Zobacz pełną wersję : Plamy na zdjęciu
Takie plamy mi wychodzą od jakiegoś czasu na zdjęciach... widoczne chyba tylko na tle nieba... przynajmniej przy innego typu zdjęciach ich nie zauważyłem :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images27.fotosik.pl/161/72bb704958e8a6f4med.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images29.fotosik.pl/161/4e008fd6310b20bbmed.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images32.fotosik.pl/149/bd6144cdea4da9c5med.jpg)
velaskez
19-02-2008, 17:43
jak dla mnie syf na matrycy...grucha w rączki i przedmuchaj
Servis Nikona w IRL nie poradził sobie z wyczyszczeniem mojego Nikusia więc biore sprawy w swoje rece i zaczynam rozbierać aparat.
velaskez
19-02-2008, 18:57
Servis Nikona w IRL nie poradził sobie z wyczyszczeniem mojego Nikusia więc biore sprawy w swoje rece i zaczynam rozbierać aparat.
hmm, jeśli oni sobie nie poradzili, to:
- albo nie próbowali
- albo jedyna szansa to szlifierka kątowa:)
jeszcze pod myjką ciśnieniową można próbować :mrgreen:
velaskez
19-02-2008, 19:07
ja bym jeszcze wepchnął koniec odkurzacza i sprawdził czy nie wyssie tych syfów
mam rozebranego Nikusia filtr na zewnatrzm matryca zabezpieczona, tasiemki porozpinane i wszystko idzie ok. Jak mi powiecie jak dodac foto do forum to wam pokaze bo dokumentuje to zjawisko kompaktowym Soniakiem. Pozdro
velaskez
19-02-2008, 20:30
chetnie obejrzę, musisz wrzucić zdjęcie na zewnętrzny server np. imageshack.us i potem tam generują ci linka którego wklejasz po kliknięciu na ikonę dodania zdjęcia do posta
też chętnie obejrzę jak to robisz (: tutaj link jak się wkleja foty http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=1358
Działa i ma sie swietnie. Wydaje mi sie ze sie powiodlo choc chwile to trwało. Liczylem sie z tym ze po nieudanej operacji sprzet wylądowałby w koszu a ja rozglądałbym sie za D-200 lub D-300
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img406.imageshack.us/img406/6656/dsc0386lf7.jpg)
Foto 1. W takim stanie odebrałem z serwisu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img406.imageshack.us/img406/8496/dsc09169gl5.jpg)
Foto 2. początek
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img99.imageshack.us/img99/3929/dsc09172kx9.jpg)
Foto 3. szlo swietnie (bo rozbieranie zawsze idzie świetnie)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img99.imageshack.us/img99/9600/dsc09173dl6.jpg)
Foto 4. Owy filtr to ten jasnoniebieski prostokącik
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img99.imageshack.us/img99/2568/dsc0001da2.jpg)
Foto 5. efekt pracy ale juz niestety przy sztucznym oświetleniu. Kartka papieru (krzyzyk w celu ustawienia ostrości) Dla niedoświadczonych (bo sam juz mam owe) dodam ze nie jest to takie proste. Chodzi o samo czyszczenie filtra AA. Nieczystości typu mikro wlosia niekiedy nie widac i trzeba sie przypatrywać pod roznym katem. Ponadto w takich warunkach usuniecie jednego syfu może powodowac naniesienie innego. Ja przetarłem filtr delikatna sciereczka antystatyczna a następnie przy strumieniu cieplego powietrza (suszarka do włosow) usuwalem to co zdołalem dostrzec za pomoca pedzelka z bardzo delikatnego włosia. Ciepłe powietrze i nadmuch miał na celu nie dopuścic do zaparowywania filtra i pomagac w stracaniu zanieczyszczen. Pozdrawiam.
velaskez
20-02-2008, 09:49
no pieknie... ale nie zostały żadne śrubki po tej operacji?
no pieknie... ale nie zostały żadne śrubki po tej operacji?
śrubki nie, ale niebieski prostokącik :P
teraz to możesz otwierać prywatny serwis Nikona, bo dosyć ładnie to wygląda
mattromanow
20-02-2008, 11:36
teraz to możesz otwierać prywatny serwis Nikona, bo dosyć ładnie to wygląda
Tak rzucajac w temat, jak wyglada sprawa otwarcia serwisu? Nie pytam, ze ja chce otwierac :D (powaznie nie) tylko z ciekawosci, czy trzeba wykazac sie jakimis papierami? Czy otwieram i juz? Mam wiedze (w swoim mniemaniu) i to wystarczy?
Pytam w kwestii aparatow. NIe chodzi mi o inne wynalazki jak telefony i komputery.
Pytanie z ciekawosci - podkreslam ;)
Tak rzucajac w temat, jak wyglada sprawa otwarcia serwisu? Nie pytam, ze ja chce otwierac :D (powaznie nie) tylko z ciekawosci, czy trzeba wykazac sie jakimis papierami? Czy otwieram i juz? Mam wiedze (w swoim mniemaniu) i to wystarczy?
Pytam w kwestii aparatow. NIe chodzi mi o inne wynalazki jak telefony i komputery.
Pytanie z ciekawosci - podkreslam ;)
Ja w sumie się na tym nie znam, ale pewnie trzeba mieć udokumentowane szkolenie z zakresu serwisowania aparatów, chyba, że podkreślisz w działalności, że nie jest to serwis rekomendowany przez Nikona :P, a tego by nikt nie chciał. Innym sposobem jest pewnie możliwość, że Ty otwierasz działalność i zatrudniasz osoby posiadające już szkolenie w naprawie aparatów. W sumie to z takim pytaniem trzeba będzie się zgłosić gdzieś indziej :P bo to tylko moje takie spostrzeżenia z ogólnego doświadczenia.
mattromanow
20-02-2008, 11:52
Tzn ja rzucilem pytanie ogolnei w eter, nie kierujac go bezposrednio do Ciebie :)
Nie chcialem zakladac nowego posta, a jestem ciekaw jak to wyglada w praktyce.
Tzn ja rzucilem pytanie ogolnei w eter, nie kierujac go bezposrednio do Ciebie :)
Nie chcialem zakladac nowego posta, a jestem ciekaw jak to wyglada w praktyce.
Spoko :)
Działa i ma sie swietnie. Wydaje mi sie ze sie powiodlo choc chwile to trwało. Liczylem sie z tym ze po nieudanej operacji sprzet wylądowałby w koszu a ja rozglądałbym sie za D-200 lub D-300
cóż, gratuluję, wygląda i z opisu wynika, że była to ładna, czysta robota, ja bym się nie odważył rozkręcić swojej D50 :P
sprocket
20-02-2008, 23:45
A powiedz jak wyczysciles juz sam filtr po wyjeciu, moim zdaniem to sterylna robota sama otwarta matryca mogla sie juz zakurzyc.
A powiedz jak wyczysciles juz sam filtr po wyjeciu, moim zdaniem to sterylna robota sama otwarta matryca mogla sie juz zakurzyc.
Nie widac tego na fotce ale matryca lezy na przygotowanym wczesniej fragmencie folii aluminiowej. Filtr zas wyjalem pensetą i dokladnie obejzalem. Okazało sie, ze w miejscu gdzie przylega on do ramki podtrzymujacej jest odcisk tej ramki. Niepokojące bylo to, ze aby wyczyścic to co odcisnela ramka na filtrze nalezalo uzyc czegos wilgotnego. Dlatego uzylem sciereczki antystatycznej, ktora jest lekko nawilzona. Następnie przytrzymujac filtr pensetą w miejsu gdzie trzyma go ramka zacząłem w strumieniu ciepłego powietrza suszyc i pędzelkowac go az do chwili gdy stwierdzilem, ze jest 100% czysty. Potem zostało tylko poskladac. Ciekawostka jest ze po zlozeniu matryca nie komunikowała sie z aparatem. Wygladalo to tak ze aparat po wlaczeniu nie dawal znac ze cos jest nie tak jak byc powinno ale nie pokazywal zrobionych zdjec tylko ostatnie zapisane na karcie. Po sformatowaniu karty i zrobieniu kolejnego zdjecia wyswietlał komunikat o bledzie karty. Juz myslalem ze wiosne bede fotografowal sobie Sony Cyber-shot-em. Ale szybko doszedlem do tego, ze musialem zbyt slabo wpiac tasme laczaca matryce z aparatem. Po wpięciu tasmy i pierwszym klepnieciu lustra oczom mym ukazał sie doskonały kadr mojego zabalaganionego mieszkanka.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img235.imageshack.us/img235/5332/dsc09173jpgopisvp2.jpg)
radtoruniak
21-02-2008, 10:34
nie wyczytałem z wątku co ty tak naprawdę wyczyściłeś? Ten filtr? Kupiłem d40 pare dni temu i zauważyłem to samo.. zastanawiam się czy do jakiegoś serwisu nie oddać...
nie wyczytałem z wątku co ty tak naprawdę wyczyściłeś? Ten filtr? Kupiłem d40 pare dni temu i zauważyłem to samo.. zastanawiam się czy do jakiegoś serwisu nie oddać...
próbuj przedmuchać gruszką z apteki (bez talku), metody zastosowane przez Rafala28 to raczej ostateczność :)
Podziwiam i aż niedowierzam, że udało się osiągnąć efekt bez pyłków. W domowym powietrzu przecież fruwa masa drobinek kurzu, które mogły dostać się pod filtr.
Co do oddawania aparatu do czyszczenia matrycy w serwisie Nikon Polska to nie polecam - nie dość, że nie potrafią tego zrobić dokładnie to jeszcze przetrzymują długo aparat. Po pierwszym czyszczeniu, za które zapłaciłem 80 zł udowodniłem im, że zostawili na matrycy 4 duże pyłki, których nie dało się zdmuchnąć gruszką. Zgodzili się więc przyjąć do poprawki - wczoraj odebrałem aparat z dwoma pyłkami na matrycy i musiałem zapłacić za kuriera przy odbiorze (choć miałem nie płacić, bo reklamacja była uznana). Wszystko trwało bardzo długo, koszmar.
Tak rzucajac w temat, jak wyglada sprawa otwarcia serwisu? Nie pytam, ze ja chce otwierac :D (powaznie nie) tylko z ciekawosci, czy trzeba wykazac sie jakimis papierami? Czy otwieram i juz? Mam wiedze (w swoim mniemaniu) i to wystarczy?
Pytam w kwestii aparatow. NIe chodzi mi o inne wynalazki jak telefony i komputery.
Pytanie z ciekawosci - podkreslam ;)
Podziwiam i aż niedowierzam, że udało się osiągnąć efekt bez pyłków. W domowym powietrzu przecież fruwa masa drobinek kurzu, które mogły dostać się pod filtr.
Co do oddawania aparatu do czyszczenia matrycy w serwisie Nikon Polska to nie polecam - nie dość, że nie potrafią tego zrobić dokładnie to jeszcze przetrzymują długo aparat. Po pierwszym czyszczeniu, za które zapłaciłem 80 zł udowodniłem im, że zostawili na matrycy 4 duże pyłki, których nie dało się zdmuchnąć gruszką. Zgodzili się więc przyjąć do poprawki - wczoraj odebrałem aparat z dwoma pyłkami na matrycy i musiałem zapłacić za kuriera przy odbiorze (choć miałem nie płacić, bo reklamacja była uznana). Wszystko trwało bardzo długo, koszmar.
No i może warto pomyśleć nad serwisem w którym by pracowali użytkownicy Nikona, którzy zajmowali się tym nie raz i byłby to serwis rekomendowany przez NKP jeśli by istniała możliwość. Wśród użytkowników forum z pewnością znalazłby się zespół, który by się tego podjął i w dodatku oferowałby usługę lepszą niż oficjalny serwis Nikon Polska. Może nawet coś w ramach NKP lub prywatna firma jak wspomniał matromanow.
radtoruniak
22-02-2008, 09:31
grucha pomogła.... był paproch - nie ma paprocha :) i tym samym nie ma plamek na zdjęciach :)
grucha pomogła.... był paproch - nie ma paprocha :) i tym samym nie ma plamek na zdjęciach :)
przymknij maksymalnie przysłonę i zrób zdjęcie to się zdziwisz ;)
no ale jeśli nie robisz zdjęć makro to nie będzie ci to przeszkadzać, bo plamek nie zauważysz :)
afterall
22-02-2008, 22:47
Gratuluję!
Jak dla mnie kawałek świetnej roboty, a efekty Twojej pracy widać doskonale ;-)
Witam jestem tu nowy. Miałem dokładnie ten sam problem ale już sobie z nim poradziłem.
A ja dopiero wczoraj zauważyłem problem w D50 , po przymknięciu obiektywu do F22 , syf jest wyraźny i gruszka nie pomogła .
Zastanawiam się nad delikatnym przetarciem matrycy jakimś wacikiem do uszu , ale mam opory , bo jak zrobię gorzej to pewnie tylko serwis .
zkrzysztof
23-02-2008, 20:49
A ja dopiero wczoraj zauważyłem problem w D50 , po przymknięciu obiektywu do F22 , syf jest wyraźny i gruszka nie pomogła .
Zastanawiam się nad delikatnym przetarciem matrycy jakimś wacikiem do uszu , ale mam opory , bo jak zrobię gorzej to pewnie tylko serwis .
Nawet nie próbuj dotykać matrycy
podnieś lustro (jak podnieś pisze w instrukcji) i próbuj gruszką, nie dotykając matrycy
sprawdź obiektyw i filtry może zabrudzenie jest na nich
To raczej nie jest wina obiektywu ani filtra , rozkład syfu jest niezmienny , niezależnie od założonego obiektywu .
Podnosiłem lustro i dmuchałem gruszką ale ubył tylko jeden największy a reszta nawet nie drgneła .
zkrzysztof
23-02-2008, 21:30
próbuj może się uda
Wacik do uszu zostawi maziak. Są specjalne zestawy do czyszczenia filtra ale trzeba miec pojecie jak sie do tego zabrac. Przestrzegam przed dotykaniem. Narobisz większego balaganu. http://www.berminghamcameras.ie/store/index.php?target=categories&category_id=242
Dzisiaj wolny dzień , więc zająłem się swoim body , podniosłem lustro wziąłem gruszkę ( taką z apteki ) i podmuchałem z 5 minut i udało się fotka wyszła prawie czysta .
Napisałem prawie dlatego że , po przymknięciu obiektywu do F32 zostały dwie maleńkie plamki praktycznie niezauważalne .
mam pytanie do znawcow, u mnie rowniez pojawil sie syf, nie schodzi grucha i zastanawiam sie nad sprezonym powietrzem ale nie wiem czy to dobry pomysl
Maksymilian
25-02-2008, 01:24
Mam podobny podobny problem.
Najpierw kilka plamek widocznych przy wysokiej przesłonie.
Dmuchnięcie gruchą... i troche się poprawiło.
Chciałem mieć idealną czystość. Jeszcze jedno dmuchnięcie i pojawiły się nowe plamy. Te jednak nie chciały zejść mimo mocnego dmuchania.
Spróbowałem szpatułką kosmetyczną. Odradzam. Mnóstwo drobnych nitek na matrycy i nic z poprzednich plamek nie ubyło.
Byłem zdesperowany! Postanowiłem użyć delikatnego pędzelka, którego używam od lat do obiektywów.
Niestety, oprócz starych plam na matrycy (filtrze) mam teraz chba tłuste mazy. Tragedia!
Czy da się coś z tym zrobić? Czy też czeka mnie wymiana matrycy lub filtra?
Nie wiem czemu gruszka zabrudziła matrycę. Może był tam talk?
Wcześniej sprawdzałem dmuchając na lusterko. Nie było śladów.
Jakie macie rokowania?
Ja przedstawilem w tym watku sposob w jaki postapilem ale liczylem sie z tym ze uszkodzenie matrycy w wyniku jej odsloniecia (zdjecie filtra AA) sprawi ze aparat bedzie nadawal sie na eksponat w gablocie. Koszt wymiany matrycy jest rowny zakupowi aparatu. Chlopaki i byc moze dziewczyny NIE DOTYKAJCIE filtra ktory jest widoczny po podniesieniu lustra i odslonieciu migawki. Ja bylem zmuszony bo serwis sobie z tym nie poradzil. Prawdopodobienstwo ze matryca i filtr AA nie ulegnie uszkodzeniu jest takie samo jak trafic 6 liczb w lotto. Polecam serwis, warto zaplacic te kilka zl i dalej cieszyc sie aparatem. Ponadto oprogramowanie jakie zakupiliscie wraz z aparatem z latwoscia poradzi sobie z usunieciem plamek widocznych na waszych fotkach. Pozdrawiam.
Mam podobny podobny problem.
Najpierw kilka plamek widocznych przy wysokiej przesłonie.
Dmuchnięcie gruchą... i troche się poprawiło.
Chciałem mieć idealną czystość. Jeszcze jedno dmuchnięcie i pojawiły się nowe plamy. Te jednak nie chciały zejść mimo mocnego dmuchania.
Spróbowałem szpatułką kosmetyczną. Odradzam. Mnóstwo drobnych nitek na matrycy i nic z poprzednich plamek nie ubyło.
Byłem zdesperowany! Postanowiłem użyć delikatnego pędzelka, którego używam od lat do obiektywów.
Niestety, oprócz starych plam na matrycy (filtrze) mam teraz chba tłuste mazy. Tragedia!
Czy da się coś z tym zrobić? Czy też czeka mnie wymiana matrycy lub filtra?
Nie wiem czemu gruszka zabrudziła matrycę. Może był tam talk?
Wcześniej sprawdzałem dmuchając na lusterko. Nie było śladów.
Jakie macie rokowania?
Witam!
Ku przestrodze odpowiadam: uważajcie z tym czyszczeniem :)
Mój przypadek: Pierwsza faza: kilka paprochów widocznych przy przesłonie 22 <Próba czyszczenia: zestaw gruszkopodobne coś z pędzelkiem> Druga faza: Większe paprochy zniknely , pojawiło się wiecej mniejszych <Próba czyszczenia: dmuchanie gruchą> Trzecia faza: Panika, w gruszce osadziła się wilgoć, plamy na matrycy na pół zdjęcia ;) <aparat oddany do czyszczenia, koszt: 30 zł (albo nawet 20?),do odbioru po pół godzinie> Czwarta faza: Wszystko czyściutko :)
Wniosek: czasem jednak nie kombinować i albo nie przejmować się pojedynczymi paprochami których w 99% zdjęć nie widać , albo raz na pół roku zapłacić te 30 zł :)
Pozdrawiam!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.