Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] Zabrakło trochą szczęścia (bielik)
Wracam do domu, w końcu są upragnione dorosłe bieliki. Przeglądam jest ok., tylko tło mi średnio odpowiada. Przyglądam się zdjęciom w locie (taki bonus) no i mało brakowało a było by dobrze.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img152.imageshack.us/img152/9456/dsc1337wwwyj2.jpg)
Szkoda, bo ekstra wyszedł.
Marta Baranowska
28-12-2007, 18:27
ach! skad ja to znam ze zdjecia sa prawie idealne, bo zawsze a to sie utnie a to cos innego:/
borregaard
28-12-2007, 18:53
Nie narzekaj ,wygląda fantastycznie....:-D
Pzdr
Andrzej
gen.PIRX
28-12-2007, 20:23
ja zaczekam z komentarzem jeszcze gdyz widze ze bedzie na co... :D - miejsce masz, towarzystwa nie brakuje - tylko troche szczescia... czego zycze :D
Tak czy siak wrazen z obcowania z bielikiem - i to staruszkiem - zazdroszcze :D
Chetnie tez przeczyatlbym troche o tych wrazeniach pod fotkami...
kawał drapieżnika! Mogę tylko pozazdrościc możliwości obcowania z nimi. Już sama obserwacja dostarcza sporo emocji nie mówiąc już o ich fotografowaniu...
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img137.imageshack.us/img137/7505/dsc1361wwwef9.jpg)
Zaczęło się w październiku. Pierwsza czatownia z koca, wchodzę jeszcze po ciemku. Jak przeleciał nad mną o świcie to mi ciarki przeszły i zrobiłem się taki malutki pod tym kocem. Fotografowałem przelotne biegusy, czaple białe, ale one już nie dawały mi spokoju. Bieliki były cały czas na stawach, ale mnie ignorowały. Podczas odłowu ryb miała być „duża szansa”.
Porażka - czatownia rozwalona przez wichurę, ja pod siatką, deszcz, zimno, a one zupełnie nie widziały wykładanych karpi.
Nie mogę sobie pozwolić na wejście o 6 rano i wyjście o 17 z czatowni tak, że widok po wyjściu zrywających się Bielików z drzew był normą. Szczytem było jak odbudowywałem czatownie to pięknie złowił z wody dużego szczupaka.
No i przyszedł 22 grudzień próbuje dalej. Jest o tyle przyjemniej, że wchodząc do czatowni jest prawie widno pełnia i szadź. Pierwsza próba czy wytrzymam przy -7. Jest ok. Najpierw pojawiły się kruki, a później młodzian. Zrobiłem dużo fotografii w domu podejmuje decyzje w niedziele jeszcze raz. Warto było pojawiła się dorosła para. Sprzęt się sprawdził. W poniedziałek (Wigilia) grypa jelitowa całe święta nic nie jadłem i nie mogłem patrzyć na zdjęcia z Bielikami. :-)
jurek1906
28-12-2007, 21:53
zdjecia robią na mnie ogromne wrazenie :),a szczegolnie 2.
z takim opisem zdjęcia dodatkowo zyskują ;) Wiele osób oglądając różne ujęcia nie ma pojęcia o tym, ile wysiłku wkłada w ich powstanie autor. Ale opłaca sie poświęcenie, bo radość z oglądania takich ujęć jest przeogromna. Kiedyś pamiętam, jak ubiegłej zimy po 4 godzinach siedzenia w czatowni przy - 10 stopniach Celsjusza ręce tak drżały z zimna, że nawet VR by nie pomógł :)
puchbeary
28-12-2007, 23:36
Zdjęcie numer dwa jest fantastyczne. Jedynka też niczego sobie - może troszkę tylko można by ja przykadrować żeby mniej było wolnej przestrzeni. Ptak jest piękny. Absolutnie piękny!
borregaard
28-12-2007, 23:41
Szacuneczek za wysiłek....:cool:
Marudzisz,że Ci nie wyszło,a dla mnie te foty są najlepsze jakie widziałem od jakiegoś czasu....Robią wrażenie...
Ciężko bielika zmieścić w kadrze....:-D
Pzdr
Andrzej
Gratuluję i zazdroszczę! Fantastyczny efekt wielkiego wysiłku!
To jak tak dalej pójdziesz w zaparte to się może skończyć zawałem dla niektórych sympatyków ptasiej fotografii :)
Świetne fotki, zazdroszczę miejsca, i oczywiście gratuluję.
WOW świetne zdjęcia, gratuluje i czekam na następne.
Super spotkanie. Szkoda, że trochę ucięte, ale i tak się podobają. Dwójka najbardziej. W mojej okolicy też latają. Ale nie dość, że trudno wyczuć gdzie akurat mogą być, to jeszcze to park narodowy i wszelkie czatownie odpadają.
jest super
a końcówki lotek zawsze można domalować
nie ma się czym przejmować, kawał wspaniałej fotografii
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.