PDA

Zobacz pełną wersję : Lekcja z filtrem szarym połówkowym



barracuda
22-03-2008, 16:53
Ponieważ nie znalazłem na forum wyczerpującej odpowiedzi na temat używania szarej połówki chcę w tym poście prosić o pomoc doświadczonych w tym temacie użytkowników. Ciągle nie jestem pewien jak oraz w którym miejscu mierzyć ekspozycję dla poprawnego naświetlenia kadru przy użyciu szarej połówki. Wiadomą rzeczą jest, że filtr ten jest używany głównie dlatego, że chcemy przyciemnić górną część zdjęcia, najczęściej niebo. Zrobiłem trzy różne zdjęcia. Wszystkie są z pomiarem matrycowym (nie wiem, może już tutaj jest błąd). Światło na pierwszym zdjęciu zostało zmierzone w środku kadru, na drugim światło mierzyłem w dolnej części po czym zablokowałem ekspozycję, a na trzecim zdjęciu światło mierzone było na niebie. Przy takich ustawieniach właściwie oprócz pierwszego, pozostałe dwa są niepoprawnie naświetlone. W takim razie, jak używać szarej połówki, jak ustawiać parametry, gdzie mierzyć światło itd. Proszę o rady...

1. Pomiar w środku kadru

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img180.imageshack.us/img180/3940/posrodkuow6.jpg)

2. Pomiar na dolną część kadru.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img181.imageshack.us/img181/5209/naziemietr3.jpg)

3. Pomiar na części górnej.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img148.imageshack.us/img148/5633/nanieboef4.jpg)

MarviN
22-03-2008, 17:01
Najpierw mierzysz światło (bez filtra), blokujesz ekspozycję, zakładasz szaropołówkę i robisz cyk :)

wrrum
22-03-2008, 17:04
Najpierw mierzysz światło (bez filtra), blokujesz ekspozycję, zakładasz szaropołówkę i robisz cyk :)
... bo jak zrobisz to po założeniu połówki, to automat skoryguje ekspozycję (czyt. wtdłuży czas). I zamiast przyciemnić niebo, rozjaśnisz dół. A niebo pozostanie naświetlone jak przed założeniem połówki.

barracuda
22-03-2008, 17:12
No dobra, to teraz zdjęcie zgodnie z radą MarviNa.
No cóż, to chyba po lekcji. Drobna korekta w PSie i powinno byc ok.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img291.imageshack.us/img291/1539/wgpowyszejporadyiv1.jpg)

bombel
27-03-2008, 13:36
No cóż, to chyba po lekcji. Drobna korekta w PSie i powinno byc ok.

http://img291.imageshack.us/img291/1539/wgpowyszejporadyiv1.jpg






Nie wiem, ile ten wątek tu wisi, ale chciałbym wyprostować przynajmniej dwie sprawy:

1. Zdjęcie powyżej NIE JEST OK! Drodzy Czytelnicy, nie wierzcie wpisowi powyżej, to zdjęcie jest TRAGICZNIE NIE OK!

2. Pomysł, żeby najpierw mierzyć światło, a potem zakładać filtr jest - łagodnie mówiąc - nie bardzo mądry. Nawiązując do poetyki punktu pierwszego, on, ten pomysł, jest TRAGICZNIE mało mądry. :)





Ad. 1.

Oczywiście zdjęcie jest nie OK, bo skupiono się na niebie, odłogiem zostawiając podłogę. Jak już niejednokrotnie mowiłem, ludzie najpierw robią głupstwa (jak to zdjęcie powyżej), potem oglądają, potem uznają, że jest dobre, a potem nabierają tak złych przyzwyczajeń, że wszystklie podobne błędy są dla nich niezauważalne.

Należy się spytać, która strona obrazka jest lepsza (naturalniejsza, czytelniejsza, bardziej zbliżona do tego, co widzimy na codzień): lewa, czy prawa?

http://img264.imageshack.us/img264/5914/wgpowyszejporadyiv1wv8.jpg

Jeśli ktoś widzi świat jak po prawej stronie, jakim cudem - co ciężkiej cho - widzi, po czym stąpa? Czy jeśli upadnie mu 5 PLN w bilonie na płytki chodnikowe, odnajdzie choć jedną monetę bez użycia wykrywacza metalu? Przecież dolne partie wyglądają jak świat widziany przez szybkę osłony spawalniczej!

Nie dajcie się nabierać na takie obrazki. Zapewne Autor nie chciał nikomu zrobić na złość, ale mówiąc, że teraz 'pewnie będzie OK' popełnia straszliwy błąd, robiąc jednocześnie wodę z mózgu innym oglądającym. On (Autor) wpadł już w pułapkę własnej niemożności: najpierw zrobił tragicznie zły obrazek obarczony podstawowym i szkolnym błędem, potem uznał że jest OK, a teraz już nawet nie widzi, gdzie jest błąd.

Przed tym właśnei ostrzegam. Ludzie nie są idealni, więc robią błędy i nie ma w tym nic ani dziwnego, ani nagannego. Uczą się, więc jest nadzieja, że jak dziś robią błąd - to wkrótce nauczą się jak go nie robić.

Ale do tego trzeba ten błąd widzieć.

Jak boga kocham, prościej nie uda mi się wytłumaczyć, o co mi idzie. :) I żeby była jasność: nie mam do Szanownego Autora osobistych pretensji. Ale to chyba jasne, czyż nie?





Ad 2.

Pomysł, żeby mierzyć światło, a potem nakładać filtry jest kretyński. Jak wiadomo jest cała gama różnych filtrów połówkowych; są o różnych stopniach gradacji, są kolorowe, są o różnych stopniach przejścia pomiędzy ciemnym, a jasnym, są w końcu filtry różnych marek, różniące się dokumentnie wszystkim.

Założenie jest takie, że światłomierz ma pomagać naświetlić dobrze zdjęcie, a nie utrudniać roboty. Pamiętajcie o tym.

Jeśli mierzymy światło bez założonego filtra (już tutaj są różne techniki i sposoby) dostajemy jakiś tam wynik. Skąd ten biedny światłomierz ma wiedzieć, jaki filtr założymy za chwilę? Skąd ma wiedzieć, jaki mamy kadr, ile w nim nieba, a ile podłogi? Skąd światłomierz ma wiedzieć, jak wysoko/nisko ustawimy Cokina w holderze, a zatem w jakim stopniu niebo będzie przyciemnione?

Skąd światłomierz wie przed założenbiem filtra, jaki mamy fantazję filtr założyć: ND1,2 czy ND0,3, a może chcemy włożyć dwa na raz? Czy światłomierz wie z góry, że założymy filtr o przejściu ostrym, czy łagodnym - czy może jest mu wszystko jedno? Czy odczuje różnicę, jeśli założymy za chwilę połówkę tabaczkową, czy mu wisi, że będzie to najmocniejsza netutralna?

A przecież wszystko to o czym piszę powyżej ma wpływ na naświetlenie, tylko samodzielnie i dobrowolnie nie dopuszczamy do tego, żeby światłomierz nam pomógł. Można powiedzieć, że taki sposób, to najprostsze co możemy zrobić, żeby maksymalnie utrudnić sobie życie. Zdjęcie wyjdzie nam 'takie dobre' jak powyżej po prawej stronie.

Używam szarych połówek nader często, i jeszcze ani razu nie robiłem tak, żeby mierzyć światło, a dopiero potem wkładać filtr - bo chcę sobie światłomierzem ułatwić, a nie utrudnić. Do dobrego naświetlenia mamy przy robieniu zdjęć dwa nadzwyczaj przydatne narzędzia: korektę ekspozycji i mózg.

Radzę włączyć oba narzędzia, a efekty będą czarujące, bez kombinowania na oślep.

rabijki
27-03-2008, 13:51
kompletna bzdura z tym mierzeniem swiatla bez filtra i zakladaniem polowki. od lat zakladam komplet filtrow ktore chce uzyc i mierze na koncu. powiem wprost - kaszana nie rada i wnioski z sufitu.

fota oczywiscie nie jest ok

olo

ptero
27-03-2008, 18:26
najpierw mierzenie potem wkręcanie, jest przecie nie praktyczne....

Grzybu
27-03-2008, 19:53
A ja powiem szczerze....że mierzę ;) i to przed założeniem filtra, a co najśmieszniejsze to mierzę górę i dół, a żeby już całkiem turlać się ze śmiechu to czasem robię to nawet spotem ;)
A tak poważnie, to faktycznie wolę zrobić pomiar przed założeniem filtra. Mierzę sobie najpierw stosunek jasności góra/dół, dopiero potem mogę stwierdzić czy używać połówkę czy "ratować się" HDR'em (niestety na razie mam tylko jedną połówkę, ale jak będę miał więcej to będę mógł podjąć decyzję której użyć). Jak już sobie zdecyduję że używam filtra, to odpowiednio koryguję pomiar, zakładam filtr i...ciach... Najczęściej światło mierzę CW chociaż zdarza mi się używać spota.

rabijki
30-03-2008, 12:15
grzybu
ale czyms innym jest zmierzenie roznicy miedzy gora i dolem by dojsc do wniosku jakiej polowki uzyc (rozumiem ze swiadomie korzystasz jak np ja i masz troche tych polowek o roznej gestosci) a czym innym jest pomiar, ustawienie aparatu bez filtra, napakowanie filtrow a potem zrobienie zdjecia.
olo

iisjah
12-05-2008, 15:58
Odświeżę temat - jeśli mam filtr 0.6 połówkowy i chcę poprawnie naświetlić zdjęcie (bez zdejmowania i tede :P ) To o ile powninnam np wydłużyć czas naświetlania - czyt. jakie korekty zrobić - żeby zdjcie wyszło dobrze naświetlone? (Pytanie początkującego - właściwie dopiero odebrałam swój piewrwszy filtr z poczty :D )

barracuda
12-05-2008, 16:05
Nie wiedziałem, że ten temat się tak rozwinął

barracuda
12-05-2008, 16:13
Nie wiem, ile ten wątek tu wisi, ale chciałbym wyprostować przynajmniej dwie sprawy:

1. Zdjęcie powyżej NIE JEST OK! Drodzy Czytelnicy, nie wierzcie wpisowi powyżej, to zdjęcie jest TRAGICZNIE NIE OK!

2. Pomysł, żeby najpierw mierzyć światło, a potem zakładać filtr jest - łagodnie mówiąc - nie bardzo mądry. Nawiązując do poetyki punktu pierwszego, on, ten pomysł, jest TRAGICZNIE mało mądry. :)





Ad. 1.

Oczywiście zdjęcie jest nie OK, bo skupiono się na niebie, odłogiem zostawiając podłogę. Jak już niejednokrotnie mowiłem, ludzie najpierw robią głupstwa (jak to zdjęcie powyżej), potem oglądają, potem uznają, że jest dobre, a potem nabierają tak złych przyzwyczajeń, że wszystklie podobne błędy są dla nich niezauważalne.

Należy się spytać, która strona obrazka jest lepsza (naturalniejsza, czytelniejsza, bardziej zbliżona do tego, co widzimy na codzień): lewa, czy prawa?



Jeśli ktoś widzi świat jak po prawej stronie, jakim cudem - co ciężkiej cho - widzi, po czym stąpa? Czy jeśli upadnie mu 5 PLN w bilonie na płytki chodnikowe, odnajdzie choć jedną monetę bez użycia wykrywacza metalu? Przecież dolne partie wyglądają jak świat widziany przez szybkę osłony spawalniczej!

Nie dajcie się nabierać na takie obrazki. Zapewne Autor nie chciał nikomu zrobić na złość, ale mówiąc, że teraz 'pewnie będzie OK' popełnia straszliwy błąd, robiąc jednocześnie wodę z mózgu innym oglądającym. On (Autor) wpadł już w pułapkę własnej niemożności: najpierw zrobił tragicznie zły obrazek obarczony podstawowym i szkolnym błędem, potem uznał że jest OK, a teraz już nawet nie widzi, gdzie jest błąd.

Przed tym właśnei ostrzegam. Ludzie nie są idealni, więc robią błędy i nie ma w tym nic ani dziwnego, ani nagannego. Uczą się, więc jest nadzieja, że jak dziś robią błąd - to wkrótce nauczą się jak go nie robić.

Ale do tego trzeba ten błąd widzieć.

Jak boga kocham, prościej nie uda mi się wytłumaczyć, o co mi idzie. :) I żeby była jasność: nie mam do Szanownego Autora osobistych pretensji. Ale to chyba jasne, czyż nie?





Ad 2.

Pomysł, żeby mierzyć światło, a potem nakładać filtry jest kretyński. Jak wiadomo jest cała gama różnych filtrów połówkowych; są o różnych stopniach gradacji, są kolorowe, są o różnych stopniach przejścia pomiędzy ciemnym, a jasnym, są w końcu filtry różnych marek, różniące się dokumentnie wszystkim.

Założenie jest takie, że światłomierz ma pomagać naświetlić dobrze zdjęcie, a nie utrudniać roboty. Pamiętajcie o tym.

Jeśli mierzymy światło bez założonego filtra (już tutaj są różne techniki i sposoby) dostajemy jakiś tam wynik. Skąd ten biedny światłomierz ma wiedzieć, jaki filtr założymy za chwilę? Skąd ma wiedzieć, jaki mamy kadr, ile w nim nieba, a ile podłogi? Skąd światłomierz ma wiedzieć, jak wysoko/nisko ustawimy Cokina w holderze, a zatem w jakim stopniu niebo będzie przyciemnione?

Skąd światłomierz wie przed założenbiem filtra, jaki mamy fantazję filtr założyć: ND1,2 czy ND0,3, a może chcemy włożyć dwa na raz? Czy światłomierz wie z góry, że założymy filtr o przejściu ostrym, czy łagodnym - czy może jest mu wszystko jedno? Czy odczuje różnicę, jeśli założymy za chwilę połówkę tabaczkową, czy mu wisi, że będzie to najmocniejsza netutralna?

A przecież wszystko to o czym piszę powyżej ma wpływ na naświetlenie, tylko samodzielnie i dobrowolnie nie dopuszczamy do tego, żeby światłomierz nam pomógł. Można powiedzieć, że taki sposób, to najprostsze co możemy zrobić, żeby maksymalnie utrudnić sobie życie. Zdjęcie wyjdzie nam 'takie dobre' jak powyżej po prawej stronie.

Używam szarych połówek nader często, i jeszcze ani razu nie robiłem tak, żeby mierzyć światło, a dopiero potem wkładać filtr - bo chcę sobie światłomierzem ułatwić, a nie utrudnić. Do dobrego naświetlenia mamy przy robieniu zdjęć dwa nadzwyczaj przydatne narzędzia: korektę ekspozycji i mózg.

Radzę włączyć oba narzędzia, a efekty będą czarujące, bez kombinowania na oślep.


Nie rozumiem pretensji do mnie jako do autora tego wątku. Nie zamieściłem tego postu po to żeby kogos uczyć tylko właśnie dlatego, że sam chciałem się nauczyć.
Z całym szacunkiem ale Twoja wypowiedź prócz zawiłej krytyki nie wniosła do wątku zupełnie nic.
Niech się może wypowiedzą inni, bo mimo, że ostatnie zdjęcie faktycznie nie jest jeszcze poprawne to ja jednak będę bronił pomysłu mierzenia najpierw bez filtra a potem dopiero robienia zdjęcia. Inaczej efekt jest mało połówkowy.

bombel
12-05-2008, 19:25
Z całym szacunkiem ale Twoja wypowiedź prócz zawiłej krytyki nie wniosła do wątku zupełnie nic.

Zawsze jest tak, że ktoś czegoś nie zrozumie, na to siły nie ma. Moim zdaniem coś wniosła, ale nie każdy musi tak myśleć.





Nie rozumiem pretensji do mnie jako do autora tego wątku.

I słusznie że nie rozumiesz, bo ja takich pretensji nie mam i nie wnosiłem.



To wychodzi na to, że już dwóch rzeczy nie rozumiesz: moich pretensji (słusznie) i mojej wypowiedzi (niesłusznie). Czyli bilans wychodzi na zero. :)

Z tym, że dalej pomysł mierzenia przed załoźeniem filtra uwaźam za za mało utrudniający. Powinno się mierzyć na innym ISO niź chce się zrobić zdjęcie i potem wprowadzać korekty:

1. do filtra
2. Do ISO

Dopiero wtedy utrudnienie jest pełniejsze. :)

loki_p
13-05-2008, 05:29
Powinno się mierzyć na innym ISO niź chce się zrobić zdjęcie i potem wprowadzać korekty:

1. do filtra
2. Do ISO

Dopiero wtedy utrudnienie jest pełniejsze. :)

Myślę że warto jeszcze zmienić przysłonę. Zawsze to dodatkowe utrudnienie :)

wrrum
13-05-2008, 07:35
Niech się może wypowiedzą inni, ...
Myślę, że jednak bombel ma rację

piwkoo
13-05-2008, 10:14
Myślę, że jednak bombel ma rację

No nie tylko Ty tak myślisz ... :oops: ;)

Strus
14-05-2008, 23:07
No nie tylko Ty tak myślisz ... :oops: ;)

No właśnie :D

Przyznam że sam dopiero za 2 dni będę miał komplecik Cokina do zabawy i nawet nie zastanawiałem się nad kwestią pomiarów światła....

Ale pomysł z mierzeniem, blokowaniem ekspozycji i zakładaniem filtra jedną ręką ( drugą przecież trzymamy puszkę ze szkiełkiem i dusimy guziczek blokady ) wydał mi się raczej groteskowy niz słuszny

MarviN
15-05-2008, 18:29
Przecież to jest logiczne, że pomiaru musimy dokonać przed założeniem filtra, w przeciwny razie, aparat zmierzy nam całą scenę z przyciemnionym już przez filtr np. niebem, natomiast używając filtra połówkowego chcemy przecież do dobrze naświetlonej sceny wprowadzić przyciemnienie np. tego nieba. W związku z tym mierzymy obraz widziany przez obiektyw bez filtra, zapamiętujemy pomiar (zamiast blokować eksp. można posłużyć się trybem M i ręcznie wprowadzić zmierzoną przysłonę i czas), nakładamy/przykładamy lub wsuwamy w ramkę (cokin) filtr i wyzwalamy migawkę. Wówczas ekspozycja będzie prawidłowo naświetlona, a niebo będzie odpowiednio przyciemnione przez filtr. Proponuję potestować... jeśli zaś komuś pomysł wydaje się mało wygodny, zawsze może sobie efekt filtra dodać w postprodukcji.
Tyle ode mnie i basta.

ekonet
15-05-2008, 20:22
Przecież to jest logiczne, że pomiaru musimy dokonać przed założeniem filtra, w przeciwny razie, aparat zmierzy nam całą scenę z przyciemnionym już przez filtr np. niebem.
To ja proponuję powrót do np. Zenita E - on ma światłomierz selenowy nad obiektywem - można sobie mierzyć do upojenia, na obiektyw zaś można pozakładać najprzeróżniejsze filtry (nawet przy dekielku na obiektywie pomiar będzie poprawny i taki sam), korekcję robimy w pamięci. Zaś cały system pomiaru TTL wrzućmy do kosza.

c3po
15-05-2008, 20:26
Przecież to jest logiczne, że pomiaru musimy dokonać przed założeniem filtra, w przeciwny razie, aparat zmierzy nam całą scenę z przyciemnionym już przez filtr np. niebem, natomiast używając filtra połówkowego chcemy przecież do dobrze naświetlonej sceny wprowadzić przyciemnienie np. tego nieba. W związku z tym mierzymy obraz widziany przez obiektyw bez filtra, zapamiętujemy pomiar (zamiast blokować eksp. można posłużyć się trybem M i ręcznie wprowadzić zmierzoną przysłonę i czas), nakładamy/przykładamy lub wsuwamy w ramkę (cokin) filtr i wyzwalamy migawkę. Wówczas ekspozycja będzie prawidłowo naświetlona, a niebo będzie odpowiednio przyciemnione przez filtr. Proponuję potestować... jeśli zaś komuś pomysł wydaje się mało wygodny, zawsze może sobie efekt filtra dodać w postprodukcji.
Tyle ode mnie i basta.

Światło można sobie zmierzyć i tydzień wcześniej przed założeniem filtra - tylko po co? Zwłaszcza gry światło się zmienia. Światłomierze po to wbudowano w aparaty żeby właśnie mierzyć z filtrami. Wyjątkiem są tu filtry do fotografowania w podczerwieni. Filtr połówkowy służy do ZMIEJSZENIA KONTRASTU fotografowanej sceny. To co napisałeś - że można sobie go dodać w programie do obróbki jest nieprawdą - jeśli masz bardzo kontrastową scenę i przepalisz światła to w postprocesie przyciemnisz sobie tylko białe plamy i zrobisz z nich szare - a po chmurkach nic nie zostanie. Dlatego właśnie trzeba to zrobić PODCZAS wykonywania zdjęcia.

bombel
15-05-2008, 20:40
Przecież to jest logiczne, że pomiaru musimy dokonać przed założeniem filtra, w przeciwny razie, aparat zmierzy nam całą scenę z przyciemnionym już przez filtr np. niebem,

Już to pisałem: i o to właśnie idzie, żeby aparat zmierzył światło z filtrem nałożonym. Inaczej bowiem zdjęcie nam wyjdzie wyłącznie przypadkiem. Aparat nie wie bowiem zawczasu jaki filtr włożymy, jakiej gradacji i jakiej firmy, jakiego koloru, a nawet jak go umieścimy w holderze Cokina (to znaczy czy na górze będzie mnieuj czy bardziej czarno). Ilość zaczernienia zależy też od ogniskowej (lub kąta widzenia), co na jedno wyjdzie.




Proponuję potestować...

Święte słowa! Bo widzę, że doświadczenia nie staje... Czasem bowiem niebo jest ciemniejsze niż podłoga, jeśli stosujemy mocne filtry. Jeśli ktoś raz użył filra powyżej 0.8 przy ogniskowych rzędu 15 mm, to wie, o czym mówię. Czasem niebo jest po prostu czarne, a podłoga nie.

Aparat nie wie też, jaki kadr będziemy robić (ile procent zajmie przyczerniona część, a ile nie). Zatem pomierzy zupełnie co innego bez filtra, a założywszy filtr wyjdzie sieczka.

Oczywiście jak ktoś używa jednego słabego filtra i zawsze ma horyzont w połowie, to może przewidzeć jak się zachowuje świetłomierz... Tylko po co się tak ograniczać?





jeśli zaś komuś pomysł wydaje się mało wygodny, zawsze może sobie efekt filtra dodać w postprodukcji.

Niedoświadczenie wychodzi... Filtr można emulować na komputerze gradientem, jeśli niebo jest dobrze naświetlone. Jeśli będzie bez filtra i wyjdzie przepalone, wtedy nic już nie pomoże, a gradient wyłącznie zaszkodzi, bo pokryje przepały jednolitym kolorem.



[edit]
Widzę, że o tym już ktoś napisał.


Dalej twierdzę, że to wyłącznie niepotrzebne i niemądre utrudnianie sobie życia i można takich urtudnień jeszcze trochę powymyślać, tylko po co?

jaari
15-05-2008, 21:32
Bombel - podziwiam cierpliwość :-)
Jak widać wśród wielu jeszcze osób pokutuje przekonanie, że PS jest lekarstwem na wszystkie bolączki a wiedza wyniesiona z komentarzy na obiektywnych.pl gwarantuje niemal zawodowy poziom robionych zdjęć :-)
Nie piję tu do nikogo osobiście - Bombel jest jednym z k i l k u forumowiczów od których można i warto się czegoś nauczyć. Proponuję niektórym ponownie uważnie (i ze zrozumieniem) przeczytać jego posty w tym wątku!

rabijki
15-05-2008, 22:01
bombel siana se daj, casu szkoda, niech se mierza przed, w czasie i po zdjeciu, przeliczaja srednia i zapisuja w kajeciku. efekt twojego wysilku i cierpliwosci jest jaki widzisz wiec chyba dosc:-)

pozdro
olo

Boger
16-05-2008, 00:15
A niedoświadczeni, nowi użytkownicy Cokin'a nadal nie wiedzą jak poprawnie zmierzyć ekspozycję :P

bombel
16-05-2008, 00:53
Macie rację. Co mnie obchodzi jak mierzycie... Mierzcie sobie jak chcecie. Nikt mi nie zarzuci, że nie usiłowałem wyprowadzić z błędu - a kto jakie wnioski z tego wyniesie - nie moja sprawa.




A niedoświadczeni, nowi użytkownicy Cokin'a nadal nie wiedzą jak poprawnie zmierzyć ekspozycję :P

Jak sam się przyznajesz Boger, jesteś niedoświadczonym użytkownikiem Cokina. To ładnie. Ale nie jesteś niedoświadczonym użytkownikiem mózgu, prawda? Potrafisz czytać i wyciągać wnioski mam nadzieję.

Po prostu weź i przeczytaj co piszą wszyscy w tym topiku i zrób co Ci podpowie mózg. Ja radzę prosto: załóż filtr i mierz, ale przecież można inaczej. Twoja wola.



PS
Dziękuję Jaari za ciepłe słowa, ale nie mam się za mistrza, bo ciągle się uczę. I tylko czasem usiłuję przekazać, czego się dowiedziałem. Z marnym skutkiem jak widać. :)

ekonet
16-05-2008, 01:01
[...] czasem usiłuję przekazać, czego się dowiedziałem. Z marnym skutkiem jak widać. :)
Siejesz na ugorze, fakt. Ale czasem i taki siew wyda pożądany plon. Nigdy nic nie wiadomo. Chwała ci za to. Pozdrawiam serdecznie.

Strus
16-05-2008, 08:02
bombel podziwiam Cię za upór i wytrwałość w nawracaniu. Niestety nie każdy przyjmuje do siebie informacje których nie rozumie :D :D

Ja moją niewiedzę na temat Cokina uzupełniłem logiką i udzieliłem sobie jedynie słusznych odpowiedzi.

rabijki
16-05-2008, 09:18
pewnie znow zostane posadzony o bezczelnosc itd ale napisze jak zawsze wprost:
niedoswiadczeni ktorzy mysla znajda odpowiedz w tym watku.
debile beda mieli problem:-)
olo

ekonet
16-05-2008, 09:22
I teraz będzie się strach odezwać. Dobra zagrywka ;)

cygan
16-05-2008, 10:45
może moderator wywaliłby posty które wprowadzają w błąd a zostawił posty bombla? Przyznam się szczerze że jak przeczytałem ten początek o mierzeniu przed założeniem filtra strach mnie zdjął że tyle razy źle mierzyłem, oczywiście to idiotyzm jakiś i dlatego prosze o skasowanie tych wynurzeń .

bombel
16-05-2008, 11:49
może moderator wywaliłby posty które wprowadzają w błąd a zostawił posty bombla? Przyznam się szczerze że jak przeczytałem ten początek o mierzeniu przed założeniem filtra strach mnie zdjął że tyle razy źle mierzyłem, oczywiście to idiotyzm jakiś i dlatego prosze o skasowanie tych wynurzeń .


Pięknie - wtedy by się okazało, że rozemocjonowany dyskutuję sam ze sobą...

:mrgreen:



A na poważnie - nie idzie o to, żeby zamykać innym ideom dostęp. Jeśli nikt nikogo nie obraża, każdy ma prawo powiedzieć co uważa, nawet jak z naszego punktu widzenia gada głupoty. W takim wypadku, gdy zobaczymy jakąś 'głupotę' - wypada ją sprostować, a nie wykasować do zera.

Niechże potem czytający sam sobie wyrobi opinię jak rzecz wygląda, niech sam zważy argumenty i niech sam wyciągnie wnioski.

Przypuśćmy, że nawet jakiś mod pokasuje wszystkie wypowiedzi i zostawi jadną moją, w której przekonuję, że cośtam... Powstanie natychmiast pytanie: no dobra, bombel mówi tak i tak - a może jest prostsza, wygodniejsza, lepsza metoda? I pytania zaczną się od początku.

A tak, jak wszyscy powiedzieli co uważają - należy przeczytać, pomyśleć i wyciągnąć wnioski samodzielnie. Nie namawiam do łatwowierności i wierzenia wszystkim na słowo. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Trzeba jednak pomyśleć! :)

ekonet
16-05-2008, 11:53
Pięknie - wtedy by się okazało, że rozemocjonowany dyskutuję sam ze sobą...
...jak Jaś Fasola...

Jacek S
16-05-2008, 12:35
Przecież to jest logiczne, że pomiaru musimy dokonać przed założeniem filtra, w przeciwny razie, aparat zmierzy nam całą scenę z przyciemnionym już przez filtr np. niebem, natomiast używając filtra połówkowego chcemy przecież do dobrze naświetlonej sceny wprowadzić przyciemnienie np. tego nieba. W związku z tym mierzymy obraz widziany przez obiektyw bez filtra, zapamiętujemy pomiar (zamiast blokować eksp. można posłużyć się trybem M i ręcznie wprowadzić zmierzoną przysłonę i czas), nakładamy/przykładamy lub wsuwamy w ramkę (cokin) filtr i wyzwalamy migawkę. Wówczas ekspozycja będzie prawidłowo naświetlona, a niebo będzie odpowiednio przyciemnione przez filtr. Proponuję potestować... jeśli zaś komuś pomysł wydaje się mało wygodny, zawsze może sobie efekt filtra dodać w postprodukcji.
Tyle ode mnie i basta.

Otóż, jak napisał to już Bombel, nie jest logiczne to co piszesz!!! W filtrach połówkowych nie chodzi o to, żeby "do dobrze naświetlonej sceny wprowadzić przyciemnienie np. tego nieba" (chociaż można to i tak upraszczać), tylko są one po to, żeby do źle naświetlonej sceny, bo z przepalonym niebem wprowadzić korektę. Filtra używamy głównie wtedy, gdy jest bardzo duża rozpiętość w EV sceny pomiędzy np. niebem, a ziemią i gdy aparat nie jest w stanie zarejestrować szczegółów jednocześnie w światłach i w cieniach. Wtedy chcemy zmniejszyć EV w światłach, selektywnie i do tego stosujemy szare połówki. Po założeniu filtra rozpiętość EV sceny zmniejsza się o tyle o ile chcemy. Pomiar światła w aparacie, szczególnie pomiar matrycowy powinien sobie z tym doskonale poradzić, ewentualnie możemy mu zadać jakąś korektę, jeżeli wynika to z naszego doświadczenia i ma nam dać jakiś określony efekt końcowy.

Pomiar przed założeniem filtra może być o tyle przydatny, że używając pomiaru punkowego możemy określić rozpiętość EV w scenie, co pomoże nam dobrać filtr (jego moc), ale po jego założeniu i tak byłoby wskazane zdać się na pomiar aparatu ponownie.

Boger
17-05-2008, 09:27
Macie rację. Co mnie obchodzi jak mierzycie... Mierzcie sobie jak chcecie. Nikt mi nie zarzuci, że nie usiłowałem wyprowadzić z błędu - a kto jakie wnioski z tego wyniesie - nie moja sprawa.





Jak sam się przyznajesz Boger, jesteś niedoświadczonym użytkownikiem Cokina. To ładnie. Ale nie jesteś niedoświadczonym użytkownikiem mózgu, prawda? Potrafisz czytać i wyciągać wnioski mam nadzieję.

Po prostu weź i przeczytaj co piszą wszyscy w tym topiku i zrób co Ci podpowie mózg. Ja radzę prosto: załóż filtr i mierz, ale przecież można inaczej. Twoja wola.



PS
Dziękuję Jaari za ciepłe słowa, ale nie mam się za mistrza, bo ciągle się uczę. I tylko czasem usiłuję przekazać, czego się dowiedziałem. Z marnym skutkiem jak widać. :)


Z mojej wypowiedzi to nie wynikało czy mierzyć przed czy po (bo to dla osoby myślącej) jest raczej oczywiste, tylko w jaki sposób wykonać pomiar światła Z ZAŁOŻONYM filtrem. Wskazówki żadne nie padły więc dzięki temu że wczoraj doszła przesyłka z filtrami i całą resztą ustrojstwa, sprawdzę to dzisiaj organoleptycznie.

Mimo wszystko dzięki za radę bombel, postaram się użyć mózgu - bez Ciebie mógłbym o tym zapomnieć ;)

bombel
17-05-2008, 09:41
Z mojej wypowiedzi to nie wynikało czy mierzyć przed czy po (bo to dla osoby myślącej) jest raczej oczywiste, tylko w jaki sposób wykonać pomiar światła Z ZAŁOŻONYM filtrem.

Tak, jak lubisz. Jeśli lubisz matrycowym, to mierz matrycowym, jeśli spotem - to spotem. Zauważ, że to już raczej wkracza na inne tory - jakie sposoby są odpowiednie do różnych typów zdjęć. Ludzie mają różne zdania na ten temat i różne przyzwyczajenia, których zmieniać nei potrzeba.

Pamiętaj też, i zwracam się z tym do wszystkich używających światłomierza w jakiejkolwiek formie (przed, po, z filterm, bez, i tak dalej) - światłomierz nie zwalnia od myślenia. :)



Mimo wszystko dzięki za radę bombel, postaram się użyć mózgu - bez Ciebie mógłbym o tym zapomnieć ;)

No widzisz, to dobrze.* :)






~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Sorry, ale czasem widzę (niekoniecznie na Twoim przykładzie, ale ogólnie), że wypada o konieczności myślenia przypominać częściej. Akurat padło na Ciebie - ale to niejako przy okazji, a nie celowo w Twoim kierunku. Stanąłeś na linii ognia, jak to się mawia - bo przecież osobiście do Ciebie nie mam pretensji. :)

Mam nadzieję, że to zrozumiałe samo przez się. A jakbyś wyraził się ściśle za pierwszym razerm, w ogóle odpowiedź była inna, bo też ściślejsza.

Boger
17-05-2008, 10:38
Tak, jak lubisz. Jeśli lubisz matrycowym, to mierz matrycowym, jeśli spotem - to spotem. Zauważ, że to już raczej wkracza na inne tory - jakie sposoby są odpowiednie do różnych typów zdjęć. Ludzie mają różne zdania na ten temat i różne przyzwyczajenia, których zmieniać nei potrzeba.

No i widzisz - mniej więcej o taką właśnie odpowiedź mi chodziło :)
Reszta przyjdzie razem z doświadczeniem w posługiwaniu się Cokin'em.



Pamiętaj też, i zwracam się z tym do wszystkich używających światłomierza w jakiejkolwiek formie (przed, po, z filterm, bez, i tak dalej) - światłomierz nie zwalnia od myślenia. :)

No, to jest oczywiste i nie wypada zrobić nic innego jak się tylko pod tym podpisać ;)



No widzisz, to dobrze.* :)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Sorry, ale czasem widzę (niekoniecznie na Twoim przykładzie, ale ogólnie), że wypada o konieczności myślenia przypominać częściej. Akurat padło na Ciebie - ale to niejako przy okazji, a nie celowo w Twoim kierunku. Stanąłeś na linii ognia, jak to się mawia - bo przecież osobiście do Ciebie nie mam pretensji. :)

Mam nadzieję, że to zrozumiałe samo przez się. A jakbyś wyraził się ściśle za pierwszym razerm, w ogóle odpowiedź była inna, bo też ściślejsza.


Nawet mi do głowy nie przyszło że mógłbyś mieć do mnie jakiekolwiek pretensje, bo niby o co? :)
Zgodzę się że wyraziłem się niejasno, aczkolwiek jak wracam do pierwszego posta w tym wątku, to nie widzę nigdzie pytania czy mierzyć "z" czy "bez" filtra, tylko JAK mierzyć. Dyskusja niestety została sprowadzona do pytania "z" czy "bez" ;)
A przecież z tego co jest napisane wynika, że autor przy wszystkich 3 przykładowych zdjęciach miał założony filtr :)

ekonet
17-05-2008, 10:49
Pamiętaj też, i zwracam się z tym do wszystkich używających światłomierza w jakiejkolwiek formie (przed, po, z filterm, bez, i tak dalej) - światłomierz nie zwalnia od myślenia.
Twierdzę nawet od dawna, że automatyka zmusza do myślenia. Bo jeśli się na nią w pełni i bez reszty zdać, to potrafi wyprowadzić wygodnickich na manowce.

barracuda
17-05-2008, 11:47
No i widzisz - mniej więcej o taką właśnie odpowiedź mi chodziło :)
Reszta przyjdzie razem z doświadczeniem w posługiwaniu się Cokin'em.




No, to jest oczywiste i nie wypada zrobić nic innego jak się tylko pod tym podpisać ;)





Nawet mi do głowy nie przyszło że mógłbyś mieć do mnie jakiekolwiek pretensje, bo niby o co? :)
Zgodzę się że wyraziłem się niejasno, aczkolwiek jak wracam do pierwszego posta w tym wątku, to nie widzę nigdzie pytania czy mierzyć "z" czy "bez" filtra, tylko JAK mierzyć. Dyskusja niestety została sprowadzona do pytania "z" czy "bez" ;)
A przecież z tego co jest napisane wynika, że autor przy wszystkich 3 przykładowych zdjęciach miał założony filtr :)


No dzięki Ci za ten post. Właśnie o to mi chodziło od początku. Jak mierzyć? Bo filtr był nałożony, tak jak napisałeś ale zależnie od tego gdzie był pomiar wychodziło różnie.

bombel
17-05-2008, 12:49
No dobrze, ale jakbyś się nie oburzal, tylko przeczytał spokojnie wszystko - to już kilkanaście postów temu miałeś tą odpowiedź. Jak mierzyć? Tak jak zwykle, z filtrem. Naprawdę nie chcę się kłócić, ale przecież tłumaczyłem jak dziecku - dawałem przykłady w różnymi filtrami, z różnymi ustawieniami, zadawałem retoryczne pytania, chciałem pobudzić do myślenia...

Napisałem nawet to co poniżej (dla jasności jeszcze dam teraz na czerwono):


Jak boga kocham, prościej nie uda mi się wytłumaczyć, o co mi idzie. :) I żeby była jasność: nie mam do Szanownego Autora osobistych pretensji. Ale to chyba jasne, czyż nie?

Ale Ty wyskoczyłeś, że nie rozumiesz, czemu ja mam pretensje... A było po prostu, tak normalnie - przeczytać na spokojnie? I na zupełnie spokojnie, na luziku - zastanowić się przez momencik?

Żeby była jasność - teraz też nie mam pretensji. Tłumaczę nadzwyczaj spokojnie, że jak się człowiek zastanowi nad tym, co piszą inni - na spokojnie, bez nerwów, niespiesznie - to może nie potrzeba się będzie pytać ponownie, albo oburzać.

Spokojniutko. Bez napinania. Głowa nie puchnie, szczena się nie zaciska, szelki popuszczone, żyła nie wychodzi. Luz, jazzik, zimne piwo i orzeszki, piękne kobiety co się nie spieszą.

Słowem bez nerwacji. :)

Szuwar
17-05-2008, 13:57
A to tak dla przykładu.
Mierzone CW na dolną część kadru. Następnie założona połówka szara Hitech 0.9 z miękkim przejściem (3 przysłony przyciemnienia) i cyknięte na części kadru. Widać różnice w naświetleniu: po prawej stronie pas bez filtra.
Robione analogiem.
Nie chodzi mi tu o sam kadr, chciałem pokazać choć w przybliżeniu co daje filtr połówkowy tym, którzy nie mieli z nim do czynienia.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

barracuda
17-05-2008, 14:48
Proszę o opinię, która część zdjęcia Waszym zdaniem jest poprawna?


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img442.imageshack.us/img442/5080/powkasp9.jpg)

barracuda
17-05-2008, 15:20
Dziwne, przed chwilą była wypowiedź snipera ale już zniknęła. W każdym razie sniper napisał, że wg niego poprawna jest wersja środkowa. Ktoś ma podobne zdanie?

andre84
17-05-2008, 15:25
Dziwne, przed chwilą była wypowiedź snipera ale już zniknęła. W każdym razie sniper napisał, że wg niego poprawna jest wersja środkowa. Ktoś ma podobne zdanie?
Tak ja...

sniper88
17-05-2008, 16:20
Dziwne, przed chwilą była wypowiedź snipera ale już zniknęła. W każdym razie sniper napisał, że wg niego poprawna jest wersja środkowa. Ktoś ma podobne zdanie?

Tak, cos mi sie powieszalo i pewnie post przez to zniknal;) W kazdym razie u mnie #2 wyglada najlepiej - #1 za jasne a #3 za ciemne

Szuwar
17-05-2008, 16:36
Tak jest. U mnie też środkowe jest poprawne

barracuda
17-05-2008, 20:27
Przydałaby mi się jeszcze opinia Bombla:) ale i bez tego można już wyciągnąć wniosek. Zdjęcie z lewej to foto bez filtra. Zdjęcie z prawej zrobiłem metodą, którą większość uznaje za nieprawidłową, czyli pomiar przed założeniem filtra. Środkowe zdjęcie zrobione zgodnie z radą większości, czyli najprościej jak można, zakładamy filtr i robimy zdjęcie. Tak więc jak widać jedyna słuszna metoda to ta ze zdjęcia w środku.

MarviN
19-05-2008, 14:13
Podaj jeszcze przy jakich parametrach wykonałeś każde z trzech zdjęć (czas eksp. i przysłonę) oraz jaki dokładnie typ filtru połówkowego wykorzystujesz.