Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Zwierzęta w obiektywie



Rachel
08-03-2008, 21:13
Witam wszystkich, właśnie się zalogowałm. Czytałam trochę to forum wcześniej... I coś nie coś udało mi się czasem zrozumieć, nawet.
Myślałam że nie będę musiała się logować ale niestety chyba potrzebuję kilku wskazówek.
Poszłam do sklepu fotograficznego (profesjonalnego ponoć) ze sprzedawcą rozmawiałam chyba 2 godziny w końcu namówił mnie na cyfrówkę Canon EOS 400D którym albo nie umiałam się obsługiwać ( ale siedziałam nad nim dużo czasu) albo po prostu nie był tym czego potrzebowałam. Musiałam go odsprzedać.
Wiec teraz znowu jestem bez aparatu a potrzebuje go robienia zdjęć zwierzętom dość ruchliwym.
Żaden dotychczasowy aparat nie robił dobrych zdjęć w ruchu. Miałam oświetlenie ale bez lampy na wolnym powietrzu zdjęcia były matowe, szare albo rozmazane.
Słyszałam, że niezły jest do takich celów Nikon ale nie wiem jaki model, jakie obiektywy żeby kolory były jak najbardziej naturalne no i to uchwycenie ruchu.
Proszę używajcie w moim przypadku mało fachowego nazewnictwa bo jestem jeszcze zielona.
Pozdrawiam

GrzegorzPPP
08-03-2008, 21:15
kup sobie książkę do fotografii i ją przeczytaj, to jest najlepsze wyjście. My Cię zdjęć nie nauczymy robić, a z tego co piszesz to wina leży po Twojej stronie.

Pozdrawiam!:)

Rachel
08-03-2008, 21:18
Dzięki, hehe no takiej odpowiedzi to się nie spodziewałam.

lechupe
08-03-2008, 21:30
Dzięki, hehe no takiej odpowiedzi to się nie spodziewałam.

dlaczego ?
czyżbyś nie umiała jeszcze czytać ? :shock:

Pinki
08-03-2008, 21:34
Rachel nie denerwuj się.
To jest dobra i poważna rada.
Żaden aparat, najlepszy i z najdroższym obiektywem
sam nie zrobi zdjęcia. Trzeba ustawić mu odpowiednie
parametry, a o tym jak widać z wypowiedzi nie masz zielonego
pojęcia.
Książka jest jak najbardziej dobrym wyjściem.

Rachel
08-03-2008, 21:43
nie jestem nerwowa ;) Ok, to mimo wszystko dzięki za radę. Coś tam pewnie znajdę dla siebie.

piwkoo
08-03-2008, 21:51
To może zapytam inaczej, jakiego obiektywu używałaś do robienia zdjęć zwierzaczkom, tzn jakich ogniskowych i parametrów ustawionych w aparacie? Może jakieś przykładowe zdjęcie zamieść do zobrazowania problemu :)

Przyczyn może być wiele, ale zapewne jak zauważył GrzegorzPPP wina może leżeć w nieznajomości podstawowych zasad fotografowania. Jednak się nie przejmuj, postaramy Ci w tym pomóc :)

Rachel
08-03-2008, 22:15
Żebym ja to zapamiętała wtedy. Nie znałam się na obiektywach więc i nazwa mi nie zapadła w pamięci, jednak był to obiektyw kupiony razem z aparatem który wybrał dla mnie sprzedawca. Nie mam juz tego sprzętu. Coś kombinowałam ale zdjecia były zawsze rozmazane jak nie łebek to łapka jak nie łapka to ogon. Czarny był siwy i odwrotnie. Wiem że nie znałam się na tym wtedy i nie znam się teraz. Ale łatwiej jest uczyć się na sprzęcie który się już ma a ja nie chcę znowu kupować w ciemno. Głównie chodził o efekt świecących oczu przy lampie ( może miałam za słabe oświetlenie?) i o rozmazane poszczególne części ciała.
Możecie mi podać gdzie szukać takich książek?

piwkoo
08-03-2008, 22:24
ała...wygląda na to że trzeba zacząć wszystko od początku, tak więc należy kupić jakąś książkę "Podstawy fotografii" i ją przestudiować.
Póki co możesz poczytać np TO (http://www.fotopolis.pl/index.php?n=5147). Zobacz wszystkie artykuły, zapewno coś Ci to rozjaśni.

Pamiętam, że efekt czerwonych oczu spowodowany jest wbudowaną lampą! W linku, który Ci podałem masz to również opisane.

Rozmycie o którym piszesz jest spowodowane nieodpowiednim ustawieniem ekspozycji. Aby zwierzak w ruchu został poprawnie zarejestrowany przez aparat, należy ustawić migawką na odpowiedni krótki czas, ale o tym to już poczytasz na stronie którą Ci podałem, lub wpisz w google: migawka, przysłona, ISO itp.

Jacek_Z
08-03-2008, 22:26
z tych kilku zdań wynika, że musisz poczytać o zagadnieniach:
- głębia ostrości (czyli GO - tak tu się pisze :-D)
- czas naświetlania (ze szczególnym uwzględnieniem teleobiektywów), zatrzymanie ruchu.
- efekt czerwonych oczu
- niedoświetlenie, prześwietlenie.
- używanie wysokich ISO, szumy.
to taka krótka diagnoza kłopotów jakie masz. Niestety odpowiedzi są dłuższe i trzeba je zrozumieć.
Długa droga przed tobą. To co wymieniłem to sa podstawy, a byłoby dobrzem gdybyś była bardziej zaawansowana w tym ciężkim temacie.
Zmartwię cię jeszcze bardziej - do dzikich zwierzątek najlepsze są długie, jasne teleobiektywy. A to bardzo drogi sprzęt. Na ciemnych zoomach jest wiele ciężej zrobić zdjęcia, w niektórych przypadkach - po prostu się nie da. W lesie często jest za ciemno, a o świcie/zmierzchu światła w ogóle jest mało. A to najlepsza pora na zdjęcia.

Rachel
08-03-2008, 22:32
Dzięki serdeczne za podpowiedzi. Zabieram się za czytanie ( dobrze że jutro niedziela)
A te zwierzątka nie są dzikie ale jak najbardziej domowe ;)

Jacek_Z
08-03-2008, 22:34
A te zwierzątka nie są dzikie ale jak najbardziej domowe ;)
uff, to mamy szczęście :-D

hallucinogen
09-03-2008, 13:22
szkoda tylko sprzedalas aparat zanim weszlas na forum. :) zapewniam Cie ze owym sprzetem moglas robic fantastyczne zdjecia.

Pawel Pawlak
09-03-2008, 13:54
Rachel, to tak mniej więcej jakbyś poszedł do salonu (komisu) samochodowego i chciał kupić samochód który pozwoli Ci osiągać bardzo dobre wyniki w rajdach samochodowych, choć nie masz jeszcze prawa jazdy.... Nawet najlepszy sprzedawca Ci nie pomoże a nawet jak przez przypadek będzie bardzo kompetentny w tej dość specyficznej dyscyplinie motoryzacyjnej i sprzeda Ci naprawdę rajdowy samochód, to tym bardziej nie da Ci on szansy na opanowanie go ;)
Z fotografią przyrodniczą jest podobnie ;) Im więcej będziesz potrafił i wiedział tym bardziej będziesz świadomy czego potrzebujesz żeby uzyskać interesujący Cię efekt :) Powodzenia !!

piwkoo
09-03-2008, 14:03
Paweł, to jest ONA, nie ON ;)

Pawel Pawlak
09-03-2008, 19:52
Paweł, to jest ONA, nie ON ;)

:oops:;)

rabijki
09-03-2008, 20:16
no dobra bo sie obraza dziewczyna a dopiero wpadla do nas:-)

po raz setny:
kupujesz national geographic pierwsze wydanie albo moze powinienem napisac tom pierwszy szkoly fotografowania. tam sa strasznie lopatologicznie opisane podstawowe zagadnieia.
studiujesz to - ale nie czytasz tylko studiujesz!!!!!

jak bedziesz pewna ze potrafisz sama se zrob test. wez fote losowo wybrana z jakiegos magazynu i opisz: dane techniczne: czulosc, czas, przyslona itd ile sie da.

jak potrafisz opisac to mozna domniemac ze potrafilabys zrobic.

dalej biezesz aparat z obiektywem standardowym i zaczynasz robic proste cwiczenia z perspektywa i swiatlem.

dalej to juz szkoda pisac bo zanim tam dojdziesz to zapomniesz co pisalem:-)

mysle ze niepotrzebnie sie frustrujesz i spieszysz. z fotografem jest tak ze im starszy tym lepszy - jak ze skrzypcami i winem. w tej dziedzinie liczy sie wiedza i doswiadczenie i odrobina talentu a nie pospiech i nie wiem nawet jaki talent. na szybko niczego sie nie nauczysz. pstrykanie w ciemno to strata czasu.

na marginesie - naucz sie od razu nie zwalac winy na sprzet jaki by nie byl. to tylko pudelko - to ty robisz zdjecia.

pozdrowienia
olo

Rachel
10-03-2008, 19:49
Fakt, że mogłam nie sprzedawać... mogłam... ale co się stało to się nieodstanie. Na razie poznaje terminologię ( hehe ) otóż właśnie przekonałam się że im dalej w las tym ciemniej.
Co do tych zdjęć z gazet to nie wiem czy tak można sprawdzać swoją ... jakąś tam wiedzę, bo chyba każde jest wcześniej obrabiane na komputerze i kolory wyostrzone i inne takie.
Póki co czytam wszystko o fotografowaniu co wpadnie mi w oko. Zanim to wszystko poooznam.... to ręce zaczną mi się trząść i cóż po wiedzy? :D Żartuje.
Dzięki za wszystkie rady postaram się zacząć od teoretyki, korzystać ze wskazówek w poradnikach i z tego forum też ;)
Życzę udanych zdjęć wszytskim.

Fibro
10-03-2008, 20:18
A jak już się nauczysz teorii to kup jakiegoś nikosia ( ale koniecznie nikona ) i rób piękne zdjęcia. Jeszcze jak byś podała dokładniej z jakiej części Polski pochodzisz to może by się znalazł forumowicz który by ci tą teorię wyłożył w pare godzin osobiście bez żmudnej czytaniny :)

Pawel Pawlak
10-03-2008, 21:18
Co do tych zdjęć z gazet to nie wiem czy tak można sprawdzać swoją ... jakąś tam wiedzę, bo chyba każde jest wcześniej obrabiane na komputerze i kolory wyostrzone i inne takie.


Zdecydowanie można, rabijki wie co mówi :)

Rachel
11-03-2008, 00:00
Fibro, na nikonie zaczynać? Czy ja mu krzywdy nie zrobię, aby? ;) Toż to ciężka broń.
rabijki ok dzięki za podpowiedź, jak znajdę gdzieś to akurat wydanie to go przestudiuję.
A jak mówisz, że łopatologicznie wyłożone to widzę cień nadziei dla mnie.

mOSAd
11-03-2008, 02:37
Wbrew pozorom, zadanie dla Ciebie nie musi wymagać aż tyle wysiłku, co tutaj większość forumowiczów przedstawia. Oczywiście tylko pod jednym warunkiem - chcesz fotografować te swoje zwierzaki (koty, żółwie, duże pchły, fretki, króliki, żaby, cokolwiek to jest) i tylko to. I to bez większych aspiracji, tylko tak by poprawne zdjęcia uzyskać - dobrze naświetlone, zamrożone w ruchu, z czarnym jak czarne. Może ewentualnie ulepszyć te zdjęcia później kosztem pieniędzy i dodatkowej nauki. Jeśli łapiesz się w te kryteria to można udzielić dość konkretnej porady co dokładnie kupić, tak byś nawet bez większej wiedzy, zrobiła zadowalające zdjęcia. Jest to dorga na skróty, która doprowadzi Cię jednak tylko do fotek tych fretek. I do niczego więcej, chyba, że w międzyczasie będziesz studiować inne tajemnice fotografii.

W skrócie do czego się to sprowadza.

Jeśli znana nam będzie odległość z jakiej zazwyczaj fotografować będziesz zwierzaki, a dokładniej jakie masz możliwości podejścia do nich lub odejścia oraz wielkość owych stworzeń (oraz ich ilość), to będziemy w stanie ustalić typ obiektywu, którego Ci potrzeba.

Ponieważ zazwyczaj było coś rozmazane, to z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że będziesz potrzebowała dodatkowej lampy błyskowej. Chyba, że fotografujesz na dworzu - wtedy sprawa ma się trochę inaczej. Jeśli we wnętrzu to ważny jest jego typ, bo by uniknąć świecących oczu (u zwierzaków najczęsciej to nie jest czerwony), to światło z lampy będziesz próbować odbijać od sufitu oraz ścian. Ważny jest ich kolor, chociażby.

Ponieważ mówisz o zwierzakach w ruchu, to na początek można w ciemno podać parametry jakie powinnaś ustawić na korpusie aparatu. Jak pokażesz co nie tak, to znając parametry przy których zdjęcie zostało zrobione, bardzo szybko uzyskasz prostą poradę, co zmienić, by było lepiej.

Gdybyś miała jakieś przykładowe zdjęcia z tego poprzedniego aparatu, to byłby również punkt wyjścia do oceny jasności pomieszczenia (sama tak łatwo tego nie stwierdzisz, bo my czasem myslimy, że gdzieś jest jasno, a aparat "widzi" jednak inaczej). Jak będziemy znac jasność pomieszczenia, to stwierdzimy jaki aparat Ci wystarczy (niektóre słabiej się sprawdzają, w ciemnych pomieszczeniach - te tańsze).

Lustrzanki mają na poczatek tryb tematyczny "Sportowy" do zdjęć, o które Ci chodzi (bo chcesz zatrzymać na zdjęciu ruch szybko poruszających się sportowców - stworzonek), ale chociaż od niego można zacząć, to prawdopodobnie nie będzie on wystarczający, by uzyskać pożądany efekt. Ale to już jest jakiś punkt wyjścia do dalszej dyskusji.

Jeżeli myślisz o rybkach czy innych zwierzakach w akwarium, terrarium - to jest to b.istotne bo wtedy wkraczasz w zupełnie inną dziedzinę fotografii.

Może myślisz o zdjęciach "jedno po drugim" (w serii), tak by złapać szybko jakiś ruch, zmianę wyrazu pyszczka itp.? To jest też bardzo istotna informacja, ponieważ część aparatów nie oferuje rewelacyjnych "zdjęć seryjnych", a jak do tego jeszcze dodamy zdjęcia z lampą błyskową, to sytuacja zaczyna się komplikować.

I tak dalej. Zatem jeśli podasz więcej szczegółów dotyczących warunków, w jakich byś zdjęcia robiła, to możesz dostać od nas propozycję (zestawu) sprzętu dedykowanego do tych warunków oraz opis parametrów od jakich zacząć eksperymenty. Mniej więcej to co otrzymałaś od wspomnianego Pana w sklepie. Trochę jednak pewnie więcej, bo już wiesz w ogóle, z czym mialaś problemy i coś tam możesz powiedzieć. No i my Ci *napiszemy* co jak ustawić, a to trudniej zapomnieć. I powiemy co dalej.

Jeżeli natomiast nawet przez chwilę przechodzi Ci myśl, że może prócz tych pcheł, będziesz fotografować jeszcze koleżankę czy krajobrazy, albo też na przykład mecze siatkówki na hali sportowej, to powinnaś niestety albo A) wrócić do porad kolegów - czyli książek, albo B) wspomnieć o tym dokładnie i jednak spróbować "drogi na skróty" z biegiem przez płotki, większymi wydatkami związanymi ze zmianami sprzętu, zniecierpliwieniem, rozgoryczeniem itp.

Niestety w fotografii bardzo trudno o sprzęt do wszystkiego lub wręcz jest to niemożliwe. A sprzęt, który się do tego zbliża, kosztuje naprawdę spore pieniądze (Nikon D3 + obiektywy + akcesoria) i rzeczywiście wymaga większej wiedzy do obsługi.

Aha, cena gra rolę. Bo przy zbyt wygórowanych żądaniach (przy zbyt trudnych warunkach), cena zestawu, który umożliwi Ci zrealizowanie takich zdjęć, może okazać się nieosiągalna, a wtedy trzeba iść na kompromisy, które bardzo, bardzo, bardzo ciężko jest podjąć za kogoś.

Rachel
11-03-2008, 16:01
W skrócie opisze na jakich zdjęciach mi zależy i gdzie najczęściej byłyby one robione.
Na razie nie szukam aparatu do fotografowania krajobrazów czy jakiś budowli i pewnie do tych celów kupię –kiedyś- jakiś inny, może używany aparat.

Póki co chcę robić zdjęcia w niedużym pomieszczeniu raczej z bliska tj. jakiś półtora / dwa, metry.
Zwierzęta które miałyby być na fotkach to duże koty i małe psy, od białych po czarne i raczej dość ruchliwe. Zależy mi właśnie na dobrej ostrości przy niewielkiej odległości.
Pomieszczenia nie będą bardzo jasne jak się spodziewam.
Czytałam gdzieś że jeśli chodzi o oświetlenie to musze dokupić jakieś lampy stojące aby oczy nie świeciły jak reflektory i pewnie flasza będę mało używała bo zwierzaki mrużą oczyska. Więc to też jest dla mnie ważne.
Ponadto większość tych zdjęć była by zamieszczana na stronach internetowych ( nie wiem czy to też ma jakieś znaczenie).

wasia
11-03-2008, 17:06
Napiszę co nieco, bo wydaje sie , ze mam w tym trochę doświadczenia. Co do aparatu nie wiem jak w innych markach (spokojnie możesz wybrać dowolną), ale z Nikona mogłabys kupić D70s . Pozwoli na skrócenie czasu do 1/500 z lampami blyskowymi . Przy D80 bedzie to 1/200 i przy bardzo ruchliwych zwierzatkach może być mało . ale ja jkoś daje sobie radę. Obiektyw (przy opisywanych przez Ciebie okolicznosciach przyrody) ogniskowa 18-70 ( i ten kitowy obiektyw polecałbym na poczatek) , mozna spróbować 50 1.8 albo jeszcze lepiej 60 2.8 micro - wszystko Nikona.
Lampa conajmniej SB 800 , póżniej radziłbym jakąś tanią chińszczyznę z softobxami. Polecam lampy błyskowe-flesze , bo właśnie przy nich zwierzaki nie będą mrużyły oczu. Przy stałym świetle nie jestem tego pewien.

I przede wszystkim cierpliwość - najpierw zabawa z psem czy kotem żeby go trochę zmęczyć i oswoić ze sprzetem. Pomocnik albo dwóch którzy będą wzbudzać zaiteresowanie modeli i odkładali je na miejsce .

Po 2-3 godzinach takiej sesji , może zostanie kilka wartych obejrzenia zdjęć - które i tak pewnie trzeba będzi jeszcze obrobić .
Powodzenia i czekamy na wyniki.

jurgen
11-03-2008, 17:42
Jestem z was dumny, powaga.:)
pozdrawiam

Po krótszym zastanowieniu wszystko jasne.
Kobitka. ;-)

Rachel
12-03-2008, 00:10
wasia bardzo, bardzo mi pomogłeś dzięki ogromne.
Też czekam na wyniki oj czekam niecierpliwie

mOSAd
12-03-2008, 00:27
Sam rozumiesz Jurgen, nie ma lekko :)

A co do obiektywu, to zdecydowanie odradzam 50/1.8 na początek w tym przypadku. O ile doradziłem go kumplowi fotografującemu dziecko, o tyle przy psiakach i ograniczonej przestrzeni, będzie potrzebne bardzo często coś szerszego. Jeżeli i tak i tak lampy wchodzą w grę, to D80, będzie niezły, choć równie dobrze sprawią się chyba niższe modele, choćby nowy D60. Myślałem już by polecić Ci obiektyw tamrona 17-55, ale wybór Nikona 18-70 wydaje się rozsądny ponieważ ma on bardzo dobry, szybki autofokus, co przy zwierzakach się przyda, nie kosztuje dużo, a światło nie ma aż takiego znaczenia, jeśli i tak dodatkowo dostawisz sobie lampy lub kupisz choć jedną lampę zewnętrzną. Ja polecałbym na początek, lub może nawet nie na początek kupno lampy SB-600 lub SB-800. Wraz z korpusem D80 będzie ona miała tę zaletę, że stawiając ją gdzieś z boku aparatu, na leciutkim statywie (lub jeśli ją ktoś potrzyma z boku), można zrobić zdjęcie tak, że błyśnie ona reagując na błysk lampy wbudowanej (ale przysłoniętej). Jest to bardzo lekkie, mobilne rozwiązanie, bez dodatkowych kabli, zasilaczy itp.

Czyli podsumowując pomyśl nad zestawem D80 + Nikkor 18-70 + SB-600 + lekki statyw pod lampę.

Aha, co do synchronizacji z lampą błyskową przy krótkich czasach, to nie trzeba się ograniczać do 1/250! D80 i SB-600/SB-800 maja tryb "FP" do synchronizacji z krótszymi czasami. I w dodatku on działa!