PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] LumpexStreet, czyli Wrocław czeka na Euro 2012



piotr w
15-02-2008, 15:55
Rzecz dzieje się całkiem serio, codziennie. W dużym mieście - Wrocławiu. Wzdłuż ulicy, którą wiedzie droga krajowa nr.8 Warszawa - Kudowa Zdrój (kierunek Praga).

1. Widok ogólny.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img261.imageshack.us/img261/4550/01qw7.jpg)

2. Oferta jest szereka, a ekspozycja atrakcyjna.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img85.imageshack.us/img85/9649/02ei1.jpg)

3. Nie zawsze trzeba się schylać.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img85.imageshack.us/img85/56/04bl7.jpg)

4. Okazje czekają na swoich klientów.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img261.imageshack.us/img261/4167/05sg4.jpg)

5. Ogólnie jest kolorowo.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img85.imageshack.us/img85/3278/06vz3.jpg)

6. Łatwo kogoś "wyhaczyć".

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img261.imageshack.us/img261/2168/07hz9.jpg)

7. Tylko co tu wybrać?

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img261.imageshack.us/img261/5037/08nt3.jpg)

Serce mnie boli, jak patrzę na swoje piękne miasto przez pryzmat takich miejsc. Tylko kogo winić? Szukających chleba? Czy tych, którzy wolą tego nie widzieć?

Nie ma jak w Europie !

(Będę wdzięczny za kilka komentarzy, czy podoba Wam się konwencja i użyte środki).

wlasiukk
15-02-2008, 15:58
Dla mnie jest ok, nawet bardzo.
Poczułem swoisty klimacik tego miejsca ;)
Wyśli do jakiejś gazety - może zrobią z tego reportaż ?

Ale je się nie znam :)

harb
15-02-2008, 16:12
dobrze pokazane ,fotki i klimat podobają się-niestety w każdym miescie są takie wizytówki ,faktycznie jesteśmy w europie ale mentalnie ho ho .........

elanek
15-02-2008, 16:40
Rzecz dziej się całkiem serio, codziennie. W dużym mieście - Wrocławiu. Wzdłuż ulicy, którą wiedzie droga krajowa nr.8 Warszawa - Kudowa Zdrój (kierunek Praga).

Serce mnie boli, jak patrzę na swoje piękne miasto przez pryzmat takich miejsc. Tylko kogo winić? Szukających chleba? Czy tych, którzy wolą tego nie widzieć?

Nie ma jak w Europie !



A co Ci tak przeszkadza? Że ludzie chcą żyć i zarabiać? Mamy mieć miasta jak w Europie, gdzie trudno odróżnić jedno miejsce od drugiego?

MZ, z takim reportażem trza podejść bliżej. Do tematu i człowieka.

piotr w
15-02-2008, 16:52
Nie chodzi tu o pokazanie ludzi handlujących czym się da, nie jest to temat. Każdy chce żyć, lepiej jak zarabia tak, a nie kradnie. Tematem jest ulica, główna, przelotowa, krajowa droga. Głupota władz miasta, że pozwala w tym miejscu na taki meksyk i ogólny tumiwisizm.

wlasiukk
15-02-2008, 17:16
Popieram - jest pełno miejsc na tworzenie klimatu jarmarku czy pchlego targu. Najczęściej koło starówki. W zorganizowanej formie najlepiej.
To co jest tutaj pokazane nie wyglądał zbyt ładnie i władze miasta powinny unikać generowania takich obrazków orzez wydawanie zezwoleń na chandel w takich miejscach.

ArtX
15-02-2008, 17:31
nie lubie kolorowanek.. to BW tez mi niestety nie lezy. mz malo kontrastu, przepaly (#7), niejednostajne w obrebie serii.
Jesli zas chodzi o sam temat reportazu, to ciekawa sprawa. Na pewno warta foto-uwagi :)

pozdrawiam
ArtX

Guancho
15-02-2008, 17:42
Mi się nie podoba... sama idea tego reportażu,
Zdjęcia niestety także nie bronią idei...
Także sorry, ale jestem na nie.

piotr w
15-02-2008, 17:57
Mi się nie podoba... sama idea tego reportażu,
To znaczy? Tak z ciekawości zapytam, bo oczywiście szanuję Twoje zdanie.
Do technicznych wpadek się przyznaję i je widzę, niestety miałem mało czasu, do tego ostre słońce, a koniecznie chciałem zrobić ten reportaż i pokazać Wam dzisiaj.

Guancho
16-02-2008, 00:46
Trochę za bardzo ofensywnie skonstruowałem poprzednią wypowiedź :).
Wszedłem w topik, przejrzałem zdjęcia i pierwsza myśl jaka mi się nasunęła, to to, że cały reportaż sprawia wrażenie, jakbyś chciał nieco na siłę coś powiedzieć.
Nie mam nic przeciwko takim reportażom, ale trzeba pamiętać że taka forma niesie za sobą warstwę ideową (która tu jest) i warstwę wizualną. Niestety obie ze sobą nie korespondują... inaczej: obraz nie popiera idei. Zagmatwałem...
Także temat do poprawki :)

Nikuś
16-02-2008, 01:10
Jako, że tez jestem z Tego miasta.. nie podobają mi się nastawienie do tematu. Jest w Tym miescie, choćby Straż Miejska i można zadzwonić, poinformować o sprawie.. Mozna też nastrzelać wiele fotek pijanych, naćpanych leżących bele gdzie np Dworze Gł albo pofocić w "Albertowie".

jakoś mi nie podeszło albo mam zły dzień.


pozdrawiam

temporalis
16-02-2008, 01:49
Miejscówka faktycznie interesująca. 5 bardziej by mi się podobała gdyby wybarwienie było jeszcze bardziej selektywne.
Szkoda, że wszystkie strzelone z daleka bo byłyby pewnie ciekawsze kadry i ciekawe twarze ale to pewnie dzika sprzedaż a twarze niemile spoglądające w obiektyw ;)

RomanZWrocławia
16-02-2008, 02:13
nie
*Twoja troska o europejski sznyt miejsca i jednocześnie los sprzedawców w pokazanych pracach dla mnie brzmi nieszczerze.
Ja widzę - bez urazy - kolejną relację z fotostrzelnicy - dostarczycielki tematów pewniaków
*ten ciąg zdjęć nie buduje żadnego napięcia
*zawartość kadrów łopatologiczna i mało interesująca w treści i formie
* kolorowankom moje szczególne nie
*to zdjęcia "przez szybę" nie dają szansy posmakować chwil które sfotografowałeś
*myślę, że początkiem reportażu powinna być chęć dowiedzenia się czegoś - dla samego siebie - o ludziach, ich problemach etc. a nie przymus zrobienia i pokazania zdjęć. Nawet jeśli taka chęć towarzyszyła Twoim zdjęciom, to ślizgała się po zewnętrzu, po tym co zaledwie widzialne, nie próbując pokazać tego co odrobinę głębiej.
Exif z ostatniego zdjęcia .... nie zdołasz przybliżyć nam tych ludzi samemu stojąc tak daleko.
skracaj dystans a nie wydłużaj ogniskową.
POZDRAWIAM

piotr w
16-02-2008, 11:51
Zastanawiam się dlaczego odbiór tego reportażu w większości jest tak jednostronny, chociaż ewidentnie technika pokazania problemu odciąga od tego podejścia.
Reportaż nie jest poświęcony ludziom, ich problemom i takiemu, a nie innemu sposobowi zarabiania na życie, gdyby tak było, stałbym z aparatem na chodniku i pokazywałbym twarze, łapałbym ludzi w kadr. W swoim komentarzu wyraźnie zaznaczyłem, że nie chodzi o to, że Ci ludzie tam stoją, tylko, że ktoś im na to pozwolił. Są do tego inne miejsca w tym mieście.
Reportaż pokazuje widok jaki ukazuje się przejeżdżając obok tego "zjawiska", to co widzi kierowca czekając na zielone(przejeżdżam tamtędy codziennie do pracy). Wtedy nie patrzy się na twarze i nie rozmyśla o egzystencji handlujących, wtedy widzi się szmaty na sznurkach przy głównej ulicy, graciarnię na chodniku i lumpex zawieszony na płocie.
Dlaczego widząc takie zdjęcia wchodzicie w sferę emocjonalną tych ludzi? Przecież w zasadzie ich tam nie ma, stanowią tylko element, nie są w żaden sposób z niego wyłuskani.

Może teraz coś się rozjaśni.
Ci którzy zaglądają czasami do moich zdjęć z Wrocławia, głównie w dziale Architektura wiedzą, że nie zajmuję się ludźmi.

P.S.
Zdaję sobie sprawę, że mieszkający we Wrocławiu mają trochę inne podejście do tego problemu, bo po prostu znają dzielnice tego miasta, ale postawcie się w roli kogoś, kto jedzie z Warszawy do Pragi i jest w mieście, które jest piękne.

RomanZWrocławia
16-02-2008, 12:36
Moim zdaniem nie znalazłeś sposobu na opowiedzenie fotografią sprawy o której napisałeś.
Piszesz, że dojrzewał w Tobie ten pomysł, gdy codziennie jadąc do pracy mijasz to miejsce.
Przyszło mi do głowy, że może właśnie z perspektywy kierowcy, może w kadrze ograniczonym ramami samochodowego okna zobaczysz to co chciałeś opowiedzieć?
Może sfotografuj to tak jak co dzień to oglądasz?
POZDRAWIAM

piotr w
16-02-2008, 12:53
Przyszło mi do głowy, że może właśnie z perspektywy kierowcy, może w kadrze ograniczonym ramami samochodowego okna zobaczysz to co chciałeś opowiedzieć?
Może sfotografuj to tak jak co dzień to oglądasz?
POZDRAWIAM
Ty to chyba lubisz do blacharzy jeździć :).
Nie ukrywam, że musiałem popełnić jakiś błąd, skoro postrzeganie tego reportażu poszło nie u wszystkich w zamierzonym kierunku. Z drugiej strony wydaje mi się, że z uwagi na pewne obciążenie historyczne trudno nam spojrzeć na pewne problemy z dystansem, zwłaszcza kiedy wplata się los ludzi i bieda, nie zauważać jej, kiedy ewidentnie jest, pewnie to też nie było bez znaczenia.

fushiro
16-02-2008, 13:14
Ja to widzę tak: Zdjęcia wydają się być wykonane jakimś tele a reportaż z klucza kojarzy mi się z innym podejściem. Nie żeby nie można było, ale tutaj mi to zupełnie nie pasuje. Treścią ma być kontrast a kontrastu zabrakło także na fotografiach. Może gdyby podejść i porozmawiać, dałoby się zrobić kilka ujęć z handlującymi i ulicą w tle. Wydaje mi się, że wtedy byłoby dużo ciekawiej.

piotr w
16-02-2008, 13:34
Kurcze, ale piszę już trzeci raz, że tematem są szmaty i lalki bez majtek, a nie ludzie. Nie chcę z nikim rozmawiać na ten temat, bo ten temat mnie nie interesuje, jeżeli kogokolwiek to interesuje, to proszę bardzo, niech idzie i robi zdjęcia ludziom, nie mam nic przeciwko temu. Czemu na siłę stracie się udowodnić mi, że powinienem zająć się tematem handlujących ludzi? Co jest trudnego w jednakowym odbiorze fotografii pomniku Fredry w rynku od fotografii szmat na sznurku na ulicy. Chodzi o obraz ulicy, nie ludzi.
Co Wy tacy roztrzęsieni emocjonalnie jesteście? Nie każdy reportaż musi być o wojnie, urwanej nodze, człowieku bez pracy, czy zagłodzonych afrykańskich dzieciach. Chyba.

Nikuś
16-02-2008, 14:10
Nawet w wiekszości tytułów zdjęć piszesz o ludziach ich reakcji więc wydaje się, że sprawa dotyczy ludzi. Intencja niejasna.

Ponawiam apel: zadzwoń do Straży Miejskiej i niech oni ustalą status ludzi wystawiających/handlujacych, a w konsekwencji być może teren zostanie "uprzątnięty".

Nie ma co pastwić się nad tematem. Bardziej mnie interesują kontrasty(pejoratywnie) architektury naszego miasta np tzw Solpol.. i kto wyraził zgodę na budowę takiego koszmaru w takim miejscu.


pozdrawiam

piotr w
16-02-2008, 14:15
Cieszę się, że wywiązała się dyskusja na temat mojego reportażu. Przede wszystkim dlatego, że to mój debiut, nigdy czymś takim się nie zajmowałem. Dziękuję wszystkim, którzy zadali sobie trochę trudu i napisali w tym wątku. Dziękuję za wszystkie krytyczne uwagi, bardzo dużo mi pomogły.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia kolejnych moich prób. Tematy: Wrocław - dwie strony medalu i Wrocław z brzydszej strony. Czekam tylko na odrobinę wolnego czasu.
Pozdrawiam

msz1977
16-02-2008, 22:18
MZ ten reportaż jest dobry.
Pokazuje brzydotę tej ulicy i to jest to o co autorowi chodziło.
Nie wszystkie zdjęci muszą być piękne w swojej formie przekazu-szczególnie w tej kategorii.
P.S:nie potrzebny komentarz do 6tki:) zamiast "kogoś" mogłoby być "coś".

piotr w
16-02-2008, 23:02
MZ ten reportaż jest dobry.
Pokazuje brzydotę tej ulicy i to jest to o co autorowi chodziło.
Nie wszystkie zdjęci muszą być piękne w swojej formie przekazu-szczególnie w tej kategorii.
P.S:nie potrzebny komentarz do 6tki:) zamiast "kogoś" mogłoby być "coś".
Wielkie dzięki.
P.S. Chyba właśnie to spaprałem, komentarze nie były wystarczająco przemyślane, teraz bym to zmienił, ale już nie chcę mieszać.

gargamel06
19-02-2008, 11:41
podoba mi sie ten reportaz niestety takie obrazki sa czeste a w szczegolnosci w durzych miastach.na ogol ludzie zachwycaja sie jakims odrestaurowanym budynkiem najlepiej z czasow przed wojennych tylko szkoda ze ci sami ludzie nie zachwycali sie tym budynkiem ktory niedawno byl rudera najlepiej to by go wyburzyli to jest przykre:( osobiscie przymierzam sie do reportazu ktory ma pokazac podobny problem tylko potrzebuje troche czasu.

KozaK
19-02-2008, 14:42
Zobaczyłem te zdjęcia i od razu pojawiły mi się przed oczami obrazki ze stolicy - "businesswoman" sprzedające skarpetki przy stacjach metra czy plaga egipska w postaci moherowego trade center przy hali mirowskiej... przykłady można mnożyć, to jest tragiczne po prostu.
Zdjęcia pokazują co miały pokazać, choć same kadry jakoś nie powalają ;)

vanve
19-02-2008, 21:10
Witam.
Do mnie reportaz gada , jest klimacik , podoba mi sie i koniec.
Pozdrawiam.

Skrzat
19-02-2008, 22:06
Nie będę pisać na temat fotek (kadry, obróbka ect).
Odbieram to co pokazujesz w kategorii problem i bolączka. A to widać dobrze!!!!
Pchli targ (a nawet gorzej )w centrum miasta= wększości miast - brrrrrrrrrrrrrrr :(

A gdzie straż miejska, pozwolenie na handel, opłata za miejsce????????
Ktoś na to pozwala i akceptuje!!!!!!!

gargamel06
19-02-2008, 23:07
A gdzie straż miejska, pozwolenie na handel, opłata za miejsce????????
Ktoś na to pozwala i akceptuje!!!!!!![/QUOTE]

wiesz jak to jest poprostu nikt tego nie zauwaza bo niechce i tyle zal mi tych ludzi