Zobacz pełną wersję : [ Makro ] "thin woman" ;)
To dla zabawy wspomniany Dermacentor reticulatus - kleszcz łakowy. Dużo tego było na Mazurach :mrgreen: Głęboka szuflada.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img177.imageshack.us/img177/5741/6c66d118aafe3976lh8.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img180.imageshack.us/img180/5294/dsc1648gq0.jpg)
fotki fajne ale to robactwo bym wytępił wszystko jak leci :D chodzi o kleszcze :)
borregaard
03-01-2008, 00:05
A fuj.........:mrgreen:
Pzdr
Andrzej
Dlaczego........?.....kiedyś łapałem sobie spokojnie pstrągi w Płytnicy.....Przechodzę przez most na Gwdzie i spotykam "miejscowego"....Cześć ,witam....jak wyniki...?...Cieniutko...odpowiadam.Wczoraj złapałem na Połączonych.....kleszcza....
Aaa,to spoko ...odpowiada....nie ma obaw.Cała wieś to ma..boreliozę też,ale oni o tym nie wiedzą......Tak mnie pocieszył....kurka wodna.....
arachiusz
03-01-2008, 09:14
ło kurna wiele tego , i jakiś niedożywiony :) , ale fakt ładniejszy od mojej :)
A fuj.........:mrgreen:
Zareaguję podobnie. Kilka lat temu byłem na żaglach na Jezioraku. Poszliśmy na krótki spacer po lesie i jak wróciliśmy, to postanowiliśmy się wykąpać. Już miałem wskakiwać do wody, kiedy zobaczyłem na ręce kleszcza. Potem następnego. I jeszcze jednego. I tak dalej. Spokojnie usiadłem na brzegu i zacząłem zdejmować z siebie te cholerstwa. Doliczyłem do 54!! Ciekaw jestem ile miałem jeszcze na głowie :/
Łomasz.... znowu ślicznoty... mam nadzieje, że z bardzo głębokiej szuflady i takie zatrzęsienie nam nie grozi...
Skąd na jedynce taka gromada w jednym miejscu?
Jak patrzę na te kleszcze to przypomina mi się akcja, jak lata temu, mojej jamniczce szorstkowłosej wykręciłam za jednym posiedzeniem 16 sztuk spasionych kleszczy i była by też i 17, ale suka strasznie zaczęła skomleć i uciekać, okazało się, że mało nie wykręciłam jej cycka - te jej kłaki mi zasłoniły i robiłam to na czuja, myślałam że to taki wypasiony kleszcz :):oops:
Dzięki :)
Ja odpukać nie mam do nich specjalnego pecha. W życiu wbiło mi się z 10-20 sztuk, a wiosną i latem bardzo intensywnie pracuję w zakleszczonych okolicach. Borelioza to z resztą choroba zawodowa biologów terenowych.
To zdjęcie zrobiłem na łączce koło jeziora Łuknajno, w maju 2007. Na tej kępce było blisko 50 sztuk, z samej łąki zebrałoby się chyba parę setek. To wiosenne przebudzenie tego draństwa. Gorsze są larwy, prawie niedostrzegalne, a też przenoszą choroby.
Tamtejsze psy to chodzące zbiory kleszczy. W sam raz do zbierania na hodowlę :D A hodować kleszcze też można... chyba się skuszę, bo tymi jeszcze się nie bawiłem :D
http://www.paru.cas.cz/~eapbouman/tickbreed.htm
W zyciu nie widzialem tylu kleszczy w jednym miejscu .Niesamowity kadr .
Uuueeee :P A fuj fuj fuj... nie znoszę tego paskudztwa, pamiętam, ile razy znajdowałam obżartą bombę na dywanie po tym, jak już się posiliła na moim psiaku :???: A tu jeszcze takie skupisko w jednym miejscu... Nie bałeś się, że zrobią sobie z Ciebie jadłodajnię?
Zdjęcia jak zwykle u Ciebie - bdb :D
Marta Baranowska
16-01-2008, 03:04
kleszcze te cholerne stworzenia!;p
pamietam jak bratu coś takiego z nogi obcęgami wykręcałem :) na szczescie nic po nim nie zostało.
pamietam jak bratu coś takiego z nogi obcęgami wykręcałem :) na szczescie nic po nim nie zostało.
Biedny brat ;) A kleszcz przeżył? :mrgreen:
Ja uwielbiam kleszcze, kleszcze nie lubią mnie. W tamtym sezonie złapałem tylko 2 sztuki choć łaziłem w miejscach takich jak na zdjęciu. Nie zmienia to faktu, że zaszczepiłem się chociaż przed wirusowym zapaleniem opon mózgowych i zawsze sprawdzam obecność tych stworzonek po każdym wypadzie w teren.
pamietam jak bratu coś takiego z nogi obcęgami wykręcałem :) na szczescie nic po nim nie zostało.
Biedny brat ;) A kleszcz przeżył? :mrgreen:
No przecież ze zdania jednoznacznie wynika, że nic po bracie nie zostało... :)
No przecież ze zdania jednoznacznie wynika, że nic po bracie nie zostało... :)
dokładnie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.