamięci. W dniu dzisiejszym AF przestał działać, silniczek w obiektywie ani drgnie. Doradźcie jak najlepiej postąpić. Reklamować z gwarancji czy próbować niezgodności z umową? Jeżeli niezgodności to jak uzasadnić? Wysyłać do sklepu czy do serwisu? Wysyłać cały komplet tak jak kupiłem czy sam kit? A może sprawdzić czy to wina korpusu czy samego obiektywu i wysyłać tylko ten element? Proszę o radę dodam jeszcze że bardziej niż na zwrocie pieniędzy (obecnie taki zestaw można kupić taniej) zależy mi na szybkim odzyskaniu sprawnego aparatu.

Pozdrawiam

najpierw spróbuj najprostsze rozwiązanie - zdejmij obiektyw, załóż obiektyw obracając go aż usłyszysz klik blokady - nie zaskakujący odpowiednio pin blokady przy wymianie obiektywów to jest bardzo częsty powód "nie działania AFa"

Slash
03-04-2008, 00:22
Poprawność zamontowania obiektywu to pierwsza rzecz jaką sprawdziłem niestety nie pomogło. Jutro postaram się sprawdzić obiektyw z korpusem innej 80.

vasper31
03-04-2008, 07:40
Witaj,

(..)
dzwon do nich, laski nie robia, JESLI zlamali warunki (..)
pozdrawiam


radziłbym uważać na polskie czcionki.. bo serwis jeszcze się na nas obrazi jak tak o nich będziemy pisać :P bueehehe

wtedy dopiero będziemy czekać... :)

Justka
25-05-2008, 17:04
Pozwolę sobie odświeżyć ten temat, żeby nie zakładać nowego...

A jak to jest z zakupami "na firmę"? Kupiłam aparat w jednej z sieci handlowych i, niestety, po 3 tygodniach padł silnik AF obiektywu - tak mi się przynajmniej wydaje...

Jak najlepiej reklamować tę wadę? Czy mogę się powołać na jakąś ustawę, a nie gwarancję skoro zakup jest "na firmę"?
O ile wiem, obowiązuje cały czas rękojmia, czy może się mylę?

Dziękuję za pomoc!

Bardzo obawiam się oddawania sprzętu do reklamacji, bo chciałabym w czasie wakacji jakieś zdjęcia porobić, a jak słyszę ile trzeba czekać ;(.