Zobacz pełną wersję : Użycie dyfuzora z zestawu SB-800
FalconPL
14-01-2008, 22:05
Mam pytanko - kiedy i jak używać dyfuzora dołączonego do lampy żeby osiągnąć jak najlepsze efekty.
Pytanie może dziwne, więc już wyjaśniam skąd się wzięło. Robiłem eksperymenty z lampą żeby ustalić przy jakich ustawieniach w warunkach domowych będę miał najmniej wyraźny/widoczny cień na ścianie za osobą fotografowaną.
No i przy lampie ustawionej w sufit nałożyłem dyfuzor z nadzieją na jeszcze większe zmiękczenie światła - tymczasem okazało się że przez jego boczną ściankę (przy ustawieniu pionowym frontową) błyska na tyle dużo światła że rysuje się ostry cień.
No i dyfuzor trafił do pudełka. Pewnie niesłusznie :)
--
Pozdrawiam
Sławek
Całkowicie niesłusznie, nie zauwazylem cieni przy uzyciu dyfuzora.
Kilka przykladow jest pokazanych tutaj
http://www.nikonusa.com/pdf/SB800_techniques.pdf
cyrusvirus
15-01-2008, 10:51
Ja tam ekspertem nie jestem ale w warunkach domowych przy błyskaniu w sufit albo ścianę uzyskasz najlepsze efekty bez dyfuzora. Dyfuzor rozprasza światło na wszystkie strony i wtedy odbija się od wszystkiego dookoła, a jak bez dyfuzora błyśniesz w sufit to ładnie wymodeluje światełko odbite od samego sufitu. Co innego na dworze albo b. duże pomieszczenie gdzie nie ma od czego odbić światła to wtedy dyfuzor pełni rolę zmiękczacza światła.
Mówię to na podstawie moich amatorskich doświadczeń więc nie wszystko musi być prawdą, ale mi się sprawdza :)
Pozdrawiam ;)
Całkowicie niesłusznie, nie zauwazylem cieni przy uzyciu dyfuzora.
Kilka przykladow jest pokazanych tutaj
http://www.nikonusa.com/pdf/SB800_techniques.pdf
Ciekawy poradnik tylko szkoda ze aby uzyskać ładnie takie efekty jak w ich poradniku potrzebujemy co najmniej 4 sabinek :D
Rafał_Sz
15-01-2008, 10:56
Walisz na wprost - z dyfuzorem. Jednak jeśli tylko możesz, używaj odbicia.
Walisz w sufit - bez dyfuzora. Sam sufit/ściana robi za dyfuzor. A boczne doświetlanie przez dyfa faktycznie występuje.
Ogólnie masz bardzo mocną lampę, więc śmiało możesz unikać świecenia na wprost, chyba, że warunki techniczne (brak sufitu;)) na to nie pozwalają.
P.S. Natychmiast wyciągaj dyfuzor z pudełka!!! :)
Moment, dyfuzor powinien również zwiększyć kąt rozsyłu światła. Daje to dodatkową korzyść przy podniesieniu lampy do 45'. Dzięki temu część światła odbije się od sufitu, a część doświetli na wprost. Przy mocnej lampie i foceniu w domu da to bardzo fajne, miękkie światło.
Rafał_Sz
15-01-2008, 11:08
Moment, dyfuzor powinien również zwiększyć kąt rozsyłu światła. Daje to dodatkową korzyść przy podniesieniu lampy do 45'. Dzięki temu część światła odbije się od sufitu, a część doświetli na wprost. Przy mocnej lampie i foceniu w domu da to bardzo fajne, miękkie światło.
Teoretycznie. Wszystko zależy od kąta odbicia, odległości lampy od obiektu, obiektu od tła itp. itd. Najlepszym rozwiązaniem (najtańszym) jest eksperymentowania na skalę masową. Lampy trzeba się "nauczyć" tak samo jak puszki i szkieł. Wszystko.
Dokładnie tak :) Ale warto o tym pamiętać, bo może się przydać.
Ciekawy poradnik tylko szkoda ze aby uzyskać ładnie takie efekty jak w ich poradniku potrzebujemy co najmniej 4 sabinek :D
Mi raczej chodzilo o początek, gdzie jest omowione uzycie dyfuzora :)
Mi raczej chodzilo o początek, gdzie jest omowione uzycie dyfuzora :)
Wiem ale ja napisałem ogólne spostrzeżenia :D
FalconPL nie wiem czy znasz ten artykuł: http://foto.jasiu.pl/ jezeli nie to przeczytaj od dechy do dechy bo warto, w moim przypadku bardzo mocno zmienił mój stosunek do lamp błyskowych. Używam co prawda SB600, ale myślę że zasady fotografowania z lampami błyskowymi dotyczą wszystkich lamp tak samo.
PS Generalnie przy foceniu w pomieszczeniach najwięcej dało mi przejście na totalny manual przy pomiarze parametrów naświetlania oraz używanie lampy w trybie TTL (z ew. korektą) przy pomiarze matrycowym, acha i jeszcze jedno - staram się nie używać sufitów tylko górne strefy scian. Spróbuj może ci ta metoda przypasuje.
Witam,
w moim wypadku, SB800, pokoje mieszkalne, najlepszy efekt (najmniejsze cenie i "miękkie" światło)
daje palnik skierowany w sufit, bez dyfuzora.
Większe sale - większa odległość, palnik na wprost i dyfuzor (+EV).
Nie twierdzę że to "złota rada", a jedynie że u mnie się sprawdza.
pozdrawiam Schlag
FalconPL
15-01-2008, 19:32
alexkoz: foto.jasiu.pl oczywiście znam, przeczytane
z tego co napisaliście faktycznie wychodzi na to że dyfuzor przy strzelaniu przez sufit za dużo światła wysyła na wprost i przez to mam cienie w domu (małe pokoje :) Podobna sytuacja z tym plastikiem odblaskowym - nawet wyciągnięty do połowy daje mi cienie - oczywiście w przypadku kiedy obiekt siedzi blisko ściany.
Co do moich eksperymentów z lampą to najbardziej lubię odpalać ją zdalnie w trybie commander. Wbudowaną mam na około -1,3 SB800 na +2,3 postawiona na telewizorze i wycelowana w sufit i nie ma cieni, a mogę biegać po całym pokoju za maluchami.
Ostatnie moje próby związane są z odbijaniem światła od firanki. Mam kolorowe sufity i miałem sporo roboty z ustawianiem balansu. Tyle, że firanka sprawdza się, jeśli obiekt jest w pewnej odległości od okna, bo inaczej za mocno widać kierunek światła i strona od okna jest mocno oświetlona a druga nie.
eldritch
15-01-2008, 20:11
Wszystko zależy od odległości pomiędzy poszczególnymi elementami sceny!
Warunkiem sensownego użycia światła z Sabiny z zamontowanym dyfuzorem na palniku ustawionym pod kątem 45 st. jest fotografowanie z odpowiedniej odległości od motywu w stosunku do tzw. odległości sufitowej.
Z założenia najgorszym planem będzie sytuacja w której fotografujemy z dyfuzorem na palniku pod kątem 90 st. obiekt oddalony o 1 do 1.5 m. Cień wyjdzie totalny.
Pamiętajmy, że fotografowanie z Sabiną z zał. dyfuzorem + odbicie od sufitu - to fotografowanie z użyciem "dwóch źródeł światła" sterowanych przez jeden układ!
Nie mam tu kartki bo bym to rozrysował ale może wytłumaczę.
Jeżeli odległość sufitowa (czyli od lampy do sufitu + od sufitu do obiektu fot.) jest znacznie większa od odległości od lampy do obiektu (część światła przechodzi przez dyfuzor i oświetla bezpośrednio obiekt, tzn bez odbicia) - to głównym źródłem światła jest to bezpośrednie, a nie to odbite i tak powstaje cień (a przy TTLBL dodatkowo wielkie niedoświetlenie).
Jak ktoś zechce to rozrysuję to na kartce.
Jacek Wrzesińsk
15-01-2008, 21:28
Wszystko zależy od odległości pomiędzy poszczególnymi elementami sceny!
Warunkiem sensownego użycia światła z Sabiny z zamontowanym dyfuzorem na palniku ustawionym pod kątem 45 st. jest fotografowanie z odpowiedniej odległości od motywu w stosunku do tzw. odległości sufitowej.
Z założenia najgorszym planem będzie sytuacja w której fotografujemy z dyfuzorem na palniku pod kątem 90 st. obiekt oddalony o 1 do 1.5 m. Cień wyjdzie totalny.
Pamiętajmy, że fotografowanie z Sabiną z zał. dyfuzorem + odbicie od sufitu - to fotografowanie z użyciem "dwóch źródeł światła" sterowanych przez jeden układ!
Nie mam tu kartki bo bym to rozrysował ale może wytłumaczę.
Jeżeli odległość sufitowa (czyli od lampy do sufitu + od sufitu do obiektu fot.) jest znacznie większa od odległości od lampy do obiektu (część światła przechodzi przez dyfuzor i oświetla bezpośrednio obiekt, tzn bez odbicia) - to głównym źródłem światła jest to bezpośrednie, a nie to odbite i tak powstaje cień (a przy TTLBL dodatkowo wielkie niedoświetlenie).
Jak ktoś zechce to rozrysuję to na kartce. Ja bym prosił:-D,jeśli to nie problem:-D
eldritch
16-01-2008, 19:53
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://eldritchfr.republika.pl/JPG/flash.jpg)
Przy fotografowaniu z dyfuzorem uzyskujemy bardzo duży kąt rozsyłu światła - ponad 90 stopni.
Jeżeli podniesiemy głowicę z założonym dyfuzorem pod kątem 45 stopni. Jedną lampą uzyskujemy dwa źródła światła.
1 - część światła która po przejściu przez dyfuzor oświetla obiekt bezpośrednio (pokonując drogę mniej więcej równą A)
i
2 - część światła która po przejściu przez dyfuzor oświetla obiekt światłem odbitym od sufitu (pokonując odległość równą B + C)
Im mniejsza odległość A (zwłaszcza w stosunku do B+C) tym większy udział światła bezpośredniego w oświetleniu sceny, a mniejszy odbitego. Jak wiemy z prawa kwadratu odległości (= jezeli podwoimy odległość od źródła światła intensywność światła docierającego zmaleje do 1/4, jak potroimy to do 1/9) oraz z własności trójkątów - różnica w oświetleniu może wynosić nawet kilka EV - mozna sobie przeliczyć też ze wzoru f=GN/m.
To jest powód dlaczego światło odbite nie moze dostatecznie rozjaśnić cieni, które powoduje światło bezpośrednie!
Dlatego przy bliskich odległościach od aparatu lepiej sprawdza sie lampa błyskająca tak, zeby obiekt "nie widział" jej palnika!
Z tego samego powodu co powyżej, wielu fotografujących z dyfuzorem lub nawet z tylko podniesioną głowicą do 45 st. ma problem z doświetleniem - po prostu TTL (zwłaszcza BL) odcina lampę szybko bo światło bezposrednie powoduje przepał i tło jest niedoświetlone. Rada j.w.
A ja właśnie lubię walić w sufit z założonym dyfuzorem. Światło odbija mi się od sufitu i elegancko rozprasza, a bok dyfuzora smaży do przodu rozbijając cienie powstające od górnego światła
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/ziom.jpg)
Jacek Wrzesińsk
16-01-2008, 21:27
Dzięki eldritch:-D
eldritch
16-01-2008, 21:30
Czornyj fotografował tego Pana z odległości około 1,1-1,2 m i faktycznie nie ma cieni za nim, ale to dlatego, że nie ma blisko z tyłu ściany czy innej powierzchni oraz (nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że lampa w tym portreciku była lekko z boku a nie na sankach - ale może się mylę).
Oczywiście jednak Czornyj ma sowoją rację. Moja rada odnosi się do tych którzy mają problem z ustawieniem lampy i wyjasnia samo zjawisko. Jak ktos sobie umie z tym poradzić odpowiednio ustawiając obiekt itp. to też mu wyjdzie pięknie...
PS
W jaki sposób wali dyfuzor na lampie widać świetnie na moim avatarze obok... ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.