Zobacz pełną wersję : Nikon D50 a Canon EOS 300d
barracuda
30-01-2006, 10:26
Wiem, ze pewnie część forumowiczów może się obrazić za takie pytanie na tym forum ale musze je zadać. Tak więc, chciałbym kupić Nikona D50 jednak póki co nie mam jeszcze finansów na ten aparat. Na razie starczyłoby mi kasy na Canona EOS 300D. I tu moje pytanie: czy warto czasowo kupić ten aparat? Czy może ktoś miał do czynienia z tymi modelami i może powiedzieć czy różnica jest znaczna między 300D a D50? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
nie wiem ile kosztuje 300d ;=) ale d50 2000....jak chcesz czasowo to sie nie oplaca :mrgreen:
barracuda
30-01-2006, 10:35
300D za jakieś 1700 zl
Po roznicy w cenie sadzac bezsensem jest kupowac d300 na jakis czas.
barracuda
30-01-2006, 10:56
a pomijając już ta niewielką różnicę w cenie... Uważacie że Canon bardzo odbiega możliwościami i jakością zdjęć od Nikona? Osobiście nie jestes przekonany do Canona bo zawsze miałem do czynie nie z nikonami ale może różnica nie jest wielka?
Valdek_Tychy
30-01-2006, 10:58
Na jakiś czas,tzn.jaki?? miesiąc,dwa,rok?? a potem będziesz chciał 300D sprzedać i będziesz ileś tam kasy w plecy.Jeżeli jesteś przekonany,że chcesz D50 to dozbieraj i kup a nie zadowalaj się półśrodkami.Pamiętaj,że w naszym kraju rzeczy tymczasowe trwają najdłużej.
a pomijając już ta niewielką różnicę w cenie... Uważacie że Canon bardzo odbiega możliwościami i jakością zdjęć od Nikona? Osobiście nie jestes przekonany do Canona bo zawsze miałem do czynie nie z nikonami ale może różnica nie jest wielka?
Mozliwosciami bardzo odbiega od Nikona, jakoscia zdjec mniej.
Dozbieraj i kupuj D50. Szkoda wydawać kasę "tymczasowo" na inny sprzęt a tymbardziej inny system. Choć skoro zbierasz na razie na aparat to chyba nie bedziesz od razu rozbudowywał systemu? Mimo wszystko uważam, że niewarto kupić 300D a niedługo dokładać do tego interesu kasę żeby zmienić sprzęt. Inwestuj od razu w ten najlepszy system :wink:
Pawel Pawlak
30-01-2006, 19:08
Tak jak napisał arra możliwościami D50 przewyższa zdecydowanie 300D, materiał zdjęciowy z jednego i drugiego wyciśniesz podobny. Tylko zeby to osiagnąć w nikonie znacznie mniej zainwestujesz w sziełka.
dziki_lysy
30-01-2006, 21:13
właśnie wczoraj pozbylem sie mojego niedawno nabytego 300D. zdecydowanie nie polecam. kitowe szkło to beznadziejna masakra. i wykonanie jak dla mnie nieporównywalnie gorsze od D50...
zreszta jesli chcesz kupic canona i go sprzedac za jakis czas to bedziesz w plecy sporo bo ceny canonow spadaja z tygodnia na tydzien.
kupno 300D w moim przypadku uwazam za bardzo nietrafiony wybór.
wiec teraz szukam jakiegos D50 w rozsadnej cenie :]
pozdrawiam
GreenToad
31-01-2006, 01:05
Tak jak napisał arra możliwościami D50 przewyższa zdecydowanie 300D, materiał zdjęciowy z jednego i drugiego wyciśniesz podobny. Tylko zeby to osiagnąć w nikonie znacznie mniej zainwestujesz w sziełka.
Mógłby ktoś mi przetłumaczyć? nie bardzo rozumiem na czym polega zdecydowana wyższość d50, (według mnie) jedyne co zauważyłem to synchro z lampa. Z teog co miałem okazje zmacać to "wasiaware" potrafi naprawde podnieść wygode korzystania z 300d. Nie widze (może źle patrze, nie trolluje, pytam sie tylko) zdecydowanej przewagi d50. A jesli chodzi o obiektywy to do C i N to jedyne co widać napewno to to że Nikkory są droższe.
Pawel Pawlak
31-01-2006, 01:21
Tak jak napisał arra możliwościami D50 przewyższa zdecydowanie 300D, materiał zdjęciowy z jednego i drugiego wyciśniesz podobny. Tylko zeby to osiagnąć w nikonie znacznie mniej zainwestujesz w sziełka.
Mógłby ktoś mi przetłumaczyć? nie bardzo rozumiem na czym polega zdecydowana wyższość d50, (według mnie) jedyne co zauważyłem to synchro z lampa. Z teog co miałem okazje zmacać to "wasiaware" potrafi naprawde podnieść wygode korzystania z 300d. Nie widze (może źle patrze, nie trolluje, pytam sie tylko) zdecydowanej przewagi d50. A jesli chodzi o obiektywy to do C i N to jedyne co widać napewno to to że Nikkory są droższe.
Nie wiem jak bardzo "wasiware" poprawa męskość kastrata 300D, ale D50 nie zostało tak bezlitośnie okaleczone przez swoich twórców więc żadne protezy mu nie są potrzebne. Ma chyba wszystko czego można by chcieć od tej klasy body.
Jesli chodzi o obiektywy to pierwsze co przyszło mi do głowy po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, to że jesli tak niewiele widzisz to najwyraźniej nie powinieneś zabierać się za robienie zdjęć... Ale nie napisze tego, zeby nie zostać posądzonym o złosliwość. W takim razie przemilczę... O wyższości średniej klasy sprzęd nikona na podobna półką canona napisano już wystarczająco wiele... Wielu także widzi tę różnicę...
denka kitowe akurat sa podobnej jakosci. 18-55 Canona wbrew pozorom niejedno potrafi:
http://www.mysteryme.com/index.php?x=browse&category=16
a z ta wyzszoscia korpusu D50... moze nie przesadzajmy, co?
ujmujac to delikatnie: nie dziwi mnie, ze aparat zaprezentowany 1,5 roku pozniej ma nieco lepsza elektronike :mrgreen: fajnie, ze w 1,5 roku Nikon zdolal zbudowac korpus porownywalnej klasy, biorac pod uwage niedociagniecia konkurenta i nieco poprawiajac jego mozliwosci... sek w tym, ze 1,5 roku w tym swiecie to wiecznosc. wiec to osiagniecie geniuszu inzynierow N mi, oglednie mowiac, nie imponuje :oops:
co nie zmienia faktu, ze D50 fajny jest. i pomijajac brak drugiego kolka kontrolnego, bardzo wygodny w pracy. bez porownania bardziej niz trabanty Canona. na korzysc D50 jest ciut lepsze trzymanie w rece (kwestia gustu, ale raczej na korzysc) i lepsza obsluga (nie jestem fanem dzojstikow do Playstation).
300D do normalnej pracy wymaga odkastrowania. wtedy jest zupelnie przyzwoitym aparatem. aczkolwiek przy tej roznicy cenowej to chyba nie warto sie w niego pchac. rok temu to moze jeszcze, ale dzisiaj ten sprzet ciut myszka traci
ujmujac to delikatnie: nie dziwi mnie, ze aparat zaprezentowany 1,5 roku pozniej ma nieco lepsza elektronike :mrgreen: fajnie, ze w 1,5 roku Nikon zdolal zbudowac korpus porownywalnej klasy, biorac pod uwage niedociagniecia konkurenta i nieco poprawiajac jego mozliwosci... sek w tym, ze 1,5 roku w tym swiecie to wiecznosc. wiec to osiagniecie geniuszu inzynierow N mi, oglednie mowiac, nie imponuje :oops:
Geniuszami może nie są, ale na robocie sie znają. Cały pic polega na tym że tęgie łby od marketingu doszły do wniosku że te inżyniery za dobry korpus zdjełali (D70), wiec trza go troskę popsuć z jednej strony, a zdrugiej troszkę dopieścić, choć nie wiele.
Niestety nastały czasy w których to nie inżyniery budują sprzęty wszelakie jeno specjaliści od wciskania kitu.
GreenToad
31-01-2006, 03:03
rocznik, mam nadzieje ze masz racje wzgledem obiektywow sredniej klasy, bo zamierzam takowy kupic, a patrzac na "identycznik" Canona to zaoszczedzilbym na naprawde przyzwoitą karte pamieci. Mam nadzieje ze skoro "wielu widzi róznice" to tez ja zauwaze, i to wyraźnie.... nie chcąc być złośliwym :wink:
ps. w 300d mamy podglad glebii ostrosci, MLU (z wasia z tego co pamietam) i podswietlanie panelu statusu. d50 jest wykastrowany. Co nie znaczy ze jest zły. Ja jestem z niego zadowolony :mrgreen:
ps. w 300d mamy podglad glebii ostrosci, MLU (z wasia z tego co pamietam) i podswietlanie panelu statusu. d50 jest wykastrowany. Co nie znaczy ze jest zły. Ja jestem z niego zadowolony :mrgreen:
Czyli rzeczy kompletnie nie przydatne (poza podswietleniem) w amatorskim body. Przy tak malym wizjerze podglad i tak niewiele ci pokaze, MLU jest w Nikonie slabo przydatne ze wzgledu na hybrydowa migawke i miekka prace lustra, a nawet jakby mialo cos dawac, to szczerze mowiac nie widze zastosowania w amatorskim foceniu.
PS. Nie zapominaj o szybkosci dzialania aparatu. Jest baaaardzo duza roznica pomiedzy szybkoscia dzialania 300D i D50. Nie chodzi tylko o to ze 300D sie duzo dluzej uruchamia, co jest wierz mi bardzo irytujace, a o to ze 300D bardzo wolno pokazuje zdjecia po zrobieniu, co wiecej jak juz fotka sie pojawi to nie mozesz jej usunac ani powiekszyc. Te dwie rzeczy okrutnie irytowaly mnie w moim 10D.
Jednym slowem w Nikonie nie ma takiego napisu jak "Busy", w Canonie 300D bedziesz go widzal co fotke, pozdrawiam.
miałem ten sam dylemat, zdecydowałem sie na NIKONA i nie żałuję,
Bierz nikosia w ciemno canon 300d to już historia.
Geniuszami może nie są, ale na robocie sie znają. Cały pic polega na tym że tęgie łby od marketingu doszły do wniosku że te inżyniery za dobry korpus zdjełali (D70), wiec trza go troskę popsuć z jednej strony, a zdrugiej troszkę dopieścić, choć nie wiele.
Niestety nastały czasy w których to nie inżyniery budują sprzęty wszelakie jeno specjaliści od wciskania kitu.
na dokladnie takiej samej zasadzie jak opisales powstal 300D - z pokastrowania 10D. i to nawet taniej niz D50 z D70, bo matryca i cala elektronika byla ta sama, zmienila sie tylko puszka i pewne parametry w plikach DOS-a w srodku :)
w sumie to zrozumiale, bo nie oplaca sie projektowac 2 korpusow rownolegle, jesli wystarczy z powodzeniem jeden.
natomiast, wracajac do punktu wyjscia: D50 jest fajnym korpusem i w tym zestawieniu niewatpliwie wygrywa z "ciut" leciwym 300D. ale nie robmy z tego Nikona bog jeden wie jakiego konia roboczego a z 300D zabawki. bez przesady :)
a kwestia obitektywow kitowych... powiedzmy, ze mam odmienna opinie, niz ta, ktora wypadalo by miec. nie jestem fanem canonowskiego denka, ale nie robmy z niego kompletnego badziewia. podobnie jak robi sie badziewie z 17-40L, rownoczesnie jednym tchem piejac peany na rzecz 18-70 DX. po prostu: troche umiarkowania :)
Pawel Pawlak
31-01-2006, 15:57
ja pewnie według niektórych osób zaliczam sie do "żółtych okularów" ale nie jestem jakimś najgorętszym zwolennikiem kita18-70. Ale z tego co czytam, słyszę i wiem z autopsji to uwzgledniając stosunek ceny do jakości REWELACYJNY obiektyw. Natomias uwzględniając te same zależności cena/jakośc o denku 18-55 canona nie można powiedzieć że jest nawet przeciętne. O "L"ce 17-40 nie pisałem chyba nigdy że jest "badziewiem" choć trochę przy współpracy z cyfrowym body mu brakuje. natomiast jest to obiektyw zdecydowanie innej klasy niż oba poprzednie. Zwłaszcza jesli weźmiemy od uwagę plastykę, oddanie kolorów, kontrast i jakość wykonania. Ale i cena jego znacznie odbiega od C18-55 i N18-70.
Jeśli nie uwzględnia się szybkości obu aparatów (co w znaczny sposób przekłada się na komfort pracy) D50 jest zdecydowanie bardziej zaawansowanym aparatem niż 300D.
Tak sie składa że miałem 300D przez bardzo krótki czas właśnie z kitem 18-55 i oddałem go jak to było możliwe najszybciej. D70 z 18-70 to przy nim ekstraklasa a D50 jako zubozona wersja D70 nadal zdecydowanie go przewyższa...
Władca Pixeli
31-01-2006, 16:05
natomiast, wracajac do punktu wyjscia: D50 jest fajnym korpusem i w tym zestawieniu niewatpliwie wygrywa z "ciut" leciwym 300D. ale nie robmy z tego Nikona bog jeden wie jakiego konia roboczego a z 300D zabawki. bez przesady :)
a kwestia obitektywow kitowych... powiedzmy, ze mam odmienna opinie, niz ta, ktora wypadalo by miec. nie jestem fanem canonowskiego denka, ale nie robmy z niego kompletnego badziewia. podobnie jak robi sie badziewie z 17-40L, rownoczesnie jednym tchem piejac peany na rzecz 18-70 DX. po prostu: troche umiarkowania :)
Wystarczy na chwilę poczytać forum Canona aby przekonać się, że tam wszystkie opinię są zawsze obiektywne :mrgreen:
[quote=GreenToad]
Czyli rzeczy kompletnie nie przydatne (poza podswietleniem) w amatorskim body. Przy tak malym wizjerze podglad i tak niewiele ci pokaze, MLU jest w Nikonie slabo przydatne ze wzgledu na hybrydowa migawke i miekka prace lustra, a nawet jakby mialo cos dawac, to szczerze mowiac nie widze zastosowania w amatorskim foceniu.
To że nikon ma hybrydową migawkę, nie znaczy że MLU jest zbedne. Klepie głównie lustro, a to w nikonie mimo że nieźle wyważone jest w wielkości nie wiedziec czemu jak do FF, co raczej nie sprzyja wytłumienu. Podgląd go faktycznie w takich wizjerach jest mało przydatny, ale są sytuacje w których się da go wykożystac i warto go mieć. Tak samo jak warto mieć spoota, którego cannon nawet wsparty wasią nie ma.
Sam miałbym mały zgryz czy brać:
nowszą, szybszą konstrukcję z spootem czy
starszą hackowaną bez gwarancji, ale z MLU i podglądem GO.
Pawel Pawlak
31-01-2006, 18:39
Sam miałbym mały zgryz czy brać:
nowszą, szybszą konstrukcję z spootem czy
starszą hackowaną bez gwarancji, ale z MLU i podglądem GO.
:lol: :lol: :lol:
Sam miałbym mały zgryz czy brać:
nowszą, szybszą konstrukcję z spootem czy
starszą hackowaną bez gwarancji, ale z MLU i podglądem GO.
:lol: :lol: :lol:
Na szczęście te parę słoików, wyraźnie wskazuje paljuchem "weź ten, tego bier, bo do tamtego całą szklarnię trza wymieniać" :mrgreen:
I problem z głowy :lol:
To że nikon ma hybrydową migawkę, nie znaczy że MLU jest zbedne. Klepie głównie lustro, a to w nikonie mimo że nieźle wyważone jest w wielkości nie wiedziec czemu jak do FF, co raczej nie sprzyja wytłumienu. .
Tak, ale gdzies czytalem, ze ktos komus powiedzial, za tamten dostal od Nikona odpowiedz, ze MLU jest zbedne w D70 ze wzgledu na to ze rejestracja obrazu nastepuje dopiero po ustaniu wibracji lustra ;)
Pozdrawiam
Pawel Pawlak
31-01-2006, 19:45
To że nikon ma hybrydową migawkę, nie znaczy że MLU jest zbedne. Klepie głównie lustro, a to w nikonie mimo że nieźle wyważone jest w wielkości nie wiedziec czemu jak do FF, co raczej nie sprzyja wytłumienu. .
Tak, ale gdzies czytalem, ze ktos komus powiedzial, za tamten dostal od Nikona odpowiedz, ze MLU jest zbedne w D70 ze wzgledu na to ze rejestracja obrazu nastepuje dopiero po ustaniu wibracji lustra ;)
Pozdrawiam
Oficjalna stanowisko nikona jakie udało mi się usłyszeć na spotkaniu z tą że firmą to takie, że w D70/D70s/D50 nie ma i nie będzie MLU poniewaz jest to funkcja zarezerwowana dla lustrzanek profesjonalnych a taką żaden z powyzszych nie jest. Bardzo mnie tym zmrtwił i dlatego musiałem zmienić body ;)
Moim zdanien MLU w D70/70s/50 bardzo by się przydało, bo zrobienie ostrego zdjęcia dłuuugim tele, ze statywu nawet przy czasach 1/100 nie jest łatwe. D200 w trybi mlu daje radę z czasami 1/8 i 450mm ogniskowej :)
Tak, ale gdzies czytalem, ze ktos komus powiedzial, za tamten dostal od Nikona odpowiedz, ze MLU jest zbedne w D70 ze wzgledu na to ze rejestracja obrazu nastepuje dopiero po ustaniu wibracji lustra ;)
Baju baju bedziesz w raju. A co mieli mu powiedzieć że za tą kasę co dał to niech się pałuje a nie domaga MLU :mrgreen:
Jeżeli by tak faktycznie było to:
a) opóźnienie migawki powinno byc miniej więcej takie jak w marnych kompaktach
b) to po kiego grzyba w takim razie VR ?
MzMarcin
31-01-2006, 20:17
Ja myślę podobnie za Rocznikiem. Dla mnie praca migawki w D70 jest delikatnie mówiąc nie bardzo. Wystarczy dorwać coś ciut, ciut lepszego by mieć wręcz odrazę do tego urywającego rękę czegoś ;)
to mam pytanie: czy ktos zrobil w ogole test drzenia D70(s) przy uzywaniu dlugiej lufy na czasie 1/4s ???
bo sluchac w ciemno zapewnien producenta i potem nawet nie ogladac wlasnych zdjec.... gratuluje wiary w zapewnienia. ja jednak wole wiedziec co aparat potrafi, jesli mialbym nim robic na powaznie zdjecia
przy takiej konstrukcji jaka ma D70 wstrzas lustra nie powinien byc problemem. lustro jest male, miekko chodzace. ale na wszelki wypadek bym zrobil jakies testy przed wypowiadaniem na ten temat opinii.
Wystarczy na chwilę poczytać forum Canona aby przekonać się, że tam wszystkie opinię są zawsze obiektywne :mrgreen:
a co to ma do rzeczy? cos wiecej ponadto, ze chciales walnac idiotycznym argumentem "a u was bija Murzynow"? ktory akurat w zaden sposob nie przystaje do rzeczywistosci
b) to po kiego grzyba w takim razie VR ?
VR niekoniecznie musi byc skuteczny przy wybieraniu poruszenia korpusu. na pewno wartoby zrobic test jak sobie z takim czyms radzi
MzMarcin
31-01-2006, 22:12
Aha i nie chciał był żeby to co napisałem o migawce d70 było uznane zaraz zbyt dosadnie. Po prostu jej kultura pracy jak dla mnie oczywiście „odstaje” od takich tandemów(migawka/lustro) jak np. mają 20D i D200. Lustro w D70 wydaje się „ciężkie” i strasznie wolneee. Ale spowodowane to jest oczywiście inną konstrukcją „starszych braci” wymuszoną 5 klatkami.
Lustro w D70 wydaje się „ciężkie” i strasznie wolneee. Ale spowodowane to jest oczywiście inną konstrukcją „starszych braci” wymuszoną 5 klatkami.
ale jest cichutkie i miekko chodzi. jak robisz zdjecia w salach konferencyjnych czy reportaze "po cichaczu" to akurat to jest zaleta. inna sprawa, ze przy tej miekkosci D70 powinien byc mniej podatny na poruszenia przy braku MLU. nie testowalem, ale ide o zaklad, ze mozna bez MLU na stosunkowo dlugich ogniskowych robic zdjecia bez obawy o poruszenia
tak ze na dwoje babka wrozyla
MzMarcin
31-01-2006, 23:16
"tak ze na dwoje babka wrozyla" Jak wszędzie we wszystkim ;). A co do cichości i miękkości migawek Nikona to sprawa oczywista dla każdego Nikoniarza :)
A co do cichości i miękkości migawek Nikona to sprawa oczywista dla każdego Nikoniarza :)
hehe... a Ty wiesz jak fajnie jest podejsc do takiego posiadacza D70 i mu strzelic rasowym lustrem 10D? :mrgreen: potem szuka glosniczka w Nikoniku, bo mu sie wydaje, ze ten dzwiek jest odtwarzany z mp3 jak w jakiejs, nie przymierzajac, malpce ala Coolpikś :lol:
MzMarcin
01-02-2006, 00:43
akustyk,
Hehe
Pawel Pawlak
01-02-2006, 02:11
. nie testowalem, ale ide o zaklad, ze mozna bez MLU na stosunkowo dlugich ogniskowych robic zdjecia bez obawy o poruszenia
Po takich stwierdzeniach przestaję powaznie traktować Twoje wypowiedzi :|
D200 w trybi mlu daje radę z czasami 1/8 i 450mm ogniskowej :)
Ciekawe co w ten sposob fociles? ;)
MzMarcin
01-02-2006, 11:14
arra,
Sąsiadka za bardzo ruchliwa... ;)
Jasne ze body 300D jest leciwe to pierwsza tania lustrzanka na rynku, ale mozliwości odwzorowania chyba jednak lepsze od D50 co ?
http://www.dpreview.com/reviews/nikond50/page22.asp
Panowie bądźcie obiektywni ...
Jasne ze body 300D jest leciwe to pierwsza tania lustrzanka na rynku, ale mozliwości odwzorowania chyba jednak lepsze od D50 co ?
http://www.dpreview.com/reviews/nikond50/page22.asp
Panowie bądźcie obiektywni ...
Ma gorsze. Mialem 10D i wiem co mowie. To porownanie na dpreview jest dziwne, przy rozych ustawieniach domyslnych, roznych obiektywach i do tego w jpg, a JPG to bolaczka Nikona. Jezeli mowimy tylko o JPG to Canon wypada lepiej. Pozdrawiam
... a my i tak wolimy nikony :wink:
Ma gorsze. Mialem 10D i wiem co mowie. To porownanie na dpreview jest dziwne, przy rozych ustawieniach domyslnych, roznych obiektywach i do tego w jpg, a JPG to bolaczka Nikona. Jezeli mowimy tylko o JPG to Canon wypada lepiej. Pozdrawiam
Szczególnie gdy różnica w naświetlanu wynosi 1EV :wink:
Szczególnie gdy różnica w naświetlanu wynosi 1EV :wink:
nie nabijajmy sie ze staruszkow :) 10D/300D to prawie dziadki ery cyfrowej :lol:
Pawel Pawlak
02-02-2006, 13:12
Szczególnie gdy różnica w naświetlanu wynosi 1EV :wink:
nie nabijajmy sie ze staruszkow :) 10D/300D to prawie dziadki ery cyfrowej :lol:
Myślę ze jeden i drugi obrazuje wystarczajaco dobrze... O dziwo nikon mniej szumi ;)
Szczególnie gdy różnica w naświetlanu wynosi 1EV :wink:
nie nabijajmy sie ze staruszkow :) 10D/300D to prawie dziadki ery cyfrowej :lol:
A kto się nabija? Jak ktos twierdzi że jeden obrazuje inaczej od drugiego, to ja sie pytam, a jak mają obrazować identycznie jezeli różnica w ekspozycji na danym przykładzie wynosi 1EV.
szymony, co ty taki dokładny jesteś. 1EV w dół, 1EV w górę, 1EV w bok. Co to za różnica jak się poważne i profesjonalne testy robi. :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.