Zobacz pełną wersję : TIFF czy JPG ? Pytanie o Wywolywanie zdjec
Nie wiem czy w dobrym dziale ale ... w czym wywolujecie zdjecia ??? TiFF ? JPG ? Codzi mi o "obcinanie " kolorow przez JPG.Jak z tym walczycie by uzyskac zadowalajacy efekt.
Nie wiem czy w dobrym dziale ale ... w czym wywolujecie zdjecia ??? TiFF ? JPG ? Codzi mi o "obcinanie " kolorow przez JPG.Jak z tym walczycie by uzyskac zadowalajacy efekt.Ale w jakim sensie "wywolujemy"? Znaczy -- jakie pliki do labu oddajemy?
Ja zawsze JPGi, bo soft obslugujacy Frontiere nie lyka nic innego. I tak musza robic konwersje do JPGa, wiec wole to zrobic po swojemu. Zreszta -- konia z rzedem temu, kto zauwazy roznice w obrazie miedzy TIFFem a JPGiem bez kompresji (znaczy z kompresja na "0").
konia z rzedem temu, kto zauwazy roznice w obrazie miedzy TIFFem a JPGiem bez kompresji (znaczy z kompresja na "0").
ja dorzucę 0,5L ;)
Tak,chodzilo mi o oddanie plikow do labu. :) Czyli oddawanie w formacie TIFF nic nie zmienia bo sami zapisuja w JPG by wywolac.Zawsze wydawalo mi sie, ze TIFF ma szerszy zakres koloru.Juz rozumiem dlaczego mnie przeklinaja jak oddaje w TIFF ...
Zawsze wydawalo mi sie, ze TIFF ma szerszy zakres koloru."szerszy zakres koloru"??
Juz rozumiem dlaczego mnie przeklinaja jak oddaje w TIFF ...
Nie tylko Ciebie, juz kilkakrotnie laborant sugerował mi ze mam zepsute CD bo sie mu nic nie ładuje :mrgreen:
w czym wywolujecie zdjecia ??? TiFF ? JPG ? Codzi mi o "obcinanie " kolorow przez JPG.Jak z tym walczycie by uzyskac zadowalajacy efekt.
Wiec w skrócie:
1. Jesli chodzi o obróbkę - TIFF, JPG- to formaty,sposoby zapisu obrazu. Pierwszy jest bezstratny, drugi stratny. Oznacza to dla Ciebie że najlepiej obrabiaj w TIFF bo mozesz go wielokrotnie zapisać bezstratnie. Jpg za każdym razem zapisuje pliki uproszczone, skompresowane czyli po czwartym zapisaniu bywaja już mocno kiepskie.
2. Do labu ( mówię za siebie mam laserowy minilab Frontier 500 ) dostarczaj pliki jpg - bo sa mniejsze i zapisane w Photoshopie w jakości 10-12 zupełnie wystarczające (niektórzy twierdzą żę nawet 7).
Takie pliki sa automatycznie poprawiane przez program minilaba dostosowujacy barwy twarzy i pozostałe optymalnie do papieru i reszty.
Jesli nie chcesz ingerencji w jasność i barwy - dostarcz je jako BMP - format bezstratny jak TIFF.
Tu pamietaj, że musisz mieć skalibrowany swój monitor i pracowac w profilu ICC dostarczonym przez Twoje laboratorium. Na przykład tak. (http://www.studio.bugno.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=106&Itemid=146)
Inaczej wyniki mogą Cię rozczarować i sprowadzic niesłuszna lawine gniewu na laboratorium ;)
3. "Obcinanie kolorów" powoduje raczej przestrzeń barw w której pracujesz - do internetu i labów najlepsza sRGB, do druku offsetowego lepsza jest nieco większa np. Adobe RGB , polecam zdecydowanie sRGB bo minilaby i tak są w stanie realizować tylko tę przestrzeń i to nie w pełni.
4. Najbardziej zadowalajacy efekt dają dobrze zrobione ( a nie obrobione) zdjęcia :D
Ale w jakim sensie "wywolujemy"? Znaczy -- jakie pliki do labu oddajemy?
Ja zawsze JPGi, bo soft obslugujacy Frontiere nie lyka nic innego. I tak musza robic konwersje do JPGa, wiec wole to zrobic po swojemu. Zreszta -- konia z rzedem temu, kto zauwazy roznice w obrazie miedzy TIFFem a JPGiem bez kompresji (znaczy z kompresja na "0").
Masz racje i nie. Soft od najnowszej Frontiery ( skoro już wolimy ją jako damę ;) ) łyka jpg, TIFF, BMP a zawansownay nawet PSD. Ale nie wszyscy laboraci to wiedzą więc najbezpieczniej korzystać z jpg i BMP jak pisałem w poprzednim poście.
Nie ma widocznych róznic między BMP a jpg w jakości, natomiast mogą byc w kolorach lub gęstości, bo program poprawia jpegi ale nie ingeruje w BMP (w ustawieniach domyślnych)
Nie tylko Ciebie, juz kilkakrotnie laborant sugerował mi ze mam zepsute CD bo sie mu nic nie ładuje :mrgreen:
Starsze wersje oprogramowania nie widza TIFFów więc czemu sie dziwisz? ;)
Nawet najwieksze agencje microstockowe żądaja wyłącznie plików jpg...
PS. Swoją ścieżką, moje komputery też czasem nie moga odczytac płytek za 30gr wypalonych byle jak...
Ciekawe jak archiwizujecie swoje pliki żeby przetrwały choć naście lat...?
Starsze wersje oprogramowania nie widza TIFFów więc czemu sie dziwisz? ;)
PS. Swoją ścieżką, moje komputery też czasem nie moga odczytac płytek za 30gr wypalonych byle jak...
Ciekawe jak archiwizujecie swoje pliki żeby przetrwały choć naście lat...?
Oczywiście nie chodzi o brak kompatybilności czy kiepskie płyty, ale o wagę plików. Sporadycznie zdaza się gość który przynosi 30MB TIFF :)
Masz racje i nie. Soft od najnowszej Frontiery ( skoro już wolimy ją jako damę ;) ) łyka jpg, TIFF, BMP a zawansownay nawet PSD. Ale nie wszyscy laboraci to wiedzą więc najbezpieczniej korzystać z jpg i BMP jak pisałem w poprzednim poście. Nie tyle -- ile "nie wszyscy laboranci wiedza", ile -- nie wszyscy musza miec najnowszy soft.
Nie ma widocznych róznic między BMP a jpg w jakości, natomiast mogą byc w kolorach lub gęstości, bo program poprawia jpegi ale nie ingeruje w BMP (w ustawieniach domyślnych)Zakladam calkiem normalna sytuacje, ze fotograf oddajacy pliki do zrobienia odbitek, wyda podstawowe polecenie obsludze labu, np.: "15x21 mat, bez ramek, i bez korekty" :)
BTW -- co masz na mysli piszac o roznicy w "gęstości" miedzy BMP a JPG?
3. "Obcinanie kolorów" powoduje raczej przestrzeń barw w której pracujesz - do internetu i labów najlepsza sRGB, do druku offsetowego lepsza jest nieco większa np. Adobe RGB , polecam zdecydowanie sRGB bo minilaby i tak są w stanie realizować tylko tę przestrzeń i to nie w pełni.Do pracy nad zdjeciem -- zdecydowanie Adobe RGB, zeby podczas korekt, moc wykorzystywac szersze spektrum barw. Konwersja do sRGB -- dopiero po zakonczeniu pracy (retusz, korekta barwna). Zreszta -- ja np., na zadnym etapie nie korzystam z sRGB. Caly moj CMS oparty jest na Adobe RGB. Kiedy trzeba wrzucic zdjecia do netu lub labu -- pliki sa po prostu zapisywane bez zadnego profilu.
spiritwood
23-02-2008, 10:34
1. Jesli chodzi o obróbkę - TIFF, JPG- to formaty,sposoby zapisu obrazu. Pierwszy jest bezstratny, drugi stratny. Oznacza to dla Ciebie że najlepiej obrabiaj w TIFF bo mozesz go wielokrotnie zapisać bezstratnie. Jpg za każdym razem zapisuje pliki uproszczone, skompresowane czyli po czwartym zapisaniu bywaja już mocno kiepskie.
Przepraszam za mały offtopic, ale nurtuje mnie jedna rzecz. To co napisał VaCl jest oczywiste. Jeżeli co chwilę otwieramy jpg, coś w nim grzebiemy i na końcu zapisujemy to jakość spada. Ale jak się ma sprawa wielokrotnego przegrywania jpg-ów? Samo kopiowanie bez otwierania pliku. Chodzi mi o sytuację: oryginał - pierwsza kopia - kopia z pierwszej kopii - kopia z drugiej kopii - itd itd. Czy np. dziesiąta lub setna kopia będzie gorsza od oryginału?
Do pracy nad zdjeciem -- zdecydowanie Adobe RGB, zeby podczas korekt, moc wykorzystywac szersze spektrum barw. Konwersja do sRGB -- dopiero po zakonczeniu pracy (retusz, korekta barwna). Zreszta -- ja np., na zadnym etapie nie korzystam z sRGB. Caly moj CMS oparty jest na Adobe RGB. Kiedy trzeba wrzucic zdjecia do netu lub labu -- pliki sa po prostu zapisywane bez zadnego profilu.
czy aby móc pracować wygodnie na aRGB, trzeba mieć monitor z paletą aRGB?
czy jeśli zapiszesz pliki bez konwersji wyglądają one dobrze(Twoje zdjęcia wyglądają b. dobrze, ale tu mnie zaskoczyłeś, bo ja zawsze konwertuję :) )?
Ale jak się ma sprawa wielokrotnego przegrywania jpg-ów? Samo kopiowanie bez otwierania pliku. Chodzi mi o sytuację: oryginał - pierwsza kopia - kopia z pierwszej kopii - kopia z drugiej kopii - itd itd. Czy np. dziesiąta lub setna kopia będzie gorsza od oryginału? oczywiscie, ze nie... :) Przeciez kopiowanie, to tylko operacja na pliku, a nie strukturze zdjecia.
czy aby móc pracować wygodnie na aRGB, trzeba mieć monitor z paletą aRGB?Oczywiscie, ze przydalby sie najlepiej wlasnie taki. Ale nie jest to niezbedne. Nie chodzi o wyswietlanie, tylko o operacje w takiej przestrzeni. Prosty przyklad. Moze troche na wyrost, ale najlepiej obrazujacy o co chodzi. Ponizej to wynik obrotu figury o 45 stopni. Tyle, ze w przypadku po lewej, wykonano te operacje na 8-bitowej palecie (a konkretnie akurat 8 kolorach w tej palecie). Obrazek po prawej, przy pelnej palecie 24 bit. Oczywiscie najistotniejsze jest to, ze na poczatku obrazek ten mial teoretycznie tylko dwa kolory (czarny i bialy).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img86.imageshack.us/img86/1926/22542483uw3.gif)
Roznice widac, prawda -- chodzi o to, ze akurat do tej operacji, algorytm wygladzania mial skad pobrac posrednie kolory, zeby z nich wykonac odpowiednio gladkie krawedzie.
Oczywiscie -- tego typu, ani tak spektakularnej roznicy nie zobaczysz miedzy sRGB a Adobe RGB -- przyklad jest tylko po to, zeby latwiej zrozumiec po co pracowac w szerszym spektrum, skoro i tak go nie widac. :)
Dziękuję za wyjaśnienie, mi właśnie chodziło o wyświetlanie. Ja jeśli robię w aRGB to z myślą o przyszłości i o tym żeby się nie ograniczać, natomiast o obróbce nie myślałem(bo za wiele jej jeszcze nie robię ;), ale jak widać efekty też są lepsze.
ale jak widać efekty też są lepsze.Za bardzo sie nie zugeruj powyzszym przykladem. Jesli chodzi o efekt wizualny -- nie ma on nic wspolnego z roznica w pracy miedzy sRGB a Adobe RGB. Pozwala jedynie zrozumiec -- po co, nawet na urzadzeniach, ktore Adobe RGB nie potrafia wyswietlic, uzywac tej szerszej przestrzeni podczas obrobki.
spiritwood
23-02-2008, 12:33
oczywiscie, ze nie... :) Przeciez kopiowanie, to tylko operacja na pliku, a nie strukturze zdjecia.
Dzięki. Już stanęła mi przed oczami perspektywa konwersji całego mojego archiwum z .jpg na .tiff :) Właściwie to być może do celów archiwalnych .tiff byłby bezpieczniejszy? Ja wszystko trzymam w .jpg najwyższej jakości - zajmują wtedy od 5 do 7 MB. .tiff zajmie pewnie około 14-16 MB...
Tak z czystej ciekawości - o ile to nie tajemnica ;)- w jakim formacie trzymasz swoje archiwum?
Tak z czystej ciekawości - o ile to nie tajemnica ;)- w jakim formacie trzymasz swoje archiwum?Surowki oczywiscie w oryginale -- czyli NEF, a obrobione -- TIFF, PSD. Do tego oczywiscie dochodza JPGi, w takim stanie, w jakim laduja w labie.
Nie tyle -- ile "nie wszyscy laboranci wiedza", ile -- nie wszyscy musza miec najnowszy soft.
Święta racja, starsze Frontiery pracują na zupełnie innym sofcie.
Zakladam calkiem normalna sytuacje, ze fotograf oddajacy pliki do zrobienia odbitek, wyda podstawowe polecenie obsludze labu, np.: "15x21 mat, bez ramek, i bez korekty" :)
BTW -- co masz na mysli piszac o roznicy w "gęstości" miedzy BMP a JPG?
Mam na myśli że w mojej Frontierce pliki BMP ustawiają się same, automatycznie na: "bez korekty" barw i gęstości,
a jpegi domyślnie są korygowane więc odbitka z tego samego pliku może byc inna zapisana w jpg a inna w BMP.
Tak, wiem że wszystko da się wyłaczyć ale..
Laborant tez człowiek, może czasem coś przeoczyć lub zapomnieć ;)
Mam na myśli że w mojej Frontierce pliki BMP ustawiają się same, automatycznie na: "bez korekty" barw i gęstości,Tyle, ze nadal nie rozumiem -- o co chodzi z ta "gestoscia"? :)
Do pracy nad zdjeciem -- zdecydowanie Adobe RGB, zeby podczas korekt, moc wykorzystywac szersze spektrum barw. Konwersja do sRGB -- dopiero po zakonczeniu pracy (retusz, korekta barwna). Zreszta -- ja np., na zadnym etapie nie korzystam z sRGB. Caly moj CMS oparty jest na Adobe RGB. Kiedy trzeba wrzucic zdjecia do netu lub labu -- pliki sa po prostu zapisywane bez zadnego profilu.
aRGB jako przestrzeń edycyjna dla plików przygotowywanych do labu nie bardzo ma sens, to jest przestrzeń dostosowana do potrzeb CMYK offsetowego. Stosowanie szerszych przestrzeni w niczym nie polepsza jakości, a sprawia jedynie, że pracujemy "na ślepo", bo gamut monitora (w porywach) odpowiada sRGB, oraz zwiększa dystans kolorymetryczny pomiędzy tonami, co w przypadku używania 8-o bitowej palety może w pewnych przypadkach skutkować nasileniem posteryzacji.
Tyle, ze nadal nie rozumiem -- o co chodzi z ta "gestoscia"? :)
Masz na myśli słowo "gestość" ? To określenie korekty czasu naświetlenia związanego kiedyś z gęstościa negatywu. Przyciski tej korekty w minilabach chyba nadal są oznaczane "density", chociaż dzisiaj może należałoby powiedzieć "jasność" ? ;)
aRGB jako przestrzeń edycyjna dla plików przygotowywanych do labu nie bardzo ma sens, to jest przestrzeń dostosowana do potrzeb CMYK offsetowego. Stosowanie szerszych przestrzeni w niczym nie polepsza jakości, a sprawia jedynie, że pracujemy "na ślepo", bo gamut monitora (w porywach) odpowiada sRGB, oraz zwiększa dystans kolorymetryczny pomiędzy tonami, co w przypadku używania 8-o bitowej palety może w pewnych przypadkach skutkować nasileniem posteryzacji.
Generalnie można tak założyc choć perfekcjoniści powinni korzystać raczej z profili konkretnych maszyn/papieru. Wtedy mamy największą zgodnośc tego co ekranie z gotowymi odbitkami.
Gamut maszyn i tak jest nieco inny niż Adobe, czy sRGB.
Poniżej porównanie przedostatniej generacji Frontier:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://photo.net/bboard-uploads/004wOl-12346684.jpg)
aRGB jako przestrzeń edycyjna dla plików przygotowywanych do labu nie bardzo ma sens, to jest przestrzeń dostosowana do potrzeb CMYK offsetowego.Alez tam... Co ma do tego CMYK? Przeciez offset nie ma szerszego spektrum niz lab... Mimo ze moja robota, to faktycznie glownie przygotowanie dla drukarni, jednakze tak skonfigurowany CMS sprawdza sie rowniez idealnie przy odbitkach. Nigdy nie narzekalem na brak zgodnosci kolorystycznej miedzy tym co mam na ekranie, a tym co dostaje z labu, maszyny offsetowej czy cyfrowej. Z kolei spotykam sie z narzekaniem ludzi, ktorzy naczytali sie o sRGB, konwertuja do profili maszyn, a na odbitkach ciagle maja cos innego... ;)
Alez tam... Co ma do tego CMYK? Przeciez offset nie ma szerszego spektrum niz lab... Mimo ze moja robota, to faktycznie glownie przygotowanie dla drukarni, jednakze tak skonfigurowany CMS sprawdza sie rowniez idealnie przy odbitkach.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/gamuty.jpg)
Nie chodzi o wielkość, a o dopasowanie. CMYK SWOP Coated "wystaje" z gamutu sRGB (zaznaczony na czerwono), natomiast jak wyraźnie widać koloranty przestrzeni AdobeRGB (zielony) zostały dobrane w taki sposób, by cały gamut SWOP Coated się w nim mieścił, bo w przeciwnym razie na wstępie uwalamy sobie gamut druku przestrzenią edycyjną. Wystarczy prosty eksperyment by się o tym przekonać - konwertujemy plik w przestrzeni CMYK SWOP Coated z żółcieniem o wartości CMYK 0,0,100,0 na sRGB i z powrotem - upieprzy nam z 10% żółtego i do tego zbrudzi Cyanem.
Z minilabem jest trochę inna broszka, bo jego przestrzeń (tu zaznaczona na niebiesko) jest wprawdzie większa od CMYK-a, ale dość dobrze pokrywa się z przestrzenią sRGB. Jeśli więc reprodukujemy wyłącznie zdjęcia w minilabie, to sRGB powinno nam wystarczyć.
Z kolei spotykam sie z narzekaniem ludzi, ktorzy naczytali sie o sRGB, konwertuja do profili maszyn, a na odbitkach ciagle maja cos innego... ;)
Powodów może być sto i tysiąc - głównie źle skalibrowany monitor, oświetlenie powiększenia, niestosowanie softproofingu itd. W sRGB jest jeden problem - krzywa odpowiedzi tonalnej odpowiada tylko w przybliżeniu funkcji gamma 2,2, więc monitor skalibrowany pod gamma 2,2 nie odpowiada idealnie charakterystyce tej przestrzeni i konieczne są dodatkowe przeliczenia (a tu mogą pojawić się niedokładności). Inna sprawa, czy monitor wogóle jest poprawnie skalibrowany do gamma 2,2, co w przypadku LCD nie jest takie proste...
Generalnie można tak założyc choć perfekcjoniści powinni korzystać raczej z profili konkretnych maszyn/papieru. Wtedy mamy największą zgodnośc tego co ekranie z gotowymi odbitkami.
Gamut maszyn i tak jest nieco inny niż Adobe, czy sRGB.
Perfekcjoniści korzystają z ProPhoto (która kryje wszystko), oraz symulacji softproofingowej profilu konkretnej maszyny. Nie można korzystać z profili maszyny jako przestrzeni edycyjnej, bo te profile się zmieniają w zależności od papieru/maszyny i potrzebna jest jakaś uniwersalna, niezależna przestrzeń edycyjna, pod którą możemy sobie choćby skalibrować monitor.
Aby nie zakładać kolejnego wątku w podobnej sprawie, podłączę się tutaj.
Pierwszy raz robię wydruki dużego formatu, zadzwoniłem do firmy która ma to zrobić, wytłumaczyłem co i jak, i zapytałem się w jakim formacie mają być pliki, i dostałem odpowiedz, że w TIFie, kolor CMYK, K100% pozostałe 30% i już w rozdzielczości takiej jak ma być czyli 300dpi
I mam mały problemik, nie wiem czy to normalne, ale po zrobieniu fotki wyszło mi COŚ takiego 11811X5906 pikseli 8bit 267MB a 16bit 533MB jak zobaczyłem wielkość tych plików, to się złapałem za głowę, czy to jest normalna taka wielkość, i skoro tak to wychodzi że na jednej płytce CD jedna fotka, a czy te 8bitów na kanał nie będzie za mało? a może to o kant dupy i zrobić w sRGB albo adobeRGB, no i czy faktycznie nie wystarczyłby JPEG też nie mały bo 35MB
Pierwszy raz robię wydruki dużego formatu, zadzwoniłem do firmy która ma to zrobić, wytłumaczyłem co i jak, i zapytałem się w jakim formacie mają być pliki, i dostałem odpowiedz, że w TIFie, kolor CMYK, K100% pozostałe 30% i już w rozdzielczości takiej jak ma być czyli 300dpi
I mam mały problemik, nie wiem czy to normalne, ale po zrobieniu fotki wyszło mi COŚ takiego 11811X5906 pikseli 8bit 267MB a 16bit 533MB jak zobaczyłem wielkość tych plików, to się złapałem za głowę, czy to jest normalna taka wielkość, i skoro tak to wychodzi że na jednej płytce CD jedna fotka, a czy te 8bitów na kanał nie będzie za mało? a może to o kant dupy i zrobić w sRGB albo adobeRGB, no i czy faktycznie nie wystarczyłby JPEG też nie mały bo 35MBTroche dziwne wymagania -- szczegolnie co do CMYKa. W koncu skad masz miec profil ich maszyny, zeby poprawnie dokonac separacji? O 16-bitach zapomnij -- nigdy nie slyszalem, zeby ktos z takich plikow drukowal. Oddaj RGBa (niech sobie sami rozseparuja wg swoich potrzeb (maszyna, papier, etc.)), w JPGu (Adobe RGB) z najmniejsza kompresja. Jesli to ma byc faktycznie wielkosci 100x50 cm (jak wychodzi z wymiarow), to 120-150 DPI w zupelnosci wystarczy. Obawiam sie, ze ten ktos, kto Ci przekazywal te wszystkie parametry, jest czlowiekiem z lapanki, a nie faktycznym fachowcem od druku, ktory chcesz zlecic.
Umówiłem się do firmy CCS w Poznaniu, pan który ze mną rozmawiał wydawał się być kompetentny.
Mam mieć przygotowane pliki na wtorek lub środę, a kontakt będę miał dopiero w poniedziałek, dlatego mało czasu, a przyznam, że choć kompa może nie mam słabiutkiego, to jednak operacje na tak wielkich plikach zajmują sporo czasu, dlatego się was zapytałem.
Zrobię zapis jak podpowiedział stig, czyli JPEG Adobe RGB z najmniejszą kompresją, i mam nadzieję, że to powinno wystarczyć.
Dzięki za poradę. :)
Ps. wymiar też trochę zmodyfikuję, 100/66,6cm ramka będzie bardziej symetryczna no i 150dpi również powinno wystarczyć, i teraz to robi się DUUUŻO przyjemniej :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.