PDA

Zobacz pełną wersję : na jakim iso robicie fotki?



pawel777
16-12-2007, 20:45
witam serdecznie,

ustawiłem sobie w moim aparacie iso 800. jest to jak wiadomo z wielu względów wygodne. poza tym z tego co pamiętam D40 chwalony był że praktycznie do iso 800 nie widać wyraźnego pogorszenia obrazu...

ale oczywiście w większości przypadków w jakich robię fotki spokojnie mógłbym ustawić iso na minimalną wartość czyli 200.

i teraz pytanie czy jeśli warunki są ok to czy powinienem raczej trzymać się minimalnej wartości iso; czy między iso 200 a 800 jest faktycznie widoczna róznica w typowych dziennych fotkach? jak wy fotografujecie?

pozdrawiam

prz3mo
16-12-2007, 20:48
Ja mimo wszystko staram sie ustawiac jak najniższe (konieczne) ISO.

Patio
16-12-2007, 20:53
odp na tytuł wątku:
od ISO 200 do H 1.0
Niema reguły jakiego ISO mamy użyć kwestia rotacji mieczy czasem, przeszłoną, a ISO
Wszystko jest uzależnione od aktualnej potrzeby

Nemeth
16-12-2007, 21:05
Jak najniższe.

Schlag
16-12-2007, 21:05
Witam,
(D80, Tamron 28-75)
iso 400, rzadko 800, czasami 200, ( w specjalnych warunkach 100)

pomogłem ?

pozdrawiam Schlag

pawel777
16-12-2007, 21:08
Schlag - każda wypowiedź jest pomocna... w tym urok tego forum:).

dzięki i pozdrawiam

ptero
16-12-2007, 21:10
Witam!!
Ja używam zależnie od warunków, dzień noc itd ... ale najczęściej 200-400

temporalis
16-12-2007, 21:14
Schlag - każda wypowiedź jest pomocna... w tym urok tego forum:).

dzięki i pozdrawiam
W stopce zauważyłem twój zestaw i w związku z tym ja zapytam : 50 1,8 to używasz w manualu ?
Nie dalej jak dziś przed południem odradzałem koledze syna d40 argumentując, że pięćdziesiątki nie podepnie

Jacek_Z
16-12-2007, 21:15
ustawiłem sobie w moim aparacie iso 800. jest to jak wiadomo z wielu względów wygodne. poza tym z tego co pamiętam D40 chwalony był że praktycznie do iso 800 nie widać wyraźnego pogorszenia obrazu...

ale oczywiście w większości przypadków w jakich robię fotki spokojnie mógłbym ustawić iso na minimalną wartość czyli 200.

i teraz pytanie czy jeśli warunki są ok to czy powinienem raczej trzymać się minimalnej wartości iso; czy między iso 200 a 800 jest faktycznie widoczna róznica w typowych dziennych fotkach? jak wy fotografujecie?
iso 200 a 800 to ogromna różnica. Jak możesz ustawiac 200 to ustawiaj. Ja w ogóle się dziwię takiemu wątkowi. Dla mnie iso 800 prawie nie istnieje.

prz3mo
16-12-2007, 21:19
Dla mnie iso 800 prawie nie istnieje.

..bo robisz w studio :)

Tomas24
16-12-2007, 21:20
Na dworze przeważnie mam 200, ale w pomieszczeniach bez lampy używam od 400 do 600 i nie ma tragedii, starając się 400 max

Jacek_Z
16-12-2007, 21:22
..bo robisz w studio :)
najczęsciej tak. Wtedy tylko iso 100. Ale tez wychodze w plener. Jak muszę dać iso wyżej niż 200 to chowam aparat i ide na kawę.

pawel777
16-12-2007, 21:24
temporalis - tak używam ręcznie. kiedyś już o tym pisałem... jeśli ma się zamiłowanie do fotografii to nie ma żadnego problemu. choć przyznaję że przy foceniu na f1,8 a robię to tym obiektywem w 90% (bo po to go kupiłem) mam ustawiony aparat na zdjęcia seryjne i robię 3-5 fotek minimalnie przesuwając pierścieniem ostrości. 1-2 fotki są z reguły ok:). a jak się nie śpieszę to pstrykam pojedyńczo i zerkam... dla osoby niecierpliwej lub do celów powiedzmy zarobkowych to raczej wykluczona zabawa:). oprócz ostrości wszystkie pozostałe funkcje działają w 100%.

Jacek_Z - dzięki bardzo... właśnie o takie opinie mi chodziło... i wszystko jasne!:)

prz3mo
16-12-2007, 21:29
Jacek_Z - dzięki bardzo... właśnie o takie opinie mi chodziło... i wszystko jasne!:)

Przeciez Jacek nie napisał nic odkrywczego :mrgreen:

rafid78
16-12-2007, 21:40
Osobiscie uzywam najnizszego iso jakie jest mozliwe.Staram sie nie przekraczac iso 800.Pozdrawiam

Terrorysta
16-12-2007, 21:57
Ustaw auto iso i problem z głowy ;)

Marta Baranowska
16-12-2007, 21:58
ja zazwyczaj na ISO 200 jade, ale jezeli jest taka pogoda ja teraz (SIC!) to nawet do 1600 ciągne (obiektyw nie domaga:(()

ekonet
16-12-2007, 21:59
jeśli ma się zamiłowanie do fotografii to nie ma żadnego problemu.
...bo my tu raczej nie mamy zamiłowania do fotografii...

elanek
16-12-2007, 22:00
co za pytanie! pewnie, że jak najniższe możliwe do utrzymania

Gemini
16-12-2007, 22:12
no cóż ... w D50 czasem 800 w ciemnych pomeszczeniach i da się fotki beż żenady ogladać w rozmiarze 15x21 :)
w D70s max ISO640... Często w zmiennych warunkach daję AUTO , a niech się puszka męczy, a jak coś nie wyjdzie, to zawsze można na durny soft zwalić :)

tomtytus
16-12-2007, 22:26
No właśnie...Idąc tym tokiem rozumowania można wysnuć wniosek, że w d70s (w innych też) iso pow. 640 jest nieużyteczne bo generuje zbyt dużą ilość szumów...Więc dlaczego nie mamy puszek konkurencyjnych firm, które mniej szumią?? ;-)

fIlek
16-12-2007, 22:26
Jedyna słuszna odpowiedź - najniższe z możliwych w danej sytuacji. Swoją drogą trochę przypomina mi to pytanie - skąd jesteście - wpisujcie się...

audiorek
16-12-2007, 23:23
Jak najniższe 200, czasem 400, a jak trzeba to 800

jak braknie to i więcej.

badi
17-12-2007, 04:56
Więc dlaczego nie mamy puszek konkurencyjnych firm, które mniej szumią?? ;-)

...bo lubimy marke, jestesmy do niej przyzwyczajeni.
...bo robimy zdjecia nie wymagajace wysokiego iso, ew. sporadycznie podbijamy jego wartosc powyzej 500.
...bo ktos przy zakupie doradzil nam nikona, i tak juz zostalo

sokrates
17-12-2007, 08:22
Generalnie jak najniższe.
W praktyce Auto ISO 200 - 400 a w ciężkich warunkach 200 - 800. Bardzo rzadko ISO 1600. Redukcję szumów włączam dopiero dla 1600.

żółto-czarny
17-12-2007, 09:44
najczęsciej tak. Wtedy tylko iso 100. Ale tez wychodze w plener. Jak muszę dać iso wyżej niż 200 to chowam aparat i ide na kawę.
Jesteś gorszym szumofobem niż ja ;) Mnie zaczyna boleć serce i głowa jak dochodzę do 800 i widzę dużo cieni w okienku.
Mam pomysła na ankietę: jakiego ISO najczęściej używacie? ;)

prz3mo
17-12-2007, 09:47
Mam pomysła na ankietę: jakiego ISO najczęściej używacie? ;)

Taaa.. a potem jeszcze jakiej przysłony, czasu, jaki masz kolor spustu, jakiej firmy karte sd/flash używasz etc..... ;)

konopia
17-12-2007, 10:07
Auto iso do 1600, i na ogół wskakuje ISO 1600, potem siedzę i płacze jak widze efekty

ostatnio płakałem jeszcze mocniej, postawiłem aparat na statyw i zapomniałem wyłączyć auto iso
ale cóż mój błąd, matryca sony, więc dlaczego miałbym winić za to nikona?

nie lubię ich tylko za ceny, a polski oddział za podejście do kupujących i cyrki z instrukcjami


Często wskakują mi wyższe wartości ISO, w końcu CPL + F8 potrafi nakraść sporo światła nawet na ciepłym morzem

Robert_P
17-12-2007, 10:10
co za pytanie! pewnie, że jak najniższe możliwe do utrzymania

Podpisuję sie pod tą wypowiedzią.

rotor
17-12-2007, 10:15
witam serdecznie,

ustawiłem sobie w moim aparacie iso 800. jest to jak wiadomo z wielu względów wygodne. poza tym z tego co pamiętam D40 chwalony był że praktycznie do iso 800 nie widać wyraźnego pogorszenia obrazu...

ale oczywiście w większości przypadków w jakich robię fotki spokojnie mógłbym ustawić iso na minimalną wartość czyli 200.

i teraz pytanie czy jeśli warunki są ok to czy powinienem raczej trzymać się minimalnej wartości iso; czy między iso 200 a 800 jest faktycznie widoczna róznica w typowych dziennych fotkach? jak wy fotografujecie?

pozdrawiam

nie napisałeś podstawowej rzeczy, co robisz później z fotkami, bo jeśli jakieś większe (np.A4)powiększenia to jak najniższe iso wskazane, bo jeśli tylko do kompa (i oglądasz tylko przeskalowane do rozmiaru monitora) i powiększenia do powiedzmy 13x18cm -spokojnie rób na ISO 800 i nie będziesz martwił się o poruszenia związane z wydłużeniem czasu eksp. (a takowe grożą Ci jeśli bezkrytycznie będziesz stosował jak najniższe iso, gdyż do tego potrzeba już doświadczenia)

Tomson
17-12-2007, 12:00
W dawnych analogowych czasach tolerowałem w zasadzie tylko dwa filmy z ISO 100 (Kodak E100VS i Velvia), a możliwość focenia na ISO400 dopuszczałem tylko z rzadka na Portrze 400VC i 400UC. Przesiadka na cyfrę była dla mnie szokiem głównie w zakresie czułości, ale do dzisiaj niechętnie wychodzę poza ISO 800.
Szkoda, że zamiast pogoni za coraz wyższą ilością megapikseli producenci nie ścigają się w tym samym tempie w maksymalnym akceptowalnym ISO.

pyetya
17-12-2007, 12:04
od 200 do 1000

Terrorysta
17-12-2007, 12:09
Ja bez problemów jak trzeba używam iso 1600, które wygląda całkiem przyzwoicie:)

phantomek
17-12-2007, 12:22
Na odpowiednim :)

skos
17-12-2007, 12:28
Na odpowiednim :)

No no phantomek dobrze gada. Bo tego nie da się określić że tylko takie albo takie :P

sokrates
17-12-2007, 12:30
... focenia na ISO400 dopuszczałem tylko z rzadka na Portrze 400VC i 400UC. ...

znam Portrę VC (Vivid Color) i NC (Natural Color) - a co to za portra UC? muszę wypróbować. Jakie różnice do wersji NC?

nadgob
17-12-2007, 12:36
No no phantomek dobrze gada. Bo tego nie da się określić że tylko takie albo takie :P

Eeeee, ale rady dajecie, pochlastać się można :-D
WIem że pytanie z natury dziwnych, ale poziom trzeba trzymać.
Trzeba ustalić dla siebie akceptowalny poziom szumu, oddzielnie dla wydruku na papierze i do oglądania w kompie. I się tego trzymać.
Dla mnie max 640. A potem to już tylko statyw i dłuższy czas.

Tomson
17-12-2007, 12:38
Portra 400UC (Ultra Color) wprowadzona była po VC. Naprawdę polecam (jeżeli jeszcze wolno polecać negatywy). Moim zdaniem najlepszy film z ISO 400. No ale, szczerze mówiąc, od kiedy mam cyfrę, to jakieś slajdy zapomniane kiszą się w lodówce...

fIlek
17-12-2007, 12:51
Eeeee, ale rady dajecie, pochlastać się można :-D
WIem że pytanie z natury dziwnych, ale poziom trzeba trzymać.
Trzeba ustalić dla siebie akceptowalny poziom szumu, oddzielnie dla wydruku na papierze i do oglądania w kompie. I się tego trzymać.
Dla mnie max 640. A potem to już tylko statyw i dłuższy czas.

Bo pytanie jest raczej z grupy tych (delikatnie mówiąc) nie do końca przemyślanych... Przecież założyciel wątku nawet nie zapytał do jakich celów, a to i tak byłoby zbyt ogólnikowo sformułowane.

phantomek
17-12-2007, 12:58
No przeciez napisalem ze ISO odpowiednie.
Odpowiednie do panujących warunków, tak aby poprawnie naświetlic scene i nie mieć rozmytego obrazu :)

MKCn
17-12-2007, 13:06
Najniższe jakie jest możliwe w danych warunkach.

pawel777
17-12-2007, 14:10
uściślam pytanie... ja nie robię żadnych powiększeń specjalnych czy dużych wydruków... fotki jedynie do domowego użytku...

i do tych celów miało się odnosić pytanie...


pozdrawiam

mpwt
17-12-2007, 14:25
A ja Wam polecam lekturę (szczególnie tabelkę Tablica Szarości):

http://optyczne.pl/42.8-Test_aparatu-Nikon_D40x_Zakres_tonalny.html

velaskez
17-12-2007, 19:58
staram się nie przekraczać 800, aczkolwiek jeżeli warunki tego wymagają to i wyżej....

Mrozu
17-12-2007, 20:11
to ja się podczepie pod wątek.

Nikon D80 -> jakie największe ISO moge śmiało ustawić żeby na wywołanym zdjęciu ( bez żadnych obróbek ) wielkości przypuśmy 9:13 nie było widać dużego ziarna? 800? czy to już za dużo?

nie eksperymentowałem jeszcze pod tym kontem, bo mojego nikona mam od niedawna.

Pozdrawiam Mrozu

fIlek
17-12-2007, 20:16
to ja się podczepie pod wątek.

Nikon D80 -> jakie największe ISO moge śmiało ustawić żeby na wywołanym zdjęciu ( bez żadnych obróbek ) wielkości przypuśmy 9:13 nie było widać dużego ziarna? 800? czy to już za dużo?

nie eksperymentowałem jeszcze pod tym kontem, bo mojego nikona mam od niedawna.

Pozdrawiam Mrozu

Kwestia gustu - zrób testowe fotki i oceń. Przy 9x13 cały test będzie Cię kosztował 5zł

Piotr_
17-12-2007, 20:30
to ja się podczepie pod wątek.

Nikon D80 -> jakie największe ISO moge śmiało ustawić żeby na wywołanym zdjęciu ( bez żadnych obróbek ) wielkości przypuśmy 9:13 nie było widać dużego ziarna? 800? czy to już za dużo?

nie eksperymentowałem jeszcze pod tym kontem, bo mojego nikona mam od niedawna.

Pozdrawiam Mrozu

Na 9x13 to nie widać ziarna nawet przy 1600 i to z mistrza szumów i placków D200 :)

Anion
17-12-2007, 20:47
ja robie na 100 albo 200 w 95% przypadków, pozostałe 5% między 200 a 400 a powyżej 400 odpuszczam sobie fotki

rabijki
17-12-2007, 20:58
na najnizszym jakim moge czyli czasem na najwyzszym:-)

wiktor.bakiewicz
17-12-2007, 21:26
od ISO 200 do H 1.0

Ola boga Na brzydkiego canona ,kiedy Ty uzywałes H1.0 :))
i czy w ogole uzywacie tej wartosci??

rafid78
17-12-2007, 22:16
Ola boga Na brzydkiego canona ,kiedy Ty uzywałes H1.0 )
i czy w ogole uzywacie tej wartosci??
no jasne,przeciez trzeba zobaczysc jak wyglada szum:-D

rafid78
17-12-2007, 22:17
Ola boga Na brzydkiego canona ,kiedy Ty uzywałes H1.0 )
i czy w ogole uzywacie tej wartosci!!

no pewnie,trzeba sprawdzic jak wyglada szum:-D

rafid78
17-12-2007, 22:18
troche mi nie poszlo:-?

martur
17-12-2007, 22:35
A ja się staram nie przekraczać ISO 400 a w wyjątkowych przypadkach ISO 800.
Muszę sobie jeszcze dokładnie testy porobić na poszczególnych wartościach ISO aby w pełni wiedzieć co i jak wygląda :mrgreen:

pozdrawiam

prz3mo
17-12-2007, 22:41
A ja się staram nie przekraczać ISO 400 a w wyjątkowych przypadkach ISO 800.
Muszę sobie jeszcze dokładnie testy porobić na poszczególnych wartościach ISO aby w pełni wiedzieć co i jak wygląda :mrgreen:

pozdrawiam

Prawda jest taka, ze to zalezy od kolorystyki danego zdjecia... Przy niketorych fotkach szum moze byc widac juz przy niskich ISO, a w innych dopiero przy duzo wyzszych...

wlopis
17-12-2007, 22:43
Staram się robić tak jak już wspomniano na najniższym możliwym, nie zrezygnuję, w mojej ocenie z dobrego ujęcia z powodu konieczności użycia wysokiego ISO, pewnie bym po czasie żałował. Bardzo trafna odpowiedź cyt. na odpowiednim ISO.

Piter
17-12-2007, 22:46
Na dworzu w lato max 200, w zimie jak jest szrowa to max 400. W pomieszczeniach raczej 800 staram sie nie przekraczac. Taz chcialem ratowac slub gdzie bylo bradzo slabe swiatlo (na szczescie nie robilem dla mlodych zdjec tylko tak sobie) i wyszl totalna du... Szumy takie, ze glowa boli, wiec ani auto nie uzywam, zeby sie nie rozczarowac pozniej, bo przy slabych warunkach prawie zawsze na 1600 wskoczy anie nie przekraczam 800.

martur
17-12-2007, 22:59
Prawda jest taka, ze to zalezy od kolorystyki danego zdjecia... Przy niketorych fotkach szum moze byc widac juz przy niskich ISO, a w innych dopiero przy duzo wyzszych...

zgadzam się z tobą, ale jak będę miał trochę wolnego czasu to sam chcę to sprawdzić oraganoleptycznie

pozdrawiam

rotor
17-12-2007, 23:46
uściślam pytanie... ja nie robię żadnych powiększeń specjalnych czy dużych wydruków... fotki jedynie do domowego użytku...

i do tych celów miało się odnosić pytanie...


pozdrawiam

to chłopie się nie przejmuj w ogóle wartościami Iso, nastaw sobie AUTO ISO i zapomnij o tym czymś ;)

rotor
17-12-2007, 23:48
to ja się podczepie pod wątek.

Nikon D80 -> jakie największe ISO moge śmiało ustawić żeby na wywołanym zdjęciu ( bez żadnych obróbek ) wielkości przypuśmy 9:13 nie było widać dużego ziarna? 800? czy to już za dużo?

nie eksperymentowałem jeszcze pod tym kontem, bo mojego nikona mam od niedawna.

Pozdrawiam Mrozu

j.w. nastaw sobie AUTO ISO na wszelki wypadek z ograniczeniem do ISO 800 (bo D80, to już nie D40 i więcej szumi) i jazda.. ;)

iwowie
17-12-2007, 23:50
Śluby często robie na wysokich iso 800 - 1600

pawel777
18-12-2007, 00:15
sprowokowany nieco waszymi wypowiedziami zacząłem wnikliwie przeglądać niedzielne fotki jakie robiłem w plenerze oczywiście na iso800. i teraz troszkę mam dylemat bo przy powiększeniach widzę pewne "niedoskonałości" na fotkach przy czym nie jestem pewien czy wynikają one z minimalnych niedoostrzeń (ręcznie ostrzyłem na f1,8 ) czy to są ów szumy...
następnym razem będę musiał pokombinować z tymi czułościami tak by samemu poczuć na ile jest to widoczne...

dziękuję serdecznie za wszystkie wypowiedzi

Maciex
18-12-2007, 00:27
sprowokowany nieco waszymi wypowiedziami zacząłem wnikliwie przeglądać niedzielne fotki jakie robiłem w plenerze oczywiście na iso800. i teraz troszkę mam dylemat bo przy powiększeniach widzę pewne "niedoskonałości" na fotkach przy czym nie jestem pewien czy wynikają one z minimalnych niedoostrzeń (ręcznie ostrzyłem na f1,8 ) czy to są ów szumy...

tym bym się akurat nie martwił - 50-tka przy 1.8 to już po prostu jest takie mydełko, tego nie przeskoczysz, żeby było ostzej trzeba go bardziej przymknąć.

ekonet
18-12-2007, 00:30
sprowokowany nieco waszymi wypowiedziami zacząłem wnikliwie przeglądać niedzielne fotki jakie robiłem w plenerze
Pokaż, powiemy Ci.
Właśnie - ISO 800 i przysłona 1.8? To jakie czasy Ci wychodziły przy tym?

Mati_007
18-12-2007, 00:31
Potwerdzam! 50 przy 1.8 to nie jest dobry pomysł:) Chociaż czasami 1.8 się bardzo przydaje. Ale ISO800 i 1.8f to recepta na tragedie:) Jak możesz to używaj jak najmniejszych wartości ISO, wiem że czasami nie można... ale staraj się. No i przysłona. Na 50mm polecam 5.6 tam już jest "żyleta". Miłego focenia

pawel777
18-12-2007, 00:43
Maciex, Mati_007 - hmmmm a ja jak już kupiłem 50-kę to w kółko tylko f1,8!:)... jak opentany:)... ok trochę zacznę przymykać i będę analizował moje próby portrecików plenerowych... dzięki

ekonet_pth - bardzo chętnie ale na razie nawet dziewczyna której robiłem zdjęcia nie miała ich okazji nawet przeglądnąć... a niechciałbym niczego zamieszczać bez jej akceptacji... ale myślę że da się przekonać:)

odnośnie czasów naświetlania 1/100 - 1/250 fotki robione w parku około godz 10. jak na chwilę podpiąłem kita to raczej by były problemy focenia z ręki...

JK
18-12-2007, 00:44
A ja Wam polecam lekturę (szczególnie tabelkę Tablica Szarości):

http://optyczne.pl/42.8-Test_aparatu-Nikon_D40x_Zakres_tonalny.html

To jest akurat bardzo zły przykład, bo im wyższe ISO, tym bardziej prześwietlone są zdjęcia tych "szarości". Trzeba pamietać o tym, że wysokie czułości są dużo mniej "odporne" na drobne błędy doboru parametrów ekspozycji i nawet niewielkie niedokładności w pracy światłomierza mogą prowadzić do prześwietlania lub niedoświetlania zdjęć.

mpwt
18-12-2007, 01:22
To jest akurat bardzo zły przykład, bo im wyższe ISO, tym bardziej prześwietlone są zdjęcia tych "szarości". Trzeba pamietać o tym, że wysokie czułości są dużo mniej "odporne" na drobne błędy doboru parametrów ekspozycji i nawet niewielkie niedokładności w pracy światłomierza mogą prowadzić do prześwietlania lub niedoświetlania zdjęć.

Ale wnioski już słuszne (jeśli przykład zły, ale można by pewnie polemizować). Bo jaki morał? Wybierając wyższe ISO z założenia mamy mniejszy zakres tonalny. Ale chciałem, żeby koledzy przeczytali sami...

JK
18-12-2007, 01:26
Tylko, że z tego testu wcale taki wniosek nie wynika. Ten test jest źle zrobiony i tyle z niego wynika.

pawel777
14-01-2008, 01:28
właśnie wrzuciłem 2 fotki z pleneru o którym wspominałem robione na f1,8 i iso800 - dział portret

zapraszam

arturherda
14-01-2008, 01:40
O kurcze z tym 800 na stale, tos mnie z nog zwalil :)
Ale mamy demokracje i kazdy wybiera co woli, i to jest piekne. Ja uzywam 100-200, czasem 400, ale to absolutnie czasem. W analogach mialem zawsze Kodaki albo Fuji 50 lub 100, czasem 200 tylko i tak mi pozostalo. Bo widzisz pawel777, wszystko zalezy od chwili, potrzeby oraz upodoban :) jak i srodka docelowego :). Na sprzedaz w sieci nie zrobisz na ISO 800, a na odbitki domowe, zapewne tak :)

serdecznie pozdrawiam

DamianS
14-01-2008, 10:10
Gdyby w d50 było ISO 100... a tak na stałe 200, choć wczoraj na Orkiestrze zdarzyło mi się pare razy użyć 1600, wyszło nie najgorzej. Do ideału daleko, ale da się przełknąć.
P.S. Klisza - cz-b Neopan 400.

Kazzam
14-01-2008, 13:43
Bardzo interesujący (inaczej) temat ;)
Fotki robię z ISO od 100 do 3200, zależy czego w danej chwili poprzebuję :-D
Od i cała okrutna tajemnica...

DJSony
14-01-2008, 16:44
a mnie pytanie z tematu wątku przypomina troche "jaka najlepsza przysłona dla N 18-55 ?" :mrgreen: .... i jeszcze słynniejszą odpowiedź Czornyja :lol:

Pozdrawiam DJS

Ps : Oczywiscie najmniejsze mozliwe w danych warunkach :)
Ps2 :Ale czesto zdaję sie taż na auto - nie po to kupiłem puszkę ze srubokretem żebym musiał jeszcze mysleć ;)

kerry123
14-01-2008, 17:23
wszystko zalezy od kadrow i pomyslow, lubisz jak jest czysto na zdjeciu to wybierasz iso 200-400, lubisz lekkie szumy na zdjeciach to robisz na 800-1600, albo jak sytuacja zmusza (jest za ciemno) to dajesz wyzej, ja wieczorami czesto uzywam 800 i 1600 i wyniki sa naprawde dobre.

pawel777
14-01-2008, 17:46
tak, tak już wszystko dla mnie jasne...

już sam sobie nawet testy porobiłem jak tak pisaliście o tym by trzymać się minimalnych wartości iso... i czuję że jest różnica... a w niektórych sytuacjach wręcz porażająca.

teraz już mam iso na minimum ustawione i jeśli warunki na to pozwalają to się do tego nie dotykam:) poza tym przy okazji dowiedziałem się jak sprawuje się rozdzielczość obrazu przy różnych ogniskowych obiektywu a przyznam szczerze że do tej pory nie wnikałem w charakterystyki i miałem małą świadomość co one oznaczają! ostatnio robiłem już z premedytacją portreciki moim N50mm f/1,8D na przysłonie f/3,2 i iso200:)

serdecznie dziękuję wszystkim za życzliwość i pomoc

Kazzam
14-01-2008, 17:51
pawel777 - nie masz co marudzić ;) Wysokie ISO w D40 jest naprawdę fajne, i kiedy robisz fotki pod duże zmniejszenie - prawie nie widać straty w ich jakości. So... don't worry, be happy man :)

fader_audio
15-01-2008, 23:10
zalezy od warunków przeważnie 200, jeśli zbyt długi czas a trzeba z ręki to 400, góra 800 w sporadycznych sytuacjach nawet 1600, przyznam ze raz sytuacja wymagała 3200, cóz...

MayQ
17-01-2008, 02:46
Na jak najniższym w danych warunkach. Czasami to nie robie w ogóle.
Generalnie jakimś tam standardem jest ISO 9001:P ale niestety jest to wartość nieosiągalna dla mojej małej czarnej która przy ISO 800 zaczyna scierwić i stroi fochy jak nie wiem chociaż w papierach ma wbite 1600. Ale i tak ją kacham za te wszystkie wady i zalety:)

BartEK4
18-01-2008, 23:14
tysiactrzysta , dwaczterysta

Seeker
19-01-2008, 01:10
"Przeciez Jacek nie napisał nic odkrywczego"

Zawisc...? ;)


" na jakim iso robicie fotki?"

Wszystko zalezy od przeznaczenia.
Poza tym ISO, to nie tylko szumy.
Jesli zalezy mi na detalu - do 400
kiedy detal mozna pominac, a zdjecie
"musi byc" przyzwoitej jakosci - do 800
Jezeli tresc jest wazniejsza od jakosci -
- w calym dostepnym zakresie.

Przy czym przyslony prawie wcale nie uzywam
do regulacji ilosci swiatla, wazniejsza jest GO.
Skali ISO tez najczesciej uzywam mocno skokowo,
czyli 100, 200, 400, 800 i 1600 (poza wyjatkiem
w postaci 640, co wynika ze sposobu
dzialania aparatu), gdyz czlowiek
zaczyna sie wtedy rozmieniac na drobne
i glowny watek przecieka przez palce.

Bardzo lubie krajobraz (w tym takze fotografowac ;) ).
To dla mnie temat najwazniejszy i na powazniejsze
wypady zabieram statyw (lub na niektore drobne,
ale tematyczne). Tu jestem w stanie wycisnac
z aparatu nawet rzeczy "niemozliwe" (szczegolnie
przy braku statywu, bo inaczej ISO 100 i "pilocikiem go").

Na inne tematy (z wyjatkiem przyrody) leje
ze sporej wysokosci w sposob dosc rozrzutny ;).
W zasadzie do rozwoju (edukacja, "produkcja"
i takie tam...) potrzebuje 2 elementow:
- znajomosc zasady dzialania,
- swiadomosc skali zjawiska.

Te dwie kwestie sa w stanie rozlozyc
na czynniki pierwsze cala "reszte swiata",
a poniewaz jestem az do upierdliwosci praktyczny...
wlasnie na tym sie zazwyczaj skupiam.

I stad wlasnie "skokowe ISO" oraz wiele innych,
podobnych sytuacji.

Kiedy sytuacja jest podbramkowa ("nie idzie, a musze"),
rzezbie do maksimum mozliwosci aparatu.
Kiedy wiem, ze naprawde nic sie nie da zrobic -
- nawet nie wyciagam zabawek.

Takie wlasnie jest
moje prywatne zdanie n.t. ustawien ISO ;)

golusek
21-01-2008, 20:06
witam
także posiadam 40tke i w zasadzie iso 200-400 (no chyba że jakaś kaplica sie trafi to i 800 nie jest takie straszne) i styka;) fakt faktem pstrykam z SIGMĄ 18-50 ale stałe f2.8 i SB600 znacznie ułatwiają sprawę także polecam inwestycje w szkiełko:-D