Zobacz pełną wersję : F4 - wizjer i inne takie.
Możecie napisać jak jest z wielkością, tegoż wizjera.
Bo przeczytać można o powiekszeniu 0.7, które jest mniejsze niż np u F90x.
I jak się ma to pokrycie 100% do wielkości widzianego obrazu.
Więc jak jest z tą wielkością w F4( pryzmat - DP-20 ).
I co można o tym wizjerze napisać jeszcze.
Drugie pytania.
Czy jest możliwość robienia zdjęć bez pryzmaty patrząc od razu na matówke ?
Czy informacje o ekspozycji, czasie, są gdzieś tam widoczne czy tylko po podłaczeniu pryzmatu ?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
Drugie pytania.
Czy jest możliwość robienia zdjęć bez pryzmaty patrząc od razu na matówke ?
Czy informacje o ekspozycji, czasie, są gdzieś tam widoczne czy tylko po podłaczeniu pryzmatu ?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lustrzanka_jednoobiektywowa
Jeśli to coś pomoże :)
Ale co ma ten link do mojego pytania ?
Wiem jak jest to zbudowane....
PS. No ale dzięki za chęci :)
powiększenie to wielkość obrazu na matówce względem wielkości obrazu na filmie/matrycy.
powiększenie zależy też od obiektywu
Drugie pytania.
Czy jest możliwość robienia zdjęć bez pryzmaty patrząc od razu na matówke ?
Czy informacje o ekspozycji, czasie, są gdzieś tam widoczne czy tylko po podłaczeniu pryzmatu ?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
zdejmiesz wizjer - nie masz pomiaru
W wiekszości podawane jest dla tych samych obiektywów ( 50mm ).
Wiec jak to jest ?
Wizjer F4 jest większy od wizjerów np F90x, F100 ? ( Nie ukrywam że właśnie na tym bardzo mi zależy, co pewnie można było wywnioskować z wczesniejszych moich wypowiedzi ).
Jestem dziwny, ale to dla mnie bardzo ważny aspekt aparatu.
Ale co ma ten link do mojego pytania ?
Bo nie do końca rozumiem po co chcesz pryzmat wyciągać :)
Ano już Ci mówie, bo przeczytałem że chyba cw i spot jest bez pryzmatu.. tylko bez matrixa :)
Może to błedne :)
Ale wyobraź sobie że nie podnosisz puszki do rąk tylko z wysokosci brzucha kadrujesz ( jak w kominku ) i strzelasz :)
Przydatne do street photo.
a dokładnie chciałem się dowiedzieć czy wizjer jest stosunkowo większy od puszek które podałem ( f90, f100 ). Bo może ktoś ma i podzieli się doświadczeniami.
Ale wyobraź sobie że nie podnosisz puszki do rąk tylko z wysokosci brzucha kadrujesz ( jak w kominku ) i strzelasz :)
Przydatne do street photo.
Taką krzywdę chcesz zrobić F4? Jakbyś był z Wawy to bym ci pożyczył aparat do takiego street photo. Tylko to chyba jest średni format ;)
Taką krzywdę chcesz zrobić F4? Jakbyś był z Wawy to bym ci pożyczył aparat do takiego street photo. Tylko to chyba jest średni format ;)
Jaką krzywdę? Jeśli fotografowana osoba ma o tym nie wiedzieć to w ten sposób jesteś w stanie podejść znacznie bliżej.
Co do F4 - polecam ten (http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/classics/nikonf4/index.htm) link.
Użycie F4 bez jakiegokolwiek wizjera jest technicznie możliwe, ale mocno upierdliwe, co czyni całą operację raczej nierealną (może poza warunkami studyjnymi, kiedy nic nas nie goni, a braki można skompensować innymi narzędziami). Z zauważonych na szybko przeciwwskazań:
-odsłonięta matówka może zostać wykorzystana do kadrowania, ale z ustawieniem na niej ostrości jest problem, bo wykorzystanie matówki bez pomocy celowniczych jest trudne. W normalnym wizjerze (czy to pryzmat, czy kominek z lupą powiekszającą) obraz łatwo wskakuje w płaszczyznę ostrości, a dodatkowe elementy (klin, mikroraster) są dobrze widoczne. Bez wizjera wszystko może wydawać się ostre lub trudno zauważyć moment rzeczywistego ustawienia ostrości, a elementy pomocnicze bez powiększenia są trudno widoczne.
-Pomiar światła jest teoretycznie możliwy, bo w body F4 wbudowano pomiar spot i działa on niezależnie od wybranego wizjera, ale widzę kolejne wątpliwości:
-nie wiem czy aparat nie zbuntuje się, gdy obwody wizjera nie będą zwarte - jednym słowem aparat zauważy, że czegoś mu brakuje,
-nawet jeśli się nie zbuntuje to brak wizjera chyba zakłóci pomiar - brak ograniczeń w niepożądanym dostępie światła od strony nieosłoniętej matówki,
-nawet jeśli powyższe nie będzie problemem, to trudno odczytać wskazania pomiaru. Wyświetlacz LCD na body jest mikroskopijny i jednym z zadań wizjera jest powiększenie tego ekranika.
Nie oznacza to, że F4 nie nadaje się do wykonywania zdjęć z poziomu biodra. Jak w przypadku starszych i nowszych braci (F, F2, F3, F5) można wymienić standardowy wizjer-pryzmat na klasyczny kominek (dla F4 nosi oznaczenie DW-20). Jego użycie likwiduje wspomniane wyżej wady:
-zamyka obwody wizjera w body,
-osłania matówkę - złożon do transportu i rozłożony dzięki ściankom w użyciu,
-pokazuje ekran LCD z pomiarem,
-pozwala podłączyć lampę błyskową z pomiarem światła TTL (specjalnym kablem),
-ułatwia ostrzenie dzięki składanej lupce o powiększeniu 2x centrum kadru.
Prosta konstrukcja (to z żaden wyrafinowany układ optyczny, a jedynie prosta, składana osłona matówki) sprawia, że jest najtańszym wizjerem z oferowanych do F4 - zresztą podobnie jest z innymi kominkami do serii jednocyfrowej.
Co do powiększenia w standardowym wizjerze DP-20 i zagadnień z nim związanych polecam forumową wyszukiwarkę. Sam nieco na ten temat pisałem tu (http://www.nikon.org.pl/showpost.php?p=437713&postcount=12) i tu (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=562158&postcount=41). Generalnie powiększenie jest ściśle zależne od punktu ocznego i pola widzenia w wizjerze. Warto też przypomnieć, że powiększenie nie oznacza stosunku wielkości obrazu w wizjerze i na kliszy/matrycy, ale stosunek wielkości obrazu w wizjerze i obrazu obserwowanego nieuzbrojonym okiem. Dlatego do oceny powiększenia stosuje się obiektywy standardowe 50mm ustawione na nieskończoność. Dlatego też hitem wizjerów swego czasu był ten w dalmierzowej Bessie R3A/R3M, bo jego powiększenie 1,0 pozwalało na pracę z otwartym jedym i drugim okiem (obraz w wizjerze nie różnił się od tego na żywo).
Nie znam aparatu o wysokim punkcie ocznym, polu krycia 100% i dużym powiększeniu (tak powyżej 0,82) - no może poza cyfrowymi korpusami DX jak D300 (ale to tylko dzięki mniejszej matówce, która sprawia, że wizjer i tak jest mniejszy). Pole widzenia 100% wymusza mniejsze powiększenie niż dla wizjerów z polem krycia 92%. To chyba zrozumiałe. Jeśli do tego dodać dążenie do wysokiego punktu ocznego, to powiększenie jest jeszcze mniejsze. Powiększenie 0,78 dla F90X wynika z mniejszego pola widzenia niż seria jednocyfrowa - 92% i niższego niż w F4 punktu ocznego 19mm zamiast 22mm.
Pozostaje pytanie, czy to oznacza, że wizjer F4 jest gorszy od F90X. Nie sądzę... Różnica nie jest olbrzymia, za to w F4 widać więcej (100%), a do tego dochodzą trudnomierzalne cechy jak jasność, klarowność...
Axer :)
Znam ten link już doskonale.
Dowiedziałem się że bez pryzmatu mam spota i cw na 100%. Cóż za niesamowita technologia.
I dokładnie się z tym zgadzam.
Kupując tej klasy aparat, wiem czego od niego oczekiwać i bedzie w wiekszości wykorzystywany do szybkich akcji jak np street photo wszelkiem masci, dlatego liczy sie szybkość i niezawodność.
Pytałem o ten wizjer, bo jak sam zauważyłeś o wiele poszeża sie horyzont widzenia np. zdjecia w zatłoczonym głosnym autobusie, centrum handlowym. Palec na spuscie przy gripie i lecimi :)
A teraz czy miał ktoś styczność z samym F4 i jego wizjerem? ( no bo czytam o tej wielkosci i jakosc, ze wogóle hiper super, ale ja jestem dziwny człowiek i jednak wole takie opinie niz w takich suchych testach, najczesciej sponsorowanych) :)
Nie przesadzałbym z procentami pewności, bo można się zdrowo rozczarować. Pomiar światła w F4 rozwiązano na dwa sposoby. Na spodzie komory lustra znajduje się układ AF i dioda odpowiedzialna za pomiar spot. Inne rodzaje pomiaru są realizowane w wizjerze i są ściśle od niego zależne:
-DP-20 oferuje dodatkowo pomiar matrycowy i CW,
-DA-20 oferuje dodatkowo tylko pomiar CW,
-DW-20 i DW-21 nic dodatkowo nie oferują, bo nie posiadają żadnych układów pomiarowych.
Rezygnacja z jakiegokolwiek wizjera oznacza innymi słowy ograniczenie do pomiaru spot. Jednak wspomniane przeze mnie wcześniej ograniczenia i utrudnienia sprawiają, że bez wizjera w zasadzie nie da się z niego skorzystać.
Nie wyobrażam sobie biegania z F4 i robienia jakiegoś street photo bez wizjera. Jeśli tak lubisz kadrowanie z poziomu biodra, to jedynym rozwiązaniem jest kominek DW-20. Ale nawet z nim street photo jest moim zdaniem niewykonalne - i nie chodzi tylko o pomiar spot. Generalnie F4 jest trochę za duże do dykretnego łapania ujęć.
Jeżli pytasz, czy miałem styczność z F4, to potwierdzam i rzeczywiście nie mam nic do zarzucenia jego wizjerowi - choć przyznaję - nie miałem porównania z wizjerami innych Nikonów poza serią jednocyfrową.
Dziękuje Ci HSM :)
Bardzo mi pomogłeś. Czekałem, czekałem i faktycznie doczekałem się rzeczowej informacji.
Pozytywnie mnie forum zaskoczyło :)
Teraz jeszcze raz uważnie przeczytam to co napisałeś i czekam na paczke :) ( z F4s oczywiście :) )
PS. Szukałem tego kominka.. na ebayu po przeliczeniu - 700zł..
DW-20 to najtańszy wizjer i w zależności od stanu powinien kosztować 300-500 PLN. Z eBayem tak już bywa, że trzeba czekać na okazję i często akcesoria pojawiają się falami - np. tylna ścianka do F4 MF-23 przez wiele miesięcy pojawiała się sporadycznie, częstow złym stanie i złych cenach, by jakiś czas temu wylać się całą falą ofert - tylko przebierać...
ja to mam pytanie wogole z innej beczki;)dopiero zabieram sie powoli za fotografie a na oku mam juz pierwsza SLR w zyciu NIKON F5, zastanawialem sie rowniez nad N40,ale to jak bylo z muzyka hehe lepiej najpierw na pudle pozniej na elektryku.pytanie jednak dotyczy obiektywow, a dokladnie mocaowan...czy wszystkie modele aparatow nikon analogowych jak i cyfrowych maja takie same mocowania obiektywow?
tak, ale nie każdy obiektyw bedzie działał z każdym aparatem, poza tym niektórych woóle nie da się podpiąć, bo sie coś popsuje, ale to bardzo rzadkie przypadki, zresztą opisane w instr. puszki i szkla
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.