PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] TYBET: cz.2 - Mt Everest i reszta [duuuuuuuzo zdjec!]



ArtX
18-12-2007, 16:18
Witam ponownie w obiecanym drugim odcinku fotorelacji z tegorocznego wyjazdu do Tybetu :)

Tym razem troche wiecej zdjec i tekstu.. mam nadzieje, ze nie przesadzilem :]

Ciesze sie bardzo, z tak milego przyjecia czesci pierwszej (www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=42901) :) Jak pamietacie, skonczylismy w Darchen - po ponad 50km treku wokol Mt Kailash. Bez wiekszego gledzenia jedziemy wiec z opowiadaniem dalej :) Bardziej lub mniej chorzy, po kilkudniowym wyczekiwaniu na transport pojechalismy do Shigatse, drugiego co do wielkosci miasta w Tybecie (po stolicy - Lhasie).

Kolejne 3 dni drogi busem po bezdrozach. W Shigatse okazalo sie ze nie dostaniemy pozwolen na Everest (..takowe tylko dla zorganizowanych grup - czyt. slono oplaconych, z przewodnikami, kucharzami, transportem, jakami itp.). Co wiecej, nie przedluza nam wizy. Trzeba bylo jechac do Lhasy. Niestety nedza. O pozwoleniach mozemy pomarzyc (cos takiego dla grup indywidualnych juz nie istnieje), o wizie tez, pozostal nam tydzien. Wize mozna bylo przedluzyc, ale nie w Tybecie. Podjechalismy wiec te ledwo 1500km do Golmud (miasto wystarczajaco daleko od Tybetu, Chiny, ktore bialego nie widzialy..) i tam bez problemu dostali wizy. O pozwolenia na trek oczywiscie nikt nie pytal.. nie moglismy sie zdradzic ze jedziemy do Tybetu, bo by nas do niego juz nie wpuscili. Sprawa polegala na tym, ze bez wiz mielibysmy kompletnie przewalone (60$ kary za dzien pobytu w Chinach bez wizy), a z wiza a bez pozwolen tylko przewalone (w powietrzu zagrozenie deportacja z kraju na wlasny koszt + wysoka grzywna).

Ryzyk fizyk - to byla jedyna szansa zeby zrobic trek :) Wspomne tylko, ze probowalismy to rowniez zalatwic na drodze legalnej przez firmy turystyczne.. niestety zadna nie chciala sie podjac poprowadzenia nas tam gdzie chcielismy- twierdzili ze to najtrudniejszy z mozliwych trekow i bez stada jakow, kucharza, przewodnika, min. dwoch jeepow i kierowcy nas nie wezma (my chcielismy tylko przewodnika, by dostac te francowate pozwolenia!). Przez moment nawet znalazl sie kucharz ktory byl przewodnikiem, ale rozmowy skonczyly sie na tym, ze trek jest za trudny ;)

Krazylismy wiec pomiedzy Lhasa a Shigatse przez kilkanascie dni, probujac zalatwic cokolwiek. Nadrobilismy ponad 4000km - pomijajac zalatwienie wizy - na darmo :) Bylo w zamian troche czasu na zwiedzenie Lhasy:
================================================== =========================


1. LHASA. Obecnie dziwny twor miejski - niegdys stolica Tybetu. Dzis stolica Tybetanskiego Regionu Autonomicznego, ktorego autonomia istnieje tylko w nazwie. Niestety chinskie wplywy widac wszedzie - niewiele (o ile cokolwiek) pozostalo juz z Tybetu sprzed chinskiej inwazji. Dochodzaca tam nowowybudowana kolej doszczetnie zalala to miasto chinskimi i bialymi turystami. To troche, jakby porownac Zakopane z konca XIXw z tym dzisiejszym, tylko, ze kontrast jest troche innej natury.

1.1. Potala sprzed naszego guest house'a.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/4144/01sm0.jpg)

1.2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img146.imageshack.us/img146/7940/02ro7.jpg)

1.3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/7535/04zg5.jpg)

1.4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/1931/06ln9.jpg)

1.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/4257/07ji2.jpg)

1.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/5499/08mp2.jpg)

1.7

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img463.imageshack.us/img463/4536/09gm3.jpg)

1.8

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/5074/17zy6.jpg)

1.9

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/5854/16go0.jpg)

1.10

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/4952/12pd3.jpg)

1.11

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/8272/13pd4.jpg)

1.12

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/6264/15sr0.jpg)

1.13

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img463.imageshack.us/img463/9829/18el6.jpg)

1.14

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/3963/19wx7.jpg)

1.15

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img146.imageshack.us/img146/3286/20gh8.jpg)

1.16

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/1192/21uk9.jpg)

1.17

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img146.imageshack.us/img146/7299/29ei9.jpg)

1.18

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/2742/26mp6.jpg)

1.19

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/8515/24ua1.jpg)

1.20

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/4365/28rh8.jpg)

1.21. Potala - niegdys przepiekny palac lamow, dzis dzieki 'przyjazni tybetansko chinskiej' pozostal wspomnieniem, po przepieknej kulturze Tybetu.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/5250/30ri7.jpg)

1.22

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/9743/01vs4.jpg)

1.23. Plac przed Potala ozdobiony chinskimi flagami. Po jego przeciwleglej stronie (niewidoczny na zdjeciu) zalosny pomnik upamietniajacy wyzwolenie tybetu (...jak to pieknie chinczycy nazywaja krwawe jego zajecie).

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/7102/03po9.jpg)

1.24. Swiete Jezioro przed Potala zamienione zostalo przez chinczykow w kolorowy stawik po ktorym mozna poplywac lodka. W nocy oswietlaja go na milion kolorow tandetne chinskie lampki.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/8579/05lk5.jpg)


W Lhasie zrobilismy zapasy zarcia i wrocili do Shigatse. Stamtad od razu udalo sie zorganizowac transport do Tingri - praktycznie granicy z Parkiem Narodowym. Do tego momentu bylismy 'w miare' legalnie. Dalej juz nie. Bylo kilka checkpointow i kazdy z nich nie do przejscia bez papierow (na kazdym kroku szukalismy informacji od ludzi lokalnych i turystow jak to wyglada i kazdy mowil to samo ;) ). Podobno byla ostatnio jakas grupa, probujaca sie przedostac nielegalnie... zlapali ich bardzo szybko i zawrocili. Wszystko pogorszylo sie kilka miesiecy temu, gdy jacys biali pseudobojownicy w basecampie wywiesili flage Wolny Tybet - zolci sie wk.... i zaostrzyli restrykcje dot. ruchu turystycznego niemilosiernie.

Nasz plan byl prosty - pierwszy checkpoint miniemy sciemniajac, ze jedziemy do Nepalu (to bylo jeszcze legalne, ale tylko w jedna strone i w cale nie takie proste, no i znowu.. nie mielismy wszystkich papierow) drugi natomiast mielismy przejsc w nocy ;) Proste, nie?

Nie kupujac biletow do parku (bo po co? jak nas zlapia to i tak mamy przewalone) opuscilismy Tingri przepieknym transportem - trafilismy na brytyjska ciezarowke firmy turystycznej jadaca do Nepalu, z papierami i chinskim tlumaczem :) Wzieli nas na stopa, checkpoint poszedl gladko.. nie wierzac w nasze szczescie zostawili nas kilka km dalej na krzyzowce odbiegajacej w strone Everestu....
================================================== ============================

2. TREK POD PN-WSCH EVEREST BASECAMP.


2.1 Jedna z przeleczy jeszcze na drodze do Tingri.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/9633/01qu9.jpg)

2.2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/769/02uy0.jpg)



2.3. Nasza grupa, kierowca (po lewej) i tlumacz (w ciezarowce) - fotke strzelil Bepa

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img57.imageshack.us/img57/1665/03zg3.jpg)

2.4. Nie znalismy dokladnej lokalizacji drugiego checkpointu. Po kilku km drogi zboczylismy w strone rzeki by sie schowac, zjedli cos i w przerazliwie zimnym wietrze doczekali do 2-3 w nocy. Wisiala nad nami burza, zaczal padac deszcz.. ciezkie chmury.. Obserwowalismy swiatla samochodow zjezdzajacych z ogromnej przeleczy tuz za checkpointem, zastanawiajac sie, ktory z nich, jest tym ostatnim. Chcielismy przejsc checkpoint, potem przelecz jeszcze w nocy. Nie wiedzielismy, ze do samej przeleczy jest ponad 20km serpentyn ;) ...ale zachodzik byl ladny ;)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/8859/03wq8.jpg)

2.5
Pod oslona nocy, deszczu i wichury przeszlismy po cichutku zabudowania checkpointu i szybciutko dreptali w strone przeleczy. Szlismy klilka godzin, zaczelo sie robic jasno. Jezdzily policyjne i wojskowe samochody. Przy kazdym takim chowalismy sie w blocie w rowie przy drodze. Zalamalismy sie, gdy wyciagnalem GPSa i okazalo sie, ze zrobilismy ledwo 500m wysokosci (na ok 1200). Trzeba bylo lapac stopa. Mielismy szczescie (znowu ;) ) - dwojka z nas pojechala z jakims chinczykiem fotografem, reszta chwile pozniej zlapala ciezarowke, jadaca do Kharty, czyli dokladnie tam gdzie chcielismy (90km drogi! w planie bylo robic to pieszo!). Na skladzie drewna, przykryci plandekami (w niesamowitym upale) gnietlismy sie tak przez ponad 8h kryjac sie przed chinska policja i wojskiem (pozostala dwojka wkrotce do nas dolaczyla na ta sama ciezarowke). Ponownie pozwolcie, ze posluze sie nie swoim zdjeciem, zeby zpbrazowac jak to wygladalo ;)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


Dotarlismy do Kharty. Zatrzymalismy sie tam na chwile i ponownie omijajac kolejna jednostke wojskowa wyruszyli w srodku nocy na wlasciwy trek.

2.6. Dzieciaki w Kharcie

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/1073/06ta8.jpg)

2.7.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/2660/08cc7.jpg)

2.8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/5527/41ut0.jpg)

Nie mielismy dobrych map - tylko prosta konturowka i cos wydrukowane z netu 1:2 000 000. Nie szlo wiec sie z tym polapac - idac w nocy weszlismy w zla doline. Pomylka ta kosztowala nas dwa dni drogi wiecej...

2.9

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/5721/28be3.jpg)

2.10

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/7464/25kf3.jpg)

2.11

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/7140/31ca3.jpg)

2.12

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/442/33st2.jpg)

2.13

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/7131/36lk6.jpg)

2.14

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/9624/10ei6.jpg)

2.15

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/3433/40hq5.jpg)

2.16

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/561/49wj3.jpg)

2.17

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/9874/14jt4.jpg)

2.18

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/8899/18co1.jpg)

2.19

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/8990/48cc5.jpg)

Idziemy juz 5 czy 6 dzien. Pogoda robi sie coraz mniej ciekawa. Do ok 14 jest slonce, potem schodza chmury i pada deszcz do konca dnia i tak przez cala noc. Pokonujemy dziennie kilka - kilkanascie km, przechodzac liczne grzbiety gorskie z podejsciami 500-1000m wysokosci wzglednej. 'Bujamy' sie wiec dzien w dzien tak wchodzac i schodzac miedzy 3200mnpm do ok 4500mnpm. Mimo duzej wysokosci, krajobraz raczej malo gorski. Ale pojednym z podejsc odslonil nam sie ten przepiekny masyw:

2.20. Lhotse i Mt Everest.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/4527/09vf6.jpg)

2.21 i sam Everest

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

2.22. Podjarani upragnionym widokiem lecielismy dalej. Niestety jak codzien pogoda zaczela sie rypac. Wyladowalismy na tym plaskim kawalku widocznym w dolinie :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

Obudzil nas deszcz. Potem przerodzil sie w mokry snieg. Temperatura najgorsza z mozliwych - 0st. O dalszej drodze nie ma mowy. Nic nie widac. Mokro. Przerazliwie pada. 3 dni siedzielismy w namiocie. Nie przestawalo padac ani na chwile - nie bylo sie nawet jak .. zalatwic ;) Gralismy w karty i rozmawiali o niczym.
3go dnia obudzilem sie na chwile przed wschodem. Otworzylem namiot by sprawdzic czy dalej pada. Szczeka mi opadla jak zobaczylem to:

2.23

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

Obudzilem reszte i wspolnie ogladalismy to przedstawienie :)

2.24

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/9459/21hx0.jpg)

2.25

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/9606/27px3.jpg)

2.26

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/740/29cu7.jpg)

2.27

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/3484/32qu6.jpg)

Wraz z Magda postanowilismy isc dalej pod Basecamp. Reszta zostala. Niestety warunki byly za ciezkie. Lawiniasto, znowu zaczal padac deszcz, deszcz ze sniegiem. Olbrzymie osuwisko bylo nie do przejscia, lecialy z gory kamienie, lawiny. Wrocilismy kilka godzin pozniej z postanowieniem pelnego odwrotu.

Nastepnego dnia jednak pogoda troche sie poprawila i wspolnie postanowilismy sprobowac jeszcze raz. Byl strach o powrot - balismy sie, ze zasypie nam przelecz i na nia nie trafimy (przypominam brak map!) albo ze bedzie nie do przejscia. To jednak byla -calkiem mozliwe ze..- ostatnia szansa w zyciu na polnocno-wschodni everest BC.

Szlismy kilka godzin, przemarznieci i przemoczeni spali w sniegu. Rano mleko i nic nie widac. Wys ok 5000mnpm, wyruszylismy kolo 7 rano. Kilka godzin pozniej doszli do okolic BC, nawet wyzej. BCjest na ok 5090, my doszlismy do 5200. Sladow po BC zadnych - to najrzadziej uczeszczane miejsce jesli chodzi o treki pod Everest. Na 100 osob w poludniowym BC (Nepal) 1 dociera do polnocnego. Do polnocnowschodniego dociera ledwo kilka trekow rocznie (wiekszosc konczy na przeleczy przez ktora mielismy wracac: Sho-La), a dzialalnosc alpinistyczna tez jest tam znikoma.
Na chwile zeszly chmury - nie calkowicie, ale wystarczajaco by zobaczyc ten przepiekny rejon. Lhotse, Makalu, Everest, mniejsze siedmiotysieczniki dookola. Cos pieknego!

2.28. Everest

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/8461/43dy4.jpg)

2.29. Przelecz poludniowa miedzy Lhotse a Everestem

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/9776/44na7.jpg)

2.30. Everest

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/3034/46pg7.jpg)

2.31

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/7569/20by3.jpg)

2.32. Lhotse.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/469/13ji8.jpg)


Przekimalismy sie i ruszyli do odwrotu. W deszczu i sniegu szlismy po 8-10h dziennie.

2.33. po zejsciu z przeleczy Sho-La

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img91.imageshack.us/img91/6307/34gf2.jpg)

2.34. gora Sho

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/4695/35qb2.jpg)

Zeszlismy do Karty i natkneli na konwoj do Tingri. Kilka ciezarowek. Chyba ponownie mielismy szczescie ;)

2.35. Autoportret z jajem (moze byc do pojedynku ;) )

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/3986/04qr7.jpg)

2.36

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/7373/12md4.jpg)

2.37

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img463.imageshack.us/img463/4236/09hq3.jpg)

2.38. Ostatni widok na Everest.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/7410/16lp7.jpg)

Schowani pod nogami kierowcow, przykryci szmatami przejechalismy bez problemu checkpointy ;)

Byl czas na relaks i troche zwiedzania. W gorach spedzilismy 15 dni.

================================================== ===================
3. SHIGATSE I GYANTSE
Ogladalismy klasztory, zwiedzali miasta, jedli jedli jedli - wszystko smakowalo wysmienicie! Wszysto bylo lepsze od trekowego jedzenia (kaszki, makarony itp.).

3.1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/6014/07et6.jpg)

3.2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/782/08qb7.jpg)

3.3. Tashilumpo - Shigatse

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img463.imageshack.us/img463/188/09ev1.jpg)

3.4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img146.imageshack.us/img146/2351/11jd1.jpg)

3.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/4750/12eq5.jpg)

3.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/3918/16ef5.jpg)

3.7

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/9154/21kf7.jpg)

3.8

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/6215/34cr7.jpg)

3.9

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/3156/35lu0.jpg)

3.10. Shigatse

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img146.imageshack.us/img146/9891/38xr7.jpg)

3.11. Gyantse

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/3047/01ms2.jpg)

3.12. Kochajace oczy Buddy

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/5184/07pg5.jpg)

3.13. Gyantse

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/5475/14lw8.jpg)




================================================== ===========

4. MAKAO I HONG-KONG
Pociagiem z Lhasy 3 dni jechalismy na drugi koniech Chin. Zatrzymalismy sie u znajomej kolo Makao. Zwiedzili Makao, skoczyli z widocznej na zdjeciach wiezy na bungee (najwieksze komercyjne bungee na swiecie - 233m). Potem jeszcze HK, dzien na zakupy (70-200 2.8 VR i 35/2 ;) ) i samolotem do Londynu, nastepnie Krakowa.

4.1. Makao

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/3940/01ss0.jpg)

4.2. Widok z Macau-tower

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img146.imageshack.us/img146/9938/02gc4.jpg)

4.3. Macau-tower :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/8100/03zh1.jpg)

4.4. HK - symfonia swiatel

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/6382/04xu1.jpg)

4.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/5416/05ls5.jpg)

4.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/8895/06fu8.jpg)

4.7

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/3743/07za9.jpg)


================================================== ==============
================================================== ==============
================================================== ==============


PODSUMOWUJAC:
Zrobilismy dwa treki: wokol Mt Kailash i do polnocno wschodniej bazy pod Everestem.
Przesiedzieli na wyjezdzie 2.5 miesiaca.
Najwyzsza wysokosc 5620mnpm.
15 dni totalnie bez cywilizacji na treku pod Everest.
ponad 20 000km droga naziemna przez Ukraine, Rosje, Kazahstan, Kirgizje i calutkie Chiny.

Pyaliscie o koszty:
Szacujemy na ok 6-7tys zl.
do tego dochodzi sprzet gorski (jak ktos nie ma) - lepsiejszy namiot, spiwor puchowy, buty, kijki, plecak itp
oraz akcesoria foto - w moim przypadku ladowanie sloneczne.
W sumie daje to blisko 10 000zl. Tybet jest bardzo drogi, szczegolnie jesli chodzi o transport.
Tybetanczycy nie moga przewozic turystow (ciezkie represje ze strony chinskiej) wiec zalatwienie
czegokolwiek wiaze sie z kosztami. Wiadome. I tak wyjatkowo tanio udalo sie dostac bilet powrotny
z HK-Krk przez londyn ok 1000zl.

Cos jeszcze - pytajcie :)

SPRZET FOTO (bo to moze Was interesowac):
D200, 4xEnEl3e, 18-200, 50/1.8, T12-24/4
bez statywu.
Zasilanie wspomagane bateria sloneczna Silva Solar 2.
Torba Nova3AW (wchodzila mi do plecaka!)
Karty 4gb Extreme IV i 2gb jakas stara karta (zapas).
DATABANK Nexto2525 120gb (rowniez opcja ladowania na sloneczko).

brakowalo mi jeszcze jakiegos malego coolpixa, bo nie zawsze chcialo mi sie wyciagac sprzet z plecaka, nie zawsze tez byl sens.


================================================
DZIEKI WSZYSTKIM, KTORZY WYTRWALI DO KONCA RELACJI ;)
================================================

w nagrode bonusik z malym backstage'm (zdjecia dzieki uprzejmosci wspoltowarzyszy)

X.1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img84.imageshack.us/img84/6379/01dt2.jpg)

X.2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img527.imageshack.us/img527/3882/02xb6.jpg)

X.3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img145.imageshack.us/img145/2889/04hw9.jpg)

X.4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img207.imageshack.us/img207/9580/05ce6.jpg)

X.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img210.imageshack.us/img210/9421/07au1.jpg)

X.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/3045/08qa6.jpg)

(niestety brody juz nie mam ;) )

pozdrawiam wszystkich
dzieki
ArtX.


PS.
przepraszam za literowki i inne bledy.

golden
18-12-2007, 16:52
W podsumowaniu brakuje mi odpowiedzi na jedno podstawowe pytanie: Ile Cię to wszystko kosztowało ? :-D




pozdrawiam

mayor
18-12-2007, 16:56
ales koles pojechal... jestes moim guru

ArtX
18-12-2007, 17:09
W podsumowaniu brakuje mi odpowiedzi na jedno podstawowe pytanie: Ile Cię to wszystko kosztowało ? :-D




pozdrawiam

dodalem ;)

jacek.gold
18-12-2007, 17:24
piękny reportażyk

akrzykalski
18-12-2007, 17:48
Opad szczeny! Niesamowity wypad - robi wrażenie. Do samego końca nie mogłem oderwać się od lekturki...
Pozazdroscic determinacji i pieknych wspomnien! :)

AK

joseph_87
18-12-2007, 17:50
Po przeczytaniu i obejrzeniu obu części relacji uruchomił mi się szczękoopadacz. Gratulacje za realizacje marzeń i odwagę :)

ArtX
18-12-2007, 17:58
Po przeczytaniu i obejrzeniu obu części relacji uruchomił mi się szczękoopadacz. Gratulacje za realizacje marzeń i odwagę :)

marzenia sa po to, by je spelniac.. nie? ;)

!AGresT
18-12-2007, 18:15
Super!
Nareszcie doczekałem się drugiej części :)
Mam jednak jedno ale - wydaje mi się, że część zdjęc jest nieostra - mam nadzieję, że to wina zmniejszania.
No to teraz siadaj i dzwoń do redakcji ;)
Adam

Dyziek
18-12-2007, 18:49
marzenia sa po to, by je spelniac.. nie? ;)

racja:D Myślę że Twój reportaż jest extra lekcją dla nas!Gratulacje

Shadows
18-12-2007, 19:06
Człowieku prawie bym wrzodów dostał od tego wyczekiwania. Nareszcie. Dzięki za wspaniały reportarz. Zdjęcia i komentarze - jak przy pierwszej części - SUPER.

ArtX
18-12-2007, 20:13
Super!
Nareszcie doczekałem się drugiej części :)
Mam jednak jedno ale - wydaje mi się, że część zdjęc jest nieostra - mam nadzieję, że to wina zmniejszania.
No to teraz siadaj i dzwoń do redakcji ;)
Adam

niestety dobrze Ci sie wydaje.. jak mowilem nie mialem statywu, a podstawowym szklem niezbyt jasny 18-200.
duzo momentow lapanych na ulicy, czesto w biegu, gorki o wschodzie, zachodzie, polar, malo swiatla - to robi swoje. Mimo tych technicznych brakow zdjeciami sie chcialem podzielic, to reportaz a nie fotografia artystyczna :]

dzieki za wszystkie opinie :)
ArtX.

Nivelen
18-12-2007, 20:43
WSPANIAŁE! :D

Ahhh... jak miło poczytać jak ktoś robi to co lubi nie patrząc na koszta :D

btw. ile kosztował sprzęt który zakupiłeś w HK? ;) tak z ciekawości... :)

ArtX
18-12-2007, 20:47
WSPANIAŁE! :D

Ahhh... jak miło poczytać jak ktoś robi to co lubi nie patrząc na koszta :D

btw. ile kosztował sprzęt który zakupiłeś w HK? ;) tak z ciekawości... :)

70-200 vr - jakies 4300zl
35/2 - jakies 650zl

:)

arecki1
18-12-2007, 21:08
Pierwsza część była bardzo dobra. A druga... no cóż... jeszcze lepsza. Mam nadzieje że widzisz przez monitor że klęcze i bije pokłony :) A poza tym JA TEŻ TAK CHCE !!!! :)) Chyba pogonie auto i pojade ale jak wróce to mnie żona prześwięci :)

wojteh
18-12-2007, 23:20
facet zrobiłeś to o czym większość z nas marzy - powinieneś zostać motywatorem albo zacznij urządzać takie wycieczki i będziesz bogaty zastanów się

sniper88
18-12-2007, 23:42
Podziwiam was (Ciebie i reszte ekipy) za odwage....nie wiem czy bym sie zdecydowal na taki wyjazd (1) i ew. nie zawrocil do cywilizacji podczas trekow (2). Pelen szacunek:) No i zazdroszcze wyprawy:mrgreen: Swoja droga-jak dlugo przygotowywaliscie sie fizycznie?;)

Radek_1
18-12-2007, 23:50
Piękne dzięki. Nie tak dawno oglądałem Kundum'a - szkoda, że to już nie wróci, a moze kiedyś ...

ArtX
18-12-2007, 23:50
Podziwiam was (Ciebie i reszte ekipy) za odwage....nie wiem czy bym sie zdecydowal na taki wyjazd (1) i ew. nie zawrocil do cywilizacji podczas trekow (2). Pelen szacunek:) No i zazdroszcze wyprawy:mrgreen: Swoja droga-jak dlugo przygotowywaliscie sie wizycznie?;)

kazdy z nas ma za soba juz jakies wieksze wyjazdy podobnego typu, podobnie ogolne wieksze lub mniejsze zaznajomienie z tymi ciut wiekszymi niz normalne gorami ;)

samo przygotowanie.. ekhem.. ja siedzialem rok w stanach i tylko przybieralem na wadze. po przyjezdzie obrona mgr, krotki wyjazd na lodki i Tybet - kondycja byla raczej srednia :D nadrabialem dobra psycha ;) choc musze przyznac, ze momentami bylo ciezkawo, szczegolnie gdy wysokosciowka sie dawala we znaki :]

pozdrawiam
Art.

Nivelen
18-12-2007, 23:57
70-200 vr - jakies 4300zl
35/2 - jakies 650zl

:)

:D:D

pozostaje mi powtórzyć - super wyjazd, i super zakupy dodatkowo muszę napisać :D
Nie sądziłem że aż taka różnica w cenie tam jest hmh... muszę się wybrać do HK kiedyś :P

ArtX
19-12-2007, 00:02
no wlasnie nie az takie duze - jest podobnie jak w usa. za 4500 ktos ostatnio sprzedawal na Forum jeszcze na gwarancji.
Tu gwarancja niby jest, ale wiadome jak NP to realizuje.. :(
To juz nie jest przebitka taka jak kiedys... dla siebie kupic warto, ale zeby to jakos specjalnie wozic to juz srednio

borover
19-12-2007, 00:16
Szacunek. Gratuluję zdjęć i wyprawy.
Powodzenia w przygotowaniach na planowaną wyprawę do okoła globu.

sniper88
19-12-2007, 00:21
kazdy z nas ma za soba juz jakies wieksze wyjazdy podobnego typu, podobnie ogolne wieksze lub mniejsze zaznajomienie z tymi ciut wiekszymi niz normalne gorami ;)

Dla mnie normalne to sa takie dostepne dla przecietnego turysty, czyli z np. Alpami wlacznie:)
To kiedy na forum pojawia sie wspomnienia z Karakorum, Andow i ew. Uralu?:mrgreen::D

natura2008
19-12-2007, 00:23
Gratuluję :-) właśnie dopchałem się do monitora, bo moja żonka po raz nie wiadomo który oglądała twoje zdjęcia :-)

Może byś tak wydał kalendarz?

Podaj w którym numerze NG będą wasze zdjęcia i opowieści z wyprawy (czy koledzy/koleżanki wrzucili także gdzieś swoje zdjęcia z wyprawy?)

A tak poza tym to jesteście szaleni!
Relacje z kolejnych szaleństw proszę zamieszczać także na NKP :-)

ArtX
19-12-2007, 00:27
Dla mnie normalne to sa takie dostepne dla przecietnego turysty, czyli z np. Alpami wlacznie:)
To kiedy na forum pojawia sie wspomnienia z Karakorum, Andow i ew. Uralu?:mrgreen::D

W ten sposob patrzac, Himalaje tez sa dostepne dla przecietnego turysty ;) sa daleko, ale na tym poziomie nie sa az takie trudne, a wrecz duzo mniej wymagajace :) Zrobienie grani Tatr zima jest mz duzo wiekszym wyczynem sportowym ;)
a kolejne relacje beda w swoim czasie ;)

ArtX
19-12-2007, 00:31
Gratuluję :-) właśnie dopchałem się do monitora, bo moja żonka po raz nie wiadomo który oglądała twoje zdjęcia :-)

Może byś tak wydał kalendarz?


chetnie... ale poki co to jestem doszczetnie splukany i nie mam na zarcie nawet :(
jak bede mial mozliwosc to cos pokombinuje
dzieki za gratulacje, ale to w cale nie bylo nic az takiego wielkiego :)



A tak poza tym to jesteście szaleni!


no risk no fun ;)

pozdrawiam
ArtX.

sniper88
19-12-2007, 00:31
a wrecz duzo mniej wymagajace :)
Moze dlatego ze nie zdobywaliscie zadnego ze szczytow:p


Zrobienie grani Tatr zima jest mz duzo wiekszym wyczynem sportowym ;)
Imo taka 'wycieczka' moze i jest trudniejsza technicznie niz wasza wyprawa, ale jakos trudno mi sobie wyobrazic pokonywanie takich wysokosci wzglednych o jakich Ty wspomniales dzien w dzien:) Ale co ja tam wiem, w Himalajach mnie (niestety) nie bylo:mrgreen: A i Tatr nie znam jakos wysmienicie:p Jeszcze raz gratuluje tego wyczynu:D

ArtX
19-12-2007, 00:38
szczyty beda nastepnym razem ;) (PS. po cichu powiem, ze jak tylko mi z nieba jakas kasa spadnie, to za 2-3 lata chcialbym zrobic Cho-Oyu.. poki co jednak, pozostaje to w dlugiej kolejce z jeszcze innymi pomyslami ;))

borover - to Ty drugi borowa z Jasla co przeszlosc ma ze wspolnymi znajomymi (mowie drugi, bo borowa na Forum juz jeden jest ;) ) ??

pozdr.
Art.

borover
19-12-2007, 00:49
Tak Panie Arturze to Właśnie ja.
Pawełek składał mi na bieżąco relacje z wyprawy.
Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam.

Może uda się zabrać z Wami kiedyś na jakiś trek, ale na jakiś "mniej egzotyczny" :)

Nemeth
19-12-2007, 00:52
Nie powiem niczego mądrego... niektóre zdjęcia sa rewelacyjne... cała wyprawa niesamowita ...

bukowy dziad
19-12-2007, 01:32
heh - pierwsza czescią ustawiles sobie poprzeczke baaaardzo wysoko. przeskoczyles ją z metrem zapasu:D.

na Twoim miejscu zorientowalbym sie w szkolach/klubach osiedlowych itp. czy by nie byli zainteresowani prezentacja - pewnie wiekszosc zawola, ze za free bardzo chetnie (to juz Twojej ocenie zostawiam;) ), ale pewnie znajda sie i tacy dyrektorzy, co te 5 zeta od ucznia zbiora, a wtedy na kolejna wyprawe zarobisz wcale szybko:D

Władca Pixeli
19-12-2007, 05:57
Być tak blisko pod Everestem i nie wyskoczyć na szczyt?
Ciekawi mnie jakie były wasze doświadczenia przebywania w tak trudnych warunkach, czy zdawaliście sobie sprawą z niebezpieczeństw pobytu w tak ekstremalnych warunkach, pobytu bez specjalnych pozwoleń.
Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie, ale z tego co słyszałem to z władzami Chińskimi nie ma żartów, więc mogliście mieć poważne problemy.

P.S.
Trzeba było siedzieć w Chicago, pracować w swoim zawodzie i szukać sponsora na kolejne wyprawy :mrgreen:

shaolin
19-12-2007, 06:32
Druga czesc rownie swietna co pierwsza, a nawet lepsza ;) ;) nie bede nic wiecej pisal bo nie ma sensu, a tym ktorzy pisza ze zazdroszcza albo cos - ruszcie tylki i przestancie marudzic ;) bo jak widac - jak sie chce to sie da zrobic wszystko...

Art, wielkie gratulacje za to ze dales rade!

jarek76
19-12-2007, 09:39
Obie części super ale ta druga podoba się bardziej
Niesamowita wyprawa o których wielu z nas marzy :mrgreen:
Pozdrawiam

graf
19-12-2007, 10:04
No chłopie, rewelacja. Gratuluję, podziwiam i kisnę z zazdrości :) No cóż, życzę następnych równie ciekawych podróży. Pozdrawiam całą ekipę.

zkrzysztof
19-12-2007, 10:20
świetne zdjęcia, ciekawy reportaż
gratuluję udanej wyprawy :)

ArtX
19-12-2007, 13:41
Być tak blisko pod Everestem i nie wyskoczyć na szczyt?

gdybym mial juz wybierac, wolalbym Lhotse lub Makalu, szczegolnie od tej strony duuuzo piekniejsze ;)




Ciekawi mnie jakie były wasze doświadczenia przebywania w tak trudnych warunkach, czy zdawaliście sobie sprawą z niebezpieczeństw pobytu w tak ekstremalnych warunkach, pobytu bez specjalnych pozwoleń.
Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie, ale z tego co słyszałem to z władzami Chińskimi nie ma żartów, więc mogliście mieć poważne problemy.


nie no, warunki az tak ekstrementalne nie byly :)
jesli chodzi o gory, to za plecami bylo juz troche wyjazdow czlonkow ekipy, min. Tien-Shan, Himalaje tylko ze Indyjskie, Elbrusy, Leniny, gory Kamczatki..o Tatrach juz nie wspominam.. ja jeszcze do niedawna troche dzialalem jako ratownik GOPR..
co do pozwolen... zdawalismy sobie dostkonale sprawe z mozliwych konsekwencji.
Trzeba bylo jednak ryzykowac - inaczej nic bysmy nie zobaczyli. Za rok olimpiada, to wymusza na Chinach lekkie poluzowanie restrykcji - w najgorszym wypadku deportowali by nas z kraju, moze kilka dni wiezienia + jakas kara pieniezna i blokada wizy na kilka lat :) Wszystko bylo wykalkulowane ;)



P.S.
Trzeba było siedzieć w Chicago, pracować w swoim zawodzie i szukać sponsora na kolejne wyprawy :mrgreen:


w zyciu... tyralbym teraz jako doktorant w labie a o wyjezdzie chocby na polnoc miasta moglbym sobie pomarzyc tylko ;) wyprawe to bym mogl zorganizowac chyba do drukarni, zeby wydrukowac poster na kolejna nudna konferencje :]


dzieki wszystkim za tych kilka milych slow pod relacja ;)
ArtX.

Hols75
19-12-2007, 13:47
Rewelacja, super foty, tylko pozazdrościć takiej wyprawy

Korchez
19-12-2007, 17:24
Pełen zachwyt. Szacunek kolego :)

wanczyk
19-12-2007, 17:40
Gratuluję wyprawy. Jestem pod naprawdę dużym wrazeniem.......więcej pisać chyba nie musze.....obejrze jeszcze raz fotografie.....Gratuluje

ma-wa
19-12-2007, 17:48
Jestem pod wrażeniem. Brak mi słów. Pozostaje tylko piać z zachwytu. Kukuryyyykuuuuu:)

sailor
19-12-2007, 20:00
swietna robota .. zarowno wyprawa jak i reportaz .. choc za pojscie w gory bez jakichkolwiek map lalbym kijem

ArtX
19-12-2007, 20:03
swietna robota .. zarowno wyprawa jak i reportaz .. choc za pojscie w gory bez jakichkolwiek map lalbym kijem

problem w tym, ze nie ma dostepnych map :] od tego sa przewodnicy, ktorych wraz z tragarzami i cala reszta trzeba wynajac :) mielismy konturowke z przewodnika trekowego (przygotowanego i tak pod treki zorganizowane), jakies szczatkowe mapy z netu i GPSa (zeby bylo jak wrocic, bo oczywiscie nie mial wgranych map tych terenow - jak mowilem, one nie istnieja) - wystarczajaco zeby przezyc :)

Pinki
19-12-2007, 20:42
Nareszcie doczekałam się drugiej części.
Rewelacja :-D
Na prawdę pomyśl o jakiejś prezentacji i
z komentarzami właśnie. Jak się widzi, że inni potrafią
to wpływa to bardzo mobilizująco, może nie aż na taką
skalę, ale zawsze.
Myśl, że warto podzielić się doświadczeniem i zdjęciami
z innymi. Nie szkodzi, że w necie pełno zdjęć z Himalajów, te
mają inną wartość plus ten komentarz.
Jeszcze raz gratulacje.

PS. a może jakaś część 3 :mrgreen:

Shooter
19-12-2007, 20:52
Coz ja mam powiedziec.... Zrealizowales moje marzenaia. Pozdrawiam.

Tomo123
19-12-2007, 21:06
Zgłoś się do NG - może zamieszczą reportażyk i jakaś kaska wpłynie na następną wyprawę :mrgreen:

Nivelen
19-12-2007, 23:16
A ja tak z ciekawości jeszcze tylko spytam: gdzie kupiłeś to ustrojstwo na baterie słoneczne do ładowania aku?:) i rozumiem że to nie jest tylko do ładowarki nikona, to pewnie działa podobnie do samochodowej zapalniczki?

antelao
20-12-2007, 02:50
Młodość to piękna rzecz:-D Gratuluję determinacji i przygody (chyba nie życia) bo jak piszesz jeszcze wszystko przed tobą.

fIlek
20-12-2007, 03:27
Co do NG to ewentualnie zagramaniczne wydania, bo w rodzimym powiedzą, że niezgodne z profilem :(

Art - druga częśc również niesłychanie ciekawa. jest 2:30 w nocy, a ja dopiero zobaczyłem Twój wątek. Przeczytałem i obejrzałem jednym tchem. Chciałbym, aby gdzieś ukazało się to wydrukowane. Postaram się pomóc - podzwonię po znajomych redakcjach. Warto byłoby zarobić chociaż na żarełko :)

MajaS
20-12-2007, 12:29
Nic nowego nie dodam... patrzę, czytam, oglądam i znowu patrzę... czytam... oglądam... i już nie potrzebny mi NG czy jakaś kolejna książka podróżnicza żeby marzyć - Twój reportaż wystarczy.
Tylko, szybko zarób na następną podróż bo chciałabym jeszcze!

Gratuluję

kronos28
20-12-2007, 16:39
no risk no fun ;)

hehehe rrraczej ;)


Jak tylko zobaczyłem cz. II i fote everestu to mi ciśnienie skoczyło, włosy na skórze stanęły dęba, wziąłem kompa i podłączyłem pod TV :D na duzym ekranie się to dopiero ogląda zajeb..cie

Normalnie dla takich widoków to bym sie dał pochlastać, spalić itd. byle by mi aparat dali i zdjecia pozwolili robić ;)

bonnum
20-12-2007, 23:27
Zdjęcia z części II faktycznie jeszcze lepsze niż z 1szej!!

Gratuluję! Że też chciało Ci się tyle sprzętu taszczyć na plecach!! A właśnie, co zabrałeś ze sobą (mówię o aparatach, szkłach i wszystkim co dot. fotografii a nie trekingu)
Nie wyobrażam sobie chodzenia tylu kilometrów z okropnie ciężkim plecakiem + sprzętem..

borover
20-12-2007, 23:51
Przecież sprzęt wymieniony został wcześniej, czytaj uważniej:



SPRZET FOTO (bo to moze Was interesowac):
D200, 4xEnEl3e, 18-200, 50/1.8, T12-24/4
bez statywu.
Zasilanie wspomagane bateria sloneczna Silva Solar 2.
Torba Nova3AW (wchodzila mi do plecaka!)
Karty 4gb Extreme IV i 2gb jakas stara karta (zapas).
DATABANK Nexto2525 120gb (rowniez opcja ladowania na sloneczko).

turbo
21-12-2007, 01:50
Ach bajka gratuluje! pozdrawiam

deoc
21-12-2007, 07:56
Super

bonnum
21-12-2007, 13:00
borover (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=11205) dzięki, przeoczyłem to... a wydawało mi się że uważnie przeczytałem cały wątek... no ale w sumie nic w tym dziwnego :D te zdjęcia nie pozwalają się skupić na tekście :D

ArtX
21-12-2007, 13:38
jesli chodzi o sprzet, to zapomnialem jeszcze o UV, CPL i dwoch szarych polowkach (bez adaptera), gripie z koszyczkiem AA (na wypadek problemow z pradem - ladowanie sloneczne bylo kupione na chwile przed wyjazdem i nie bylo czasu testowac wczesniej), ale to juz tylko kosmetyka ;)

jeszcze raz dzieki wszystkim, ktorzy poswiecili chwilke by tu zagladnac :)
ArtX

Nivelen
21-12-2007, 19:27
ladowanie sloneczne bylo kupione na chwile przed wyjazdem i nie bylo czasu testowac wczesniej


No właśnie, gdzie to kupiłeś, za ile i czy się sprawdziło? :-)

natura2008
22-12-2007, 13:50
...a mnie ciekawi jak sprawdził się tobie N18-200VR ? Jak go oceniasz? Będziesz go zabierał na kolejne wyprawy, czy też rozczarował ciebie ten obiektyw? Wolałbyś mieć wtedy przy sobie tego nikkora 18-200VR czy tamrona 17-50/2.8 ?

mikkay
22-12-2007, 18:42
Coś pięknego... kapitalny reportaż!! Wielkie uznanie!!

egoiste
22-12-2007, 19:25
swietny opis , swietne zdjecia , takie reportaze chce sie czytac i ogladac :)

ArtX
23-12-2007, 12:02
...a mnie ciekawi jak sprawdził się tobie N18-200VR ? Jak go oceniasz? Będziesz go zabierał na kolejne wyprawy, czy też rozczarował ciebie ten obiektyw? Wolałbyś mieć wtedy przy sobie tego nikkora 18-200VR czy tamrona 17-50/2.8 ?

gdybym mial statyw bylo by duzo lepiej, bo zwykle go nie moglem domknac tak jak chcialem. 17-70 bylo by stanowczo za malo. Duzo robilem w okolicy dlugiego konca (szczegolne gorki). Przy duzym ograniczeniu - glownie wagowym - sprzetu 18-200 to najlepsze rozwiazanie (szczegolnie w komplecie z 12-24 + 50/1.8). Gdybym mial byc mniej ograniczony, bez zastanowienia bralbym 70-200 + 055MF4 i do tego np tamrona, czy jakis inny standard + szeroki. To juz jednak swoje wazy :(


pytacie tez o baterie sloneczna:
to silva solar II, ladowanie w pelnym sloncu en-el3e to jakies 6-8h.
sprawdzic sie sprawdzilo - przypina sie to na plecak albo stawia przed namiotem, wazy chyba ze 300g, wiec nie tak zle. Do kupienia na necie albo w sklepie podroznika, za jakies 400zl (nie pamietam dokladnie).

pozdrawiam
Art.

aandrzej
28-12-2007, 09:53
Witam

Oglądam ten reportaż po raz kolejny i muszę się przyznać do jednej rzeczy - podziwiam Was za odwagę i upór z jakim dążyliście do realizacji marzenia...
Dziękuję za zdjęcia oraz za fakt, iż mogłem się oderwać na chwilę od szarej rzeczywistości i przenieść się - dzięki nim - w te piękne rejony ...

Pozdrawiam

mirek
30-12-2007, 13:20
Brawo super fotki.Tylko pozazdroscic.
Pozdrawiam Mirek

zapa
30-12-2007, 16:58
dopiero teraz zabrałem się za czytanie.
piękne zdjęcia i bardzo ciekawie opisane :)

bombel
15-01-2008, 03:49
Nie wiem czemu, ale dopiero teraz obejrzałem oba Twoje tybetańskie wątki i podpisuję się pod wszystkimi pochwałami; zadnej nie omijając.

Zdobyłeś moje szczere uznanie i prawdziwy szacunek.

Rafał_Sz
15-01-2008, 09:32
Wielki szacunek i gratulacje z owacjami na stojąco!

P.S. Świetnie, że napisałeś jakie szkła były z tobą. Można by to wkleić w dziale optyka....

seamoon
19-01-2008, 21:13
Ale wypierdoza!!! zazdroszcze takiej wyprawy.. Zdjęcia super..

nikoniara
19-01-2008, 21:32
zaraziłeś mnie , teraz naciągam mame na wyprawe do tybetu :P

ArtX
19-01-2008, 23:14
zaraziłeś mnie , teraz naciągam mame na wyprawe do tybetu :P

polecam to zrobic jak najszybciej. niestety Tybet umiera. od czasu wybudowania kolei stal sie wielka atrakcja dla chinskich turystow, ktorzy go zalewaja. ich ilosc rosnie w tepie niesamowitym. chinczycy robia asfalt pod polnocny everest base camp, to samo chca zrobic wokol mt Kailash! prawdziwy Tybet mozna znalezc juz tylko gleboko w gorach, cala reszta to juz tylko chinsko-tybetanskie niewiadomoco :( Tak wiec namawiaj, mam nadzieje ze Ci sie uda ;)
pozdr.
ArtX.

ranbir kapoor
19-01-2008, 23:45
ja tez mysle o tym zeby w tym roku tak poleciec

pX
20-01-2008, 17:34
Bardzo interesująca, ilustrowana opowieść.
Zazdroszczę ciekawej wyprawy i pozdrawiam.

hicks
20-01-2008, 20:35
Co tu pisac innego niz wspaniale.

tarotka
20-01-2008, 23:08
miło spędziłam czas przy twej opowieści i fotkach , jesli idziemy w stronę marzeń - cały wszechświat sprzyja, niech ci sprzyja przy następnych wyprawach

misiek502
20-01-2008, 23:26
krótko rrrrrrrrrrrrrreeeeeeeeeeeeewwwwwwweeeeeeeeeellllll llaaaaacccccccccccccjjjjjjjjjjjjaaaaaaaaaaaaaaa!!!

f22
25-01-2008, 15:45
cóż można napisać, kawał dobrej jazdy bez trzymanki. Aż trudno uwierzyć, że szukałem rok ludzi na podobny (tzn. niestety bardziej ucywilizowany) wyjazd w Kaukaz i... zostałem sam. A tu ziomek z Krakowa robi to, pewnie nie przesadzę, co 99,99% z nas nigdy nie doświadczy.
chylę czoło przed determinacją wszystkich uczestników, szczególnie kobiet.
pozdrawiam

ArtX
25-01-2008, 16:27
chylę czoło przed determinacją wszystkich uczestników, szczególnie kobiet.


kobiety to akurat mialy najwieksze doswiadczenie; kirgizja, kamczatka, gruzja, himalaje indyjskie.. to one nas tam batem nie raz zdzielily ;)

dzieki za mile slowa
ArtX.

f22
25-01-2008, 16:48
hmm, widzę że czasami trzeba uważać na płeć "słabszą"... ale żeby tak od razu batem ;), wnoszę o poprawę.
btw to rzeczywiście niezłe doświadczenie, niejeden z nas takiego nie ma, niemniej pozostaję pod wrażeniem samej chęci uczestnictwa w zorganizowanej kontrabandzie na terenie wroga.
pozdr
K.

albertnowicki
25-01-2008, 16:49
Jak świetnie, kiedy ludzie mogą realizować swoje marzenia.

Super, naprawdę baaardzo Ci zazdroszczę.

Świetny reportaż!

pzdr.

hedgehog
25-01-2008, 18:56
Fantastyczna wycieczka, piękny reportaż, stary - czytałem z zapartym tchem. Gratulacje :D

Przemion
10-08-2008, 02:14
Chyle czoła... Fotki naprawdę są niesamowite.

Mam takie zapytanie - jak z przygotowaniem sprzętu do takiej wyprawy ?
W tym roku wybieramy sie z ekipa w podobne rejony (ja po raz pierwszy) i martwi mnie troszke kwestia sprzętu fotograficznego w czasie podrozy (jedziemy do Nepalu na trek wokół Anapurny i nie tylko, na okolo 5 tygodni).
Przeszukuje forum, ale moze ktos z was mogłby mnie nakierować (linki i inne sznurki).

Pozdrawiam

woj111
11-08-2008, 05:02
Wszyscy się zachwycamy i jest czym,
ale tylko Ty wiesz co kryje się za każdą fotką
Wielki szacunek ........

Artur
13-08-2008, 00:11
Jestem pod ogromnym wrazeniem ...

gadas
13-08-2008, 13:57
Po raz kolejny jestem pod wrażeniem wspaniały wypad i niesamowite dzieki temu wspomienia .

manfred
13-08-2008, 14:43
To co pozwoliło mi na czytanie "od deski do deski" to niezwykła lekkość pisania. Co do zdjęć to wydają mi się idealne. Najbardziej urzekające widoki samych Himalajów. Kiedyś miałem marzenia ale teraz już wiem że raczej ich nie spełnię ale dzięki Twojej relacji mam choć "kawałek swojego nieba". z górskim pozdrowieniem Hejjj

cpl
14-08-2008, 11:56
po prostu pięknie. Przygoda życia. Też marzę o czymś takim w przyszłości.

NBA
14-08-2008, 12:04
Świetny reportaż i zazdroszczę bardzo wyjazdu. FREE TIBET!!!!!!!!!!!!!!!!!

adam1277
14-08-2008, 12:34
Zazdroszczę! i jestem pełen podziwu za tak odważną wyprawę.Gratuluję,świetny reportaż

fIlek
14-08-2008, 12:54
A co mi tam, obejrzałem i przeczytałem jeszcze raz. I nie żałuję :mrgreen:

markm
14-08-2008, 19:48
Przepiękne zdjęcia, tylko pozazdrościć wyprawy

mOSAd
17-08-2008, 01:09
Rewelacynie opisane i udokumentowane. Podziwiam upór w spełnianiu marzeń mimo przeszkód jakich mieliście całą masę.

zebrantez
17-08-2008, 17:22
Powiem tylko... że " W życiu piękne sa tylko chwile'' i te ciężkie i te przyjemne. Podziwiam Cię ArtX (wraz z cała ekipą) za determinację i poświęcenie podczas tej wyprawy i dzięki że przybliżenie swoich chwil...:)
Pozdarawiam

blazeje
30-11-2008, 02:45
Dopiero teraz trafiłem na ten wątek, a warto było. Dzieki ArtX. Pięknie.

mrooce
30-11-2008, 15:41
10 stron komentarzy, bardzo entuzjastycznych mówi same za siebie :) Mam tylko nadzieję, że jak w końcu napisze mature to uda mi się przeżyć coś tak naprawdę wspaniałego jak to co Wy zrobiliście.

Pozdrawiam- i chylę czoło przed uczestnikami !

Krzysiek Kisała
12-12-2008, 20:45
jedno słowo- mistrzostwo

velaskez
12-12-2008, 21:05
ArtX wymiatasz, dla mnie ostatnie spojrzenie na Mt. Everest jest superanckie. Gratulacje!

fumio
12-12-2008, 21:30
SUPER !!

Pozdrawiam.

ArtX
12-12-2008, 22:31
ale zescie odgrzebali ;) tak czy owak jeszcze raz dzieki, to bardzo fajnie ze sie komus podobala relacja. Jak tylko dane mi bedzie cokolwiek zarobic, bez zastanowienia jade znowu w te (lub im bliskie) rejony : ) Poki co wieje nedza, sami wiecie ze na foto wyzyc jest ciezko ;)
pozdrawiam i polecam kazdemu (choc raz w zyciu) tego typu wyjazd
Art.

Quo Vadis
13-12-2008, 00:25
ech :) pozazdrościć i gratulacje mocnego materiału , zapewne to tylko promil z tego zo przywiozłeś :)

Fumar
14-12-2008, 16:35
Zdjęcia rewelacyjne (szczególnie te krajobrazowe).

Chciałbym przeżyć kiedyś takie coś ...:mrgreen:

biker karlos
15-12-2008, 00:17
kozacki wyjazd i piekne foty ... tylko zazdroscic :)

kosmaster
15-12-2008, 17:29
Pełen szacunek dla autora.

leny1980
16-12-2008, 14:33
super wyprawa i super zdjecia. cenka opada. zazdroszcze

hesja
06-01-2009, 20:40
woooooow
tylko tyle napisze...
masakra! :)

ps. ciesze sie ze chcesz z nami w NKP podzialac :)

Bust
07-01-2009, 00:44
niesamowite zdjęcia... chciałbym kiedys przezyc taką przygode :)
pozdrawiam autora

mariobor
07-01-2009, 11:20
Jak miło że ktoś zrobił "up" dla tego wątku. Powiem krótko - R E W E L A C J A

Ps. jak będziesz jechał na następną taką wyprawę weź mnie ze sobą będę nosił ci plecak ;)

Blister
13-01-2009, 11:00
Pełen szacunek dla Ciebie!

seamoon
15-01-2009, 01:04
zazdroszczę podróży i gratuluję odwagi..

ArtX
15-01-2009, 02:20
hehe, ktos umiescil ten watek na wykopie i znowu sie podniosl z otchlani :) Fajnie, ze tyle osob mialo to okazje przeczytac :)
pozdr.
Art.

mOSAd
15-01-2009, 03:45
Spokojnie, przeczyta jeszcze więcej. Ja dopóki będę pamiętał, to będę go co jakiś czas też odświeżał ;) Bo warto i tyle.

vASQ
15-01-2009, 04:35
Super foty choc nie wszystkie sa ostre, tylko nie kaz mi pisac ktore blagam, ogolnie pokazales fajna kraine ktora wpisze na moja liste zyczen. Aha okularki tez sa zaj... gdzie zakupiles jesli mozna wiedziec ? Pozdr.

ArtX
15-01-2009, 13:03
Super foty choc nie wszystkie sa ostre, tylko nie kaz mi pisac ktore blagam, ogolnie pokazales fajna kraine ktora wpisze na moja liste zyczen. Aha okularki tez sa zaj... gdzie zakupiles jesli mozna wiedziec ? Pozdr.

wiekszosc robiona 18-200, czesto w niezbyt jasnych warunkach (a to szklo mimo zalet jasnoscia nie grzeszy) obrabiana hurtowo juz ponad rok temu, mozliwe ze nie doostrzona po zmniejszeniu, a tak na prawde to zwalam na sprzet i warunki bo nie umiem robic zdjec :p

okularki to julbo sherpa, jedne z tanszych julbo (kolo stowki), ale sie sprawdzaja niezle (szczegolnie jak masz duzy leb), wiele ludzi sobie chwali.
pozdr.
Art.

Qiubag
15-01-2009, 14:54
Jestem pod wrażeniem, nawet nie zdjęć, ale całej wyprawy (co nie zmienia faktu, że fotki mi się podobają). Wiem jak ciężko jest czasem wyciągać aparat i myśleć o zdjęciach, kiedy ekipa zmęczona, plecak ciężki, a w dodatku ciemno ;) Mam znajomych którzy co roku organizują podobne wyprawy, żaden z nich nie bierze lustrzanek ze względu na wagę. Tym bardziej gratuluję zdjęć.

Greg81
15-01-2009, 23:26
To jest cos !!!
Jestem pod wrazeniem!!! Czapki z głów!!!

tanas6
16-01-2009, 23:10
Duze brawa za to, ze moglismy dzieki Tobie przeniesc sie na kilka chwil do tego pieknego kraju.Brawa za wytrwalosc i konsekwencje.Swietne zdjecia.Gratuluje!

Zolza
19-01-2009, 00:16
zdjęcia gór .. ich majestat.. wspaniale to ująłeś <bije pokłony>

ehh piękne .

mirektoja
19-01-2009, 07:30
można czytać i oglądac, oglądać i czytać bez końca
gratulacje

faam
18-07-2009, 20:10
Odświeżyłem.
Bo warto ...
Niech będzie młodzieżowo: szacun 100 %. Za realizację planów. I zdjęcia.

ArtX
18-07-2009, 21:00
to ja moze poprosze modow o podlinkowanie pierwszego postu do TEJ ULEPSZONEJ RELACJI (http://nikonklub.pl/?/content/read/fotoart_artx_tybet1) na stronach NKP (ja niestety nie moge wyedytowac) : )

pozdr.
Art.

Proac150
23-07-2009, 11:19
Po prostu - super

cheyenne
30-07-2009, 08:43
Czad

Zbyszek66
30-07-2009, 21:41
Obejrzałem,przeczytałem i och....em,kawał dobrej roboty,szczena opada-czekam na inne relacje z innych zakątków naszego globu

Andy_O
31-07-2009, 11:21
Nie interesowałem się do tej pory tego typu reportażami, ale Wasza wędrówka i jej zapis jest rewelacyjny: wciągajacy i pouczający.
Przeczytałem, obejrzałem - dziękuję!
Naprawde rewelacja!

michal.g
16-08-2009, 22:29
świetna opowieść fotograficzna, niesamowite miejsca niesamowite zdjęcia. gratuluje

saer
17-08-2009, 09:02
takie podroznicze foty pozwalaja mi wyrwac sie chociaz na chwile z tego miejskiego "zgnieciuchowa" ;) ArtX - a ja dalej 90% moich fot robie tą 35'tka od Ciebie :D

ArtX
17-08-2009, 09:48
takie podroznicze foty pozwalaja mi wyrwac sie chociaz na chwile z tego miejskiego "zgnieciuchowa" ;) ArtX - a ja dalej 90% moich fot robie tą 35'tka od Ciebie :D

hehe, przynajmniej sie panienek naoglada ta 35tka :) inaczej to bym ja jutro zabral do Nepalu , a tak to bede musial dzwigac te megazumy : ]

inflames
17-08-2009, 11:51
Witaj,

świetny reportaż!!!

Z przyjemnością obejrzałem cały set parę razy :D i obejrzę raz jeszcze !!!

Gratuluję udanego wyjazdu.
Pozdrawiam.

mOSAd
29-09-2009, 01:01
Jak obiecałem tak i podbijam dla kolejnych pokoleń...

B*MEN
29-09-2009, 13:36
świetny reportaz, czulem sie hajbym byl tam osobiscie :)

mOSAd
13-03-2010, 00:40
Ponieważ ArtX ostatnio jeździ po kraju i opowiada co tam się działo podczas wyprawy - to kolejne przypomnienie o tym reportażu. :D

camilvein
14-03-2010, 11:32
Muszę przyznać , że bardzo inspirujący fotoreportaż - najbardziej w szoku byłem jak zobaczyłem to co Chinczycy zrobili z Tybetem...poprostu jak tak dalej będzie to poprowadzą kolejki na Everest albo lepiej asfaltówkę...masakra...bardzo to przykre no ale jednak prawdziwe..ech...chiciałbym kiedyś tam pojechać.

Pozdrawiam ;)

robert117
15-03-2010, 23:41
rewelacyjny reportaż, pozdrawiam