PDA

Zobacz pełną wersję : D300 - LIveView a makro



wigi
29-01-2008, 21:03
Zastanawiam się, czy LIveView w D300 nadaje się do robienia zdjęć makro owadom w terenie. Celowo tak określiłem zastosowanie LIveView, bo z pewnością do zdjęć statycznych obiektów (najlepiej ze statywu) nada się znakomicie.
Miałem w ręku D300 kolegi i zrobienie zdjęcia w tym trybie wydało mi się koszmarne. Ostrzyłem manualnie, a gdy chciałem zrobić zdjęcie, to po wciśnięciu spustu migawki następowały dwa, a raczej trzy klapnięcia w body i w międzyczasie obraz znikał z wyświetlacza. Trwało to strasznie długo, zamim zostało zrobione zdjęcie.
Jeśłi tak to ma działać, to ten tryb nie nadaje się zupełnie do zdjęć makro w terenie i z ręki. Zrobienie ostrego zdjęcia to byłaby loteria.

Bardzo możliwe, że coś nie tak było w ustawieniach. Pocieszcie mnie wyprowadzając z błędu.

Szybki i użyteczny LIveView w makro przesądziłby o zmianie body D80 na D300.

Calme
29-01-2008, 22:30
Wigi looknij na te clipy
http://www.dpreview.com/previews/nikond300/page9.asp

wigi
29-01-2008, 22:49
Calme dzięki, ale mi nie chodzi o samo ustawianie ostrości, ale o to jak szybko można zrobić zdjęcie wtrybie LV.
Może ktos kto ma D300 sprawdzi, popróbuje, opisze i ew, potwierdzi lub zaprzeczy moim spostrzeżeniom.
Jeśłi jest tak ogromne opóżnienie jakiego doświadczyłem to ten tryb zupełnie nie nadaja się do makro :(

QuadMan
29-01-2008, 22:58
Witam,

Witek, nasz problem polegał na tym, że naciśnięcie spustu migawki do połowy podnosiło lustro ( do ustawienia ostrości - nie ważne, że ostrzyłeś ręcznie ), więc na wyświetlaczu nie było już obrazu. Trzeba wciskać spust od razu do końca i wtedy jest duuużo lepiej, a sam proces zrobienia fotki nie trwa wtedy długo.
Jeszcze lepszym wyjściem z sytuacji jest przestawienie trybu LV na "statywowy". W tym trybie dopiero całkowite wciśnięcie spustu powoduje klapanie lustrem - co prawda też 2 razy :shock:.
Wpadnij do mnie, to sam zobaczysz.
Pozdrawiam, QuadMan.

Calme
29-01-2008, 23:02
Jutro powinienem miec troche czasu to sprobuje to przetestowac no chyba, ze juz ktos to zrobil i napisze nam :)

wigi
29-01-2008, 23:27
Witam,

Witek, nasz problem polegał na tym, że naciśnięcie spustu migawki do połowy podnosiło lustro ( do ustawienia ostrości - nie ważne, że ostrzyłeś ręcznie ), więc na wyświetlaczu nie było już obrazu. Trzeba wciskać spust od razu do końca i wtedy jest duuużo lepiej, a sam proces zrobienia fotki nie trwa wtedy długo.
No właśnie doszliśmy do tego i po wciśnięciu spustu od razu do końca słyszałem 3 trzaszki/klapnięcia, a w międzyczasie znikał obraz z wyświetlacza - w końcowym efekcie ustawiona ostrość szła w las, bo GO w makro jest mikra niestety...



Jeszcze lepszym wyjściem z sytuacji jest przestawienie trybu LV na "statywowy". W tym trybie dopiero całkowite wciśnięcie spustu powoduje klapanie lustrem - co prawda też 2 razy :shock:.

nie przetestowałem tego trybu, może w nim jest jakaś nadzieja, choć wątpię :(



Wpadnij do mnie, to sam zobaczysz.
Pozdrawiam, QuadMan.
Z przyjemnością wpadnę :)


Jutro powinienem miec troche czasu to sprobuje to przetestowac no chyba, ze juz ktos to zrobil i napisze nam :)
czekam czekam :)

JohnnyB
30-01-2008, 00:46
Mam a jeszcze tego nie sprawdziłem - wigi napiszcie co ustalicie :-)

tomajk
30-01-2008, 01:02
wigi Tak to prawda, to LV to gadget, w trybie statywu, ostrzy tak koszmarnie wolno, że lepiej dać sobie spokój, z ręki niestety klapie tym lustrem zasłaniając jednocześnie widok obiektu, a jak nie trafi za pierwszym razem ??
Ale nadaje się we wszystkich sytuacjach gdzie pozycja fotografa byłaby,delikatnie rzecz ujmując, niekomfortowa, i tam pole do popisu ma tryb LV w moim przypadku się kilkakrotnie sprawdził, co innego ostrzenie, niejednokrotnie lepiej to zrobić własnoręcznie włączając wpierw ostrzenie manualne niestety, które w fotografii macro jak zdążyłem się już zorientować jest trybem dość powszechnie stosowanym.

wigi
30-01-2008, 11:14
Mam a jeszcze tego nie sprawdziłem - wigi napiszcie co ustalicie :-)
Nie leń się, tylko weź aparat i sprawdź jak to jest :)

JohnnyB
30-01-2008, 11:55
No to sprawdziłem. W trybie "z ręki" nie nadaje się - nie ma wogóle o czym marzyć. Można próbować w trybie "statyw" ale to też jest dalekie od doskonałości, opóźnienie jest zbyt duże i ryzyko zgubienia obiektu także tym bardziej, że wciskając spust migawki zawsze lekko ruszymy sprzętem. Może można nauczyć się tego z czasem jednak nie ma to jak widzieć cały czas to co się chce fotografować. Jak dla mnie LV tylko przydatny w reporterce ew studio.

T&T
30-01-2008, 12:13
Używam wziernika kątowego DR6. Jest nieoceniony kiedy trzeba zająć bardzo niską pozycję oraz przy statycznych scenach i używaniu MF. Wadą jego ( chyba jak i wszystkich dodatków ) jest koszmarna cena.

wigi
30-01-2008, 12:17
Dzięki Johnny za twoje fachowe spojrzenie na LV pod kątem makro.
No trudno, pozostaje garbienie się, klękanie i leżenie w trawie z okiem przy wizjerze ;)
Póki co chyba nie zdecyduję się zamienić D80 na D300.

Calme
30-01-2008, 14:42
Wczoraj wieczorem zmeczylem temat ale widze, ze JB mnie ubiegl - jest dokladnie tak jak pisze - dodatkowo nie wiem czy jednak d300 z gripem nie bylby za ciezki do lezenia w trawie czasami w niewygodnej dla reki pozycji..

JohnnyB
30-01-2008, 20:18
widze, ze JB mnie ubiegla
Ja Ci dam ubiegła :mrgreen:

Calme
30-01-2008, 20:32
Ups - juz poprawione :-D

wigi
31-01-2008, 13:54
Podsumowując, jest jak napisał tomajk - to tylko gadget :( i nie nadaje się do makro w terenie i z ręki.
Ponoć LV u konkurencji (Olek, Sony) działa znacznie lepiej.
Mam tylko nadzieję, że Nikon poprawi/zmieni LV w następnych puszkach.

krzysztofisko
31-01-2008, 15:20
Powiem tak, ostatnio tryb LV sprawdził mnie się bardzo dobrze przy robieniu zdjęć na pewnej konferencji, gdzie zrobiłem sporo ujeć wysoko podnosząc aparat nad głową. Opóżnienie jest faktycznie duże i trzeba się przyzwyczaić. Do makro ale tylko ze statywu jak sie chce np robić dokumenty, zwierzaki uciekną na pewno. Ja używam wziernika kątowego za śmieszne jakieś pieniądze od starej enrdowskiej practici. Pasuje na sanki idealnie, jest tylko trochę ciemny - ale swoje zadanie spełnia.

tomajk
01-02-2008, 00:06
I to właśnie jest przykre, że w takiej puszce, jak D300 gdzie spodziewany się profesjonalizmu, otrzymujemy co ???
No cóż to w końcu jedna z pierwszych lustrzanek w której firma sprobowała jak może się przyjąć taki gadget.
I pewnie się przyjmie, bo nie ma co ukrywać, że kadrowanie na ekranie w pewnych sytuacjach, jest wręcz wybawieniem, ale TO MUSI działać a nie symulować tak jak to ma miejsce teraz.
Szkoda tylko, że poszła para właśnie w takie pierdoły, zamiast skoncentrować się na dynamice, szumach, i pomiarze światła, który jak był kiepski w D80 tak dalej jest kiepski w D300
Kiedy się wreszcie skończy wieczne czuwanie, że na tle nieba to +1EV a jak na ziemi to -1EV i jeszcze pośrednie tematy, by było jako tako, przecież to paranoja w takim sprzęcie jak D300
Powinno być także albo lubię fotki leciutko niedoświetlone, albo prześwietlone, a tak mamy taką sałatkę i zabawę, że szkoda gadać.

JK
01-02-2008, 00:27
I ..... Kiedy się wreszcie skończy wieczne czuwanie, że na tle nieba to +1EV a jak na ziemi to -1EV i jeszcze pośrednie tematy, by było jako tako, przecież to paranoja w takim sprzęcie jak D300
Powinno być także albo lubię fotki leciutko niedoświetlone, albo prześwietlone, a tak mamy taką sałatkę i zabawę, że szkoda gadać.
A jak niby ma się światłomierz dowiedzieć gdzie jest niebo, albo ziemia, albo tylko jakaś kolorowa szmata robiąca za tło? Jak to sobie wyobrażasz? Jeśli w kadrze jest coś jasne i coś ciemne, to na jakiej podstawie body ma podjąć decyzję, co jest ważniejsze? Jeśli scena nie przekracza rozpiętości matrycy, to zazwyczaj wszystko się zmieści i jest OK, ale jeśli trzeba z czegoś zrezygnować (światła lub cienie), to jak body ma podjąć taką decyzję? Bez udziału tego czegoś, co się nosi pod czapką, takich decyzji niestety podjąć się nie da.

tomajk
01-02-2008, 17:32
JK zgoda fotograf musi decydować, ale są rozwiązania rozpoznające ludzkie twarze, automatycznie usuwają efekt czerwonych oczu itp. czy nie uważasz, że lepiej dla fotografa byłoby, gdyby światłomierz czy inne tam bebechy w body rozpoznały, że właśnie kadrowany przez nas obiekt znajduje się na tle nieba i odpowiednio dobrały ekspozycję ? Nie jest to dla mnie problemem że muszę pilnować ekspozycji, ale uważam że to jest spory dyskomfort, i w przypadku fotografowania scen do których mamy czas się przygotować, nie tak znaczący, lecz w sytuacji, gdy mam wszystko ustawione na "patyk" a tu raptem lotem błyskawicy właśnie na jasnym tle leci piękne ptaszysko i tu jest pozamiatane, potrzeba sekundy na zmianę EV a tej właśnie brakuje.

JK
01-02-2008, 17:39
Myślę, że to rozpoznawanie twarzy, to głównie marketing. Czarnoskórych też rozpoznaje? :-D

tomajk
01-02-2008, 17:50
:) A czort wie, czy z czarnoskórymi sobie radzi, i czy np. czerwonoskórym tylko oczy i włosy nie pozostaną po redukcji :)
Coś tam chyba rozpoznaje jednak, może i marketing, ale w takie bajery to się bawią, a porządnego pomiaru nie zrobią.

JK
01-02-2008, 18:19
No już nie przesadzaj. Pomiar masz bardzo dobry i dokładny - punktowy. Później trochę gorszy i mniej "dokładny" - centalnie wazony. A na końcu peudointeligentny, z tysiącami sytuacji "zdjęciowych zapisanych w bazie" (ciekawe jak i gdzie) - najmniej przewidywalny pomiar matrycowy. Trzeba tylko mądrze wybierać.

ekonet
01-02-2008, 18:39
Tomajku - warto się w ocenie jasności tematu wspierać systemem strefowym Adamsa. Automatyka nie zrobi za nas całej roboty, może tylko wspierać (albo szkodzić).
LV wydaje mi się w "reporterce" nieprzydatny - zbyt duże opóźnienie i problemy z ostrzeniem (albo nie umiem się nim jeszcze posługiwać). Przydatny jest np. przy reprodukowaniu grafik - statyw, linie pomocnicze na ekranie, dużo czasu - wtedy tak.

JohnnyB
01-02-2008, 20:40
W makro nie ale w reporterce moim zdaniem nie jest tragicznie, na pewno pomaga w szczególnych sytuacjach.

szaman
04-02-2008, 16:58
Używam wziernika kątowego DR6. Jest nieoceniony kiedy trzeba zająć bardzo niską pozycję oraz przy statycznych scenach i używaniu MF. Wadą jego ( chyba jak i wszystkich dodatków ) jest koszmarna cena.

Kupiłem na ebay kiedyś wizer około 10 razy tańszy. Jest tylko trochę gorszy, więc warto to rozważyć. Cena była tak niska, że się nawet pod cło AFAIR nie łapał.

To było coś tego typu: http://cgi.ebay.pl/1-2X-Angle-Finder-for-Canon-Nikon-Sony-Pentax-C-DR-6_W0QQitemZ310018183217QQihZ021QQcategoryZ15221QQr dZ1QQssPageNameZWD2VQQcmdZViewItem?_trksid=p1638.m 122

Ale to trochę EOT ;-)

W.

PS. Jeśli ktoś z Wawy chciałby go sprawdzić (i ma tez D80) zapraszam na PM

wigi
04-02-2008, 19:23
jak już tak zachwalacie wziernik kątowy, to powiedzcie, czy da się skutecznie tego używać z okularami na nosie?

T&T
04-02-2008, 19:58
Okulary nie są potrzebne. Posiada duszo szerszy zakres korekcji dioptriażu niż każde body. Między innymi z tego powodu dla mnie jest tak przydatny.

wigi
04-02-2008, 20:07
Okulary nie są potrzebne. Posiada duszo szerszy zakres korekcji dioptriażu niż każde body. Między innymi z tego powodu dla mnie jest tak przydatny.
ale w okularach jest większy komfort robienia zdjęć, bo spoglądając na scenę poza wizjer widzę ją ostrą od razu, a jeśli zdejmę wcześniej okulary, to bez okularów będzie kiepsko, gdy będę potrzebował zerknąć poza aparat...
dlatego ponawiam pytanie: czy w okularach da się z tego wynalzaku wygodnie korzystać czy nie?

T&T
04-02-2008, 21:07
Dr-6 posiada szeroką, okrągła muszlę oczną. Chyba bez problemu da się patrzeć. Piszę chyba bo ja odwrotnie, nauczyłem się bez okularów, które mam na smyczy na szyii. Zresztą ja jestem ślapy tylko z bliska.

markB
04-02-2008, 21:40
Można z okularami pod warunkiem, że nie są to jakieś - lub +10.
Nie wiem dokładnie jak wygląda wizjer od D80. Jeśli jest wielkości zbliżonej do D70 to wszystko w porządku, da się używać tego wziernika nawet przy 2-krotnym powiększeniu. Jeśli jest taki jak w D200 to pojawia sie problem: wizjer D200 jest za duży i przy powiększeniu 2x boki obrazu są obcięte.

T&T
04-02-2008, 22:04
Jest taki jak do d200. Z tym, że różnica miedzy wizjerami (dr5 i dr-6) z tego co mi wiadomo polega tylko na sposobie mocowania. Inny jest do wejścia okrąkłego i inny do prostokątnego ( jak w d200, d300 ).

markB
04-02-2008, 23:00
Nie tylko. Okular w dr-5 jest większy (22 w stosunku do 18 mm), stąd wiele osób nawet z D200 używa DR-5 z przejściówką.

wigi
04-02-2008, 23:07
kurde, tylko ta gumowa osłonka wydaje się zbyt głęboka, by stosować ją razem z okularami na nosie