Zobacz pełną wersję : Tani analog na początek
Powoli dojrzewam aby w torbie mieć analoga i także na nim uwieczniać obrazy po zrobieniu fotki cyfrakiem.
Wystarczy body z jednym szkłem ( mały zoom lub stałka ) Jedyny analolg jaki miałem w ręce to Zenit i było to jak miałem 15 lat :-) tak więc jestem kompletnie zielony. Co kupić w sensownej cenie ? Ma być względnie niedrogo ale na tyle dobrze, żeby efekty nie były mizerne.
przemo_k
12-01-2008, 22:09
Polecam F-601 AF - jedyna wada to zasilanie bateri CR123 bodajże :(
ewentualnie F-801s - ponadczasowy, pancerny, nie zdarcia
nie powinienes wyda wiecej jak 250-300 zł
Jakiś czas temu kupiłem F-601 za... 49 zł. I spisuje się świetnie, zrobiłem nim dopiero 2 rolki ale jestem więcej niż zadowolony. Bateria [CRP2] kosztuje ok 12 zł z przesyłką [allegro].
invictus
12-01-2008, 22:20
proponuje przeczytac: http://www.fotografuj.pl/Article/Historia_migawek_Nikona_od_modelu_I_do_F6/id/90
i samemu wybrac :)
wg mnie F90 (N90)
Ja nie tak dawno kupiłem F601 i na razie pozostanę mu wierny :)
sokrates
12-01-2008, 22:35
jak chcesz bawić się w slajdy to tanio nie będzie :-) poza tym nie wpakuj się w żadne półśrodki typu F50/55/60/65. z dwucyfrowych to F80/90x albo 601/801s.
Co kupić w sensownej cenie ? Ma być względnie niedrogo ale na tyle dobrze, żeby efekty nie były mizerne.
F80
jak chcesz bawić się w slajdy to tanio nie będzie :-) poza tym nie wpakuj się w żadne półśrodki typu F50/55/60/65. z dwucyfrowych to F80/90x albo 601/801s.
Ale te półśrodki to właśnie tanio, łatwo i przyjemnie. Jeśli chodzi o body Nikona to zaczynałem od F55 (a przygodę z fotografią zacząłem od Zenita ET, potem Eos 300) i to chyba najprostsza najtańsza lustrzanka, trochę zabawka. Kupiłem ją bo zbierałem na F100 i nic pośredniego nie chciałem mieć (bo nie miałbym może wtedy takiej motywacji aby odkładać na F100). Jak masz ciut więcej to poluj na Nikon F80.
P.S. A dlaczego puszka do slajdów ma być niby droga?
sokrates
13-01-2008, 10:09
Ale te półśrodki to właśnie tanio, łatwo i przyjemnie. Jeśli chodzi o body Nikona to zaczynałem od F55 (a przygodę z fotografią zacząłem od Zenita ET, potem Eos 300) i to chyba najprostsza najtańsza lustrzanka, trochę zabawka. Kupiłem ją bo zbierałem na F100 i nic pośredniego nie chciałem mieć (bo nie miałbym może wtedy takiej motywacji aby odkładać na F100). Jak masz ciut więcej to poluj na Nikon F80.
P.S. A dlaczego puszka do slajdów ma być niby droga?
Generalnie puszka nie musi być droga, za to musi mieć sprawny system pomiaru światła (bardzo sprawny)
co mogą zapewnić puszki pokroju F90x F601/801s (notabene f601 czy 801 wcale nie są drogie - a napisałem że tanio nie bedzie bo same slajdy nie są tanie)
przemo_k
13-01-2008, 13:44
F90x to wydatek ok. 400-500 zł, F801s - to 150-250 zł a F601 bardzo podobnie. Wiadomo, że F801s/F601 to stare puszki, pojedyncze pole AF, matryca 5 polowa. Miałem oba, tzn 801s mam dalej, i jesli kolega verus nie chce wydawc za duzo będzie miał body na najblizsze 20 lat. F80 to trochę inna bajka, nowszy, bardziej bajerancki ale już nie tak ponadczasowy. Do zalet nowszych body nalezy zaliczyć możliwość współpracy z nowymi szkłami typu VR, czego nie mają ani f601/801 czy F90x.
f80 kupisz za 250zł w idealnym stanie i nie ma problemu z obiektywami bo podejdą wszystkie które używasz w cyfrze :)
przemo_k
13-01-2008, 14:26
chyba nie bardzo za 250,-
bez 400-450 pln raczej nie nabędziesz :(
żółto-czarny
13-01-2008, 14:27
Ostatnim aparatem na film, o którym marzyłem, był właśnie F80. Pociągała mnie ta migawka do 1/4000, matrycowy 3D, 1% punktowy, 5 czujników fokusa (jak dzisiaj mam w cyfrówce :)). Ech...
przemo_k, skąd się bierze ta niemożność współpracy starszych "filmowców" z VR?
A może F65? Lekki i poręczny.
przemo_k
13-01-2008, 16:15
przemo_k, skąd się bierze ta niemożność współpracy starszych "filmowców" z VR?[/quote]
Stare puszki nie mają w bagnecie wszystkich styków niezbędnych do współpracy z VR,
VR ma chyba 10 styków a taki 801s tylko 7, więc nie ma szans na współpracę,
pozdr
ppfalcon
13-01-2008, 17:03
Właśnie a propos styków to dziwna sprawa. Patrzyłem ostatnio na to ile ich mają poszczególne puszki. I najdziwniejsze, że żadna z tych co mam nie ma 10-ciu. F100 ma ich 8, a F i D70 po 7. A tylko F70 nie przenosi VR, pozostałe podobno tak.
... nie przenosi VR, pozostałe podobno tak...
http://www.kenrockwell.com/nikon/compatibility-lens.htm
ppfalcon
13-01-2008, 17:41
Widziałem te tableki (podobne są w instrukcjach obsługi aparatów) dlatego napisałem podobno - a nie mam szkła VR, więc nie mogłem osobiście sprawdzić. Zdziwiłem się tylko tą ilością styków.
(...) same slajdy nie są tanie
Hmmmm, ciągle ktoś to powtarza a ja w to nie wierzę:
Wywołanie slajdu:
6,50 zł
http://www.rossmann.com.pl/foto/fotografia_analogowa/cennik_analogowa/
Fuji Sensia
13 zł
http://www.fotograf-sklep.pl/product_info.php?cPath=2_5&products_id=70
Fuji Provia
21 zł
http://www.fotograf-sklep.pl/product_info.php?cPath=2_5&products_id=75
No i rzeczywiście mega droga wyczesana Fuji Velvia
28 zł
http://www.fotograf-sklep.pl/product_info.php?cPath=2_5&products_id=74
Rzutnik
Kupiłem za 50 zł taki jak w linku
http://www.allegro.pl/item295047083_diapol_super_stan_.html
Magazynki
Tutaj po 7 zł sztuka
http://www.allegro.pl/item293429308_magazynek_magazynki_do_rzutnika_diap ol_i_narcyz.html
Hmmmm, i czy to jest drogo? A frajda oglądania slajdów nie do opisania!
jak kupowałem to f80 chodziło po około 350zł ale ja kupiłem w zestawie ze szkłami które wystawiłem na sprzedaż w dobrych cenach bez zarobku dla mnie i tak o to f80 za 250zł wyszedł....gdybym miał czas na handlowanie to pewnie by mnie ostatecznie 50zł kosztował ;) - poszukaj, czasem trafiają się okazje
spiritwood
13-01-2008, 19:01
Wystarczy body z jednym szkłem ( mały zoom lub stałka ) Jedyny analolg jaki miałem w ręce to Zenit i było to jak miałem 15 lat :-) Ma być względnie niedrogo ale na tyle dobrze, żeby efekty nie były mizerne.
No to ja Ci zaproponuję dalmierz, czyli tzw rangefinder. Frajda z fotografowania takim aparatem jest ogromna. Jeżeli nie stać cię na Leicę czy Contaxa (co nie jest żadnym wstydem, bo niewielu stać, by wydać lekką ręką 8 tysięcy USD na body + obiektyw w przypadku Leici) to kup sobie Yashicę Electro 35 lub inny dalmierzowiec produkcji japońskiej, np Olympusa, Canona lub Konicę... Wydatek rzędu 200 - 250 PLN, frajda niesamowita, jakość zdjęć zwykle bardzo dobra... Osobiście posiadam trzy Yashiki, kupione za grosze, z obiektywami 45 1.7 i 45 1.4 - wszystkie są świetne. Jedna z nich (lubię wszystkie, więc wybór jest losowy) towarzyszy mi na każdej zagranicznej wyprawie wraz z Nikonem. Załadowana Ilfordem Delta 400 lub Kodakiem Tmax 400.
Rozważ tę opcję, bo frajda przeogromna!
pozdrawiam,
Marcin
sokrates
13-01-2008, 19:41
Hmmmm, ciągle ktoś to powtarza a ja w to nie wierzę:
Wywołanie slajdu:
6,50 zł
http://www.rossmann.com.pl/foto/fotografia_analogowa/cennik_analogowa/
Fuji Sensia
13 zł
http://www.fotograf-sklep.pl/product_info.php?cPath=2_5&products_id=70
Fuji Provia
21 zł
http://www.fotograf-sklep.pl/product_info.php?cPath=2_5&products_id=75
No i rzeczywiście mega droga wyczesana Fuji Velvia
28 zł
http://www.fotograf-sklep.pl/product_info.php?cPath=2_5&products_id=74
Rzutnik
Kupiłem za 50 zł taki jak w linku
http://www.allegro.pl/item295047083_diapol_super_stan_.html
Magazynki
Tutaj po 7 zł sztuka
http://www.allegro.pl/item293429308_magazynek_magazynki_do_rzutnika_diap ol_i_narcyz.html
Hmmmm, i czy to jest drogo? A frajda oglądania slajdów nie do opisania!
popatrzyłem na pkt. 1 i już wszystko rozumiem - jeśli kogoś zadowala jakość rossmana to faktycznie slajdy są tanie.
Jedyny profi lab który radzi sobie ze slajdami w mojej okolicy, bierze za samo wołanie coś kole 30 zł, do tego skanowanie, ramkowanie (we własnym zakresie, ale ramki trzeba kupić), zakup samego slajdu, magazynek - wychodziło mi to coś ponad 100 zł za 36 kl. slajd. - i to ma być tanio???????
przemo_k
13-01-2008, 20:15
Q-LAB w Chorzowie - 14,31 za wywołanie + ramki na powiedzmy 18-20 zdjęć (reszte odsiwasz po głębszym przemyśleniu :) czyli ok 6 zł (Reflecta CS) + film 12 zł = 32 zł , to chyba nie tak źle? wychodzi 1 zł za fotkę :)
popatrzyłem na pkt. 1 i już wszystko rozumiem - jeśli kogoś zadowala jakość rossmana to faktycznie slajdy są tanie.
Jedyny profi lab który radzi sobie ze slajdami w mojej okolicy, bierze za samo wołanie coś kole 30 zł, do tego
Cóż, może się spotkamy, wspólny plenerek i ty wywołasz w Profilabie a ja w Rossmanie.
W Profilabie dużo wywoływałem i niestety, ale wraz ze wzrostem ceny pogorszyła się jakość. Przynajmniej w Warszawie na Dzikiej. Nie mówiąc, że pomimo próśb że to ważny slajd i proszę nie porysować... cały porysowany dostałem po skanie!
Moim zdaniem Profilab (zresztą to nie tylko moje zdanie) dzisiaj jedzie tylko na opinii jaką sobie wyrobił. Czasy świetnej jakości u nich przemineły (wraz z podwyżkami, ceny x2 wyższe niż rynkowe - od usług do produktów).
Natomiast w każdym innym labie w Wawie wywoływanie slajdu w granicach 15 zł. A to nadal nie tragedia. A dla maniaków można samemu wołać slajdy i wychodzi naprawdę niedrogo.
Moim zdaniem przepłacasz w Profilabie ponad dwukrotnie i straszysz ludzi drogimi slajdami :(
sokrates
14-01-2008, 12:19
już się chyba nie spotkamy w plenerze - niedawno pozbyłem się całego analogowego sprzętu. a porysowane slajdy właśnie dostałem z rossmana. Oczywiście nie chce nikogo odstraszać od slajdów - jeśli macie możliwość robić tanio, i miec dobrze wywołane - robić, robić i jeszcze raz robić slajdy. Ja spasowałem niestety :-(
To tak jeszcze odnośnie Profilabu na Dzikiej (nie jestem zwolennikiem generalizowania, ale...) to w sobotę odebrałem odbitki z Dzikiej i niestety, ale krawędzie 30% są białe. Jakby ich plujka miała problem z równym nadrukiem papieru :( Nie mówiąc już o tym, że odbitki nie są tanie u nich.
Ech...
F80
Krótko i na temat.Polecam.
F 80 miałem, ale męczyło mnie to, że nie mam pomiaru z manualnymi szkłami, a wśród tych łatwiej zanaleźć coś conajmniej dobrego optycznie na stosunkowo nieduże pieniądze. Sam myślę o tym, żeby dla przyjemności wrócić do analoga, mieć fajną puchę, fajne manualne obiektywy i robić fajne zdjęcia :) więc f 80 odpada, choć kiedyś był to mój (zrealizowany z resztą) szczyt marzeń. Teraz myślę albo o 90x albo o 801s :)
pozdrawiam ,MC :)
ale jeśli chcesz, żeby było łatwo i przyjemnie i nie przeszkadza Ci kiepski wizjer, to też polecam F 80:)
Zenit jest tani ale polecam F 70
f80 kupisz za 250zł w idealnym stanie i nie ma problemu z obiektywami bo podejdą wszystkie które używasz w cyfrze :)
To by było idealne rozwiązanie. Na pewno to będzie współpracować ze sobą ? Mam teraz Tamrona 17-50, 55-200, Nikkora 60, niedługo Tokina 12-14 albo Sigma 10-20 ( wiadomo, ten dylemat )
Co do slajdów to raczej nie bedę sie z tym bawił. Przystawka do skanera do oglądania i odbitki.
To by było idealne rozwiązanie. Na pewno to będzie współpracować ze sobą ? Mam teraz Tamrona 17-50, 55-200, Nikkora 60, niedługo Tokina 12-14 albo Sigma 10-20 ( wiadomo, ten dylemat )
Raczej nie, bo to w większości szkła pod cyfrę
Tylko 60 będzie w pełni współpracować z F80 z wymienionych powyżej szkieł
f80 kupisz za 250zł w idealnym stanie i nie ma problemu z obiektywami bo podejdą wszystkie które używasz w cyfrze :)
to o co chodzi ? :-)
Wszystkie podepnesz ale to nie zanaczy że będą w pełni współpracować
Według mnie na 100% będziesz widział kołko w wizjerze
Przecież te szkła nie są pod pełna klatkę więc jakim cudem mają pokrywać całą klatkę filmu o rozmiarze 24x36, skoro zostały zaprojektowane pod rozmiar matrycy 23.7 x 15.5 mm
Kółko to nie bardzo - raczej czarne rogi.
Swoją drogą, moze ktoś testował szeroką tokinę i sigmę na analogu? Czy to prawda, że tokina przestaje winietować od 18 na pełnej klatce, bo pojawiają sie takie opinie. I jeśli tak to czy podobna zaleznosć jest w sigmie?
Kółko to nie bardzo - raczej czarne rogi.
Jak zwał tak zwał:mrgreen:
Wieczorem sprawdę jak wygląda sigma 10-20 podpięta do F801
Jak zwał tak zwał:mrgreen:
Wieczorem sprawdę jak wygląda sigma 10-20 podpięta do F801
dokładnie, tylko empiryczne stwierdzenie :-)
szkoda czasu na podpinanie S10-20 do tego Nikona, naprawdę :)
ja do mojego f70 podczepiłem sobie 18-55, kitowca od d40, takiego z motorkiem. fajnie to chodzi, bzyka śmiesznie, winiety nie ma w całym zakresie ogniskowej, ale 18mm to to chyba nie było na pewno! wydaje mi się, że 18x1,5!! ale zdjecie sie da zrobić od biedy - tylko po co? 5 lat temu polecałbym f70, teraz f0801. sam mysle o zamianie... ale nie wiem w sumie, tego mam i znam od nowości, a zawsze sie obawiałem uzywek. ale dziś na pewno kupiłbym 801(s), bo f70 tez juz nie ma nowych. albo 90(x), ale wiadomo, ze to drozej.
jeśli to ma być do diapozytywów, to raczej nie F 80 ze względu na widoczność w wizjerze tylko 92%, chyba, że zależy ci na czymś tanim (tańszym) to poszukaj mniej "uznanych" modeli FG - FG20 - F301 - F501, na pewno będą tańsze, a i przyjemność z klasycznej puchy też wielka
Sprawdziłem Sigma 18-50 daje taką samą wielką winietę z F801 bez względu na ogniskową
Winieta jest na tyle duża że napisałem że widać kółko, bo takie miałem odczucia z poprzedniego patrzenie przez to szkiełko. Az tak źle nie jest ale winieta zakrywa całe krótsze boki w wizjerze
Z 10-20 jest dużo lepiej. Przy 10mm sprawa wygląda tak samo jak w 18-50 ale już od 13mm pozostaje tylko winieta na rogach i obraz w wizjerze nie zmienia się aż do 20mm
Od razu napiszę sprostowanie że zdjęć nie robiłem są to tylko próby spoglądania przez wizjer:-D
Próby będą jak zrobi się ciepło:mrgreen:
daj se spokój.... no chyba że lubisz takie zdjęcia jak przez dziurke od klucza...
jeśli to ma być do diapozytywów, to raczej nie F 80 ze względu na widoczność w wizjerze tylko 92%, chyba, że zależy ci na czymś tanim (tańszym) to poszukaj mniej "uznanych" modeli FG - FG20 - F301 - F501, na pewno będą tańsze, a i przyjemność z klasycznej puchy też wielka
nie zgadzam się, według mnie posiada dobry pomiar matrycowy, duży wizjer, prawda trochę ciemny, osobiście polecam ten model, posiadam go, nie sprzedam :)
Jeśli to tylko na początek to równie dobrze można zacząć od F75. Pewnie że to nawet nie F80, ale skoro ma być tylko na początek...
Oczywiście zależy jeszcze w jakiej cenie trafi się coś w porządnym stanie.
F80
i po temacie, nie dzielcie włosa na .......
jeśli to ma być do diapozytywów, to raczej nie F 80...
i tutaj się mylisz, ten aparat słynie z doskonałego pomiaru, co przy diapozytywie jest bezcenne
i tutaj się mylisz, ten aparat słynie z doskonałego pomiaru, co przy diapozytywie jest bezcenne
Też posiadam ten model, F80 nie był aparatem dla profesionalistów więc można dopaść dobry "nie zajechany egzemplarz" w przystępnej cenie a pomiar światł dobry tzn. bardzo przewidywalny trochę wprawy i gwarantuję żę się go nie pozbędziesz!! a i ja też swojego nie sprzedam:):)
fotojacek
24-01-2008, 18:12
To lepiej dolrzuć te pare groszy i zamiast F80 kup F90X zaoszczedzisz na zasilaniu bo 90-tka paluszki żre, zagadaj na priv do
D_chriss kiedyś coś pobąkiwal o sprzedaniu F90X nawet ogladałem ten aparat -może jeszcze ma - śliczna maszynka w b.dobrym stanie, niestery remont zlikwidował mi fundusze na niego.
panowie - artful, wlopis - przepraszam, ale ja nic nie napisałem o pomiarze, a tym bardziej go nie kwestionowałem - ja napisałem (czytanie ze zrozumieniem), że wizjer f80 pokazuje 92% tego co będzie widoczne na filmie, dla porównania f90 - 96%, a f4 100% - czytajcie co człek pisze i spróbujcie kiedyś zrobić reprodukcję na dia, która ma mieć pokrycie 100% karu klatki czymś co tego 100% klatki nie widzi (ot taka drobna sugestia) i nic nie pisałem o pomiarze światła
jeśli to ma być do diapozytywów, to raczej nie F 80 ze względu na widoczność w wizjerze tylko 92%, chyba, że zależy ci na czymś tanim (tańszym) to poszukaj mniej "uznanych" modeli FG - FG20 - F301 - F501, na pewno będą tańsze,
Czy do slajdow naprawde chcesz polecic takie starocie zamiast F80? Przeciez ma o niebo lepszy pomiar swiatla !!! Zwroc jeszcze uwage, ze przesiada sie z cyfry na analoga i jak spojrzy wizjer F80-tki to poczuje sie jak w niebie. Fakt, jest troche ciemny ale za to duzy (w porownaniu do wizjera z dslr). Oprocz tego wyswietla linie ulatwiajace kadrowanie (cos jak matowka do architektury).
a i przyjemność z klasycznej puchy też wielka
Ja mam troche inny punkt widzenia. Dla mnie F80-tka jest klasycznym aparatem Nikona. Aparatem, na ktory bez problemu mozna sie przesiasc z nowoczesnego korusu cyfrowego Nikona. Palce odrazy trafiaja na odpowiednie przyciski. Gdy zaczalem uzywac D70s od pierwszych chwil poczulem sie "jak w domu".
ale jeśli chcesz, żeby było łatwo i przyjemnie i nie przeszkadza Ci kiepski wizjer, to też polecam F 80
???? To co w takim razie powiesz o wizjerze w swoim D70s?
panowie - artful, wlopis - przepraszam, ale ja nic nie napisałem o pomiarze, a tym bardziej go nie kwestionowałem - ja napisałem (czytanie ze zrozumieniem), że wizjer f80 pokazuje 92% tego co będzie widoczne na filmie, dla porównania f90 - 96%, a f4 100% - czytajcie co człek pisze i spróbujcie kiedyś zrobić reprodukcję na dia, która ma mieć pokrycie 100% karu klatki czymś co tego 100% klatki nie widzi (ot taka drobna sugestia) i nic nie pisałem o pomiarze światła
ale nie da sie zrobić reprodukcji ze 100% slajdu, zawsze ramka ci obcina, no chyba że goły film zeskanujesz, ale nie wim czy to dobry pomysł, bo np. sie wygina
jeśli chodzi o "STAROCIE" - to 301 pod względem matówki i wizjera jest uważany za najlepszy po nikonie f4, co do pomiaru światła dla dia to wierz mi, że po wykonaniu paru tysięcy, rzadko który aparat radzi sobie z dobrym doborem ekspozycji i nie ma jak podejście do obiektu i złapanie paru punktów i określenie sobie własnych parametrów a i często bracketing mocno pomaga
galu - ale mając wizjer który pokazuje "więcej" to jestem w sanie zobaczyć tą ramkę już w wizjerze, a nie dopiero później na negatywie
podsumowanie
nikon F, FM, FM2, FE, FE2, EM, FG, FG20, F301, F3, F4, - F601, F801, F801s, F80, F90, F90s
przez ponad 20 lat fotografowania przerobiłem takie nikony, jeśli chodzi o klasykę to "DLA MNIE" to te przed spacją, jeśli chodzi o użyteczność aparatu DO PRACY DLA MNIE to z tej całej plejady F80 był najgorszym modelem, a wysoko cenię F4, F801, F90, F301, FM no i oczywiście legendę F, DLA MNIE aparat to migawka i pewna pucha, czy mniej bajerów tym lepiej (dlatego nie cierpię cyfry choć już nie mam wyjścia i zdaję sobie z tego sprawę), dla mnie zrobienie zdjęcia to wyjęcie skrzynki, podczepienie szkła i dwa widoczne pokrętła - czas, przysłona, a bajery zmuszają mnie do zbędnego myślenia "co tam ostatnio było wciśnięte", a nie jak zrobić to zdjęcie, ale wiem, że są ludzie którzy wolą pogadać o tych "wszystkomających" - ja osobiście wolę robić fotki
saturnus1981
27-01-2008, 19:02
Niedawno miałem ten sam problem do rozwiązania i początkowo nastawiłem się na F100 ale ostaecznie stwiedziłem że chcę coś poniżej 500 zł za body więc wybór padł na F80 za 430 zł (troszkę przepłaciłem:) I powiem szczerze że trafiłem idealny egzemplarz dokupiłem do tego N50/1,8 i mordka mi sie cieszy;) a skok analogowy też był spory bo z Zenita 12XP się przerzuciłem;)
F80 to swietna maszyna ;) zwlaszcza do diapozytywow bo bardzo dobrze naswietla na pomiarze matrycowym. Generalnei jest to bardzo udana konstrukcja. Goraco polecam. Sam mam takie body...co prawda zastanawialem sie nad sprzedaza...bo prawie w ogole juz nie pstrykam slajdow...(wszystko cyfra) ...ale jak tak czytam Wasze posty...to chyba wroce do analoga;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.