Tomson
20-03-2008, 18:49
Planuję zakup lastolite ezybox do moich sabinek - jednak planowane wykorzystanie takiego zestawu do dopalania portretów przy świetle słonecznym wiąże sie z pewnym problemem. Problem to wyrównanie temperatury barwowej lamp i światla zastanego. Oczywiście można trafić na moment, kiedy światło słoneczne osiągnie temp. światła błyskowego, jednak dopalenie cieni lampą wieczorem, kiedy temp. barwowa światła zastanego będzie sporo niższa da albo efekt dopalenia na niebiesko (jak ustawimy temp. w aparacie na temp. światła zastanego) lub zbyt przeciwny - jak ustawimy temp. w aparacie na flesz. Oczywiście są też sytuacje, że temp. barw. światła zastanego będzie wyższa od temp. światła błyskowego.
Pytanie- co robić? Folie korekcyjne w zestawie z SB-800 czy nawet w rozszerzonym zestawie (chyba SJ-2) nie rozwiązują wszystkich przypadków - mogę za ich pomocą obniżyć temp. barw. flesza do światła żarowego, ale czasami potrzebniejsze są mniejsze korekcje, i nie tylko w dół. Chodzi mi po głowie rozwiązanie z lekka wzorowane na rozwiązaniach z przemysłu filmowego - pomiar światła zastanego w K, wyliczenie odpowiedniej korekcji, założenie odpowiedniej folii na lampę korygującą jej temp. barw. Problem - dokładny pomiar w K temp. barwowej światła zastanego i posiadanie całego zestawu folii korekcyjnych (wersja ma maksa - co ileś tam mikromiredów). Pomiar za pomocą aparatu byłby niewygodny. Optymalny byłby tu Minolta Colormeter - mierząca temp. barw. w paru skalach (K, mikromiredy...) i podająca od razu (tez w paru skalach, mikromiredy, CC, numiery filtrów Kodak Wratten) parametry odpowiedniej korekcji kolorystycznej. Rozwiązanie to, oględnie rzecz ujmując, jest jednak dość drogie. I trudne do wykonania - o ile Minolta Colormeter jest do kupienia (drogo!), to nie mam pojęcia, skad wziąć zestaw folii. Można było kupic pojedyńcze folie korekcujne, ale tu chodzi o ZESTAW, i to "małym skoku" korekcji temp. barwowej.
OK, schodzimy na ziemię i zapominamy o Minolta Colormeter. Czy może stosowaliście jakieś prostsze rozwiązanie? Jakieś domowej produkcji folie? Chodzi o proste uniknięcie sytuacji, kiedy słońce nisko wisi nad horyzontem, chcemy dopalić lampą, a folie z zestawu SJ-2 nie wystarczają (obniżają temp. za mało lub za dużo).
Pytanie- co robić? Folie korekcyjne w zestawie z SB-800 czy nawet w rozszerzonym zestawie (chyba SJ-2) nie rozwiązują wszystkich przypadków - mogę za ich pomocą obniżyć temp. barw. flesza do światła żarowego, ale czasami potrzebniejsze są mniejsze korekcje, i nie tylko w dół. Chodzi mi po głowie rozwiązanie z lekka wzorowane na rozwiązaniach z przemysłu filmowego - pomiar światła zastanego w K, wyliczenie odpowiedniej korekcji, założenie odpowiedniej folii na lampę korygującą jej temp. barw. Problem - dokładny pomiar w K temp. barwowej światła zastanego i posiadanie całego zestawu folii korekcyjnych (wersja ma maksa - co ileś tam mikromiredów). Pomiar za pomocą aparatu byłby niewygodny. Optymalny byłby tu Minolta Colormeter - mierząca temp. barw. w paru skalach (K, mikromiredy...) i podająca od razu (tez w paru skalach, mikromiredy, CC, numiery filtrów Kodak Wratten) parametry odpowiedniej korekcji kolorystycznej. Rozwiązanie to, oględnie rzecz ujmując, jest jednak dość drogie. I trudne do wykonania - o ile Minolta Colormeter jest do kupienia (drogo!), to nie mam pojęcia, skad wziąć zestaw folii. Można było kupic pojedyńcze folie korekcujne, ale tu chodzi o ZESTAW, i to "małym skoku" korekcji temp. barwowej.
OK, schodzimy na ziemię i zapominamy o Minolta Colormeter. Czy może stosowaliście jakieś prostsze rozwiązanie? Jakieś domowej produkcji folie? Chodzi o proste uniknięcie sytuacji, kiedy słońce nisko wisi nad horyzontem, chcemy dopalić lampą, a folie z zestawu SJ-2 nie wystarczają (obniżają temp. za mało lub za dużo).