vobo
13-02-2006, 19:23
Jakiś czas temu ułamał mi się w D70 ten mały "pipek" obok bagnetu. Najpierw myślałęm, że nie jest do niczego potrzebny - oba obiektywy których używam działały bez problemu (jeden AF-S 18-70, drugi MF Mir 2/35). Dopiero wczoraj jak pożyczyłem od szwagra Nikkora 80-200D stwierdziłem, że ten "pipek" służy do sprawdzenia, czy przysłona w obiektywie jest domknięta do końca.
Dzwoniłem do serwisu, "miły" Pan stwierdził, że nie może podać mi ani orientacyjnej ceny, ani również terminu naprawy. A jedzie do mnie Sigma 70-300APO i bez tego "dzyndzelka" nie będę mógł jej używać. Mam ułamany kawałek, może spróbować go przykleić super glue? W końcu plastik trzyma mocno. Tylko jak się dobrać do wnętrza? Odkręcić bagnet? czy zdjąć całą obudowę? Oddałbym chętnie do serwisu, ale boje się że to może słono kosztować (w canonie 10D za czyszczenie matrycy płaciłem w serwise 30pln, w nikonie żądają 80pln - toż to rozbój w biały dzień). Poradzcie coś proszę.
pozdrawiam,
Maciek
mimo to szczęśliwy posiadacz D70
Dzwoniłem do serwisu, "miły" Pan stwierdził, że nie może podać mi ani orientacyjnej ceny, ani również terminu naprawy. A jedzie do mnie Sigma 70-300APO i bez tego "dzyndzelka" nie będę mógł jej używać. Mam ułamany kawałek, może spróbować go przykleić super glue? W końcu plastik trzyma mocno. Tylko jak się dobrać do wnętrza? Odkręcić bagnet? czy zdjąć całą obudowę? Oddałbym chętnie do serwisu, ale boje się że to może słono kosztować (w canonie 10D za czyszczenie matrycy płaciłem w serwise 30pln, w nikonie żądają 80pln - toż to rozbój w biały dzień). Poradzcie coś proszę.
pozdrawiam,
Maciek
mimo to szczęśliwy posiadacz D70