Zobacz pełną wersję : F4 - do czego to jest
Witam. F4 mam od niedawna i zastanawiam sie nad paroma rzeczami - do czego służą.
1. Do czego służy kółko, a raczej wajcha na której umieszczono litery: PH, P, S, A, M?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img403.imageshack.us/img403/297/dsc2326gm4.jpg)
2. Do czego służą zapadki R1 i R2?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img291.imageshack.us/img291/7467/dsc2324do1.jpg)
Przemek Paśnik
09-03-2008, 14:33
Tu (http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/classics/nikonf4/features/index.htm) masz wszystko. Pozdrawiam :)
moze ja sie podepne pod ten watek i zapytam czy waro zamienic F90x na F4.? co ma F4 czego nie ma tamten? ale nie chodzi mi o dane katalogowe tylko o subiektywne odczucia...najlepiej kogos kto maa lub pracował na tych aparatach...
F4 to najlepsza manualna lustrzanka AF. Najbardziej rozbudowany bagnet , pomiar swiatla z kazdym szklem, fenomenalna galkologia , i cala masa innych zalet. O ile nie zaczniemy testowac AF'a. Przestarzaly , wolny , jedno polowy. Nie wiem jak jest w F-90x. F4 sprawdza sie kiedy masz mase manulanych szkiel ktorych sie nie chcesz pozbyc , a F3 jest za ubogie w funkcje. W wersji H i S w dodatku ciezki jak cholera.
Moim znaniem absolutnie nie warto zamieniać F90X na F4 - na papierze F4 wygląda wspaniale ale ma dwie zasadnicze wady:
- AF był projektowany przez dinozaury - w F90X przynajmniej możesz z niego skorzystać jak potrzebujesz
- wątpliwa skuteczność przy współpracy z nowymi szkłami - VR można sobie raczej odpuścić, AFS nie wiem na pewno ale raczej też, no i najbardziej mroczna sprawa - F4 niema kółek funkcyjnych - czyli przy serii G zostają ci tylko P i S - dla najmniej użyteczne tryby w nikonie :mrgreen: - w F90X przynajmniej shift programu masz do dyspozycji
Jeżeli nie masz kilkunastu manualnych szkieł z czego połowa to non AI to absolutnie nie warto.
I na koniec - coś co powtarzam w kwestii wszystkich jednocyfrowych F - to nie były zabawki, to były konie robocze - szansa trafienia F4 w dobrym stanie jest pewnie porównywalna z wygraną w totolotka - a nawet najbardziej niezniszczalny aparat w końcu kiedyś padnie.
I na koniec - coś co powtarzam w kwestii wszystkich jednocyfrowych F - to nie były zabawki, to były konie robocze - szansa trafienia F4 w dobrym stanie jest pewnie porównywalna z wygraną w totolotka - a nawet najbardziej niezniszczalny aparat w końcu kiedyś padnie.
Bajdurzenie. Trzeba poszukac i tyle. I liczyc sie z torche wiekszym wydatkiem. A jak sie trafi to mamy zabawke do smiercii. Predzej wlasnej niz jej. Oczywiscie zamiana jest malo sensowna. Ale samo F4 w sobie to wyjatkowy aparat. wszczegolnosci dla kogos kto nie lubi latac po guzikach , lcd'kach itp.
PS' VRka bedzie dzialac bez VR, AFS smiga , A obiektywy G to dzielo Ku*** i Szatana, Powinno sie je zbojkotowac :D
Czasem sie zastanawiam jak przebieg ma moje F3 i dlaczego jeszcze w totka nie wygralem , bo wyglada jak by 20lat w torbie spedzila :D
Potwierdzam, że nie warto pakować się w ten aparat.
Miałem dwie sztuki - Nikon F4, obydwie sprzedałem. W jednym uszczerbiła się dolna część obudowy (jest z plastiku) i zaczął jakoś topornie pracować. W drugim uszkodzeniu uległ mechanizm domykania przysłony (w serwisie powiedzieli, że to wina elektroniki) i działał tylo w trybach A oraz M - tam gdzie przysłonę wybiera się pierścieniem na obiektywie.
Po tych całych przygodach z Nikonem F4 (kupowałem używane) - odpuściłem sobie ten typ i kupiłem Nikona F80.
Dlaczego? Otóż miał to być aparat mały (do plecaka) oraz tani (jak się popsuje to nie będzie mi żal).
1. Do czego służy kółko, a raczej wajcha na której umieszczono litery: PH, P, S, A, M?
Ph autoprogram z preferencją krótkich czasów
P autoprogram
S priorytet czasu
A priorytet przesłony
M tryb manualny
2. Do czego służą zapadki R1 i R2?
Przewijanie filmu do kasetki
skondensowane informacje na temat F4 (w tym różnic między F4 a F90) można znaleźć tu (http://www4.ncsu.edu/unity/users/j/jnwall/html/f4faq.htm).
mort
mozesz mi wyjasnic co oznacza zwrot: manualna lustrzanka af?
bede wdzieczny bo chyba cos przeoczylem w mojej edukacji.
olo
mort
mozesz mi wyjasnic co oznacza zwrot: manualna lustrzanka af?
bede wdzieczny bo chyba cos przeoczylem w mojej edukacji.
Chodzi o to ze w tym aparacie AF to taki dodatek w dzisiejszych czasach z racji wad jakie wymienilem. Ten aparat wysmienicie sprawdza sie z manualnymi szklami.
Ten zwrot juz kiedys na Tym forum padl i mysle ze trafnie opisuje F4.
aaaa
to jak d100 jest niskoczulym aparatem af bo wysokie iso ma do d....
rozumiem:-)
olo
ee - fajna zabawa!
f70 to pierwsza lustrzanka analogowa z kolorowym lcd
Nie do konca , ale bawcie sie dobrze dalej :D
Wajcha to wybor trybu : S nie pamietam. [...] Moja ukochana lustrzanka
Coś znawca słabo kocha swoją lustrzankę...
Coś znawca słabo kocha swoją lustrzankę...
Ja jej nie mam , bo jestem malo silny by ja nosic...
fakt sie nie popisalem... Ale sie staram :D
Mialem z nia krotki lecz namietny romans :D
Poza tym niezle poskladales 2 posty , szkoda ze nie wyszlo :D Zabardzo sie na tym skupiles zamiast zerkanac jaki mam aparat :D
Tak dokładnie - to odniosłem się tylko do jednego Twojego postu, więc nie musiałem nic składać.
Dobrze jest udzielać rad popartych gruntowną wiedzą.
A romansu niektórzy mogą tylko pozazdrościć :)
Jesteście (co niektórzy) pewni, że nie będzie działał VR w obiektywach przypiętych do F4?
Co będzie działało, a co nie z F4 jest tutaj: http://www.nikonians.org/nikon/slr-lens.html
oxygenium79
25-02-2009, 17:06
To może małe sprostowanie:
Moim znaniem absolutnie nie warto zamieniać F90X na F4 - na papierze F4 wygląda wspaniale ale ma dwie zasadnicze wady:
Podobnie jak F90X... i każdy inny aparat do D700/D3 włącznie.
- AF był projektowany przez dinozaury - w F90X przynajmniej możesz z niego skorzystać jak potrzebujesz
Tu można się zgodzić, ale nie przesadzajmy... Też zależy co kto robi. Na litość, kiedyś fotografowie robili tym wypasione zdjęcia, sportowe także, do dziś robią, więc? Jak potrzebuję super AF to sięgam po D700...
- wątpliwa skuteczność przy współpracy z nowymi szkłami - VR można sobie raczej odpuścić, AFS nie wiem na pewno ale raczej też
Bzdura totalna. To jest właśnie najgenialniejszy Nikon pod tym względem. Możesz pod niego podpiąć każdy obiektyw kiedykolwiek wyprodukowany przez Nikona. Jedyne co nie działa, to VR - jak ktoś ma problem z drżącymi dłońmi, to nie polecam, dla mnie VR to bajer, a nie konieczność (nic nie daje w tym co robię fotograficznie, ja potzebuję po prostu jasnych szkieł).
, no i najbardziej mroczna sprawa - F4 niema kółek funkcyjnych - czyli przy serii G zostają ci tylko P i S - dla najmniej użyteczne tryby w nikonie :mrgreen: - w F90X przynajmniej shift programu masz do dyspozycji
A dla mnie właśnie tryb S jest najbardziej użyteczny, po za tym potrafię drugim okiem pilnować przysłony :-)
Poza tym jedyny obiektyw G jaki mam to 50/1.4 AF-S... więc wisi mi to. Kto kupuje do takiego aparatu obiektywy G??? Ja nie. A kółka funkcyjne mam gdzieś... Jak mam ochotę pomacać kółka funkcyjne, to sięgam po D700...
Jeżeli nie masz kilkunastu manualnych szkieł z czego połowa to non AI to absolutnie nie warto.
Jak dla kogo. Ja nie mam problemów z używaniem zarówno starych jak i najnowszych szkieł (w tym jednego G).
Wszystko działa (prócz VR, które, jak pisałem, mi wisi).
I na koniec - coś co powtarzam w kwestii wszystkich jednocyfrowych F - to nie były zabawki, to były konie robocze - szansa trafienia F4 w dobrym stanie jest pewnie porównywalna z wygraną w totolotka - a nawet najbardziej niezniszczalny aparat w końcu kiedyś padnie.
To widocznie mam nieprawdopodobnego farta, bo za śmieszną cenę kupiłem w idealnym stanie jak z pudełka z MB20 i MB21.
Ja polecam F4 gorąco, podobnie jak FG, FA, F80, F100, F6, D70, D200 i D700 :-) To najlepsze body moim zdaniem, jakie Nikon wypuścił na rynek (każdy ma do zaoferowania coś ciekawego - tylko trzeba wiedzieć, czego się chce).
dejnekas
25-02-2009, 19:55
Każdy z Was po trochę racji ale największa nieprawda to szybkość AF w F90x w porownaniu z F4. Dobrze wiem co mówię ponieważ oba aparaty mam dobre pięc lat i już dawno się śmieję z tego typu porównań.
Różnica jest na plus dla 90x ale 4 jest niezauważalnie wolniejsza. Przed chwilą robiłem test obu sztuk z TYM SAMYM obiektywem - różnica niemal niezauważalna!!!! Nie piszcie zatem, ze szybkość AF jest dużo większa! W F4 AF jest jakby mniej nerwowy i raczej będzie wolniejszy w trakcie śledzenia ostrością ALE tylko przy szybko poruszającym się obiekcie. Na dodatek 90x także nie daje rady śledzić szybkich obiektów więc to różnica niepraktyczna.
Natomiast uszczelnienie, trwałość, odporność na uderzenia które zawsze się pojawią jest bez porównania - PLUS dla F4. 90x jest w tym porównaniu bardziej plastikowy (bo to pół-profi) ale za to dużo lżejszy.
Oczywiście zawsze się zdarzy model, który się popsuje ale ferrari też się psuje co nie znaczy, że są awaryjne :0. Czytając jednak to forum juz długo polecam F-90x ponieważ i tak sprzedasz go za najdalej rok a będziesz miał "szybszy" AF i nie będą Cię inni zadręczać, że kupiłeś cegłę.
Nie chcę Cię urazić ale jeśli pytasz o F-90x i F4 ludzi z forum to sam nie wiesz czego chcesz i czego oczekujesz. F4 zostaw zatem ludziom którzy pokochają ten sprzęt i szukają tylko stanu możliwie najlepszego.
Bez urazy ale trzeba sprawy stawiać jasno - pozdrawiam.
marcin_G
25-02-2009, 23:43
Ja wrócę do F4: dźwignia R1 po pbrocie pozwala zwijać film ręcznie. Jeśli dodatkowo obrócimy R2 - film będzie zwinięty silnikiem (raz w życiu tego użyłem....)
A F4 to korpus-legenda, warto sprzedać nerkę, by go zdobyć w pięknym stanie :D. I używać z matówką "K" i Nikkorami AI/AIS
używałem F90x i F4 dla mnie szybkosc af obu była identyczna...ale F4 był za duży dla mnie, moich rąk, i dlatego zauroczył mnie F90x...świetne są obie puszki...ech...szkoda tych pięknych czasów :(
I używać z matówką "K" i Nikkorami AI/AIS
A jeszcze lepiej z matówką L...
Miałem F4s z tylną ścianką MF-23 to była zabawa zwłaszcza "exify" :) między klatkami. To ostatni kańciasty nikon tak jak volvo 244 niezniszczalny (no chyba że ktoś bardzo się starał). Może go kiedyś kupie bo mam spory sentyment do tego aparatu. Największa wada to to że jest na film :)
Miałem F4s. Największa wada to to że jest na film :)
;) masakra jakaś...to nie ma tam z tyłu wyświetlacza ;) to jak sie ogląda zdjęcia?
rzeczywiście to sprzęt który trudno zajechac, MZ sprawia wrażenie bardziej pancernego od F5, ale nie testowąłem tego, takie ogólne wrażenia moze błędne...ale trzeba miec świadomośc że to naprawdę duża i ciężka puszka jest, szczególnie zrobi się ciężka dla dotychczasowych posiadaczy takiego d40 lub d60 ;)
Ja wrócę do F4: dźwignia R1 po pbrocie pozwala zwijać film ręcznie. Jeśli dodatkowo obrócimy R2 - film będzie zwinięty silnikiem (raz w życiu tego użyłem....)
A F4 to korpus-legenda, warto sprzedać nerkę, by go zdobyć w pięknym stanie :D. I używać z matówką "K" i Nikkorami AI/AIS
Zgadzam się. Używałem F4 od 1995 roku, do nadejścia D1, którego używałem od 2001. Niestety sprzedałem swój, bo leżał w szafie i sie kurzył.
Na szczęście poszedł w dobre ręce - kolega jest entuzjastą BW i jeszcze do trumny mu go włożą.
A łezka się kręci.
oxygenium79
26-02-2009, 15:36
Do AF dodajmy, że jak ktoś ma obiektywy AF-S, to w ogóle nie ma problemu z szybkością. Moim zdaniem to jest i długo jeszcze będzie najlepszy aparat analogowy na świecie, gdy weźmiemy relację ceny do jakości zwłaszcza. F5 u mnie odpada, bo ja gripa używam w 10% przypadków w porywach, gripa na co dzień bym nie zniósł. A F6 jest za drogi jak na moje potrzeby. Alternatywą w cenie F4 jest świetny F100 - miałem dylemat, który wybrać. No a jak ktoś chce oszczędzić za cenę zrezygnowania całkowicie z AF, to FA, FG... też fajne :-) i takie minimalistyczne. Polecam!
Uświadomcie mnie jeżeli zbłądziłem. F4 miałem krótko w łapkach (kolega miał) ale czy nie ma on czujnika AF liniowego? F 801 miał liniowy czujnik i dlatego przesiadłem się na F 90x gdzie był już AF krzyżowy.
O F4 tylko marzyłem... :(
:-DNo i stalo sie! Kupilem GO,czyli F4, w doskonalym stanie! Przebieg 7240 klatek,sprawdzone w Nikonie. Nowka!Facet go mial od nowosci,zadbany,czysty,bez zadnych rysek,nie obity, itp.Cena 180 euro z gripem MB-21. Szukam teraz MB-20,ale jest ciezko znalezc. A ze jestem fanem filmu,to sobie teraz pouzywam...Pozdrawiam.:-D
dejnekas
27-02-2009, 20:16
:-DNo i stalo sie! Kupilem GO,czyli F4, w doskonalym stanie! Przebieg 7240 klatek,sprawdzone w Nikonie. Nowka!Facet go mial od nowosci,zadbany,czysty,bez zadnych rysek,nie obity, itp.Cena 180 euro z gripem MB-21. Szukam teraz MB-20,ale jest ciezko znalezc. A ze jestem fanem filmu,to sobie teraz pouzywam...Pozdrawiam.:-D
i nie sprzedawaj!!! to jak mieć Ferrari za przeciez niewielkie pieniądze.
i nie sprzedawaj!!! to jak mieć Ferrari za przeciez niewielkie pieniądze.
No nie,sprzedac po takim trudzie zeby go znalezc...Za zadne skarby!Tak jak ktos napisal ,warto po prostu miec ten aparat,ot tak,dla historii.
A lazy w rekach jak bajka...:-D:-D:-D
Dzieki kolegom.
Za taką cenę i w takim stanie to prawdziwy skarb...
MB-20 rzeczywiście jest stosunkowo rzadki i przez to nienajtańszy - szczególnie w idealnym stanie - a do takiego korpusu przydałby się battery pack w podobnym stanie.
Muszę jednak kolegę ostrzec. Najpierw MB-20, potem coś innego... Seria F4 to ostatni tak bardzo rozbudowany system akcesoriów w Nikonie. Łatwo można ulec chorobie uzupełniania kolekcji pasujących do siebie zabawek.
W zachwytach nad F4 warto jednak pamiętać, że:
1. to chyba najbardziej skomplikowany korpus Nikona (najwięcej części), już nienajnowszy, stąd większe ryzyko awarii, a korpus nie jest już serwisowany przez Nikona nawet w ramach NPSu
2. o ile szkielet jest naprawdę pancerny - stąd wytrzymałość korpusu, to wizjer jest piętą achillesową - DP-20 i DA-20 mają plastikowe obudowy - łatwo ścierają się na krawędziach i nie lubią uderzeń. To jedyne wizjery w całej linii jednocyfrowych F, które cierpią na tą przypadłość.
marcin_G
28-02-2009, 00:22
Uświadomcie mnie jeżeli zbłądziłem. F4 miałem krótko w łapkach (kolega miał) ale czy nie ma on czujnika AF liniowego? F 801 miał liniowy czujnik i dlatego przesiadłem się na F 90x gdzie był już AF krzyżowy.
O F4 tylko marzyłem... :(
Tak jest - tylko jeden liniowy, i tak o jeden za dużo, bo to cudowny korpus do MF.....
dejnekas
28-02-2009, 11:19
2. o ile szkielet jest naprawdę pancerny - stąd wytrzymałość korpusu, to wizjer jest piętą achillesową - DP-20 i DA-20 mają plastikowe obudowy - łatwo ścierają się na krawędziach i nie lubią uderzeń. To jedyne wizjery w całej linii jednocyfrowych F, które cierpią na tą przypadłość.
Moj ma wizjer metalowy :)
"... bo to cudowny korpus do MF....." - a ilość pokazanych informacji z obiektywu w wizjerze to poezja... odczyt wartości przysłony. Chłopaki od obiektywów "G" nie uświadczą tego uczucia. Stąd u mnie zagopściły fm i fm2 z motorem - po prostu f4 był nie do osiągnięcia na moją kieszeń (wtedy)
Gratuluje koledze i bardzo się cieszę że sa ludzie którzy nadal traktują F4 jako legendę Nikona a nie przestarzały zabytek z wolnym af etc. Mam D1 którą traktuję jako znakomity początek cyfrowej historii nikona i na pewno jej nie sprzedam za żadne skarby. Proponuje jeszcze poszukać tylną ściankę mf-23 ostatnio na alergo były po 200-250 zł. Opis czasu i przesłony między klatkami jest naprawdę znakomity. Może kupie F4 nawet mam upatrzoną w Szwecji za ok 350zł ale trochę zjechaną. Z drugiej strony jak zorbie na tym korpusie z 10 filmów to max a wygląd poobijanego aparatu ma swój urok (może był gdzieś w ciekawym miejscu i robił jakieś znakomite ujęcia :) ).
oxygenium79
28-02-2009, 13:54
tanas6, gratulacje, mam identycznego :-) to znaczy ja trafiłem nieco lepiej, bo od razu z MB-20, więc mam F4 i F4s w jednym...
Żeby nie być gołosłownym, zrobiłem sobie domowy test AF (wcześniej jakoś mnie to nie interesowało).
Otóż wyniki są ciekawe.
Nikon F4 z obiektywem 85/1.8 AF-D ustawia ostrość ZNACZNIE szybciej (choć głośniej) niż z 50/1.4 AF-S.
Tak więc definitywnie możemy zakończyć opowiadanie bajek o tym, jaki to ten AF w F4 jest wolny :-)
Przy okazji sprawdziłem u kumpla, który ma kitowy AF-S 18-55 - tamten AF-S działa już w ogóle w ślimaczym tempie...
Tak więc AF-S gwarantuje cichość, ale wcale nie szybkość...
A ideałem kultury pracy AF pozostanie dla mnie Nikon F100 i basta :-) Te dzisiejsze cyfrówki robione na Tajwanie się nie umywają...
no bo F4 jest pierwszą profesjonalną puszką AF nikona więc się mocno starali, poza tym kiedyś nie produkowano nowych modeli co 6 miesięcy, to i był czas na dokładne opracowanie i dopracowanie szczegółów...
oxygenium79
28-02-2009, 14:52
To jak już gadamy o F4, to ja mam pytanie, bo mnie wnerwia jedna rzecz:
dolny wyświetlacz w wizjerze jest widoczny w bardzo wąskim kącie widzenia, to znaczy:
muszę trzymać oko na odpowiednim poziomie, bo jak tylko przesunę oko nieco wyżej (lub aparat w dół), to dolny wyświetlacz przestaje być widoczny. Czy to normalne jest?
dejnekas
28-02-2009, 18:53
no bo F4 jest pierwszą profesjonalną puszką AF nikona więc się mocno starali, poza tym kiedyś nie produkowano nowych modeli co 6 miesięcy, to i był czas na dokładne opracowanie i dopracowanie szczegółów...
przeciez F3 miał też wersję AF - chyba, ze był to jakiś model w rodzaju koncepcyjnego.
To jak już gadamy o F4, to ja mam pytanie, bo mnie wnerwia jedna rzecz:
dolny wyświetlacz w wizjerze jest widoczny w bardzo wąskim kącie widzenia, to znaczy:
muszę trzymać oko na odpowiednim poziomie, bo jak tylko przesunę oko nieco wyżej (lub aparat w dół), to dolny wyświetlacz przestaje być widoczny. Czy to normalne jest?
Normalne. Wszytkie tak mają - może jesli ktoś specyficzną wadę wzroku i ustawi sobie prawidłowo dioptrię to się zmienia ale to już taki ludek musi powiedziec.
Tak jest - tylko jeden liniowy, i tak o jeden za dużo, bo to cudowny korpus do MF.....
Układ AM200 zasotosowany w F4 to jeden czujnik składający się z dwóch poziomych linii CCD - każda po 100 px - razem 200 (stąd nazwa układu).
Wszelkie porównania AF w F4 z nowszymi konstrukcjami powinny brać pod uwagę rózne elementy funkcjonowania AF - nie tylko szybkość ustalania ostrości na statycznych motywach. Na korzyść F4 przemawia jego miejsce w ofercie Nikona. Osiem lat od wprowadzenia F3 jakie Nikon miał na prace nad F4 nie poszły na marne. F4 to topowy model z topowym AF, ale topowym z 1988 roku. Mocny silnik przekręci każdy obiektyw, ale nie mam już pewności, czy elektronika z tego okresu (jeden ośmiobitowy mikrokomputer) poradzi sobie z dynamicznymi motywami. Chociażby focus tracking w F4 działa jedynie w trybie CL.
Moj ma wizjer metalowy :)
To pewnie ewenement...
Wizjery DP-20 mają oczywiście metalową konstrukcję, ale sama górna obudowa jest z tworzywa. "Test magnesowy" nie pozostawia złudzeń. Na tą plastikową obudowę narzekają tu i ówdzie w internecie: 1 (http://photo.net/equipment/nikon/f4) lub 2 (http://www.lightstalkers.org/i-broke-my-nikon-f4s-dp-20-view-finder-342). Sam widziałem taki potrzaskany wizjer i był to połamany plastik a nie wgnieciony metal. Lista modyfikacji F4 jest znana nie ma na niej zmian w konstrukcji wizjerów - stąd napisałem, że metalowy wizjer to "ewenement"...
ale nie mam już pewności, czy poradzi sobie z dynamicznymi motywami.
czy dynamiczne sceny z 1988roku były mniej dynamiczne niż dziś ?
czy dynamiczne sceny z 1988roku były mniej dynamiczne niż dziś ?
Być może - przecież się mówi, że świat pędzi ciągle do przodu. ;)
Być może - przecież się mówi, że świat pędzi ciągle do przodu. ;)
ekonet masz rację! :) o tym nie pomyślałem! wystarczy zobaczyc jak szybko dziś ludzie chodzą po ulicach...rzeczywiście F4 nie robi już zdjęc :( co najwyżej miske z owocami możesz fotografowac, bo ta póki co nie zmieni sama miejsca... ;)
czy dynamiczne sceny z 1988roku były mniej dynamiczne niż dziś ?
Zapewne...
Nie wiem czy do mikroprocesorów, które Nikon pakuje do swoich aparatów, stosuje się prawo Moore'a, ale 21 lat od premiery F4 robi swoje. Może ośmiobitowiec z F4 jest rzeczywiście zdecydowanie głupszy od współczesnych kuzynów. Jedno jest pewne - w 1988 roku focus tracking (który zależy od biednych tranzystorów i skleconego przez zmyślnych Japończyków oprogramowania) działał tylko w trybie CL. Osiem lat później, kilka moore'owych generacji dalej w F5 tranzystorki dawały radę ze śledzeniem obiektu także w trybie CH.
"Muszę jednak kolegę ostrzec. Najpierw MB-20, potem coś innego... Seria F4 to ostatni tak bardzo rozbudowany system akcesoriów w Nikonie. Łatwo można ulec chorobie uzupełniania kolekcji pasujących do siebie zabawek."
Poniewaz mam jeszcze F100, do ktorego mam kilka akcesorii,nie zamierzam "rozbudowywac" dalej F4.
Te dwie puszki to przedstawiciele dwoch roznych pokolen technologicznych Nikona.
A co do predkosci AF w F4,to mile mnie zaskoczyl.Zalozylem nikona 50/1,8 AF(bez "D"), to nie wiezylem wlasnym oczom! Bardzo szybki i dokladny.A numer serii w F4 to 2270...,nie mam pod reka, wiec stawiam trzy kropki,bo nie chce budzic zony, F4 jest w sypialni...
Do tej pory nie mialem czasu na jakis plener,a jak juz pojde to podepne 24/2,8 MF , 105/2,5 MF no i oczywiscie 50-siatke.
Jak kazdy posiadacz F4,nie oczekuje od niego osiagow F100 czy F5.Kupujac go wiemy na co go stac,wiec porownywanie z nowszymi puszkami mija sie z celem.
Dzieki kolegom za opinie i spostrzezenia.Pozdrawiam.:-D
oxygenium79
02-03-2009, 09:37
rzeczywiście F4 nie robi już zdjęc :( co najwyżej miske z owocami możesz fotografowac, bo ta póki co nie zmieni sama miejsca... ;)
Przestańcie już chrzanić o tym słabym AF w F4. Jest znacznie lepszy niż w D40/D60/D80 z założonym AF-S kitowym, jest znacznie szybszy niż ten w D200 z obiektywami bez AF-S i tak samo szybki z obiektywami AF-S. Jakoś nie mam problemów (jak i nie mieli fotografowie sprzed 20 lat) z fotografowaniem mojego synka, mojego psa i innych obiektów biegających, przy których dynamika ludzi na ulicy to pikuś, a nieprzewidywalność powala jakiegokolwiek sportowca. Mój F4/F4s jakoś nie ma problemu z ich śledzeniem, może ktoś ma niesprawny? Dopóki używam jednego sensora (a tak jest przeważnie) + AF-L + przekadrowanie, równie dobrze mi się pracuje na F4, jak na D200, czy na D700 (tyle że F4 jest głośniejszy, to wszystko). A jak potrzebuję trybu "idioty" z aktywnymi wieloma polami AF, żeby aparat sam sobie wybierał, no to wtedy muszę brać D200 czy D700.
Jak ktoś nie potrafi sfotografować ludzi na ulicy nawet zupełnie bez AF, a co dopiero z AF w F4, to niech się przerzuci na hodowlę jedwabników :-D Ludzie, ten aparat ma 21 lat! nawet gdyby AF był tylko w połowie tak użyteczny, jak we współczesnych lustrzankach, to byłby sukces. Tymczasem wg mnie i z mojego doświadczenia - niewiele ustępuje tym najlepszym, a bije na głowę współczesne "amatorskie" konstrukcje.
Z życia: przyszedł do mnie wczoraj kumpel z D40 - połowę zdjęć ma nieostrych, bo jego kitowy 18-55 AF-S nie nadąża za moim synkiem / psem, a z drugiej połowy - 50% nie może zrobić, bo mu aparat "nie pozwala", bo ma priorytet ostrości i nie wiadomo jak go wyłączyć :-D (pewnie jest gdzieś w menu, a w F4 wystarczy jeden przełączniczek zmienić). F4-ka z AF (nawet nie AF-S!) jakoś nie ma takich problemów. Podpięcie tamtego kitowego AF-S pod D200 nieco poprawiło sytuację (bo nadal koszmarnie wolny był). Dopiero jak pożyczyłem kumplowi D200 + AF-S z wyższej półki, to zrównał się z moim F4 + AF-D i kumpel zaczął robić ostre zdjęcia.
OK, zauważyłem jeden mankament AF w F4 (poza tym, że głośny i jednopolowy). Nieco słabiej sobie radzi przy słabszym świetle - być może dlatego, że ponoć nie jest liniowy. Nie wiem, wisi mi to. Ja po prostu robię tym zdjęcia i nie widzę jakiejś gigantycznej przewagi współczesnych lustrzanek.
A jak ktoś marudzi, to droga do F100 stoi otworem, z tego co widziałem, są dostępne w podobnej cenie co F4. Wahałem się jakiś czas, czy nie wziąć F100. Przeważyła organoleptyczna "fajniejszość" F4 (kwestia gustu) i kilka zaawansowanych opcji, których "nowoczesny" F100 po prostu nie ma... A że przy okazji trafił mi się jak z wystawy... A że pasują do niego wszystkie moje obiektywy i lampy, włącznie z SB-600 :-D
To przy okazji zadam pytanie: czy do F4 pasuje jakikolwiek zwyczajny wężyk spustowy??? Nawet taki od Zenita? Wieki temu bawiłem się w wężyki spustowe i już nie pamiętam... jeszcze jakby mi ktoś napisał, do czego jest to gniazdko z przodu uchwytu MB-21...
To przy okazji zadam pytanie: czy do F4 pasuje jakikolwiek zwyczajny wężyk spustowy??? Nawet taki od Zenita? Wieki temu bawiłem się w wężyki spustowe i już nie pamiętam...
Pasuje, od biedy... choć miałem duże opory, czy tandetny wężyk rzemieślniczego rodowodu jest najlepszą rzeczą, na jaką trafił mój F4 (gwint zgodny tylko z grubsza, nie wszedł do końca). Z oryginałami nie było takiego problemu.
jeszcze jakby mi ktoś napisał, do czego jest to gniazdko z przodu uchwytu MB-21...
Dwupinowe gniazdo wężyka elektronicznego. Pozwala korzystać z elektronicznych wężyków MC-12A, MC-12B, elektroniczno-mechanicznego AR-10 oraz przez przejściówkę MC-26 ze współczesnych dziesięciopinowych akcesoriów np. MC-30.
Pasuje, od biedy... choć miałem duże opory, czy tandetny wężyk rzemieślniczego rodowodu jest najlepszą rzeczą, na jaką trafił mój F4 (gwint zgodny tylko z grubsza, nie wszedł do końca). Z oryginałami nie było takiego problemu.
Dwupinowe gniazdo wężyka elektronicznego. Pozwala korzystać z elektronicznych wężyków MC-12A, MC-12B, elektroniczno-mechanicznego AR-10 oraz przez przejściówkę MC-26 ze współczesnych dziesięciopinowych akcesoriów np. MC-30.
jeżeli to jest gniazdko dwupinowe, to wyzwolić można nawet śrubokrętem (sprawdzałem w F70). Gdzieś na tutorialach wrzuciłem lekcję jak zrobić samemu taki wężyk dwu-pinowy za 5 zł.
oxygenium79
02-03-2009, 13:51
Mocny silnik przekręci każdy obiektyw, ale nie mam już pewności, czy elektronika z tego okresu (jeden ośmiobitowy mikrokomputer) poradzi sobie z dynamicznymi motywami.
Radzi sobie świetnie, nie gorzej niż D200/D700 z podpiętym AF-S (a jeśli AF-S to kitowy 18-55, to F4 wygrywa...)
Sam sprawdzałem, choćby wczoraj :-)
Chociażby focus tracking w F4 działa jedynie w trybie CL.
??? Że co?
Chyba że mówimy o czymś innym? Chodziło Ci o tryb C (continous) autofocusa?
Z mojego doświadczenia i instrukcji do F4 wynika, że śledzenie ostrości działa w każdym trybie (wczoraj fotografowałem w S i jakoś działał). W CL różnica jest taka, że priorytet ma ostrość, a w pozostałych niekoniecznie (o ile czegoś nie pokręciłem).
Podzielę się jeszcze uwagą o zasilaniu, bo z tym były zawirowania:
Dostałem odpowiedź z serwisu, że F4 w każdej konfiguracji można zasilać dowolnym rodzajem baterii i dowolnym rodzajem akumulatorków (NiMH, NiCd, Li-Ion...)
??? Że co?
Chyba że mówimy o czymś innym? Chodziło Ci o tryb C (continous) autofocusa?
Z mojego doświadczenia i instrukcji do F4 wynika, że śledzenie ostrości działa w każdym trybie (wczoraj fotografowałem w S i jakoś działał). W CL różnica jest taka, że priorytet ma ostrość, a w pozostałych niekoniecznie (o ile czegoś nie pokręciłem).
Nie ma sprawy, możemy zgłębić ten temat. Focus tracking jest specjalnym programem wspomagającym działania AF w trybie Continous Servo (C). Normalnie w trybie C ostrość jest ustawiana przy każdorazowej zmianie obiektu, jego poruszeniu. Przy każdej zmianie dokonywany jest nowy, niezależny pomiar. Można założyć, że w pewnych sytuacjach między pomiarem ostrości a wykonaniem zdjęcia minie wystarczająco dużo czasu, by obiekt już był nieostry. Między innymi z tego powodu w trybie C działa priorytet wyzwolenia migawki - dopuszcza się wykonanie zdjęcia mimo utraty ostrości.
Nowością w F4 był focus tracking - system, który nie tylko wykonywał pomiar ostrości na bieżąco, ale także analizował ruch obiektu i obliczał właściwą pozycję AF z minimalnym wyprzedzeniem. Jednak do działania focus trackingu muszą być spełnione następujące warunki:
1. obiekt porusza się w stronę do lub od aparatu
2. ruch jest w miarę jednolity (zmiany, przyśpieszenia powodują powrót do standardowego trybu Continous Servo)
3. obiekt pozostaje cały czas w polu AF
a dodatkowo w przypadku F4
4. tryb AF jest ustawiony na C
5. motor jest ustawiony na CL
Warunek 4 i 5 opisano na stronie 37 angielskiej instrukcji obsługi, na stronie 13 angielskiej broszury informacyjnej oraz na stronie 21 angielskiej broszury "Technical Guide".
Warunek 5 jest dla mnie ewidentnym dowodem na niewielką moc obliczeniową ośmiobitowego układu odpowiedzialnego za AF w F4. Osiem lat później F5 dysponował większą mocą obliczniową i jego focus tracking działa także z szybkim trybem zdjęć seryjnych CH. Co więcej, nowsza elektronika w F5 potrafi śledzić obiekt i przewidywać ostrość także w sytuacjach chwilowego opuszczenia przez obiekt pola AF - coś co w materiałach reklamowych Nikon nazywa "Focus tracking with Lock-on".
Przestańcie już chrzanić o tym słabym AF w F4. Jest znacznie lepszy niż w D40/D60/D80 z założonym AF-S kitowym, jest znacznie szybszy niż ten w D200 z obiektywami bez AF-S i tak samo szybki z obiektywami AF-S. Jakoś nie mam problemów (jak i nie mieli fotografowie sprzed 20 lat) z fotografowaniem mojego synka, mojego psa i innych obiektów biegających, przy których dynamika ludzi na ulicy to pikuś, a nieprzewidywalność powala jakiegokolwiek sportowca. Mój F4/F4s jakoś nie ma problemu z ich śledzeniem, może ktoś ma niesprawny? Dopóki używam jednego sensora (a tak jest przeważnie) + AF-L + przekadrowanie, równie dobrze mi się pracuje na F4, jak na D200, czy na D700 (tyle że F4 jest głośniejszy, to wszystko). A jak potrzebuję trybu "idioty" z aktywnymi wieloma polami AF, żeby aparat sam sobie wybierał, no to wtedy muszę brać D200 czy D700.
Jak ktoś nie potrafi sfotografować ludzi na ulicy nawet zupełnie bez AF, a co dopiero z AF w F4, to niech się przerzuci na hodowlę jedwabników :-D Ludzie, ten aparat ma 21 lat! nawet gdyby AF był tylko w połowie tak użyteczny, jak we współczesnych lustrzankach, to byłby sukces. Tymczasem wg mnie i z mojego doświadczenia - niewiele ustępuje tym najlepszym, a bije na głowę współczesne "amatorskie" konstrukcje.
Z życia: przyszedł do mnie wczoraj kumpel z D40 - połowę zdjęć ma nieostrych, bo jego kitowy 18-55 AF-S nie nadąża za moim synkiem / psem, a z drugiej połowy - 50% nie może zrobić, bo mu aparat "nie pozwala", bo ma priorytet ostrości i nie wiadomo jak go wyłączyć :-D (pewnie jest gdzieś w menu, a w F4 wystarczy jeden przełączniczek zmienić). F4-ka z AF (nawet nie AF-S!) jakoś nie ma takich problemów. Podpięcie tamtego kitowego AF-S pod D200 nieco poprawiło sytuację (bo nadal koszmarnie wolny był). Dopiero jak pożyczyłem kumplowi D200 + AF-S z wyższej półki, to zrównał się z moim F4 + AF-D i kumpel zaczął robić ostre zdjęcia.
OK, zauważyłem jeden mankament AF w F4 (poza tym, że głośny i jednopolowy). Nieco słabiej sobie radzi przy słabszym świetle - być może dlatego, że ponoć nie jest liniowy. Nie wiem, wisi mi to. Ja po prostu robię tym zdjęcia i nie widzę jakiejś gigantycznej przewagi współczesnych lustrzanek.
A jak ktoś marudzi, to droga do F100 stoi otworem, z tego co widziałem, są dostępne w podobnej cenie co F4. Wahałem się jakiś czas, czy nie wziąć F100. Przeważyła organoleptyczna "fajniejszość" F4 (kwestia gustu) i kilka zaawansowanych opcji, których "nowoczesny" F100 po prostu nie ma... A że przy okazji trafił mi się jak z wystawy... A że pasują do niego wszystkie moje obiektywy i lampy, włącznie z SB-600 :-D
To przy okazji zadam pytanie: czy do F4 pasuje jakikolwiek zwyczajny wężyk spustowy??? Nawet taki od Zenita? Wieki temu bawiłem się w wężyki spustowe i już nie pamiętam... jeszcze jakby mi ktoś napisał, do czego jest to gniazdko z przodu uchwytu MB-21...
popieram x1000000...:-D
oxygenium79
02-03-2009, 20:52
OK HSM, załapałem temat :-) Zgadza się. No to jeśli komuś tego brakuje, to ma do wyboru F5 (dla mnie odpada, bo za duży), F100 (super, super... ale wolę F4 ze względu na parę innych rzeczy), F80 (bodaj też to wszystko miał co napisałeś o F5), no i oczywiście F6, czemu nie, może kiedyś :-D
Jak dla mnie F4 jest nadal wystarczająco świetnym aparatem z wystarczająco świetnym AF, niewiele ustępującym topowym lustrzankom współczesnym (bijącym na głową "amatorskie") - przynajmniej ja mam takie doświadczenie. On mi ślicznie śledzi ostrość nawet bez tego Focus tracking - widocznie to się przydaje w naprawdę ekstremalnych sytuacjach, albo np. pozwala mieć ostrych 99% klatek zamiast 97%. Mi wystarczy 97% :-) Za ten przyrost 2% musiałbym dopłacić jakieś 5000 do F6 (lub mieć F100 zamiast F4 w podobnej cenie...). Zważywszy, że na co dzień (w sensie w pracy) używam i tak D200 / D700... Jeśli to miałby by być mój jedyny aparat, to może raczej bym wziął F100 / F6 / D700.
No i dodajmy, że pomijając (albo i nie) naszą dyskusję o AF, to F4 nawet jak na dziś jest kosmicznym body (NASA go używała nomen omen) z ogromnymi możliwościami, których nie mają nawet nowsze aparaty - typu czas T na przykład, świetna jakość wykonania itd... Kurczę, ten aparat ma 20 lat, a jest w lepszym stanie niż dwuletni D200 mojego kumpla... chociaż porównanie nie do końca może jest fair, bo ów D200 haruje jak wół, a ten mój F4 to chyba na wystawie jakiejś się wylegiwał...
darmuszka
06-04-2009, 14:45
Hej, dla wszystkich maniaków i miłośników F4-rek...... Bywam często w Korei i tutaj można F4 kupić na pęczki w dowolnych ilościach, cena od 350000 won (czyli około 320 dolków) do 500000 won czyli około 470 dolków) - przeliczam na oko. Na pierwszy rzut stan idealny z dowolnym MB. W jednym sklepie w Pusan facet miał chyba z 12 modeli. Ja kupiłem dwa a to dlatego, że niestety pierwszy czasem się wiesza i wyskakuje mu przy pokrętle czułości czerwona lampka i aparat się wiesza, facet twierdził, później i nawet serwis to potwierdził, że to problem z czytnikiem DX ale nikt tego nie chce naprawić, drugi aparat już chodzi jak żyleta, to po prostu obecnie aparat dla facetów, którzy pamiętają pensje z lat 80 np: 2200 zł czyli około 20 dolarów. Zatem wtedy ten nowy sprzęt kosztował kilkanaście lat pracy człowieka PRL i dlatego chciałem mieć ten aparat, ot z sentymentu. I co? I nic. Nie da się tego aparatu porównać z cyfrówkami po prostu i tyle. To klasa sama w sobie i doskonałość wykonania której już nikt dzisiaj nie osiągnie ze względu na te cholerną (a może i nie?) globalizację. Kocham robić HDR z kilku fotek w Photomatixie i tego F4 po prostu nie zrobi nigdy ale tez mój Samsung GX20 tez jest zupełnie innym aparatem niż F4. Nie ma się co oszukiwać, że cyfrówka daje dużo większe możliwości i jakość chyba już tez lepszą ale też nigdy cyfrówka nie da takiej przyjemności jak F4. Uwielbiam ten sprzęt i nawet z taniego snobizmu uwielbiam nim robić zdjęcia bo sami wiecie jak na was patrzą ci ludzie z tymi nowymi cyfrówkami którzy nie maja pojęcia co to jest F4. Oni nam po prostu zazdroszczą................. Myślą, że to jakiś nowy szalony i wielki nowy model Nikon i już chcą swoje cyfrówy upłynnić na Allegro. A my co? My dalej na F4 :-)))))))))))))))))))))))))))))
Acha, i tak na koniec, F100 tutaj w Korei stoi po 420000 (około 400 dolków) czyli podobnie jak F4, F1 ze szkłem 1.2 50mm za 380000 a biedne AE1 za 270000. Gdybym miał kase to nawet bym Pentaxa 645N za 800 dolków kupił (tego tu jest masaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) no ale kasy i waga bagażu...|:-)))))))))))))))))
Kocham robić HDR z kilku fotek w Photomatixie i tego F4 po prostu nie zrobi nigdy
Jak najbardziej zrobi, może nawet z lepszym skutkiem...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.