Zobacz pełną wersję : Firmware z D70 do D50? - czy ktoś coś na ten temat wie?
Czy ktoś spotkał sie już z takim pomysłem - i czy jest to możliwe?
Spróbuj, to się dowiesz. :D Ale lepiej wsześniej kilka razy się zastanów. :evil:
A może spróbuj od razu ten od D2X. :D
zielin, np dla trybu comander w lampie.. :mrgreen:
niestety ja softem z D70s nie dorobie wejścia na wezyk spustowy :(
A na powaznie to bym sie obawial eksperymentow.
ja bym nie ryzykował - jak jest dedykowany do d70 to tak niech będzie, po co robić eksperyment który może okazać się zgubny w skutkach
podejrzewam że po pierwsze się nie da bo aparat nie rozpozna tego softu jak upgrade firmwaru a nawet jakby się jakimś cudem dało to po kiego :twisted:
Kundzior
31-01-2006, 19:29
Mógł by ktoś zhaczyć soft z D50 i dodać troche trybów do lampy, i te ISO aby były pośrednie a nie 200, 400, 800, 1600 niby taka mała sprawa a problem.
Kundzior, uważaj bo zaraz zhaczysz ostrzeżenie. Admin i moderzy nigdy nie śpią. :mrgreen:
Kundzior
31-01-2006, 19:50
Oj chyba musze zerknąć do regulaminu forum. Nie wiem co w tym złego ze chcem więcej deczko takich dość kluczowych opcji bynajmniej w moim mniemaniu.
Nie wiem co w tym złego ze chcem więcej deczko takich dość kluczowych opcji bynajmniej w moim mniemaniu.
Bynajmniej rzeczywiście przydadzą się różne rzeczy. Zawsze marzyłem o bynajmniej 812 ISO - masz i od razu jaśniej; nie ma w tym nic złego (jak się kwilę pomyśli).
Kundzior, zawsze możesz wgrać firmware od D2X będziesz miał 8 klatek na sekundę i matrycę 12.4 MP. :mrgreen:
Kundzior
31-01-2006, 22:29
Heheh już pędzę szukać Softu od D2X hehe matryce to najwyzej kupie jeszcze jedną i pokombinuje jak wstawić 2 obok siebie :) 6 i 6 to 12ście
A wlasciwie po co Ci firmware do D50? Cos jest z nim nie tak czy co? :wink:
Aparat to nic innego, jak mechanizmy sterowane elektroniką. Nad całością czuwa oprogramowanie. Na pewno dużo więcej możnaby z elektroniki oraz mechanizmów wycisnąć modyfikując oprogramowanie. Aż się dziwię, że nikt tym się nie zajmuje - coś jak chip tuning w samochodach.
Nie rozumiem też co w tym złego, że gość o to zapytał?
Juan Diego
04-02-2006, 02:48
polecam ciekawskim forum nt. nagrywarek CD i DVD :) baaaardzo ładnie widać jakie są skutki zapakowania nie tego firmware:) nawet tej samej firmy! a żeby było śmieszniej, to często są to zmiany NIEODWRACALNE!! Okazałby się, znając życie,że taniej byłoby kupić od razu D70 niż D50 +koszty likwidacji "przeróbki" :)
Aparat to nic innego, jak mechanizmy sterowane elektroniką. Nad całością czuwa oprogramowanie. Na pewno dużo więcej możnaby z elektroniki oraz mechanizmów wycisnąć modyfikując oprogramowanie. Aż się dziwię, że nikt tym się nie zajmuje - coś jak chip tuning w samochodach.
Nie rozumiem też co w tym złego, że gość o to zapytał?
To proste. Oprogramowanie (m.in. rzecz jasna) mówi danej rzeczy, co ma zrobić po naciśnięciu jakiegoś guzika, przekręceniu pokrętła, lub innej sekwencji działań guzikowo-przyciskowo-nastawnych. I to na ogól w zależności od parudziesięciu ustawień - jeśli idzie o skomplikowane twory jak D50 i D70.
Wyobraź sobie teraz sytuację, że do D50 wgrywamy fw od D70, abstrahując od tego, czy to możliwe. Żeby to oprogramowanie zadziałało, wszytkie pokrętła, guziki, zestawy menu i inne ustawienia muszą być identyczne - w przeciwnym razie fw pokaże błąd. To zresztą byłoby pół biedy, gdyby aparat zgłosił błąd. Byłby to cud, gdyby aparat w ogóle ożył, bo podczas procedur rozruchowych po włączeniu powstałoby tyle błędów - że firmware niewątpliwie stwirdziłby całkowity zgon szpeja i odmówił dalszej współpracy.
Dlatego pytanie o wgranie firmware z D70 do D50 jest bez sensu.
Co innego zaś to wsteczny engeeniering i modyfikacja dedykowanego fw. Brylują w tym telefoniarze, przerabiający komórki - ale zauważ, że nikomu nie przychodzi do głowy wgrywanie fw od nie togo modelu co potrzeba (mimo wyraźnego podobiestwa guzików w telefonach).
Bardzo dobrze powiedziane! Za bomblem :!: :mrgreen:
Nie rozumiem też co w tym złego, że gość o to zapytał?
A to w tym złego, że pytanie zmierza w ściśle określonym kierunku - przerabiania softu :?: Pamiętaj, że trzeba zacząć od legalnego zakupu oprogramowania w wersjii źródłowej od Nikona, jeśli oni będą chcieli Ci to sprzedać. Inaczej będzie to zwykła kradzież. Potem można już się bawić - na własne ryzyko zniszczenia sprzętu. No chyba, że Nikon sprzeda Ci również kompletną dokumentację techniczną aparatu, obejmującą szczegółowe schematy elektroniczne i specyfikacje nietypowych elementów, które w tym aparacie zastosował. No i musisz jeszcze mieć dużo wiedzy i doświadczenia, ale to rozumem jest dla Ciebie drobiazg - potrzeba matką wynalazku. To wszystko jest niestety kompletnie nierealne - może za kilkadziesiąt lat, jak uznają, że są to już puszki muzealne i nie stanowią żadnego materiału do analiz dla konkurencji.
Na własną rękę i bez uzyskania zgody Nikona, możesz dokonywać przeróbek softu, jeśli umiesz, tylko na własny użytek i tylko w celu zapewnienia prawidłowej współpracy z innymi urządzeniami, które legalnie nabyłeś. Tłumacząc jaśniej, jeśli pojawi się nowa wersja standadu USB i twój aparat nie bedzie chciał z takim sprzętem współpracować, to możesz legalnie próbować to naprawić - we własnym zakresie i tylko na własny użytek. Ale sam wiesz, że to nierealne. :D
Eee, z tą legalnością to przegiąłeś. Równie dobrze firma Audi mogłaby mnie posądzić o kradzież gdybym ich silnik do malucha wstawił (czyt. zostawmy ten wątek, nie warto...)
Dla mnie oczywistym jest, że soft od D70 nie spasuje, podobnie oczywistą jest odpowiedzialność użytkownika.
Chodziło mi o modyfikacje, które mogłyby wnieść coś nowego. Na pewno nie jest problemem zmodyfikować/dodać funkcję klawisza blokady ekspozycji tak, by w momencie jego naciśnięcia aparat przeszedł w tryb SPOT. I tym by się aparatu nie zabiło. Ja osobiście bym sobie do menu dorzucił zakładkę "ulubione", tak jak mam w telefonie. Co jeszcze? Żeby lampę można było wyzwolić wraz z obiektywem bez procesora. No i jaki problem dodać pośrednie ISO? W żaden sposób nie ingerują te funkcje w sposób oddziaływania elektroniki na mechanikę. Pod warunkiem, że się wie jak to zrobić. Ja nie wiem. Karpko zapewne też, dlatego zadał pytanie.
I właśnie o to chodzi. Tylko, że firmware może przerobić Nikon, bo jest on jego właścicielem. Jeśli chce to zrobić ktoś inny, to może tylko firmware od Nikona kupić, lub go ukraść. Nikon przewidział dla D50 takie funkcje, jakie w nim są. Oczywiście można je rozszerzyć, ale wtedy będzie już D70s? Możesz oczywiście sam napisać taki firmware dla swojego aparatu od nowa. Ale raczej czarno to widzę bez kompletnej dokumentacji.
Nie zgadzam się w kwestii przerabiania oprogramowania, ale nie to jest w tej dyskusji istotne.
Możesz oczywiście sam napisać taki firmware dla swojego aparatu od nowa. Ale raczej czarno to widzę bez kompletnej dokumentacji.
Wasia to zrobił... Może nie napisał wszystkiego od początku, ale dał radę zdekompilować soft, znalazł odpowiednie funkcje i zmienił 300D w 10D. Oczywiście udało mu się to zrobić, bo te modele okazały się mieć identyczne flaki - ale nie sądzę, żeby miał dokumentację od Canona.
Po prostu był (jest) zdolny. :)
Co wcale nie zmienia kwalifikacji prawnej takich działań.
No właśnie. Tym sie różni informatyk (programista) od hakera. Ten pierwszy pisze własne programy, a ten drugi po prostu kradnie i lekko przerabia cudze programy. :evil: Zdolności mają tu znaczenie marginalne. Raczej chodzi o etykę - jeśli ktoś rozumie co to jest.
Dlatego podkreśliłem, że prawna kwalifikacja się nie zmienia. Co ciekawe, rosyjskie prawo nie zabrania wstecznego egineeringu (a przynajmniej było tak całkiem niedawno) - więc Wasia prawa własnego kraju nie złamał.
Jeśli wydaje Ci się, że sprawa jest taka prosta, powiem, że prawnicy wielu krajów od lat łamią zęby na tym problemie (mieszkasz tu, ale publikujesz osiągnięcia tak, że za granicą są dostępne). O ile wiem casus Wasi nie skończył się wyrokiem, choć łatwo gościa namierzyć...
Z podobnych spraw śledziłem kiedyś utarczki słowne pomiędzy Stevem Jobsem (robił za fishę w zarządzie u Macromedii) a rosyjskim crackerem, który notorycznie łamał ich zabezpieczenia... Wymieniali maile, i oczywiście Jobs groził tamtemu milionami kar i dożywotnim pierdlem - a Rosjanin przytaczał mu przepisy prawa, w myśl którego postępuje legalnie. I co? I nic - nikt nikogo nie zamknął do pierdla, nikt nikogo nie puścił z torbami - panowie dogadali się pomiędzy sobą, jeden dałpracę drugiemu i po sprawie.
Zdolności mają tu znaczenie marginalne.
Heh, obawiam się, że mają znaczenie wręcz kluczowe. POwiedziałbym, że taki cracker musi wiedzieć tyle samo ile sztab programistów, który rzecz pisał i jeszcze raz tyle, żeby dokonać wstecznego engineeringu.
Tylko, że ja pisałem o etyce.
Dobra, zakończmy już tą jałową dyskusję na temat aspektów filozoficzno-moralnych i wróćmy do wątku.
Jeśli ktoś zna sposób na podrasowanie mojego aparatu, to chętnie się dowiem. I niech nikogo nie interesuje co robię z MOIM aparatem :wink:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.