PDA

Zobacz pełną wersję : Jaki obiektyw do fotografii dziecięcej?



emeryt
08-03-2008, 03:37
Witam,
Dużo się naczytałem, mocno zgłupiałem, i już nie potrafię skojarzyć faktów.

Póki co pstrykam Olympusem C-7000, świetny aparat jak na kompakta, ale nie zimą i nie w mieszkaniu.
Mam wspaniałą córeczkę (drugie dziecko w drodze) i zdecydowałem się na zakup D80.
Natomiast kompletnie nie wiem jaki dobrać do tego obiektyw(y) w przystępnej cenie (bo dzieci swoje potrzeby również mają, a fotografia jest dla mnie ważnym, ale tylko hobby, czytaj nie zarabiam na fotografowaniu).
Przede wszystkim będę fotografował dzieci(reportaż z życia) a to się wiąże z następującymi cechami:
- szybko poruszające sie obiekty
- słabe oświetlenie (mieszkanie, popołudniowe(po pracy) nasłonecznienie, lub jego brak zimą)
- zdjęcia robione z poziomu kolan, aby zachować perspektywę
- zdjęcia robione z dystansu,aby nie narzucać się dzieciom z aparatem (ale to już bardziej na podwórku, do tego potrzebny mi będzie oddzielny zoom)

Moje rozumowanie jest następujące:
- N18-200VR -za drogi (650$)
- N18-135 -cena OK, tele wystarczające, brak VR, (rzekomo słaba budowa)
- N18-70 -cena OK, tele do zaakceptowania, brak VR
- N18-55 -cena OK, jest VR, tele trochę za krótkie.
- jakiś obiektyw niezależnej firmy - i tu mam największe braki jeśli chodzi o moją wiedzę.

Oprócz wymienionych dochodzi ważne kryterium: sprawny i szybki autofokus (odnoszę wrażenie, że to zawęża pole poszukiwań do Nikkorów).

Czy wybór obiektywu bez VR to duża strata dla mnie, skoro i tak dzieci będę pstrykał z czasem min 1/100?
Niezależnie od tego wyboru chcę kupić również N50/1.8 (fajne szkiełko, a tanie).
Kupię też lampę(choć jeszcze nie zdecydowałem czy SB-600 czy SB-800).

Okazyjnie pewnie będę tez robił jakieś zdjęcia w kościele(okazje rodzinne).

Wiem, że najpierw muszę trochę popstrykać i odkryć jakiego obiektywu mi brakuje, ale od czegoś trzeba zacząć.
Proszę o poradę, propozycję obiektywu, lub korektę mojego toku rozumowania.

who
08-03-2008, 05:07
jeżeli w tym 18-55 dołożyli tylko VR w porównaniu do starszej wersji, to będzie on najwolniejszy z tych wszystkich

wszystkie obiektywy co podałeś są ciemne, więc zdjęcia w mieszkaniu, trzeba będzie robić z lampą
z tych co wymieniłeś to ja bym ci jednak radził wysupłać trochę więcej i kupić na początek tego 18-200VR, będziesz miał bardzo uniwersalny obiektyw, i do domu i na podwórko, bo jednak i w 18-70 i 18-135, zabraknie ci trochę tego zoomu żeby porobić zdjęcia z większej odległości, po za tym 18-200 będzie w podobnej cenie jak 18-70 lub 18-135 plus jakiś zoom, a co też ważne nie będziesz musiał żonglować obiektywami :)

FalconPL
08-03-2008, 09:39
odpowiem z doświadczenia własnego - dzieci, w domu, zima (czyli szybko ciemno za oknem)

1. potrzebujesz lampy. Zakup SB800 zrewolucjonizował moje domowe zdjęcia. Dzieci możesz mieć poruszone nawet przy czasach typu 1/200, a w domu nawet przy wydawało by się mocnym oświetleniu uzyskasz (bez lampy) 1/20 1/40 1/60 - co oznacza poruszone zdjęcia

2. stabilizacja - super sprawa, ale dzieci nie zamraża, NIC ci absolutnie nie da

Więc jeśli kupisz lampę to do tego bierze 18-200VR bo i tak go koniec końców kupisz :) Kupując go na początku - oszczędzisz na wymianie obiektywów, poza tym posiadając tak szeroki zakres będziesz mógł ocenić w jakich ogniskowych
najczęściej robisz zdjęcia i to pozwoli ci ewentualnie zaplanować decyzję o kolejnym obiektywie - być może o mniejszym zakresie, ale za to na przykład lepszym świetle.

Jeśli nie kupisz lampy, to może Tamron 17-50 - ma stałe światło 2.8 i można coś popróbować.

Ale ja ci powiem - że i tak wytrzymałem tylko tydzień bez lampy. A jak znajomi zobaczyli moje fotki dzieciaków
to teraz każdy już wie, że lampa to podstawa. Część z nich dokupiło już lampy do swoich aparatów a reszta
by to pewnie zrobiła pozostaje tylko kwestia pieniążków.

ps. pewnie dostaniesz podpowiedzi - żeby kupić jasną stałkę (coś ze światłem 1.4 lub 1.8) ale ja ci powiem (to moja opinia - pozwólcie mi ją mieć), że to na nic ci się nie zda - przy przysłonie
1.4 czy 1.8 głębia jest tak mała, że jak robisz lekko z boku zdjęcie to jedno oko jest ostre a drugie już nie. Do tego ruchome dzieci ciężej złapać w tę głębię.

podsumowując: Kup SB800 i 18-200VR - raty 0% pomogą :)

wasilewk
08-03-2008, 10:03
...
Przede wszystkim będę fotografował dzieci(reportaż z życia) a to się wiąże z następującymi cechami:
- szybko poruszające sie obiekty
- słabe oświetlenie (mieszkanie, popołudniowe(po pracy) nasłonecznienie, lub jego brak zimą)
- zdjęcia robione z poziomu kolan, aby zachować perspektywę


Jak dotąd wiadomo: N AF 50/1.8

(Tak przy okazji:ja też jestem w podobnej sytuacji. Jednak, może niesłusznie, preferuję sprzęt lekki i wygodny - dlatego mam D80 a nie D200, dlatego nie kupiłem N17-55/2.8 ale T17-50/2.8. Dlatego też planuję S50-150/2.8 a nie ogromniastego Nikkora 180 lub podobnego. Nikkor AF 70-210/4 jest może i mały, ale pompka i ciemnawy.)



- zdjęcia robione z dystansu,aby nie narzucać się dzieciom z aparatem (ale to już bardziej na podwórku, do tego potrzebny mi będzie oddzielny zoom)

Moje rozumowanie jest następujące:
- N18-200VR -za drogi (650$)


Nie za drogi. Taniej się nie da.
Masz Nikkora 70-300, ale na pewno za chwilę pozbyłbyś się go. No może wersia z VR (cena ok. 1600).
A w ogóle, to tak jak uważasz: "Niezależnie od tego wyboru chcę kupić również N50/1.8 (fajne szkiełko, a tanie)." - to "należy mieć" też N18-200VR - jeść nie woła a zadowolenie murowane (choć wyjątkowo dla mnie: zbyt duży).



Okazyjnie pewnie będę tez robił jakieś zdjęcia w kościele(okazje rodzinne).

Wiem, że najpierw muszę trochę popstrykać i odkryć jakiego obiektywu mi brakuje, ale od czegoś trzeba zacząć.
Proszę o poradę, propozycję obiektywu, lub korektę mojego toku rozumowania.

No, tutaj jest kłopot, bo każdy chciałby Ci doradzić tak, by zdjęcia były najlepsze. Ale kościół - to nakłady. Chodzi przecież o to, by 'oglądalna' była nie tylko sama twarz osoby fotografowanej, ale przy szerszym ujęciu: nie było "czorno" za tymi osobami. Sposobów jest wiele, ale każdy zawodowiec ma swoje metody, których strzeże - ja jestem amator.

Pzdr.

Xathloc
08-03-2008, 11:25
Jak dotąd wiadomo: N AF 50/1.8
:shock: a skąd to wiadomo? dlaczego akurat to???

Jak mieszkanie i dzieci to jasny standard, np. Tamron 17-50/2.8
Jeżeli na zewnątrz, to polecam N17-200, zapewni Tobie pełną elastyczność bez tracenia kadrów podczas przepinania szkieł.

wasilewk
08-03-2008, 11:39
:shock: a skąd to wiadomo? dlaczego akurat to???

Każdy mówi za siebie. Ja mam takie doświadczenia, bo nie mam jasnej stałki Sigmy.
Autor twierdzi, że N17-200VR za drogi, no to ja nic innego nie umiałem zaproponować.


Jak mieszkanie i dzieci to jasny standard, np. Tamron 17-50/2.8
Jeżeli na zewnątrz, to polecam N17-200, zapewni Tobie pełną elastyczność bez tracenia kadrów podczas przepinania szkieł.

Tamron ? Tiaaaa. Niestety 2.8 - potrzebna Sabinka ( bo zbyt duży na wbudowaną). Jeśli już to z powodzeniem używałem N AF20/2.8 - przynajmniej ostrzy 100/100 z lampą.

PS.
Skoro ja nie odważyłem się na osobiste wycieczki, to TY musisz mieć jakieś powody....

kh29228
08-03-2008, 12:25
N50 1.8 to bardzo fajny obiektyw. Ostry, jasny, lekki. Ale jest to stałka, a do fotografowania dzieci wybrałbym raczej zooma. Im jaśniejszy tym lepszy, bo w dynamicznych scenach (fotogrfowanie dzieci) VR jest bezużyteczna. Dlatego ja polecam Tamrona 17-50 2.8. Poprzednio miałem Nikkora 18-70, ale był za ciemny. Niektórzy krytykują Tamrona, za wolny AF. Moim zdaniem jest wystarczająco szybki. Budowa calkiem niezła moim zdaniem. Oczywiści enie jest to N17-55, ale wg mnei lepiej niż N18-70.
Polecam to szkiełko

wasilewk
08-03-2008, 12:39
N50 1.8 to bardzo fajny obiektyw. Ostry, jasny, lekki. Ale jest to stałka, a do fotografowania dzieci wybrałbym raczej zooma. Im jaśniejszy tym lepszy, bo w dynamicznych scenach (fotogrfowanie dzieci) VR jest bezużyteczna. Dlatego ja polecam Tamrona 17-50 2.8. Poprzednio miałem Nikkora 18-70, ale był za ciemny. Niektórzy krytykują Tamrona, za wolny AF. Moim zdaniem jest wystarczająco szybki. Budowa calkiem niezła moim zdaniem. Oczywiści enie jest to N17-55, ale wg mnei lepiej niż N18-70.
Polecam to szkiełko

W 100% popieram, ale...

1.Na jakimś przyjęciu rodzinnym, w dość dużym pokoju, miałem N50/1.8.
Fotki wyszły cudne (z lampą), ale było trochę za wąsko.
2.Następnym razem wziąłem Tamrona 17-50/2.8.
Okazało się, że proporcjonalnie na 10 zdjęć: 2 szt. miały FF, 5 szt. miało BF i tylko trzy były prawidłowe.
3.Ten Tamron zrobił już ok. 1000 landszaftów i jestem nim oczarowany, a tu taka wpadka !
4.Nie spocznę, dopóki nie znajdę przyczyny, ale ten przypadek trochę mnie ostudził do tego obiektywu,
choć na powietrzu: nie miałem lepszego !

Pzdr.

tempor
08-03-2008, 12:43
choć na powietrzu: nie miałem lepszego !


hehe, jak to mówią w krakowskiem: na polu :)) ale to też niezłe

wasilewk
08-03-2008, 12:46
hehe, jak to mówią w krakowskiem: na polu :)) ale to też niezłe

Rozumiem żart, ale popatrz:
http://www.wasilewb.neostrada.pl/TN.JPG

tempor
08-03-2008, 12:48
to teraz jak masz już tego Tamrona to wyślij tego Nikkora pechowego do Berlina razem z fotkami albo go pchnij komuś choć taki pechowy egzemplarz to nieładnie sprzedawać :)))

wasilewk
08-03-2008, 13:09
to teraz jak masz już tego Tamrona to wyślij tego Nikkora pechowego do Berlina razem z fotkami albo go pchnij komuś choć taki pechowy egzemplarz to nieładnie sprzedawać :)))

Na razie to on tylko zyskuje na wartości leżąc.{......}

Jak kasy będzie nagle potrzeba, to się go opchnie.
Oczywiście pokażę fotki z niego, ale wyobraź sobie, że są tacy nieprzejednani zwolennicy tego szkła, dla których nie będą one (fotki) przeszkodą.


Pzdr.

egoiste
08-03-2008, 13:47
Mz do dzieciakow swietny bylby 50 1,4... :)

FalconPL
08-03-2008, 15:11
a co jest swietnego w 50 1.4 do dzieciaków ??? (w domu - jak pyta autor) - cudów jeśli chodzi o czas nie osiągniesz, ostrość trafisz jak dzieci zamrozisz, a 50mm używanie w typowym M4-M5 to głównie wpadanie plecami na sciany.

A w terenie nie potrzebujesz światła 1.4

emerycie - światłosiła obiektywów niewiele ci da w domu - lampę musisz kupić :)

apsza
08-03-2008, 20:27
emeryt - nie przejmuj się brakiem VRa, bo chcesz focić coś ruchomego, bo on nic nie pomoże. Szkła, które wymieniłeś to ciemniaki, więc sabinka murowana. Najepiej zakup do sb800 dodatkowo SB600 i pobaw się oświetlaniem z dwóch stron. Od razu postacie nabierą trójwymiarowości. Generalnie musisz dazyć do jakiegos jasnego zooma (np N17-55/2.8,gdzieś za 3tys widziałem) skoro mówisz o pomieszczeniach.

FalconPL
08-03-2008, 21:37
no... dwie zewnętrzne lampy to już prawie studio :)

ja sobie radzę tak (bo rozsądek cena/jakość powstrzymuje mnie przed zakupem większej ilości lamp :)

SB800 ustawiam zazwyczaj w sufit i w aparacie ustawiam jej korekcję +2EV, zaś wbudowanej lampie daję -1EV do -2EV żeby nieco doświetliła z przodu.

Tu masz kilka przykładów jak mi to wychodzi, ale weź poprawkę na to że dopiero zaczynam się wkręcać:

N50 1.8 http://falcon.rybnet.pl/2008/20080104_Dzieci_50_1.8/

tu jeszcze trochę nieprzebranych z małej 'sesji' córeczki znajomych robionej na N50 1.8 głównie po to
byś mógł zobaczyć jak mała jest głębia przy f/1.8 - jak ostrzysz na oczy to grzywka już nie jest ostra :)
http://falcon.rybnet.pl/2008/20080113_tosia_sesja/


Tamron 17-50:
http://falcon.rybnet.pl/2008/20080202_natalka/
http://falcon.rybnet.pl/2008/20080222_natalka_zabawa2/

Zaletą lampy wycelowanej w sufit i postawionej gdzieś obok jest to, że dzieci mogą w miarę biegać po całym pokoju a i tak zostaną ładnie oświetlone (w porównaniu do wbudowanej lampy to jest prawdziwy kosmos).

Możliwości w przypadku kiedy dziecko ma siedzieć nieruchome i masz czas sobie wszystko poustawiać są oczywiście zupełnie inne :)

jarek76
08-03-2008, 21:55
Właściwie po kupnie 60/2,8 nie używam innego obiektywu do fotografowania synka
Szkło jest naprawdę świetne i daje radę

moli516
09-03-2008, 01:53
"przy 50mm wpadanie plecami na sciany ....." dobre :)
wlasnie tak jest, ale za to jak uda sie juz "zamrozic" dziecko to wychodzi pierwsza klasa.
od kilku dni mam 50mm 1.4
no bajka powiem tyle, szkoda, ze 5 lat wczesniej nie mialem tego sprzetu (starsze dziecko jest w takim wieku).
polecam, zdecydowanie.

FalconPL
09-03-2008, 10:46
moli: jak się trafi, to faktycznie wychodzi ładnie - ale problem ścian pozostaje :)

Przy czym cena 50ki 1.4 powiękoszna o cenę jakiegoś przeciętnego zooma daje cenę 18-200, który jeśli budżet ogranicza na długo może
zostać jedynym szkłem. A mając tylko 50kę to jednak dosyć się ograniczamy. Mam od początku 50kę 1.8 (pożyczona) ale po początkowym
okresie 'fascynacji' grzeje ławę. Na zdjęcia w domu zakładam tamrona 17-50, a na spacer zabieram 18-200VR i to w zupełności
zaspokaja moje potrzeby. (oczywiście ideałem byłoby móc korzystać ze stałego światła 2.8 w całym zakresie, ale bądźmy poważni - nie
zabiorę na spacer z dziećmi, czy wczasy takiego potwora jak 70-200 :)

Daga
09-03-2008, 11:58
Do fotografowania dziecka używam wszystkich wymienionych niżej obiektywów :

- Nikkor 50 F1,4 - świetny do portretów, nawet całej sylwetki, mała GO, piękna ostrość, dobry przy słabym świetle (podkręcając ISO mogę wyłączyć lampę). Ale na F1.4-F2,8 robię zdjęcia tylko wtedy, kiedy dziecko sie mało porusza, np. obserwuje coś, bawi się... inaczej często ucieka mi z GO
- Nikkor 18-200VR - rewelacyjny na spacer, a także w domu kiedy chcesz zrobić zdjęcie dziecku z zaskoczenia. Na spacer jak dla mnie wprost nieoceniony. VR niewiele sie przydaje, bo nie nadaje sie do fotografowania obiektów/osób w ruchu. W domu konieczna lampa błyskowa (chyba, że masz bardzo jasny pokój i możliwość ustawienia wyższego ISO, to może da radę). VR przydaje sie bardzo kiedy np. podczas spaceru chcesz sfotografować architekturę albo zachód słońca, no albo chcesz zrobić zdjęcie śpiącemu dziecku ;)
- Tamron 28-75 F2,8 - rewelacyjny, dość jasny zoom. Robię nim portrety, z F2,8 piękna głębia (nie tylko oko ostre ;), a tło rozmyte), nadaje sie nie tylko do portretów, ale i uchwycenia momentów w czasie zabawy itd.

Często dość używam lampy SB-800, bo bez niej mogę fotografować w domu tylko w słoneczny dzień i o okreslonej porze, czyli mowa o zdjęciach trochę bardziej reżyserowanych...
Obowiązkowo jednak zakładam na palnik dyfuzor STOFEN, praktycznie go nie zdejmuję z lampy. Palnik ustawiam pod kątem 45' albo kieruję zupełnie w sufit.

Polecam więc któregoś jasnego tamrona - 28-75 albo 17-50, będzie dość uniwersalny i dość jasny.
Jeśli chodzi o fotografowanie w domu i na spacerkach, polecam 18-200VR.
A jeśli zależy Ci na pięknej ostrości, artystycznej głębi i rewelacyjnej jakości ogólnie, polecam jasną stałkę.
Wybór należy do Ciebie, ale w każdym przypadku lampa sie przydaje.

FalconPL
09-03-2008, 14:54
Daga: wspomniałaś o dyfuzorze na stale osadzonym na lampie. Ja próbowałem, ale przy ustawieniu w sufit dawał mi on za dużo światła do przodu przez przednią sciankę i przez to robiły mi się brzydkie cienie za postaciami. Zauważyłem, że nawet przez wyciągniętą nasadkę szerokokątną w lampie też idzie sporo światła w 'przód'. Nie miałaś takiego problemu? Mnie to bardzo irytowało i pozostałem przy celowaniu w sufit - ale kąt raczej 75" niż 45.

Hmm.. chyba muszę więcej poeksperymentować :)

Pozdrawiam

Daga
09-03-2008, 21:05
Tak jak pisałam, przy większości zdjęć kieruję palnik do góry, czyli na sufit, ale :
- sufit powinien być biały (w przeciwnym wypadku wskazana korekta WB)
- na obiektywie powinna być założona osłona przeciwsłoneczna.

Lampa ustawiona w tryb TTL, czyli błysk automatyczny. Czasem ustawiam korekcję na -1/3, czasem na +1/3 - dużo zależy od ogniskowej.

Co ważne -
Robiłam kiedyś zdjęcia w domu - niby tak samo jak zawsze.
Oglądam na komputerze potem, szok. Światło okropne, jakby punktowe, twarze trochę prześwietlone. Podobny efekt uzyskuje sie wbudowaną lampą. No ale moja przecież była zewnętrzna i skierowana tak jak zawsze w sufit.
Szukam w ustawieniach - nic szczególnego nie widzę. Zastanawia mnie więc dlaczego to światło jest takie punktowe, tło ciemne, przecież miałam nasadkę... Pokazuję zdjęcia komuś, słyszę, że wyglądają jak z komórki, dosłownie. Może przesada ze strony oglądającego, no ale sama wiem, że cos jest nie tak.
Następnego dnia robię, jest super. Nie wiem co jest grane.
I wtedy sie zorientowałam, że poprzedniego dnia nie założyłam na obiektyw osłony przeciwsłonecznej. Osłona jest więc baaardzo ważna. Sprawdziłam już wielokrotnie. Nawet do swojego Nikkora 50mm kupiłam.

Cienie czasem mi sie pojawiają, ale nie zawsze. Sporo zależy też od tego, czy model stoi przy ścianie, czy trochę dalej...
Palnik ustawiam na 45' wtedy, kiedy nie mam od czego odbić światła i tylko wtedy.

Czas naświetlania ustawiam na 1/125s, albo 1/250 - to też daje lepszy efekt niż standardowe 1/60s.
No ale, przyjęłam taką metodę i tak właśnie robię zdjęcia w domu.
Zachęcam jednak do eksperymentów, tak naprawdę dużo zależy od warunków jakie masz - sufit można mieć wyżej i nieco niżej, pokój może być mały, lub większy, pomalowany na biało, lub kolorem, itd.

FalconPL
09-03-2008, 21:20
U mnie podstawowym problemem są kolorowe pastelowe sufity - w każdym pokoju inny - do koloru ścian, żona tak kiedyś wymyśliła, nawet ładnie - ale balansu nawet nie próbuję ustawiać w aparacie, jadę na auto a potem i tak
w LR ustawiam - co pokój to inna korekta :)

W to z osłoną przeciwsłoneczną jakoś mi sę nie chce wierzyć - nie było tak że miałaś słabe baterie i lampa po prostu nie odpalała za każdym razem.
Osłony przeciwsłonecznej nigdy w domu nie miałem założonej i to w niczym nie przeszkadzało.

Czasy też zauważyłem 1/125, 1/160 lub więcej jak dzieci w biegu. Standardowe 1/60 to za długo. Jednak 1/250 staram się dawać w ostateczności
bo wtedy to już znikoma ilość światła zastanego wchodzi do ekspozycji - ma to też swoje zalety - łatwiej WB ustawić potem, ale i wady, bo miejsca gdzie
lampa nie doświetliła tracą.

Dzieki za twoje uwagi i pozdrawiam.

Daga
09-03-2008, 21:24
Jeśli nie chcesz wierzyć, popróbuj. Zrób kilka zdjęć z osłoną i kilka bez. Najlepiej, żeby warunki były takie same - siła błysku i ustawienia ekspozycji w aparacie przy jednakowym świetle w pomieszczeniu.
Nie piszę na podstawie jednego przypadku. Już kilkakrotnie przekonałam sie, że brak osłony psuje mi zdjęcia.
To nie jest tak, że zdjęcia bez osłony mam ciemne. Tylko więcej go oświetla twarze powodując nawet białe plamy, przepalenia, a tło jest ciemniejsze.
Inaczej mówiąc - odnosi sie wrażenie, że światło błyskowe nie zostało rozproszone, zmiękczone kiedy nie założę nasadki.
Acha, i używam nasadki STOFENa, nie oryginalnej nikonowskiej.
No ale jak uważasz ;).

FalconPL
09-03-2008, 23:27
wybacz mi niewiernemu :)

jak mówisz że błyski były, to znaczy że tak było - mogłbyś pokazać któreś z tych fotek?

czy na moich zdjęciach też to widać:
http://falcon.rybnet.pl/2008/20080104_Dzieci_50_1.8/
http://falcon.rybnet.pl/2008/20080113_tosia_sesja/

wiesz ja w sumie nowy jestem i się cieszę jak coś ładniej niż z kompakta mi wyjdzie :)

Xathloc
10-03-2008, 10:35
A ja nadal twierdzę, że ogniskowa 50mm do dzieci nie jest optymalna. Jeżeli stałka to 35/2 lub 30/1.4. 50/1.8 IMHO nie nadaje się nawet na przycisk do papieru, bo za lekka.

waldek
10-03-2008, 10:46
Szanowne Koleżanki i Koledzy, może jestem przewrażliwiony ale proszę nie wstawiajcie zdjęć swoich dzieci w kąpieli - w obecnych "zwariowanych" czasach to ma złe skojarzenia !!!

piotr w
10-03-2008, 11:05
Nie czytałem wypowiedzi innych, ale od siebie mogę Ci poradzić tyle (mam dwójkę chłopców).
1. Szybki,
2. Jasny,
3. VR nie jest istotnym udogodnieniem w tym temacie,
4. Jeżeli nie szybki, to chociaż jasny (ja bez problemu radzę sobie 35/f2),
5. Jeżeli w pomieszczeniach, to tylko lampa (a wtedy nawet 18-200 daje bez problemu radę),
6. Ogniskowa - każda, moja ulubiona, to 35, ok. 80, ok. 130.