PDA

Zobacz pełną wersję : Dziwne odgłosy Nikon d40



mark3333
25-03-2008, 23:39
Mam pytanie i prośbę. Kupiełem ostatnio NIKON D40. Przy poruszaniu aparatem oraz obiektywem słychać dziwny odgłos, jakby urwana kulka czy sprężynka, coś w tym stylu ... goniąca w środku. Analogicznie w obiektywie. Czy to normalne zjawisko czy może faktycznie jest to wadliwy egzemplarz. Prosze o rady i wyjaśnienie

thickasabrick
25-03-2008, 23:40
matryca Ci sie urwala, musisz jechac do serwisu

copywriter2000
25-03-2008, 23:41
Użyj opcji szukaj...

Ps. To normalne...

kerry123
26-03-2008, 00:38
to latajace cos jest odpowiedzialne za orientacje pionowych lub poziomych zdjec i jak maja byc wyswietlane na ekranie.

kronos28
26-03-2008, 00:39
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=17663 pytanie nr 3

luzaczek82
26-03-2008, 00:39
wszystko jest oki z aparatem:)to taka mala kóleczka sobie skacze:)

Bonthyc
26-03-2008, 00:44
Sprawdź jeszcze czy czasem nie masz takich pionowych linii w wizjerze tak jakby połączonych z punktami autofocusa ;) ?

mark3333
26-03-2008, 00:52
wielkie dzieki wszystkim. Z pozdrowieniami

a3i
26-03-2008, 12:55
te linie to w D80

czytaj temat a potem sie wypowaidaj

Bonthyc
26-03-2008, 13:02
A w innych nikonach to już ich nie ma? To powiedz niby jak doprowadzili by energię żeby czujnik sie podświetlał? Perpetuum mobile? Pomyśl 2 razy zanim napiszesz coś.

ekonet
26-03-2008, 13:04
A w innych nikonach to już ich nie ma? To powiedz niby jak doprowadzili by energię żeby czujnik sie podświetlał? Perpetuum mobile? Pomyśl 2 razy zanim napiszesz coś.
No, w D300 na przykład tego nie ma. Jak to było z tym pomyśleniem, zanim się napisze...?

Bonthyc
26-03-2008, 13:24
Więc jak fizycznie jest rozwiązany problem doprowadzenia energii?

ekonet
26-03-2008, 13:28
Więc jak fizycznie jest rozwiązany problem doprowadzenia energii?
A to już jest słodka tajemnica producenta... Zapewniam Cię, że tego nie widać - zresztą przy 51 polach AF byłby niezły galimatias na matówce. Gdzieś zresztą o tym pisano w jakichś publikacjach - że rozwiązano ten problem. Cóż, technika idzie do przodu...