PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D80 "refurbished"



misiael
21-01-2008, 00:55
Chciałem Was zapytać czy warto kupić Nikona D80 "refurbished". Można je kupić o wiele taniej z kitowym 18-135mm oraz czasem dorzucą sprzedawcy "refurbished" 70-300mm z VR i teraz pytanie czy warto taki sprzęt kupować nawet jak dają 3lata gwarancji ??
Czekam na opinie bo jednak 200-300funtów różnicy w cenie między refurbished a normalnym to sporo a za to można kupić lampę 800setkę.
Dzięki za udzielone odpowiedzi...
Dodam że dostęp do takiego sprzętu jest na wyspach gdzie przebywam i się nad tym zastanawiam a nie chcę wtopić funciaków.

kazujaman
21-01-2008, 03:20
Ja myślę,że warto, bo skoro dają 3 lata gwarancji, to w razie czego serwis się będzie martwił, a podejrzewam, że w UK działa nieco sprawniej niż Nikon Polska (były o tym dziesiątki postów pełnych utyskiwań na 2-3 miesięczny czas naprawy). Ktoś tutaj podawał ostatnio adres sklepu internetowego w UK, który sprzedaje aparaty po refurbishmencie:
http://www.srsmicrosystems.co.uk/

Tutaj masz opis, co oznacza (wg nich przynajmniej) "refurbished":

http://www.srsmicrosystems.co.uk/index3.asp?id=3&section=Refurbished&set=1
(http://www.srsmicrosystems.co.uk/index3.asp?id=3&section=Refurbished&set=1)

Ja bym zaryzykował ;) Jedyne co mogłoby mnie niepokoić, to fakt, czy gwarancja będzie obowiązywać w PL, jeżeli zdecydujesz się w ciągu tych 3 lat wrócić - czy jest realizowana przez Nikona i czy polski oddział się tym zajmie w razie co, czy trzeba wysyłać aparat do UK. Podejrzewam,że jeżeli to Nikon udziela gwarancji (a nie np. sklep), to nie będzie problemu w ramach eurpejskiej gwarancji, ale warto spytać u źródła.

misiael
21-01-2008, 03:29
Ja myślę,że warto, bo skoro dają 3 lata gwarancji, to w razie czego serwis się będzie martwił, a podejrzewam, że w UK działa nieco sprawniej niż Nikon Polska (były o tym dziesiątki postów pełnych utyskiwań na 2-3 miesięczny czas naprawy). Ktoś tutaj podawał ostatnio adres sklepu internetowego w UK, który sprzedaje aparaty po refurbishmencie:
http://www.srsmicrosystems.co.uk/

Tutaj masz opis, co oznacza (wg nich przynajmniej) "refurbished":

http://www.srsmicrosystems.co.uk/index3.asp?id=3&section=Refurbished&set=1
(http://www.srsmicrosystems.co.uk/index3.asp?id=3&section=Refurbished&set=1)

Ja bym zaryzykował ;) Jedyne co mogłoby mnie niepokoić, to fakt, czy gwarancja będzie obowiązywać w PL, jeżeli zdecydujesz się w ciągu tych 3 lat wrócić - czy jest realizowana przez Nikona i czy polski oddział się tym zajmie w razie co, czy trzeba wysyłać aparat do UK. Podejrzewam,że jeżeli to Nikon udziela gwarancji (a nie np. sklep), to nie będzie problemu w ramach eurpejskiej gwarancji, ale warto spytać u źródła.

Ten sklep co podałeś za refurbished krzyczy tyle samo co za nowe :D a nawet więcej :???:
Za 649 to mam nówkę w sklepie ale dobrze że jest eBay i tam można znaleźć tańsze oferty.
A co do tej gwarancji to nie mam zamiaru wracać do PL bo w PL mógłbym takiego Nikona sobie na wystawie pooglądać bo zarobki są daremne :-( "oto cała Polska właśnie"....
Rozważam jeszcze D200 ale tam w tym sklepie również ceny jak za nówki :???:

http://cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&rd=1&item=180200190852&ssPageName=STRK:MEWA:IT&ih=008

sivy
21-01-2008, 13:12
A co do tej gwarancji to nie mam zamiaru wracać do PL bo w PL mógłbym takiego Nikona sobie na wystawie pooglądać bo zarobki są daremne :-( "oto cała Polska właśnie"....


Hehe tak niedobra Polska :) Wyjeżdżajcie wyjeżdżajcie:)

hedgehog
21-01-2008, 13:34
Hehe tak niedobra Polska :) Wyjeżdżajcie wyjeżdżajcie:)

A gdzie tam, Polska świetna, tylko co poniektórym się tam w bańkach przewraca... :)

szymony
21-01-2008, 15:45
Hehe tak niedobra Polska :) Wyjeżdżajcie wyjeżdżajcie:)

Każdy orze jak może ;-) Orka na wyspach widać, też ciężka, bo po co w takim razie szukać okazyji typu "refurbished" :-)

hedgehog
21-01-2008, 15:48
Każdy orze jak może ;-) Orka na wyspach widać, też ciężka, bo po co w takim razie szukać okazyji typu "refurbished" :-)

Właśnie nie wiem, skąd bierze się obiegowe pojęcie o tym, jakoby na Wyspach był raj mlekiem i miodem płynący dla wszelkiej maści nierobów, którzy wyjechali z Polski tylko dlatego, że są leniwi (i złodzieje z nich, a co). Przepraszam, ale takie gadanie strasznie mnie zgrzewa. :)

misiael
21-01-2008, 19:30
Właśnie nie wiem, skąd bierze się obiegowe pojęcie o tym, jakoby na Wyspach był raj mlekiem i miodem płynący dla wszelkiej maści nierobów, którzy wyjechali z Polski tylko dlatego, że są leniwi (i złodzieje z nich, a co). Przepraszam, ale takie gadanie strasznie mnie zgrzewa. :)
Wiesz wiem jak było w moim przypadku i np zapierda....jac po 10-12h 7dni w tygodniu byle zdążyć przyszykować maszyny na otwarcie itp...w kręgielni (FUN CITY) w wielkim centrum handlowym Silesia KATOWICE szef na rozmowie obiecywał 1600-1800zł a co się okazało na koniec miesiąca dał 800zł z prawie 2tygodniowym opóźnieniem...(upominając się o swoje codziennie), a praca nie należała do najlżejszych jak kto by sobie pomyślał. mówił ze w następnym miesiącu będzie już normalna wyplata i tak robił mnie w *uja 3miechy wiec postanowiłem wyjechać.
W głowie mi sie nie przewraca. Za to ile mam mogę sobie normalnie żyć i się nie przejmować czy starczy na wypad do kina z dziewczyna, na basen lub kupić jakieś ciuchy, oraz odłożyć na aparat.
Chodzę sobie po 8h 5razy w tygodniu do pracy i nie narzekam, wypłata zawsze na czas i jest normalnie tak jak powinno być w PL, ponoć sie poprawia - ale to zobaczymy.
Znam kilka osób co wyjechało do Anglii jak były przysłowiowe kokosy, oszczędzali, wrócili bo każdy mówił że nie ma jak w PL, otworzyli własne interesy i co po 1 - 1,5roku pozamykali bo niestety podatki, ZUSy itp im nie pozwalały normalnie funkcjonować. Otworzyć biznes w PL jest ,łatwo ale utrzymać go trudno.
Przykład znajomych w UK. Otworzyli sklep w kwietniu 2007 dziś jest styczeń 2008 i otwierają drugi bo podatki ich nie zjadają a polityka państwa i podatków pozwala dobrze prosperować, więc można by tych przykładów wiele pokazać.
Lecz w PL wygląda to nieco inaczej i nie narzekają tylko Ci co mają lub ich rodzice mieli.
Jakbyś nie był może z danej rodziny jakiej jesteś może byś postrzegł coś inaczej a tak myślisz ze każdy ma tak jak TY, co często się mija z prawda.


Każdy orze jak może :wink: Orka na wyspach widać, też ciężka, bo po co w takim razie szukać okazji typu "refurbished" :smile:
A czemu się zastanawiam nad refurbrished bo każdy szuka zawsze jakiejś oszczędności a prawdą jest to że ten kto ma najwięcej to największy SKNERA !!!.
Nie problem jest wywalić 200funtów więcej czy mniej jak się może okazać że sprzęt działa tak samo tylko, że jest po odświeżeniu... także chcę wiedzieć co może być nie tak w takim sprzęcie lub obiektywach ??

Ale tak w ogóle nikt mi dokładnie nie odp na pytanie !! poza jedną osobą więc co o Was można pomyśleć jak tylko gnoicie innych za to jak sobie układają swoje życie.

hedgehog
21-01-2008, 19:37
Można by stworzyć rozległy, wielki temat gadając tylko o tym. Wiem, nie musisz mi opisywać. Prawda jest po prostu taka, że najwięcej zawsze marudzą ci, co sami nie spróbowali i nie mają pojęcia, o czym mówią. Z rozgoryczeniem przyznaję, że wynikająca chyba z zazdrości typowa, polska niechęć do tych, co wyjechali daje się we znaki coraz bardziej. Osobiście tego nie rozumiem, bo wydawało mi się, że należy cieszyć się sukcesem innych; a tymczasem często spotykam się z zachowaniem odwrotnym...

Olać to - bierz refurbished, da radę, rób zdjęcia, co i ja zamierzam uczynić. Po co żreć się o takie beznadziejne tematy... Jedni swoje, inni swoje, a światło zmienia się i ucieka ;)

misiael
21-01-2008, 19:46
osobiście tego nie rozumiem, bo wydawało mi się, że należy cieszyć się sukcesem innych; a tymczasem często spotykam się z zachowaniem odwrotnym...

Olać to - bierz refurbished, da radę, rób zdjęcia, co i ja zamierzam uczynić. Po co żreć się o takie beznadziejne tematy... Jedni swoje, inni swoje, a światło zmienia się i ucieka ;)
Tak to jest ze 90% Polaków jak to mówią : Polak Polakowi wilkiem. Mówi samo za siebie...

TZN że też masz zamiar kupić refurbished ??

hedgehog
21-01-2008, 19:53
TZN że też masz zamiar kupić refurbished ??

Nie, robić zdjęcia. :)

szymony
21-01-2008, 20:32
A czemu się zastanawiam nad refurbrished bo każdy szuka zawsze jakiejś oszczędności a prawdą jest to że ten kto ma najwięcej to największy SKNERA !!!.
Nie problem jest wywalić 200funtów więcej czy mniej jak się może okazać że sprzęt działa tak samo tylko, że jest po odświeżeniu... także chcę wiedzieć co może być nie tak w takim sprzęcie lub obiektywach ??

Znasz powiedzenie. Biednego nie stać na tanie zakupy ;-)


Ale tak w ogóle nikt mi dokładnie nie odp na pytanie !! poza jedną osobą więc co o Was można pomyśleć jak tylko gnoicie innych za to jak sobie układają swoje życie.

To trzeba było je zadać, bez zbędnych historii z twego życiorysu.

motoko
21-01-2008, 20:33
Ja tam mam trzeciego "refurba" i nie narzekam. Wcześniej dwa Olki (C5050 i E300) a teraz D70s. Żadnych powodów do narzekań. W C5050 miałem raz awarię ale została szybko i sprawnie usunięta w ramach gwarancji przez sprzedawcę. E300 przez cały czas bez zarzutu. Pierwszy Nikon którego dostałem miał poważną wadę: wiertarka nie działała. Ostrzył ze wszystkim co ma wbudowany silniczek ale z resztą już nie. Jeden telefon i po mniej niż 24h miałem drugi całkowicie sprawny egzemplarz, który jak na razie nie zawiódł mnie ani razu.

Polecam odświeżane Nikony!

misiael
21-01-2008, 23:30
Gdzieś tam w wielkim świecie gdzie jesteś czemu nie. Tu ludzie ze świeżymi wyjętym prosto z pudelka mają problemy serwisowe.Tak słyszałem własnie o tych problemach i to nie tylko w przypadku wyciagnietego Nikona lecz i Canona że wydaje się kupę kasy za coś co ma byc nowe a nie działa sprawnie tak jak powinno byc ;/ i trzeba do serwisu oddawać zeby coś ustawili lub cos podonego....
Dlatego chciałem się dowiedzieć jak to z odświeżanymi ... myślę ze nie po to oni je odswieżają by sprzedać niesprawny, bo po co by było tyle zachodu z tym ??

A jak z obiektywami refurbished, przecież chyba nie wymieniają szkiel w nich na nowe, a może się mylę ??

hedgehog
21-01-2008, 23:33
Dlatego chciałem się dowiedzieć jak to z odświeżanymi ... myślę ze nie po to oni je odswieżają by sprzedać niesprawny, bo po co by było tyle zachodu z tym ?? A jak z obiektywami refurbished, przecież chyba nie wymieniają szkiel w nich na nowe, a może się mylę ??

Po mojemu, "refurbished" oznacza przejrzany, naprawiony, przedmuchany i zaplombowany na nowo egzemplarz aparatu/szkła, który wrócił do producenta z jakiegoś powodu. Wniosek: jeśli jest gwarancja, brać i już. A jeśli się boisz, kup nowy. Co cię w końcu obchodzi, co oni tam w środku wymienili? Mnie by to, za przeproszeniem, wisiało. Działa? Działa. Gwarancja jest? Jest. No to siup :)

Vadim
22-01-2008, 00:24
misiael, chrzanisz. Mam wielu znajomych, co otwierają kolejne sklepy w Polsce, w Angli zatrudniają takich jak Ty i samych anglików, mają łeb na karku i dobrze zarabiają, wiec nie jęcz, że w tej Polsce tak źle. Może to z Tobą coś jest nie tak kolego?
Brak Ci zdolności, wykształcenia, pomysłu na dobry interes?

Pozdrawiam

motoko
22-01-2008, 00:59
Vadim, trzymajmy sie tematu.
Moje refurby były w idealnym stanie, bez jednej ryski czy pyłku pod szybkami od LCD-ków. Nie wiem czy zmieniane są obudowy na nowe, ale moje tak wyglądały.
Misiael, bierz tego odświeżanego, zaoszczędzoną kasę ładuj w szkła, gripy,torby oraz lampy i pstrykaj!

ziuteczny
22-01-2008, 10:44
misiael, chrzanisz. Mam wielu znajomych, co otwierają kolejne sklepy w Polsce, w Angli zatrudniają takich jak Ty i samych anglików, mają łeb na karku i dobrze zarabiają, wiec nie jęcz, że w tej Polsce tak źle. Może to z Tobą coś jest nie tak kolego?
Brak Ci zdolności, wykształcenia, pomysłu na dobry interes?

Pozdrawiam

mocny offtop o tych koleżkach - handlarzach starzyzną :)

Vadim
22-01-2008, 10:51
Vadim, trzymajmy sie tematu...

Zwróć uwagę koledze z wyspy, a nie mi.
Nie ja zrzędzę o tym, jaka Polska zła i bee, a w UK sam miód.
Rozwalają mnie tacy ludzie - tylko 8h pracy przez pięć dni, czas na wszystko, podatków praktycznie nie ma, i tylko z kasą chyba jednak coś nie tak, bo żal kilku funtów na nówkę...:twisted: Celowo piszę żal, bo z wypowiedzi misiael można wywnioskować, że teraz kasy ma sporo i właściwie za free...
Sam kupuję wiele używek i zazwyczaj jestem zadowolony. Kieruję się przy tym różnymi przesłankami, ale do głowy by mi nie przyszło, aby niemożność zakupu nowego sprzętu zwalać na POLSKĘ.

Pozdrawiam

hedgehog
22-01-2008, 11:00
Zwróć uwagę koledze z wyspy, a nie mi.
Nie ja zrzędzę o tym, jaka Polska zła i bee, a w UK sam miód.

Jezuniu... Czy to jakaś obsesja?


Rozwalają mnie tacy ludzie - tylko 8h pracy przez pięć dni, czas na wszystko, podatków praktycznie nie ma, i tylko z kasą chyba jednak coś nie tak, bo żal kilku funtów na nówkę...:twisted:

Przyjrzyj się uważnie swojej wypowiedzi i powiedz mi, w czym ma źródło... Dla mnie brzmi niezwykle zazdrośnie. "Tylko 8h pracy przez pięć dni", "czas na wszystko" - i co z tego? Czy to źle? Lepiej zasuwać jak w kamieniołomie? Co to, martyryzm jakiś polski? Ja tego nigdy nie zrozumiem. Prawdziwe kuriozum. Pamiętasz wierszyk o sąsiedzie z filmu "Dzień świra"?

Proszę, kochani, niech ci z was, którzy wiecznie wytykają radość i zadowolenie Polakom mieszkającym za granicą wreszcie się opanują, bo naprawdę odechciewa się jakichkolwiek ciepłych myśli o Polsce...

A, że kolega chce kupić tańszy aparat? Nie wierzę, powtarzam - nie wierzę - że Ty, gdybyś miał taką szansę, nie urwałbyś jakiejś złotkówki tylko dlatego, że polskie państwo trzeba wspierać. To po prostu bzdura. I już...

Kurczę, a to dopiero 9 rano. Co to będzie... :)

ziuteczny
22-01-2008, 11:03
Vadim odpuść sobie te jakby to delikatnie powiedzieć wsiowe teksty

kolega, jak większość, z nas nie chce kupić drogo, więc pyta się na o refurby. Jeśli sprzęt ma być naprawiony/przeczyszczony i na gwarancji to dlaczego nie. A ty tu wyjeżdżasz ze swoimi tekstami. Zazdrościsz możliwości nabycia refurba czy masz dziś zły dzień. Wrzuć na luz i staraj się trzymać tematu. To, że tu jesteś długo stażem to nie znaczy, że z twych ust same mądrości płyną kolego.

W dodatku twoi wspaniali kumple - handlarze starzyzną mają łeb ma karku, jak napisałeś, w związku z tym nie w smak im zatrudniać ludzi na 5x8h i jeszcze godziwie płacić. Wyjechałeś jak Fili z konopii kolego. Zarabiają bo robią w konia takich maluczkich, którzy wyjeżdżają aby coś poprawić w swoim życiu.
Rozumiem także, że twoi cwani, dobrze zarabiający znajomi chętnie by zagospodarowli czas powyżej 5x8h tak by pracownicy nie mieli zbyt dużo, jak napisałeś, wolnego czasu. Oczywiście za grosze :))) Cwaniaczki, hehe

Xathloc
22-01-2008, 11:59
Vadim, odpuść dyskusje z ziutecznym, nie ten poziom, sprowadzi Cię do swojego (niskiego) poziomu i pokona doświadczeniem.

Co do refurbów, to kupiłem w USA trochę elektroniki, która szła jako refurb. Ich pochodzenie wyglądało w wielu przypadkach tak, że sprzęt wracał do sprzedawcy, bo miał nie ten kolor, guzik był nie tam gdzie by chciał kupujący lub innych, równie "ważnych" przyczyn. były też sprzęty, które zostały zwrócone na gwarancji z powodu usterek. Serwis producenta takie urządzenia przegląda/naprawia i wracają do drugiego obiegu z krótszą gwarancją albo gwarancją rozruchową. Powtarzam, że nie mam takich doświadczeń ze sprzętem foto ale ogólnie pojętą elektroniką. Mam nadal dwa refurby i nie miałem z nimi najmniejszych problemów.

jjj
22-01-2008, 12:51
Znasz powiedzenie. Biednego nie stać na tanie zakupy...
Bardzo mądre powiedzenie;) Ja bym nie ryzykował, zwłaszcza zarabiając i żyjąc w kraju ...miodem płynącym;)

Seeker
22-01-2008, 16:42
Nie taki Vadim straszny, jak sie go czasem postrzega.
Lepiej poznacie, to i zdanie zmienicie, tylko czy bedziecie w stanie sie wtedy przyznac...? ;) (pytanie retoryczne)

Rozumiem, ze kazdy szuka swego miejsca na ziemi i zawsze
chcialem, aby to bylo mozliwe. Ciesze sie i z tego
i z waszej mozliwosci samorealizacji.

Kiedy jednak slysze, ze czyims marzeniem jest wyjazd
za granice w celu zarobkowym, a na pytanie o wykonywana
prace widze tylko wielkie oczy, to cos mi tu nie gra.
Jezeli w nastepnej kolejnosci ta sama osoba, juz z owej
"zagranicy" trabi mi w kolko, jak tam dobrze, ze wszyscy
powinni wyjechac i na wszystkim da sie jeszcze zaoszczedzic,
to moje watpliwosci nagle ogromnieja.
Za cholere nie moge sie w tym doszukac pomyslu na zycie.

Sytuacja taka jest na tyle czesta, ze bardzo latwo prowadzi do stereotypow i stad potem sytuacje, jak w tym watku nieco wczesniej, bo druga strona, prowokowana w taki sposob
juz od kilku lat, bynajmniej nie pozostaje dluzna.

Jest mi zupelnie obojetne, gdzie i komu dobrze. Niech sie cieszy i gitary innym nie zawraca (tymi fantastycznymi
wizjami). Ja zostaje i bede tutaj zyl, albo tutaj zdechne.
Doszukiwania sie wrogow po drugiej stronie wody jest dla
obydwu grup bezsensowne.

Zycze wam za wodami zadowolenia ze sprzetu i nam blizej takze.

Pozdrowka i nie dajcie sie ubrac w stereotyp.
Najlepiej czynami.

hedgehog
22-01-2008, 16:52
Doszukiwania sie wrogow po drugiej stronie wody jest dla
obydwu grup bezsensowne.

Zgadzam się w 100% i po raz kolejny już proponuję olać sprawę i spłodzić coś kreatywnego :) Co, jak pisałem wcześniej, zamierzam uczynić. :)

misiael
22-01-2008, 20:00
WOW temat widzę się rozkręcił nie na ten temat ale cóż.
Wiele ostrych, infantylnych lecz i też mądrych zdań padło. Nie będę się nad nimi rozwijał bo to nie o to chodzi...
Ja wyraziłem swoje zdanie, że mi tam jest łatwiej... Nigdy nie napisałem np: że jest to kraina miodem płynąca... nie pisałem nic o podatkach choćbym mógł wspomnieć wiele ciekawych rzeczy....
Dodam, że będąc w UK nigdy bym nie poszedł pracować dla Polaka - przyczyn nie muszę podawać bo każdy się może domyślić.
Większość moich POLSKICH znajomych co mają auto zrezygnowało z usług polskich mechaników samochodowych - może to koledzy jednego z ww się wypowiadających ;-)
Wyjechałem nie po to by zarabiać, a po to aby się przekonać jak jest naprawdę...i nie namawiam innych do wyjazdu - to ma być ich samodzielna decyzja... a jeśli się mnie zapytają o coś konkretnego to odpowiem na tyle ile wiem i zgodnie z prawdą jaką znam.

O pracy nie boję się powiedzieć bo nie ma czego jeśli ktoś chce to mogę powiedzieć, że pracuję w fabryce, która przewija - naprawia silniki i kompresory do pociągów, którymi to jeżdżą też Polacy w Londyńskim metrze ;-)
A że praca po 8h to minimum i jeśli nie chcę nie muszę zostawać na nad godziny... szefowie patrzą, ale znają zasady Polaków, którzy pracują w tej fabryce i mają dla Nas poszanowanie bo odwalamy dobrą robotę w dobrym czasie (znowu, aż tak nie zapiepr**amy aby się zajechać).... i mamy naprawdę dogodne warunki pracy.

A Ci Polacy co wyjechali w celach zarobkowych zazwyczaj zapierdzielają tez po 8 do 12h przez agencję pracy za minimum, a tam gdzie pracują w danej firmie stoi SUPERVISOR (brygadzista) patrzy Ci się na ręce, pogania bo nie wyrobimy się z normą tylko po to by on mógł dostać premie, a Ty z obawy o swoje stanowisko zapierda**lasz jak dziki osioł bo jak zrobisz coś nie tak, to następnego dnia dostaniesz telefon, że masz nie przychodzić do pracy...

Anglia to nie bajka, ale wszystko zależy od tego jak sobie ją samemu napiszesz...

Nikoniarz ze mnie będzie bo na Canona nawet nie patrzę... a sam nie wiem czemu, bo ponoć Canon ma większy udział w rynku cyfrowych lustrzanek ;/

Co do tego ile mam nie powinno nikogo, a faktem jest że pytam o "refubra" bo chcę dokupić jakieś 3-4szkiełka, lampę 800, gripa i resztę gadżetów.... a to zawsze więcej przyjemności z robienia zdjęć....

To tyle i chyba wiem, że nawet warto kupić refubra bo każdy co ma jakiś taki sprzęt chodzi mu dobrze, a różnica tylko w cenie ;) ...

Jak kogoś uraziłem, że Tym tematem to sorki ale wymknęło się to z pod kontroli ;)
Pozdrawiam

marszull
22-01-2008, 23:54
Bardzo Cie przepraszam nie bezposrednio ale w jakis tam sposob odniosles sie do Polski i Anglii

"nie mam zamiaru wracać do PL bo w PL mógłbym takiego Nikona sobie na wystawie pooglądać bo zarobki są daremne "oto cała Polska właśnie"...."

Ja tam mieszkam w Polsce i nie narzekam, moze nie zarabiam kokosow ale na to jeszcze przyjdzie czas, robie to co lubie, nie przepracowuje sie chociaz jak trzeba to potrafie pracowac, place podatki i jeszcze narzeczona namowilem na dzialalnosc ;-)
Tak wiec nie ma co pisac tak mocnych sformulowan. Mam tez kilku znajomych ktorzy pracuja na wyspach, a takze w Stanach i Austaralii i ok. Mi jest dobrze w Polsce chociaz jakbym mial propozycje pracy gdzies za granica to bym sie zastanowil (ale praca musiala by mi odpowiadac czyli to co robie teraz)
To co do offtopu
Znowu zas co do glownego tematu ;-)
to polecam jak najbardziej refurby: mialem jeden aparat refurb i 2 laptopy (nie z uk tylko us) i wszystko bylo ok.
Mam tez takich znajomych ktorzy laptopy kupuja tylko refurb ;-)

jjj
23-01-2008, 00:37
...nie mam zamiaru wracać do PL bo w PL mógłbym takiego Nikona sobie na wystawie pooglądać bo zarobki są daremne :-( "oto cała Polska właśnie"...
Skąd u Ciebie taka niska samoocena? Mam (...jak wiele innych osób), nikona kupionego za pieniądze zarobione w PL, co więcej fotografia to jedynie moje hobby, ...czyli się da;)

sqb
23-01-2008, 06:04
Moj d80 zostal kupiony 4 miesiace temu jako "refub", dziala doskonale i bezprolemowo, gwarancja na 2 lata, wiec spokojnie moge polecic.

Pozdrawiam

lukasz_wysocki
24-01-2008, 17:48
Witam,

dajcie spokoj z tymi dywagacjami na temat Anglii i Polski.
Kto pojechal do UK zeby zostac, ten zostanie, kto pojechal zeby zarobic i wrocic temn wroci, a kto zostal w Polsce to zostal.
Oby wszyscy byli szczesliwi i nie patrzyli na siebie wilkiem tylko dlatego zo komus sie bardziej podoba gdzie indziej.

Wracajac do tematu "refurb" - sprawa jest czesto bardzo prosta.

Kupilem sobie Nikona D300, po prawie dwoch tygodniach fotografowania, stwierdzilem ze to bardzo fajny aparat, ale dla mnie osobiscie nie daje nic takiego co byloby warte zaplacenia tyle ile on kosztuje.
Oddalem go z powrotem, chociaz wszystko pieknie gralo, kase dostalem od razy z powrotem na karte i aparat pojedzie do Nikona zeby go sprawdzili, po czym trafi na polke jako "refurb". Prawo zabrania sprzedawania takiego sprzetu jako nowy i przyjanmniej na wyspach jest to bardzo pilnowane, zwlaszcza przez renomowane sklepy.
Ktos kupi teraz ten aparat z taka sama gwarancja jak nowy i bedzie sie z niego cieszyl jak z nowego.

Wiec jesli masz gwarancje Nikona to kup i sie nie przejmuj, dodatkowo dokup sobie pare *******ow i bedziesz zadowolony.

Pozdrawiam